Czego szukasz

Jak BGŻ BNP Paribas wspiera pracujące mamy? Sprawdź!

Droga Mamo, pewnie niejednokrotnie byłaś świadkiem rozmów poruszających temat powrotu do pracy po urlopie macierzyńskim. Pomysł ten zawsze niesie ze sobą mnóstwo pytań: Czy pogodzę pracę z wychowaniem dziecka? Czy nie ominie mnie ważny moment w życiu malucha? Czy oby na pewno dam radę? Zostawienie dziecka pod okiem opiekunki lub w żłobku nigdy nie jest łatwą decyzją, dlatego postanowiliśmy sprawdzić, jak poradziły sobie z tym inne mamy. Paulina oraz Patrycja opowiedziały nam, jak udaje im się łączyć te dwie role, pracując w Contact Center i Departamencie Windykacji Telefonicznej Banku BGŻ BNP Paribas. A już 18 października weź udział w Dniu Otwartym w Warszawie!

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 11/10/2017
Grafika zapraszają na Dzień Otwarty w BGŻ BNP PARIBAS

Rozmawiamy z Patrycją Łukasik, która pracuje w Contact Center w Banku BGŻ BNP Paribas

Długo decydowałaś się na powrót do pracy po urlopie macierzyńskim?

Decyzja nie zajęła mi dużo czasu, ale jestem pewna, że była słuszna. Do pracy wróciłam 2 lata po urodzeniu dziecka. W Banku BGŻ BNP Paribas pracuję od zawsze – jestem do tej pracy przywiązana i jednocześnie naprawdę zadowolona. Cieszy mnie to, że atrakcyjne warunki pracy czekały na mnie także po urlopie macierzyńskim.

W jaki sposób Bank BGŻ BNP Paribas wspiera młode matki?

Na młode matki czeka wiele udogodnień. To, co zarówno ja, jak i inne mamy doceniamy najbardziej, to elastyczny czas pracy. Jeśli nasze dziecko zachoruje, ma występ na akademii szkolnej, czy wycieczkę, to możemy tak dogadać się z przełożonym, żeby móc w tych wydarzeniach uczestniczyć. Mamy również karty lojalnościowe dla dzieci oraz możemy korzystać z wyjść do kina czy na basen. Warto też podkreślić, że po przejściu na urlop macierzyński stanowisko w Banku BGŻ BNP Paribas czeka na nas 2,5 roku.

Co szczególnie cenisz w pracy na swoim stanowisku?

Pracuję w dziale Contact Center, więc moja praca polega głównie na kontakcie telefonicznym z klientami i na rozwiązywaniu ich problemów. Ważne jest dla mnie, że to co robię ma sens. Pomagając ludziom, czerpię dużą satysfakcję z wykonywanych obowiązków.

Jak udaje Ci się łączyć pracę z codziennymi obowiązkami domowymi?

Powrót do pracy po urlopie macierzyńskim nie jest łatwy. Wiedziałam jednak, że muszę podjąć tę decyzję i z perspektywy czasu jej nie żałuję. Elastyczność czasu pracy sprawia, że jestem w stanie zaplanować swój harmonogram dnia tak, aby znaleźć czas na wszystko. Mogę śmiało łączyć rolę mamy oraz pracownika.

Jakich rad udzieliłabyś młodym mamom, które stoją przed decyzją powrotu na rynek pracy?

Nie przedłużać tej decyzji! Im dłużej się zwleka, tym trudniej jest się zdecydować. W dłuższej perspektywie ma to więcej minusów niż plusów. Dzieci świetnie sobie poradzą w żłobku, czy pod opieką kogoś z rodziny, a praca taka jak w Banku BGŻ BNP Paribas umożliwia uczestniczenie w życiu dziecka. My, młode mamy, nie możemy zapominać o sobie. Musimy iść do przodu i ciągle się rozwijać.

Do rozmowy zaprosiliśmy także Paulinę Godlewską, która pracuje w Departamencie Windykacji Telefonicznej w Banku BGŻ BNP Paribas

Jak długo zajął Ci powrót na rynek pracy?

Skorzystałam z możliwości rocznego urlopu macierzyńskiego, podczas którego otrzymuje się 80% wynagrodzenia. Przed urodzeniem dziecka byłam bardzo aktywna, lubiłam  swoją pracę. Zaczęło mi brakować kontaktu z ludźmi. Uznałam, że moje dziecko jest już gotowe na rozłąkę z mamą i na przygodę ze żłobkiem, co pozwoliło mi wrócić do pracy. Decyzję o powrocie podjęłam świadomie, nie zmusiła mnie do tego sytuacja życiowa.

Czym przyciągnęła Cię – jako młodą mamę – oferta Banku BGŻ BNP Paribas?

Bank BGŻ BNP Paribas oferuje młodym mamom kilka udogodnień. Atrakcyjne wynagrodzenie oraz – przede wszystkim – elastyczne godziny pracy. Bez problemu można ułożyć swój plan pracy tak, żeby móc wyjść wcześniej lub zacząć pracę później. Ułatwieniem jest też to, że mamy dwie zmiany: 8-16 i 10-18, dzięki czemu możemy dopasować swoją pracę do planu dnia dziecka.

Na czym polega Twoja codzienna praca?

Zajmuję się windykacją firm i gospodarstw rolnych, więc do moich obowiązków należą przede wszystkim rozmowy i negocjacje z klientami. W praktyce wygląda to tak, że najpierw ustalamy przyczyny zaległości, a następnie wspólnie z klientem szukamy najlepszego rozwiązania.

Wspomniałaś, że ważna jest dla Ciebie praca z ludźmi. Co jeszcze cenisz sobie w pracy na tym stanowisku?

Oprócz ciągłego kontaktu z ludźmi, na pewno bardzo ważna jest dla mnie różnorodność pracy. Specyfiką pracy w windykacji jest to, że za każdym razem mamy do czynienia z innym przypadkiem, dlatego stykamy się z wieloma rozwiązaniami. Nie ma dwóch takich samych spraw, dlatego ta praca jest naprawdę ciekawa.

Jak udaje Ci się łączyć pracę z codziennymi obowiązkami domowymi?

Na początku jest ciężko, dlatego musimy nauczyć się prosić o pomoc. Wiem, że sporo mam ma z tym problem, ale powinnyśmy przyznać przed samą sobą oraz przed rodziną, że potrzebujemy wsparcia. Razem naprawdę łatwiej jest szukać rozwiązań. Moje dziecko na początku było w żłobku, obecnie jest  w przedszkolu, a ja pracując w Banku BGŻ BNP Paribas mogę ułożyć sobie plan pracy tak, aby znaleźć czas na wszystko. Dzięki większej ilości obowiązków nauczyłam się  ustalać  priorytety i lepiej dysponować swoim czasem.

Jakie benefity pozapłacowe oferowane przez Bank BGŻ BNP Paribas szczególnie cenisz sobie jako młoda mama?

Bardzo ważna jest opieka medyczna. Obejmuje ona swoim pakietem nie tylko mnie, jako pracownika, ale także całą moją rodzinę. Atrakcyjną propozycją jest także karta Multisport. Dzięki niej możemy iść z dzieckiem na basen, ściankę wspinaczkową lub do kina.

Jakich rad udzieliłabyś młodym mamom, które stoją przed decyzją powrotu na rynek pracy?

Często decyzja o powrocie odbierana jest jako egoizm kobiety. Absolutnie się z tym nie zgadzam. Powroty jednak nie są łatwe, dlatego ze swojego doświadczenia mogę polecić, aby młode mamy konsekwentnie trzymały się podejmowanych decyzji. Moim zdaniem bardziej doceniamy czas spędzony z dzieckiem wtedy, kiedy pracujemy. Mając mniej czasu wolnego, staramy się z każdej takiej chwili wycisnąć maksymalnie dużo i każdą godzinę z dzieckiem celebrować.

Chcesz wrócić na rynek pracy i jednocześnie nie rezygnować z uczestnictwa w życiu malucha?

Przyjdź na Dzień otwarty w Contact Center i Departamencie Windykacji Telefonicznej organizowany przez BGŻ BNP Paribas i przekonaj się o elastycznych warunkach zatrudnienia, które na Ciebie czekają!

Więcej informacji znajdziesz na: http://bit.ly/2kAlx60 Zapraszamy! 🙂

Grafika: własność BGŻ BNP Paribas

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jak komunikować swoje potrzeby w domu i w pracy?

O tym jak ważna jest umiejętność jasnego komunikowania swoich potrzeb i wyrażania uczuć, bez krzywdzenia drugiej strony pewnie czytałaś już wiele razy. Wiele razy też, domyślam się, nie wyszło tak jak planowałaś i cała rozmowa wzięła w łeb. A gdybyś tak dostała kilka prostych wskazówek, po prostu parę zdań odczarowujących to modne ostatnio słowo: asertywność? Spróbujesz, może tym razem Ci się uda?
  • Kasia Krupa & Agata Szydłowska  - 17/01/2018

Powrót do pracy po urlopie macierzyńskim był dla nas trudnym doświadczeniem. Zarówno organizacyjnie, logistycznie, jak i emocjonalnie. Tyle rzeczy trzeba było na nowo zorganizować – kto odbierze dziecko z przedszkola, kto zrobi zakupy, ugotuje obiad, ogarnie dom.

Emocji też było sporo – zaczynając od dumy, że znów jesteśmy doceniane i uważnie słuchane przez współpracowników, a nasza wiedza się liczy, poprzez poczucie winy, że za mało czasu poświęcamy dzieciom i reintegracji z zespołem w pracy, aż do niepewności we własne kompetencje i umiejętności.

Pojawiały się też urażone ambicje, kiedy patrzyłyśmy na koleżanki z pracy, które prześcignęły nas w swoim rozwoju zawodowym.

Konflikty po powrocie do pracy

Był jeszcze jeden ważny powód, który utrudniał ten czas: konflikty. Bycie w domu z dzieckiem było wygodne dla wszystkich. Maluszek był szczęśliwy, mąż wracał do domu na ciepłą kolację i nie musiał martwić się o logistykę wyjazdów służbowych czy choroby dziecka.

My nie miałyśmy nad sobą szefa i zadań do zrealizowania “na wczoraj”. Powrót do pracy nieuchronnie zaburza status quo, doprowadzając do pojawienia się konfliktów – zarówno w domu, jak i w pracy.

Nagle ważna staje się umiejętność jasnego komunikowania swoich potrzeb i wyrażania swoich uczuć w sposób konstruktywny, tak, aby nie doprowadzić do zepsucia relacji w domu lub w pracy.

Jak to efektywnie zrobić? Oto prosty model składający się z 3 elementów, który bardzo ułatwił nam życie i który mamy nadzieję pomoże i Tobie.

Po pierwsze: Fakty

Budując konstruktywną, asertywną wypowiedź do drugiej osoby przede wszystkim skup się na faktach. Opisz sytuację z własnego punktu widzenia. Staraj się być obiektywna, opisując tylko to, co naprawdę się zdarzyło, bez ocen, oskarżania, przypisywania intencji.

Przykład z życia zawodowego.

Wyobraź sobie, że wróciłaś do pracy na część etatu i Twój dzień kończy się o 15. Tymczasem już kolejny raz Twój współpracownik ustawia ważne spotkanie po 15, uniemożliwiając Ci uczestnictwo. Jesteś wściekła, ale chciałabyś zareagować profesjonalnie.

Oto jak możesz zacząć, skupiając się na nazwaniu faktów:

“Marek, zauważyłam, że po raz 3 w tym miesiącu zaplanowałeś ważne spotkanie naszego zespołu po moich godzinach pracy.”

Uwaga! Używając tonu oskarżenia łatwo mogłybyśmy zamienić to zdanie w atak: “Marek, jak zwykle nie wziąłeś pod uwagę mojego czasu pracy przy ustalaniu spotkania”.

Wyrażenie “jak zwykle”, “znowu”, “ciągle” itd. plus oskarżenie: “nie wziąłeś pod uwagę”, to gwarancja, że druga osoba odbierze nasze słowa jako atak i zamiast słuchać, zacznie się bronić.

Precyzyjne nazwanie faktów (3 raz w tym miesiącu) nie pozostawia pola do dyskusji i nie ocenia drugiej strony.

Po drugie: Nazwij swoje uczucia

W kolejnym kroku zachęcamy Was do powiedzenia o swoich uczuciach i ewentualnie konsekwencjach, jakie określone zachowanie spowodowało dla Was.

Kontynuując poprzedni przykład mogłybyście powiedzieć:

“Jest mi przykro (uczucie), że nie będę mogła wziąć udziału w dyskusji o projekcie, nad którym intensywnie pracuje od 3 miesięcy. Dodatkowo martwi mnie, że nie będę miała szansy przedstawić wyników mojej analizy zespołowi projektowemu, co może przyczynić się do podjęcia niewłaściwych decyzji (konsekwencja)”.

Po trzecie: Nazwij swoje oczekiwanie lub potrzebę

Aby zakończyć swoją wypowiedź w sposób konstruktywny, zasugeruj rozwiązanie zaistniałej sytuacji, nazywając to, czego potrzebujesz lub czego oczekujesz od drugiej osoby.

Ważne, aby Twoja prośba była realna i możliwa do spełnienia. Jak moglibyśmy zakończyć nasz przykład?

“Chciałabym, abyś w miarę możliwości zmienił godzinę spotkania na 14 i utrzymał ją w przyszłości. Jeśli tym razem nie jest to już możliwe, chciałabym, abyś zaprezentował wyniki mojej analizy zespołowi w moim imieniu oraz zreferował mi dokładnie przebieg spotkania i podjęte decyzje, abym mogła się do nich ustosunkować, przesyłając mailową komunikację do zespołu”.

Trudne? Okazuje się, że trochę praktyki szybko utrwali w nas nawyk konstruktywnego sposobu komunikowania się, ułatwiając tym samym osiągnięcie tego, czego potrzebujemy.

Więcej przykładów

Na koniec jeszcze 2 przykłady – jeden z życia prywatnego i jeden, obrazujący jak opisany model ten można wykorzystać do zbudowania asertywnej wypowiedzi.

Przykład z życia prywatnego:

(Fakty) W ostatnim miesiącu każdego dnia od poniedziałku do piątku, jak tylko położyliśmy dzieci spać, otwierałeś komputer i siedziałeś przed ekranem do 23, kiedy ja już kładłam się spać.

(Uczucia) Smuci mnie fakt, że nie mogę z Tobą porozmawiać i spędzić wspólnie czasu wieczorem.

(Potrzeby) Chciałabym spędzać z Tobą więcej czasu, bo potrzebuje się wygadać i odpocząć w Twoim towarzystwie. Dodaje mi to energii i sprawia, że moje uczucia do Ciebie są nadal silne. Czy możemy zaplanować 2 wieczory w przyszłym tygodniu tylko dla nas – z wyłączonym komputerem i komórką?

Przykłady asertywnych wypowiedzi:

Prośba od współpracownika: Czy możesz pomóc mi z moją prezentacją?

Odpowiedź:

(Fakty) Widzę, że ta prezentacja jest dla Ciebie bardzo ważna. Chciałabym Ci dzisiaj pomóc, ale niestety jestem zajęta pracą nad ważnymi priorytetami.

(Uczucia) Nie czuję się komfortowo odmawiając, ale jeśli nie dokończę tego, co sobie na dzisiaj zaplanowałam, nie będę mogła na czas odebrać synka z przedszkola.

(Prośba) Czy moglibyśmy spotkać się jutro z samego rana o 8.30? Będę mieć 30 min, aby Ci pomóc.

Prośba od szefa: W wyniku zmiany w moim planie spotkań, będę potrzebował raportu na temat satysfakcji klienta szybciej, tzn. na dziś zamiast na czwartek.

Odpowiedź:

(Fakty) Rozumiem, że przygotowanie tego raportu na dziś jest dla Ciebie bardzo ważne i chciałabym Ci pomóc.

(Uczucia) Zaplanowałam na dziś zrobienie innych 3 bardzo ważnych zadania, które mi zleciłeś ostatnio i boję się, że nie wyrobię się ze wszystkimi zadaniami na czas.

(Prośba) Doradź mi proszę, które zadanie z tych 3 mogę opóźnić w wykonaniu, aby móc przygotować raport na dziś.

Twoja kolej

A teraz Wasza kolej. Pomyślcie o sytuacji w pracy lub w domu, która budzi w Was silne emocje. Zbudujcie wypowiedź do drugiej osoby, używając modelu:

FAKTY,
UCZUCIA / KONSEKWENCJE,
PROŚBY / POTRZEBY.

Trzymamy kciuki!

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Kasia Krupa & Agata Szydłowska 
Spełnione zawodowo mamy, które odważyły się opuścić korporację i założyć własną firmę, w ramach której prowadzą warsztaty na temat otwartej i efektywnej komunikacji oraz technik kreatywnego rozwiązywania problemów. Chcą zmieniać środowiska pracy, wprowadzając w nie więcej zaufania, otwartości, zaangażowania i kreatywności. Współpracują z korporacjami za granicą, aby poprzez szkolenia i coaching wspierać zatrudnione tam mamy w efektywnym powrocie do pracy po urodzeniu dziecka.
Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mama, prawniczka i projektantka – rozmowa z Marzeną Pilarz – Herzyk

"Rola mamy nie wyklucza robienia czegokolwiek innego, bo macierzyństwo daje niewiarygodną szkołę łączenia różnych obowiązków, elastyczności, umiejętności dostosowania się do zmieniających się warunków" - mówi Marzena Pilarz - Herzyk, z zawodu prawniczka, z pasji projektantka i autorka bloga Mama Prawniczka.
  • Ewa Moskalik - Pieper - 17/01/2018

Marzeno prowadzisz blog Mama Prawniczka. Z wykształcenia jesteś prawnikiem, prywatnie mamą i żoną. Na blogu dzielisz się również informacją o swoich pasjach, którymi są architektura, fotografia, projektowanie. To dlaczego blog prawniczy, a nie np. fotograficzny?

Pomysł bloga lub portalu prawniczego powstał tuż po studiach, a więc kilka lat temu. Jak przystało na pomysł prawniczy, musiał przejść swoje „vacatio legis”, aby wejść w życie. Dopiero, gdy awansowałam na stanowisko Mama, wraz z pierwszymi krokami mojego osobistego Szefa, do raczkowania dojrzał również blog.

Choć nazwa bloga może już coś sugerować, to zapytam z myślą o kim go założyłaś?

Nazwa bloga łączy właśnie te dwie role, o których mówiłam. Niewątpliwie w tej mieszance, obecnie znacznie więcej jest mamy, niż prawniczki.

Uznałam jednak, że macierzyństwo w żaden sposób nie musi wykluczać rozwoju zawodowego. W tym bardzo prywatnym świecie macierzyństwa, pozostała jakaś część na przestrzeń zawodową i zdecydowałam się, że wypełnię ją blogiem prawniczym.

Droga do bycia dobrą mama, nie wymusza skupienia się tylko i wyłącznie na tej roli. Stąd też pomysł, aby nazwa dawała wyraz temu przeświadczeniu. 

Z drugiej strony nazwa jest odzwierciedleniem pierwszej grupy docelowej. Gałęzi prawa, o których można by pisać jest bardzo wiele, ale nie da się trafić do wszystkich, pisać o wszystkim – trudno byłoby taki blog sprofilować.

Wiedząc jak wiele pytań trafia do mnie choćby od znajomych, dotyczących tego szczególnego okresu macierzyństwa, to właśnie Mamy były pierwszą mobilizacją do stworzenia miejsca, gdzie znajdą zaserwowane w przystępny sposób odpowiedzi na problemy, związane z okresem ciąży i macierzyństwa w kontekście przepisów prawa. Dodatkowo z racji faktu, że sama byłam w tym właśnie okresie życia, sprawy te były mi bardzo bliskie.

Kto najczęściej zwraca się do Ciebie z pytaniami, z prośbą o poradę? Z jakimi pytaniami się spotykasz?

Pytającymi najczęściej są kobiety w ciąży i mamy na urlopach macierzyńskich, mamy wracające do pracy. Najwięcej wiadomości, dotyczy ochrony kobiet w ciąży i na urlopie, następującym po ciąży, przed zwolnieniem z pracy.

To daje do myślenia, jak dużym problem w Polsce jest powrót mam do pracy.

Pojawia się coraz więcej pytań, dotyczących prawnej strony rodzicielstwa, czyli spraw związanych bezpośrednio z prawem rodzinnym i opiekuńczym, pewnie więc będzie to jedna z kategorii, którą będzie można na blogu znaleźć.

Czy udzielasz indywidualnych porad prawnych?

Na ten moment, biorąc pod uwagę fakt, że w październiku drugi raz zostałam mamą, nie udzielam porad indywidualnych. Niestety nie mam jeszcze na tyle tej przestrzeni zawodowej, aby móc przyjrzeć się każdej sprawie z osobna, dopytać o szczegóły, których brakuje zwykle w pierwszych wiadomościach mailowych, a które mogą być kluczowe dla sprawy.

Uważam, że bez takiej indywidualnej atencji dla każdej osoby, która się do mnie zwraca, porada prawna byłaby nierzetelna. Ale odpowiadam na każdego e-maila.

Jeśli pytania, dotyczą problematyki, o której pisałam odsyłam do konkretnych materiałów. Staram się aby w miarę możliwości, każda osoba, która do mnie się zwraca, wiedziała gdzie może szukać sposobów na rozwiązanie swoich problemów. Zachęcam zawsze do pisania wiadomości, bo często one są inspiracją do kolejnych artykułów.

Zatem inspiracją są maile i historie od Czytelniczek. A jakie jeszcze tematy poruszasz na swoim blogu i skąd czerpiesz pomysły na nie? Czy piszesz też coś o sobie i swoim życiu prywatnym?

Najwięcej artykułów powstało w cyklu „poradnik macierzyński” , opisujący kolejno uprawnienia i obowiązki, które mogą pojawić się w tym szczególnym okresie.

Kontakt z czytelniczkami utwierdził mnie w przekonaniu, że każda z nas doskonale zna fizjologiczne czy medyczne objawy tego stanu, ale często zupełnie nie zdajemy sobie sprawy, że z każdym centymetrem ciążowego brzuszka, coraz bardziej zbliża się bardzo duża zmiana zawodowa (przynajmniej na jakiś czas).

Przyszłe mamy przygotowują się do ciąży, ale najczęściej zupełnie zapominają o tym, aby przygotować się do niej również pod kątem sprawdzenia jak ten okres wygląda od strony prawnej.

Tak jak powiedziałam, bardzo często inspiracją do kolejnych artykułów są właśnie czytelniczki. Mnie się bowiem wydaje, że temat jest już wyczerpany, a otrzymuję kilka wiadomości z pytaniami szczegółowymi.

Dostaję mnóstwo pytań od mam, posiadających działalność gospodarczą, stąd też na pewno kolejnym cyklem będzie zapowiedziana już „mama przedsiębiorca”. Wiele wiadomości, dotyczy również problemów życia codziennego, reklamacji, zwrotu zakupów, umów etc. Te tematy staram się wplatać w międzyczasie pomiędzy artykuły, związane z macierzyństwem.

O życiu prywatnym raczej nie piszę, przede wszystkim dlatego, że tych pytań, inspiracji, pomysłów na tematy prawnicze jest tak wiele, że trudno mi znaleźć czas na coś zupełnie innego na blogu. Prowadzę profil na facebooku, instagramie. Zwłaszcza ten drugi częściej #mamaprawniczkapogodzinach.

Dużo czasu poświęcasz na prowadzenie bloga?

Od dwóch miesięcy bardzo mało, bo rola podwójnej mamy pochłania znacznie więcej czasu, a doba wciąż ma tylko 24h. Powoli wracam jednak do regularnego pisania.

Od kiedy prowadzisz blog i czy masz zamiar go jakoś rozwijać, np. wprowadzić właśnie porady prawne?

Blog w grudniu obchodził swój roczek, przeszedł swoje kroki milowe, a teraz oczywiście, jak przystało na roczniaka myślę, że jest gotowy do dalszego rozwoju. Mam kilka pomysłów i na pewno z biegiem czasu będą pojawiać się nowości, ale na razie muszę na nowo znaleźć czas i balans pomiędzy mamą i prawniczką.

Porady indywidualne to tak naprawdę największe marzenie, dotyczące rozwijania bloga i rozwoju osobistego. Widzę ogromną potrzebę w tym zakresie i mam nadzieję, że porady indywidualne Mamy Prawniczki są tylko kwestią czasu.

Od dłuższego czasu współpracuję, pisząc artykuły dla mamopracuj.pl Rozpoczęłam współpracę z Fundacją Prawo dla Mam. W tym obszarze również mam jeszcze kilka pomysłów na rozwój, ale tak jak podkreśliłam, w tej chwili skupiam się głównie na byciu mamą i powoli na nowo rozdzielam siebie na wszystko to, co mam do zrobienia.

Marzeno wiem, że oprócz prowadzenia bloga zaprojektowałaś kolekcję drewnianych zabawek i można je już zobaczyć i kupić na stronie http://www.bubuconcept.pl/. Opowiedz o tym pomyśle, jak powstał i jak działa?

BUBU Conept to przejaw mojej trzeciej życiowej roli, czyli artystki.

Projektowanie, to coś co jest głęboko we mnie, moja pasja, która co jakiś czas daje o sobie znać w różnej formie.

Tutaj ten przejaw jest bardzo mocno związany z rolą mamy. Pomysł na zabawki pojawił się jakiś czas temu, ale czekał chyba na czas, aż będę miała własne dzieci.

Kompletowanie wyprawki, przeglądanie mnóstwa stron internetowych, pokazało mi czego na rynku zabawek brakuje, w jakim kierunku się rozwija. Utwierdziło mnie to też w przekonaniu, że rynek polski jest gotowy na naprawdę jakościowe, designerskie produkty i że takie produkty przez rodziców są doceniane. To wszystko utorowało drogę na rozwój tego projektu.

W tej chwili powstała pierwsza kolekcja drewnianych zabawek BUBU, której bohaterem jest Hipolit – uroczy hipopotam. Ale w głowie mam pomysły na kolejnych przyjaciół naszych małych odbiorców.

Zabawki BUBU mają charakter edukacyjny, rozwijają zdolności motoryczne maluchów. Zgodnie z założeniami i przekonaniami wykonywane są w Polsce, tylko i wyłącznie z polskich surowców. Każda zabawka wykańczana jest ręcznie, co daje nam przekonanie, że do małych rączek trafiają bezpieczne produkty.

Dbamy jednak o to, aby zabawki były również ciekawe i designerskie. Mam nadzieję, że docelowo BUBU Concept będzie całą gamą produktów, stworzonych z myślą o dzieciach, zgodnych z naszą zasadą: To proste! To ekoLOGICZNE!

A masz jakieś wykształcenie w kierunku projektowania? Czy po prostu odkryłaś w sobie taką pasję i zdolności?

Zanim zostałam prawnikiem, ukończyłam liceum plastyczne. I wbrew powszechnej opinii, żaden z tych kierunków nie był fanaberią. Po prostu zawsze interesowało mnie wiele rzeczy i nie widziałam powodów, aby z czegoś rezygnować, bo przecież czy nie wypada być prawnikiem po liceum plastycznym?

Takie głosy ciągną się tak naprawdę za mną od lat, ale myślę, że skutecznie udowadniam, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby prawnik miał również pasję. Tak samo, jak nie ma nic złego w tym, aby mama rozwija własne pasje i poświęcała również czas na rozwój zawodowy. I to wcale w mojej opinii nie jest czas ukradziony dzieciom, rodzinie.

Dzięki temu, że staram się ten czas znajdywać, pozostały mogę pełniej oddać dzieciom, bo nie mam poczucia, że tak zatraciłam się tylko w tej jednej roli, że na mnie samą nie ma w niej już miejsca.

Dwa lata temu ukończyłam szkołę projektowania i wystroju wnętrz. Z jednej strony była to odpowiedź na to, że chciałam sama zaprojektować nasze mieszkanie, a miałam świadomość, że muszę zdobyć dodatkowe umiejętności, aby podjąć się tego przedsięwzięcia.

Z drugiej strony ta szkoła pokazała mi, że pewnych rzeczy się nie zapomina, że rzeczywiście ręka wymaga ćwiczeń i ćwiczeń, ale nadal mam w głowie mnóstwo kreatywnych pomysłów, które nadal potrafię przenieść na papier. W tej dziedzinie nawet kolorowanie z dwulatkiem może być rozwojowe 🙂

Muszę Cię teraz zapytać, co będzie Ci bliższe? Tematy prawnicze, czy projektowanie? Czy po prostu masz zamiar realizować się w obu tematach, na obu przestrzeniach? Jakie masz plany na przyszłość?

Zawodowo niewątpliwie chciałabym rozwijać tematy prawnicze. Mam nadzieję, że wraz z planowanym rozwojem bloga, uda mi się w tym kierunku rozwijać również siebie.

BUBU Concept to realizacja pasji, więc jak najbardziej ten projekt zamierzam dalej realizować. Chciałabym, aby te zabawki rosły z moimi dziećmi. Rozpoczęliśmy od gryzaków, które były odpowiedzią na ząbkowanie mojego Malucha, obecnie jesteśmy na etapie zabawek do pchania, puzzli, jak na dwulatka przystało.

Tak sobie myślę, że moje dzieci będą potrzebowały jeszcze wielu różnych produktów w swoim zabawowym świecie. A przecież inne dzieci, to inne potrzeby i pomysły.

Sądzę więc, że na obu polach działania mam jeszcze wiele do zrobienia. Na ten moment te działania w żaden sposób nie wykluczają się, tak jak

rola mamy nie wyklucza robienia czegokolwiek innego. Co więcej uważam, ze macierzyństwo daje niewiarygodną szkołę łączenia różnych obowiązków, elastyczności, umiejętności dostosowania się do zmieniających się warunków.

Myślę, że rodzina i macierzyństwo dopełniło moje życie, ale wiele nowych umiejętności mogę przenieść na grunt zawodowy i wykorzystać do realizacji swoich projektów.

Jeśli potrzebujesz jakiejś wiedzy na tematy prawne, związane z macierzyństwem, ale i innymi kwestiami zajrzyj na blog Marzeny.

A jeśli szukasz, edukacyjnych i ekologicznych zabawek dla swojego maluszka to znajdziesz je na http://www.bubuconcept.pl/.

Dziękuję Ci za rozmowę.

Rozmawiała: Ewa Moskalik Pieper

Zdjęcia: archiwum prywatne Marzeny Pilarz – Herzyk

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail