Czego szukasz

Jak odzyskać pieniądze za remont domu teściów?

Temat brzmi kontrowersyjnie, jednakże postanowiłyśmy się z nim rozprawić i odpowiedzieć na pytanie, które niejednemu spędza sen z powiek. Jak odzyskać pieniądze zainwestowane w cudzą nieruchomość, np. w dom teściów? Sprawdź co warto zrobić zanim zdecydujesz się na tego rodzaju inwestycję!

para oblicza rachunki

Wspólne zamieszkanie

Decyzja o zamieszkaniu z teściami podyktowana jest różnymi powodami. Czasami nie mamy innego wyjścia, a czasami wydaje nam się, że będzie to dla nas bardziej opłacalne ze względu na podzielenie chociażby kosztów eksploatacji domu.

Jeszcze innym razem, proszą o to sami rodzice naszego małżonka, ze względu na pomoc i opiekę jakiej oczekują. Jednakże należy pamiętać o tym, że jak wspaniałych teściów by się nie miało i jak bardzo byśmy byli pewni swojej decyzji, to tak czy inaczej mieszkamy w ich domu, a nie u siebie.

I tutaj zaczynają się schody. Bo co w sytuacji, kiedy będziemy chcieli np. zrobić ogród, przeprowadzić remont albo jeżeli zepsuje się wspólny piec? Kto nam da gwarancję, że wyłożymy na to swoje pieniądze i nie zostaniemy kiedyś wyrzuceni z domu?

Jak mówi przysłowie, przezorny zawsze ubezpieczony, zatem powinniśmy podejść do tej sprawy od strony prawnej.

Meldunek

Jak wiemy, obowiązek meldunkowy nie istnieje już od jakiegoś czasu. A to, że zameldujemy się w domu teściów, wcale nie sprawi, że nagle uzyskamy tytuł prawny do nieruchomości i staniemy się nietykalni.

Wprawdzie teściowie chcąc nas wyrzucić z domu, będą musieli wnieść sprawę o eksmisję, ale nie zmieni to nic. Tak więc, możemy się zameldować, oczywiście podniesie to naszą wiarygodność jako domownika, ale nic poza tym.

Umowa

Co więc mamy zrobić? Czy jesteśmy pozbawieni jakichkolwiek możliwości i mamy żyć jak na tykającej bombie? Oczywiście, że nie.

Najlepszym rozwiązaniem jest podjęcie wspólnej rozmowy i ustalenie jak ma wyglądać wspólne mieszkanie. Częstą praktyką jest to, że rodzice naszego małżonka przepisują na niego nieruchomość, w zamian nakładając na nas obowiązek sprawowania opieki nad nimi oraz możliwości mieszkania dożywotnio.

Jest to dobre rozwiązanie, ponieważ zapewnia bezpieczeństwo dla obu stron. Rodzice wiedzą, że mimo braku własności nieruchomości, mają zapewniony dach nad głową i opiekę, a my nie musimy się obawiać ewentualnego wyrzucenia z domu. Należy jednak pamiętać, że takie sprawy powinniśmy załatwić w kancelarii notarialnej i taka umowa powinna zostać sporządzona w formie aktu notarialnego.

Remont

Jeżeli chodzi o kwestie remontowe, również najbezpieczniej jest ustalić to wspólnie, aby nie było niedomówień i przede wszystkim przelać to na papier – czyli sporządzić umowę lub porozumienie.

Może bowiem dojść do sytuacji, w której właściciele nieruchomości (czyli teściowie) stwierdzą, że wcale nie wyrazili zgody na remont i możemy nie dość, że stracić dach nad głową, to jeszcze pieniądze, które wydaliśmy. Podobnie było w przytoczonym powyżej wyroku SA w Białymstoku.

Oprócz ustalenia kwestii remontowych i wydatków, powinniśmy także pamiętać o archiwizowaniu wszelkich rachunków, nie tylko dla celów dowodowych, ale także rozliczeniowych.

Przykład

Przytoczymy wyrok Sądu Apelacyjnego z 13.09.2013 r. (sygn. akt I ACa 603/11), który zapadł w podobnej sprawie.

Sprawę wytoczyła teściowej była już synowa. Wyremontowała ona jej dom i zainwestowała pokaźną kwotę pieniędzy. Jednakże została z domu tego wyrzucona, a z mężem się rozwiodła. Wniosła o zwrot poczynionych na dom nakładów. Całości kwoty nie udało jej się odzyskać.

Z opinii biegłego A. G. wynikało, że nakłady powódki związane były w większości z poprawieniem standardu wykończenia domu. Wcześniej bowiem budynek był w stanie wykończonym, a więc posiadał wszystkie elementy do jego użytkowania. Brak było jedynie pieca CO, a dom był ogrzewany tzw. kozą. Wartość nakładów biegły oszacował na 84.504,30 zł.

Nakłady finansowe wbrew woli teściowej

Sąd jednak zauważył, że z materiału dowodowego zebranego w sprawie wynikało, że pozwana nie wyraziła powódce zgody na czynienie nakładów na nieruchomości. W związku z tym nakłady były czynione na własne ryzyko powódki, która była posiadaczem samoistnym w złej wierze.

Nie było to posiadanie korzystającego z rzeczy cudzej, bo powódka przystępując do czynienia nakładów wbrew woli teściowej, przejawia wolę władania nieruchomością jako właściciel, a nie jako osoba korzystająca z nieruchomości na zasadzie użyczenia. W związku z tym zauważył, że z treści art. 226 § 2 k.c. wynika, że samoistny posiadacz w złej wierze może żądać jedynie zwrotu nakładów koniecznych i o tyle, o ile właściciel wzbogaciłby się bezpodstawnie jego kosztem.

Zdaniem Sądu nakłady poczynione przez powódkę były funkcjonalne – użyteczne, częściowo zbytkowe, a zatem pozwana nie jest zobowiązana do ich zwrotu.

Zaznaczył też, że nakładów innych niż konieczne, posiadacz może żądać dopiero z chwilą wydania rzeczy, o ile jest posiadaczem w dobrej wierze. Tymczasem powódka była posiadaczem w złej wierze, a nadto nie wyraziła woli wydania rzeczy.

W świetle powyższego, należało więc przyjąć, że powódka czyniła nakłady na należącą do pozwanej nieruchomość w ramach stosunku użyczenia. O ile z okoliczności sprawy wynika, że pozwana zgodziła się na zamieszkanie powódki w jej domu, ani też nie sprzeciwiała się czynionym przez nią remontom, to jednak brak jest dowodów na to, że strony łączyło jakiekolwiek porozumienie umowne dotyczące dokonywanych nakładów.

Powódkę dokonującą wydatków i nakładów wykraczających poza powinności wynikające z umowy użyczenia, z pozwaną nie łączyło jakiekolwiek inne porozumienie, ani co do zakresu czynionych nakładów, ani ich rozliczenia.

Podsumowanie

Jeżeli zamierzamy zamieszkać z teściami i inwestować w ich dom, powinniśmy zabezpieczyć się na wypadek poważnej kłótni czy konfliktu. Powinniśmy zadbać o sprawy od strony prawnej i nie liczyć na to, że jakoś to będzie.

Pozwoli nam to spać spokojnie i zadbać o swoją przyszłość planując remont i wspólne mieszkanie, kiedy w perspektywie brak jest możliwości zmiany lokalu i wyprowadzki.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Prawnik, wolontariusz w fundacji Prawo dla mam. Ukończyłam kurs zdobywając tytuł Specjalisty ds kadr i płac. Prawo pracy to moja pasja. Moim celem jest pomoc ludziom w jego rozumieniu. Swoje bogate doświadczenie zdobyłam pracując przez kilka ostatnich lat w kancelariach radcowskich i komorniczych. Moim największym marzeniem jest prowadzenie własnego biznesu w zakresie prawa pracy i ochrony danych osobowych. Otwarcie własnej działalności gospodarczej pomoże mi łączyć macierzyństwo z rozwojem osobistym i zawodowym. Tak na co dzień, kiedy znajduję chwilę dla siebie, jestem pasjonatką czytania książek oraz biegania. Prywatnie jestem żoną Tomasza, mamą Bartusia i maluszka w brzuchu :)

Polecane artykuły

oferty
pracy
Sprawdź pełną listę
baza
pracodawców
Pracodawca przyjazny rodzicom
Reklama
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie