Czego szukasz

Jak otworzyć restaurację? W kilku krokach

Od zawsze marzyłaś o małej, rodzinnej restauracji, do której będą przychodzić stali, wierni i zadowoleni klienci, a Ty jako gospodyni, będziesz mogła ich ugościć co jakiś czas nowym, zaskakującym menu. Tak, tylko marzenia to jedno, a jak z ich realizacją? Restauracja to jednocześnie prężnie działająca firma, a tej nie da się założyć bez podjęcia pewnych ważnych kroków i dobrego przygotowania.

  • Ewa Moskalik - Pieper - 06/02/2018
wnętrze restauracji

Na początek biznesplan

Pomysł już masz – rodzinna restauracja. Teraz czas na biznesplan i przygotowanie się na wszelkie możliwe potencjalne problemy.
Musisz wiedzieć dokładnie, jaki ma być profil Twojej restauracji, bo choć wydawać by się mogło, że rynek restauracji jest już bardzo bogaty, to jednocześnie rośnie liczba osób stale stołujących się poza domem, co wynika ze specyfiki ich pracy.

Dlatego zorientuj się, jak wygląda rynek i konkurencja w Twojej okolicy i kto może być dla Ciebie największym “zagrożeniem”? Czego warto się nauczyć od innych, a także porównując do innych restauracji, na co należałoby położyć nacisk? Może to być rodzaj kuchni i dania, które planujesz serwować, a może to być wystrój wnętrza, które będzie przyciągało do lokalu klientów.

Zanim jednak podejmiesz decyzję co do dekoracji wnętrza i jego klimatu oraz specyfiki menu, musisz oszacować i stworzyć profil swojego klienta. I sprawdzić, czy znajdą się chętni, którzy przyjdą do takiego lokalu.

Zaplecze finansowe

Ani rewelacyjny pomysł, ani świetnie przygotowany biznesplan nie zastąpią jednego: kapitału. Z tym też się musisz zmierzyć i oszacować swoje możliwości finansowe.

W przypadku restauracji musisz planować długofalowo, ponieważ bardzo rzadko zdarza się tak, że już na początku swojej działalności restauracja przynosi zyski, więc musisz zadbać w biznesplanie o kapitał, który pozwoli przetrwać spokojnie restauracji czas rozwoju.

Warto też trochę zawyżyć prognozowane wydatki, a z kolei zaniżyć przychody, ponieważ może minąć nawet kilkanaście miesięcy, zanim restauracja zacznie na siebie zarabiać.

Warto więc przeliczyć jakiego rzędu wydatki będą potrzebne jeszcze przed rozpoczęciem działalności. Jakich nakładów finansowych będą wymagały kolejne lata – pierwszy, drugi rok.
Oszacować czy masz własny kapitał, który możesz przeznaczyć na rozruch restauracji, czy chcesz się posiłkować kredytem, bądź innymi środkami dostępnymi na rynku – może masz szanse na jakieś dofinansowanie swojej działalności? Warto to sprawdzić.

Rejestracja działalności gospodarczej

Jeśli nie masz swojej firmy, to kolejnym krokiem jest właśnie założenie działalności gospodarczej i wypełnienie stosownych dokumentów. Samo założenie działalności jest bezpłatne.

Musisz wypełnić CEIDG-1 (czyli wniosek do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej) i złożyć go w urzędzie miasta lub gminy (możesz też wybrać formę elektroniczną lub list polecony).

Wniosek CEDIG-1 jest jednocześnie wnioskiem o nadanie numeru REGON i NIP oraz zgłoszeniem do US i ZUS. Potem masz 7 dni na złożenie w ZUS-ie druków ZUA lub ZZA. Pierwszy to zgłoszenie do opłacania składek społecznych, a drugi zgłoszenie do płacenia składki zdrowotnej. Ten drugi musisz złożyć, gdy jesteś zatrudniona na podstawie umowy o pracę z wynagrodzeniem nie mniejszym niż najniższe wynagrodzenie krajowe.

Jeśli planujesz zatrudnić pracowników, to do 7 dni od zawarcia umowy, musisz zgłosić ich do ZUS.

Przydać Ci się może też konto firmowe w banku i pieczątka firmowa, choć nie jest to wymagane przez prawo. Samo założenie konta jest bezpłatne, jednak już za jego prowadzenie bank będzie pobierał opłaty.

Musisz się też liczyć z opłatami związanymi z prowadzeniem księgowości dla Twojej restauracji, jeśli zlecisz to biuru rachunkowemu. Możesz też spróbować – korzystając z programu do prowadzenia księgowości – robić to sama.

Świadcząc usługi gastronomiczne musisz też liczyć się z obowiązkiem posiadania kasy fiskalnej. Spoczywać na Tobie będzie, jako właścicielce lokalu gastronomicznego, obowiązek ewidencjonowania sprzedaży przy pomocy właśnie kasy fiskalnej. Szeroki wybór kas znajdziesz na www.sas24.pl.
Jako początkujący przedsiębiorca możesz skorzystać z ulgi na zakup kasy fiskalnej – kwota odliczenia, to obecnie 90% ceny netto kasy.

Zezwolenia

Jeśli planujesz sprzedawać w swojej restauracji alkohol, to musisz zadbać o zezwolenie, co potocznie nazywamy “koncesją na alkohol”. Takie zezwolenie na okres nie krótszy niż 4 lata, możesz otrzymać – po złożeniu wniosku – od wójta, burmistrza, bądź prezydenta miasta, czyli właściwego urzędu ze względu na lokalizację restauracji.

Co roku też będziesz uiszczać opłatę procentową od ogólnej wartości sprzedaży alkoholu w wysokości od 1,4% do 2,7%.

Z odprowadzaniem opłat będziesz musiała się też liczyć, jeśli planujesz odtwarzanie w swoim lokalu muzyki lub filmów. Konieczne będą wykupienie licencji i opłaty comiesięczne lub jednorazowe do Organizacji Zbiorowego Zarządzania, które reprezentują producentów, autorów i wykonawców. Tej opłaty możesz uniknąć, jeśli będziesz puszczać muzykę w domenie publicznej.

Wybór lokalu i formalności

Znalezienie odpowiedniego miejsca na lokal to też nie lada wyzwanie. Wynajem lokalu w centrum może kosztować krocie, ale może być częściej odwiedzany przez klientów. Lokal na obrzeżach będzie tańszy, ale więcej pieniędzy będziesz musiała przeznaczyć na promocję i reklamę, co i tak może nie dać gwarancji dużej ilości klientów. Pamiętaj, że w lokalu znajdującym się w pobliżu jednostki edukacyjnej nie będziesz mogła sprzedawać alkoholu.

Wybierając lokal, kieruj się jeszcze układem pomieszczeń i stopniem przystosowania lokalu do prowadzenia działalności gastronomicznej.

Pamiętaj również o tym, że Twoja restauracja musi spełniać wszystkie wytyczne Bezpieczeństwa i Higieny Pracy, Ochrony Przeciwpożarowej oraz Sanepidu i Inspektora Nadzoru Budowlanego. Będziesz zobowiązana zakupić gaśnicę oraz umieścić odpowiednie tablice i nalepki informacyjne dotyczące m.in. bezpiecznej ewakuacji z lokalu.

Wyposażenie lokalu

Czas na przyjemniejszy etap przy zakładaniu własnej restauracji – urządzanie wnętrza. Jak ważne jest wnętrze i to czym się otaczamy pewnie nie jest Ci obce. Na pewno też wiesz, że wystrój wnętrza Twojej restauracji musi być spójny z tym, jakie jedzenie pragniesz serwować swoim klientom i rodzajem restauracji.

Jednak najpiękniejsze wnętrze restauracji nie spełni swojej funkcji bez zaplecza technicznego. Musisz zatem pomyśleć, co zupełnie zrozumiałe, o wyposażeniu kuchni, czyli zapleczu technicznym. Tutaj również musisz skalkulować, co dla Ciebie będzie bardziej opłacalne, zupełnie nowe wyposażenie, które niestety nie będzie tanie, czy używane, tańsze, ale też z perspektywą szybszego zużycia lub zepsucia się.

Kwestią godną rozważenia jest również zakup oprogramowania do restauracji. Taki nowoczesny system pozwoli Ci łatwiej nadzorować sprzedaż oraz zakupy i zapasy, nie wspominając o lepszej kontroli personelu, a na łatwiejszej obsłudze klientów kończąc.

Jedzenie najwyższej jakości

Sprzedając jedzenie musisz mieć pewność, że dostarczasz swoim klientom towar najwyższej jakości i ze sprawdzonych źródeł. Do tego też się musisz przygotować. Znaleźć dostawców lub miejsca, w których będziesz kupować żywność z rzetelnych, sprawdzonych i bezpiecznych źródeł. Na jedzeniu nie możesz oszczędzać. To Twój potencjał, który odwróci się na Twoją korzyść, a też buduje w opinii klienta Twój obraz uczciwej restauratorki.

Personel

Bez dobrego jedzenia nawet najpiękniejsze wnętrze nam nie pomoże. Wysokiej jakości jedzenie może przygotować tylko bardzo dobry kucharz. Tutaj również nie możesz szukać oszczędności. Podobnie jest z kelnerami. To są osoby, które stale mają do czynienia z Twoim klientem, więc muszą odznaczać się wysoką kulturą osobistą oraz dużą sympatią.

Klient, który zjadł pyszne jedzenie i został profesjonalnie i miło obsłużony, na pewno wróci do Twojego lokalu. Pamiętaj też, że każdy Twój pracownik musi mieć aktualną książeczkę zdrowia wydaną przez Sanpid.

Otwarcie

Skoro o wszystko już zadbałaś, czas na wielkie otwarcie. I słowo “wielkie” nie jest tu bynajmniej na wyrost, bo musi być o Tobie i Twojej restauracji głośno. To czas, żeby lokalna społeczność dowiedziała się o nowym miejscu na kulinarnej mapie okolicy.

To czas na mocne promowanie się na Twojej stronie oraz w social mediach, to czas na promocje, którymi zwabisz swoich nowych i mam nadzieję, stałych już klientów.

Nie bój się pomysłów na promocję, nie bój się opowiadać, chwalić się i zachęcać do przyjścia do swojej restauracji w social mediach. Zadbaj o urocze zdjęcia potraw i umieszczaj je na Instagramie (jak zrobić piękne zdjęcia na Instagram, znajdziesz mnóstwo wskazówek w internecie), ludzie kupują oczami, więc wszystko co ładne na pewno przyciągnie ich uwagę.

Powodzenia!

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcia: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Podyskutuj

3 odpowiedzi na “Jak otworzyć restaurację? W kilku krokach”

  1. kasia napisał(a):

    Pani Ewo, bardzo dzięuję za ten teskt 🙂 Sama od lat marzę o tym, by otworzyć własny lokal, ale brakuje mi odwagi.

  2. beatka napisał(a):

    Zgadzam się, że biznesplan jest podstawą każdego biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Prawa mamy na umowie cywilnoprawnej lub samozatrudnionej

Jakie prawa mają mamy, które pracują na tzw. "umowach śmieciowych"? Czy przysługuje im urlop macierzyński, albo płatne zwolnienie lekarskie? A co z tymi, które prowadzą własne firmy? Prezentujemy Wam zbiór najważniejszych zagadnień dotyczących tego tematu.
  • Aneta Szczycińska - 18/05/2018

Kodeks pracy a tzw. „umowy śmieciowe”

Wszelkie gwarancje prawne związane z rodzicielstwem przewidziane w przepisach prawa pracy zarezerwowane są tylko dla pracowników, tj. dla osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę.

Tzw. „umowy śmieciowe” to umowy cywilnoprawne, takie jak np. umowa o dzieło, umowa zlecenia bądź inna umowa o świadczenie usług. Do umów tych nie stosuje się przepisów Kodeksu pracy, a wzajemne stosunki między stronami reguluje zawarta miedzy nimi umowa oraz przepisy Kodeksu cywilnego.

Na podstawie zawartej umowy cywilnoprawnej nie powstaje stosunek pracodawca – pracownik. Przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przedmiotem umowy zlecenia jest wykonanie określonej czynności prawnej (odpłatnie lub nieodpłatnie).

Pracownik-rodzic

Zatrudnione na podstawie umowy o pracę mamy oraz przyszłe mamy korzystają m.in. z ochrony stosunku pracy w czasie ciąży, urlopu macierzyńskiego oraz prawa do urlopu wychowawczego.

Ponadto przysługuje im zwolnienie od pracy na opiekę nad dzieckiem do lat 14 i chociażby przerwy w pracy na karmienie piersią. Młodej mamy nie wolno zatrudniać w godzinach nadliczbowych, ani w porze nocnej, a także delegować poza stałe miejsce pracy.

Powyższy katalog uprawnień jakie przysługują rodzicom mającym status pracownika w rozumieniu Kodeksu pracy nie jest kompletny, ale jakże znaczący.

Czy coś się mamom z umowy cywilnoprawnej należy?

Osoba zatrudniona na podstawie umowy cywilnoprawnej nie korzysta ze szczególnej ochrony stosunku pracy.

Nie przysługuje jej też urlop macierzyński ani urlop wychowawczy, gdyż są to świadczenia gwarantowane wyłącznie przepisami Kodeksu pracy.

Ubezpieczenia społeczne a umowy cywilnoprawne

Umowa zlecenia podlega obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym oraz ubezpieczeniu zdrowotnemu wtedy, gdy zleceniobiorca jest równocześnie zatrudniony u zleceniodawcy na podstawie umowy o pracę oraz gdy umowa zlecenia jest jedynym tytułem do ubezpieczenia (tzn. osoba nie zawarła innej umowy zlecenia i nie zawarła umowy o pracę).

Od 1 stycznia 2016 r. istnieje obowiązek odprowadzania składek do ZUS od wszelkich umów zleceń do wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę. Zleceniobiorca, który uzyskuje przychody z kilku umów cywilnych i np. z działalności gospodarczej musi zapłacić składki ze wszystkich tytułów, jeżeli podstawa wymiaru nie osiągnie co najmniej stawki płacy minimalnej.

Ubezpieczenie chorobowe, które decyduje o uprawnieniu do otrzymania zasiłku chorobowego w przypadku choroby, jest w przypadku umowy zlecenia dobrowolne.

Umowa o dzieło, co do zasady nie podlega ubezpieczeniom społecznym. Inaczej jednak sytuacja wygląda w przypadku zawarcia umowy o dzieło z obecnym pracodawcą, czyli kiedy to zamawiający dzieło jest jednocześnie pracodawcą (na podstawie umowy o pracę). Wówczas taka umowa o dzieło podlega obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym. Wykonawca (z umowy o dzieło) może zatem dobrowolnie przystąpić do ubezpieczenia chorobowego, zapewniając sobie zasiłek na czas trwania niedyspozycji.

Jeżeli zleceniobiorca lub wykonawca dzieła zgłosi wniosek o objęcie ubezpieczeniem chorobowym, to prawo do zasiłku nabędzie po 90. dniach nieprzerwanego ubezpieczenia chorobowego, czyli najwcześniej od 91. dnia ubezpieczenia (jest to tzw. okres wyczekiwania na zasiłek).

Prawo do zasiłku macierzyńskiego na umowie zlecenie

Zasiłek macierzyński przysługuje ubezpieczonej, która w okresie ubezpieczenia chorobowego, albo w okresie urlopu wychowawczego urodziła dziecko (lub przyjęła dziecko na wychowanie). Zgodnie z powyższym zasiłek macierzyński w wysokości 100% podstawy wymiaru zasiłku będzie przysługiwał tym zleceniobiorcom, którzy podlegali w chwili urodzenia lub przyjęcia na wychowanie dziecka dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu.

Zasiłek macierzyński (w przeciwieństwie do zasiłku chorobowego) przysługuje ubezpieczonym bez okresu wyczekiwania. Oznacza to, że prawo do zasiłku macierzyńskiego uzyskuje się już od pierwszego dnia ubezpieczenia.

Podstawę wymiaru zasiłku macierzyńskiego stanowi przeciętny miesięczny przychód, od którego jest opłacana składka na ubezpieczenie chorobowe za okres 12 miesięcy poprzedzających urodzenie dziecka. (co do zasady, jest to więc średnie wynagrodzenie brutto z umowy zlecenia z ostatniego roku), pomniejszona o ustawowy wskaźnik w wysokości 13,71%. Jeśli umowa zlecenie wykonywana była krócej niż 12 miesięcy, to do średniej uwzględnia się tylko te pełne miesiące, w których umowa była rzeczywiście wykonywana.

W praktyce, możliwa jest więc sytuacja, w której umowa zawarta została zaledwie miesiąc przed porodem. W takim przypadku podstawa wymiaru zasiłku równa będzie wynagrodzeniu brutto z tego jednego miesiąca. Tak wyliczona podstawa wymiaru służy do ustalenia wysokości zasiłku macierzyńskiego. Zasiłek ten wynosi:

  • 100% podstawy wymiaru przez pierwsze 26 tygodni oraz
  • 60% podstawy wymiaru przez kolejne 26 tygodni.

Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby zasiłek macierzyński był wypłacany przez cały rok w równej kwocie, tj. w uśrednionej wysokości 80% podstawy wymiaru. W takim przypadku jednak, w ciągu 21 dni od dnia porodu kobieta powinna przesłać do zleceniodawcy odpowiedni wniosek.

W przypadku gdy miesięczna kwota zasiłku macierzyńskiego netto (po odliczeniu zaliczki na podatek dochodowy) jest niższa niż kwota świadczenia rodzicielskiego (1000 zł), podwyższa się zasiłek macierzyński do kwoty 1000 zł (dotyczy to także mam prowadzących działalność gospodarczą). ZUS sam dolicza wyrównanie bez składania żadnych dodatkowych wniosków.

Ratunek dla tych, kórzy nie opłacali składek chorobowych

Kosiniakowe w wysokości 1000 zł miesięcznie na dziecko (wypłacane przez rok), przysługuje osobom, które nie mają prawa do pobierania zasiłku macierzyńskiego, czyli głównie zatrudnionym na umowy cywilnoprawne (np. tym osobom, które nie przystąpiły do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego, zatrudnionym na podstawie umowy o dzieło, bezrobotnym, studentom). Świadczenie może być wypłacane rodzicom, faktycznemu opiekunowi dziecka, rodzinie zastępczej, osobie, która przysposobiła dziecko (przed ukończeniem 7. roku życia).

Własna firma a ciąża i macierzyństwo

Kobieta prowadząca własną firmę powinna przystąpić do ubezpieczenia chorobowego (jak również obowiązkowo opłacać składki na ubezpieczenie emerytalne, rentowe, wypadkowe oraz składkę na ubezpieczenie zdrowotne), będzie mieć wtedy prawo do zasiłku chorobowego oraz macierzyńskiego.

Warto zrobić to jak najwcześniej ze względu na 90-dniowy okres oczekiwania na zasiłek. Przystąpienie do ubezpieczenia chorobowego bądź założenie firmy zbyt późno, czyli już w zaawansowanej ciąży może nieść ze sobą ryzyko w postaci braku nabycia prawa do zasiłku chorobowego z tytułu prowadzonej działalności.

Należy pamiętać, iż na wysokość świadczenia ma wpływ nie tylko wysokość opłacanych składek, ale także czas ich opłacania. Dłuższy okres podlegania ubezpieczeniu chorobowemu i opłacania wyższych składek społecznych oznacza też wyższy zasiłek macierzyński.

Podstawę wymiaru zasiłku macierzyńskiego przysługującego osobie prowadzącej działalność gospodarczą stanowi przeciętny miesięczny przychód, od którego jest opłacana składka na ubezpieczenie chorobowe za okres 12 miesięcy kalendarzowych poprzedzających powstanie uprawnień do zasiłku macierzyńskiego.

W przypadku, kiedy kobieta-przedsiębiorca będzie opłacała składkę chorobową krócej niż przez 12 miesięcy (od wyższej podstawy niż najniższa) podstawę wymiaru zasiłku macierzyńskiego wylicza się na podstawie dość skomplikowanego algorytmu, który oznacza, że punktem wyjścia do naliczenia zasiłku macierzyńskiego dla przedsiębiorcy opłacającego składki krócej niż przez 12 miesięcy będzie najniższa podstawa wymiaru zasiłku, przy czym kwota ta byłaby zwiększana o różnicę między faktycznie zadeklarowanym przychodem w miesiącach ubezpieczenia a najniższą podstawą wymiaru. Następnie różnica ta będzie uśredniana, czyli dzielona przez 12 miesięcy.

Zasiłek macierzyński wyniesie 100 proc. podstawy wymiaru podczas pierwszych 26 tygodni wypłacania zasiłku i 60 proc. podczas pozostałych 26 tygodni albo 80 proc. podstawy wymiaru przez cały okres odpowiadający urlopowi macierzyńskiemu i rodzicielskiemu (52 tygodnie) pod warunkiem, że wniosek o zasiłek zostanie złożony w ZUS w ciągu 21 dni od urodzenia dziecka.

Wypłacanie zasiłku macierzyńskiego rozpocznie się najpóźniej 30 dni po przedłożeniu w ZUS ostatniego z wszystkich wymaganych dokumentów. Jeśli kobieta-przedsiębiorca opłaca składki na ubezpieczenie chorobowe, termin ten będzie liczony od opłacenia składki.

Warto wiedzieć!

Każda kobieta w ciąży ma prawo korzystać z darmowej opieki lekarskiej niezależnie od tego, czy opłacała składki na ubezpieczenie zdrowotne czy nie (art. 2 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 27.08.2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, t.j. z 19.10.2017, Dz. U. z 2017 poz. 1938).

Współautorka: Magdalena Maziarz – aplikant radcowski

Tekst powstał na zamówienie portalu www.dziecisawazne.pl, tam też został opublikowany.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Aneta Szczycińska
Radca prawny, członek Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie, mama trzech uroczych córeczek, prowadzi jednoosobową kancelarię prawną. Miłośniczka filmów Woody’ego Allena, Audrey Hepburn, teatru, kulinarnych eksperymentów, podróży, przez długie lata aktywna harcerka.
Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kikam – nowy design Twojej piłki do ćwiczeń

Jechałam wtedy autem, piłki z tyłu, w fotelikach dziecięcych, ja pełna szczęścia, że wreszcie mam swój wymarzony produkt. Spojrzałam we wsteczne lusterko i uświadomiłam sobie, że naprawdę potraktowałam te piłki jak własne dzieci - nawet zapięłam je w pasy! To była miłość od pierwszych chwil po "urodzeniu" - mówi Magdalena, która wspólnie ze swoją przyjaciółką Karoliną nadaje rzeczom nowy kształt, poprzez inny design i formę, tworząc przedmioty, które cieszą się swoim drugim życiem.
  • Ewa Moskalik - Pieper - 10/05/2018
Magdalena Kempkiewicz

Kiedy pojawił się pomysł na Twój własny biznes i dlaczego właśnie taki? Jak wyglądały początki?

Na sam pomysł wpadłam jakieś dwa lata temu, kiedy zauważyłam jak moja własna piłka fitness szpeciła salon. Zastanawiałam się jak ją ozdobić, „ubrać”. Metodą prób i poprawek stworzyłam dla niej fajny, miły w dotyku i atrakcyjny w wyglądzie pokrowiec, a piłka stała się ulubionym siedziskiem w naszym domu.

Jak wygląda proces projektowania, wymyślania nowych produktów?

Wymyślam nowe projekty codziennie. Kiedyś nie znałam jeszcze nazw materiałów, ale widziałam w wyobraźni jak mają wyglądać, jakie być w dotyku – dlatego jeździłam po różnych sklepach i hurtowniach z materiałami, oglądałam je wszystkie, dotykałam, porównywałam i uczyłam się.

I tak, po nitce do kłębka, zgłębiałam wiedzę już nie tylko o materiałach, ale o całym procesie produkcyjnym. Dziś jest mi już łatwiej, ponieważ przygotowując nowe projekty, wiem już o jakich materiałach myślę, wiem również jak który z nich będzie zachowywał się na piłce, więc samo projektowanie stało się łatwiejsze.

Jak wygląda Twoje planowanie pracy?

Największym problemem związanym z planowaniem, jest realizacja tego planu. Dlatego raz w tygodniu rozmawiamy o bieżących sprawach oraz planujemy kolejne działania, ustalamy podział i motywujemy się wzajemnie. W Kikam to ja zajmuję się sprawami produkcyjnymi i zarządzaniem, a Karolina, moja przyjaciółka i wspólniczka  – marketingiem i PR-em.

Wychowujesz trójkę dzieci. Jak godzisz pracę i życie rodzinne? Czy jest to w ogóle możliwe?

Trudno nazwać to godzeniem, raczej ciągłym balansowaniem między rodziną, prowadzeniem domu, pracą zawodową i własną działalnością. To wszystko zajmuje mi 90% czasu, więc te 10% prawie codziennie poświęcam na swój biznes. Albo zwyczajnie zarywam noce, by móc działać i się rozwijać.

Pomimo zmęczenia, odczuwam jednak ogromną satysfakcję – lubię ten „wyrwany” czas, by posiedzieć w szwalni i wymyśleć coś nowego z cudownymi osobami, które mi w tym pomagają. Wsparcie mojego życiowego partnera, który po prostu pomaga mi jak może i wierzy we mnie, jest również dla mnie bardzo istotne, .

Co w prowadzeniu własnego biznesu jako mama najbardziej Ci przeszkadza, a co wyjątkowo cenisz?

Zdecydowanie przeszkadza mi brak czasu i ciągłe robienie kilku rzeczy na raz. Np. gdy tłumaczę córce chemię, jednocześnie obrabiam zdjęcia, młodsze dzieci czytają obok lekturę, a w międzyczasie doglądam gotujący się obiad.

Potrafię być wielozadaniowa (rozwijanie tej umiejętności mogę zaliczyć do tego, co cenię w prowadzeniu biznesu jako mama :)), jednak bardzo sobie cenię czas, kiedy mogę być sama i skupić się na własnych myślach.

Jaka historia czy anegdota w czasie prowadzenia własnej firmy najbardziej Ci zapadła w pamięć?

Wracałam właśnie ze szwalni z moimi pierwszymi, wyczekanymi, doskonałymi po prostu piłkami. Rozpierała mnie duma, więc zaczęłam do wszystkich wysyłać zdjęcia. Jednak tylko nieliczne grono znajomych wiedziało nad czym pracuję. Jaka to była radość, kiedy zaczęły spływać wiadomości typu „Ale super!”, „Czad!”, „Twoje nowe dzieci!”.

Jechałam wtedy autem, piłki z tyłu, w fotelikach dziecięcych, ja pełna szczęścia, że wreszcie mam swój wymarzony produkt. Spojrzałam we wsteczne lusterko i uświadomiłam sobie, że naprawdę potraktowałam te piłki jak własne dzieci – nawet zapięłam je w pasy! To była miłość od pierwszych chwil po „urodzeniu” 😉

Gdybyś miała wskazać kroki milowe Twojego biznesu, jakie by to były momenty?

Kiedy ośmieliłam się pokazać innym moje projekty i wreszcie – nauczyłam nimi chwalić. Może się to wydawać banalne, ale na pewno wiele z nas – twórczych mam – wie co mam na myśli.

To, że moje produkty podobają się innym jest bezcennym uczuciem. Kolejnym krokiem milowym było nauczenie się wyceny produktów, a potem bez skrępowania mówienie o niej.

Jaką radę dałabyś mamom, które planują założenie własnej firmy?

Niech przestaną się bać! Ja z różnych powodów zwlekałam dwa lata. Jednak przekonałam się, że warto było wreszcie się odważyć – satysfakcja jest niesamowita!

Przyda się też wiara w ludzi, ponieważ zawsze w jakiś sposób pracujemy z innymi. A przede wszystkim trzeba uwierzyć w siebie.

Bardzo dziękuję Ci za rozmowę.

Rozmawiała: Ewa Moskalik Pieper

Zdjęcia: archiwum Magdaleny

Wywiad powstał we współpracy z platformą DaWanda.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail