Czego szukasz

Jak humanistka radzi sobie w branży IT? Wygrywam na starcie – historia Ewy

Absolwentka romanistyki i muzykologii, wydawczyni – Ewa Walasek, postanowiła przeprowadzić w swoim życiu rewolucję zawodową. A za swój cel obrała branżę IT. Po kilku miesiącach samodzielnej (!) nauki i egzaminie testerskim Ewa dostała pracę! Jaką ma przewagę nad „technicznymi” kolegami i jak się czuje w branży IT? Przeczytaj tę historię!

  • Joanna Gotfryd - 05/12/2017
Ewa Walasek, testerka

Ewo od dwóch miesięcy pracujesz jako testerka w jednej z warszawskich firm. Pani magister romanistyki i muzykologii. Jak humanistka radzi sobie w branży IT?

Faktycznie jakoś nigdy wcześniej nie kojarzyłam swojej kariery zawodowej z tą branżą – chociaż, kiedy dłużej nad tym się zastanowić, to nie chodzi tu o przebranżowienie, ale raczej ewolucję, pewną wypadkową moich wcześniejszych wyborów. Zaraz po romanistyce załapałam się na pracę w biurze podróży – to była doskonała okazja, żeby podtrzymać przy życiu znajomość francuskiego, ponieważ odpowiadałam za rynek frankofoński.

Kiedy założyłam rodzinę i pojawiły się dzieci – a do tego etat w biurze się skończył, wymyśliliśmy z mężem zajęcie idealne dla mnie: miało łączyć moje dotychczasowe doświadczenia, wykształcenie filologiczno-muzykologiczne z zainteresowaniami, które chciałam poszerzać. A do tego umożliwiało mi pracę w domu – czyli pełną dyspozycyjność wobec naszej córeczki i synka.

Zostałam wydawczynią w rodzinnej oficynie, która publikuje książki o muzyce i historii sztuki. Po pewnym czasie okazało się jednak, że bardziej niż biznes nasze wydawnictwo przypomina działalność hobbistyczną, satysfakcjonującą i rozwijającą, ale do której bezustannie trzeba dopłacać.

Pogłębiającą się irytację wzbudzała wieczna szarpanina z dłużnikami, stawiająca pod znakiem zapytania naszą płynność finansową. Ratunkiem były dodatkowe zlecenia męża – notabene z branży informatycznej; pomagały trochę przysypać coraz większą dziurę w budżecie domowym.

Na początku 2017 roku powiedziałam: Dosyć! Pora na zmianę.

To też był moment, kiedy Twoje dzieci już trochę podrosły i nie potrzebowały Cię tak bardzo, jak wtedy, gdy były małe, prawda?

Dzieci usamodzielniły się na tyle, że nie musiałam już asystować im przy różnych zajęciach, prace domowe odrabiały o własnych siłach, towarzystwo koleżanek i kolegów ze szkoły czy podwórka stawało się dla nich bardziej atrakcyjne niż mama. Doszłam do wniosku, że dyskretna kontrola rodzicielska z mojej strony wystarczy, i że warto skupić się teraz bardziej na swoich zawodowych zamierzeniach.

Od czego zaczęłaś Twoje poszukiwania wymarzonej ścieżki w IT?

Znajoma, która kibicuje nam od kilku lat w naszym wydawniczym przedsięwzięciu i słyszała o wszystkich bolączkach związanych z prowadzeniem własnej oficyny, poleciła mi Wasz portal Mamopracuj.pl.

Wstrzeliłam się idealnie w moment, bo na początku tego roku startowałyście w ramach programu „Mamo pracuj w IT” z pomysłem na mamę testerkę.

Wzięłam udział w Waszych trzech webinarach, przeczytałam wywiady z dziewczynami, które zajęły się testowaniem oprogramowania, zmieniając radykalnie swoją zawodową ścieżkę i stwierdziłam, że wchodzę w to!

Miałam świadomość swoich braków z wiedzy specjalistycznej, ale czułam, że to jeszcze da się nadrobić, za to w przypadku kompetencji miękkich, takich jak zarządzanie czasem, pomysłowość, komunikatywność czy siła spokoju, wygrywam na starcie.

Zabrałam się za literaturę fachową, Internet okazał się nieprzebraną skarbnicą samouczków, bezpłatnych kursów i szkoleń związanych z profesją testera oprogramowania.

Zdecydowałaś się na samodzielną naukę. Jaki miałaś system uczenia się?

Wyznaczyłam sobie deadline do końca czerwca na opanowanie podstaw. Dzień w dzień dociekliwa lektura blogów o testowaniu, kursy z podstaw programowania (żeby przynajmniej wiedzieć, jak czytać kod), ćwiczenia z excela (arkusz kalkulacyjny wypada opanować do perfekcji). Regularnie od 9 do 15.

Zainstalowałam program do raportowania błędów i wytypowałam aplikację, którą zamierzałam gruntownie przetestować. Pisałam na próbę plan testów akceptacyjnych, przeprowadzałam testowanie eksploracyjne, zgłaszałam błędy. Śledziłam aktywność fejsbukowej grupy publicznej poświęconej testowaniu i portali związanych z testami oprogramowania (żeby być na bieżąco ze zmianami i nowinkami w tej dziedzinie).

Doskonałą okazją do poznania ludzi z branży są spotkania organizowane przez testerów – takie meetupy urządzają np. dziewczyny z „Girls Who Test”. Świetny trening szarych komórek dają zagadki logiczno-matematyczne, na przykład z „Omnibusa”, do którego namiętnie zagląda cała moja rodzina.

Nie miałaś chwil zwątpienia?

Hmmm… Jeszcze nie wtedy. Cały czas czułam się jak wybudzona po dość długim śnie zimowym. Z zapałem i silną motywacją zaczynałam kolejny dzień nauki. Wiedziałam, że moje wcześniejsze doświadczenia nie idą na marne: po romanistyce – precyzja, komunikacja, logika, po muzykologii – dociekliwość i podejście analityczne, po wydawnictwie – oko do wyłapywania błędów.

Umiałam też cierpliwie czekać na plony, jakie wydaje długa, żmudna praca. Pamiętałam, jakie odczucia towarzyszyły mi przy rozwijaniu wydawnictwa, wówczas chwil zwątpienia było bardzo wiele, więc teraz psychicznie dawałam radę „zdusić je w zarodku”. Wiedziałam, że im dalej w las, tym robi się coraz trudniej, więc wolałam dobrze opanować podstawy, zanim wkroczę do tego zaczarowanego lasu IT.

Żałowałam jedynie, że w ciągu dnia nie jestem w stanie fizycznie zdziałać jeszcze więcej w moim testerskim rozwoju – w końcu nie chciałam zaniedbywać rodziny, w weekendy robiłam sobie przerwę i stawałam się pełnoetatową żoną i matką.

Kiedy uznałaś, że już umiesz wystarczająco dużo, żeby szukać praktyk?

Mój deadline mijał w czerwcu, ale już pod koniec marca doszłam do wniosku, że nie zrobię kolejnego kroku naprzód, jeżeli nie poszukam praktyk w firmie informatycznej. Chciałam zweryfikować to, co dotychczas opanowałam własnymi siłami. Pojawiało się coraz więcej pytań dziedzinowych, które pozostawały bez odpowiedzi.

Pomysł był taki, żeby praktyki testerskie połączyć z przygotowaniem do certyfikatu ISTQB Foundation Level. Niestety, żadna organizacja w Warszawie nie oferowała takich szkoleń kombinowanych w interesującym mnie terminie. Z pomocą ruszyła rodzina, kuzyn związany z branżą informatyczną okazał się bezcennym źródłem kontaktów…

A później znalazłaś firmę, która przyjęła Cię na bezpłatny staż, pod warunkiem, że zrobisz certyfikat ISTQB…

Na początku maja przygarnęła mnie mała, ale bardzo prężnie rozwijająca się firma deweloperska (Kasiu, Michale – dzięki wielkie!) i rzuciła na głęboką wodę. Na starcie postawiono warunek, że w trakcie stażu muszę zrobić certyfikat ISTQB i że praktykuję przez 8 godzin dziennie. Zero taryfy ulgowej.

Zaczęłam od testów eksploracyjnych aplikacji, którą rozwijali i która nie posiadała żadnej dokumentacji, wraz z raportowaniem błędów i retestami. Potem było trochę testów integracyjnych, dużo czasu zabrało testowanie API przy użyciu specjalnego programu, który wymagał pisania skryptów, wreszcie testy wydajnościowe w Jmeter. Praktyka miała trwać jeden miesiąc, ale firma zatrzymała mnie na kolejne cztery tygodnie testowania.

Zobaczyłam, jak wygląda praca w firmie deweloperskiej, jakie narzędzia służą do zarządzania projektami (a przy okazji też testami), na czym polega programowanie zwinne.

Byłam super szczęśliwa! Ani razu nie dano mi odczuć, że ze swoim humanistycznym zapleczem nie mam czego szukać w branży informatycznej.

Jeśli coś było niezrozumiałe, to albo sama wgryzałam się w problem, albo szukałam wsparcia u kolegów informatyków – chętnie spieszyli z pomocą. Zrozumiałam, że „knowledge sharing” – dzielenie się wiedzą specjalistyczną, jest w tej branży czymś naturalnym i oczywistym.

Twoja dalsza historia jest niesamowita – uzupełniłaś profil na LinkedIn, wysłałaś jedną aplikację i dostałaś pracę!

Pod koniec czerwca zgodnie z założeniami zdałam egzamin i otrzymałam certyfikat ISTQB. Staż się skończył, ale przyszłość malowała się bardzo obiecująco. Na początek postanowiłam uporządkować sprawy wydawnicze (wszystko leżało odłogiem od kwietnia), chciałam też z mężem i dzieciakami spędzić urlop na naszej ukochanej Suwalszczyźnie.

Na początku sierpnia usiadłam, żeby napisać na nowo CV, założyć konto na LinkedIn i puścić w obieg moją kandydaturę. Nastawiałam się na dwa-trzy miesiące wytrwałego szukania pracy.

Odpowiedziałam na pierwszą ofertę testerską, jaka pojawiła się w powiadomieniach od znanego serwisu rekrutacyjnego i… tydzień później podpisywałam umowę z firmą outsourcingową z branży IT. Najpierw były dwa tygodnie szkolenia wewnętrznego, a potem przydzielona zostałam do bardzo ciekawego projektu w korporacji finansowej.

Jak się czujesz w branży IT?

Model stałego poszerzania kwalifikacji, samorozwoju, śledzenia nowinek i transferu wiedzy bardzo przypadł mi do gustu w tej branży. Mam naturę „wiecznej studentki” – ale w pozytywnym sensie, dlatego chłonę wiedzę jak gąbka, lubię się dokształcać i nie odpuszczam, dopóki nie zrozumiem danego problemu.

Branża IT – czego wcześniej sobie nie uświadamiałam – jest na tyle otwarta, że pomieści zarówno absolwentów kierunków ścisłych, jak i ludzi po studiach humanistycznych, a nawet osoby bez dyplomu, autodydaktów, bardzo zdyscyplinowanych i samodzielnie rozwijających swoje informatyczne talenty.

Poza tym niekoniecznie trzeba do końca życia przeprowadzać kolejne przypadki testowe – można pójść w stronę automatyzacji testów, albo zająć się inżynierią wymagań, rozwinąć skrzydła w obszarze QA (zapewnienia jakości), czy zabrać za programowanie.

W tej chwili uczestniczę w projekcie związanym z digitalizacją pewnych procesów biznesowych –testerzy zostali dopuszczeni do udziału już na etapie tworzenia wymagań, mam więc doskonałą okazję, aby w ramach jednej kampanii zaliczyć testowanie na niemal każdym poziomie, począwszy od fazy przeglądu, a skończywszy na testach akceptacyjnych.

Oczywiście departament IT jest silnie zmaskulinizowany w tej firmie, ale akurat nasz projekt trzyma w ryzach kobieta, a w dodatku w „naradach produkcyjnych” uczestniczą osoby z innych działów (np. marketingu czy obsługi klienta) i są to – w przeważającej mierze kobiety.

A jak informację o Twojej rewolucji zawodowej przyjął mąż i znajomi?

Mój mąż? To prawda, początkowo miałam pewne obawy o to, jak zareaguje na wieść o moim pomyśle. Wiadomo, że mama, która pracuje w domu, w zasadzie jest „od wszystkiego” – i od zadań wydawniczych, i od obiadów i od odbierania dzieci z dodatkowych zajęć. To bardzo komfortowy układ, zwłaszcza dla pozostałych domowników.

Kiedy przez 8 godzin zaczęłam praktyki w firmie informatycznej, trzeba było przeorganizować domowe obowiązki, ale ani razu nie usłyszałam z tego powodu wyrzutów ze strony męża. Stanął na wysokości zadania. Wspólnie złapaliśmy nowy rytm i okazało się, że mój małżonek jest w stanie odciążyć mnie od różnych przyziemnych powinności takich jak gotowanie, odkurzanie czy nastawianie prania.

A znajomi do tej pory nie wychodzą z podziwu, że tak gładko i łatwo to wszystko przebiegało – oczywiście wcale tak nie było – to mozolny, długodystansowy proces, który trwa nadal, opłacony rozmaitymi kompromisami, koniecznością pełnej mobilizacji sił i rezygnacją na ten czas z rozmaitych – mówiąc ogólnie – uciech życia.

Jaką radę dałabyś mamom, które mówią „boję się, że sobie nie poradzę”?

Jestem kiepska w doradztwie personalnym, ale wiem co działa na mnie mobilizująco w chwilach, kiedy wydaje mi się, że coś mnie przerasta. Powtarzam sobie wtedy: „Dziewczyno, przestań się bać!”. Stopniowo i systematycznie można bardzo dużo osiągnąć. Mamy, które śledzą rozwój swoich dzieci, wiedzą to najlepiej.

Poza tym głęboko wierzę w to, że karierę zawodową można robić na różnych etapach życia, trzeba tylko wykonać ten pierwszy krok.

Mój polonista z liceum powtarzał nam niezmęczenie, że człowiek inteligentny poradzi sobie w każdej sytuacji. Fakt, przekonywałam się o tym nieraz na własnej skórze. Ale oprócz tego w pobliżu zawsze znajdzie się życzliwa nam osoba, którą można poprosić o pomoc – nie muszę być skazana wyłącznie na siebie.

Dziękuję Ci bardzo za rozmowę.

Chcesz tak jak Ewa zostać testerką? Weź udział w kursie testowania organizowanym przez ekspertów – Akademię Testowania. Dla mam zniżka 5% do końca roku na magiczne hasło 😉 

Tak, chcę poznać szczegóły!

Zdjęcie: Archiwum prywatne Ewy

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zrób bezpłatnie kurs angielskiego w branży IT i zdobądź certyfikat!

Chcesz rozwijać się w branży IT, ale czujesz, że „Twój angielski” jeszcze nie jest gotowy? Chcesz poznać słownictwo związane z branżą? Weź udział w naszej wspólnej akcji z firmą Eklektika i zdobądź bezpłatny dostęp do platformy z kursem „DO IT with English”! Poznaj słownictwo niezbędne w branży IT i zdobądź certyfikat, którym możesz się pochwalić na rozmowie kwalifikacyjnej! Sprawdź jak wziąć udział w akcji i działaj!
  • Anna Łabno - Kucharska - 08/03/2018

Zrób bezpłatnie kurs angielskiego w branży IT i zdobądź certyfikat!

Zapewne doskonale wiesz, że dobra znajomość języka angielskiego może pomóc Ci nie tylko szukaniu pracy, ale również w samej nauce testowania lub programowania.

Dobra znajomość języka angielskiego w pracy związanej w branży IT jest bardzo ważna. Nie jest to tylko związane z komunikowaniem się między pracownikami lub klientami w międzynarodowym środowisku, a z tym, że wiele komend lub zwrotów nie jest przetłumaczona na język polski. Poznanie branżowego języka często jest podstawą przy nabywaniu i rozwijaniu umiejętności w branży IT.

Realizując projekt #Mamo Pracuj w IT często słyszymy od Was, że chciałybyście podszlifować język, nauczyć się najważniejszych zwrotów lub swobodnie komunikować z właścicielem projektu.

Wiecie, że Was słuchamy, prawda? 😉

Mamy dla Was same dobre wieści!

Specjalnie dla #MamoPracujwIT 😉 dzięki wsparciu Eklektika Language Means Business, macie szansę podszkolić swój angielski w zakresie słownictwa IT.

To nie przypadek, że ruszamy dokładnie w Dzień Kobiet!

Zgłoś się do naszej akcji i zdobądź pełny dostęp do platformy kursowej na 6 miesięcy. Możesz w tym czasie skorzystać ze wszystkich zakresów tematycznych kursów 😉

Kurs DO IT with English składa się z kilku modułów. Po zaliczeniu ich wszystkich i zdaniu testów powyżej 80% otrzymasz certyfikat. Cały pakiet, to ok. 80h pracy na kursach.

Zainteresowana?

Jeśli tak, to bardzo się cieszę. To teraz przed Tobą dwa kroki:

1. krok: Proszę sprawdź swoją znajomość języka, wypełniając ten test >>>

Zarezerwuj sobie ok. trzydzieści minut do godziny czasu i spokojną przestrzeń, żeby móc skupić się na zadaniu. Jest to ważne, ponieważ kurs przygotowany jest dla osób na poziomie od B1. Zostaniesz poproszona o mail, pamiętaj aby używać tego samego w zgłoszeniu.

2. krok: A teraz wypełnij naszą ankietę i odpowiedz na pytania aby zgłosić się do akcji. Podziel się z nami swoją motywacją i planami związanymi z nauką języka angielskiego.

Zgłoszenia zbieramy do 20.03.2018

W pierwszej edycji akcji, kurs może otrzymać 10 osób, które wybierzemy na podstawie zgłoszeń. Jeśli nie dostaniesz się tym razem, będą kolejne okazje!

Dostęp do platformy będzie bezpłatny. Masz 6 miesięcy aby zrobić kurs.

Więcej informacji o kursach znajdziesz tu: https://english4ecommerce.com/

Ale to nie koniec 😉

Dzięki współpracy z Eklektika Language Means Business, już w przyszłym tygodniu ruszamy z nauką języka angielskiego na Grupie #MamoPracujwIT, czyli rozpoczynamy wspólną naukę w ramach akcji AGILE ENGLISH.

Cyklicznie będą pojawiały się grafiki z kluczowymi terminami w języku angielskim wraz z wyjaśnieniem, więc nie masz się co martwić, będziesz mogła ćwiczyć słówka razem z nami!

Zapraszamy!

Informacje o Eklektika

Eklektika – Language Means Business jest liderem w zakresie szkoleń językowych dla biznesu, specjalizuje się w obszarze English for IT. Szkoła prowadzi zajęcia językowe w całej Polsce – z dojazdem do Klienta lub zdalnie. Eklektika stworzyła też pierwszą na świecie platformę online do nauki angielskiego branżowego dla specjalistów z zakresu IT i e-biznesu. Doświadczeni lektorzy polscy i Native Speakerzy pomogą Ci opanować angielski tak, abyś bez stresu mogła komunikować się i osiągać swoje cele zawodowe. Więcej na www.eklektika.pl

Eklektika w liczbach: rok założenia 2005, ponad 340 lektorów w całej Polsce, ponad 40 000 godzin kursów językowych dla Uczestników z branży IT rocznie.

Zdjęcie: 123.rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Łabno - Kucharska
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.
Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

#MamoPracujwIT relacja ze spotkania w Warszawie

22 lutego br. odbyło się kolejne już spotkanie w ramach projektu #MamoPracujwIT. Tym razem spotkaliśmy się z mamami z Warszawy, w siedzibie Nationale-Nederlanden. Co działo się na spotkaniu? O czym opowiadały mamy – pracowniczki firmy? Dlaczego warto było przyjść na nasze spotkanie? Zobaczcie relację zdjęciową i poczytajcie!
  • Anna Łabno - Kucharska - 05/03/2018

Często otrzymywałyśmy od Was pytania: kiedy #MamoPracujwIT zawita do stolicy?

I stało się! A oto nasza relacja ze spotkania: #MamoPracujwIT w Warszawie

Dzięki współpracy i gościnności Nationale-Nederlanden zorganizowałyśmy, dość ekskluzywne spotkanie, w niedużym gronie nieco ponad 30 mam z możliwością rozmowy ze wszystkimi pracownikami zespołu IT.

Dlaczego właśnie Nationale-Nederlanden?

Nationale-Nederlanden to międzynarodowa firma, zajmująca czołowe miejsce w rankingach firm ubezpieczeniowych. Stanowi część Grupy NN obecnej w ponad 18 krajach w Europie i Azji. Specjalizuje się w ubezpieczeniach, emeryturach i inwestycjach. W swoje codziennej pracy stawia na kreatywność i daje przestrzeń na rozwój. W biurze centralnym zatrudnia ponad 700 pracowników, z tego 65 proc. to kobiety.

Pełny opis znajdziecie w naszej Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie wraz z linkami do aktualnych ofert pracy >>> 

Jak przebiegało spotkanie?

Uczestniczki spotkania tłumnie i punktualnie stawiły się w siedzibie Nationale-Nederlanden, tuż przed godziną 10:00.

Spotkanie rozpoczęła Aleksandra Stasiak – Specjalista ds. Budowania Wizerunku Pracodawcy, która przedstawiła gospodarza jako firmę odpowiedzialną społecznie i wspierającą swoich pracowników, w tym mamy, które powracają na rynek pracy.

Następnie, Agnieszka Czmyr – Kaczanowska, współzałożycielka portalu mamopracuj.pl opowiedziała o działaniach mających na celu przybliżyć kobietom branżę IT, w tym o trwającym już 2 lata projekcie #MamoPracujwIT. Krótko podsumowała osiągnięcia i opowiedziała o najbliższych planach. Oczywiście zapraszając mamy do śledzenia poczynań społeczności #MPwIT na grupie.

Panel pt. „Być kobietą, być mamą w IT”

Po tym krótkim wprowadzeniu przeszliśmy do części budzącej zawsze najwięcej emocji i będącej zarazem najciekawszą częścią spotkania – panelu z udziałem kobiet w IT.

Do udziału w panelu zaprosiliśmy aż 6 niesamowitych kobiet, mających wieloletnie doświadczenie w pracy na stanowiskach IT. Swoją historią i doświadczeniem zgodziły podzielić się:

  • Jolanta Dudziuk – testerka
  • Ewa Mezglewska –  Koordynator IT Service Desk (wywiad z Ewą pt. „Humanista w branży IT„)
  • Honorata Stuczka – Kucharska – Agile Functional Analysis & Quality Assurance Manager (w specjalnym wywiadzie opowiedziała o agentkach do zadań specjalnych ;-))
  • Joanna Wojciechowska – Quality Assurance tester
  • Sylwia Wiśniewska – Release Manager (wywiad już wkróce)
  • Małgorzata Zabłocka – programistka

Każda z naszych bohaterek podzieliła się swoją historią. Opowiadały o swoich początkach w firmie, przekwalifikowaniu się i rozwoju zawodowym, zdobywaniu doświadczenia;  godzeniu pracy zawodowej z życiem rodzinnym oraz rozwijaniu swoich pasji.

Jasno i konkretnie wskazywały, jakie rozwiązania wdrożone w firmie pomagają im zachować work-life-balance, m.in. elastyczne godziny pracy, możliwość pracy zdalnej, zrozumienie dla potrzeb wynikających z faktu bycia rodzicem np. występy w przedszkolu, nagłe choroby. I co ważne, każda mama powracająca do pracy zawodowej po urlopie macierzyńskim lub wychowawczym ma zapewnione stanowisko, co daje poczucie bezpieczeństwa w tym szalenie trudnym czasie.

Uczestniczki spotkania ochoczo korzystały z możliwości zadawania pytań, pytając między innymi i szczegóły związane z przekwalifikowaniem się i stawianiem pierwszych kroków w branży IT.

Po krótkiej przerwie na smakołyki, nastąpiła niemniej ważna część spotkania a mianowicie czas na poznanie firmy od środka. Uczestniczki zostały podzielone na 2 grupy i zwiedzały całe jedno piętro firmy, które zajmuje dział IT.

Managerowie poszczególnych zespołów z pasją opowiadali o swojej pracy oraz odpowiadali na liczne pytania. Mamy biorące udział w spotkaniu mogły na własne oczy zobaczyć jak dużo kobiet pracuje w dziale IT oraz dopytać, jakie zajmują stanowiska i na czym polega praca w danym zespole.

Ostatnim etapem spotkania była rozmowa z przedstawicielką działu HR, która podzieliła się informacjami na temat aktualnych procesów rekrutacyjnych, przyjęła również pierwsze CV od uczestniczek spotkania.

Co mówią uczestniczki?

Wiemy, że spotkanie było bardzo ciekawe dla uczestniczek. Wyraziły to w kilku słowach podziękowania:

Chciałabym bardzo podziękować za organizację spotkania. Było niezwykle rzeczowo a jednocześnie panowała przesympatyczna atmosfera. Było super!” – Ania

„Spotkanie było naprawdę super, bardzo wartościowe właśnie przez możliwość faktycznej rozmowy, zadawania konkretnych pytań zarówno kobietom/mamom pracującym w IT na różnych szczeblach i w różnych działach, jak i pracownikom czy szefom tych działów. Myślę, że taka gratka zajrzenia w głąb realnej firmy, nawiązania pierwszych kontaktów, nie zdarza się często! Dlatego kiedy okazało się, że jednak jest wolne miejsce poczułam jakbym złapała Pana Boga za nogi, z samego rana przyszła teściowa, mąż się wcześniej urwał z pracy i daliśmy radę 🙂” – Ola

Dziękujemy!

Zdjęcia: Krystian Szydłowski, własnosć nn.pl, strona autora: beoriginal.pl

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Łabno - Kucharska
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.
Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail