Czego szukasz

Gdzie tkwi sekret najlepszych sklepów internetowych?

Prowadzisz sklep internetowy? A może właśnie uruchomiłaś sklep i zaczynasz być sterem, okrętem i magazynierem…? Jak odnieść sukces w e-biznesie? Miej czas na przygotowanie oferty, doskonalenie produktu, działania marketingowe i budowanie relacji z klientami. Całą resztę – pakowanie, wysyłkę i obsługę magazynu – zleć specjalistom. Dlaczego warto korzystać z pomocy rozmawiamy z Rafałem Szcześniewskim, założycielem Omnipack. Zobacz jak to działa, co Omnipack może zrobić za Ciebie i dlaczego opłaca się to nawet małym sklepom internetowym.

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 18/09/2016
Przygotowywanie paczek do wysyłki

Rafał Szcześniewski stworzył Omnipack, bo wierzy, że każdy e-przedsiębiorca powinien skupić się na rozwoju biznesu, a to, co zajmuje mu czas i biznesu nie rozwija – na przykład obsługa magazynu, pakowanie i wysyłka zamówień – zlecić na zewnątrz. Dlaczego warto zainteresować się nową usługą na rynku zwaną fullfilment?

Każdego dnia powstają nowe sklepy internetowe. Jakiś czas temu czytałam, że w Polsce działa już ponad 25 tysięcy… Rafale, masz ogromne doświadczenie w e-biznesie, czy możesz mi powiedzieć czy to rynek, który ma szansę stale rosnąć? Gdzie są granice?

W zasadzie wszystkie raporty wskazują na dalszą dużą dynamikę wzrostu eCommerce w Polsce, a w najbliższych latach udział kanału internetowego w sprzedaży detalicznej ma wzrosnąć niemal 3-krotnie. Z tej perspektywy rynek jest jeszcze ogromny, ale moim zdaniem miejsca na nowe sklepy jest coraz mniej. Konkurencja jest duża, więc żeby zaistnieć, trzeba mieć coś więcej niż tylko towar i stronę, bo inaczej nikt nigdy na nią nie trafi. A to wymaga dużo czasu i zaangażowania w rozwój swojego biznesu.

Które sklepy mają szansę na sukces, a które znikną z rynku?

Oczywiście przetrwają te, które najlepiej odpowiedzą na potrzeby klienta. To musi być świetna cena w przypadku standardowego asortymentu albo bardzo szeroki wybór wyspecjalizowanych produktów. W tym drugim przypadku klient często szuka pomocy, inspiracji, dlatego równie ważny jest content.

W dalszym ciągu o być albo nie być będzie decydowała sprawna obsługa zamówień, dostępność produktów i terminowość realizacji, a także możliwość wyboru różnych metod dostawy oraz płatności.

gdzie_tkwi_sekret_najlepszych_sklepow_internetowych_omnipack_640

Stworzyłeś usługę, a ściślej cały pakiet usług, które mogą wspierać nawet mniejsze e-sklepy w dalszym rozwoju. Czym jest Omnipack i co oferuje?

Omnipack powstał by pomóc eSklepom w ich rozwoju. To co oferujemy to wsparcie, a w zasadzie przejęcie całego procesu obsługi zamówień. W jednej chwili sklep dostaje dostęp do profesjonalnej logistyki, wszystkich rodzajów dostawy, czy przesyłek zagranicznych. Nie tylko uwalnia się od konieczności pakowania paczek, ale nawet nie musi się zastanawiać jak to robić i gdzie zacząć. Zamiast myśleć, jak dogonić bardziej doświadczoną konkurencję, może planować budowę swojej przewagi.

A co to jest ten fulfillment? Wyjaśnij proszę najprościej jak potrafisz, bo to hasło często pojawia się w kontekście sklepów internetowych…

Otóż fulfillment to wszystko to, co się dzieje od chwili, gdy klient złoży swoje zamówienie, do momentu, aż dostanie zamówiony produkt. Z perspektywy sklepu, w zależności od przyjętego modelu działania oraz poziomu obsługi, może to być zwykłe skompletowanie zamówienia i nadanie paczki, jak i dużo bardziej skomplikowany proces obejmujący m.in. pakowanie na prezent, dodanie gratisów, personalizacją przesyłki, monitorowanie dostawy, czy stały kontakt z klientem. W zasadzie nie ma tutaj żadnych ograniczeń, a my jesteśmy w stanie zrealizować każdą potrzebę naszego klienta.

baner-Omnipack

Czy to nie jest tak, że to oferta wyłącznie dla wielkich graczy? Jak z Waszej oferty może skorzystać mama, która dopiero wystartowała ze swoim e-sklepem?

Często się spotykam z takim postrzeganiem naszej oferty – „jesteśmy jeszcze za mali na takie usługi”. A to zupełnie nieprawda. Budując Omnipack przede wszystkim chciałem skupić się na ofercie dla małych i średnich. Tym bardziej, że nikt tego wcześniej skutecznie nie zrobił, a przecież to olbrzymia część rynku. W tradycyjnym ujęciu oczywiście taniej jest pozyskać, wdrożyć, a następnie obsługiwać jednego wielkiego klienta, zamiast 100 małych. Ale my nie myślimy i nie działamy w tradycyjny sposób, bo i sam eCommerce nie jest tradycyjnym kanałem sprzedaży. Działamy innowacyjnie poszukując rozwiązań, które pozwalają niwelować te bariery, a to czy obsługujemy klienta, który nadaje 500 paczek dziennie, czy 50 klientów po 10 paczek, przestaje mieć znaczenie. Tym samym każdy może mieć dostęp do profesjonalnej logistyki i to za cenę porównywalną do wydatków, jakie ponosi dzisiaj, robiąc wszystko samemu.

Czyli Wasza usługa jest zatem dla każdego, kto ma problemy z logistyką swojego sklepu?

Odpowiem inaczej, bo niestety w opinii wielu właścicieli sklepów, najpierw muszą pojawić się problemy w obsłudze ich zamówień, zanim w ogóle pomyślą o wsparciu z zewnątrz. A przecież problemy z obsługą wprost przekładają się na negatywne opinie klientów, spadek sprzedaży, a w przypadku mniejszych biznesów mogą prowadzić nawet do upadku. My te problemy oczywiście rozwiążemy, ale powstaliśmy po to, by przede wszystkim im zapobiegać.

Naszą ofertę kierujemy do sklepów, które chcą się rozwijać i na tym koncentrować całą swoją energię, a my im gwarantujemy sprawną obsługę każdego pozyskanego zamówienia. Mam nadzieję, że w przyszłości nasze usługi będą postrzegane podobnie jak usługi księgowe, po które przecież sięgamy od pierwszego dnia działalności, a nie dopiero gdy tracimy kontrolę nad księgami.

Znam wiele mam, które są sobie i sterem i okrętem i jeszcze magazynierem i fotografem… Myślisz, że czas zaoszczędzony na skorzystaniu z pomocy w wysyłce można przeznaczyć na coś innego?

Ja to wiem. Mamy klientów, którzy od momentu rozpoczęcia z nami współpracy, zaczęli notować najlepsze wyniki na Opineo. Znaleźli więcej czasu na kontakt z klientem, ale także dopracowanie oferty na stronie, czy reklamę. Mają czas by myśleć o biznesie. Innym przykładem jest właśnie mama, która po krótkim czasie współpracy z nami podwoiła swoje obroty. Uruchamiając nowy kanał sprzedaży musiała myśleć jedynie o tym, jak skutecznie na nim sprzedawać. Dla nas nie było to nic nowego, dlatego zapewniliśmy jej sprawną obsługę już od pierwszego zamówienia.

Jakie są najtrudniejsze momenty w całej tej obsłudze, które spędzają sen z powiek każdego/każdej właścicielki e-sklepu?

W procesie obsługi zamówienia najtrudniejsze jest to, że trzeba to zrobić. To jest taki element, którego nie można odłożyć na później. A przez to cały harmonogram dnia musi zostać podporządkowany pakowaniu paczek i przekazywaniu ich kurierom, a nie działaniom, które mogłyby rozwijać biznes, zwiększać sprzedaż oraz zadowolenie klientów. Ten brak swobody i pewna forma zniewolenia, mogą odbierać trochę energii. Sytuacja robi się jeszcze trudniejsza, gdy nie możemy znaleźć towaru albo kurier zgubił paczkę. A gdy zaczynają się problemy z realizacją zamówień, zaczynają się także nieprzyjemne telefony od klientów…

omnipack_46210108_640

Jak można się przed nimi zabezpieczyć i w czym może pomóc Omnipack?

Samemu tak naprawdę nie można. Choćby planowanie urlopu naturalnie nasunie pytanie „ok ja potrzebuję odpocząć, ale kto się zajmie obsługą sklepu?”. I tu, tak naprawdę są dwie ścieżki. Jedna to inwestycja we własną logistykę. Na początku to będzie ktoś do pakowania, z czasem większy magazyn, potem jakiś system. Pozornie w tej sytuacji mamy lepszą kontrolę nad procesami, bo to nasze procesy. Ale z tego samego powodu to my je musimy zaplanować, nadzorować i uczyć się na własnych błędach – kosztem klientów. Musimy stać się specjalistami od logistyki i czas, który zyskaliśmy, bo przestaliśmy sami pakować paczki, teraz przeznaczamy na myślenie o tym, jak to prawidłowo robić i nie przepłacać. Sam biznes zatem nic na tej zmianie nie zyska. Dodatkowo sprzedaż rośnie liniowo, a pracownika trzeba od razu zatrudnić na etat, jeżeli chcemy żeby został z nami na dłużej. To oczywiście natychmiast przekłada się na koszty, a więc i na zyski.

Dlatego drugim rozwiązaniem jest przekazanie operacji operatorowi. Właściwy partner będzie w stanie przygotować proces zgodnie z naszymi oczekiwaniami, a także podpowiedzieć pewne rozwiązania. W Omnipack zawsze staramy się zrozumieć model biznesowy klienta, aby mieć pewność, że nasze działania będą go wspierały. Dodatkowo jako pierwsi wprowadziliśmy cennik oparty na ilości wysłanych paczek, gdzie klient nie ponosi żadnych stałych kosztów, a płaci jedynie za to co wyśle. Prosty cennik, by nie musiał marnować czasu na jego analizę i mógł w łatwy sposób przełożyć go na swoje marże.

Czy nasze Czytelniczki mogą liczyć na dodatkowe wsparcie?

Oczywiście. Tak naprawdę każdy nasz klient może liczyć na wsparcie. Omnipack to ludzie doświadczeni w eCommerce. My cały czas śledzimy rynek, podpatrujemy różne rozwiązania oraz ich efekty i dzielimy się tym z naszymi klientami. Podpowiadamy czasem, co mogą poprawić w pakowaniu, w sposobie prezentacji produktów na stronie, czy w komunikacji z klientem. Zwracamy uwagę, gdy np. brakuje istotnej z punktu widzenia konwersji, metody dostawy czy płatności. Rozwój naszych klientów jest dla nas istotny, bo zapewnia nam dobrą opinię oraz również nasz wzrost.

A już na koniec, co mógłbyś poradzić każdemu właścicielowi e-sklepu – taka złota myśl?

Dzisiaj eBiznes jest bardzo dynamiczny i wymaga intensywnego działania w różnych obszarach. I nie da się już tego wszystkiego robić samemu.

(…) jeżeli chcemy kształtować nasz rynek, a nie próbować go gonić, to musimy zmienić nasze myślenie. Znaleźć swój core business i to jemu poświęcić swój czas i energię, a resztę przekazać sprawdzonym partnerom.

To zasada, którą również sam się kieruję rozwijając Omnipack

Dziękuję za ciekawą rozmowę i odsyłam przedsiębiorcze mamy bezpośrednio do Ciebie Rafale.

rafal-szczesniewski_omnipack_400

[email protected]
tel.+48 (22) 247 84 09

Rozmawiała: Agnieszka Czmyr-Kaczanowska

Zdjęcia: własność omnipack.pl oraz 123rf.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Pomóż stanąć na własnych nogach – zdecyduj kto wygra 30 tysięcy na rozwój biznesu!

Kto wygra 30 tysięcy na rozwój swojego produktu i biznesu? Zdecyduj i zagłosuj. Konkurs Stań na własnych nogach, właśnie wszedł w 2 etap - głosowania na jeden z wybranych 50 zgłoszeń. Zobacz wybrane produkty i oddaj swój głos! Głosowanie trwa do 5 września, a każda klubowiczka Rossmann może oddać tylko 1 głos!
  • Joanna Gotfryd - 01/08/2019
sofa, nogi kobiety i laptop na kolanach - plakat zapowiadający akcję Rossmanna

Stań na własnych nogach – prawie 500 zgłoszeń!

Konkurs Stań na własnych nogach, to akcja, którą organizujemy wspólnie z firmą Rossmann. Od 15 czerwca do 20 lipca można było zgłosić do konkursu swój produkt, tworzony z pasją, który ma szanse stać się biznesem i dać niezależność finansową jego twórczyni.

Do konkursu zgłoszono prawie 500 prac konkursowych! Komisja konkursowa złożona z przedstawicieli Rossmann i Fundacji Mamo Pracuj miała bardzo trudne zadanie – wybranie 50 prac, które przejdą do 2 etapu konkursu.

Wśród zgłoszonych prac było dużo zabawek – lalek, szydełkowanych misiów oraz książeczek. Sporo zgłoszeń dotyczyło akcesoriów dla dzieci – kocyków, wielorazowych pieluszek, personalizowanych przedmiotów czy produktów idealnych na prezent, np. z okazji urodzenia dziecka.

Przedsiębiorcze i twórcze kobiety do konkursu zgłosiły także ręcznie robione kosmetyki – szampony, mydła i kremy – bez konserwantów, na bazie naturalnych składników.

Nie zabrakło także artykułów dla domu – ozdobnych bibelotów, naturalnych świec i dekoracyjnych przedmiotów.

Wśród zgłoszonych prac była też odzież i akcesoria modowe, a także akcesoria wpisujące się w trend zero waste – wielorazowe artykuły higieniczne i zamienniki jednorazowych foliówek na zakupy.

Zobacz jakie produkty znalazły się w 2 etapie konkursu! >>

Głosowanie na najlepszy produkt

Teraz klubowicze Rossmann mogą zagłosować na najlepszy – ich zdaniem – produkt.

Głosowanie potrwa od 1 sierpnia do 5 września. Każdy klubowicz Rossmann może zagłosować tylko jeden raz, dlatego warto starannie przejrzeć wybrane do 2 etapu prace.

Zwycięzców, którzy otrzymają nagrody – pierwszą – 30 tysięcy złotych, oraz drugą i trzecią – odpowiednio – 20 i 10 tysięcy – poznamy już 10 września.

Zagłosuj, pomóż stanąć na własnych nogach! >>>

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.

Moda mi w duszy gra – historia Justyny, właścicielki marki Just.Slow

"Moje ubrania mają nie być modne, bo moda jest chwilowa i ulotna. Chcę, żeby ubrania just.slow były uniwersalne i ponadczasowe. Żeby można je było włożyć zawsze i na wiele okazji (...)". O pasji, modzie i tworzeniu własnej marki odzieżowej będąc mamą malutkich dziewczynek, rozmawiamy z Justyną Dziatkowską, projektantką, twórczynią proekologicznej odzieżowej marki Just.Slow.
  • Agnieszka Kałużna - 29/07/2019
Justyna Dziatkowska, justslow.eu

Kiedy tak naprawdę narodziło się marzenie o własnej marce?

Kiedy zrodziło się marzenie… Tak naprawdę, odkąd pamiętam miałam smykałkę do kreowania i tworzenia czegoś własnego. Mam spore zdolności manualne. Jako nastolatka kupowałam odzież w second hand’ach i przerabiałam je po swojemu lub szyłam z niej zupełnie nowe rzeczy. Ze starych dżinsów potrafiłam uszyć ręcznie plisowaną spódnicę i to bez użycia maszyny do szycia, torebkę dodawaną do gazety jako forma reklamy obszywałam materiałem, by mieć coś oryginalnego. Czyli od zawsze byłam związana z modą i projektowaniem.

Chęć stworzenia własnej linii odzieży zrodziła się tak naprawdę wraz z pojawieniem się na świecie moich dzieci. Pierwotnie pomysł na biznes był nieco inny, związany z inną dziedziną, niemniej jednak cały czas był związany z branżą modową. Z czasem ewoluował, by finalnie zatrzymać się na projektowaniu i szyciu ubrań dla kobiet.

A skąd czerpiesz inspirację?

Jeżeli chodzi o kroje ubrań, to pomysł na pierwszą kolekcję i jej formę wynikał z moich własnych potrzeb. Pierwszą córkę bardzo długo karmiłam piersią i brakowało mi ubrań, w których mogłabym wygodnie i bez skrępowania nakarmić dziecko. Te dostępne na rynku, dedykowane mamom karmiącym, kompletnie do mnie nie przemawiały i daleko odbiegały od mojego gustu i bliskiej mi estetyki. Poza tym wyszłam z założenia, że karmienie piersią, choć to piękny czas, jest tylko przejściowym okresem w moim życiu i tak samo byłoby z ubraniami. Dbam o małą zawartość szafy, lubię minimalizm i prostotę, a także rozsądnie kupuję, więc zbędne wydatki na ubrania „na chwilę” nie wchodzą w grę.

Kiedy miała pojawić się na świecie moja druga córka, postanowiłam przełożyć rodzące się w mojej głowie pomysły na papier. Zaprojektowałam sukienkę i bluzkę dla mnie idealną. Miały spełniać funkcję zasadniczą, czyli dawać możliwość karmienia piersią, ale przede wszystkim miały pięknie wyglądać i być wygodne.

Oczywiście nie odkryłam przysłowiowej Ameryki i inspirację zaczerpnęłam z historii mody. Kopertowa sukienka czy bluzka, która pojawia się w mojej pierwszej kolekcji już od stuleci była noszona w formie kimona. W latach 30. pojawiła się w kolekcjach Elsy Schiaparelli, by stać się masowym modelem w okresie Wielkiego Kryzysu. W latach 70. amerykańska designerka i guru kobiecej mody, Diane Von Furstenberg, zafascynowana kulturą Dalekiego Wschodu zaczęła eksperymentować z małymi kopertowymi topami i materiałami. Jej pomysły szybko ewoluowały i powstała sukienka kopertowa, którą w 1975 roku sprzedała w około pięciu milionach egzemplarzy!

To bardzo ciekawe. Nie miałam o tym pojęcia! A powiedz, z myślą o kim projektujesz swoje ubrania? O mamach karmiących?

Moje ubrania tworzone są z myślą o kobietach. Wiem, że to może banalne stwierdzenie, ale tak rzeczywiście jest. Jestem zwykłą kobietą i mamą. Nie jestem ideałem, nie mam wyglądu i aparycji wybiegowej modelki. Dlatego ważne jest dla mnie, by moje ubrania leżały dobrze na takich kobietach jak ja. Zwyczajnych, nieidealnych, pełnych niedoskonałości.

Dla naszych Czytelniczek Justyna przygotowała specjalny 10% rabat na zakupy hasło: mamopracuj, ważny do końca 31.08.2019 r.

Każda z nas jest inna i każda zasługuje na to, żeby wyglądać pięknie i czuć się komfortowo. Taka idea przyświeca mi w projektach. Stąd też wybór pierwszego kroju. Sukienka kopertowa to strój, który pasuje do każdego typu sylwetki. Dzięki wiązaniu sama decydujesz o głębokości dekoltu czy wysokości talii. To krój dla kobiet, które chcą się czuć kobietami. Nie wymaga wysiłku i nadaje się na każdą okazję. Pasuje do każdego miejsca na świecie i odpowiada potrzebom współczesnych kobiet.

Zależy mi na tym, żeby moje ubrania były nowoczesne, więc dużą inspiracją jest też dla mnie miasto. Lubię miejskie życie, więc inspiruje mnie architektura, kolory miasta, ulice, ludzie…. Połączenie nowoczesnych krojów z naturalnych materiałów, w których każda z nas może pokazać się w dowolnym miejscu miejskiej dżungli to dla mnie priorytet.

Jak docierasz do grupy odbiorców?

Na chwilę obecną pracuję nad zbudowaniem fajnej społeczności w social mediach. Prowadzę fanpage na Facebooku i oczywiście konto na Instagramie – zapraszam do odwiedzenia 😉. Ważne jest dla mnie, żeby dotrzeć nie tylko do osób zainteresowanych modą, ale także do mam karmiących piersią, bo stąd wywodzi się pomysł na odzież i do osób zainteresowanych ekologicznymi i przyjaznymi środowisku wyborami.

Na pewno moje kolejne działania będą opierały się na rozsądnej i ciekawej reklamie. Mam też nadzieję, że w jesiennej edycji targów branżowych np. krakowski Kiermash czy targi dla mamy i dziecka uda mi się pokazać swoje produkty. Wszystko jest jednak zależne od najmłodszej w rodzinie (śmiech).

Masz dwoje malutkich dzieci. Jak udaje ci się łączyć te dwie przestrzenie: zawodową i rodzinną?

Oczywiście nie jest lekko. Dziewczynki są na tyle małe, że wymagają ciągłej opieki i uwagi. Trudno wymagać od nich samodzielności, skoro jedna dopiero co przestała być noworodkiem… Myślę, że to kwestia motywacji i dobrej organizacji. Oczywiście nic na siłę, wbrew sobie czy ze szkodą dla dzieci lub rodziny. We wszystkim trzeba mieć umiar i trochę luzu.

Wierzę, żę trzeba dać sobie taką ewentualność, że nie wszystko zawsze idzie zgodnie z planem. Czasem tak po prostu bywa. Dla mnie to nie jest powód do stresu czy załamania, a motywacja do pracy i szukania sposobów na rozwiązanie danej trudności.

Mam jasno wytyczone cele i do nich dążę. Jasne jest, że nie jestem samowystarczalna i nieocenionym wsparciem jest dla mnie mój partner. To bardzo ważne, żeby mieć przy sobie kogoś, kto wesprze, zmotywuje, odciąży w jakichś obowiązkach lub czasem wykona coś za ciebie. Bez niego wiele rzeczy nie byłoby możliwych.

To prawda. A teraz jeszcze z tej „zawodowej beczki”: slow fashion czyli świadome podejście do mody to ostatnio prężnie rozwijający się trend. Co wyróżnia markę Just Slow na tym tle?

Moje ubrania mają nie być modne, bo moda jest chwilowa i ulotna. Chcę, żeby ubrania just.slow były uniwersalne i ponadczasowe. Żeby można je było włożyć zawsze i na wiele okazji, a także, żeby pasowały do innych rzeczy, które już się w szafie znajdują. Stąd wybór bardzo stonowanych i jednolitych kolorów.

Moje ubrania mają być stylowe i kobiece. Podkreślać nasze atuty i ukrywać to, co aktualnie chcemy ukryć (o ile chcemy, śmiech). Dlatego tak ważny jest dla mnie krój. Oczywiście ogromne znaczenie ma to, z czego są wykonane i dlatego do pierwszej kolekcji został użyty dość unikatowy materiał, jakim jest bambus. Wybór nie jest przypadkowy i został poprzedzony wnikliwym rozeznaniem na rynku odzieżowym i tekstylnym.

Wiem, że ważne jest dla ciebie działanie w zgodzie z troską o naszą planetę. Jak to przekłada się na twoją pracę?

W codziennym, domowym życiu staram się myśleć, co wybieram. Ograniczam zużycie środków chemicznych, zastępuję je naturalnymi. To samo tyczy się kosmetyków. Sięgam po te ekologiczne, na bazie naturalnych składników. Staram się wybierać to, co jest w szkle lub zupełnie bez opakowania, a jeżeli już w plastiku, to takim, który nadaje się do recyklingu.

Podobnie w pracy. Wykroje układane są w szwalni tak, aby zminimalizować ilość odpadków, ubrania pakowane są bez użycia folii czy plastikowych elementów. Kartoniki czy papier, w którym wysyłam ubrania pochodzą z recyklingu. Uprawy bambusa, z którego uszyte są ubrania są ekologiczne, bo bambus rośnie szybko i nie wymaga kompletnie używania pestycydów. A sama tkanina jest niezwykle wytrzymała, dzięki czemu będzie długo służyła. To są małe, ale myślę, że dobre wybory, którymi mogę się przysłużyć naszej planecie.

Jasne, kropla drąży skałę! A powiedz, gdyby ktoś chciał coś przymierzyć, zobaczyć, dotknąć… można was spotkać stacjonarnie?

Marzę o swoim butiku i wierzę, że kiedyś będę mogła do niego zapraszać, ale na razie moje ubrania można jednak już teraz zobaczyć stacjonarnie w concept store FREEDOM w Krakowie, przy ulicy Parkowej 1. Serdecznie zapraszam wszystkich z Krakowa i nie tylko do odwiedzenia tego zaczarowanego miejsca. Na pewno będę szukała kolejnych miejsc, w innych miastach, które pozwolą na stacjonarną sprzedaż.

W jakim kierunku chciałabyś rozwijać markę?

Chciałabym zachować autentyczność i spójność marki. To, co tworzę jest w 100% zgodne ze mną i moim gustem. Zależy mi, żeby tak pozostało. Na pewno chciałabym mieć większą liczbę modeli, poszerzyć asortyment o dzianiny, np. swetry czy kardigany z bambusowej przędzy, a także w przyszłości o dodatki, które mogłyby być świetnym uzupełnieniem czy dopełnieniem tak prostych ubrań.

Niemniej jednak dalszy rozwój marki pod kątem kreacji, dalej widzę w takim minimalistycznym wydaniu, bo to mi w duszy gra. Interesują mnie też ekologiczne i nietypowe materiały, np. te tkane z przędzy konopnej czy pokrzywy. Jak już wcześniej wspomniałam na liście marzeń jest też własne miejsce, własny butik z ubraniami, ale do tego jeszcze daleka droga…

Co czujesz, gdy spotykasz na ulicy dziewczynę w sukience od Just Slow?

To wspaniałe uczucie, zobaczyć kogoś w ubraniu swojego projektu. Odbieram to jako nagrodę za moją pracę i potwierdzenie, że nie poszła na marne. Czuję się dowartościowana i mam apetyt na więcej.

Moja ostania klientka wybrała sukienkę w kolorze ecru na swój ślub cywilny… nie ukrywam, że wspaniale było „towarzyszyć” jej w tak wyjątkowym dniu.

Gdzie widzisz się za dwa-trzy lata?

Chciałabym robić nadal to, co kocham, co mnie interesuje, czyli tworzyć swoją markę odzieżową i być związana z branżą mody. Chciałabym się rozwijać w tym kierunku i poszerzać swoją wiedzę z zakresu konstrukcji odzieży, materiałoznawstwa, a także psychologii i marketingu mody. Chciałabym poszerzać swoją ofertę o kolejne, ekologiczne i nietypowe materiały. Krokiem rozwoju dla firmy z pewnością będą zagraniczne rynki sprzedaży i to też jest cel na mojej liście. Niemniej jednak, najważniejsza jest rodzina i za dwa-trzy lata, chciałabym nadal mieć dla niej czas i to jest mój priorytet.

Czym jest dla ciebie sukces?

Sukces nie ma dla mnie wymiaru materialnego. Sukces jest dla mnie uczuciem spełnienia i radości. Spokojem ducha i satysfakcją, że każdego dnia można się realizować i robić to, co się lubi, tak jak się lubi. To uczucie stabilizacji i komfortu psychicznego dzięki pracy, którą dobrze wykonałam i która znalazła grupę odbiorczą.

Co powiedziałabyś młodej mamie, które ma marzenie, ale nie bardzo wie, jak zacząć?

Żeby się nie bała. Żeby marzyła i realizowała marzenia. Żeby szukała wsparcia i pomocy w dążeniu do celu, bo znajdzie je zawsze. Mamy teraz naprawdę duże możliwości zarówno zmiany ścieżki zawodowej, jak i próbowania sił we własnym biznesie. Jest wiele miejsc, w których możemy się dokształcić, wyszkolić czy przebranżowić. Podobnie z możliwościami pozyskania środków na biznes.

Nie należy się obawiać, że się nie uda, że się nie da rady… bo kto jak nie my? Kobiety-mamy 🙂 Myślę też, że najlepszym wsparciem i motywacją jesteśmy same dla siebie, dlatego warto szukać i gromadzić wokół siebie takie kobiety, które próbują. Które się nie poddają i realizują swoje marzenia. One są dla nas najlepszym przykładem i pokazują, którędy można iść.

Dziękuję za rozmowę i życzę ci powodzenia w realizacji marzeń!

Dziękuję!

Zapraszamy na zakupy ze specjalnym 10% rabatem! Hasło: mamopracuj, ważny do końca 31.08.2019 r.

Zdjęcie główne i rodzinne: archiwum prywatne Justyny; zdjęcia z sesji: Anna Bąk Kolory Studio Fotografii

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kałużna
Spełniająca się żona, mama urwisa i urwiski, przedsiębiorca, redaktorka, muzyk. Z wykształcenia rosjoznawczyni i wokalistka. Ostatnio odkryłam, że artystyczną pasję można realizować... piekąc torty! Kocham słowo pisane, dobrą kuchnię, podróże w nieznane i letnie burze. I mocno wierzę w to, że samorealizacja ma wiele odsłon, często równolegle występujących.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail