Czego szukasz

Jak szukać pracy, będąc etatową mamą – część 1

Znakomita większość kobiet decydujących się na potomstwo jeszcze w ciąży zakłada, że niedługo po porodzie wróci do pracy. W pewnym stopniu łatwiej mają te, których pracodawcy rzeczywiście nie traktują ciąży jak choroby, a macierzyństwa jako zła koniecznego i chętnie witają młode mamy wracające z urlopów macierzyńskich. Ale są i takie, które zmuszone są szukać nowej pracy, ponieważ w starej nie ma już dla nich miejsca. Jak więc przekonać potencjalnego pracodawcę do swoich umiejętności i jak w ogóle zabrać się za szukanie pracy? Zapraszam do pierwszej części artykułu!

  • Dominika Cienkiewicz - 18/04/2012

Jak szukać pracy?

Podejmując próbę odpowiedzenia sobie na pytanie – jak szukać pracy jako świeżo upieczona mama, chcąca rozwijać się zawodowo, zadałam sobie pytanie: jaka jest różnica, jeśli w ogóle jest, między mamami i nie-mamami w sposobie poszukiwania pracy?

Pierwsze, co przyszło mi do głowy, to czas. Nie-mamy mają go zdecydowanie więcej niż mamy. Bo zarówno poszukiwanie pracy, jak i sama praca wymagają czasu, którego mamy nie będą w stanie poświęcić dziecku. Pytaniem więc zasadniczym jest tutaj – jak dużo czasu mama chce poświęcić pracy? Przecież już poszukiwanie pracy samo w sobie jest pracą! To jak projekt: z przygotowaniem, planem, określonymi celami i ofertą.

Cele projektu: „szukam pracy”

Zatrzymajmy się na chwilkę przy wspomnianych celach. Odpowiadając na pytanie: „Jak dobrze określić swoje cele” wykorzystajmy regułę SMART, z jej najistotniejszymi kryteriami, które powinny spełniać dobre i sensowne cele.

Zaczynając od początku, cel winien być konkretny (ang. Specific). Nie wystarczy ogólne stwierdzenie: „chcę znaleźć pracę”. Trzeba włożyć w przygotowanie trochę wysiłku, określając konkretnie: jaka praca w obecnym okresie mojego życia (przy założeniu, że bycie mamą jest jednym z priorytetów) da mi spełnienie zawodowe, ile chcę/mogę zarabiać, a przede wszystkim, ile czasu chcę poświęcić na pracę, a ile na wychowywanie dziecka.

Kolejna cecha dobrego celu to mierzalność (ang. Measurable). To nic innego jak określona miara realizacji celu, czyli np. znajdę pracę w ciągu najbliższych 5 miesięcy. Warto tu uwzględnić realny czas, jaki mogę poświęcić sobie, będąc wciąż pełnoetatową mamą. Założenie bowiem znalezienia pracy w dwa tygodnie prawdopodobnie zrodzi jedynie frustrację i zniechęcenie. Natomiast założenie realnych możliwości i czasu – da podstawy do przygotowania spokojnego i konsekwentnego działania.

Cel też musi być osiągalny (ang. Achievable). Za tym idzie konieczność określenia swoich zasobów, tego, co potrafię, w czym mam doświadczenie, jakie są moje aspiracje zawodowe. Warto też zastanowić się, czego się nauczyłam przez ostatni rok czy dwa i czy to może być przydatne dla potencjalnego pracodawcy. Świetną metodą, wspomagającą analizę swoich mocnych i słabych stron, jest analiza SWOT, ale o tym nieco później.

Cel też winien być racjonalny (ang. Rational). Cel ma sens wyłącznie w odniesieniu do realnego życia i powinien uwzględniać nasze priorytety. W tym więc przypadku jako młoda mama może warto rozważyć pracę na ½ lub ¾ etatu, pracując jako freelancer czy wszelkie inne opcje czasowe, jakie przewiduje kodeks pracy i wola pracodawcy. Tu też warto wrócić do samego początku reguły SMART – ile czasu racjonalnie jestem w stanie poświęcić pracy, nie zaniedbując obowiązków, które mam jako mama?

I na sam koniec, cel musi też być możliwy do prześledzenia (ang. Trackable). Na każdym etapie realizacji celu musimy umieć określić, na ile zbliżamy się do jego osiągnięcia.

Ważne jest to, że takie monitorowanie działań daje możliwość ich korygowania. Trzeba więc ustalić konkretny harmonogram czynności, np. codziennie przez pół godziny przeglądać oferty pracy. Ważne, by nie zostawiać tego na święte: „kiedy dzieci pójdą już spać”, bo wtedy zwykle myśli się już tylko o tym, by odpocząć, a poszukiwanie pracy nie należy do tej kategorii aktywności. Można wyznaczyć sobie 2 określone dni w tygodniu, w których wysyłane są aplikacje. Ważne jest też, by sprawdzać i zapisywać, na które z nich przychodzą odpowiedzi, aby zorientować się, gdzie mamy największe szanse.

Czy mama może być elastyczna?

Drugą znaczącą różnicą w podziale mamy i nie-mamy obok czasu jest bez wątpienia elastyczność. Nie-mamy w założeniu są bardziej dyspozycyjne niż mamy. I tu znowu zahaczamy o wspomniany czas, tym razem już w pracy.

Oczywiście, żaden pracodawca nie może skłonić swojego pracownika do zostawania po godzinach, chyba że jest to wcześniej uzgodnione przez obie strony. Niemniej jednak wiadomo, że im pracownik bardziej elastyczny (czytaj: w tzw. sytuacji podbramkowej oddaje się do dyspozycji pracodawcy), tym cenniejszy (w tym konkretnym aspekcie) dla niego. Pytanie więc, czy jako mama:

  1. Jestem w stanie być równie elastyczna jak nie-mama?

  2. Co mogę pracodawcy zaproponować w zamian za moją „ograniczoną dyspozycyjność czasową” – jeśli takowa występuje?

Zatrzymajmy się przy pierwszym pytaniu. Zastanów się, co w tej kwestii możesz zaoferować pracodawcy? Porozmawiaj z partnerem, dziadkami, przyjaciółmi – na ile mogą Cię wesprzeć. Rozglądnij się w okolicy za klubami, żłobkami, przedszkolami – jak wygląda ich dostępność? A może istnieje opcja pracy z domu, czyli telepraca? – warto takie pytania sobie przygotować i zadać pracodawcy, kiedy już zaprosi nas na rozmowę kwalifikacyjną.

Kobieta, Mama, Pracownik

Szukając dalszych znaczących różnic, podjęłam próbę przeprowadzenia sondy wśród znajomych. Pytałam: jaka jest – jeśli jest – różnica między mamami pracującymi a pracującymi nie-mamami? Odpowiedzi były w większości jednokierunkowe: mamy są mniej pewnymi pracownikami niż nie-mamy. Bo „zagrożenie” kolejnej ciąży, bo choroby dzieci, bo mniej dyspozycyjne itd. Choć to konkluzja mocno stereotypowa, trzeba się z nią zmierzyć. Nietrudno jest bowiem przyjąć jako prawdę, że wszyscy mamy równe szanse, skoro rzeczywistość „nieco” odbiega od tego założenia. Dowodem tego jest choćby to, że wiele kobiet odkłada decyzję o urodzeniu dziecka w obawie przed potencjalnymi, negatywnymi zawodowymi konsekwencjami. Obiegowe i znane są też opinie, że decyzja o dziecku to kres kariery zawodowej bądź w najlepszym przypadku – znaczne wydłużenie drogi do spektakularnego awansu. A pracodawca chce mieć oczywiście nie tylko najlepszych pracowników, ale i stabilnych. Nie przepada za nieoczekiwanymi niespodziankami, które wymuszają niekoniecznie pożądaną zmianę. I to jest poniekąd zrozumiałe – bo sprawdzony i stabilny pracownik zwiększa gwarancję realizacji wyznaczonych celów, a to w konsekwencji daje sukces przekładalny na zysk. Po to właśnie organizuje się procesy rekrutacyjne, włączając rozmowy kwalifikacyjne, centra ocen, angażując head hunterów lub firmy stricte zajmujące się pozyskiwaniem właściwych ludzi na określone stanowiska i wymyśla się nowe sposoby sprawdzania umiejętności kandydatów, by zwiększyć realną szansę na sukces.

I tu właśnie przechodzimy do sedna… W kwestii kompetencji fakt bycia mamą nie przekreśla i nie odbiera posiadanych zawodowych umiejętności. A wręcz przeciwnie! To – posługując się słownikiem zawodowym – równoległy projekt, który rozwija nie tylko nowe umiejętności, ale też bywa źródłem dodatkowych inspiracji i motywacji! Znam wiele kobiet, które będąc mamami są świetne w tym, co robią profesjonalnie! To kwestia zdobytych umiejętności, portfolio dokonań i sukcesów, do których bez wątpienia należy zaliczyć urodzenie dziecka. Mało tego, fakt wydania na świat potomka często dodaje im energii, nowego celu, zapału i motywacji do tego, by być spełnionymi zawodowo i szczęśliwymi kobietami właśnie dlatego, że stały się mamami. To jakby dodatkowy cel i motywator do tego, by doskonalić w sobie umiejętność zarządzania sobą w czasie, a co za tym idzie stałego zwiększania efektywności wykonywanych czynności. Macierzyństwo wzmacnia też cierpliwość i poczucie odpowiedzialności, budzi pokłady kreatywności, a co więcej – chęć podjęcia pracy innej niż ta na etacie mamy. A nie ma cenniejszego pracownika niż taki, który ma kompetencje i chce pracować.

Jak więc znaleźć takie ogłoszenie, które da nam szansę, by przekonać pracodawcę, że to właśnie ja – mama jestem najlepszą kandydatką na wybrane stanowisko?

Rzecz kluczowa w poszukiwaniu pracy tkwi w tym, by nie tylko znać swoje zasoby, które chcemy zaoferować, ale też dowiedzieć się dokładnie kogo i czego poszukuje potencjalny pracodawca i gdzie jest ten punkt, w którym możemy się spotkać. By dobrze go poznać, niezbędny będzie dobry plan działania.

Ale o tym w kolejnej części artykułu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Cienkiewicz
Psycholog i certyfikowany trener. Od przeszło 6 lat związana z obszarem Zarządzania Zasobami Ludzkimi. Specjalizuje się w rozwijaniu potencjałów ludzi i ich "umiejętności miękkich". Fanka gór wysokich i podróży. Wróciła do pracy kiedy synek skończył pierwszy roczek.
Podyskutuj

Code4Life Academy: Wystartuj w branży lub restartuj swoją karierę w IT

Myślisz o karierze w branży IT? Chciałbyś stawiać pierwsze kroki pod czujnym i życzliwym okiem mentora? Interesuje Cię nie tylko szkolenie, ale też praca w branży? Jeśli tak, to koniecznie przeczytaj o ciekawym programie jakim jest Code4Life Academy. Opowiada o nim Magda Wójcik, Recruitment Lead w Roche Global IT Solution Centre.
  • Anna Łabno - Kucharska - 26/07/2019
Kobieta trzymająca identyfikator Code4Life Academy

Magdo, cieszę się, że znalazłaś chwilę czasu, żeby porozmawiać o Code4Life Academy. Opowiesz o nim za chwilę, ale powiedz skąd pomysł na takie działanie w Roche Global IT Solution Centre?

To dobre pytanie. Na rynku pracy istnieje wiele programów rozwojowych skierowanych do absolwentów studiów wyższych. W Roche Global IT Solution Centre rozszerzyliśmy tę formułę i naszemu dotychczasowemu programowi stażowemu “Graduate” nadaliśmy nowy wymiar. Tę nową formułę kierujemy nie tylko do absolwentów, ale również osób zmieniających ścieżkę kariery oraz wracających po dłuższej przerwie do pracy. Tak powstało Code4Life Academy, czyli program umożliwiający zdobycie pierwszych doświadczeń w branży IT. Chcemy rozwijać osoby, które dopiero startują lub “restartują” swoją karierę.

Wspieracie rozwój kobiet już od dawna. Organizujecie w swoich biurach warsztaty i spotkania dla osób zainteresowanych pracą w branży medycznej i IT. Czy wasi goście są dla Was źródłem inspiracji do kolejnych działań?

Zdecydowanie! Często podczas organizowanych przez nas konferencji i meetupów spotkamy inspirujące panie. To osoby, które postanowiły rozpocząć przygodę z IT ucząc się project managementu lub języków programowania. Część z nich zdecydowało się na zmianę ścieżki kariery po urlopie rodzicielskim czy wychowawczym. Wspieramy takie decyzje oferując program, który umożliwi im merytoryczny i efektywny start w IT w ramach wybranej ścieżki rozwoju – technicznej lub projektowej.

Więcej informacji o inspirujących spotkaniach w Roche Global IT Solution Centre znajdziesz TU>>

A jak wygląda Code4Life Academy od kuchni?

Po pierwsze, proponujemy program szkoleniowy rozpisany specjalnie dla tej grupy na kilka pierwszych miesięcy pracy. Dodatkowo uczestniczki i uczestnicy programu zdobywają doświadczenie pod okiem dedykowanego mentora, pracując przy projektach, które łączą naukę i technologię. Wspierają one obszary badań, rozwoju, produkcji i dystrybucji leków Roche na całym świecie. Program sygnujemy marką Code4Life, bo dzieląc się naszą ekspertyzą rozwijamy przyszłych specjalistów, którzy będą tworzyć rozwiązania IT zwiększające komfort życia pacjentów.

Co ważne, Code4Life Academy trwa 12 miesięcy a po tym czasie istnieje możliwość przedłużenia współpracy. Zatrudnienie oparte jest o umowę o pracę, na cały bądź ¾ etatu. Miesięczne wynagrodzenie przy pełnym etacie wynosi 5800 zł brutto.

A kiedy zaczynacie najbliższe działania?

Pierwsza tura rusza już 1 sierpnia! Kolejne zatrudnienia planujemy na 1 października. Zapraszam serdecznie – obecnie otwarte są jeszcze poniższe pozycje, na które trwa nabór:

Code4Life Academy – Junior Project Manager
Code4LifeAcademy – Junior Data Integration Engineer
Code4LifeAcademy – Junior Business Intelligence Engineer
Code4LifeAcademy – Junior in Data Management

Więcej ogłoszeń, już wkrótce na it.roche.pl

Roche - Code4Life Academy

Dowiedz się więcej o Roche Global IT Solution Centre i zapoznaj się z profilem firmy w Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie >>>

Dziękuję za rozmowę.

Logo Roche

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Łabno - Kucharska
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.

Dlaczego zero waste to nie chwilowa moda, a konieczność?

Nasza planeta nie jest ostatnimi czasy w najlepszej kondycji. Doskwiera jej szereg niekorzystnych zjawisk związanych z globalnym ociepleniem. Na naszych oczach maleje powierzchnia pokrywy lodowej, podnosi się poziom mórz i oceanów, bezpowrotnie giną kolejne gatunki i zanikają naturalne siedliska, np. rafy koralowe, regiony polarne. Obserwujemy częściej ekstremalne zjawiska pogodowe: burze, powodzie, fale upałów, susze, wichury, pożary. Następstwem tych anomalii będą w dalszej kolejności masowe migracje ludności i związane z nimi ogromne straty ekonomiczne.
  • Małgorzata Krzyworączka - 25/07/2019
naturalne produkty do pielęgnacji

Zero waste to nie chwilowa moda

Ta dynamiczna zmiana klimatu, której jesteśmy świadkiem związana jest przede wszystkim z przemysłową działalnością człowieka. Bezpośrednią przyczyną nagłego wzrostu temperatury jest spalanie węgla, ropy, gazu – paliw potrzebnych do produkcji energii elektrycznej oraz transportu. Skutkiem jest uwalniane się do atmosfery dodatkowych ilości gazów cieplarnianych, które powodują podwyższanie się średniej globalnej temperatury.

Rozwój światowego przemysłu i towarzysząca temu emisja gazów cieplarnianych doprowadziła do wzrostu średniej temperatury Ziemi o 1ºC w stosunku do stanu sprzed rewolucji przemysłowej (1780-1800 r.). Naukowcy alarmują, że punkt krytyczny osiągniemy, gdy temperatura podniesie się o 1,5°C. Szacuje się, że nastąpi to około roku 2030, co będzie skutkowało nieodwracalnymi zmianami w ekosystemie. Zatem czasu na działanie jest niewiele.

Setki tysięcy ofiar na Haiti każdego roku z powodu powodzi. Kraj ten został niemalże całkowicie pozbawiony formacji leśnych. Źródło: www.meteoprog.pl

Zmiany klimatyczne

Do zmian klimatycznych na Ziemi przyczyniła się także rabunkowa gospodarka leśna prowadzona przez człowieka. Wycinka lasów, głównie tropikalnych, doprowadziła do bezpowrotnej utraty wielu naturalnych ekosystemów, a także spowodowała szybsze nagrzewanie się Ziemi. Dopiero niedawno człowiek zdał sobie sprawę z roli, jaką odgrywają lasy.

Zdaniem naukowców, tereny leśne są istotnym elementem w zwalczaniu skutków zmian klimatycznych. Lasy posiadają niesamowite właściwości samoregulujące i mają istotny wkład stabilizacyjny w klimat ziemski. Szczególnie lasy równikowe Amazonii (tzw. zielone płuca Ziemi), które tak masowo się wycina, znacząco wpływają na zmiany klimatu w skali globalnej.

Wszechobecny plastik

Kolejnym palącym problemem jest zanieczyszczenie naszego środowiska plastikiem. Jest to tworzywo sztuczne wynalezione ponad sto lat temu. Powstaje w procesie destylacji ropy naftowej. Ten cudowny materiał – lekki, wytrzymały, giętki, higieniczny – wytwarzany codziennie w niewyobrażalnych ilościach, okazał się zgubą, za sprawą bardzo długiego czasu rozkładu.

Tony plastikowych odpadów na lądzie i w oceanach dowodzą temu, że nie przemyślano do końca kwestii ich utylizacji. Plastikowa butelka na wodę, słomka do picia, plastikowe sztućce, czy torba foliowa na zakupy to niechlubne symbole naszych czasów. Najbardziej absurdalnym zjawiskiem jest fakt, że większość plastikowych śmieci to przedmioty jednorazowego użytku, których używamy przez kilka minut i wyrzucamy. Jeśli nie trafią do recyklingu, będą zalegać w środowisku przez setki lat, gdy nas już tu nie będzie. A przecież bez tych przedmiotów da się żyć. Zapytajcie kogoś, kto ma więcej niż 50 – 60 lat, jak to było w czasach bez plastiku.

Źródło: turystyka.wp.pl

Plastikowe odpady, zalegające na lądach, zostają zbierane przez prądy wodne do oceanu. Są nie tylko uciążliwym zanieczyszczeniem na plażach, ale stanowią też spore zagrożenie dla zwierząt. Dla żółwia plastikowa reklamówka przypomina meduzę. Stworzenia morskie giną z głodu z powodu kawałków plastiku, rozpychających ich żołądki. Plastik pod wpływem promieni słonecznych rozpada się na bardzo drobne frakcje zwane mikroplastikiem, które pochłaniają organizmy żywiące się planktonem.

Źródło: nt.interia.pl

Chcesz zmiany? Bądź nią!

Degradacja środowiska postępuje w bardzo szybkim tempie. Naukowcy oraz organizacje proekologiczne wzywają nas do natychmiastowego przyspieszenia działań na rzecz klimatu. Wszystkie kraje świata muszą podjąć wspólne działania, aby do 2030 roku wyhamować postępujące zmiany klimatycznie. Dużo się też mówi o plastikowym zagrożeniu, gdyż świat tonie w plastiku.

Przeciętnemu Kowalskiemu wydaje się, że nic nie może zrobić, bo wszystko leży w rękach politycznych przywódców. Zwiększenie energii odnawialnej, powstrzymanie wylesiania i szereg restrukturyzacji, to działania na szeroką skalę, w które muszą zaangażować się rządy państw. Potrzebna transformacja musi się jednak wiązać ze zmianą świadomości w społeczeństwie i wymaga mentalnego przełomu.

Pierwsze kroki w kierunku ekologii

Okazuje się, że społeczna świadomość zagrożenia rośnie. Potrzeba zmiany również. Jeszcze niedawno trudno było uwierzyć, że działanie jednej osoby mogłoby realnie wpłynąć na środowisko naturalne. Z pewnością każdy z nas zastanawiał się: co znaczy jedna plastikowa butelka mniej w nieskończonym oceanie plastiku? Przecież to tylko jedna, nic nieznacząca kropla. Co da jeżdżenie do pracy rowerem, skoro na ulicy i tak kłębi się od spalin, a aut wciąż przybywa? Po co kupować ekologiczne środki czystości, skoro wszyscy wokół używają tych zwykłych, nafaszerowanych chemią i na dodatek tańszych? Jaki ma sens przygotowywania posiłków w domu, skoro można kupić gotowe jedzenie na wynos, opakowane w plastik, który wyrzucamy i nie martwimy się zmywaniem?

Takie dylematy prawdopodobnie ma każdy, kto stawia pierwsze kroki w kierunku ekologii. Bo wydaje się, że życie ekologiczne, zgodne z naturą jest trudniejsze, droższe, niedorzeczne i wbrew wszystkim dookoła, a nasze wybory i tak nie ocalą planety. W końcu jednak znajdzie się ktoś, kto będzie Cię naśladował. To nasze decyzje prowadzą do zmian – najpierw wpłyną na nasze życie, a potem zaczną oddziaływać na innych. W końcu znajdzie się ktoś, kto będzie powielał nasze wybory.

Jak widać, życie ekologiczne zaraża. Na całym świecie powstają ruchy i społeczności, które nie czekają na regulacje ze strony rządów czy polityków i rozpoczynają w swojej skali działanie proekologiczne. Na uwagę zasługuje młodziutka szwedka – Greta Thunberg, która zainicjowała falę protestów organizowanych przez młodych aktywistów przeciwko zmianom klimatycznym, które wynikają ze szkodliwej działalności człowieka.

Greta rozpoczęła w 2018 roku swój jednoosobowy protest przed budynkiem szwedzkiego parlamentu. Jej postawa wpłynęła na młodzież z całego świata. Dzięki niej wiele młodych osób zainteresowało się ekologią. Akcja dotarła też do Polski. 15 marca na ulice wyszło mnóstwo uczniów, którzy domagali się zmian w polityce. Okazuje się, nasze postępowanie silnie oddziaływuje na innych i ma dalekosiężne skutki. Działanie jednostki ma sens.

Źródło: www.pfaelzischer-merkur.de

Greta Thunberg (na zdjęciu) zamiast w ławce szkolnej siedziała pod parlamentem z wypisanym na wielkim kartonie hasłem: „Szkolny strajk dla klimatu”. Doprowadziła do międzynarodowego ruchu w obronie klimatu i przeszłości dla naszej planety.

Niewątpliwie nastał czas ekologii. Bycie eko jest bardzo na topie, szczególnie wśród młodych ludzi, co mnie bardzo cieszy. Im więcej osób podąża tą drogą, tym większa szansa, że efektem kuli śnieżnej kolejne osoby przyłączą się do ruchu i uznają, że bycie eko jest warte naśladowania. Potrzebna jest przede wszystkim zmiana mentalna ludzi, która doprowadzi do wypracowania nowych nawyków, nowych sposobów myślenia i życia w zgodzie z naturą.

Lipiec bez plastiku

W sieci jest wiele inspiracji i blogów związanych z postawami proekologicznymi, czy z życiem wolnym od plastiku. Jeśli brakuje ci pomysłów, czy odwagi aby zrobić swój pierwszy krok w kierunku ekologii, możesz poszukać w Internecie grup, które dzielą się swoimi doświadczeniami.

Wiele mówi się o plastikowym zagrożeniu, powstają kampanie promujące życie “zero waste” (minimalizacja śmieci). Trzeba działać szybko, więc warto też zacząć wprowadzać zmiany we własnym otoczeniu, we własnym domu.

Z racji tego, że mamy teraz lipiec, warto wspomnieć jedną z nich – blog plasticfreejuly.org promujący ograniczanie plastiku w lipcu. Akcję zapoczątkowała australijska organizacja Plastic Free Foundation, która zachęca do ograniczenia używania tworzyw sztucznych jednorazowego użytku. W wydarzeniu bierze udział ponad dwa miliony ludzi z ponad 150 krajów na całym świecie! Jest to pewnego rodzaju wyzwanie, w którym rejestrujesz się na stronie i deklarujesz ograniczenie użycia tworzyw sztucznych przez dzień, tydzień lub cały miesiąc.

Portal mamopracuj.pl również chce dołączyć do tego proekologicznego ruszenia. Chcemy mieć udział w działaniach na rzecz ochrony naszej Planety, dlatego
tym artykułem rozpoczynamy cykl tematyczny dotyczący ochrony środowiska. Jednocześnie chcemy pokazać naszym czytelnikom, że nie jest to tymczasowy trend, jednosezonowa moda, lecz potrzeba wypracowania nowych standardów.

Wszelkie trudne zmiany w ludzkiej świadomości najlepiej wprowadzać małymi krokami. Łatwiej przekonać ludzi do rezygnacji z czegoś na rzecz innego rozwiązania, niż naciskać, aby z czegoś zupełnie zrezygnowali… nawet jeśli idea jest w 100% słuszna.

W kolejnych artykułach będziemy się dzielić pomysłami na proekologiczne wersje przedmiotów codziennego użytku. Pokażemy nasze pomysły na bycie eko… i nie będzie to przeprowadzka na wieś 🙂

Śledź nasze posty. Niebawem “Pielęgnacja w stylu ZERO WASTE”

Zdjęcie główne i zdjęcie książki: Małgorzata Krzyworączka – fasja.com/pl/; pozostałe zdjęcia: podane źródła

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Małgorzata Krzyworączka
Mama dwójki wspaniałych dzieci - Ani i Tomka. Prowadzi sklep internetowy z naturalnymi kosmetykami Fasja.pl
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail