Czego szukasz

Macierzyństwo i nauka? Studiuj on-line

Jak połączyć naukę z życiem rodzinnym i codziennymi obowiązkami? Jak na urlopie macierzyńskim, wychowawczym lub w ciąży podnieść swoje kwalifikacje, umiejętności, a także realizować swoje pasje bez żadnych wyrzeczeń? Studiując on-line! Magda wkrótce urodzi pierwsze dziecko. Beata ma roczną córkę i mieszka w Oslo. Co je łączy? Obie studiują on-line, na Polskim Uniwersytecie Wirtualnym. Dla mam i kobiet w ciąży mamy rabat 20% na czesne, ważny tylko do końca lutego.

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 20/07/2015

Polski Uniwersytet Wirtualny daje młodym matkom niepowtarzalną możliwość połączenia nauki z życiem rodzinnym i codziennymi obowiązkami. Dostęp do materiałów jest w dowolnej chwili i o każdej porze, a co najważniejsze – bez potrzeby wychodzenia z domu.

Mamy studiują on-line

O to, jak mamy studiują on-line zapytaliśmy Beatę i Magdę.

Dziewczyny, Czy urlop macierzyński to dobry moment dla mamy, żeby podjęła naukę? Przecież jest tyle do zrobienia przy dziecku…

Beata, studentka pedagogiki, mama Cornelii, mieszkająca w Oslo –  Gdy rozpoczynałam studia, mojej córki jeszcze nie było na świecie. Powiem szczerze, że odkąd się pojawiła, moje życie jest jak rakieta i ciągły bieg. Poszłam do pracy, kiedy Cornelia skończyła 10 miesięcy, więc nie mam czasu na nic. Ciężko mi pogodzić szkołę, pracę i wychowanie dziecka, ale udało mi się już zaliczyć 5. semestr. Chciałam dodać, że jestem samotną matką i chyba najszczęśliwszą na świecie, choć czasem śpię po 4 godziny…

Magda od października 2014 roku studiuje na PUW pedagogikę II stopnia, na specjalności wychowanie przedszkolne z elementami logopedii. Wkrótce urodzi córeczkę Zuzię: – Uważam, że obowiązki rodzicielskie wcale nie muszą wykluczać dalszej edukacji, jak i na odwrót — fakt, że jest się jeszcze studentem, nie musi przesądzać o przełożeniu decyzji o macierzyństwie na później. Tak było w moim przypadku. Wspólnie z mężem podjęliśmy decyzję o powiększeniu rodziny, pomimo studiów. Dziś wiele osób przekłada decyzję o rodzicielstwie ‘na później’, chociażby ze względu na dalszą edukację. Myślę, że pogodzenie macierzyństwa z nauką stanowi nie lada wyzwanie. Wkrótce się o tym przekonam 🙂 Uważam jednak, że studia e-learningowe, skierowane m.in. do osób wychowujących małe dzieci, pomagają temu wyzwaniu sprostać.

A dlaczego Wy wybrałyście studia on-line?

Magda: – Przede wszystkim ze względu na własną wygodę. Nie muszę uczestniczyć w cotygodniowych zjazdach – to stanowi dla mnie główną zaletę studiów on-line, zwłaszcza teraz, gdy urodzi się moje dziecko. Nie mogę jednak powiedzieć, że są to studia dla leniwych. Trzeba być osobą bardzo zdyscyplinowaną, która lubi samodzielnie i aktywnie zdobywać wiedzę. Ja taka jestem, wolę sama poznać materiały niż zasypiać na wykładach. Ponadto to ja decyduję o tym, kiedy i ile czasu przeznaczam na naukę.

Beata: – Ja mieszkam w Oslo i w moim przypadku studia online to jedyna możliwość nauki. Zgadzam się z tym, co mówiła Magda – studia wymagają dużej samodyscypliny, ale można się jej z czasem nauczyć. Chociaż nie jest to łatwe!

To jak to wygląda w praktyce? Ile godzin dziennie/tygodniowo poświęcacie na naukę?

Beata: – Ja staram się uczyć codziennie około 2 godzin, czasem – szczególnie w czasie sesji – uczę się znacznie więcej. Bywa, że prace zaliczeniowe piszę przez kilka dni.

Magda: – U mnie to zależy. Na początku każdego semestru, gdy na platformie pojawiają się nowe przedmioty i w związku z tym zadania do wykonania, jest nieco więcej pracy. Staram się być na bieżąco — czasem uda mi się nieco nadgonić i wtedy mam tydzień czy dwa luzu 🙂 Poza tym dodatkowo przygotowuję się przed zjazdami, jeśli mamy jakiś projekt do obrony, oraz przed sesją egzaminacyjną — tak jak w przypadku każdych studiów.

A czy w ogóle jeździcie na zjazdy do uczelni albo na egzaminy?

Beata: – Na zjazdy przylatuję do Polski, choć zdarzało mi się parę zajęć opuścić z powodu konieczności opieki nad córeczką. Sesje egzaminacyjne oczywiście są w siedzibie Uczelni w Łodzi. Jeszcze nie zdajemy egzaminów online (śmiech).

Magda: – Ja nie mam aż tak daleko jak Beata i staram się być na zjazdach. Zjazdy odbywają się z reguły 2 razy na semestr, więc nie jest znowu aż tak dużo.

A jak wygląda kontakt z wykładowcami, możecie się z nimi spotkać, napisać do nich albo zadzwonić?

Beata: – Przemili, przesympatyczni i pomocni ludzie. Otrzymałam od nich bardzo wiele pomocy przy wyjaśnianiu trudnych zadań, zawsze była to szybka komunikacja. Panie w dziekanacie także bardzo sympatyczne i wspierające studentów.

Magda: – Ja w razie pytań kontaktuję się z wydziałem zamiejscowym w mojej miejscowości bądź z dziekanatem mojego kierunku. Poza tym ważne informacje otrzymuję drogą mailową. Do wykładowców można zawsze napisać maila przez platformę, czasem podają także swój numer telefonu. Zazwyczaj istnieje możliwość konsultacji w trakcie zjazdów. W przypadku, gdy ktoś nie uczestniczył w seminarium magisterskim, na zjeździe kontaktuje się z promotorem przez skype’a. Ja raz tą właśnie drogą konsultowałam się z moją Panią promotor i uważam to za świetne rozwiązanie. To się nazywa prawdziwy e-laerning 🙂

Dziewczyny dziękuję za rozmowę i życzę Wam dalszych sukcesów!

Jak i co można studiować on-line?

Kolejne pytania kieruję do pana Krzysztofa Piotrowskiego, z Polskiego Uniwersytetu Wirtualnego.

Panie Krzysztofie, dla kogo są studia przez internet?

Oferta Polskiego Uniwersytetu Wirtualnego skierowana jest do wszystkich osób, które chcą studiować bez konieczności rezygnacji z wykonywania obowiązków domowych i ro­dzinnych. Także dla osób, które chcą połączyć naukę z pracą lub prowadzeniem własnej działalności gospodarczej. Nauka w trybie on-line daje właśnie takie możliwości.

Jakie kierunki można studiować na PUW-ie?

Uczelnia prowadzi studia I i II stopnia na kierunkach: Administracja, Pedagogika, Trans­port, Bezpieczeństwo wewnętrzne, Filologia: angielska, germańska, Filologia polska, Politologia, Dziennikarstwo i komunikacja społeczna, Kulturoznawstwo, Grafika, So­cjologia, Finanse i rachunkowość, Zarządzanie, Informatyka.

Wielką popularnością cieszą się także studia podyplomowe on-line: ponad 30 kierunków z zakresu pedagogiki i edukacji, zarządzania, administracji, prawa i zdrowia publicz­nego.

W ofercie PUW-u znajduje się ponadto około 70 kursów z zakresu m.in.: technologii in­formatycznych, zarządzania, ekonomii i finansów, marketingu, psychologii i pedagogiki.

Jak wyglądają zajęcia na uczelni online?

Podstawą studiów internetowych są zajęcia na platformie zdalnego nauczania. To na niej znajdują się treści, które student powinien opanować, a także zadania, testy i polecenia do dyskusji na forum. Studenci pracują w grupach pod opieką nauczycieli akademickich, którzy udzielają odpowiedzi na pytania, moderują dyskusje, a także zlecają i oceniają wykonanie zadań. Platforma umożliwia komunikację z wykładowcą i z in­nymi uczestnikami poprzez forum dyskusyjne, e-mail i czat.

Czym różni się studiowanie na uczelni internetowej od tradycyjnej?

Zalet wirtualnej edukacji jest mnóstwo. Jedna z najważniejszych to możliwość zdobycia wykształcenia i podniesienia kwalifikacji bez konieczności rezygnacji z pracy czy sprawowania opieki nad dzieckiem. Materiały dydaktyczne dostępne są 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę. Dodatkowo studenci nie ponoszą kosztów związanych z dojazdem, zakwaterowaniem czy wyżywieniem. Mogą uczyć się w dowolnym miejscu i czasie. Można też rozpocząć studia dzienne czy zaoczne w normalnym trybie, a później kontynuować je w formie online.

Czy studenci mają indeks, uzyskują dyplom?

Studenci PUW mają takie same prawa, jak ich koledzy kształcący się na studiach stacjonarnych. Otrzymują indeks, legitymację studencką, mogą ubiegać się o wysokie stypendia. Absolwent otrzymuje dyplom studiów niestacjonarnych, bez żadnej adnotacji o nauce on-line.

Dziękuję za rozmowę

Rozmawiała Joanna Gotfryd

Polski Uniwersytet Wirtualny (PUW)

Powstał w 2002 roku. Od ponad dekady należy do najstarszych i największych uczelni e-learningowych w Europie Środkowo-Wschodniej. „Wirtualne” mury uczelni opuściło już ponad 20 tysięcy absolwentów.

Naszą specjalnością są studia on-line na wszystkich poziomach. Zajmujemy się promowaniem nowoczesnych metod nauki. W ramach tych działań tworzymy swoiste centrum kompetencyjne w zakresie metodyki, technologii i organizacji e-edukacji.

Polski Uniwersytet Wirtualny przygotował dla wszystkich mam i kobiet w ciąży specjalną promocję – 20% upustu na czesne. Oferta jest ważna do 29 lutego 2016 roku! Zapisz się!

Wywiad promocyjny

Zdjęcie Magdy: Fiolla

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

House manager w domu pełnym kosmitów

Przeczytałam wywiad z Justyną Walczak, niezwykłą, spełnioną mamą, opowiadającą o życiu w rodzinie z dziewiątką dzieci (i z dziesiątym w drodze...). „O, ludzie, to przecież niemożliwe!” – pomyślałam, mając sama na co dzień do ogarnięcia małe kosmitki w liczbie zaledwie dwóch. Niedowierzanie, podziw i ciekawość sprawiły, że czym prędzej postanowiłam kupić książkę. O wywiadzie opowiedziałam przyjaciółce, też mamie. „To jak rozmawiać z kosmitą...!” – skwitowała. Nie wiedziała o książce, a tym bardziej o jej tytule.
  • Natalia Małozięć - 17/04/2019

Multirodzina

Książka Justyny Walczak porusza ważną kwestię, a mianowicie problem społecznego postrzegania rodzin wielodzietnych. Autorka opisując własne doświadczenia i reakcje napotykanych osób, najczęściej pisze o współczuciu, czy upatrywaniu oznak patologii w posiadaniu licznego potomstwa. Kiedyś rodzenie dzieci uznawano za całkiem normalne zjawisko, bo i podobnych rodzin było więcej… Teraz jednak, wielu obywatelom w głowie się nie mieści, że można z wyboru zostać pełnoetatową multimamą i szczęśliwym multitatą. A to właśnie ich sposób na życie!

Poświęcić się pracy zawodowej, czy zrobić karierę w macierzyństwie? Justyna już zdecydowała. Autorka książki podkreśla, iż jest kobietą świadomą, realizującą swoje powołanie. Traktuje je jako konkretną pracę do wykonania. A uzyskany dyplom lekarza? Przy częstym udzielaniu pierwszej pomocy własnym i okolicznym dzieciakom, stał się bezcenny. Wynagrodzenie? Owszem, jest – „w postaci zwielokrotnionej miłości” – pisze Justyna.

Justyna pięknie wyraża się o swoich dzieciach. Używa wielu różnych określeń, a pod każdym z nich kryje się morze miłości. Ze wzruszeniem przewiduje moment, kiedy znów będą musieli z mężem przesiąść się do wozu w normalnym rozmiarze…

Inwazja kosmitów

Tytułowi „kosmici”, czy „obcy”, jak pisze o swojej gromadce Justyna, to główni bohaterowie, czyli Walczakowa gromadka. Wydają się być „obcymi”, kiedy zmieniają się, dorośleją i wyślizgują się z rodzicielskich sieci. Stają się samodzielni i zaczynają mieć własne zdanie. Ku zdziwieniu mamy, coraz częściej krytyczne, również i wobec domowych zasad. Wychowanie zaczyna stawiać coraz większe wyzwania. Trudno nadążyć, kiedy ma się w domu przedstawicieli wszystkich rozwojowych etapów. Kosmiczne perpetuum mobile.

Rodzicom wesołej gromadki też przydaje się kosmiczny pierwiastek. Muszą zaopatrzyć się w niespożyte pokłady energii, cierpliwości i pomysłów. Zarządzanie takim statkiem kosmicznym wyczerpuje, dając jednocześnie siłę na ciąg dalszy. Cieszy, śmieszy, wzrusza, denerwuje i pogrąża w otchłani rozpaczy. Na przemian i w kółko.

Sport ekstremalny

Justyna jednak nie narzeka i nie użala się nad sobą. Nie odkrywa przed nami wszystkich swoich emocji. W swojej rodzinnej opowieści jest prawie zawsze radosna i zdystansowana. Można podziwiać jej wypracowany, zdrowy dystans do błahych spraw. Tym bardziej, że odróżnienie problemów ważnych od całej reszty, wcale nie jest łatwe.

Autorka oszczędza nam nieodłącznej przecież, ciemnej strony medalu. Nawet kiedy wylicza powody wizyt na izbie przyjęć zaprzyjaźnionego już szpitala, robi to wydawałoby się, z uśmieszkiem na ustach. „(…) czujemy się szczęśliwi, mogąc uprawiać z mężem ten sport ekstremalny (…)” – podsumowuje.

Uważam, że jednym z lepszych fragmentów jest opis „porodowego współ-doświadczenia” ojca rodziny, Wojtka. Są spore emocje i wzruszenie.

Szkoła życia

Każdy członek Walczakowej rodziny przechodzi swoistą szkołę życia. Najtrudniejsze lekcje odrabia pewnie mama, dzielnie stawiając czoła codziennym multiwyzwaniom. W książce mamy garść dowcipnych opisów logistyczno-wychowawczych wirtuozerii oraz efektywnego manipulowania zasobami w wykonaniu Justyny. Wyrazy uznania należą się również tacie, który nie tylko stara się zapewnić rodzinie ważną część „zasobów”, ale dba o to, by być aktywnym tatą, kiedy to tylko możliwe.

„Progenitura” Walczaków nie ma wyboru. Czeka ją przyśpieszony proces dorastania. Mama i tata nie mogą być na każde zawołanie. Miłość i uwaga choć mnożone, są przede wszystkim dzielone. Podział obowiązków, dyżury i wspieranie (a z czasem i zastępowanie) mamy w wielu domowych pracach, wychodzi dzieciakom na dobre. Kochają się na zabój i kiedy trzeba, bez zastanowienia stają za sobą murem. Opieka nad młodszym rodzeństwem to dla nich inwestycja w rodzinną przyszłość.

Walczakowy kosmos to miejsce niezwykłe. Ciepłe i radosne. Tu nie ma mowy o nudzie. Nie ma też czasu na niepotrzebne rozmyślania. Jest tu i teraz, do dziesiątej potęgi!

Justyna Walczak „Dom pełen kosmitów”

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Natalia Małozięć
Absolwentka Wydziału Filozoficznego UJ. Psycholog dziecięcy i trener twórczości. Komponuje i prowadzi zajęcia dla dzieci. Od 2 i pół roku po uszy zanurzona w macierzyństwie. W codziennym ogarnianiu rzeczywistości pomagają jej poczucie humoru, marzenia i opisywanie tego, co się dzieje.
Podyskutuj

Czy dziecko przekreśla karierę? Wcale nie!

Ciąża to czas szczególny, a zarazem nośny temat, wokół którego jednak narasta wiele mitów. Jeden z nich mówi o zmniejszeniu zdolności intelektualnych lub nawet pewnym regresie, któremu czoło muszą stawić wszystkie przyszłe mamy. Nic bardziej mylnego! Co więcej, wykorzystanie błogosławionego stanu na naukę i doszkalanie się to najlepszy sposób, w jaki można spożytkować okres oczekiwania na przyjście naszego dziecka.
  • Małgorzata Słoma - 16/04/2019
kobieta w ciąży czyta książkę

Jesteś w ciąży? Twój mózg pracuje wydajniej!

Wydaje się, że biologicznie nie ma lepszego czasu dla kobiety na podnoszenie swoich kompetencji zawodowych i zdobywanie wiedzy jak okres ciąży. Może to brzmieć jak demagogia, szczególnie dla tych z nas, które wciąż wspominają bądź nadal przeżywają nudności, osłabienie czy wahania nastrojów.

Prawda jest jednak taka, że choć z naturalnych przyczyn ciąża często osłabia organizm, ma jednocześnie niesamowicie zbawienny wpływ na procesy myślowe. Wraz ze zmieniającym się ciałem także i mózg „przeprogramowuje” się, przygotowując tym samym na przyjście potomka. Organizm przyszłej mamy przechodzi prawdziwą hormonalną rewolucję, która pozytywnie oddziałuje na mózg, stymulując jego funkcjonowanie m.in. poprzez wyostrzanie się zmysłów, rozwijanie spostrzegawczości oraz podzielności uwagi. Celem tych zmian ma być przygotowanie kobiety do trudnej sztuki zorganizowania czasu, gdy na świecie pojawi się wyczekiwany maluch.

Dobre rozwiązanie dla przyszłych mam, którym okres ciąży upływa w większym stopniu na zwolnieniu chorobowym lub po prostu siedzeniu w domu to właśnie nauka, która z jednej strony jest lekiem na nudę, z drugiej zwiększy atrakcyjność zawodową kobiety. Wiele kobiet decyduje się w tym czasie na podszlifowanie języka obcego lub poznanie nowego, udział w szkoleniach i kursach, które rozszerzają ich horyzonty czy samodzielne dokształcanie się z wybranych dziedzin.

Ciąża i kariera?

Czy znaczy to jednak, że panie w stanie błogosławionym zmuszone są do ciągłego biegania między uczelnią a domem? Absolutnie nie! Obecnie, żądne nowej wiedzy ciężarne mogą wybierać wśród szeregu dostępnych metod, pomagającym im w przyswajaniu wiadomości.

Największy w tym udział ma rozwój nowych mediów i rynku nowych technologii, dzięki którym zdobywanie informacji i dokształcanie się stało się nie tylko bardziej dostępne, ale również niezwykle komfortowe i… sympatyczne. Bo któż zaprzeczy, że np. uczenie się języka obcego, słuchając audiobooka podczas spaceru nie jest połączeniem przyjemnego z pożytecznym? Albo uczenie się podczas kursu e-learningowego, który można włączyć i przerwać o dowolnej porze dnia i nocy?

Zaletą szkoleń on-line jest, oprócz wygody, możliwość dopasowania ich stopnia zaawansowania do poziomu wiedzy kursanta. Ponadto w przypadku pozytywnego przejścia danej ścieżki szkoleniowej, względnie zaliczenia egzaminu końcowego, uczestnik otrzymuje certyfikat poświadczający zdobyte przez niego umiejętności, które może śmiało dodać do swojego CV i zapunktować tym samym u obecnego bądź przyszłego pracodawcy.

Ty sobie lepiej odpocznij…

Wydaje się, że ciąża, zwłaszcza spędzona w domowym zaciszu, to okres zmniejszonej aktywności kobiety, w tym również intelektualnej. Nacisk społeczeństwa na to, by przyszła mama dużo odpoczywała, nie nadwyrężała się, często prowadzi do absurdalnej sytuacji, w której ciężarna zaczyna czuć się w obowiązku… nic nie robić czy wręcz się nudzić.

Warto wyprowadzić przyszłe mamy z tego błędnego toku myślenia i podpowiedzieć im, że czas oczekiwania na potomstwo mogą spędzić konstruktywnie, z pożytkiem nie tylko dla dziecka, ale i dla siebie, nabywając nowe umiejętności, a nawet przekwalifikowując się. Oferta dostępnych na rynku kursów i szkoleń e-learningowych i pomocnych w nauce e-booków niemal z każdej dziedziny jest na tyle obszerna i interesująca, że każda kobieta z łatwością znajdzie coś odpowiedniego dla siebie.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Małgorzata Słoma
Jest doświadczoną i pełną pasji edukatorką pracującą dla firmy teb.pl, która po dniu spędzonym w biurze wraca do domu, gdzie z radością i uśmiechem stawia czoła swojej drugiej, pełnoetatowej pracy, jaką jest wychowywanie swoich dwóch córeczek, Basi oraz Jagody.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail