Czego szukasz

Jak wybrać idealny planer? Przegląd planerów na 2019 rok

Jak wybrać idealny planer? Wydawać by się mogło, że to błaha decyzja, a jednak nie. Przecież taki kalendarz, planer ma nam towarzyszyć często nawet przez cały rok. Przygotowałyśmy to zestawienie, żebyście zobaczyły co jest na rynku planerów i mogły wybrać ten jeden, idealny dla siebie. A uwierzycie, że to już nasz czwarty przegląd planerów? 🙂 Tak, tak. I podobnie jak w zeszłym roku, udało nam się zaprosić aż 11 autorek. Wśród nich są debiutanci. Same zobaczcie. Zapraszamy!

  • Ewa Moskalik - Pieper - 03/12/2018
10 planerów na 2019 rok

Jak wybrać idealny planer dla siebie?

To ogromna przyjemność móc gościć po raz czwarty w naszym zestawieniu tak imponującą ilość pięknych, tworzonych z pasją planerów. W naszym tegorocznym przeglądzie bierze udział 11 marek. W międzyczasie wiele pozycji zniknęło z rynku, ale pojawiło się też kilka nowości.

Wśród gości naszego przeglądu, podobnie jak w poprzednich latach, mamy planery kołowe, planery tygodniowe, dzienne, z datami i bez dat. Jednak zauważam pewien rosnący trend. W większości planerów spotkałam się z miejscem do planowania swojego budżetu i wydatków, z czym dotychczas rzadziej można było się spotkać. Uważam, że to bardzo dobry trend, bo kontrolowanie wydatków się po prostu się opłaca 🙂

Niektórzy z naszych uczestników przygotowali dla Was rabaty na planery 🙂 Wszystko znajdziecie w opisach.

Kolejny raz z nami

Design Your Life

Alina Szklarska to już weteranka naszych przeglądów 🙂 Ten fakt bardzo nas cieszy, ponieważ oznacza zaufanie, za które serdecznie dziękujemy! To również dowód, że planowanie się sprawdza i działa, co w przypadku planera Aliny dzieje się bez pomocy z góry narzuconych dat. Zaczynasz swoją przygodę z planowaniem wtedy, kiedy czujesz się na to gotowa. Nie musisz czekać na początek roku.

Alina swój pierwszy planer stworzyła w 2013 r. i jeszcze w tym samym roku, na prośbę swoich użytkowniczek przygotowała wersję drukowaną planera. Na stronie Aliny znajdziecie też inne jej autorskie narzędzia do planowania.

Jak już wspomniałam, planowanie z planerem Design Your Life możesz zacząć w dowolnym momencie, a jego inne cechy to:

  • wygodny format A5,
  • układ tygodniowy,
  • miejsce na plan roku,
  • 192 strony do planowania i organizacji,
  • 2 arkusze naklejek,
  • miejsce na postanowienia, plany i marzenia oraz notatki,
  • twarda, solidna oprawa z zamknięciem na magnes,
  • spięty białą, metalową sprężyną,
  • ciekawe, inspirujące cytaty,
  • rozbudowany układ tygodniowy – dzień za dniem z harmonogramem godzinowym,
  • strony z tygodniowym zestawieniem możesz wykorzystać do np. planowania menu lub budżetu.

Kod rabatowy MAMOPRACUJ – 10% zniżki na wszystkie produkty. Ważny do końca tego roku!

Glam Planner

Aneta Sawicka zaprojektowała swój planer dla kobiet, którym nie jest obojętne jak wygląda produkt, z którego mają korzystać dzień w dzień przez cały rok. To nie tylko użyteczny i spełniający wszelkie potrzeby organizacyjne kalendarz, ale również produkt stawiający na kobiecość i elegancję. Glam Planner nie jest obojętny również wobec trendów kolorystycznych, dlatego możesz kupić planery w kolorach eleganckiej szarości, śliwkowym lub morskim. Ten ostatni szczególnie wpada w oko. Dla fanek delikatnego pudrowego różu, też coś się znajdzie.

  • format A5,
  • 384 strony,
  • układ dzienny,
  • miejsca na podsumowanie każdego kwartału i miesiąca,
  • możliwość zapisania rocznego planu finansowego,
  • miejsce na notatki, wyzwania, listy prezentów, filmów i książek,
  • miejsce na listę haseł (to bardzo potrzebne w naszych czasach :)),
  • twarda oprawa ze złotymi okuciami i napisami.

15% na hasło : mamopracuj ważny do 15 grudnia

Happy Planner Madama

Teresa Kuhn i jej córka Klaudia Kuhn są już z nami po raz trzeci. To dla nas wielka przyjemność móc gościć jeden z najbardziej rozpoznawanych na rynku planerów. Happy Planer to oczywiście nie jest jedyny produkt tego od lat zgranego duetu, matki i córki. W nasze ręce trafił planer dzienny. W tym roku planery mają nową, ciekawą szatę graficzną.

Założę się, że są wśród Was osoby, które lubią wszystko notować, zapisywać, podkreślać kolorami i w ten sposób powstaje nie tylko symfonia barw, ale też planów, celów i pamiątkowych wpisów. Happy Planner jakby tylko na to czekał. Jest idealnym fundamentem do tej ferii barw i wydarzeń. Myślę, że może być idealnym uzupełnieniem barwnej, kreatywnej duszy, która nie będzie potrafiła rozstać się z nim nawet na moment.

Jeszcze jedna refleksja – po tych trzech latach obecności Madama w naszych przeglądach, mam nieodparte wrażenie, że obie Panie tworząc swoje planery po prostu dobrze się bawią i spełniają. 🙂

  • format A5, 150×210 mm,
  • 448 stron,
  • autorska, kolorowa mapa celów,
  • układ dzienny lub tygodniowy,
  • miejsce na notatki, kontakty oraz działania finansowe,
  • przestrzeń na 30-dniowe wyzwania oraz 12 motywacyjnych wkładek,
  • twarda oprawa, złote napisy i okucia, trzy tasiemki do zaznaczania,
  • waga 850 g.

Mam Planner 

Autorki Mam Planner towarzyszą nam od początku tworzenia naszych zestawień planerów, z czego również bardzo się cieszymy 🙂  Tworząc swój planer Agnieszka i Ania pozostawiły dużą swobodę planowania swoim użytkowniczkom.

Mam Planner bez problemu zmieści się już w średniej wielkości damskiej torebce, więc możesz mieć go zawsze przy sobie. Jego główne zalety to, że jest lekki i kompaktowy. Wnętrze planera jest zaprojektowane w uproszczony sposób, tak aby nie rozpraszać niepotrzebnie Twojej uwagi.

Planer jest pozbawiony dat i posiada wiele rubryk, które możesz przeznaczyć na co chcesz. Albo, podobnie jak w przypadku rodzinnego Mamy Kalendarza, zapisujesz zadania wszystkich członków rodziny, wtedy każdy ma swoją rubrykę, albo, jest to wyłącznie Twój kalendarz i rybryki służą do zapisywania Twoich spraw. Mam nadzieję, że jedna będzie na przyjemności. W tym roku, podobnie zresztą jak w poprzednich latach, Mam Planner ma nową szatę graficzną.

  • format 15x19x1 cm,
  • układ tygodniowy,
  • plan roczny,
  • spinany gumką, gumka na długopis, długopis z końcówką do tabletu,
  • tasiemka do zaznaczania,
  • arkusz kolorowych naklejek – NOWOŚĆ,
  • miejsce na dobre myśli, notatki,
  • kieszonka na ważne dokumenty,
  • twarda oprawa, zaokrąglone rogi.

10 % zniżki z kodem MP2018

OgarniamSię

Magdalena Mazurkiewicz ze swoimi kalendarzami bierze udział w naszym zestawieniu po raz drugi. W tym roku można zamówić sobie u Magdy planer personalizowany z bardzo dużym wybórem pięknych, niebanalnych okładek.

Zanim kupisz planer, możesz wybrać nie tylko podpis, okładkę, ale również układ kalendarza. Masz wiele opcji: planer dzienny bez dat na 3 m-ce, tygodniowy bez dat na 6 m-cy, tygodniowy bez dat na 12 m-cy oraz tygodniowe z datami na pierwsze pół roku lub na cały rok. Ogranicza Cię tylko liczba kartek.

Dodam jeszcze tylko, że oferta Magdy na planerach się nie kończy. Sama zobacz!

  • format A5,
  • układ tygodniowy lub dzienny,
  • z datami lub bez dat -Ty wybierasz,
  • spięty spiralą w kolorze białym lub czarnym – możesz wybrać,
  • personalizacja,
  • miękka oprawa.

Piękne Przydatne

Pamiętacie Anię Legenza, autorkę bloga Niebałaganka i Balancy Calendar? Ania i tym razem jest w naszym zestawieniu, ale już pod innym „szyldem”. Piękne Przydatne to nowa marka, pod którą swoje projekty, wspólnie z Sebastianem tworzy teraz Ania. Nazwa marki oddaje ideę projektów Ani. Jak sama mówi, ceni sobie rzeczy, które są ładne, ale jednocześnie praktyczne.
Planer Przydatne i Piękne taki właśnie jest.

  • format A5
  • widok tygodniowy,
  • wielość widoków pozwala na korzystanie z planera na różne sposoby,
  • bez dat,
  • cztery różne plany: roczny, kwartalny, miesięczny i tygodniowy, możesz robić plany i podsumowania,
  • miejsce na notatki,
  • odporna na zabrudzenia, elastyczna, miękka okładka.

Kupując 2 planery otrzymasz notes – gratis.

Simple Calendar

Podejrzewam, że tej marki nie muszę Wam szczególnie przedstawiać, tym bardziej, że w zeszłorocznym zestawieniu również brała udział. Autorka planerów, Monika Baczewska Aleksandropolou stworzyła planer typowo kobiecy. W tym roku zadbała również o piękne żywe kolory, ale znajdą też dla siebie planery miłośniczki spokojnych, pastelowych barw. Projektując swój kalendarz można zauważyć, że autorka zadbała o wszystkie obszary kobiecej aktywności. Znajdziesz miejsce na zapisanie swoich priorytetów, podziękowań i notatek tylko dla siebie.

W ofercie LoveSimple znajdziemy kalendarz na 2019 r. oraz planer dzienny bez dat. Z kalendarza będziemy korzystać przez cały rok, natomiast planer wystarcza tylko na pół roku.

  • format A5,
  • 404 strony,
  • waga 700 g,
  • zamawiając kalendarz możesz się spodziewać kilku bonusów w prezencie, bardzo przydatnych przy planowaniu,
  • przestrzeń na wyznaczanie celów, planów finansowych, domowego budżetu,
  • planer posiada wiele tabelek przeznaczonych na konkretne zapiski, co ułatwia planowanie i zapisywanie,
  • twarda oprawa, złote i srebrne napisy i okucia (w zależności od modelu),
  • w tym roku po raz pierwszy kalendarz posiada miejsce na plan roku, na 3 lata z góry oraz plan kwartalny na rok 2019 i 2020,
  • plan projektu – 3 rocznie.

Kod mamopracuj – aktywny do końca grudnia – 10% na kalendarze i planery.

Po raz pierwszy z nami

Dziennik Kobiety Niezależnej

Najlepszą rekomendacją Dziennika Kobiety Niezależnej dla wielu z Was zapewne będzie informacja, że Kamila Rowińska, autorka kalendarza, również planuje pracować z nim na co dzień 🙂

Dziennik powstał na prośbę kobiet i jest wynikiem ich realnych potrzeb. Kobiet, dla których sukces Kamili jest inspiracją do działania. To nie tylko miejsce do notowania ważnych wydarzeń, celów, planów oraz ich podsumowań. To również przestrzeń, w której możesz zapisywać i planować swoje wydatki. Kamila zadbała o miejsce na planowanie, ale również na podsumowanie i docenienie osiągniętych celów. Planer jest bardzo dopracowany, a Kamila nie byłaby sobą, gdyby nie spełniał on również funkcji motywacyjnej jego posiadaczkę, do realizacji wytyczonych celów.

  • format 175 x 240 mm,
  • 240 stron,
  • widok tygodniowy oraz miesięczny,
  • planer budżetu domowego,
  • posiada daty,
  • układ dnia godzinowy,
  • dodatkowe miejsce na notatki, planowanie comiesięcznego budżetu i podsumowanie miesiąca oraz cele na każdy miesiąc,
  • kolor malinowy,
  • inspirujące cytaty,
  • okładka z ekoskóry, trzy wstążeczki do zaznaczania, zamknięcie na gumkę i gumka na długopis,
  • waga 470 g.

Kupon zniżkowy 10% na hasło: mamopracuj, w związku z wyczerpaniem nakładu Dziennika Kobiety Niezależnej  rabat obowiązuje na Planery.

Pan Kalendarz

To już jego siódma z kolei odsłona, ale w naszym zestawieniu bierze udział po raz  pierwszy. Jest to wspólne dzieło grupy znajomych projektantów z Cuda Wianki Studio i Oku Miłe. Każdy z autorów kalendarza zaprojektował trzy miesiące. Jest to prosty w formie, niemalże eklektyczny kalendarz, który z powodzeniem może zmieścić się nie tylko w małej damskiej torebce, ale też w większej kieszeni 🙂

  • wielkość 115 x 165 mm,
  • 256 stron,
  • kolory czarny i złoty,
  • posiada daty,
  • dodatkowe strony na notatki,
  • zaokrąglone rogi,
  • posiada cztery wersje okładek, wewnątrz jest taki sam we wszystkich wariantach, wstążeczka do zaznaczania,
  • wzmocniony grzbiet, twarda oprawa, zamknięcie na gumkę.

Zestaw pocztówek gratis na hasło „mamo pracuj” w komentarzu do zamówienia.

Planer taki jak Ty

Czyli jaki? Ostatecznie to Ty decydujesz 🙂 bo jest to jeden z planerów w naszym zestawieniu, który jest bez dat. I to od Ciebie zależy kiedy zaczynasz. Może początek roku na planownie, to nie jest dla Ciebie odpowiedni czas? Ty wybierasz. Ten planer będzie taki ja Ty 🙂 Znajdziesz w nim harmonogram miesięczny, tygodniowy plan, listę rzeczy do zrobienia każdego dnia, cytaty, miejsce na menu, listę zakupów oraz na dodatkowe podsumowania i notatki, a także na wpisanie planu zajęć lekcyjnych swoich dzieci.

Planer Taki jak Ty miał swoją premierę zupełnie niedawno. Jest w sprzedaży od 31. 10. 2018 r. i został wydany nakładem Wydawnictwa Czwarta Strona. Dla wielbicielek Gabrieli Gargaś miłą informacją może być, że w planerze wykorzystano cytaty z książek autorki.

  • format A5,
  • kolory pastelowe,
  • planer bez dat,
  • widok tygodniowy,
  • dodatkowe strony na weekend i podsumowanie tygodnia,
  • cytaty,
  • twarda oprawa,
  • miejsce na notatki, plany i cele,
  • trzy wstążeczki do zaznaczania,
  • zaokrąglone rogi stron i okładki.

Planner & Co

Jeśli cenisz sobie prostotę i przejrzystość to jest to idealny planer dla Ciebie. Narzucone masz tylko daty, więc planowanie możesz zacząć już z początkiem roku, jednak jego układ pozwala na pełną swobodę. Nie ma w nim sztywnych tabel z godzinami i harmonogramem. Ten kalendarz możesz dopasować do swojego rytmu dnia. Masz miejsce na notatki i zadania do zrobienia na dzisiaj oraz na to, co właśnie teraz jest dla Ciebie najważniejsze.

Autorka planera, Katarzyna Walacik przygotowała dwa rodzaje kolekcji. Jedna to kolekcja Linen z płócienną okładką i złotymi napisami. Druga to kolekcja Pastel z matową okładką, złotymi napisami i okuciami.

Katarzyna pomyślała również o Panach. Bo kto powiedział, że planowanie to domena kobiet? 🙂 W wersji kolorystycznej navy lub black, ten planer może również sprawdzić się dla Twojego partnera. Jeśli lubi planowanie, to będzie udany prezent pod choinkę 🙂

  • format A5
  • kolory: różowy, navy, black,
  • 388 stron,
  • układ dzienny, weekend na jednej stronie,
  • okładka lniana, twarda oprawa,
  • tracker dobrych nawyków,
  • bez podziału godzinowego i harmonogramów,
  • wstążeczka do zaznaczania.

10% rabatu na hasło MAMOPRACUJ, promocja trwa do 12.12.2018 r.

Zdjęcia: zdjęcie planera OgarniamSię – własność Magdalena Mazurkiewicz; pozostałe zdjęcia Alina Gamza Fotografia

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.

Żyć szczęśliwie = bez Facebooka? Jaki wpływ mają na nas social media?

Wielu z nas nie wyobraża sobie już życia bez Facebooka, Instagrama, Twittera czy Snapchata. Social media są oczywistą i naturalną częścią naszej codzienności. Czy jednak przez to jesteśmy szczęśliwsi? Jak wskazują badania przeprowadzane przez ostatnie lata – niekoniecznie.
  • Karolina Wojtaś - 10/07/2019
młoda kobieta z telefonem w ręce

Jaki wpływ mają na nas social media?

Choć niemal każdy z nas skarży się na za krótką dobę, okazuje się, że na social media znajdujemy czas. Według raportu firmy McKinsey („Cyfrowi Polacy – przyśpieszenie e-rewolucji”) aż 72% Polaków między 15 a 64 rokiem życia codziennie korzysta z Facebooka i innych mediów społecznościowych.

Z kolei według Mediakix, przeciętny człowiek spędza w social media aż około 5 lat swojego życia – przy założeniu, że spędzamy około 40 minut dziennie w serwisie YouTube, 35 minut na Facebooku, 25 minut na Snapchacie, 15 na Instagramie oraz minutkę na Twitterze, który w naszym kraju nie jest jeszcze szalenie popularny.

Czy jesteśmy tego świadomi? Oczywiście. Wszyscy wiemy, że podczas przeglądania nowych wpisów znajomych czy oglądania zarekomendowanych przez nich filmów czas ucieka w szalonym tempie. Część z nas regularnie obiecuje sobie ograniczenie czasu spędzonego właśnie w social mediach, niektórzy nawet ostatecznie rezygnują z wirtualnego życia. Warto w tym miejscu wspomnieć, że w jednym z badań aż 41% użytkowników Facebooka i Instagrama stwierdziło, że media społecznościowe zabierają im za dużo wolnego czasu (za: Independent.com).

Social media – pożeracze czasu

O współczesnych młodych ludziach, uzależnionych od social mediów, mówi się, że są próżni i skoncentrowani na sobie. To niekoniecznie tak. Potrzeby uznania i przynależności, czyli ostatnie w znanej piramidzie Maslowa, są nie tylko naturalne, ale i bardzo silne. Kiedyś spełnialiśmy te potrzeby, spędzając czas w towarzystwie bliskich i znajomych, a poziom sympatii wobec własnej osoby można było ocenić poprzez ilość zaproszeń na domówki czy choćby grille. Dzisiaj uznanie i przynależność do grupy definiują „lajki” na Facebooku oraz pozytywne komentarze.

Oczywiście zdobycie uznania w mediach społecznościowych jest znacznie trudniejsze niż uzyskanie sympatii poprzez uczestniczenie w imprezie „na żywo”. Zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę działalność tzw. „hejterów” czy znacznie większą gotowość ludzi do krytykowania, gdy są oddzieli od prawdziwego świata ekranem.

Facebook = problemy z samooceną

Zarówno ta krytyka (którą rzadko można nazwać konstruktywną), jak i hejt, mocno zaniżają nasze poczucie wartości. Na problemy z samooceną u osób korzystających z Facebooka ma także wpływ naturalne porównywanie swojego życia z tym, co widzimy na ekranie, czyli z „idealnym” życiem znajomych. Wyniki badania przeprowadzonego w Kopenhadze wskazują, że ludzie nagminnie korzystający z Facebooka często cierpią na „facebookową zazdrość”. Czego zazdrościmy?

Wszystkiego – wakacji w Grecji, szczęścia rodzinnego, narodzin nowego członka rodziny (nawet, gdy sami nie planujemy kolejnego dziecka), pracy i pasji. Zazdrościmy, bo informacje, które widzimy na ekranie, są umiejętnie podane. Nikt nie wspomni o awanturze z mężem i podejrzeniach o niewierność, a fotki z Grecji, na których para promienieje szczęściem, w ogóle nie nasuwają takich podejrzeń.

Fotografia noworodka w objęciach mamy, z przeszczęśliwym ojcem przy boku, nie pozwalają sądzić, że oboje są zmęczeni, a on to właściwie zastanawia się, kiedy minie jej baby blues. Widzimy to, co mamy zobaczyć – lukier, słodycz, szczęście. I wierzymy, że ktoś tak żyje, w wiecznym uśmiechu, w wiecznej radości. Tylko dlaczego to nie jesteśmy my?

Facebook ma zatem ogromny wpływ na naszą samoocenę – po pierwsze, z racji wspomnianego dysonansu między „udanym” życiem innych a własnym (krzyczące, nieposłuszne dzieci, kiepska praca z czepiającym się szefem, mąż, któremu trzeba palcem wskazać, gdzie jest zmywarka). Po drugie, z racji porównywania choćby swojej… sylwetki.

Badania Martina Graffa z University of South Wales wskazują, że kobiety spędzające mniej niż godzinę dziennie na Facebooku znacznie pozytywniej oceniają swoją figurę niż te, które lubują się w przesiadywaniu w social mediach. Dlaczego? Bo te pierwsze nie stykają się tak często z wyidealizowanymi fotografiami, więc po prostu bardziej siebie lubią.

Samotność w obliczu social mediów

Na samym końcu, choć nie najmniej ważne, są problemy z nawiązywaniem głębszych relacji oraz samotność – one także są skutkiem nadmiernego korzystania z social mediów. Jak udowodnili badacze, dłuższe braki w komunikacji niewerbalnej (gesty, dotyk, spojrzenie) powodują, że oceniamy nasze życie jako gorszej jakości – pewnych komponentów komunikacji nie da się zastąpić nawet najbardziej odpowiednim emotikonem.

Im dłużej nie spotykamy się z ludźmi albo spotykamy się tylko w sieci, tym bardziej jesteśmy też narażeni na samotność. Wchodzimy w koło wzajemnej gloryfikacji, lajkujemy, komentujemy i wstawiamy swoje „idealne” zdjęcia, a w ostateczności i tak potrzebujemy kogoś, komu można byłoby się zwyczajnie wygadać, powiedzieć: „Ale mam beznadziejny dzień”. Problem w tym, że im więcej czasu spędzamy w social mediach, tym mniej poświęcamy na kontakty „w realu”. Te zaległości czasem trudno odrobić. Skutek? Głębokie poczucie osamotnienia.

Social media mogą być ok. Pod pewnymi warunkami

Coraz więcej osób decyduje się na ucieczkę od social mediów, choć to najbardziej kategoryczne rozwiązanie. Ty nie musisz tego robić. Wystarczy, że ograniczysz czas spędzany na Facebooku, Instagramie czy Snapchacie. I zaczniesz traktować media społecznościowe jako dodatek do prawdziwego życia, a nie jego zastępnik.

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Karolina Wojtaś
Mama, żona, psycholog i redaktor. Spełniona zawodowo dzięki miłości do pisania, szczęśliwa prywatnie dzięki mężowi i dwóm cudownym synom. W krótkim czasie "tylko dla siebie” czyta, szyje… albo znowu pisze.

Wakacyjna apteczka – co powinnaś do niej spakować?

Czym charakteryzują się wyjazdy z dziećmi? Między innymi tym, że są nieprzewidywalne. Może nie wydarzyć się nic, a może dziać się naprawdę sporo – upadki, insekty, problemy żołądkowe…W myśl przysłowia ”przezorny zawsze ubezpieczony” lepiej jest przygotować się na różne dolegliwości przed wyjazdem i mieć pod ręką wakacyjną apteczkę.
  • Kasia Myślicka - 10/07/2019
rodzina pakuje walizkę na wakacyjny wyjazd

Podstawowy zestaw nie zajmuje aż tak wiele miejsca, a skompletować go można pamiętając o kilku najważniejszych zagadnieniach:

  • temperatura i bóle,
  • ochrona przed słońcem,
  • owady i pogryzienia,
  • skaleczenia i upadki,
  • problemy żołądkowe oraz
  • choroba lokomocyjna.

Oczywiście można byłoby wymieniać różne przypadłości w nieskończoność. Jednak nie przesadzajmy z rozmiarem apteczki. Zawsze w końcu można udać się do apteki, a przy poważniejszych objawach lepiej jest skonsultować się z lekarzem.

Wakacje z dziećmi – niezbędne w apteczce

Podstawą, która zawsze powinna być pod ręką przy podróżach z dziećmi jest termometr oraz lek na ból i gorączkę.

Ochrona przeciwsłoneczna

Nie może także zabraknąć ochrony przed słońcem. To nie jest coś co zawiera apteczka, ale traktujmy ten temat poważnie. Przy kupowaniu kremu wybieramy specjalne formuły dla dzieci. Im większy filtr SPF, tym lepiej. Zwłaszcza gdy jedziemy na Południe Europy – 50 SPF nie mniej! Drugi punkt obowiązkowy, to balsam po opalaniu. Nawet, gdy stosowaliśmy krem z filtrem, skóra była narażona na działanie słońca i dobrze jest jej ulżyć i ją nawilżyć. W przypadku oparzenia, koniecznie pokryć skórę pianką na oparzenia.

Komary, kleszcze i inne owady

Spray lub żel przeciw komarom i kleszczom to podstawa, nawet jeśli nie planujemy wakacji w lesie. Dlatego że są wszędzie! Niestety. Z kolei maść łagodząca swędzenie działa cuda. Nie jestem pewna, czy to efekt placebo, ale wystarczy posmarować i narzekanie się kończy 🙂 Jeśli planujemy wakacje na wsi lub w lesie, dobrze jest mieć ze sobą zestaw do wyciągania kleszczy.

Skaleczenia i stłuczenia

To chyba najczęstsza przypadłość wakacyjna – upadki, obtarcia to chleb powszedni przy najmłodszych dzieciach. Podstawą są więc plasterki różnej wielkości, gaza i bandaż, preparat do odkażania ran. Na rozcięcia warto mieć plasterki chirurgiczne. Możemy dodatkowo zaopatrzyć się w żel pomagający w gojeniu się ran, pomaga także na poparzenia. Z kolei na potłuczenia idealny jest żel arnikowy -zapobiega robieniu się guzów. Bardzo wygodny jest w postaci sticku.

Problemy żołądkowe

Najmniej przyjemna przypadłość, niestety może się zdarzyć w najmniej odpowiednim momencie. Biegunka jest niebezpieczna z powodu odwodnienia. Warto mieć przy sobie płyny nawadniające w postaci kropli dla najmłodszych lub saszetek z rozpuszczalnym proszkiem dla starszych dzieci.

Choroba lokomocyjna

Młodszym dzieciom można podawać tylko preparaty ziołowe. Sprawdzone działanie ma imbir. Od 6-tego roku życia można podawać aviomarin. Należy pamiętać, że ma właściwości nasenne. Można także spróbować opaski uciskowej na nadgarstek.

Apteczka przygotowana, walizki spakowane, teraz tylko miejmy nadzieję, że wakacje upłyną w spokoju i nie trzeba będzie do niej sięgać.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Kasia Myślicka
Mama kilkuletnich bliźniaków, które stara się zarazić swoją pasją do podróży i aktywnego trybu życia. Od kilku lat mieszka w Prowansji. Po godzinach prowadzi blog Kids&Go, na którym zamieszcza informacje o sprawdzonych miejscach na wyjazdy z dziećmi i praktyczne porady przydatne do planowania rodzinnych podróży.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail