Czego szukasz

Jak zacząć zarabiać na rękodziele? Poznaj platformę Etsy!

Zajmujesz się rękodziełem, fotografią lub tworzeniem tutoriali i myślisz skąd wziąć nowych klientów? A gdyby istniała możliwość powiększenia Twojego rynku zbytu, powiedzmy o… cały świat 😉 i jeszcze mogłabyś sprzedawać swoje produkty po rozsądnych cenach, nie wydając fortuny na pośredników – czy podjęłabyś wyzwanie? Poznaj platformę Etsy i dowiedz się jak zacząć zarabiać na rękodziele! A potem odbierz bonus od nas!

  • Agnieszka Kumorek - 02/12/2017
rękodzieło artlantyda

Co to jest Etsy?

Etsy.com to amerykańska platforma sprzedażowa, która istnieje już od 2005 roku. Łączy twórców i kupujących z całego świata.

Idealna dla osób zajmujących się wszelkiego rodzaju rękodziełem, malarstwem, grafiką, projektowaniem, tworzeniem tutoriali, wyrobem dodatków do produkcji hand made, fotografią – jednym słowem dla wszystkich, którzy chcą zaoferować swoje unikalne produkty na rynku międzynarodowym.

kobieta patrząca na laptop
Najważniejsze pytanie jednak brzmi:

Jak zacząć zarabiać na Etsy?

Może wypunktujmy na początek zalety tego serwisu:

1. Rejestracja jest prosta, szybka i darmowa.

2. Za każdy wystawiony produkt płacisz tylko 20 centów.

3. Wystawiony produkt wyświetla się 4 miesiące! (Lub do momentu, gdy zostanie kupiony 😉

4. Od sprzedaży pobierana jest prowizja w wysokości 3,5% wartości sprzedaży.

5. Sprzedajesz produkty na rynku międzynarodowym – Twoje dzieła mogą zatem trafić do klientów z całego świata.

6. Nawiązujesz kontakty (biznesowe) z kupującymi i sprzedającymi z całego świata.

7. Zagraniczni użytkownicy doceniają rękodzieło i wiedzą, że ma swoją wartość, a więc także i cenę 😉

8. Możesz korzystać z bardzo obszernej pomocy, oferowanej przez sam serwis, m.in. z forum oraz specjalnego kursu, wprowadzającego Cię w świat Etsy.

Podsumowując, niski koszt prowadzenia sklepu, połączony z wielomilionowym rynkiem zbytu. Cudnie! 🙂

kobieta przegląda informacje na tablecie

Pewnie pomyślałaś teraz „Ok, wygląda fajnie, ale…” :

  • Czy uda mi się wyróżnić w tak dużej społeczności?
  • A koszty wysyłki zagranicznej? I jeszcze cło…
  • Jak się z tego później rozliczać?
  • Muszę dobrze znać język angielski?

To ważne pytania. Część z nich to kwestie prawne, z których trzeba się troszkę dokształcić, a część jest rozwiązywana przez sam serwis.

Natomiast język angielski… na pewno nie zaszkodzi jego minimalna znajomość. Na początku będzie bardzo pomocny przy tworzeniu wszystkich tekstów, opisów produktów i słów kluczowych w Twoim sklepie, a następnie (kiedy zaczniesz sprzedawać swoje rękodzieła) w kontaktach z klientami z całego świata.

Warto spojrzeć na to pozytywnie – języka najszybciej uczymy się w praktyce – w sklepie Etsy.com możesz więc skorzystać podwójnie 😉

Nie trzeba się obawiać. Wystarczy podejść do całej sprawy odpowiedzialnie i dobrze się przygotować. Nie odniesiesz przecież sukcesu jedynie zakładając konto 😉

Joanna Wieczorkiewicz, mama 2 dzieci, autorka tych pięknych przedmiotów, sprzedaje swoje produkty właśnie na Etsy.com.

rękodzieło artlantyda

Joanna jest organizatorką kursu on-line, który odkryje przed Tobą wszystkie tajemnice Etsy – nauczy Cię jak zabrać się za sprzedaż i jak zarabiać na tej platformie, a także pokaże jak uzyskać upragnione rezultaty.

Czego dowiesz się na kursie?

  • jak wystawiać produkty, fotografować je i opisywać,
  • jak dobierać słowa kluczowe,
  • jak pozyskać klientów na całym świecie,
  • jak się reklamować, promować i dotrzeć do większej liczby odbiorców,
  • jak stworzyć sklep, który w pełni odda ducha i filozofię Twojej marki.

A dodatkowo… zdobędziesz niezbędną wiedzę z zakresu: księgowości, prawa obowiązującego przy międzynarodowych transakcjach, nadawania przesyłek zagranicznych, zwiększania widoczności swojego sklepu poprzez działania na portalu Pinterest!

Kurs kierowany jest do osób początkujących, które dopiero planują założyć swój sklep na Etsy, dla tych, którzy obawiają się międzynarodowej sprzedaży, a jednocześnie chcą spróbować swoich sił na tym polu oraz dla zrezygnowanych, którzy porzucili swoje sklepy.

tablet z wyświetlonymi modułami kursu etsy

Dlaczego warto wziąć udział w kursie Etsy?

  • oszczędzisz ogromną ilość czasu potrzebną na samodzielne wyszukiwanie (i weryfikowanie informacji),
  • masz możliwość rozwiania wątpliwości pod okiem Ambasadorki Etsy Zunki Cichos i w grupie innych osób,
  • dostajesz w jednym miejscu wiedzę o Etsy, podstawach fotografii, potrzebnych zagadnieniach księgowo-prawnych, Pintereście,
  • pomaga Ci w uniknięciu najczęściej popełnianych błędów i wyznaczeniu strategii rozwoju sklepu,
  • pomaga Ci w reaktywowaniu „martwego sklepu”, jeśli kiedyś już próbowałaś swoich sił na Etsy, ale zniechęciłaś się brakiem sprzedaży.

cytat o kursie etsy

Do odważnych świat należy! 😉 Przekonaj się, że Etsy to idealne miejsce dla Twojego kreatywnego biznesu!

Kurs startuje 7 maja 2018 r. i potrwa 4 tygodnie. Zapisać można się od 16 do 27 kwietnia 🙂

Bonus od Mamo Pracuj

Kup kurs przez nasz link, a dodatkowo od nas otrzymasz bonus w postaci wywiadu, prezentacji Ciebie i Twojego sklepu!

Skorzystaj z tej szansy!

Tak, chcę kupić kurs i zarabiać na rękodziele! 

Na koniec jeszcze kilka słów od Zunki Cichos – Ambasadorki i polskiego guru Etsy, która krótko opowiada jak zaczęła sprzedawać na Etsy oraz dlaczego warto uczyć się właśnie od niej 🙂

Trzymamy kciuki!

A jeśli potrzebujesz jeszcze o coś dopytać, napisz do Joanny Wieczorkiewicz >>> [email protected]

Zdjęcia: Artlantyda, Akademia Kreatywnego Sprzedawania

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kumorek
Jestem osobą, która nie potrafi się nudzić. Lubię różnorodność, dlatego skończyłam studia łączące zajęcia humanistyczne, graficzne i informatyczne. Odpoczywam podczas długich spacerów, a znajomi wiedzą, że dobrej herbaty w miłym towarzystwie nigdy nie odmówię.
Podyskutuj

5 porad jak w wakacje odpocząć od pracy

Wakacje to nie urlop w ciepłych krajach. Wakacje to stan umysłu. Urlop kojarzy nam się z błogim spokojem i czasem, kiedy możemy robić to co lubimy najbardziej. Jednak mimo, że oczekiwanie na wakacje dopada każdego, to ostatecznie nie wszyscy dobrze radzimy sobie z byciem na wakacjach. Można by nawet pokusić się o stwierdzenie, że wiele z nas nie radzi sobie z byciem na wakacjach i wakacje to ciężkie zadanie. Dlaczego? Jak wyeliminować przyczynę stresu i naprawdę odpocząć od pracy?

  • Justyna Markusik - 04/08/2020
kobieta w słomkowym kapeluszu wypoczywa na leżaku

1. Zrób przerwę od wszystkiego

Praca naszą pasją – świetnie jeśli tak nam się życie ułoży, ale niezależnie, czy kochamy naszą pracę czy nie, czy rozwijamy własną firmę czy pracujemy na sukces korporacji, wakacje to czas kiedy warto zrobić sobie przerwę od wszystkiego.

Oczywiście jest to trudne i wymaga sporo gimnastyki organizacyjnej, ale warto pomyśleć o krótkim oddechu z dala od zadań. Mając mnóstwo obowiązków na głowie – może czasem wolimy część z nich zabrać ze sobą na urlop, ale czy to jest właściwa metoda? Oczywiście, nie biorę pod uwagę sytuacji, gdzie specyfika naszego stanowiska, czy pracodawca wymaga od nas bycia dostępnym.

Wierzę jednak, że w standardowych realiach można wszystko odpowiednio skoordynować. Ostatecznie, może to mieć świetny wpływ na naszą pracę – nabieramy dystansu, patrzymy na nasze pomysły czy problemy z innej perspektywy i to, co dwa tygodnie wcześniej wydawało nam się tematem nie do przeskoczenia, nagle okazuje się być prostym zadaniem.

2. Wyznacz osoby, które będą Cię zastępować  

Delegowanie zadań na koleżanki i kolegów podczas urlopu nie jest łatwe, ale…  często jednak to my same decydujemy się nie obarczać innych swoimi sprawami, mimo że ktoś nie miałby z tym żadnego problemu i stawiamy się w sytuacji trudnej do ogarnięcia. Jeśli wakacje spędzamy „w drodze”, za granicą czy w innej strefie czasowej, to trudno nam być w kontakcie, odpisywać na maile, czy kontaktować się z klientami, nawet jeśli sprawa byłaby naprawdę pilna.

Przeczytaj także: Jak dbać o siebie i swoje potrzeby w pracy?

3. Zaproponuj zasady komunikacji – kiedy będziesz dostępna

Postęp techniki ułatwił komunikację wszystkich ze wszystkimi. Wszyscy wszystko mogą wiedzieć, wszystko powiedzieć, dać znać, nawet jak ludzie ze sobą nie rozmawiają od lat, to wiedzą, na której plaży kto się opalał i z kim.

Szef czy współpracownicy mają mnóstwo możliwości nawiązania kontaktu z tobą, a ty? Jeśli nie zaproponujesz jasnych zasad komunikacji podczas urlopu, możesz sama na siebie ściągnąć lawinę trudnych sytuacji. To, co na  co dzień ułatwia nam pracę – na urlopie może okazać się utrapieniem.

Ukradkowe odbieranie telefonu, chowanie się w WC, żeby napisać maila, wieczorne telekonferencje z szefem – to przykłady wakacyjnych przeszkadzaczy. Jak jesteśmy na urlopie same, to najwyżej tylko nas może to zdenerwować. Gorzej jeśli towarzyszy nam rodzina, która oczekuje od nas pełnego zainteresowania. Jeśli sytuacja wymaga od nas bycia na bieżąco, warto wcześniej o tym uprzedzić najbliższych i ustalić czas, kiedy będziemy musiały ich na moment opuścić. Wtedy zagwarantujemy sobie spokój i komfort.

Nie ma nic gorszego niż piętrzące się wyrzuty sumienia na wakacjach – z jednej strony praca, z drugiej strony rodzina. Zamiast wakacyjnej błogiej radości – wakacyjny stres. Pomyślmy wcześniej i spróbujmy przewidzieć takie sytuacje, tak aby nasz urlop był prawdziwą przyjemnością.

Przeczytaj także: Jak mieć więcej czasu dla siebie?

4. Zaplanuj „nicnierobienie” albo nic nie planuj 😉

Wakacje to ma być wyjątkowy dla nas czas, niezależnie czy wyjeżdżamy w daleką podróż, czy odpoczywamy w domu, czy chcemy coś robić czy nic nie robić – uważam, że warto zaplanować nawet to „nicnierobienie”.  Nic nas wtedy nie zaskoczy, łatwiej nam będzie się zorganizować.

Jednak dla tych, dla których codzienność to rytm i harmonogram – wielką odmianą wakacyjną może być nieplanowanie niczego. Taki luz może być wytchnieniem i pozwoli nam na prawdziwy relaks.

5. Naprawdę odpocznij!

Najważniejsze są chęci i świadomość, że wakacje są czasem integracji rodziny, nadrabiania zaległości w byciu razem, poznawania siebie, pokazywania świata naszym dzieciom, odbudowywania relacji, jeśli ciężki rok je nadwyrężył. Wakacje to stan umysłu i warto czasem sobie na nie pozwolić, nawet jeśli naszym kierunkiem docelowym będzie kanapa i ciekawa książka, lub najbliższa piaskownica.

Przeczytaj także: Jak naładować swoje wewnętrzne baterie, nie tylko w czasach koronawirusa

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Justyna Markusik
Ekspert Talent Development/Trener Biznesu/Wykładowca i Coach. Od ponad 10 lat specjalizuje się w koordynowaniu kompleksowych procesów szkoleniowo - rozwojowych w organizacjach biznesowych oraz usprawnianiu procesów HRM w tym w szczególności komunikacji wewnętrznej i zarządzania talentami - https://www.linkedin.com/in/justyna-markusik-7566a1a/
Podyskutuj

Tworzę kołysanki dla sennych i bezsennych – Mamy kupują u Mam

"Kiedy byłam w ciąży, napisałam kołysankę dla swojej córeczki – chciałam, żeby miała własną, osobistą kołysankę, która będzie jej się kojarzyła z głosem i ciepłem mamy – i która stanie się piękną pamiątką na całe życie" . Kilka miesięcy później Aleksandra Dybowska, pomimo braku wykształcenia muzycznego, zaczęła tworzyć kolejne utwory, skierowane do tych wszystkich, którzy takiego muzycznego ukojenia potrzebują. "Kołysenne - to mój osobisty dowód na inspirujący wpływ macierzyństwa" - napisała w swoim liście Aleksandra. Zobacz co jeszcze tworzy! #MamyKupująUMam
  • Listy do Redakcji - 31/07/2020
Aleksandra Dybowska

Aleksandra Dybowska zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Stworzyłam Kołysenne jesienią 2018, kiedy po ponad roku zajmowania się głównie zaspokajaniem potrzeb swojego dziecka, zaczęłam bardzo potrzebować własnej przestrzeni. Ale fundament mojego miejsca powstał dużo wcześniej.

Kiedy byłam w ciąży, napisałam kołysankę dla swojej córeczki – chciałam, żeby miała własną, osobistą kołysankę, która będzie jej się kojarzyła z głosem i ciepłem mamy – i która stanie się piękną pamiątką na całe życie.

Przeczytaj także: Uczę kobiety holistycznego dbania o zdrowie i emocje – Mamy kupują u Mam

Kołysanki dla sennych i bezsennych

Kilka miesięcy później spotkałam na swojej drodze Rafała Balickiego, który stworzył do moich słów i melodii przepiękną aranżację muzyczną. Niedługo potem zaczęliśmy pracę nad kolejnym utworem. Później nad następnymi.

Nie dowierzałam temu, z jak ciepłym odbiorem spotkały się te kołysanki – tworzyłam je intuicyjnie, nie mam wykształcenia muzycznego. W tej chwili najbardziej doceniany utwór – „Kołysanka dla stęsknionej mamy” – ma ponad 10 000 wyświetleń, a Słuchacze piszą, że ta muzyka dotyka ich serc i wywołuje łzy wzruszenia.

To mój osobisty dowód na inspirujący wpływ doświadczenia macierzyństwa. I każdej mamie życzę tego, by odnalazła własną drogę w swojej macierzyńskiej rzeczywistości.

Kołysenne jest przestrzenią artystyczną otwartą dla wszystkich tych, którzy wieczorową porą błąkają się po internetowych zaułkach w poszukiwaniu ukojenia, utulenia, dobrej myśli po ciężkim dniu. Oferuję swoim Gościom takie utulenie w postaci:

  • autorskich kołysanek skierowanych w większości do dorosłych;
  • krótkich form literackich prozą poetycką z pozytywnym przesłaniem;
  • unikalnych czarno-białych grafik z kolorowym akcentem.

Moja twórczość ma dwa główne cele:

  • utulanie ludzi łagodnością, której bardzo potrzebują, ale gubią ją w codziennym biegu;
  • przedstawianie zwyczajnej codzienności w sposób poetycki, by motywować Odbiorców do poszukiwania piękna i spokoju w ich własnych światach – oraz we wspólnym świecie wszystkich ludzi.

Szczególnie istotną część projektu stanowi cykl utworów muzycznych, które dotykają ważnych wartości tkwiących w trudnych doświadczeniach. Niektóre z nich – jak np. „Kołysanka dla Tulisia” lub będąca właśnie w przygotowaniu „Kołysanka dla człowieka bez domu” – są inspirowane działalnością bliskich mojemu sercu fundacji i powstają po to, by wspierać tę działalność.

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Daj się utulić

Dotychczas opublikowałam 6 utworów z cyklu „Kołysanki dla sennych i bezsennych” – czyli mniej więcej połowę z planowanego zbioru.

Swojej pracy na ten moment nie mogę nazwać biznesem, ale moim marzeniem i celem na najbliższy czas jest wydanie płyty i pięknie ilustrowanej książki. W tym momencie zbieram materiał i staram się dotrzeć do szerszego grona odbiorców, dla których pracuję nad moim projektem.

Sytuacja związana z epidemią jeszcze bardziej utwierdziła mnie w przekonaniu, że ludzie potrzebują tego, co chcę im zaoferować – wsparcia w szukaniu spokoju i łagodności, szczególnie w tych trudnych chwilach.

Dostaję wiele sygnałów, że moja twórczość jest potrzebna, że spełnia swoją rolę jako artystyczny „utulacz” dla dorosłych.

Zapraszam do posłuchania!

Zdjęcie: archiwum prywatne Aleksandry

Przeczytaj także: Spakujemy dla Ciebie idealną torbę do porodu – Mamy kupują u Mam

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail