Czego szukasz

Jak mężczyzna może wspierać partnerkę w czasie ciąży?

Kobieta zachodząc w ciążę najczęściej nie ma listy oczekiwań wobec swojego partnera. Zwykle pojawiają się one w czasie ciąży i są zależne od samopoczucia oraz hormonalnej burzy. A jak to wygląda z perspektywy mężczyzn? Czy od początku obmyślają plan pomocy, idą na żywioł, a może czekają na wskazówki od swojej ciężarnej partnerki?

  • Agnieszka Wadecka - 20/03/2018
kobieta w ciąży i jej partner siedzą obok siebie

Jedno jest pewne, odpowiedzialność za nowe życie spoczywa na obojgu partnerach, ale to jednak mama przez 9 miesięcy będzie nosić dziecko pod sercem i poczuje brzemię tej odpowiedzialności pod wieloma względami. Dlatego wsparcie partnera jest ogromnie ważne i potrzebne.

My kobiety, najczęściej umiemy powiedzieć jakiej pomocy oczekujemy od naszych mężczyzn, ale czy wiemy jak oni postrzegają tą pomoc?

Na tytułowe pytanie odpowiedzieli: Michał, tata trójki dzieci (6 lat, 4 lata i 1,5 roku) i mój mąż, Marian, tata piątki dzieci (13 lat, 11 lat, 7 lat, 2 lata i 9 miesięcy), Robert, tata dwulatka, a wkrótce i drugiego maluszka, Kamil tata dwulatki oraz Grzegorz, który jeszcze nie ma dzieci, ale planuje potomstwo.

Wspólny refren

Dla Ciebie będę silny jak skała i we wszystkim pomogę.

W wypowiedziach naszych bohaterów pojawia się wspólny motyw – mężczyźni chcą zadbać, by ich ukochane nie musiały się męczyć, starają się przejąć wszystkie możliwe obowiązki, które wiążą się z fizycznym trudem.

Myślę, że na pewno chciałbym odciążyć swoją partnerkę w takich codziennych obowiązkach, które trzeba w domu zrobić – sprzątanie, pranie, zakupy itp. – napisał Grzegorz.

Robert, który właśnie pomaga swojej żonie w drugiej ciąży ma dłuższą listę obowiązków. Bez problemu przyznaje, że jej komfort jest najważniejszy i bez zastanowienia zostawia swoje zajęcia, by go zapewnić

– Dbam o to, aby moja żona w ciąży nie przemęczała się pracami domowymi (dzielimy się nimi), czynnie biorę udział podczas opieki nad starszym synem (podaję mu posiłki, kąpię). Za każdym razem gdy tylko jest taka możliwość, odwożę żonę na badania czy wizyty lekarskie. W bloku mamy windę, jednak, żeby do niej dojść, trzeba pokonać kilka stopni, jestem w stanie nawet przerwać grę multiplayer i biec na dół tylko po to, żeby ona nie musiała męczyć się po tych schodach – pisze Robert.

– Ważny był również odpoczynek, szczególnie pod koniec ciąży, kiedy zmęczenie mocno dawało się już we znaki. Mężczyzna może wówczas przejąć znaczną część obowiązków partnerki, tak aby ona mogła wypocząć – możemy podsumować słowami Mariana.

– Czasem obchodziłem się z żoną jak z jajkiem, nie pozwalałem jej nic dźwigać i zbytnio przemęczać się. Choć czasem przesadzałem, to jednak Kasia dziś wspomina, że czuła dzięki temu, że się o nią troszczę – Kamil.

Nieuniknione zmiany

Jesteś piękna i kocham Twoje zmieniające się ciało.

Mężczyźni mają świadomość, że możemy się czuć źle w naszym „nowym” ciele. Dla nich te zmiany nie są problemem, wręcz przeciwnie, uwielbiają rosnące brzuszki. Wiedzą, że chcemy być dla nich atrakcyjne i lubią okazywać nam, że im się podobamy.
Kamil opisuje – Pamiętam jak ważne było okazać Kasi, że cały czas jest dla mnie atrakcyjna. Pomogły w tym ładne ubrania dla kobiet w ciąży, romantyczne wieczory, komplementy i dużo czułości.

– Moja żona w ciąży wyglądała kwitnąco. Rosnący brzuszek sprawiał, że wydawała się taka delikatna i bezbronna. Czułem zwiększoną potrzebę opiekowania się nią. Zawsze starałem się jej okazać, że wygląda ślicznie i atrakcyjnie wspomina Michał.

Grzegorz ma jeszcze wszystko przed sobą, ale już dziś mówi o tym, że zamierza adorować swoją partnerkę.

– Nie wiem jak inni faceci, ale ja nie mam problemu z cielesnością, a wiem, że kobiety w ciąży często czują się nieatrakcyjne. Myślę, że przez to jaki jestem, starałbym się zrobić wszystko by zmienić to postrzeganie siebie u swojej partnerki – opowiada.

Wspólne działanie

Razem powołaliśmy nowe życie i razem się przygotujemy na jego powitanie.

Nieraz czytałam historie kobiet, które w ciąży same zostawały ze wszystkimi przygotowaniami. Urządzały pokoik, czytały książki, planowały poród, a mężczyzna zostawiał je z tym same. Nasi bohaterowie pokazują, że dla nich ważne było towarzyszenie swojej partnerce w tych chwilach, by mogły poczuć się spokojne i kochane.

– Ja wracając pamięcią do ciąż mojej żony widzę jak ważne dla niej było bezpieczeństwo. Upływający czas przybliżał nas z każdym dniem do momentu narodzin dziecka, a moja żona potrzebowała pewności, że wszystko co będzie potrzebne dziecku zaraz po urodzeniu jest już przygotowane. Świadomość, że zadbaliśmy o wszystko pozwalała spokojnie przeżywać ten ostatni trymestr – wspomina Marian.

Kamil dodaje – Wiem, że moja żona bardzo potrzebuje bliskości i zaangażowania, dlatego starałem się być przy każdym USG, mówić do brzuszka i obserwować ruchy dziecka, wspólnie wybierać rzeczy, razem planować jak przygotujemy mieszkanie, jednym słowem być obecny całym sobą w oczekiwaniu na narodziny. Chcieliśmy się dobrze przygotować do porodu, dlatego chodziliśmy do szkoły rodzenia, wiele czytaliśmy, ćwiczyliśmy oddychanie i napisaliśmy krótki plan działania na ten dzień.

Zrozumienie

Wiem, że rządzą Tobą hormony i jest Ci ciężko, dlatego jestem przy Tobie, by pomagać.

Wielu mężczyzn ma problem ze zmiennymi humorkami ciężarnych żon. Uciekają w swój świat, albo wychodzą z domu, by przypadkiem nie zostać ofiarą latających talerzy lub łzawego tsunami. To jednak nie dotyczy naszych ekspertów od pomocy. Kamil, Marian i Michał w swoich wypowiedziach podpowiadają jak dbali o swoje żony w trudnych chwilach.

– Wydaje mi się, że mężczyzna w tym czasie powinien być bardziej wyczulony na potrzeby żony i uczyć się na nie odpowiadać. Pomasować gdy bolą plecy, przynieść do łóżka śniadanie, zanim głód spotęguje mdłości, przykryć kocykiem gdy jest zimno lub podać poduszkę, żeby było wygodniej. Trzeba też było okazać wiele wyrozumiałości i zrozumienia, przymknąć oko na zmienne nastroje i niezrozumiałe zachowania lub na to, że zapach zawsze używanych kosmetyków nagle stał się nie do przyjęcia – radzi Kamil.

– Kiedyś obudziłem żonę pytaniem: Coś tu śmierdzi, nie odeszły ci wody? Zadałem je całkiem bez zastanowienia, żona się wkurzyła, ale rano już żartowała z mojej niewiedzy. Szczególnie w ciąży trzeba uważać na to co się mówi, bo reakcji nie da się przewidzieć i łatwo zranić uczucia partnerki -mówi żartem Michał.

– Nieoceniona jest również okazywana miłość, życzliwość, cierpliwość i wyrozumiałość dla różnych, czasem odmiennych zachowań partnerki. Zadbanie o wszystkie te elementy może przyczynić się do pięknego i pełnego miłości przeżywania ciąży, a dodatkowo bardziej scementować wzajemną miłość i zaufanie partnerów – podsumowuje Marian.

Najważniejsza jest miłość

Michał kończy swoją wypowiedź słowami  – Najważniejsza jest miłość. Dzięki niej to wsparcie przestaje być obowiązkiem, czy zbiorem przepisów do przestrzegania, ale staje się czymś oczywistym, wykonywanym spontanicznie. Z miłości do żony robiłem wszystko co mogłem, by przechodziła ciąże spokojnie i radośnie. Wpływ miało też to, że każda ciąża była inna i żona inaczej je znosiła. Jej potrzeby za każdym razem były inne, dlatego ciężko mi stworzyć listę podstawowych zasad i zachowań partnera ciężarnej.

Nie wiem jak Was, ale mnie te wypowiedzi wzruszyły i dały nadzieję, że kobiety w ciąży mają ogromne wsparcie w swoich partnerach czyli zwyczajnych – niezwyczajnych bohaterach.

Moim rozmówcom bardzo dziękuję za zaangażowanie i udzielone wypowiedzi!

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama trójki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.
Podyskutuj

Jak możesz dbać o siebie mając malutkie dziecko?

Czy mając w domu małe niemowlę można w ogóle myśleć o sobie i swoich potrzebach? Pewnie, że tak! Powiem więcej – trzeba! Zostając mamą, nie przestajesz być kobietą. Nadal zasługujesz na przyjemności, relaks i czas tylko dla siebie. Zdradzę Ci, jak możesz o to wszystko zadbać, gdy w Twoim życiu pojawi się mały człowiek.
  • Agnieszka Wadecka - 18/09/2018
mama z maluszkiem na rękach

Mamo odpoczywaj!

Pamiętaj, że Twój odpoczynek jest niesamowicie istotny, bo ma wpływ na Twoje samopoczucie, na siły, które potrzebujesz do funkcjonowania przy dziecku i na Twój dobry nastrój – bez tego ani rusz.

Sparafrazuję słowa z pewnego kanału tv „dziecko śpi, śpij i Ty!”. Zapewne noce wyglądają zupełnie inaczej niż przed urodzeniem maluszka, a rano budzisz się niczym zombie. Nie miej wyrzutów sumienia i śpij w czasie drzemek dziecka. W tym czasie możesz też wziąć prysznic albo zrobić sobie relaksującą kąpiel.

Wystarczy, że nastawisz elektroniczną nianię, a jeśli się boisz, to połóż dziecko spać w wózku i weź ze sobą do łazienki. Gdy karmisz dziecko, to nastaw sobie serial, albo przeczytaj książkę. Pamiętaj, by w zwykłej codzienności pozwalać sobie na chwile relaksu.

Mamo lecz się!

Nie lekceważ swojego zdrowia. Szczególnie po ciąży i porodzie jest ono nadwyrężone. Chodź do lekarza i badaj się regularnie. Dziecko nie może być wymówką, bo sił i zdrowia potrzebujesz także dla niego. Znajdź opiekę dla malucha na czas wizyty u specjalisty i zadbaj o swoje zdrowie.

Mamo rozwijaj swoje pasje!

Marzyłaś o zrobieniu kursów, chciałaś nauczyć się szydełkować, albo postanowiłaś przeczytać mnóstwo książek? Wykorzystaj urlop macierzyński. Z dzieckiem w domu możesz wykonywać te rzeczy. Zwariujesz, jeśli Twoje życie będzie się kręciło tylko wokół pieluch, brudnych podłóg i obiadów na każdy dzień. Jeśli poświęcisz czas na swój rozwój, nawet kosztem niektórych obowiązków, to na dłuższą metę, będziesz odczuwała satysfakcję, jakiej nie dadzą Ci czyste okna i schabowe klepane przez dwie godziny.

Mamo nie oszczędzaj!

Nie ma nic złego w tym, że kupisz sobie potrzebne buty, nową sukienkę albo jakiś fajny kosmetyk. Nie zadręczaj się, że nie wydałaś tych pieniędzy na dziecko, a zamiast tego na własne przyjemności. Kupowanie czegoś tylko dla siebie, to dbanie o swoje potrzeby, a nie rozrzutność, czy egoizm.

Mamo zaangażuj tatę!

Podejrzewam, że podobnie jak ja i wiele innych kobiet chcesz pokazać światu, że jesteś superwoman i sama sobie ze wszystkim poradzisz. Koniec z tym! Nie musimy być idealne, tylko po to, by za kilka lat wysiadło nam zdrowie, a życie towarzyskie i rozrywkowe umarło.

Nie miej wyrzutów sumienia i podziel opiekę nad dzieckiem na rolę. Ty siedzisz z nim cały dzień, ale tata zajmuje się wieczorną kąpielą. Ty spędzasz tydzień z maluszkiem, spacerujesz, karmisz, ale w weekend masz czas dla siebie, zostawiasz zapas mleka i butelkę i wychodzisz do kina, do kosmetyczki, albo na kawę i zakupy z koleżanką. Albo odsypiasz tygodniowe trudy, a tatę wysyłasz z dzieckiem na spacer.

Mamo odpoczywaj razem z tatą

Bez żadnych skrupułów skorzystaj z pomocy babć, cioć czy opiekunek i zadbaj o swoje relacje małżeńskie. To bardzo ważne dla Was obojga, by okazywać sobie uczucia w tej nowej sytuacji, tak żebyście nie czuli się zaniedbani przez drugą osobę.

Może myślisz sobie, że dziecko jest jeszcze za malutkie, a mąż musi zrozumieć. Pamiętaj jednak, że Wasza miłość to podwaliny pod wychowanie szczęśliwego dziecka, dlatego trzeba o nią dbać.

Mamo nie wstydź się

Nie wstydź się prosić o pomoc  w sprzątaniu, zakupach, czy gotowaniu na kilka dni. Pamiętaj, że masz prawo do odpoczynku, masz prawo o siebie zadbać.

Macierzyństwo nie jest powodem abyś obowiązkowo stawała się Matką Polką Cierpiętnicą. Macierzyństwo nie sprawia, że wszystkie obowiązki związane z domem i opieką nad dzieckiem należą tylko do Ciebie. Macierzyństwo nie powinno sprawiać, że życie towarzyskie przestaje dla Ciebie istnieć. Nadal możesz być pełną sił i energii kobietą, której szczęście powiększyło się dzięki pojawieniu się dziecka, a nie uciekło w zapomnienie.

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama trójki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.

5 pytań, na które powinnaś sobie odpowiedzieć myśląc o powrocie do pracy

Czujesz, że nadszedł Twój czas? Jesteś gotowa na to, aby wrócić do pracy albo znaleźć nową, lepszą? Świetnie! Przygotowałam dla Ciebie 5 pytań, które pomogą Ci dobrze przygotować siebie i swoją rodzinę, aby domowa rewolucja przebiegła w miarę spokojnie!
  • Agnieszka Kaczanowska - 17/09/2018
kobieta z dzieckiem, jadąca samochodem

5 pytań, na które powinnaś sobie odpowiedzieć podejmując decyzję o powrocie do pracy

To 5 najważniejszych zagadnień, które pomogą Ci dobrze przygotować się do powrotu do aktywności zawodowej. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że każda rodzina jest inna i jej potrzeby także, i ta lista może być o wiele dłuższa, jednak jak wynika z mojego doświadczenia pracującej mamy, przynajmniej to trzeba sobie przygotować. Gotowa?

1. Kto przejmie stałą opiekę nad dzieckiem?

To pierwsze i kluczowe pytanie. Jeśli do tej pory główna opieka nad dzieckiem była w Twoim zakresie, czas rozważyć kto przejmie ten słodki ciężar. Rozwiązań jest całkiem sporo; Ty wiesz najlepiej, które będzie dla Ciebie/Was/Dziecka najlepsze, czy to będzie żłobek/przedszkole/klubik czy może niania, a może tata, babcia czy inna ciocia. Ważne, abyś Ty miała do tej osoby/placówki zaufanie i była spokojna o bezpieczeństwo maluszka.

Emocje zawsze będą. Niektóre z nas potrzebują trochę czasu, aby oswoić się z tą myślą, że ktoś inny będzie przewijał i kładł maluszka na drzemkę, dla innych to miła odskocznia. Ale ważne, abyś miała poczucie, że dziecko jest bezpieczne. Wtedy Ty będziesz spokojniejsza. I co ważne, to Ty musisz mieć zaufanie do tych osób, tego miejsca. Jeśli czujesz, że na zaufanie jeszcze za wcześnie, opracuj plan adaptacji dla Was obojga.

Pamiętaj także, że jeśli się okaże, że jakieś rozwiązanie nie zadziałało, to warto spróbować innego. Różne dzieci mają różne potrzeby.

2. Kto będzie Ciebie/Was wspierał w razie sytuacji awaryjnych?

To bardzo ważne pytanie. W życiu rodzica wiele jest niepewności, jedynym pewnym elementem jest to, że jakaś „awaria” nastąpi. Jako „awarię” rozumiem tutaj sytuację, w której coś się dzieje (np. choroba, delegacja, zamknięta placówka, ważne spotkanie…) i normalnie funkcjonujący tryb nie działa. Wtedy trzeba zastosować plan B.

Dlatego tak ważne jest, aby plan B opracować zaraz po przygotowaniu planu A i tuż przed planem C i D… Życie z dziećmi nauczyło mnie, że takie niespodzianki chodzą najczęściej parami, pojawiają się z niespodziewanej strony i potrafią wywrócić domową logistykę do góry nogami.

Przykładowe pytania pomocnicze:

  • Zatem, kto odbierze dziecko z placówki jeśli Ty/tata dziecka nie dacie rady? Ktoś z rodziny? Przyjaciółka? Babcia?
  • Co jeśli niania się rozchoruje? Kto może Cię/Was wesprzeć? Kto z Was ma na tyle elastyczną pracę, że jakoś to się da zorganizować?
  • Co w sytuacji, kiedy rano maluszek będzie miał gorączkę, mąż w delegacji, a Ty masz ważne spotkanie z prezesem?
  • Inne: przygotuj sobie taką listę pytań do samej siebie 😉

Pomyśl na kogo możesz wtedy liczyć. Zrób listę tych osób, ustalcie jak to działa i co ważne, aby Twoje dziecko w miarę spokojnie czuło się z tymi osobami. Wiedz, że czasem inni rodzice z przedszkola czy żłobka to też fenomenalna pomoc.

Podejmując decyzję o powrocie do pracy

3. Kto przejmie część Twoich codziennych zadań domowych, jeśli nie będzie to partner?

To temat rzeka. I pewnie doskonale zdajesz sobie sprawę, że wracając do pracy Twoja doba nadal będzie miała 24h 😉 Bądź gotowa na to, że coś będziesz musiała odpuścić.

Porozmawiajcie z partnerem jak zorganizować na nowo Wasze rodzinne życie. Z czego możecie zrezygnować? Wiele rodzin żyje bez prasowania, codziennych dwudaniowych obiadów świeżo serwowanych, a nawet z bałaganem, który przy dzieciach bywa stanem permanentnym. Zróbcie swoją listę. Może to czas, aby poprosić kogoś o pomoc np. w sprzątaniu? Albo moment, aby od czasu do czasu zjeść gdzieś na mieście?

Idealnie jest kiedy od razu wszystko się układa, a naczynia same się zmywają, ale nie zawsze tak jest. Zmiana układu w rodzinie wymaga czasu i cierpliwości.

4. Czy masz w szafie takie ciuchy, w których czujesz się ładna i zadbana?

Otwórz swoją szafę, wyciągnij wszystko i zrób sobie sesję oglądania jej zawartości. Sprawdź co pasuje, a w czym już nie czujesz się dobrze. Spróbuj zrobić kilka zestawów na początek. A jeśli czujesz, że mało tego, to pomyśl o zakupach. To będzie Twoja inwestycja w siebie.

Jestem przekonana, że w tym miejscu wiele mam może pomyśleć, tyle na głowie, a ja mam jeszcze myśleć o zakupach… Tak! Dziecko już zadbane 😉 dom także, pora na Ciebie. Możesz też od tego zacząć, ale nie możesz zupełnie pominąć!

5. Czy omówiłaś plan powrotu i scenariusz awaryjny z pracodawcą?

To bardzo ważne zagadnienie. Nie bój się porozmawiać z pracodawcą czy działem HR w firmie (zarówno, do której rekrutujesz, jak i tej, do której wracasz) i zaplanować powrót do pracy. Nie musisz rzucać się na przysłowiową „głęboką wodę”. Porozmawiaj o nowej dla siebie sytuacji. O tym, że chciałabyś rozważyć elastyczne godziny pracy, a może też możliwość telepracy w razie „awarii”, a może po prostu ustalić plan, jak zareagować, kiedy rano okaże się, np. że dziecko jest chore. Jakaś awaria na pewno nastąpi – pytanie jak Ty możesz przygotować do tego swojego pracodawcę i współpracowników.

To tylko wybrane zagadnienia, jakie omawiamy w trakcie naszego kursu on-line dla mam, które wracają do pracy, do którego serdecznie Cię zapraszam. Ale jeśli miałabyś zapamiętać jedną jedyną myśl z całego tekstu, to niech będzie to:

Pamiętaj, że Twój powrót do pracy to zadanie dla całej rodziny.

Powodzenia!

Zdjęcie: 123.rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów.  
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail