Czego szukasz

Grażyna, pracująca mama we Francji

Grażyna Lorente – mama dwójki dzieci, prowadzi własną firmę, odkrywa nowe pasje i specjalnie dla nas opowiada jak to wygląda życie pracującej mamy we Francji. 

Przez ponad 10 lat mieszkała na południu Francji, koło Tuluzy, gdzie w 2003 przyjechała na staż z uczelni. Pewnego dnia poznała Przystojnego Francuza. Rok później byli po ślubie, a Grażyna kończyła studia w Ecole de Commerce de Toulouse. W Tuluzie urodziły się też jej dzieci – Thomas i Olivia. Po kilku latach spędzonych na etacie założyła własną firmę. Oprócz tego…

Pasjonuje mnie Internet oraz szeroko pojęte nowe technologie. I tak naprawdę wszystko co robię kręci się wokół tych tematów. Prowadzę we Francji własną działalność, w ramach której tworzę strony internetowe oraz pomagam klientom zwiększyć ich widoczność w sieci. Jestem także współtwórczynią polsko-francuskiego portalu informacyjnego StrefaPL. Ponadto współpracuję ze stowarzyszeniem Polek we Francji, Les Polonaises i prowadzę również polsko-francuskiego bloga biznesmam.com, dla przedsiębiorczych kobiet. 

Od jak dawna mieszkasz w Tuluzie?

Niedawno nastąpiła zmiana. Pod koniec zeszłego roku zdecydowaliśmy się przybliżyć do mojej rodziny, tak więc po 10 latach życia we Francji przeprowadziliśmy się do Polski. Ze względu na brak bezpośrednich połączeń z Tuluzy do Polski, bardzo rzadko przyjeżdżaliśmy do Polski, więc moi rodzice bardzo rzadko widzieli wnuki… Miałam poczucie, że czas tak szybko mija i że już wkrótce jakiś etap skończy się bezpowrotnie. To mój mąż zaproponował przeprowadzkę i mimo, że nie lubię zmian nie wahałam się długo z podjęciem decyzji. Mam to szczęście, że moją pracę mogę wykonywać z każdego miejsca na ziemi gdzie znajdę dostęp do Internetu. 

Czym zajmowałaś się przed urodzeniem dzieci? I jak długo trwał Twój urlop macierzyński ?

Przy Tomku byłam jeszcze studentką zrobiłam więc sobie przerwę na studiach, a kiedy miał już rok wróciłam na uczelnię. Natomiast tuż przed urodzeniem Olivii zostałam przyjęta na pierwszą umowę jako marketing manager telecom w firmie informatycznej. Ponieważ bardzo zależało mi na tej pracy wróciłam do niej zaraz po zakończeniu urlopu macierzyńskiego. Olivia miała wtedy 4 miesiące. 

Jak wygląda sytuacja rodziców we Francji? Ile trwa urlop macierzyński?

Urlop macierzyński trwa krócej niż w Polsce. Podzielony jest na 2 części: 6 tygodni przed porodem i 10 tygodni po porodzie. Jeśli ciąża przebiega bez problemowo i mama  czuje się dobrze może pracować nieco dłużej i w ten sposób przenieść część urlopu sprzed porodu na okres po porodzie. Po tym okresie mama może zostać w domu na urlopie wychowawczym, wrócić do pracy w niepełnym wymiarze godzin lub, jeśli tego chce, na pełen etat. Ja zdecydowałam się na niepełny wymiar godzin, dzięki czemu mogłam jeszcze przez kilka miesięcy karmić moja córkę piersią. Kobiety, które decydują się na takie rozwiązanie maja prawo do specjalnego zasiłku. Nie kompensuje on w pełni kwoty, jaką mama zarabiałaby pracując na cały etat, ale zmniejsza presję finansową…

A jak jest z ojcami? Macie urlopy ojcowskie i czy tatusiowie chętnie z nich korzystają?

Jeśli chodzi o urlop ojcowski to Francuzi chyba chętniej niż Polacy decydują się na pozostanie w domu z dziećmi. Osobiście znam jednego takiego tatę, który wziął rok wolnego, aby zająć się dziećmi. Generalnie Francuzi traktują kobiety bardziej po partnersku, a w związkach jest równy podział obowiązków. W naszych zaprzyjaźnionych parach panowie gotują, sprzątają… Oczywiście chodzą też na mecze i piją piwo (śmiech), ale co najważniejsze uważają, iż kobiety mają takie samo prawo do rozwoju zawodowego jak oni i wspierają je bardzo, aby ten cel mogły osiągnąć. Dlatego właśnie niektórzy tatusiowie decydują się na zajęcie się dziećmi na cały etat. Na pewno w Polsce też są tacy ojcowie, ale opinia społeczna, komentarze kolegów ich do tego zniechęcają. We Francji tego nie ma.

Czy dużo rodziców we Francji pracuje w niepełnym wymiarze godzin? 

Tak, i są to głównie mamy. Wiele z nich wybiera tzw. 4/5 etatu.  Otóż rytm pracy i szkoły jest inny we Francji niż w Polsce. Dzieci w przedszkolu i szkole podstawowej mają zajęcia od 9 do około 17, codziennie z wyjątkiem środy. Rodzice pracują w tych samych albo nawet dłuższych godzinach, a jeśli doda się do tego czas spędzony na dojazdy do pracy, to tak naprawdę rodzice aktywni zawodowo spędzają mało czasu z dziećmi w ciągu tygodnia. Dlatego wiele mam pracuje 4 dni w tygodniu, a środę rezerwuje dla dzieci. Poza tym większość zajęć pozalekcyjnych ma miejsce właśnie w środy po południu.

A jak pracodawcy we Francji zapatrują się na młode mamy? 

Wydaje mi się, że to już jest kwestia nie tyle kraju, co raczej indywidualnego podejścia firmy czy nawet konkretnego szefa. W moim przypadku patrząc z zewnątrz, nie było problemów. Kiedy zdarzało mi się zadzwonić, że któreś z dzieci jest chore czy też brać dzień wolny ze względu na zapowiadany strajk, zawsze pozornie mogłam liczyć na zrozumienie. Jednak  często miałam wrażenie, że moja sytuacja rodzinna stanowi problem. Że właśnie ze względu na nią nigdy nie zaproponowano mi wyjazdu na targi czy eventy, które organizowałam dla firmy! Miałam wrażenie, że stoi przede mną jakiś niewidzialny mur, że mimo dobrych wyników i usilnych starań moja praca nie jest wystarczająco doceniana. Wtedy jeszcze nie byłam na tyle odważna, aby podjąć rozmowę z szefem, więc jako perfekcjonistka starałam się być jeszcze skuteczniejsza, dawać z siebie jeszcze więcej. Kiedy przestałam karmić, starałam się też być bardziej dyspozycyjna. Wszystko na nic, bo kiedy skończyła się moja 3. umowa na czas określony okazało się, że firma będzie przechodzić restrukturyzację i najłatwiej jest pożegnać pracowników bez stałych umów… Po tym wielkim rozczarowaniu zdecydowałam się spróbować własnych sił w biznesie.

Skąd wzięłaś pomysł na Twój biznes?

Zaczęłam od sprzedaży biżuterii, którą sama projektowałam. Otworzyłam wtedy 2 sklepy internetowe, z czego jeden z biżuterią ślubną. Nie było to moje pierwsze doświadczenie z tworzeniem stron internetowych, ale robiąc sama stronę od A do Z i zajmując się jej promocją w sieci, nauczyłam się bardzo dużo. Koniec końców okazało się, że wolę proces tworzenia strony niż robienie biżuterii na zamówienie… Więc kiedy znajoma szukała kogoś do zrobienia jej strony firmowej zaproponowałam swoje usługi. W ten sposób znalazłam pierwszą klientkę i przekonałam się, że wiedza i doświadczenie, które zdobyłam mają wymierną wartość i sprawdzają się w innej niż tylko biżuteryjna branży.

Jak się prowadzi biznes za granicą? 

Myślę, że biznes podobnie robi się w Polsce, jak i w każdym innym kraju. Poza różnicami w stawkach podatku czy składek na ubezpieczenia społeczne nie ma wielkich różnic. Wszędzie ważny jest pomysł i determinacja. Ważne są też działania marketingowe, bo bez klientów niezależnie do kraju żaden biznes nie przetrwa. 

Czy rząd francuski wspiera przedsiębiorców? Jak to robi?

Tak, Francja wspiera osoby rozpoczynające własną działalność na kilka sposobów. Jeżeli ktoś jest na bezrobotnym i pobiera zasiłek (zwykle w wysokości ok. 75% ostatniej pensji), to zakładając firmę ma nadal do niego prawo. Jego wysokość zależy wtedy od dochodów firmy, ale daje to przedsiębiorcom poczucie bezpieczeństwa i stabilności finansowej.Poza tym we Francji istnieje uproszczona forma jednoosobowej działalności, auto-entrepreneur (samozatrudnienie). Otworzyć ją można w 5 minut przez Internet a sprawy podatkowe i księgowe ograniczone są do minimum. Nie ma rozliczenia VATu, nie ma obowiązku prowadzenia księgowości (wystarczy książka przychodów i rozchodów) a składki i podatki płaci się wyłącznie od obrotów. Zero obrotów oznacza zero składek i podatków za dany miesiąc. Ryzyko zmniejszone jest więc do minimum, a osoby zakładające działalność nie boją się, że nie będą miały z czego zapłacić składek.

Brzmi super! A czy francuskie mamy są tak samo przedsiębiorcze jak Polki? Czy wiele z nich prowadzi własne firmy? Jakie to są biznesy? 

Właśnie pojawienie się tej nowej formy działalności w 2009 pozwoliło mnie i innym wielu mamom we Francji na spróbowanie własnych sił w biznesie. Oprócz stowarzyszenia Polek należałam także do francuskiego stowarzyszenia Les Mompreneurs. Miałam więc okazję się przekonać, że Francuzki też są kreatywne, chcą podejmować własną działalność i realizować swoje pasje i marzenia. Dla wielu z nich samo zatrudnienie dało możliwość pogodzenia pracy z życiem rodzinnym. Francuzki tak jak i Polki, zakładają sklepy internetowe, są freelancerkami, zajmują się rękodziełem, dekoracją wnętrz, organizacją eventów..

A jak wygląda Twój dzień pracującej mamy? 

Rano, kiedy odprowadzę Olivię do przedszkola siadam do komputera i pracuję nad stronami klientów lub zajmuję się promocją portalu. Pracuję do czasu, kiedy Thomas wraca ze szkoły. Przygotowuję obiad a po nim jeszcze przez chwilę coś robię zanim odbiorę Olivię. Popołudnia spędzam najczęściej wożąc dzieci na dodatkowe zajęcia, czasem razem się bawimy. Do komputera siadam znów wieczorem, kiedy dzieci śpią, zwłaszcza kiedy mąż pracuje w nocy. Piszę wtedy artykuły na mojego bloga. Obecnie przygotowuję się do mojego pierwszego internetowego szkolenia z SEO dla kobiet prowadzących własną działalność, więc moje noce mocno się skróciły. 

Jakie masz patenty na godzenie życia osobistego i zawodowego?

Odkąd przyjechałam do Polski jest mi bardzo trudno znaleźć równowagę i chyba nie jestem w tej chwili dobrym przykładem godzenia życia osobistego i zawodowego. Ale staram się wyznaczyć sobie granice czasowe dla pracy i ich przestrzegać. Bo kiedy biuro znajduje się w domu, praca i życie rodzinne ciągle się mieszają… Od jakiegoś czasu zastanawiam też nad wynajęciem biura, żeby granica ta była bardziej wyraźna. 

Dziękuję za rozmowę

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Absolwentka zarządzania kulturą i podyplomowego zarządzania zasobami ludzkimi na UJ. Mama Igutki Frygutki i Janka Gałganka. Kiedyś z pasją oddana harcerstwu, potem fajnej pracy w Coca - Coli, obecnie poszukująca swojej drogi zawodowej. Lubi ludzi, gorącą czekoladę w czasie posiadówek niepołomickiej grupy fajnych kobiet, bieganie z kijkami po puszczy w weekendowe poranki. Jest pasjonatką zdrowego trybu życia marzącą o byciu gospodynią - nauczycielką harmonijnego życia w Beskidzie Niskim.
Podyskutuj

5 najważniejszych rzeczy dotyczących promowania biznesu online

Współczesny świat online daje tak wiele możliwości promowania własnego biznesu, że można się w tym pogubić. Łatwo jest wpaść w pułapki mody, ulec reklamom typu "jak zarobiłem milion na FB", zachwycić się możliwościami Instagrama, chcieć być wszędzie. Tymczasem nie ważna jest ilość, ale jakość Twoich promocyjnych działań. Zbudujesz ją stosując się do pięciu wskazówek.
Kobieta prowadzi zdalny biznes siedzi przed laptopem

5 najważniejszych rzeczy dotyczących promowania biznesu online

1. Konkretny przekaz


Klient, który trafi na Ciebie w dowolnym miejscu sieci, w dowolnym czasie, z Twojego przekazu musi dowiedzieć się co mu proponujesz i jak to poprawi jego życie. Musi dowiedzieć się tego od razu, gdy tylko rzuci okiem. Można powiedzieć, że Klient poznaje Cię w mgnieniu oka. Dlatego Twój przekaz musi być krótki, jednoznaczny, wyczerpujący i najlepiej także angażujący. Nie zapomnij zawrzeć w nim słowa kluczowe, po których Klient znajdzie Cię, gdy będzie szukał tego, co oferujesz.

2. Wyróżnik


Klient, który trafia na Ciebie w różnych miejscach sieci, o różnych porach, za każdym razem musi mieć pewność, że to Ty. Dlatego posługuj się czymś, co Cię wyróżni spośród innych promujących się biznesów. To mogą być kolory, hasła, logo, Twoja twarz, sposób komunikacji (np. rysunkowy o charakterystycznej kresce), postać/ avatar… Zastanów się dobrze, co to może być i na ile to będzie grało z Twoim biznesem. Powinno być atrakcyjne, przyciągające wzrok, zachęcające do kontaktu, a najlepiej od razu do zakupu. Powinno podkreślać Twoją niepowtarzalność.

Zobacz także: 7 kroków jak wystartować z własnym biznesem, wykorzystując podejście Design Thinking?

3. Spójność


Klient, który trafia na Ciebie w różnych miejscach sieci, o różnych porach, za każdym razem musi Cię rozpoznawać, wiedzieć, że to Ty/ Twój biznes/ Twój produkt. Dlatego tak ważne jest, by te same elementy, o których mowa w punkcie 1. i 2. powyżej, występowały podczas każdego kontaktu z Klientem.

Zarówno w świecie online, jak i offline promujesz swój biznes używając różnych kanałów. W samej sieci zapewne jesteś na Facebooku i Instagramie, może na TikToku albo LinkedIn, może publikujesz jakieś treści (np. artykuły, blog, webinary, podcast), tworzysz kampanie reklamowe, na pewno jesteś w wyszukiwarce Google. We wszystkich tych miejscach i sytuacjach należy posługiwać się tymi samymi elementami. Musi to być tak samo lub bardzo podobnie brzmiący komunikat, te same elementy wyróżniające, ten sam styl, kształt czy kolor. Spójność w przekazie, zarówno co do treści, jak i formy, jest bardzo ważna. Buduje Twoją rozpoznawalność.

Kobieta pracująca zdalnie

4. Strategia


Klient, który trafia na Ciebie w różnych miejscach sieci, o różnych porach na ogół nie wie, że jest to celowe, zaplanowane i mierzone. Biznes ma dawać Ci konkretne przychody w określonym czasie. Jeśli chcesz, by ten cel był realizowany, musisz zaplanować konkretne działania, dobrać do tego narzędzia i mierzyć skuteczność. Wybór sposobów i kanałów promocji jest uzależniony od tego kim jest Twój klient i jak żyje. Jeśli to wiesz, wiesz gdzie wyjdziesz mu na spotkanie.

Ale to dopiero początek, w strategii mieszczą się jeszcze częstotliwość kontaktu, cena, Twoje koszty, wskaźniki efektywności, a nawet misja. Przygotowanie strategii promocji to bardzo dużo pracy. Jeśli masz przemyślane i przygotowane podstawy swojego biznesu, będzie Ci łatwiej.

Zobacz także: Jak młoda mama może rozpocząć biznes online?

5. Konsekwencja


Klient, który trafia na Ciebie w różnych miejscach sieci, o różnych porach nie wie, że pojawiasz się tam znacznie dłużej niż on to sobie uświadamia. Strategię budujesz po to, by wiedzieć co, kiedy i jak robić a przede wszystkim, by mieć do czego odnieść się, gdy dopada Cię zwątpienie. A dopada każdego, zwłaszcza w początkowej fazie, kiedy efekty są jeszcze niewspółmierne do wysiłku. W promowaniu biznesu istotna jest systematyczność i konsekwencja. A te trudno osiągnąć, gdy działasz z doskoku i miotasz się między pomysłami.

Zdjęcia: Unsplash

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Coach przedsiębiorczych, mentorka start’upów, menedżerka e-biznesów z ponad 15-letnim doświadczeniem. Uczy początkujących przedsiębiorców skutecznego działania we współczesnym – dynamicznym i cyfrowym świecie. Pomaga zmienić wizję w realny, prosperujący biznes. Prywatnie miłośniczka górskich wędrówek, książek i kultury francuskiej.

Prosta strategia na dobry początek dla małego biznesu

Motywacją do założenia własnej firmy bywa potrzeba wolności, swobody działania i podejmowania decyzji, uwolnienie się od pracy, której się nie lubiło, niezależność. Jednak dużym wyzwaniem okazuje się strategia biznesowa. A gdy jej brakuje, nie ma też jasno określonego kierunku, zasad działania, celów. Chcę Ci pomóc ją zaplanować, krok po kroku.
Laptop i notes jako pomoc

Strategia dla małego biznesu

Bardzo lubię zadawać ludziom pytania nie tylko dlatego, że jestem coachem. Po prostu od zawsze kieruje mną ciekawość. Tak się składa, że ostatnio na Facebooku zadałam dwa pytania w dość sporym odstępie czasowym na kilku biznesowych grupach dla kobiet.

Chciałam dowiedzieć się co zmotywowało będące tam kobiety do założenia firmy i co jest ich największym wyzwaniem w jej prowadzeniu. Odpowiedzi były bardzo podobne i dały mi dużo do myślenia.

Motywacją do założenia własnej firmy najczęściej była potrzeba wolności, swobody działania i podejmowania decyzji, uwolnienie się od pracy, której się nie lubiło, niezależność. Dziewczyny pisały, że w końcu mogą robić to, co lubią i w czym są najlepsze, nikt nad nimi nie stoi, nikt ich nie blokuje i same mogą dysponować swoim czasem. Potwierdzam, że i dla mnie była to największa motywacja kilka lat temu.

Jednocześnie dowiedziałam się, że wiele z nich boryka się z wyzwaniem jakim jest stworzenie strategii biznesowej. Większość z nich jej nie ma. Nie wiedzą od czego zacząć i uprawiają tzw. partyzantkę, a to kosztuje sporo energii i jest po prostu chodzeniem w przysłowiowej mgle jak dziecko.

Brak strategii biznesowej powoduje, że nie mamy jasno określonego kierunku, zasad działania, celów. Nie wiemy kto dokładnie jest naszym klientem ani jaki model biznesowy byłby dla naszej działalności najlepszy.

Nie wiem jak Wam, ale mi osobiście strategia biznesowa kojarzy się z czymś nieprzyjemnym, skomplikowanym, z dziwnymi słowami i definicjami, sztywno, korporacyjnie i odpychająco.

Kiedy myślę „strategia biznesowa”, mam przed oczami tabele w excelu, spotkania zarządu, brak swobody, nudę, coś co jest duże i coś co mnie nie pociąga. Jednak strategia wcale nie musi taka być! W dodatku można ją tworzyć krok po kroku i w sposób, który będzie przyjemny, kreatywny.

Planowanie strategii na biznes

Chciałabym Ci w tym pomóc. W ramach tego wpisu zajmiemy się podstawą i odpowiesz sobie na kilka kluczowych pytań. To ważne, bo właśnie na tym, co wypracujesz będziesz tworzyć biznes, który ma być zbudowany wokół Twojego życia, a nie odwrotnie. Możesz pisać w notesie, Excelu lub Asanie. Mogą to być zwykłe, luźne notatki albo mapy myśli (polecam!). Bez względu na to jaki sposób wybierzesz – trzymaj te zapiski w jednym miejscu, bo to dopiero początek naszej podróży.

Zaczynamy!

1. Znajdź swoje „dlaczego”

Dlaczego chcesz założyć firmę lub dlaczego ją masz?

Lepsze pieniądze, swoboda, niezależność? Ok, to na pewno też, ale co jest głębiej? Przecież te trzy rzeczy możesz osiągnąć też innym sposobem. Tu chodzi o coś więcej. O to coś, co nigdy nie przestanie Cię motywować, dzięki czemu będziesz z wielką radością rano wstawać z łóżka.

Możesz zadać sobie pytania pomocnicze:

  • co chcę zaoferować innym?
  • czego brakuje w świecie?
  • do czego czujesz powołanie?
  • dlaczego chcesz zaoferować światu właśnie to?
  • z jakimi ludźmi chcesz współpracować?

Dla przykładu u mnie wygląda to tak:

Chcę, aby zapracowani ludzie prowadzący swoje małe biznesy, odzyskali czas i mogli przeznaczyć go na cieszenie się życiem. Chcę, aby przedsiębiorcy zrozumieli, że firmę można budować wokół swojego życia, a nie życie wokół firmy oraz, że będąc małą firmą można robić wielkie rzeczy w biznesie. Mogą oni pracować w tempie, który jest dobry dla ich zdrowia psychicznego, a nie w pędzie. Jest to możliwe dzięki optymalizacji pracy w taki sposób, aby przyniosła korzyści, co paradoksalnie czasem oznacza robienie mniej.

Przeczytaj także: 15 rad dla rozwijających własny biznes

2. Podejdź inaczej do wyznaczania celów

Buduj swoją firmę wokół swojego życia i dostosuj ją do tego jaka jesteś, jak żyjesz, jakie wartości wyznajesz i na czym Ci zależy. Zadaj sobie następujące pytania:

  • Jak chcę żyć? Jak ma wyglądać mój dzień? Ile czasu potrzebuję na odpoczynek?
  • Jak chcę pracować? Ile czasu mogę/chcę poświęcać na pracę? Będę pracować w domu czy potrzebuję osobną przestrzeń? Spotykam się z klientami zdalnie czy w realu? Będę zatrudniać czy współpracować B2B?
  • Z kim chcę pracować? Jaki jest mój idealny klient? Jakie problemy rozwiązuję?

Ja doświadczyłam już harówki od świtu do nocy, nie interesuje mnie zarywanie nocek i brak czasu dla mojej rodziny. Chciałam też mieć czas dla siebie i decydować sama o tym, kiedy pracuję i co dokładnie robię, a co deleguję.

Teraz moja rzeczywistość wygląda tak:

Jestem w domu i jestem dostępna, kiedy moje dzieci skończą lekcje. Mam czas na to, aby ugotować obiad. Pracuję maksymalnie 5h dziennie i wyłącznie do 16:00. Wszelkie odstępstwa od tej normy są tylko dlatego, że ja tak zadecydowałam i mam na to po prostu ochotę (czasem tak się zdarza, że mam wieczór dla siebie i ciągnie mnie do pisania, więc nie uciekam przed tym. To dla mnie przyjemność).

Bardzo ważna jest dla mnie swoboda i brak pośpiechu. Nigdy nie robię nic na wczoraj tylko dlatego, że ktoś tego ode mnie oczekuje. Odpoczynek jest bardzo ważny i poświęcam na niego sporo swojego czasu. Moja firma ma rozmiar i kształt, który pasuje do ogólnych ram mojego życia.

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

3. Już teraz zacznij trenować swoją asertywność i stawianie granic

Komentarz do tego punktu najchętniej oddałabym Gregowi McKeown’owi, który napisał świetną książkę „Esencjalista”. Właśnie w ramach tej książki Greg opisuje tzw. „paradoks sukcesu”, który dzieli na cztery fazy:

Faza 1 – masz klarowny cel i dzięki swoim konsekwentnym dążeniom osiągasz go, a więc odnosisz sukces.

Faza 2 – po osiągnięciu sukcesu zdobywasz reputację osoby, do której można się zwrócić o pomoc. Stajesz się „najlepszą przyjaciółką, kumpelą”, zawsze gotową do pomagania innym. Pojawia się przed Tobą coraz więcej możliwości i okazji.

Faza 3 – kiedy masz do wyboru coraz więcej możliwości i okazji, za którymi kryją się tak naprawdę żądania dotyczące udostępnienia Twojego czasu i energii, rozpraszasz się coraz bardziej i rozmieniasz na drobne.

Faza 4 – zaczynasz zaniedbywać to, na co w innej sytuacji kierowałabyś całą uwagę. Rezultatem sukcesu staje się utrata klarownego celu, dzięki któremu sukces ten osiągnęłaś.

Nie bój się więc mówić „nie” klientom, okazjom i możliwościom. Jeśli coś jest sprzeczne z Twoimi podstawowymi wartościami, bez względu na to, jak bardzo chcą tego inni – mów „nie”.

Pamiętaj, nie musisz być dostępna dla wszystkich (też klientów) przez całą dobę. Nie musisz odpowiadać na każdy e-mail od razu. „Nie” jest trudne, ale: „Nigdy nie pozwól, aby to, co najważniejsze, było na łasce tego, co mniej ważne” (Goethe).

Przeczytaj także: Planujesz założyć biznes w 2021 roku? Wybierz nasze pomysły!

4. Kieruj się swoimi wartościami, a znajdą Cię właściwi ludzie

W marketingu dużo mówi się o przyciąganiu i odpychaniu, o tym, żeby nie starać się robić wszystkiego dla wszystkich, o wypracowaniu idealnego „awatara klienta” lub rynku docelowego. Musisz przeprowadzić mnóstwo badań na tym rynku, a następnie ukształtować firmę i siebie tak, aby zaspokoić jego potrzeby.

Stop. Myśl odwrotnie!

Wykonuj pracę, do której jesteś powołana najlepiej jak potrafisz – z pasją, entuzjazmem, autentycznie, uczciwie i szczerze. Warto być sobą, bo im silniejsza stoisz w swojej prawdzie, tym silniejszy będzie Twój biznes. Znajdą Cię ludzie, którzy faktycznie będą chcieli z Tobą zostać. Nie szukaj ich na siłę. Po prostu rób najlepszą robotę na świecie, a kiedy już do Ciebie przyjdą – dbaj o nich. Lojalny klient to ten, który czuje się wyjątkowo.

Moje wskazówki są tylko wskazówkami. Nie musisz brać ich pod uwagę, ale jednocześnie chciałabym Ci powiedzieć, że jeśli nie ustalisz na samym początku zasad tak, jak chcesz i potrzebujesz, to te zasady i tak ustalą się…same. Załóż ramę na swoje działania biznesowe, abyś wiedziała na co chcesz pozwolić a na co nie. Później dostosujesz do tego całą resztę. I w tym też chętnie Ci pomogę!

Powodzenia!

Przygotowałam dla Ciebie karty pracy, które możesz pobrać i wydrukować. Warto myśleć na papierze! To daje lepsze efekty.

Zdjęcia: Canva, Unsplash

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Coach i mentor zapracowanych Girlboss, które chcą prowadzić swój biznes z lekkością. Ambasadorka slowbiznes i slowlife, gospodyni podcastu Biznes Bez Spiny. Mama dwóch nastolatek, żona, archetypowa Poszukiwaczka i fanka działania z intencją.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×