Czego szukasz

Jak już działać to odważnie – ciąża, przeprowadzka, własna firma – historia Asi

Kiedy Joanna była w ciąży, znalazła się w trudnej osobistej sytuacji, w obliczu której zdecydowała się na powrót w rodzinne strony i założenie własnej firmy. Wiedziała, że jak zakładać biznes, to tylko ze sprawdzonym partnerem. Przez kilka lat pracowała jako lektor, potem metodyk w szkole Early Stage w Warszawie. Postanowiła zabrać pracę ze sobą i w ten sposób otworzyła swoje szkoły na Pomorzu. Czego bała się na początku i dlaczego założyła 3 oddziały szkoły od razu? Poznaj jej inspirującą historię i sprawdź jak Ty możesz założyć swoją szkołę Early Stage!

  • Joanna Gotfryd - 14/01/2019
Joanna Połata, dyrektor Early Stage Pruszcz Gdański, w szkole

Myślisz o własnym biznesie? Lubisz pracować z dziećmi?

A może chciałabyś skorzystać ze sprawdzonego pomysłu na biznes, który działa od 25 lat?

Poznaj inspirującą i wzruszającą historię Joanny Połaty, mamy Misi i właścicielki szkoły Early Stage na Pomorzu

Załóż własną szkołę Early Stage w Twoim mieście i prowadź zajęcia z języka angielskiego dla dzieci!

Przekonaj się, czy to biznes dla Ciebie!

Zadzwoń już teraz!

Na Twój telefon czeka Weronika Trojanowska
mail: [email protected]
tel.: 734 219 412

Asiu, jesteś mamą 2-letniej Misi, a od ponad roku prowadzisz własną szkołę Early Stage. Co skłoniło Cię do założenia własnego biznesu?

Zawsze chciałam mieć własną szkołę językową. Bardzo lubię uczyć dzieci angielskiego – zajmuję się tym już od kilku lat. W końcu przyszedł czas na założenie własnej szkoły. Teraz mogę rozwijać się również metodycznie, wspierając moje lektorki.

Czy przeprowadzając się z Warszawy na Pomorze, miałaś gotowy plan na szkołę? Wiedziałaś, że założysz właśnie szkołę Early Stage?

Pracowałam w Early Stage jako lektor podczas studiów w Warszawie. Już wtedy wiedziałam, że w przyszłości sprowadzę Early w moje rodzinne strony, bo zauważyłam, że brakuje tam miejsca, gdzie dzieci mogłyby w przyjemnej atmosferze, intensywnie i porządnie uczyć się angielskiego. Musiałam poczekać rok z realizacją moich planów, ponieważ gdy wróciłam do Gdańska byłam w ciąży. Jednak już wtedy przeprowadzałam wstępne rozmowy z Tonią, właścicielką Early Stage i wiedziałam, że jak tylko urodzi się Misia to zaczynam działać.

Czyli podobnie jak Magda z Ełku, do marki Early Stage byłaś już przekonana, bo wcześniej poznałaś szkołę jako lektor?

Dokładnie. Widziałam jakie świetne wyniki dzieci osiągały w Warszawie. Od początku wierzyłam w naszą metodykę i wiedziałam, że się sprawdza.

Rozkręcanie własnego biznesu z niemowlakiem na ręku to chyba nie jest łatwa sprawa? Jak sobie z tym poradziłaś?

Nie było łatwo – to fakt. W rodzinne strony wróciłam sama, z perspektywą pojawienia się dziecka. To było naprawdę wielkie wyzwanie, ale fakt, że czułam ogromną odpowiedzialność za tę małą istotę i z całego serca chciałam jej zapewnić jak najlepszy byt, dodawał mi sił i energii. Nie zastanawiałam się długo – wiedziałam, że muszę działać.

Mam ogromne szczęście, że wokół mnie są cudowni ludzie – mogłam liczyć na wsparcie mamy i babci, które zajmowały się Misią, kiedy ja rozkręcałam szkołę. Tysiące telefonów, testów poziomujących, rozmowy z dyrektorami szkół podstawowych, wynajem i remont lokalu – działo się tak dużo, że bez wsparcia najbliższych na pewno byłoby niemożliwe doprowadzić to przedsięwzięcie do szczęśliwego końca.

Ale udało się – w pierwszym roku zapisało się do mojej szkoły ponad 90 dzieciaków. To ogromny sukces!

Twoja szkoła powstała w Pruszczu Gdańskim i okolicy – od razu otworzyłaś oddziały w 3 lokalizacjach. Ambitny plan. Nie chciałaś działać małymi krokami? Najpierw jedna placówka, potem druga…?

Jak już działać to odważnie! Na pewno nie było to łatwe zadanie, ale miałam rok aby wszystko sobie dokładnie obmyślić. Z dyrektorami szkół, w których prowadzę zajęcia, rozmawiałam już na wiosnę.

Lokal w jednej z moich lokalizacji był gotowy w połowie sierpnia. Byłam przygotowana na wrzesień. Miałam też doświadczenie w organizacji rekrutacji, dzięki pracy w Warszawie. Robiłam to samo co w warszawskiej filii, tylko tym razem dla siebie.

Czy bałaś się czegoś otwierając szkołę? Na przykład, że nie będzie uczniów, że biznes nie wypali? Że to za małe miasto?

Pewnie, że się bałam! Praktycznie do połowy czerwca towarzyszyło mi takie nieprzyjemne uczucie niepewności. Nie we wszystkich moich lokalizacjach poszło bardzo dobrze. W jednej z filii miałam tylko 7 dzieci. Zdecydowałam się jednak na otwarcie tam grup, ponieważ czułam, że trzeba od czegoś zacząć i zaryzykować. Grupy szybko się zapełniły – ryzyko się opłaciło. Wrzesień i pierwsza połowa października to był bardzo stresujący czas.

Ale też wyjątkowy – tuż przed startem najbardziej intensywnego okresu rozkręcania szkoły poznałam Piotra, obecnie mojego męża. Od początku bardzo mnie wspierał we wszystkich działaniach i dzięki tej relacji było mi po prostu łatwej – wiadomo, że dobrze mieć obok bratnią duszę, z którą można dzielić wszystkie smutki i radości.

Swoją historią udowadniasz, że nie ma rzeczy niemożliwych i że w kobietach – mamach tkwi niezwykła siła!

Miło, że tak mówisz. Ja na co dzień nie myślę o tym w ten sposób – po prostu znalazłam się w sytuacji, w której musiałam szukać najlepszego dla mnie i mojej córki rozwiązania. Wierzę w to, że możliwości i okazje są wokół nas – trzeba tylko śmiało po nie sięgać, przezwyciężać swój lęk, nauczyć się radzić z obawami i konsekwentnie realizować plan.

Czy mam poczucie, że dokonałam niemożliwego – kiedy patrzę wstecz, to zastanawiam się jak dałam radę to wszystko zorganizować, ogarnąć i jestem z siebie dumna, ale nie rozmyślam o tym na co dzień. Skupiam się na tym, co jest do zrobienia dziś, żeby realizować się w życiu rodzinnym i zawodowym.

Czy kwestie finansowe nie były blokujące na początku? Jaką kwotę przeznaczyłaś na założenie i rozkręcenie biznesu?

Przeznaczyłam około 30 tysięcy. To dużo, ponieważ wystartowałam od razu z jednym własnym lokalem, który musiałam wyremontować i wyposażyć. Rozpoczęcie działania z Early Stage nie wymaga dużych inwestycji. Gdybym zdecydowała się tylko na prowadzenie zajęć na terenie szkół, na pewno koszty byłyby niższe. Taki model jest na pewno dostępny i bezpieczniejszy na początek.

Wyobrażam sobie, że przy 3 placówkach i małym dziecku jesteś bardzo zapracowana. Jak wygląda Twój dzień na co dzień? 😉

Nie zawsze jestem bardzo zapracowana. To zależy od miesiąca. We wrześniu i październiku nie wiem jak się nazywam – rekrutacja, testy poziomujące, układanie planu, rozdawanie ulotek, wywiadówki w szkołach, a potem nasze wywiadówki. W listopadzie jest spokojniej. W grudniu są przedstawienia zimowe, więc znowu jest więcej pracy.

Po Nowym Roku chwila spokoju i egzaminy semestralne. Następnie znowu spokojny okres aż do przedstawień wiosennych, czyli do kwietnia. Potem maj spokojny, a czerwiec napięty, bo to koniec roku. Dlatego ciężko mi powiedzieć jak wygląda mój typowy dzień, ale jedno jest pewne – nie jest nudno!

Kto wspiera Cię – życiowo i w pracy? Bo wierzymy mocno, że aby mama mogła pracować i być spełniona, nie obędzie się bez wsparcia bliskich osób.

Mam bardzo dużo wsparcia ze strony mojej mamy i babci. Mój mąż też mnie wspiera, kiedy sam wróci z pracy. Bez nich nie dałabym rady…

Jakie masz plany na przyszłość? Dalszy rozwój szkoły?

W drugim roku działalności planowałam otworzyć 4 nowe lokalizacje – wystartowałam we 3 i we wszystkich mam własne lokale. Uczniów jest sporo, chociaż mam nadzieję, że w przyszłym roku więcej rodziców usłyszy o nowej szkole i zapisze do mnie dzieci. Dlatego moim celem na dziś jest rozwijanie tych – w sumie 7 – szkół. Jest w nich ogromny potencjał. Ale czas pokaże, czy nie pojawi się apetyt na nowe miejsca od kolejnego roku.

Dziękuję Ci za rozmowę i życzę kolejnych sukcesów.

Asia odnalazła swoją wymarzoną pracę! Jeśli Ty też chciałabyś prowadzić biznes pod sprawdzoną marką i oferować najwyższą jakość zajęć językowych dla dzieci w swoim mieście – skontaktuj się już teraz! 

Na Twój telefon czeka Weronika Trojanowska
mail: [email protected]
tel.: 734 219 412

Przekonaj się już dziś, czy to pomysł na biznes dla Ciebie!

A czy wiesz, że Early Stage jest Pracodawcą Przyjaznym Mamie? Czy chciałabyś pracować dla Early Stage jako lektor?

Dowiedz się więcej i sprawdź oferty pracy szkoły! 

Zdjęcia archiwum prywatne Joanny

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

Idziemy pod prąd sezonowej modzie – Mamy kupują u Mam

"Dzisiejszy świat nieubłaganie pędzi do przodu, przeładowany informacjami, obrazami, krzykliwymi kolorami nie daje nam wytchnienia i czasu na refleksję. Ten przesyt dotyka każdej sfery życia, szczególnie jeżeli chodzi o dzieci, dzisiejsza moda dziecięca jest krzykliwa, kolorowa, napastliwa. Dlatego chcielibyśmy Was zaprosić do świata BOBOLE, aby na chwile przystanąć i nabrać dystansu do otaczającej rzeczywistości" - takimi słowami opisuje swoją markę Joanna, która zgłosiła się do akcji #MamyKupująUMam.
  • Listy do Redakcji - 15/09/2020
mała dziewczynka w brązowej sukience z naturalnego materiału

Joanna Krzanik zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Nazywam się Joanna Krzanik i jestem mamą dwójki urwisów – Jasia (7 lat dumny pierwszoklasista i Hani 5 lat). Od dwóch lat prowadzę markę BOBOLE oraz sklep internetowy bobole.pl z odzieżą i akcesoriami z lnu i materiałów organicznych. Wszystkie produkty powstają w Polsce z materiałów najwyższej jakości w małych lokalnych zakładach krawieckich, a wszelkie inskrypcje są wykonywane ręcznie. Do tej pory pracowałam z biura/showroomu w Krakowie, ale pandemia spowodowała dużą zmianę. 🙂 Musiałam łączyć prowadzenie firmy z domu z odrabianiem lekcji z Jasiem i rozwijaniem zainteresowań Hani.

Nowa sytuacja wymusiła także rozwój mojego biznesu. Każdy teraz woli robić zakupy w internecie, więc zamówień jest coraz więcej. Jeżeli połączymy to z koniecznością organizacji życia i uczenia się dwójki urwisów to może być ciężko. 😉 Na szczęście pomaga mi mąż i dzięki odpowiedniej organizacji pracy jesteśmy w stanie ogarnąć zarówno dzieciaki, jak i BOBOLE. I choć niemal każdy dzień kończyliśmy około 24:00 pakując i nadając paczki na następny dzień (całe szczęście dzieciaki chodzą wcześnie spać ;)), to nie zamieniłabym mojej pracy na żadną inną. 😉

Przeczytaj także: Prowadzę szkołę językową w Polsce, a mieszkam w Zurichu – Mamy kupują u Mam

Poznajcie Bobole

Dzisiejszy świat nieubłaganie pędzi do przodu, przeładowany informacjami, obrazami, krzykliwymi kolorami nie daje nam wytchnienia i czasu na refleksję. Ten przesyt dotyka każdej sfery życia, szczególnie jeżeli chodzi o dzieci, dzisiejsza moda dziecięca jest krzykliwa, kolorowa, napastliwa. Dlatego chcielibyśmy Was zaprosić do świata BOBOLE, aby na chwile przystanąć i nabrać dystansu do otaczającej rzeczywistości, wrócić do korzeni, do natury, do miejsca, w którym czas płynie niespiesznie, a proste przyjemności jak dmuchanie latawców czy leżenie i wpatrywanie się w płynące po niebie obłoki nabierają nowego wymiaru.

BOBOLE to polska marka dla dzieci i rodziców, która na pierwszym miejscu stawia na naturalność. Produkty BOBOLE sprawiają, że dziecko jest ubrane, a nie “przebrane”. BOBOLE używają naturalnych materiałów jak len, bawełna czy kokosowe guziczki dbając, aby każdy element produktu był dopracowany do perfekcji. Proste, ponadczasowe wzornictwo, naturalne kolory, wygoda i najwyższa jakość wykonania to główne cechy ich kolekcji.

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Idziemy pod prąd sezonowej modzie

Wszystkie produkty są wykonywanie ręcznie w lokalnych szwalniach na południu Polski, a cały proces powstawania od pomysłu do gotowego produktu jest nadzorowany osobiście przez założycielkę marki – Joannę Krzanik. Inskrypcje na personalizowanych produktach to w 100% ręczna praca przy użyciu tradycyjnych technik haftu ręcznego.

BOBOLE idzie pod prąd sezonowej modzie, w której wielkie koncerny wypuszczają nowe kolekcje co 3 miesiące, produkty marki powstają powoli, niespiesznie, w zgodzie z naturalnym rytmem, nie wyznaczają sobie deadlinów, blisko ideologii slow fashion BOBOLE stawiają na świadomych klientów którzy stają się najlepszymi ambasadorami marki.

BOBOLE wymyka się standardowej kategoryzacji, nie jest to wyłącznie moda dziecięca, w ofercie marki znajdują się także dodatki, dekorację, wyprawki niemowlęce, pościele, baldachimy, czy cieszące się ostatnio dużym powodzeniem kostiumy kąpielowe. jedno jest pewne – produkty BOBOLE to ponadczasowy styl i najwyższa jakość wykonania.

Przeczytaj także: Spełniam prezentowe marzenia moich klientów – Mamy kupują u Mam

Zdjęcia: własność Joanny

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Dotacje na własny biznes z LGD! Jak zdobyć nawet 100 tysięcy – instrukcja krok po kroku

Ruszyły nabory na bezzwrotne dotacje na założenie własnej firmy. Dotacje w wysokości od 50 do 100 tysięcy złotych przeznaczone są dla osób zamieszkałych gminy wiejskie i miejsko-wiejskie, skupione w ramach Lokalnych Grup Działania. Nie trzeba być osobą bezrobotną, żeby ubiegać się o środki, a mamy wracające na rynek pracy mogą liczyć na dodatkowe punkty przy rekrutacji. Załóż własny biznes z dotacją od LGD – sprawdź jak to zrobić krok po kroku.
  • Monika Ogórek - 15/09/2020
uśmiechnięta brunetka siedzi na trawie, na kocu, obok niej laptop, w tle krajobraz

Aktualizacja – 15.09.2020 r.

Co to jest LGD?

Lokalna Grupa Działania (LGD) to stowarzyszenie, skupiające gminy wiejskie i miejsko – wiejskie, zamieszkałe przez nie więcej niż 20 tys. osób. Głównym celem ich tworzenia jest podnoszenie atrakcyjności terenów gminnych, zwiększanie ich potencjału dla mieszkańców, działających tam firm czy rozwoju turystyki. Jednym z obszarów wsparcia przez LGD jest właśnie przedsiębiorczość. Wsparcie w zakresie zakładania własnej firmy może objąć wszystkich, niezależnie od statusu zatrudnienia. Wysokość możliwych do pozyskania środków to od 50 tys. zł do 100 tys. zł.

Dotacje z LGD – jak dostać, nawet 100 tysięcy zł na własny biznes?

Krok 1Sprawdź, czy gmina, w której mieszkasz, jest stowarzyszona w LGD

Krajowa Sieć Obszarów Wiejskich, działająca zgodnie z Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020 prowadzi bazę wszystkich Lokalnych Grup Działania. Wystarczy w wyszukiwarce dostępnej pod adresem http://ksow.gov.pl/pl wpisać nazwę gminy, na obszarze której posiadasz meldunek stały lub czasowy.

Jeśli tak – to w bazie znajdują się dane kontaktowe oraz strona internetowa lokalnej LGD, na której znajdują się informacje o naborach wniosków.

Uwaga, praktycznie każde LGD ma środki na rozwój przedsiębiorczości, ale nie każde LGD ma ogłoszony nabór. Czasem trzeba na taki nabór dłużej poczekać. Warto sprawdzać i regularnie dopytywać u źródła.

Krok 2 – Sprawdź czy możesz ubiegać się o środki z LGD

O wsparcie w zakresie podejmowania działalności gospodarczej może ubiegać się osoba fizyczna, jeżeli:

  • jest obywatelem państwa członkowskiego Unii Europejskiej,
  • jest pełnoletnia,
  • ma miejsce zameldowania na obszarze wiejskim objętym Strategią Rozwoju Lokalnego LSR (czyli na terenie gmin, objętych działaniem LGD),
  • posiada specjalny numer identyfikacyjny w trybie przepisów o krajowym systemie ewidencji producentów, ewidencji gospodarstw rolnych oraz ewidencji wniosków o przyznanie płatności (o nadanie numeru można wystąpić do ARMiR w każdym momencie),
  • nie podlega ubezpieczeniu społecznemu rolników w KRUS,
  • w okresie 2 lat poprzedzających dzień złożenia wniosku o przyznanie tej pomocy nie wykonywała działalności gospodarczej, do której stosuje się przepisy ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców, w szczególności nie była wpisana do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej.

Przeczytaj także: Jak napisać biznesplan? I dlaczego powinnaś go mieć?

Krok 3 – Sprawdź czy Twój pomysł realizuje cele LSR

W ogłoszeniu o konkursie wskazane są cele projektu, które precyzują obszar, jaki podlega wsparciu. Może to być wspieranie pomysłów innowacyjnych, wspierających konkretne branże (np. gastronomiczną lub turystyczną) lub inne, określane indywidualnie w opracowywanej Lokalnej Strategii Rozwoju LGD. Dofinansowanie jest przyznawane na projekt, który służy zaspokojeniu potrzeb społeczności lokalnej – warunek konieczny. Wnioskodawca ubiegający się o dofinansowanie powinien zapoznać się z lokalnymi kryteriami wyboru projektu oraz kryteriami zgodności z LSR, które są publikowane na stronie internetowej LGD.

Krok 4 – Terminy naborów i dokumentacja

W terminie przyjmowania wniosków podanym w ogłoszeniu o naborze wniosek z biznesplanem i innymi niezbędnymi do oceny załącznikami (zawsze określonymi w ogłoszeniu o konkursie) należy złożyć bezpośrednio w biurze LGD w wersji papierowej i nagranej na CD/DVD. Aktualne wzory dokumentów (są wspólne dla każdej LGD) można znaleźć pod adresem: https://www.arimr.gov.pl/

Do kosztów kwalifikowanych w ramach dotacji z LGD zalicza się następujące koszty:

  • zakupu robót budowlanych lub usług,
  • zakupu lub rozwoju oprogramowania komputerowego oraz zakupu patentów, licencji lub wynagrodzeń za przeniesienie autorskich praw majątkowych lub znaków towarowych,
  • najmu lub dzierżawy maszyn, wyposażenia lub nieruchomości,
  • zakupu nowych maszyn lub wyposażenia,
  • zakupu nowych środków transportu, z wyłączeniem zakupu samochodów osobowych przeznaczonych do przewozu mniej niż 8 osób łącznie z kierowcą,
  • podatku od towarów i usług (VAT), z wyjątkiem podatku, który można odzyskać na mocy prawodawstwa krajowego VAT,
  • inne, które są uzasadnione zakresem operacji, niezbędne do osiągnięcia jej celu oraz racjonalne.

Wniosek podlega ocenie formalnej i merytorycznej, gdzie podlega ocenie punktowej. Na ilość punktów możliwych do zdobycia często ma wpływ możliwość pozyskania punktów premiujących, które wynikają z tego czy:

  • skorzystałaś z doradztwa/szkolenia w LGD, przewidzianego dla naboru,
  • planujesz zatrudnić pracownika,
  • czy należysz do grupy defaworyzowanej (np. kobieta powracająca na rynek pracy po urodzeniu dziecka).

Ilość punktów, które zdobędzie Twój wniosek oraz moment jego złożenia (w przypadku tej samej ilości punktów liczy się kolejność zgłoszeń) pozwoli na umieszczenie go na liście rankingowej. W zależności od dostępnych środków w naborze wniosek jest lub nie jest wybrany do dofinansowania.

Krok 5 – Czekaj na ocenę i wybór wniosku

Procedura oceny wniosku jest znacznie dłuższa niż w przypadku np. dotacji z Urzędu Pracy, ale środki możliwe do pozyskania są znacznie wyższe. Po zakończeniu naboru wniosków, LGD ma 45 dni na dokonanie oceny i wyboru operacji. Następnie informuje wnioskodawców o wynikach oceny Rady LGD i przekazuje wnioski wybrane do dalszej weryfikacji do Urzędu Marszałkowskiego, właściwego miejscowo dla konkretnej LGD, w ciągu 4 miesięcy weryfikuje wybrane wnioski i wzywa do uzupełnień lub podpisuje umowy przyznania pomocy z beneficjentami.

Krok 6 – Pilnuj terminów i zobowiązań umowy

Po podpisaniu umowy jesteś już beneficjentem pomocy. Od podpisania umowy masz 3 miesiące na założenie działalności gospodarczej we własnym imieniu i zgłoszenie się do pełnych ubezpieczeń w ZUS z tytułu tej działalności oraz na złożenie wniosku o płatność I transzy tj. 80% kwoty premii. Po zrealizowaniu wydatków zaplanowanych w biznesplanie składasz wniosek o płatność pozostałych 20% premii (tzw. II transza).

Przez okres minimum 2 lat od dnia wypłaty II transzy prowadzisz nieprzerwanie działalność gospodarczą i utrzymujesz utworzone w związku z operacją miejsca pracy. Jeśli zakładasz pierwszą działalność, możesz skorzystać z preferencyjnych składek w ZUS. Każde utworzone miejsce pracy (w tym samozatrudnienie) musi być oskładkowane wszystkimi składkami ZUS. Ważnym zobowiązaniem wynikającym z umowy, jest również osiągnięcie co najmniej 30% zakładanego w biznesplanie ilościowego lub wartościowego poziomu sprzedaży produktów lub usług do dnia, w którym upłynie rok od dnia wypłaty płatności końcowej.

Przeczytaj także: Gdzie szukać wsparcia na start własnego biznesu?

Wersja artykułu z 25.10.2016 r.

Dotacje z LGD

Lokalne Grupy Działania to rodzaj partnerstwa terytorialnego. Do ich zadań należy zrzeszanie lokalnych organizacji oraz mieszkańców gmin należących do poszczególnych Grup.  Ich misją jest podnoszenie atrakcyjności obszaru LGD dla mieszkańców, partnerów w biznesie, rolnictwa oraz turystów. Wspierają one różne inicjatywy społeczne, opierające się na zasobach przyrodniczych i kulturalnych obszaru, na jakim działają.

Na przełomie września i października, w większości z nich, ruszyły planowane nabory na działania związane z rozpoczynaniem i rozwojem działalności gospodarczej. Fundusze, które są do pozyskania, pochodzą z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich.

To jedna z ciekawszych możliwości pozyskania bezzwrotnej dotacji. Może ona obejmować m.in. zakup środków trwałych i prace budowlane, niezbędne do rozpoczęcia lub rozwoju działalności.

Dofinansowanie z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich może wynosić do 70% dotacji dla firm już istniejących i nawet do 100% dla nowych przedsiębiorców.

Poziom dofinansowania dla istniejących przedsiębiorstw wynosi do 70%, a wartość dotacji w tym przypadku może sięgać nawet 300 tys. złotych. Dla nowych przedsiębiorców LGD przewidują pomoc do 50-80 tys., a w niektórych nawet 100 tys. zł. Dofinansowanie takich projektów może mieć wysokość nawet 100% wartości inwestycji, a wnioskodawca nie musi posiadać wkładu własnego. Wnioski powinny opisywać projekty związane z działalnością produkcyjną, usługową, jak i turystyczną (o ile działalność zostanie zarejestrowana lub już jest prowadzona).

Kto może ubiegać się o dotacje z LGD?

  • Wyłącznie mieszkańcy gminy wchodzącej w obręb działania LGD, wsi i miast do 20 tys. mieszkańców.
  • W przypadku osób prowadzących działalność musi ona zostać zarejestrowana, a składki powinny być odprowadzane do ZUS. Firma, która ubiega się o takie wsparcie, powinna funkcjonować co najmniej rok w ciągu 3 lat przed złożeniem wniosku – to szansa również dla młodych firm, które funkcjonują niewiele ponad rok oraz dla tych, które z różnych powodów, były czasowo zawieszone.
  • Poza tym musi posiadać siedzibę na terenie zrzeszonej gminy, a planowana inwestycja również musi mieć miejsce na tym terenie.
  • Wymagane jest też utworzenie miejsca pracy, przynajmniej jednego, a im więcej tym lepiej dla oceny projektu.
  • O środki na start mogą ubiegać się wszyscy mieszkańcy, pod warunkiem, że nie są ubezpieczeni w KRUS.
  • W przeciwieństwie do dotacji oferowanych przez Urząd Pracy nie wymaga się, aby taka osoba koniecznie była bezrobotna. Pod uwagę będzie brane także fakt, czy wnioskodawca lub potencjalny pracownik pochodzą z tzw. grupy osób defaworyzowanych, co będzie dodatkowo punktowane podczas oceny. Do takiej grupy zalicza się w zależności od Lokalnej Grupy Działania m.in. kobiety, osoby niepełnosprawne i długotrwale bezrobotne (zarejestrowane w urzędzie pracy przez przynajmniej 12 miesięcy), osoby poniżej 30 i powyżej 50 roku życia.

Poza wspomnianymi ogólnymi wymogami, których przestrzegać musi każde LGD do spełnienia, są jeszcze odrębne kryteria stworzone przez same Lokalne Grupy Działania.  Zazwyczaj związane są z ich strategia rozwoju i charakterystyką regionu np. działalność turystyczna na szczególnie atrakcyjnych terenach.

Łatwiej o środki z dotacji LGD

Wspomniane dotacje należą do łatwiejszych do pozyskania, o wiele mniej wymagających kryteriach niż te dotyczące typowych dotacji z Funduszy Europejskich i są szansą na dodatkowe środki dla małych przedsiębiorców i osób chcących rozpocząć przygodę z biznesem.

Dlatego już teraz warto zainteresować się tymi dotacjami i zawalczyć o korzystne wsparcie w realizacji swoich pomysłów. Nawet jeżeli sami nie znamy dobrze tego tematu, zawsze pomocą służyć nam mogą doświadczeni specjaliści.

Przeczytaj także: Chcesz przenieść biznes do online? Sprawdź jak to zrobiły nasze Czytelniczki!

Autorką pierwszej wersji tekstu była Marta Maciąg.

Zdjęcie: Pixabay.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Monika Ogórek
Właścicielka firmy Biznes2go. Jest doradcą biznesowym i analitykiem finansowym z wieloletnim doświadczeniem w uruchamianiu oraz rozwijaniu działalności gospodarczych. Jako ekspert w zakresie oceny wniosków o dofinansowanie oceniła ponad 100 Biznes Planów, pozyskała ponad 600 dotacji na założenie i rozwój firmy. Do każdej osoby, która się do niej zgłasza podchodzi w sposób indywidualny, przede wszystkim ustalając zakres i możliwość uzyskania dotacji.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail