Czego szukasz

Jak przygotować dziecko do zerówki?

Edukacja dzieci 6-letnich w przedszkolach publicznych jest bezpłatna – rodzic opłaca jedynie wyżywienie. Dziecko może kontynuować edukację w przedszkolu, do którego do tej pory uczęszcza po zadeklarowaniu tego przez rodzica u dyrektora. Dziecko 6-letnie ma obowiązek chodzić do tzw. zerówki, czyli realizować obowiązkowe roczne przygotowanie przedszkolne. Czy obowiązek ten zrealizuje w przedszkolu czy w szkole – z prawnego punktu widzenia nie ma znaczenia. Ma za to ogromne znaczenie z punktu widzenia samego dziecka oraz jego opiekunów. Dlaczego?

  • Agnieszka Kociarz - 07/08/2018
dziewczynka na przerwie w szkole

W zerówce spotkają się dzieci, które uczęszczają do przedszkola odkąd skończyły trzy lata (możliwe, że wcześniej chodziły także do żłobka) oraz maluchy, które pierwszy raz staną w progach jakiejkolwiek placówki, bo do tej pory opiekowała się nimi mama, babcia, opiekunka.

Umiejętność odnalezienia się w grupie, stopień rozwoju emocjonalnego oraz społecznego będą w obu grupach dzieci inne. Rodzice muszą więc sobie odpowiedzieć na pytanie, która placówka daje większe szanse na szybką i bezbolesną akomodację. Przy czym zawsze należy pamiętać, że zależy to od ludzi – nie od miejsca.

Możemy trafić na paskudny personel w kameralnym prywatnym przedszkolu i na fenomenalne panie w wielkim zespole szkół. Konieczny będzie rozpytanie się wśród rodziców minionych roczników dzieci – same ulotki, peany na cześć placówki zamieszczane na jej stronie www czy wszechobecne rankingi, to średnio miarodajne źródła informacji.

Roczne przygotowanie przedszkolne

Obowiązkowe roczne przygotowanie przedszkolne obejmuje dzieci, które świetnie rysują, malują, wycinają, niektóre już całkiem nieźle czytają i piszą, ale także te, dla których zerówka to naprawdę start od zera – nikt do tej pory nie zadbał o ich rozwój i naukę przez zabawę.

Bez względu na to, do której grupy zalicza się Twoje dziecko (zaniedbania nie zawsze są efektem złej woli rodziców – często wynikają z obiektywnych uwarunkowań i nie ma się czego wstydzić) musisz znaleźć w sobie zgodę na tę różnorodność. I musisz dziecku wytłumaczyć, na ile się da, że ta różnorodność to walor – nie kłopot czy wstyd.

Odpowiednio wspierane przed dorosłych sześciolatki prędko wyrównają swoje umiejętności. Chodzi tylko o to odpowiednie wsparcie – jeśli rodzice i nauczyciele nakręcają wyścig szczurów, nic dobrego z tego nie wyniknie.

Zerówka w szkole czy w przedszkolu?

Jeśli wybierzecie zerówkę w przedszkolu, życie toczyć się będzie rytmem przedszkolnym. Czyli maluch będzie pod opieką w tych samych godzinach, co młodsze grupy wiekowe – np. od 8.00 do 16.00. Zerówkowicze mają swoje „dorosłe” zajęcia, a potem dołączają do reszty dzieci i wspólnie się bawią. Wspólnie też jedzą posiłki czy korzystają z zajęć fakultatywnych.

Zerówka w szkole to zupełnie inny rytm. Po zajęciach dziecko trafia do świetlicy, ale to temat na zupełnie osobny artykuł. Obok małych świetlic, w których można odrobić zadanie i uczestniczyć w zajęciach kreatywnych, są też tłoczne przechowalnie, w których jest naprawdę nieprzyjemnie. Czy dziecko gotowe jest na tyle zmian równocześnie?

Niektóre dzieci w zupełnie naturalny sposób wyrastają z przedszkola. Zwłaszcza te objęte opieką instytucjonalną „od zawsze” i te, które mają starsze rodzeństwo. Te wyjątkowo uspołecznione i szybko uczące się maluchy będą same domagały się zakończenia edukacji w przedszkolu i wkroczenia w nowy etap życia.

Warto posłuchać ich intuicji i uwzględnić potrzeby. Zwłaszcza jeżeli zerówka będzie w tej samej szkole, do której uczęszcza brat czy siostra – to doskonała okazja, żeby starszak wprowadził malucha w tajniki życia w miejscu, w którym spędzą wspólnie jeszcze wiele lat.

Podstawa programowa

I zerówka w przedszkolu, i ta w szkole pracują w oparciu o tę samą podstawę programową. Oznacza to, że w obu placówkach dziecko uczy się tego samego i osiągnie ten sam stan wiedzy i umiejętności. Wymagania są takie same, proporcje czasu przeznaczonego na naukę i zabawę – też.

Jak przygotować dziecko do zerówki?

Rozmawiajmy z dzieckiem o tym czego się obawia w związku z nowym miejscem i jeśli to tylko możliwe skorzystajmy z dni otwartych czy oferowanej adaptacji. Oswojenie się z budynkiem, salą, rozkładem pomieszczeń oraz nowymi paniami i kolegami to połowa sukcesu. Możliwe, że podczas wakacji dziecko podtrzyma kontakt z poznanymi w tym czasie dziećmi i we wrześniu będzie mu już łatwiej.

Korzystajmy z dobrodziejstwa mediów społecznościowych – możemy np. założyć grupę dla rodziców zerówkowiczów i wspólnie „ogarniać” sytuację, albo po prostu umówić się na ognisko czy wyjście z dziećmi do parku. Każda inicjatywa mająca na celu przełamanie lodów jest dobra.

W żadnym wypadku nie należy dziecka straszyć i wciąż podkreślać, że „koniec tego dobrego i teraz to się zacznie”. Zerówka to etap pośredni i czas na przygotowanie się do rutyny panującej w szkołach publicznych.

Jeśli nie planujemy umieścić dziecka w szkole alternatywnej, w której życie toczy się własnym rytmem, wykorzystajmy ten czas na podkreślanie walorów nowego sposobu organizacji pracy – podkreślajmy, że cieszy nas fakt, że maluch coraz dłużej potrafi się skupić, że pracuje w grupie/parze/indywidualnie z równą frajdą, że dba o swoje przybory, że umiejętnie komunikuje swoje potrzeby, że jest asertywny… że jest już „dorosły” i da sobie radę.

Co jeszcze dopisałybyście do naszej listy?

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kociarz

5 historii, jak mężczyzna może wspierać partnerkę w czasie ciąży

Kobieta zachodząc w ciążę najczęściej nie ma listy oczekiwań wobec swojego partnera. Zwykle pojawiają się one w czasie ciąży i są zależne od samopoczucia oraz hormonalnej burzy. A jak to wygląda z perspektywy mężczyzn? Czy od początku obmyślają plan pomocy, idą na żywioł, a może czekają na wskazówki od swojej ciężarnej partnerki?
  • Agnieszka Wadecka - 27/01/2020
mężczyzna wspiera partnerkę w ciąży

Jak mężczyzna może wspierać partnerkę w ciąży?

Jedno jest pewne, odpowiedzialność za nowe życie spoczywa na obojgu partnerach, ale to jednak mama przez 9 miesięcy będzie nosić dziecko pod sercem i poczuje brzemię tej odpowiedzialności pod wieloma względami. Dlatego wsparcie partnera jest ogromnie ważne i potrzebne.

My kobiety, najczęściej umiemy powiedzieć jakiej pomocy oczekujemy od naszych mężczyzn, ale czy wiemy jak oni postrzegają tą pomoc?

Na tytułowe pytanie odpowiedzieli: Michał, tata trójki dzieci (6 lat, 4 lata i 1,5 roku) i mój mąż, Marian, tata piątki dzieci (13 lat, 11 lat, 7 lat, 2 lata i 9 miesięcy), Robert, tata dwulatka, a wkrótce i drugiego maluszka, Kamil tata dwulatki oraz Grzegorz, który jeszcze nie ma dzieci, ale planuje potomstwo.

1. Wspólny refren

Dla Ciebie będę silny jak skała i we wszystkim pomogę.

W wypowiedziach naszych bohaterów pojawia się wspólny motyw – mężczyźni chcą zadbać, by ich ukochane nie musiały się męczyć, starają się przejąć wszystkie możliwe obowiązki, które wiążą się z fizycznym trudem.

Myślę, że na pewno chciałbym odciążyć swoją partnerkę w takich codziennych obowiązkach, które trzeba w domu zrobić – sprzątanie, pranie, zakupy itp. – napisał Grzegorz.

Robert, który właśnie pomaga swojej żonie w drugiej ciąży ma dłuższą listę obowiązków. Bez problemu przyznaje, że jej komfort jest najważniejszy i bez zastanowienia zostawia swoje zajęcia, by go zapewnić

– Dbam o to, aby moja żona w ciąży nie przemęczała się pracami domowymi (dzielimy się nimi), czynnie biorę udział podczas opieki nad starszym synem (podaję mu posiłki, kąpię). Za każdym razem gdy tylko jest taka możliwość, odwożę żonę na badania czy wizyty lekarskie. W bloku mamy windę, jednak, żeby do niej dojść, trzeba pokonać kilka stopni, jestem w stanie nawet przerwać grę multiplayer i biec na dół tylko po to, żeby ona nie musiała męczyć się po tych schodach – pisze Robert.

– Ważny był również odpoczynek, szczególnie pod koniec ciąży, kiedy zmęczenie mocno dawało się już we znaki. Mężczyzna może wówczas przejąć znaczną część obowiązków partnerki, tak aby ona mogła wypocząć – możemy podsumować słowami Mariana.

– Czasem obchodziłem się z żoną jak z jajkiem, nie pozwalałem jej nic dźwigać i zbytnio przemęczać się. Choć czasem przesadzałem, to jednak Kasia dziś wspomina, że czuła dzięki temu, że się o nią troszczę – Kamil.

2. Nieuniknione zmiany

Jesteś piękna i kocham Twoje zmieniające się ciało.

Mężczyźni mają świadomość, że możemy się czuć źle w naszym „nowym” ciele. Dla nich te zmiany nie są problemem, wręcz przeciwnie, uwielbiają rosnące brzuszki. Wiedzą, że chcemy być dla nich atrakcyjne i lubią okazywać nam, że im się podobamy.
Kamil opisuje – Pamiętam jak ważne było okazać Kasi, że cały czas jest dla mnie atrakcyjna. Pomogły w tym ładne ubrania dla kobiet w ciąży, romantyczne wieczory, komplementy i dużo czułości.

– Moja żona w ciąży wyglądała kwitnąco. Rosnący brzuszek sprawiał, że wydawała się taka delikatna i bezbronna. Czułem zwiększoną potrzebę opiekowania się nią. Zawsze starałem się jej okazać, że wygląda ślicznie i atrakcyjnie wspomina Michał.

Grzegorz ma jeszcze wszystko przed sobą, ale już dziś mówi o tym, że zamierza adorować swoją partnerkę.

– Nie wiem jak inni faceci, ale ja nie mam problemu z cielesnością, a wiem, że kobiety w ciąży często czują się nieatrakcyjne. Myślę, że przez to jaki jestem, starałbym się zrobić wszystko by zmienić to postrzeganie siebie u swojej partnerki – opowiada.

3. Wspólne działanie

Razem powołaliśmy nowe życie i razem się przygotujemy na jego powitanie.

Nieraz czytałam historie kobiet, które w ciąży same zostawały ze wszystkimi przygotowaniami. Urządzały pokoik, czytały książki, planowały poród, a mężczyzna zostawiał je z tym same. Nasi bohaterowie pokazują, że dla nich ważne było towarzyszenie swojej partnerce w tych chwilach, by mogły poczuć się spokojne i kochane.

– Ja wracając pamięcią do ciąż mojej żony widzę jak ważne dla niej było bezpieczeństwo. Upływający czas przybliżał nas z każdym dniem do momentu narodzin dziecka, a moja żona potrzebowała pewności, że wszystko co będzie potrzebne dziecku zaraz po urodzeniu jest już przygotowane. Świadomość, że zadbaliśmy o wszystko pozwalała spokojnie przeżywać ten ostatni trymestr – wspomina Marian.

Kamil dodaje – Wiem, że moja żona bardzo potrzebuje bliskości i zaangażowania, dlatego starałem się być przy każdym USG, mówić do brzuszka i obserwować ruchy dziecka, wspólnie wybierać rzeczy, razem planować jak przygotujemy mieszkanie, jednym słowem być obecny całym sobą w oczekiwaniu na narodziny. Chcieliśmy się dobrze przygotować do porodu, dlatego chodziliśmy do szkoły rodzenia, wiele czytaliśmy, ćwiczyliśmy oddychanie i napisaliśmy krótki plan działania na ten dzień.

4. Zrozumienie

Wiem, że rządzą Tobą hormony i jest Ci ciężko, dlatego jestem przy Tobie, by pomagać.

Wielu mężczyzn ma problem ze zmiennymi humorkami ciężarnych żon. Uciekają w swój świat, albo wychodzą z domu, by przypadkiem nie zostać ofiarą latających talerzy lub łzawego tsunami. To jednak nie dotyczy naszych ekspertów od pomocy. Kamil, Marian i Michał w swoich wypowiedziach podpowiadają jak dbali o swoje żony w trudnych chwilach.

– Wydaje mi się, że mężczyzna w tym czasie powinien być bardziej wyczulony na potrzeby żony i uczyć się na nie odpowiadać. Pomasować gdy bolą plecy, przynieść do łóżka śniadanie, zanim głód spotęguje mdłości, przykryć kocykiem gdy jest zimno lub podać poduszkę, żeby było wygodniej. Trzeba też było okazać wiele wyrozumiałości i zrozumienia, przymknąć oko na zmienne nastroje i niezrozumiałe zachowania lub na to, że zapach zawsze używanych kosmetyków nagle stał się nie do przyjęcia – radzi Kamil.

– Kiedyś obudziłem żonę pytaniem: Coś tu śmierdzi, nie odeszły ci wody? Zadałem je całkiem bez zastanowienia, żona się wkurzyła, ale rano już żartowała z mojej niewiedzy. Szczególnie w ciąży trzeba uważać na to co się mówi, bo reakcji nie da się przewidzieć i łatwo zranić uczucia partnerki -mówi żartem Michał.

– Nieoceniona jest również okazywana miłość, życzliwość, cierpliwość i wyrozumiałość dla różnych, czasem odmiennych zachowań partnerki. Zadbanie o wszystkie te elementy może przyczynić się do pięknego i pełnego miłości przeżywania ciąży, a dodatkowo bardziej scementować wzajemną miłość i zaufanie partnerów – podsumowuje Marian.

5. Najważniejsza jest miłość

Michał kończy swoją wypowiedź słowami  – Najważniejsza jest miłość. Dzięki niej to wsparcie przestaje być obowiązkiem, czy zbiorem przepisów do przestrzegania, ale staje się czymś oczywistym, wykonywanym spontanicznie. Z miłości do żony robiłem wszystko co mogłem, by przechodziła ciąże spokojnie i radośnie. Wpływ miało też to, że każda ciąża była inna i żona inaczej je znosiła. Jej potrzeby za każdym razem były inne, dlatego ciężko mi stworzyć listę podstawowych zasad i zachowań partnera ciężarnej.

Nie wiem jak Was, ale mnie te wypowiedzi wzruszyły i dały nadzieję, że kobiety w ciąży mają ogromne wsparcie w swoich partnerach czyli zwyczajnych – niezwyczajnych bohaterach.

Moim rozmówcom bardzo dziękuję za zaangażowanie i udzielone wypowiedzi!

A jak wspiera lub wspierał Cię Twój partner?

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.
Podyskutuj

Jak wybrać dobry krem przeciwzmarszczkowy?

Zmarszczki, które są jedną z podstawowych oznak starzenia się organizmu, u wielu pań stają się widoczne już po trzydziestym roku życia. Po przekroczeniu tego wieku warto więc włączyć do codziennej pielęgnacji krem na zmarszczki, który pomoże zadbać o odpowiednią elastyczność skóry. Czym kierować się podczas wyboru? Podpowiadamy.
  • Dominika Kamińska - 24/01/2020
młoda kobieta stosuje krem przeciwzmarszczkowy

Krem przeciwzmarszczkowy – jaki powinien być?

Wybierając krem na zmarszczki, warto zdecydować się na produkt przeznaczony dla konkretnej grupy wiekowej, a także typu cery. Takie oznaczenia związane są z obecnością w składzie substancji aktywnych odpowiadających na potrzeby skóry na danym etapie życia i zależnych od jej kondycji.

Jednak niezależnie od typu cery ważnym obszarem zawsze jest skóra pod oczami, która wymaga szczególnej uwagi podczas codziennej pielęgnacji. W tym miejscu jest ona najcieńsza, przez co wiele pań ma problem z nieestetycznymi sińcami, ale też bardzo szybko się przesusza.

Sucha skóra wymaga intensywnego nawilżenia, w przeciwnym razie szybciej będą powstawać na niej zmarszczki. Jeśli więc chodzi o krem na zmarszczki, warto zainwestować w produkt do stosowania na skórę twarzy oraz produkt przeznaczony do pielęgnacji skóry pod oczami.

Krem przeciwzmarszczkowy – wybierz swojego faworyta

Na rynku dostępne są dziesiątki kremów przeciwzmarszczkowych mających w składzie innowacyjne substancje aktywne. Warto postawić przede wszystkim na te składniki, które występują w organizmie naturalnie – to np. kwas hialuronowy. Substancja ta przyciąga i wiąże w skórze cząsteczki wody, zapewniając jej doskonałe nawilżenie. Takie kosmetyki mają w swojej ofercie takie marki, jak Bielenda i L’Oréal Paris.

Jeśli zaś chodzi o krem na zmarszczki pod oczy, w składzie produktu oprócz kwasu hialuronowego powinny znaleźć się: koenzym Q10, odpowiedzialny za poprawę jędrności skóry oraz składnik pobudzający skórę do regeneracji, np. retinol.

Krem na zmarszczki

Godna uwagi propozycja to krem na zmarszczki pod oczy Nivea Q10 Plus, ujędrniający i pobudzający skórę do produkcji kolagenu. Ten kosmetyk dostępny jest w wersji na noc i na dzień.

Drugą godną polecenia opcją jest krem L’Oréal Revitalift Filler wyposażony w specjalnie wyprofilowany aplikator, który umożliwia precyzyjne rozprowadzenie produktu. Kosmetyki z serii Revitalift Filler charakteryzują się najwyższym w historii marki stężeniem kwasu hialuronowego, dzięki czemu skóra jest intensywnie nawilżona, a problematyczny obszar, za jaki uchodzi dolina łez, odzyskuje jędrność.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Kamińska
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail