Czego szukasz

Jak być bogatą bez wyrzutów sumienia?

Czy wypada być bogatą? Czy można pracować z pasją, misją i zarabiać fajne pieniądze? Dlaczego my kobiety tak często pracujemy za darmo? Iza Kaźmierczak i Ewa Tyralik zajęły się tym tematem i uczą nas jak być bogatą, bez rezygnacji z własnych pasji marzeń i ideałów.

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 09/10/2015
Iza Kaźmierczak i Ewa Tyralik

Wielkie serce, pełny portfel – to Wasze motto. To tak się da? Mieć i wielkie serce i pełny portfel? I nie mówię o Billu Gatesie, ale o zwykłej Polce…

IK: Da się! Niektórzy coachowie otrzymują za godzinę sesji równowartość średniej miesięcznej pensji. Mówcy motywacyjni – jeszcze więcej. Zastanowiło nas jednak, że zwykle są to mężczyźni. Kobiety robią rzeczy wielkie, ale procent takich, które z tego dobrze żyją, jest dużo mniejszy. Bo dużo łatwiej zgadzamy się zrobić coś za darmo, nie negocjujemy swoich stawek, a przede wszystkim nie wierzymy, że to, co mamy do zaoferowania, ma dla innych na tyle dużą wartość, że będą chcieli za to zapłacić. Jak Polska długa i szeroka, dałyśmy sobie wmówić, że „pieniądze są brudne”, „zarabianie nie jest kobiece”, że jak będziemy upominać się o pieniądze, to jesteśmy materialistkami i że duże pieniądze to męska specjalność. Takie przekonania nie pomagają nam ani w prowadzeniu biznesu, ani w pracy. Ale kiedy je w sobie odnajdziemy i przetransformujemy, okazuje się, że potrafimy zarabiać duże pieniądze, nie tracąc niczego z naszych dobrych intencji i wielkiego serca. Kobiety piszą nam potem, że rozmawiają z tymi samymi klientami, są tymi samymi osobami, ale czują się bogate i pewniejsze siebie, mają więcej luzu w sprawach finansów i pieniądze do nich łatwiej przychodzą. A przekonania to tylko jedna z siedmiu blokad, którymi się zajmujemy na naszym kursie.

No właśnie. Porozmawiajmy o kursie Jestem Bogata. Podobno pieniądze szczęścia nie dają 😉 – dlaczego zatem robią Panie kurs o pieniądzach?

ET: Bo szczęście i pieniądze to dwa osobne tematy. Można być bogatym i totalnie nieszczęśliwym oraz nie mieć wypasionego samochodu czy wielkiego domu, czyli w potocznym ujęciu nie być bogatym, ale wieść pełne sensu życie, którego byśmy nie chciały zamienić na żadne inne. Można być biednym i nieszczęśliwym. Można też być i bogatym, i szczęśliwym. A dlaczego robimy kurs o pieniądzach? Bo to bardzo ważny temat, na który my, kobiety chętnie przymykamy oczy. Tymczasem prędzej czy później każda kobieta będzie się z nim musiała zmierzyć. I to na poważnie. Wskaźnik rozwodów wzrasta, społeczeństwo się starzeje, młodzież wyjeżdża, w Europie kobiety średnio żyją 6 lat dłużej niż mężczyźni, niestety wcale nie w lepszym zdrowiu. Wiara, że państwo nas utrzyma to raczej myślenie życzeniowe, a jeśli jeszcze mamy lub planujemy założyć swoje firmy, musimy pamiętać, że nasza średnia emerytura może wynieść około 900 zł.

Te emerytury to rzeczywiście wyglądają niewesoło. Rozwodów mnóstwo. Zdrowie szwankuje. Jak się przygotować na taki czarny scenariusz? Dla kogo robią Panie ten kurs? Kto najwięcej z niego skorzysta?

IK: Serdecznie zapraszamy kobiety, które chcą przyjrzeć się swojej relacji z pieniędzmi. Zanim zajmą się konkretnymi pomysłami na zarabianie albo stworzą własny plan na zabezpieczenie przyszłości, albo zmienią pracę, niech sprawdzą, czy ich własna podświadomość będzie je wspierać. Bo jeśli z jednej strony uważamy, że „pomaganie za pieniądze to świństwo (to jedno z przekonań, które odkryłyśmy, przygotowując kurs) i wybieramy zawód trenera komunikacji albo terapeuty, to fundujemy sobie niezły konflikt wewnętrzny i jest duża szansa, że będziemy się finansowo kręcić w kółko (wiemy coś o tym).

ET: Zapraszamy kobiety, które nie lubią zajmować się pieniędzmi. Na hasło „oszczędzanie” mówią „to nie dla mnie”, albo wprost przeciwnie – z trudem wydają na siebie każdą złotówkę. Czują lęk przed przyszłością. Wypalają się, bo choć robią to, co kochają, nie mogą sobie pozwolić na wsparcie. Marzą o własnej firmie, a ich rodzice pracowali na państwowych posadach. Robią dużo za darmo. Marzą o pracy zgodnej ze swoim powołaniem, ale boją się, że z niej nie wyżyją. Zarabiają dużo i jeszcze więcej wydają. Chcą nauczyć swoje dzieci, czym są pieniądze i znaleźć równowagę miedzy być i mieć. Włączenie finansów w obszar świadomy to coś, do czego jestem absolutnie przekonana i uważam, że warto.

Czy kurs pomoże też podjąć decyzję jakiej pracy szukać? Czy np. w korporacji, bo ważne są dla mnie duże zarobki, czy raczej w organizacjach pozarządowych, bo pieniądze nie są takie ważne?

ET: Tak, w trakcie kursu przyglądamy się temu, co to dla mnie znaczy być bogatą, ustalamy cel i sprawdzamy, co przeszkadza nam w jego realizacji. Zyskujemy świadomość, co dla nas jest ważne, czym dla nas są pieniądze i co tak naprawdę kupujemy albo chcemy kupić. Łatwiej potem podejmuje się każdą decyzję związaną z finansami i pracą.

Jak się uczestniczy w kursie? Czy lekcje są online, o określonej godzinie (co może być trudne dla mam), czy w indywidualnym tempie?

IK: Kolejne moduły otwieramy co tydzień. Można go przeglądać w całości na raz albo małymi krokami w dowolnym, dogodnym dla siebie czasie. Pomiędzy modułami wysyłamy „przypominajkę” o kursie i część materiału mailem. Jedyne stałe terminy to webinarium online, ale jeśli ktoś nie może w nim uczestniczyć, przysyła pytanie mailem, a my na niego odpowiadamy. Wszyscy uczestnicy otrzymują nagranie. Codziennie też można się z nami skontaktować na tajnej grupie facebookowej.

Gdzie i jak można się zapisać na kurs?

IK: Zapraszamy na naszą stronę Kursu Jestem Bogata. Dla czytelniczek Mamo Pracuj mamy zniżkę 20 zł na hasło Mamo pracuj. Kod wpisuje się w ostatnim kroku przy składaniu zamówienia.

Kurs rusza 22 października, ale można go kupić tylko do 18 października. Zapraszamy!

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Joanna Gotfryd

Zdjęcie: archiwum prywatne bohaterek wywiadu

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Czy dziecko przekreśla karierę? Wcale nie!

Ciąża to czas szczególny, a zarazem nośny temat, wokół którego jednak narasta wiele mitów. Jeden z nich mówi o zmniejszeniu zdolności intelektualnych lub nawet pewnym regresie, któremu czoło muszą stawić wszystkie przyszłe mamy. Nic bardziej mylnego! Co więcej, wykorzystanie błogosławionego stanu na naukę i doszkalanie się to najlepszy sposób, w jaki można spożytkować okres oczekiwania na przyjście naszego dziecka.
  • Małgorzata Słoma - 16/04/2019
kobieta w ciąży czyta książkę

Jesteś w ciąży? Twój mózg pracuje wydajniej!

Wydaje się, że biologicznie nie ma lepszego czasu dla kobiety na podnoszenie swoich kompetencji zawodowych i zdobywanie wiedzy jak okres ciąży. Może to brzmieć jak demagogia, szczególnie dla tych z nas, które wciąż wspominają bądź nadal przeżywają nudności, osłabienie czy wahania nastrojów.

Prawda jest jednak taka, że choć z naturalnych przyczyn ciąża często osłabia organizm, ma jednocześnie niesamowicie zbawienny wpływ na procesy myślowe. Wraz ze zmieniającym się ciałem także i mózg „przeprogramowuje” się, przygotowując tym samym na przyjście potomka. Organizm przyszłej mamy przechodzi prawdziwą hormonalną rewolucję, która pozytywnie oddziałuje na mózg, stymulując jego funkcjonowanie m.in. poprzez wyostrzanie się zmysłów, rozwijanie spostrzegawczości oraz podzielności uwagi. Celem tych zmian ma być przygotowanie kobiety do trudnej sztuki zorganizowania czasu, gdy na świecie pojawi się wyczekiwany maluch.

Dobre rozwiązanie dla przyszłych mam, którym okres ciąży upływa w większym stopniu na zwolnieniu chorobowym lub po prostu siedzeniu w domu to właśnie nauka, która z jednej strony jest lekiem na nudę, z drugiej zwiększy atrakcyjność zawodową kobiety. Wiele kobiet decyduje się w tym czasie na podszlifowanie języka obcego lub poznanie nowego, udział w szkoleniach i kursach, które rozszerzają ich horyzonty czy samodzielne dokształcanie się z wybranych dziedzin.

Ciąża i kariera?

Czy znaczy to jednak, że panie w stanie błogosławionym zmuszone są do ciągłego biegania między uczelnią a domem? Absolutnie nie! Obecnie, żądne nowej wiedzy ciężarne mogą wybierać wśród szeregu dostępnych metod, pomagającym im w przyswajaniu wiadomości.

Największy w tym udział ma rozwój nowych mediów i rynku nowych technologii, dzięki którym zdobywanie informacji i dokształcanie się stało się nie tylko bardziej dostępne, ale również niezwykle komfortowe i… sympatyczne. Bo któż zaprzeczy, że np. uczenie się języka obcego, słuchając audiobooka podczas spaceru nie jest połączeniem przyjemnego z pożytecznym? Albo uczenie się podczas kursu e-learningowego, który można włączyć i przerwać o dowolnej porze dnia i nocy?

Zaletą szkoleń on-line jest, oprócz wygody, możliwość dopasowania ich stopnia zaawansowania do poziomu wiedzy kursanta. Ponadto w przypadku pozytywnego przejścia danej ścieżki szkoleniowej, względnie zaliczenia egzaminu końcowego, uczestnik otrzymuje certyfikat poświadczający zdobyte przez niego umiejętności, które może śmiało dodać do swojego CV i zapunktować tym samym u obecnego bądź przyszłego pracodawcy.

Ty sobie lepiej odpocznij…

Wydaje się, że ciąża, zwłaszcza spędzona w domowym zaciszu, to okres zmniejszonej aktywności kobiety, w tym również intelektualnej. Nacisk społeczeństwa na to, by przyszła mama dużo odpoczywała, nie nadwyrężała się, często prowadzi do absurdalnej sytuacji, w której ciężarna zaczyna czuć się w obowiązku… nic nie robić czy wręcz się nudzić.

Warto wyprowadzić przyszłe mamy z tego błędnego toku myślenia i podpowiedzieć im, że czas oczekiwania na potomstwo mogą spędzić konstruktywnie, z pożytkiem nie tylko dla dziecka, ale i dla siebie, nabywając nowe umiejętności, a nawet przekwalifikowując się. Oferta dostępnych na rynku kursów i szkoleń e-learningowych i pomocnych w nauce e-booków niemal z każdej dziedziny jest na tyle obszerna i interesująca, że każda kobieta z łatwością znajdzie coś odpowiedniego dla siebie.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Małgorzata Słoma
Jest doświadczoną i pełną pasji edukatorką pracującą dla firmy teb.pl, która po dniu spędzonym w biurze wraca do domu, gdzie z radością i uśmiechem stawia czoła swojej drugiej, pełnoetatowej pracy, jaką jest wychowywanie swoich dwóch córeczek, Basi oraz Jagody.
Podyskutuj

Bycie mamą to styl życia

Różnorodność w biznesie to temat ważny i bardzo popularny. Czy dotyczy on także nas - rodziców? Dotyczy, a jakże! Jak się okazuje status rodzinny mieści się w kategorii "różnorodność", o którą tak się dba, szczególnie w dużych firmach. Dlaczego zatem czasem jeszcze ukrywamy fakt bycia rodzicem? I czy to w ogóle jest możliwe? Zapraszamy do lektury felietonu Moniki Sońty, która słuchając o środowiskach LGBT, odkrywa ważną prawdę o byciu mamą!
  • Monika Sońta - 09/04/2019
mama z małym dzieckiem na rękach

Raczej o tym nie wspominaj

Opowiem Wam o wydarzeniu, na którym poczułam, że bycie mamą to bycie w korporacyjnej mniejszości. Nie, nie dlatego, że w środowiskach zawodowych nie ma mam, ale dlatego, że zazwyczaj się nie uzewnętrzniają.

„Zatrzymywanie w sobie” bycia rodzicem, tak jak każde ukrywanie siebie wpływa na biznes. Prosta zasada: nie jesteś efektywna na 100% w miejscu, w którym musisz ukrywać ważną część siebie.

Mit work&life balance

Sami tworzymy mity. Nawet je ładnie nazywamy. Na przykład koncepcja podziału pionową kreską życia na strefę zawodową i prywatną (work&life balance)… jakby zmycie makijażu i zmiana kapci na domowe odcinała Cię całkowicie od tego, czym żyjesz przez osiem godzin dziennie. Tak nie jest. Te strefy zbyt mocno przenikają się w naszych głowach.

Niecodzienne porównanie …

Jestem w Dublinie, w siedzibie Google – korporacji, docenianej za utrzymywanie startupowej mentalności.  Właśnie trwa pierwsze Diversity Forum (Forum Różnorodności), skierowane głównie do środowisk LGBT w firmach technologicznych. Odczytam nazwy z kilku identyfikatorów: LinkedIn, Facebook, Twitter, Dropbox …

Temat stricte biznesowy: „Why coming out is good for business?”.  (w bardzo wolnym tłumaczeniu: „Dlaczego odkrycie dotychczas utajonej cząstki siebie jest dobre dla biznesu?”).

Od czterdziestu minut siedzę i słucham. Przyszłam z ciekawości. Jako przedstawicielki „mainstreamu”, trwająca na scenie dyskusja o LGBT nie dotyczy mnie bezpośrednio.

A jednak!

W odniesieniu do mojej rzeczywistości – rzeczywistości mamy, mogę podpisać się pod wszystkimi wnioskami z dialogu… (które omówię w kolejnym artykule ;-)). Wróćmy jednak do podstaw i rozumienia różnorodności (żeby coś wspierać i mierzyć, trzeba ustalić lokalną definicję).

„Lifestylowa” różnorodność

W polskich firmach spłaszczamy różnorodność do pojęć: rasa, płeć, wyznanie, preferencje seksualne. Zapożyczamy ze Stanów coś, czego nie przełożymy bezpośrednio na rynek polski… może z wyjątkiem płci i dyskusji o parytetach. A czy „naszą” współczesną różnorodnością na skalę masową nie jest po prostu styl życia i status rodzinny?

Kwestia dzieci (statusu rodzinnego)

Czasem sami wpychamy się w pułapkę niezrozumienia naszego wkładu w różnorodność firmy, robiąc coś wbrew swojej roli rodzinnej i momentu życiowego.

Czy będziesz autentyczna zgadzając się wyjazdową dyspozycyjność?

Być może tak, może przez pierwszy okres, kiedy wyjazd czy nowe wyzwanie będziesz traktowała jak chwilę odmiany. Na dłuższą metę, takie rozwiązanie nie będzie jednak ani w zgodzie z Tobą, ani efektywne dla projektu, nad którym pracujesz.

Wokół Ciebie jest wiele osób, które mają podobne dylematy – od Sheryl Sandberg i strategii „Lean In” zaczynając – i  które proponują systemowe podejścia do tematu.

Nie chodzi o to, żeby epatować swoim statusem rodzinnym czy przynależnością do określonej grupy, ale są takie mniejszości, gdzie nie da się postawić granicy, bo styl życia prywatnego i zawodowego po prostu na siebie wpływają.

A Ty co myślisz na ten temat?

c.d.n.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Monika Sońta
Mama wielowymiarowo aktywna: biznesowo - ekspert komunikacji korporacyjnej; naukowo – doktorantka zarządzania; życiowo – promotorka uważnego spędzania czasu z dzieckiem, co widać po wpisach na blogu http://zmianaperspektywy.pl/ Mama małej Marceliny.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail