Czego szukasz

Jak humanistka radzi sobie w branży IT? Wygrywam na starcie – historia Ewy

Absolwentka romanistyki i muzykologii, wydawczyni – Ewa Walasek, postanowiła przeprowadzić w swoim życiu rewolucję zawodową. A za swój cel obrała branżę IT. Po kilku miesiącach samodzielnej (!) nauki i egzaminie testerskim Ewa dostała pracę! Jaką ma przewagę nad „technicznymi” kolegami i jak się czuje w branży IT? Przeczytaj tę historię!

  • Joanna Gotfryd - 05/12/2017
Ewa Walasek, testerka

Ewo od dwóch miesięcy pracujesz jako testerka w jednej z warszawskich firm. Pani magister romanistyki i muzykologii. Jak humanistka radzi sobie w branży IT?

Faktycznie jakoś nigdy wcześniej nie kojarzyłam swojej kariery zawodowej z tą branżą – chociaż, kiedy dłużej nad tym się zastanowić, to nie chodzi tu o przebranżowienie, ale raczej ewolucję, pewną wypadkową moich wcześniejszych wyborów. Zaraz po romanistyce załapałam się na pracę w biurze podróży – to była doskonała okazja, żeby podtrzymać przy życiu znajomość francuskiego, ponieważ odpowiadałam za rynek frankofoński.

Kiedy założyłam rodzinę i pojawiły się dzieci – a do tego etat w biurze się skończył, wymyśliliśmy z mężem zajęcie idealne dla mnie: miało łączyć moje dotychczasowe doświadczenia, wykształcenie filologiczno-muzykologiczne z zainteresowaniami, które chciałam poszerzać. A do tego umożliwiało mi pracę w domu – czyli pełną dyspozycyjność wobec naszej córeczki i synka.

Zostałam wydawczynią w rodzinnej oficynie, która publikuje książki o muzyce i historii sztuki. Po pewnym czasie okazało się jednak, że bardziej niż biznes nasze wydawnictwo przypomina działalność hobbistyczną, satysfakcjonującą i rozwijającą, ale do której bezustannie trzeba dopłacać.

Pogłębiającą się irytację wzbudzała wieczna szarpanina z dłużnikami, stawiająca pod znakiem zapytania naszą płynność finansową. Ratunkiem były dodatkowe zlecenia męża – notabene z branży informatycznej; pomagały trochę przysypać coraz większą dziurę w budżecie domowym.

Na początku 2017 roku powiedziałam: Dosyć! Pora na zmianę.

To też był moment, kiedy Twoje dzieci już trochę podrosły i nie potrzebowały Cię tak bardzo, jak wtedy, gdy były małe, prawda?

Dzieci usamodzielniły się na tyle, że nie musiałam już asystować im przy różnych zajęciach, prace domowe odrabiały o własnych siłach, towarzystwo koleżanek i kolegów ze szkoły czy podwórka stawało się dla nich bardziej atrakcyjne niż mama. Doszłam do wniosku, że dyskretna kontrola rodzicielska z mojej strony wystarczy, i że warto skupić się teraz bardziej na swoich zawodowych zamierzeniach.

Od czego zaczęłaś Twoje poszukiwania wymarzonej ścieżki w IT?

Znajoma, która kibicuje nam od kilku lat w naszym wydawniczym przedsięwzięciu i słyszała o wszystkich bolączkach związanych z prowadzeniem własnej oficyny, poleciła mi Wasz portal Mamopracuj.pl.

Wstrzeliłam się idealnie w moment, bo na początku tego roku startowałyście w ramach programu „Mamo pracuj w IT” z pomysłem na mamę testerkę.

Wzięłam udział w Waszych trzech webinarach, przeczytałam wywiady z dziewczynami, które zajęły się testowaniem oprogramowania, zmieniając radykalnie swoją zawodową ścieżkę i stwierdziłam, że wchodzę w to!

Miałam świadomość swoich braków z wiedzy specjalistycznej, ale czułam, że to jeszcze da się nadrobić, za to w przypadku kompetencji miękkich, takich jak zarządzanie czasem, pomysłowość, komunikatywność czy siła spokoju, wygrywam na starcie.

Zabrałam się za literaturę fachową, Internet okazał się nieprzebraną skarbnicą samouczków, bezpłatnych kursów i szkoleń związanych z profesją testera oprogramowania.

Zdecydowałaś się na samodzielną naukę. Jaki miałaś system uczenia się?

Wyznaczyłam sobie deadline do końca czerwca na opanowanie podstaw. Dzień w dzień dociekliwa lektura blogów o testowaniu, kursy z podstaw programowania (żeby przynajmniej wiedzieć, jak czytać kod), ćwiczenia z excela (arkusz kalkulacyjny wypada opanować do perfekcji). Regularnie od 9 do 15.

Zainstalowałam program do raportowania błędów i wytypowałam aplikację, którą zamierzałam gruntownie przetestować. Pisałam na próbę plan testów akceptacyjnych, przeprowadzałam testowanie eksploracyjne, zgłaszałam błędy. Śledziłam aktywność fejsbukowej grupy publicznej poświęconej testowaniu i portali związanych z testami oprogramowania (żeby być na bieżąco ze zmianami i nowinkami w tej dziedzinie).

Doskonałą okazją do poznania ludzi z branży są spotkania organizowane przez testerów – takie meetupy urządzają np. dziewczyny z „Girls Who Test”. Świetny trening szarych komórek dają zagadki logiczno-matematyczne, na przykład z „Omnibusa”, do którego namiętnie zagląda cała moja rodzina.

Nie miałaś chwil zwątpienia?

Hmmm… Jeszcze nie wtedy. Cały czas czułam się jak wybudzona po dość długim śnie zimowym. Z zapałem i silną motywacją zaczynałam kolejny dzień nauki. Wiedziałam, że moje wcześniejsze doświadczenia nie idą na marne: po romanistyce – precyzja, komunikacja, logika, po muzykologii – dociekliwość i podejście analityczne, po wydawnictwie – oko do wyłapywania błędów.

Umiałam też cierpliwie czekać na plony, jakie wydaje długa, żmudna praca. Pamiętałam, jakie odczucia towarzyszyły mi przy rozwijaniu wydawnictwa, wówczas chwil zwątpienia było bardzo wiele, więc teraz psychicznie dawałam radę „zdusić je w zarodku”. Wiedziałam, że im dalej w las, tym robi się coraz trudniej, więc wolałam dobrze opanować podstawy, zanim wkroczę do tego zaczarowanego lasu IT.

Żałowałam jedynie, że w ciągu dnia nie jestem w stanie fizycznie zdziałać jeszcze więcej w moim testerskim rozwoju – w końcu nie chciałam zaniedbywać rodziny, w weekendy robiłam sobie przerwę i stawałam się pełnoetatową żoną i matką.

Kiedy uznałaś, że już umiesz wystarczająco dużo, żeby szukać praktyk?

Mój deadline mijał w czerwcu, ale już pod koniec marca doszłam do wniosku, że nie zrobię kolejnego kroku naprzód, jeżeli nie poszukam praktyk w firmie informatycznej. Chciałam zweryfikować to, co dotychczas opanowałam własnymi siłami. Pojawiało się coraz więcej pytań dziedzinowych, które pozostawały bez odpowiedzi.

Pomysł był taki, żeby praktyki testerskie połączyć z przygotowaniem do certyfikatu ISTQB Foundation Level. Niestety, żadna organizacja w Warszawie nie oferowała takich szkoleń kombinowanych w interesującym mnie terminie. Z pomocą ruszyła rodzina, kuzyn związany z branżą informatyczną okazał się bezcennym źródłem kontaktów…

A później znalazłaś firmę, która przyjęła Cię na bezpłatny staż, pod warunkiem, że zrobisz certyfikat ISTQB…

Na początku maja przygarnęła mnie mała, ale bardzo prężnie rozwijająca się firma deweloperska (Kasiu, Michale – dzięki wielkie!) i rzuciła na głęboką wodę. Na starcie postawiono warunek, że w trakcie stażu muszę zrobić certyfikat ISTQB i że praktykuję przez 8 godzin dziennie. Zero taryfy ulgowej.

Zaczęłam od testów eksploracyjnych aplikacji, którą rozwijali i która nie posiadała żadnej dokumentacji, wraz z raportowaniem błędów i retestami. Potem było trochę testów integracyjnych, dużo czasu zabrało testowanie API przy użyciu specjalnego programu, który wymagał pisania skryptów, wreszcie testy wydajnościowe w Jmeter. Praktyka miała trwać jeden miesiąc, ale firma zatrzymała mnie na kolejne cztery tygodnie testowania.

Zobaczyłam, jak wygląda praca w firmie deweloperskiej, jakie narzędzia służą do zarządzania projektami (a przy okazji też testami), na czym polega programowanie zwinne.

Byłam super szczęśliwa! Ani razu nie dano mi odczuć, że ze swoim humanistycznym zapleczem nie mam czego szukać w branży informatycznej.

Jeśli coś było niezrozumiałe, to albo sama wgryzałam się w problem, albo szukałam wsparcia u kolegów informatyków – chętnie spieszyli z pomocą. Zrozumiałam, że „knowledge sharing” – dzielenie się wiedzą specjalistyczną, jest w tej branży czymś naturalnym i oczywistym.

Twoja dalsza historia jest niesamowita – uzupełniłaś profil na LinkedIn, wysłałaś jedną aplikację i dostałaś pracę!

Pod koniec czerwca zgodnie z założeniami zdałam egzamin i otrzymałam certyfikat ISTQB. Staż się skończył, ale przyszłość malowała się bardzo obiecująco. Na początek postanowiłam uporządkować sprawy wydawnicze (wszystko leżało odłogiem od kwietnia), chciałam też z mężem i dzieciakami spędzić urlop na naszej ukochanej Suwalszczyźnie.

Na początku sierpnia usiadłam, żeby napisać na nowo CV, założyć konto na LinkedIn i puścić w obieg moją kandydaturę. Nastawiałam się na dwa-trzy miesiące wytrwałego szukania pracy.

Odpowiedziałam na pierwszą ofertę testerską, jaka pojawiła się w powiadomieniach od znanego serwisu rekrutacyjnego i… tydzień później podpisywałam umowę z firmą outsourcingową z branży IT. Najpierw były dwa tygodnie szkolenia wewnętrznego, a potem przydzielona zostałam do bardzo ciekawego projektu w korporacji finansowej.

Jak się czujesz w branży IT?

Model stałego poszerzania kwalifikacji, samorozwoju, śledzenia nowinek i transferu wiedzy bardzo przypadł mi do gustu w tej branży. Mam naturę „wiecznej studentki” – ale w pozytywnym sensie, dlatego chłonę wiedzę jak gąbka, lubię się dokształcać i nie odpuszczam, dopóki nie zrozumiem danego problemu.

Branża IT – czego wcześniej sobie nie uświadamiałam – jest na tyle otwarta, że pomieści zarówno absolwentów kierunków ścisłych, jak i ludzi po studiach humanistycznych, a nawet osoby bez dyplomu, autodydaktów, bardzo zdyscyplinowanych i samodzielnie rozwijających swoje informatyczne talenty.

Poza tym niekoniecznie trzeba do końca życia przeprowadzać kolejne przypadki testowe – można pójść w stronę automatyzacji testów, albo zająć się inżynierią wymagań, rozwinąć skrzydła w obszarze QA (zapewnienia jakości), czy zabrać za programowanie.

W tej chwili uczestniczę w projekcie związanym z digitalizacją pewnych procesów biznesowych –testerzy zostali dopuszczeni do udziału już na etapie tworzenia wymagań, mam więc doskonałą okazję, aby w ramach jednej kampanii zaliczyć testowanie na niemal każdym poziomie, począwszy od fazy przeglądu, a skończywszy na testach akceptacyjnych.

Oczywiście departament IT jest silnie zmaskulinizowany w tej firmie, ale akurat nasz projekt trzyma w ryzach kobieta, a w dodatku w „naradach produkcyjnych” uczestniczą osoby z innych działów (np. marketingu czy obsługi klienta) i są to – w przeważającej mierze kobiety.

A jak informację o Twojej rewolucji zawodowej przyjął mąż i znajomi?

Mój mąż? To prawda, początkowo miałam pewne obawy o to, jak zareaguje na wieść o moim pomyśle. Wiadomo, że mama, która pracuje w domu, w zasadzie jest „od wszystkiego” – i od zadań wydawniczych, i od obiadów i od odbierania dzieci z dodatkowych zajęć. To bardzo komfortowy układ, zwłaszcza dla pozostałych domowników.

Kiedy przez 8 godzin zaczęłam praktyki w firmie informatycznej, trzeba było przeorganizować domowe obowiązki, ale ani razu nie usłyszałam z tego powodu wyrzutów ze strony męża. Stanął na wysokości zadania. Wspólnie złapaliśmy nowy rytm i okazało się, że mój małżonek jest w stanie odciążyć mnie od różnych przyziemnych powinności takich jak gotowanie, odkurzanie czy nastawianie prania.

A znajomi do tej pory nie wychodzą z podziwu, że tak gładko i łatwo to wszystko przebiegało – oczywiście wcale tak nie było – to mozolny, długodystansowy proces, który trwa nadal, opłacony rozmaitymi kompromisami, koniecznością pełnej mobilizacji sił i rezygnacją na ten czas z rozmaitych – mówiąc ogólnie – uciech życia.

Jaką radę dałabyś mamom, które mówią „boję się, że sobie nie poradzę”?

Jestem kiepska w doradztwie personalnym, ale wiem co działa na mnie mobilizująco w chwilach, kiedy wydaje mi się, że coś mnie przerasta. Powtarzam sobie wtedy: „Dziewczyno, przestań się bać!”. Stopniowo i systematycznie można bardzo dużo osiągnąć. Mamy, które śledzą rozwój swoich dzieci, wiedzą to najlepiej.

Poza tym głęboko wierzę w to, że karierę zawodową można robić na różnych etapach życia, trzeba tylko wykonać ten pierwszy krok.

Mój polonista z liceum powtarzał nam niezmęczenie, że człowiek inteligentny poradzi sobie w każdej sytuacji. Fakt, przekonywałam się o tym nieraz na własnej skórze. Ale oprócz tego w pobliżu zawsze znajdzie się życzliwa nam osoba, którą można poprosić o pomoc – nie muszę być skazana wyłącznie na siebie.

Dziękuję Ci bardzo za rozmowę.

Chcesz tak jak Ewa zostać testerką? Weź udział w kursie testowania organizowanym przez ekspertów – Akademię Testowania. Dla mam zniżka 5% do końca roku na magiczne hasło 😉 

Tak, chcę poznać szczegóły!

Zdjęcie: Archiwum prywatne Ewy

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

Otwartość pracowników Accenture Advanced Technology Center Poland oczarowała uczestników spotkania #MamoPracujwIT

Jak wygląda proces rekrutacyjny? Jakie programy edukacyjne są realizowane w firmie? Na jakie wsparcie może liczyć każdy pracownik? I co najważniejsze, jak można rozwijać się w branży IT? Na te wszystkie pytania odpowiadali pracownicy firmy Accenture w Katowicach podczas spotkania #MamoPracujwIT! Zapraszamy do relacji >
  • Anna Łabno - Kucharska - 14/05/2019
Spotkanie w Accenture Advanced Technology Center w Katowicach

Tuż przed Dniem Kobiet, 4 marca br., Accenture Advanced Technology Center Poland w Katowicach zaprosiło do siebie wszystkie osoby, a w szczególności rodziców zainteresowanych rozwojem i pracą w branży IT. Zapisy na spotkanie cieszyły się dużym zainteresowaniem, stąd też szybko zabrakło wolnych miejsc.

Przybyłych gości witały organizatorki spotkania, w tym Justyna Kasprowska, Kamila Boba, Magdalena Mucha oraz nasz Zespół. A także… Minionki 🙂 i animatorki, które dostarczały wielu atrakcji, w szczególności najmłodszym uczestnikom spotkania.

Accenture, czyli firma przyjazna pracownikowi

Spotkanie rozpoczęła Marta Szymańska – IT Recruiter, która opowiedziała o tym, jak firma wspiera pracowników w tym, aby w pracy czuli się sobą i żeby mogli rozwijać nie tylko umiejętności techniczne, ale także swoje pasje. Dodatkowo podkreśliła, jakie wsparcie firma oferuje wszystkim pracownikom, w tym rodzicom – pełny opis wsparcia dla rodziców znajdziecie w profilu firmy w Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie >>>

Spotkanie w Accenture w Katowicach

Następnie o swojej drodze rozwoju w Accenture opowiedziała Joanna Nyziak – Application Development Associate Manager, leader zespołu technicznego z 12-letnim doświadczeniem w branży IT. Asia z dużą otwartością mówiła o swoich początkach w IT oraz o tym, jak łączy pracę zawodową z życiem prywatnym. Dodatkowo opowiadała o programach edukacyjnych, które oferuje Accenture, w których jest również ekspertką i mentorką.

Autentyczność i uśmiech – ważne atuty!

Niezmiernie ciekawą częścią spotkania był panel dyskusyjny, w którym brali udział pracownicy firmy z różnym stażem:

  • Barbara Aganze Mihigo – Application Development Associate
  • Izabela Głębocka – Test Engineering Senior Analyst
  • Justyna Kasprowska – Talent Brand Lead Accenture Advanced Technology Center Poland
  • Kamila Miłkowska – Application Development Senior Analyst
  • Witold Miroń – Application Development Senior Analyst

Opowiadali o tym, czym zajmują się w Accenture, jakie wsparcie firmy jest dla nich najważniejsze i pozwala na godzenie życia prywatnego i zawodowego oraz jak ważna w pracy jest przyjazna atmosfera oraz otwartość i dobra kawa 🙂

Spotkanie w Accenture w Katowicach

W kolejnej części, uczestnicy spotkania mieli okazję zobaczyć nowoczesne i ergonomiczne biuro, które sprzyja współpracy, ale również umożliwia złapanie oddechu wśród zieleni i w pokojach służącym wyciszeniu się.

Accenture biuro

„Co najbardziej mi się podobało? To, że osoby z firmy były tak otwarte i chętnie odpowiadały na wszystkie pytania. Czułam się tam bardzo dobrze!”

Co szczególnie zwróciło uwagę uczestników spotkania?

Spotkanie w Accenture

Otwartość i autentyczność pracowników była mocnym punktem spotkania, które oficjalnie skończyło się po godzinie dziewiętnastej, ale w praktyce networking oraz opowieści o realizowanych projektach zakończyły po godzinie dziewiątej 🙂 I co ważne, nikt nie chciał wracać do domu, nawet dzieci 😉

„Spotkanie było bardzo interesujące, na pewno będę aplikować do Accenture”

Reportaż filmowy ze spotkania

O Accenture

Accenture jest wiodącą globalną firmą świadczącą profesjonalne usługi i rozwiązania w obszarach: Strategy, Consulting, Digital, Technology i Operations. Dzięki szerokiemu doświadczeniu i specjalistycznej wiedzy ekspertów z ponad 40 branż oferuje usługi łączące biznes z technologią. Ta firma wie, że innowacja jest wynikiem kreatywności, u której podstaw leży różnorodność. Różnorodność doświadczeń, ról i punktów widzenia.

Sprawdź profil Accenture Advanced Technology Center Poland w Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie >>

 

Zdjęcia: Joanna Gotfryd, Fundacja Mamo Pracuj

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Łabno - Kucharska
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.

Dzieci napędzają mnie do działania – historia Magdy, która pracuje zdalnie i robi strony www

Magda po urodzeniu syna szukała sposobu na ciekawą i rozwijającą pracę. Chociaż ukończyła szkołę kosmetyczną, wiedziała, że to nie będzie praca jej marzeń. Będąc podopieczną Fundacji, która wspiera młodzież usamodzielnianą, dostała propozycję nauki WordPressa. Mimo wielu wątpliwości, Magda zdecydowała się na kurs, a dzisiaj pracuje zdalnie tworząc strony www. Może ta historia zainspiruje Cię do działania? Poznaj Magdę i jej drogę do branży IT.
  • Joanna Gotfryd - 09/05/2019
Magda

Chcesz uczyć się on-line i zdobyć nowy zawód? Tworzyć strony internetowe oparte na WordPressie i pracować zdalnie?

Sprawdź szczegóły i zgłoś się na kurs >>>

Kolejna edycja kursu WordPress & Freelancing rusza niedługo!

Sfinansuj kurs w 100% z programu Inwestuj w Rozwój  > dowiedz się więcej >>>

Magda Majewska. Młoda mama pracuje zdalnie

Magdo, jesteś młodą mamą i zupełnie niedawno Twoje życie zawodowe zmieniło się o 180 stopni. Czym się zajmujesz?

Pracuję zdalnie tworząc strony internetowe na zlecenie, prowadząc fan page oraz strony dla moich klientów. Dodatkowo w weekendy uczę się w szkole policealnej na kierunku „technik informatyk”.

Po maturze ukończyłaś szkołę kosmetyczną i mówiłaś mi, że do tej pory trzymałaś się z daleka od komputerów. Co przekonało Cię do pójścia w stronę IT i robienia stron www?

Szczerze mówiąc to przekora i ciekawość. Jestem osobą, która lubi wyzwania, nie umie stać w miejscu. Po urodzeniu syna, miałam poważny problem z wyborem dalszej ścieżki. Wiedziałam, że kosmetyka (mimo, że interesująca i rozwijająca!) jest zawodem, który mało ode mnie wymaga. W zasadzie powtarzalność czynności była tak nużąca, że nie potrafiłam zmusić się dalszego rozwoju.

Zaczęłam szukać. Ze strony Fundacji Szczęśliwej Drogi*, która wspiera młodzież usamodzielnianą, padła propozycja wzięcia udziału w bootcampie WordPress & Freelancing.

Na początku trochę byłam niechętna, nie widziałam w sobie potencjału, ba! nawet myślałam, że nie jestem na tyle mądra, żeby zrozumieć o co chodzi w programach komputerowych.

Mój chłopak wciąż mi powtarzał „Idź, spróbuj, kujon z Ciebie – dasz sobie świetnie radę”. Zaczęłam trochę czytać, próbowałam zrozumieć – i tak z dnia na dzień powiedziałam sobie „wóz albo przewóz, najwyżej się nie uda”.

Po samym rozpoczęciu kursu nagle okazało się, że to wszystko jest jak puzzle, jak układanka. Z tych puzzli można układać większą całość, tworzyć nowe rzeczy!

Chciałam nauczyć się jak najwięcej, żeby zdobyć umiejętności, które pozwolą mi wymyślić i stworzyć coś własnego, niepowtarzalnego.

Co najbardziej podobało Ci się na kursie? Co było największą wartością dla Ciebie?

Zdecydowanie podejście mentorek grało tu kluczową rolę. Grupa była w 100% żeńska, a kobiety mają tendencję do zaniżania własnej wartości. Mentorki cudownie poprowadziły, wskazując różne dalsze potencjalne ścieżki rozwoju, wspierając i motywując do nauki.

Tu muszę podziękować Magdzie Paciorek i Kasi Aleszczyk, bo bez nich i ich ludzkiego, ciepłego podejścia i umiejętności przekazywania wiedzy nigdy bym w to nie weszła.

Chcesz wiedzieć więcej? Przeczytaj nasz wywiad z Kasią Aleszczyk, ekspertką od freelancingu i WordPressa – Jak ruszyć z firmą i zostać freelancerem? >>>

Z bardziej merytorycznego punktu widzenia najciekawsze wydawały mi się zajęcia o CSS czyli „jak wprowadzać zmiany w motywie”. Bardzo ciekawe były również zajęcia o grafice oraz zasadach pracy jako freelancer.

Czy możesz się pochwalić stronami dla Twoich klientów? Dla kogo już pracowałaś?

Oczywiście, że tak 😀 Jednak mogę pokazać Ci strony, które robiłam na kursie bądź już bezpośrednio po, w ramach portfolio, ponieważ na to mam zgody klientów. Stroną, którą zrobiłam od podstaw była strona Fundacji Szczęśliwej Drogi.

W międzyczasie zrobiłam też parę projektów na zlecenie salonów kosmetycznych, a teraz jestem w trakcie tworzenia specyfikacji sklepu internetowego dla jednego z domów mody (nie mogę zdradzić nic więcej!)

Wow, gratuluję! Całkiem niezły dorobek jak na osobę, która 3 miesiące temu dopiero ukończyła kurs. A jak zdobyłaś Twoich pierwszych klientów? Od czego zaczęłaś?

Zaczęłam standardowo od Facebooka oraz od stron z ogłoszeniami, typu OLX, Gumtree. Częściowo też z polecenia od moich poprzednich kontrahentów 🙂

Magdo, masz 24 lata i dwoje dzieci. Oprócz pracy zawodowej pomagasz też Fundacji Szczęśliwe Drogi, prowadzisz fanpage na FB Mama IT i uczysz się Front- Endu. Skąd czerpiesz siły i motywację do działania?

Ta praca jest dla mnie ciągłym wyzwaniem. Lubię pracować z ludźmi, rozmawiać z nimi, próbować zrozumieć na czym im zależy, jak sobie coś wyobrażają.

Jednak największym silnikiem napędowym są dla mnie dzieci. Gdy wracam do domu – wiem, że muszę się dla nich starać, bo od mojego sposobu pracy zależy ich dobro.

Nie mogę wracać do domu zmęczona, półprzytomna, zdenerwowana po pracy. Najlepiej więc nie wychodzić z domu xD

A tak na poważnie, chciałam spędzać z nimi jak najwięcej czasu i nawet „wisząc” nad komputerem, zawsze jestem obok. Jestem w stanie poradzić sobie ze stresem w tej pracy, ponieważ to ja kontroluję napływ informacji i w momencie kiedy po prostu już nie daję rady – wyłączam komputer, telefon i daję sobie na tzw. luz. Prześpię się z problemem i rano wstaję zupełnie z innym spojrzeniem.

Jak sobie radzisz z trudnościami – niepowodzenia w pracy, „zły dzień”? Co pomaga Ci wstać i ruszyć dalej do przodu?

Mój chłopak Piotrek. On jest jak mój filar, zawsze mnie wspiera. Motywuje, czasem da mentalnego kopniaka na rozpęd, ale też kiedy widzi, że ja z uporem siedzę nad rozwiązaniem jakiegoś problemu, mimo że już ledwo widzę na oczy, zabiera mi komputer, każe iść spać, przejść się z psem.

Mimo, że mam już pierwsze sukcesy w zakresie robienia stron – on zawsze mi mówi „jeśli ci nie wyjdzie, będzie coś innego”. Jednak kiedy trzeba potrafi też powiedzieć mi, że muszę się bardziej postarać, poszukać, skupić. Jego zrozumienie i wsparcie jest dla mnie bardzo ważne (Piotrek jest bardziej wsparciem techniczno-psychicznym).

Drugą osobą, bardzo dla mnie ważną, jest mój tutor w Fundacji – Magda Urban. Często doradza mi jak rozwiązać problematyczne dla mnie kwestie, kiedy brakuje mi pomysłu – np. podczas negocjacji i dotyczące ogólnego ogarnięcia się 🙂

Magdo, gdybyś chciała zachęcić nasze czytelniczki do działania, spełniania marzeń i wejścia w branżę IT – co byś chciała im powiedzieć?

Żeby spróbowały. Niech na początek poszukają darmowych kursów dostępnych online – żeby zobaczyć czy w ogóle jest to coś co im się podoba. Praca w IT głównie polega na siedzeniu przy komputerze i to wymaga umiejętności skupienia się na pracy oraz pewnej konsekwencji w działaniu. Jednak nie ma rzeczy niemożliwych.

Nawet jeśli okaże się, że nie jest to Twoja ścieżka – być może wiedza zdobyta podczas nauki przyda Ci się kiedyś jeszcze w życiu. Zbieranie nowych doświadczeń pozwala na lepsze zrozumienie i poznanie siebie 🙂

Dziękuje za rozmowę.

Chcesz tak jak Magda tworzyć strony internetowe oparte na WordPressie i pracować zdalnie?

Sprawdź szczegóły i zgłoś się na kurs >>>

Kolejna edycja kursu WordPress & Freelancing rusza niedługo!

Sfinansuj kurs w 100% z programu Inwestuj w Rozwój  > dowiedz się więcej >>>

* Projekt został zrealizowany jako innowacja społeczna w ramach inkubatora społecznego PWC Małe Wielkie Zmiany.

Zdjęcia: archiwum prywatne Magdy

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail