Czego szukasz

Macierzyństwo i nauka? Studiuj on-line

Jak połączyć naukę z życiem rodzinnym i codziennymi obowiązkami? Jak na urlopie macierzyńskim, wychowawczym lub w ciąży podnieść swoje kwalifikacje, umiejętności, a także realizować swoje pasje bez żadnych wyrzeczeń? Studiując on-line! Magda wkrótce urodzi pierwsze dziecko. Beata ma roczną córkę i mieszka w Oslo. Co je łączy? Obie studiują on-line, na Polskim Uniwersytecie Wirtualnym. Dla mam i kobiet w ciąży mamy rabat 20% na czesne, ważny tylko do końca lutego.

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 20/07/2015

Polski Uniwersytet Wirtualny daje młodym matkom niepowtarzalną możliwość połączenia nauki z życiem rodzinnym i codziennymi obowiązkami. Dostęp do materiałów jest w dowolnej chwili i o każdej porze, a co najważniejsze – bez potrzeby wychodzenia z domu.

Mamy studiują on-line

O to, jak mamy studiują on-line zapytaliśmy Beatę i Magdę.

Dziewczyny, Czy urlop macierzyński to dobry moment dla mamy, żeby podjęła naukę? Przecież jest tyle do zrobienia przy dziecku…

Beata, studentka pedagogiki, mama Cornelii, mieszkająca w Oslo –  Gdy rozpoczynałam studia, mojej córki jeszcze nie było na świecie. Powiem szczerze, że odkąd się pojawiła, moje życie jest jak rakieta i ciągły bieg. Poszłam do pracy, kiedy Cornelia skończyła 10 miesięcy, więc nie mam czasu na nic. Ciężko mi pogodzić szkołę, pracę i wychowanie dziecka, ale udało mi się już zaliczyć 5. semestr. Chciałam dodać, że jestem samotną matką i chyba najszczęśliwszą na świecie, choć czasem śpię po 4 godziny…

Magda od października 2014 roku studiuje na PUW pedagogikę II stopnia, na specjalności wychowanie przedszkolne z elementami logopedii. Wkrótce urodzi córeczkę Zuzię: – Uważam, że obowiązki rodzicielskie wcale nie muszą wykluczać dalszej edukacji, jak i na odwrót — fakt, że jest się jeszcze studentem, nie musi przesądzać o przełożeniu decyzji o macierzyństwie na później. Tak było w moim przypadku. Wspólnie z mężem podjęliśmy decyzję o powiększeniu rodziny, pomimo studiów. Dziś wiele osób przekłada decyzję o rodzicielstwie ‘na później’, chociażby ze względu na dalszą edukację. Myślę, że pogodzenie macierzyństwa z nauką stanowi nie lada wyzwanie. Wkrótce się o tym przekonam 🙂 Uważam jednak, że studia e-learningowe, skierowane m.in. do osób wychowujących małe dzieci, pomagają temu wyzwaniu sprostać.

A dlaczego Wy wybrałyście studia on-line?

Magda: – Przede wszystkim ze względu na własną wygodę. Nie muszę uczestniczyć w cotygodniowych zjazdach – to stanowi dla mnie główną zaletę studiów on-line, zwłaszcza teraz, gdy urodzi się moje dziecko. Nie mogę jednak powiedzieć, że są to studia dla leniwych. Trzeba być osobą bardzo zdyscyplinowaną, która lubi samodzielnie i aktywnie zdobywać wiedzę. Ja taka jestem, wolę sama poznać materiały niż zasypiać na wykładach. Ponadto to ja decyduję o tym, kiedy i ile czasu przeznaczam na naukę.

Beata: – Ja mieszkam w Oslo i w moim przypadku studia online to jedyna możliwość nauki. Zgadzam się z tym, co mówiła Magda – studia wymagają dużej samodyscypliny, ale można się jej z czasem nauczyć. Chociaż nie jest to łatwe!

To jak to wygląda w praktyce? Ile godzin dziennie/tygodniowo poświęcacie na naukę?

Beata: – Ja staram się uczyć codziennie około 2 godzin, czasem – szczególnie w czasie sesji – uczę się znacznie więcej. Bywa, że prace zaliczeniowe piszę przez kilka dni.

Magda: – U mnie to zależy. Na początku każdego semestru, gdy na platformie pojawiają się nowe przedmioty i w związku z tym zadania do wykonania, jest nieco więcej pracy. Staram się być na bieżąco — czasem uda mi się nieco nadgonić i wtedy mam tydzień czy dwa luzu 🙂 Poza tym dodatkowo przygotowuję się przed zjazdami, jeśli mamy jakiś projekt do obrony, oraz przed sesją egzaminacyjną — tak jak w przypadku każdych studiów.

A czy w ogóle jeździcie na zjazdy do uczelni albo na egzaminy?

Beata: – Na zjazdy przylatuję do Polski, choć zdarzało mi się parę zajęć opuścić z powodu konieczności opieki nad córeczką. Sesje egzaminacyjne oczywiście są w siedzibie Uczelni w Łodzi. Jeszcze nie zdajemy egzaminów online (śmiech).

Magda: – Ja nie mam aż tak daleko jak Beata i staram się być na zjazdach. Zjazdy odbywają się z reguły 2 razy na semestr, więc nie jest znowu aż tak dużo.

A jak wygląda kontakt z wykładowcami, możecie się z nimi spotkać, napisać do nich albo zadzwonić?

Beata: – Przemili, przesympatyczni i pomocni ludzie. Otrzymałam od nich bardzo wiele pomocy przy wyjaśnianiu trudnych zadań, zawsze była to szybka komunikacja. Panie w dziekanacie także bardzo sympatyczne i wspierające studentów.

Magda: – Ja w razie pytań kontaktuję się z wydziałem zamiejscowym w mojej miejscowości bądź z dziekanatem mojego kierunku. Poza tym ważne informacje otrzymuję drogą mailową. Do wykładowców można zawsze napisać maila przez platformę, czasem podają także swój numer telefonu. Zazwyczaj istnieje możliwość konsultacji w trakcie zjazdów. W przypadku, gdy ktoś nie uczestniczył w seminarium magisterskim, na zjeździe kontaktuje się z promotorem przez skype’a. Ja raz tą właśnie drogą konsultowałam się z moją Panią promotor i uważam to za świetne rozwiązanie. To się nazywa prawdziwy e-laerning 🙂

Dziewczyny dziękuję za rozmowę i życzę Wam dalszych sukcesów!

Jak i co można studiować on-line?

Kolejne pytania kieruję do pana Krzysztofa Piotrowskiego, z Polskiego Uniwersytetu Wirtualnego.

Panie Krzysztofie, dla kogo są studia przez internet?

Oferta Polskiego Uniwersytetu Wirtualnego skierowana jest do wszystkich osób, które chcą studiować bez konieczności rezygnacji z wykonywania obowiązków domowych i ro­dzinnych. Także dla osób, które chcą połączyć naukę z pracą lub prowadzeniem własnej działalności gospodarczej. Nauka w trybie on-line daje właśnie takie możliwości.

Jakie kierunki można studiować na PUW-ie?

Uczelnia prowadzi studia I i II stopnia na kierunkach: Administracja, Pedagogika, Trans­port, Bezpieczeństwo wewnętrzne, Filologia: angielska, germańska, Filologia polska, Politologia, Dziennikarstwo i komunikacja społeczna, Kulturoznawstwo, Grafika, So­cjologia, Finanse i rachunkowość, Zarządzanie, Informatyka.

Wielką popularnością cieszą się także studia podyplomowe on-line: ponad 30 kierunków z zakresu pedagogiki i edukacji, zarządzania, administracji, prawa i zdrowia publicz­nego.

W ofercie PUW-u znajduje się ponadto około 70 kursów z zakresu m.in.: technologii in­formatycznych, zarządzania, ekonomii i finansów, marketingu, psychologii i pedagogiki.

Jak wyglądają zajęcia na uczelni online?

Podstawą studiów internetowych są zajęcia na platformie zdalnego nauczania. To na niej znajdują się treści, które student powinien opanować, a także zadania, testy i polecenia do dyskusji na forum. Studenci pracują w grupach pod opieką nauczycieli akademickich, którzy udzielają odpowiedzi na pytania, moderują dyskusje, a także zlecają i oceniają wykonanie zadań. Platforma umożliwia komunikację z wykładowcą i z in­nymi uczestnikami poprzez forum dyskusyjne, e-mail i czat.

Czym różni się studiowanie na uczelni internetowej od tradycyjnej?

Zalet wirtualnej edukacji jest mnóstwo. Jedna z najważniejszych to możliwość zdobycia wykształcenia i podniesienia kwalifikacji bez konieczności rezygnacji z pracy czy sprawowania opieki nad dzieckiem. Materiały dydaktyczne dostępne są 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę. Dodatkowo studenci nie ponoszą kosztów związanych z dojazdem, zakwaterowaniem czy wyżywieniem. Mogą uczyć się w dowolnym miejscu i czasie. Można też rozpocząć studia dzienne czy zaoczne w normalnym trybie, a później kontynuować je w formie online.

Czy studenci mają indeks, uzyskują dyplom?

Studenci PUW mają takie same prawa, jak ich koledzy kształcący się na studiach stacjonarnych. Otrzymują indeks, legitymację studencką, mogą ubiegać się o wysokie stypendia. Absolwent otrzymuje dyplom studiów niestacjonarnych, bez żadnej adnotacji o nauce on-line.

Dziękuję za rozmowę

Rozmawiała Joanna Gotfryd

Polski Uniwersytet Wirtualny (PUW)

Powstał w 2002 roku. Od ponad dekady należy do najstarszych i największych uczelni e-learningowych w Europie Środkowo-Wschodniej. „Wirtualne” mury uczelni opuściło już ponad 20 tysięcy absolwentów.

Naszą specjalnością są studia on-line na wszystkich poziomach. Zajmujemy się promowaniem nowoczesnych metod nauki. W ramach tych działań tworzymy swoiste centrum kompetencyjne w zakresie metodyki, technologii i organizacji e-edukacji.

Polski Uniwersytet Wirtualny przygotował dla wszystkich mam i kobiet w ciąży specjalną promocję – 20% upustu na czesne. Oferta jest ważna do 29 lutego 2016 roku! Zapisz się!

Wywiad promocyjny

Zdjęcie Magdy: Fiolla

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Mamo Pracuj partnerem programu Facebook Pomaga w Rozwoju!

Nasza Fundacja obok Pracuj.pl i Harvard Business Review Poland, została partnerem programu "Facebook Pomaga w Rozwoju". Agnieszka Czmyr-Kaczanowska, współzałożycielka naszego portalu wzięła udział w spotkaniu prasowym w związku ze startem platformy w Polsce. Program Facebook'a to szereg bezpłatnych kursów online z zakresu marketingu cyfrowego, przygotowania do poszukiwania pracy oraz rozwoju umiejętności miękkich. Każda mama, która chcę się rozwijać w tym zakresie, znajdzie coś dla siebie!
  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 06/06/2019
Facebook pomaga w Rozwoju - prelegenci

Fundacja Mamo Pracuj wraz z portalem Pracuj.pl oraz magazynem Harvard Business Review Poland, została partnerem programu „Facebook Pomaga w Rozwoju”!

Facebook pomaga w Rozwoju - prelegenci

Fundacja Mamo Pracuj została jednym z trzech partnerów nowego programu rozwojowego Facebook’a.

Program Facebook pomaga w rozwoju pozwala na udział w bezpłatnych kursach online z zakresu marketingu cyfrowego, przygotowania do procesu rekrutacyjnego przy poszukiwaniu pracy oraz rozwoju umiejętności miękkich.

Nasze materiały podpowiadające, jak wracić na rynek pracy po przerwie, zasilają wiedzowo platformę.

Z badania opinii, które zrealizowaliśmy wśród przedsiębiorców, wiemy, że 72% menedżerów określa kompetencje cyfrowe jako ważne w procesie rekrutacji – ważniejsze nawet niż to, jaką szkołę ukończył kandydat.

„Widzimy, że podnoszenie kompetencji cyfrowych jest niezbędne dla dalszego rozwoju gospodarczego Polski. Dlatego wspieranie mieszkańców Polski w tym zakresie jest jednym z naczelnych celów Przestrzeni. Uruchamiając program “Facebook pomaga w Rozwoju” podejmujemy kolejny duży krok w jego realizacji” – wyjaśnia Jakub Turowski z Facebook’a

Program Facebook pomaga w Rozwoju to kursy obejmujące zagadnienia:

  • marketingu społecznościowego,
  • bezpieczeństwa w sieci,
  • analizy danych,
  • oraz porady na temat skutecznego planowania kariery.

Platforma jest dostępna dla każdego, dlatego zachęcamy do uczestnictwa osoby chcące się rozwijać lub planujące się przekwalifikować.

Polska w tyle krajów Europy

Zaledwie 40% Polaków posiada podstawowe kompetencje cyfrowe, a Polska znajduje się na 24 miejscu wśród 28 państw członkowskich UE (Dane Indeksu gospodarki cyfrowej i społeczeństwa cyfrowego Komisji Europejskiej DESI).

Program dostępny jest pod adresem rozwoj.fb.com i zawiera obecnie cztery kursy w dwóch ścieżkach. Pierwsza dotyczy marketingu cyfrowego i podzielona jest na dwa stopnie: „Pierwsze kroki” i „Idź dalej”. Druga związana jest karierą i oferuje kurs przygotowawczy do procesu rekrutacyjnego „Jak znaleźć pracę” i program „Zabłyśnij w pracy”, zajmujący się tematami współpracy w zespole i ćwiczeniem kompetencji miękkich. Kolejne programy mają rosnąc z czasem.

Odpowiedź na potrzeby konkretnych grup społecznych

Z rozwoju i poszerzania swoich umiejętności chcą korzystać również osoby, które powracają na rynek pracy. Jedną z takich grup są właśnie mamy, które szukają zatrudnienia.

„Przed kobietami wracającymi na rynek pracy po przerwie stoi wiele wyzwań. Muszą się mierzyć zarówno z nowymi obowiązkami domowymi, ale także inną rzeczywistością w firmie, zmianami technologicznymi czy nowymi wymaganiami i oczekiwaniami pracodawców. Często także ze stereotypowym podejściem do pracy kobiet. Dlatego tak ważne jest zrozumienie potrzeb kobiet na rynku pracy, mądre wspieranie ich i umożliwienie ciągłego rozwoju, a przede wszystkim uelastycznienie form pracy” – Agnieszka Czmyr-Kaczanowska, współzałozycielka portalu mamopracuj.pl i Wiceprezes Fundacji Mamo Pracuj tłumaczy

Dostęp do platformy jest całkowicie bezpłatny. Wymaga zalogowania się przez platformę Facebook, za pomocą numeru telefonu bądź adresu e-mail. 

Facebook pomaga w Rozwoju - przemawiająca Agnieszka Czmyr-Kaczanowska

Start programu ogłoszono 31 maja 2019 roku. W maju upłynął także rok od otwarcia Przestrzeni from Facebook, czyli centrum społeczności Facebooka w Warszawie, w którym odbywają się różnego rodzaju wydarzenia poświęcone debacie publicznej i rozwojowi kompetencji cyfrowych. W pierwszym roku działalności odbyło się tam ponad 350 wydarzeń, a miejsce odwiedziło przeszło 15 tysięcy osób.

Facebook pomaga w Rozwoju - Agnieszka Czmyr-Kaczanowska oraz prowadząca

Facebook pomaga w Rozwoju - prelegenci

Źródło: na podstawie materiałów prasowych

Zdjęcia: własność Facebook, autor: Bartek Bartosiński, fantasmatic.pl

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj

3 historie mam, które założyły własny biznes online po urodzeniu dziecka

Aga Wojtas, Aga Zapora i Katarzyna Bieleniewicz, to mamy, które dzięki macierzyństwu odważyły się na założenie własnego biznesu on-line. Zobacz czym się zajmują, jaka była ich droga do własnego biznesu i za co najbardziej cenią sobie pracę we własnej firmie. Posłuchaj też Agi, Kasi i Agi na konferencji online Jak żyć w necie? Zarezerwuj miejsce dla siebie już teraz!>>> Bez wychodzenia z domu. W dresie, ze smartfonem, na spacerze z dzieckiem. Start już 3 czerwca!
  • Joanna Gotfryd - 28/05/2019
Aga Zapora, Aga Wojtas i Kasia Bieleniewicz

Chcesz założyć biznes online? Zamienić etat na własną działalność?

 

Aga Wojtas – Liczy się content

Nazywam się Agnieszka Wojtas i jestem mamą 3 dzieci. Od 7 lat działam jako freelancer pod marką Liczy się content. Pracuję z domu, zarabiam, sama jestem sobie szefem i mogę dowolnie regulować swój czas pracy. Dzięki temu nie mam problemu, gdy trzeba iść z którymś z dzieci do lekarza, na występy czy konkurs.

Nie muszę słuchać wyrzutów szefa, gdy któreś z dzieci zachoruje. Pracuję, gdy dzieci są w placówkach, zwykle 8-14, a potem mam czas dla rodziny. Dzięki temu mogę aktywnie rozwijać się zawodowo, a jednocześnie nie mam poczucia, że odbywa się to kosztem rodziny. Ale nie zawsze było tak różowo.

Dziecko + etat

Przed urodzeniem pierwszej córki pracowałam na etacie, w godzinach 9-17 i wtedy zupełnie mi to nie przeszkadzało. Po jej narodzinach stwierdziłam jednak, że nie chcę wracać do pracy na pełny etat, zwłaszcza że wtedy urlop macierzyński trwał tylko 18 tygodni. Nie wyobrażałam sobie, że niespełna półroczne dziecko zostawię na tak długo w domu.

Pierwsza praca zdalna

Szczera rozmowa z pracodawcą sprawiła, że zgodził się on częściowo na pracę zdalną, co wtedy, w 2007 roku, było ewenementem. W biurze bywałam kilka razy w tygodniu, na parę godzin, a resztę zadań wykonywałam z domu. Nie była to praca w sztywnych godzinach, a ja byłam rozliczana za zadania, więc było to dla mnie rozwiązanie idealne jak na tamten czas.
Potem przyszła druga ciąża, tym razem z problemami i musiałam bardzo się oszczędzać. Nie pracowałam w czasie ciąży, a po urlopie macierzyńskim, tym razem już półrocznym, nie chciałam wracać do poprzedniej pracy.

Kolejna zmiana w życiu – to nie moja bajka

Szukałam swojej drogi i uznałam, że najlepszym rozwiązaniem będzie własna działalność jako pośrednik nieruchomości. Miałam potrzebne uprawnienia, kontakty, a mieszkanie w rozbudowujących się okolicach Krakowa napawało optymizmem co do przyszłych przychodów. Praca pośrednika wydawała mi się świetna również dlatego, że pozwalała na elastyczność, która przy dwójce małych dzieci była niezbędna.

Prawda okazała się nieco bardziej brutalna, gdyż elastyczność w umawianiu spotkań, która wydawała mi się taka świetna, w praktyce sprowadzała się do spotkań wieczorami i w weekendy. W dodatku rynek nieruchomości mocno wyhamował i chętnych na mieszkania, domy i działki było coraz mniej, a czas poświęcony na pracę nie przekładał się na przychody.
Po raz kolejny zaczynałam się zastanawiać, czy nie pora szukać pracy etatowej, ale czułam, że to nie jest rozwiązanie, z którym czuję się dobrze. Myśleliśmy zresztą o trzecim dziecku, więc to nie był dobry moment na takie decyzje.

Pierwsze zlecenia na copywriting

Szukałam jednak pomysłu na to, by nadal pracować i rozwijać się zawodowo i znaleźć sposób na to, by czas spędzony na pracy przekładał się na przychody, a przy tym czegoś co pozwoliłoby mi nie rezygnować z czasu z dziećmi. Szukałam czegoś, co mogłabym robić w domu, co pozwoliłoby mi wykorzystać moje dotychczasowe doświadczenie i natrafiłam na nieistniejący już portal zlecenia.przez.net.

Okazało się, że jest sporo zleceń na pisanie tekstów na strony internetowe, zaplecza i precle (wtedy nie miałam pojęcia co to jest, ale od czego jest Google?) i postanowiłam spróbować swoich sił. Miałam doświadczenie w pisaniu do prasy, więc uznałam, że to warto spróbować. I to był strzał w dziesiątkę! Zaczęłam od copywritingu, a wraz z zagłębianiem się w temat weszłam mocno w content marketing i SEO. Pracowałam tak w czasie trzeciej ciąży, zlecenia miałam również w trakcie urlopu macierzyńskiego – pisałam gdy najmłodsza spała.

Budowałam swój biznes online małymi krokami, ale konsekwentnie, co sprawiło, że mogę teraz spać spokojnie, bo na brak zleceń nie narzekam.

 

Aga Zapora – Plannerka.com

Kiedy moja firma projektowa się rozpędzała – dzieci były malutkie. To był taki okres, że ja jednocześnie chciałam z nimi spędzać dużo czasu i mnie do nich ciągnęło; wymagały dużo opieki, a z drugiej strony – bardzo dużo uwagi i obecności wymagała ode mnie praca.

Graficzka – freelancerka

Ponieważ jako grafik pracowałam na własny rachunek, a moim produktem były usługi – to wiedziałam, że kiedy pracuję – to zarabiam, a kiedy nie pracuję – nie zarabiam.

Czułam, że muszę być dostępna, a gdy weszłam na pewien poziom stawki godzinowej, który trudno mi już było podwyższyć, to wiedziałam, że jedynym sposobem na zwiększenie dochodu jest powiększanie wymiaru przepracowanych godzin.

Trudne momenty

Bardzo trudne były popołudnia, gdy jako rodzina wreszcie mogliśmy być razem, a ja jeszcze i jeszcze pracowałam, żeby obsłużyć zlecenie, które, nie wiadomo było czy się powtórzy za miesiąc.

Najbardziej boleśnie odczułam to w momencie, w którym musiałam cały dzień przesiedzieć z dziećmi na SOR-ze w szpitalu, bo coś trzeba było zdiagnozować i oczywiście czekaliśmy w kolejce. Ja się bałam o wyniki badań, nie mogłam pracować, skrzynka mailowa pękała w szwach, powiadomienia dźwięczały, a pomiędzy nimi telefon się urywał.

I kiedy odbierałam – czułam w głosach Klientów ogromne zniecierpliwienie. Nie mogłam zrobić nic, a z drugiej strony rozumiałam ich sytuację i stres – oni też mieli swoje zobowiązania.

Efekty niezależne od czasu pracy – biznes on-line

Napięcie było ogromne i pamiętam, że to wtedy po raz pierwszy mnie olśniło, że chciałabym mieć pracę niezespawaną ściśle, bezpośrednio z efektami. Chciałabym, żeby proces twórczy był oddzielony od samej obsługi i transakcji.

Kiedy zaczęłam zgłębiać temat, uczyć się, szukać nowych modelów biznesowego działania, to okazało się, że przy moich niewielkich nakładach finansowych i chęci pozostania solopreneurem (czyli bez rozbudowywania zespołu) – ogromne szanse daje mi biznes on-line, a w nim – zwłaszcza sprzedaż produktów informacyjnych czy wirtualnych.

Dzisiaj wiem, że to ani nie jest takie proste, ani nie przychodzi szybko, ani nie przynosi od razu jakichś spektakularnych efektów. Wiem, że jest to po prostu praca inna, również bardzo wymagająca, ALE – daje to, na czym mi najbardziej zależało – czyli: pewną pasywność i automatyzację.

Mogę uczyć, mogę prowadzić, wspierać, mogę inspirować w chwili, gdy bezpośrednio nie pracuję. Tworzę coś, co działa, gdy ja już nie tworzę. Działa, gdy ja jestem na przykład z rodziną.

Ciągle się uczę

Dziś ciągle się uczę i doskonalę, aktualizuję też swoją wiedzę na bieżąco, ale podstaw uczyłam się w Latającej Szkole, i to ona dała mi w ogóle od zera pojęcie o tym, czym jest biznes on-line. Wcześniej miałam do tego takie podejście jak spora część moich znajomych, że biznes w sieci to jakieś „blogery i jutiubery, i grają w gry” 😉

Dziś każdy pomysł na biznes, który poznaję, w ramach łamigłówki próbuję sobie zasymulować, tłumaczyć na fascynujące możliwości on-line. On-line, działanie w sieci, które może nam zaoferować skalowalność, pasywność i automatyzację przy jednocześnie fantastycznej, ukochanej kameralnej możliwości pracy w domu i w takich godzinach, jakie nam najbardziej odpowiadają. I w układzie, który umożliwia czerpanie z tego czasu rodzinnego pełnymi garściami.

Katarzyna Bieleniewicz – Tuż Przy Uchu

Ponad 8 lat temu podjęłam ważną decyzję, a w zasadzie podjęliśmy – chcemy założyć rodzinę. A co się z tym też wiążę, chcemy mieć dzieci. Ja podeszłam do tego tematu z wielkim optymizmem i wiarą w to, że za dużo się w naszym życiu nie zmieni.

Rok później przyszedł na świat nasz syn, jeszcze mieszkaliśmy wtedy w Warszawie i to był pierwszy taki moment kiedy powiedziałam sobie ufff, spuszczam trochę z tonu, wrzucam na luz i w końcu to będzie mój czas. Mój czas na „odnalezienie” siebie, większe smakowanie życia, tych innych aspektów niż praca i bycie bardzo aktywnym w różnych miejscach.

Przeprowadzka na Mazury

Zdecydowaliśmy się także, przeprowadzić na Mazury, mieliśmy blisko do dziadków i pradziadków – najlepszą pomoc na świeci. Ja zasmakowałam kompletnie inne życia, w duchu slow. Tutaj czas zupełnie inaczej biegnie, nie trzeba tak się spieszyć i wszędzie biec.

Lubię Warszawę. Jej tempo, różnorodność, bycie anonimowym, możliwości jakie daje.

Ale też doceniam te 7 lat, które spędziłam tu, na zielonych Mazurach. Wspominam o Mazurach nie przypadkiem, dla mnie tu jest moje miejsce pracy, tu rozwinęłam skrzydła, tu mi nic i nikt nie przeszkadza, tu mam więcej sprzyjających warunków do życia i pracy. I do PRACY ONLINE.

Praca z domu, klienci z całego świata

Dla mnie działanie w internecie jest naturalnym środowiskiem, kocham możliwości jakie daje. Mogę pracować tu, rozwijać zdalnie swoją działalność, prowadzić konsultacje z osobami z całego świata nie wychodząc z domu.

Jest to dla mnie ogromny komfort i WOLNOŚĆ. To, że mam WYBÓR. To, że będąc mamą, żoną, przedsiębiorcą nie jest ważne gdzie mieszkam, ważniejsze jest co robię i jak robię. Możliwości jakie pojawiły się związane z pracą online, dają mi dostęp do świetnych osób, współprac, relacji, przyjaźni które zaczęły się w internecie i też tam są kontynuowane.

Cenię moją niezależność

Pracuje online i też zdalnie już od 8 lat, nie umiałabym wrócić na etat i dać innym kontrolę nad tym co i jak robię. Bardzo cenię niezależność jaką daje moja praca. Do tego przez większość czasu pracowaliśmy w domu, razem z mężem. Więc możesz sobie wyobrazić jakie były nasze początki. Nigdy nie wiedziałam kiedy kończę pracę, a kiedy ją zaczynam, cały czas byłam głową w pracy. To dzieci wprowadziły u nas pewien rytm, rytuały, odmawiania, ustalania priorytetów.

Od kilku lat stopniowo rozwijam swoją działalność samodzielnie, pracując nad konkretnym obszarem jakim są talenty Gallupa i mocne strony. Temat w którym się specjalizuje, który mnie mocno fascynuje.

Spełniam marzenia, nagrywam podcast

Dzieci i ich nieskrępowane kreatywność przypomniały mi czasy, kiedy sama była mała i marzyłam o pracy w radio. Słuchałam swoich ukochanych radiowców, słuchowisk, audycji i wywiadów. Wróciłam do swoich marzeń i już od 2 lat jestem twórcą i prowadzącą swój własny podcast biznesowo-rozwojowy Tuż przy uchu.

Wracając do dzieci

Macierzyństwo mnie zmieniło. Bardzo wyluzowałam, nie spinam się tak jak kiedyś. Rozumiem, że nie ma wpływu na wszystko.

Mam wrażenie, że jestem teraz chyba bardziej produktywna niż wcześniej, mimo zdecydowanie większej ilości obowiązków i zobowiązań. Dzieci uczą mnie podejmowania mądrych i dobrych decyzji, dla siebie same i dla nich.

Tak naprawdę to jest największe wyzwanie być żoną i rodzicem – to praca na żywym organizmie. To łzy, bezsilność, złość, wściekłość. To też radość, wzruszenie, szczęście, spełnienie.

Biznesu można się nauczyć, można go zawsze zamknąć, sprzedać, zawiesić. Bycia mamą – nie. To piękna przygoda i duże wyzwanie.

Sprawdź co jeszcze czeka na Ciebie na konferencji Jak żyć w necie? Zapisy i szczegóły >>>

Przeczytaj też rozmowę z Kasią Aleszczyk, pomysłodawczynią konferencji Jak żyć w necie?, freelancerką i ekspertką od WordPressa.

Zdjęcie tytułowe: archiwum prywatne bohaterek historii

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail