Czego szukasz

Edukacja domowa – czyste szaleństwo?

Edukacja domowa to dość modny temat. Ale jak to jest kiedy decydujemy się na edukację domową? Jakie pułapki i wyzwania stoją przed rodzicami i dziećmi? Skąd w ogóle taki pomysł i dlaczego tak pokochaliśmy edukację domową?

  • Kinga Pukowska - 07/04/2016
Dziewczynka z książką na trawie

Kto interesuje się trochę historia edukacji wie, że obecny tradycyjny model szkoły wywodzi się z czasów pruskich. Mimo widocznych zmian na świecie, taki sposób nauczania funkcjonuje do dziś, mając swoje wady i zalety. Jest jednak alternatywa. Od ponad dwudziestu lat możliwa jest w Polsce edukacja pozaszkolna, zwana potocznie edukacją domową. Kiedyś był to standard – dzieci uczyły się w domu, w bezpiecznym i dobrze znanym środowisku. Obecnie edukacja domowa przez wielu jest uznawana za ekstrawagancję, a nawet działanie szkodliwe i nieodpowiedzialne.

Kim jesteśmy?

Jesteśmy rodziną wielodzietną, w której od sześciu lat zmagamy się z codzienną rzeczywistością szkolną. Większość ważnych decyzji w naszym życiu staramy się podejmować świadomie. Podobnie było z wyborem szkoły, gdy najstarsza latorośl osiągnęła odpowiedni wiek. Wybraliśmy niewielką szkołę z mało licznymi klasami. Jednak mimo spotkania na swojej drodze wybitnych pedagogów z pasją i charyzmą, nadszedł moment, w którym niezgoda nasza i naszych dzieci na rozwiązania systemowe była silniejsza. Nasze dzieci od zawsze wiedziały, że są dwie drogi. Droga tradycyjna, czyli szkolna i droga alternatywna, czyli edukacja domowa (z różnych przyczyn nie rozpatrywaliśmy szkoły Montessori, Waldorfskiej czy demokratycznej). Każda z tych dróg ma swoje plusy i minusy, o których wielokrotnie rozmawialiśmy z dziećmi.

Dlaczego edukacja domowa?

O edukacji domowej wiedzieliśmy zawsze, lecz początkowo podchodziliśmy do tematu z dystansem. Myślę, że dla znakomitej większości rodziców szkoła to naturalny etap dzieciństwa. Każdy z nas stara się wybrać najlepszą szkołę dla swojego dziecka: dla niektórych ważna jest odległość od domu, dla innych oferta edukacyjna. Dla nas ważne było, aby szkoła dostrzegała indywidualne potrzeby ucznia, dlatego wybraliśmy niedużą, kameralną szkołę, z mało licznymi klasami. I choć mieliśmy szczęście trafiać na wielu wspaniałych pedagogów, to jednak dość często doświadczaliśmy bolesnego dysonansu między tym do czego dążymy w domu, a zasadami panującymi w szkole. Pięknie o tym pisze Jasper Juul w książce „Kryzys szkoły”.

Skostniały system szkolny nie nadąża za zmianami jakie zaszły w ogólnym spojrzeniu na dziecko.

Tu nie ma miejsca na indywidualność, liczy się umiejętność rozwiązywania testów z klucza, często stosowana jest odpowiedzialność zbiorowa, relacja uczeń-nauczyciel daleka jest od partnerstwa. Oczywiście edukacja domowa to jedna z opcji dla tych „innych”, którzy chodzą pod prąd. I nie jest to rozwiązanie dla każdego, choć znakomita większość dzieci mogłaby uczyć się poza systemem.

Kim są “homeschoolersi”?

Do niedawna mówiło się, że w edukacji pozaszkolnej jest około półtora tysiąca dzieci. Nowy rząd doliczył się jednak blisko 6 tysięcy dzieci. Powody, dla których uczniowie przenoszą się z nauką do domu, są bardzo różne i indywidualne. Niektórzy nie wpisują się w system, inni chcą lepiej wykorzystać czas, jeszcze inni kierują się względami ideologicznymi czy religijnymi, są też tacy którzy zdecydowali się na ten krok ze względu na styl życia (na przykład częste wyjazdy) albo trudności w nauce w szkolnej ławce. W naszym przypadku to dzieci zdecydowały, że chcą spróbować inaczej. Zobaczyły czym jest szkoła, jak to wygląda i ta decyzja podyktowana była ich potrzebą, a nie naszym wyborem.

Z trójki jedno w szkole.

Nasze starsze dzieci, które od zawsze wiedziały o co chodzi z edukacją domową, długo nie chciały nawet słyszeć o takim rozwiązaniu. Głównym argumentem było towarzystwo, pierwsze przyjaźnie i wspólna gra w ping ponga na przerwach. Jednak z czasem minusy wynikające z systemowych rozwiązań oraz równolegle coraz mniejsza ilość czasu na wspólne zabawy z rówieśnikami (po lekcjach spora część dzieci znika na zajęciach dodatkowych, wyrównawczych, przygotowujących do egzaminu itd.) sprawiły, że dzieciaki zapragnęły odmiany: Tymon w szóstej, a Pola w czwartej klasie. Cieszę się, że sami do tego dojrzeli. Nasza najmłodsza córka jest teraz w klasie pierwszej. Starszaki namawiają ją czasem na edukację domową, ale ona póki co jest nieugięta. Podobnie jak oni w jej wieku. Ida czuje się w szkole dobrze, ma wspaniałą Panią, która zbudowała ze swoimi uczniami szczerą i bardzo bliską relację opartą na wzajemnym szacunku. Bardzo dobrze nam się razem pracuje. Jest to może na co dzień trochę trudniejsze, bo trzeba codziennie dojechać do szkoły (oddalonej od naszego domu około 20 minut) ale skoro zawoziliśmy starszych dlaczego mamy odmówić tego najmłodszej? Co będzie w przyszłości zobaczymy. Obecnie przejście na edukację domową może odbyć się w dowolnym momencie roku szkolnego, znamy już procedury i wiemy, że nie jest to tak trudne jak niektórym się wydaje.

Czym jest edukacja domowa?

Edukacja pozaszkolna zwana powszechnie edukacją domową to wolność. Dzieciaki nie chodzą na lekcje, nie mają sprawdzianów, kartkówek a wszystkie zadania to zadania domowe. Wynikający z ustawy obowiązek nauki sprawia, że dzieci muszą co roku zdawać egzaminy klasyfikacyjne obejmujące zakresem podstawę programową dla danego roku nauki. Stąd formalnie są uczniami szkoły, w której te egzaminy zdają. Gdyby była to szkoła bliska naszemu miejscu zamieszkania, dzieciaki mogłyby korzystać z zajęć dodatkowych, świetlicy, wycieczek czy innych aktywności w ramach tej placówki.

My wybraliśmy szkołę odległą blisko 100km, ale bardzo otwartą i przyjazną edukacji domowej. Mamy kontakt z nauczycielami przez internet, dzieci mogą uczestniczyć w e-kursach, warsztatach wyjazdowych. Jesteśmy już po dwóch sesjach i zostały tylko dwa egzaminy i mamy wakacje!

Inne atrakcje organizujemy sobie lokalnie: dzieci mają swój klub sportowy, kontynuują naukę gry na instrumentach, uczestniczą w zajęciach Uniwersytetu Dzieci. Ale dużo czasu spędzają na swobodnej zabawie, biegają po podwórku i chodzą do lasu. Gdy spadł śnieg, rzecz dość rzadka w tym sezonie, całe przedpołudnie turlali się i budowali igloo zamiast patrzeć przez okno jak wszystko topi się z każdą minutą. Pouczyć się można równie dobrze później. Edukacja domowa to nie przenoszenie szkoły do domu. Nie mamy lekcji, dzwonków, niezapowiedzianych kartkówek. Tymon i Pola mają świadomość nadchodzących egzaminów, wiedzą, że trzeba się na nie przygotować, bo niezdanie skutkuje powrotem do szkoły. Mogą sami decydować kiedy i czego się uczą. Oczywiście nie oczekujemy od nich na tym etapie studenckiej systematyczności w planowaniu swojej pracy. Pomagamy, przypominamy, motywujemy, szukamy ciekawych sposobów na zapamiętywanie i poznawanie nowych informacji, ale robimy też rzeczy zupełnie z programem nie związane (tu ekspertem jest tata), różne doświadczenia i obserwacje, które spisujemy na naszym blogu (www.pozytywy.pl). Edukacja domowa dała nam czas.

Co z socjalizacją?

Jedną z obaw i uwag do ED jest brak naturalnego życia społecznego. Niestety nie mogę zgodzić się z tym, że szkoła to środowisko naturalne. Więcej na ten temat pisałam na naszej stronie www.pozytywy.pl. Nie zamknęliśmy się w domu, dzieci mają swoich przyjaciół, pomijając już sam fakt tworzenia relacji w rodzeństwie (w końcu jest ich troje).

Jak to wygląda na co dzień?

Na początku był detoks. Po odejściu ze szkoły dzieciaki odpoczywały, odsypiały, zajmowały się różnymi rzeczami: Pola zaczęła rozwiązywać zadania z matematyki, Tymek budował z Lego. Mieliśmy swego rodzaju okres przejściowy. Teraz mamy już pewien rytm, nie sztywny, ale jednak. Po pobudce około 8 rano dzieciaki biegną na poranny rozruch (około 2km), potem śniadanie i mniej więcej o 9 siadają do pracy. Terminy egzaminów zbliżają się wielkimi krokami, więc i praca jest bardziej zauważalna. Czasem pracują przy dużym stole w jadalni, czasem wolą w swoich pokojach przy własnych biurkach. Najczęściej korzystają z podręczników i ćwiczeń.

Sami decydują kiedy czas na przerwę, czasami tematy są tak interesujące, że ciężko ich oderwać od pracy przez kilka godzin.

Kiedy pogoda dopisuje część czasu spędzają na zewnątrz. Popołudnia dwa razy w tygodniu to treningi, jeszcze jeden dzień to zajęcia muzyczne. Czasem wybierzemy się do kina lub teatru, jest wtedy okazja do poćwiczenia pisania recenzji. Są dni kiedy właściwie przez cały czas dzieciaki czytają książki. Czasem siedzimy w domu razem, każdy pracuje nad swoimi sprawami, czasem mają więcej pytań, szukamy wspólnie rozwiązań lub błędu w zadaniu z matematyki. Dużo czasu spędzamy razem, ale zdarza się też, że zostają w domu sami.

Kto uczy?

Uczą się sami, my pełnimy rolę pomocników. Zachęcamy do poszukiwania informacji w różnych źródłach. Tata, mimo pracy na etacie, również bardzo angażuje się w edukację domową. Nie tylko w ramach podstawy programowej, jest ekspertem od interesujących doświadczeń zdecydowanie wykraczających ponad to co obowiązkowe i wspiera naukę języka angielskiego. Mamy też rodzinę, przyjaciół, którzy w razie potrzeby służą naszym dzieciom jako autorytet zewnętrzny.

A co z mamą?

Nie da się ukryć, że edukacja domowa zdecydowanie wpływa na ilość wolnego czasu mamy. Choć zawsze pracowałam w myśl zasady, że praca nie może mi przeszkadzać w życiu rodzinnym, teraz są chwile kiedy muszę wykazać się większą ekwilibrystyką. Mam to szczęście, że nie muszę (i nie chcę) pracować na etacie. Nie ukrywam, że pracuję mniej niż kiedyś, że teraz więcej jestem z dziećmi. Ale nie żałuję. Mam świadomość, że ten czas niedługo minie. Prowadząc fundację spotykam się zawodowo z innymi kobietami, „wychodzę do ludzi”, pielęgnuję swoje kontakty towarzyskie. Staram się zachować równowagę. Nie tylko przez wzgląd na siebie. Wierzę, że dzieci uczą się przez przykład i chciałabym im pokazać, że balans w życiu jest ważny także dla naszego samopoczucia. Dodatkowo dzieciaki mają więcej czasu na angażowanie się w prace domowe, nie na zasadzie obowiązków, ale współpracy. Wieszają pranie, rozpakowują zmywarkę, robią zakupy czy odkurzają. Wszystko w miarę możliwości, chęci i potrzeb. Dobrze nam razem.

Chociaż zdaję sobie sprawę, że grupa dzieciaków to też duża wartość w procesie uczenia się. Myślę o stworzeniu takiej grupy „unschoolingowej” w ramach której dzieciaki w różnym wieku mogłyby wspólnie się bawić, uczyć, eksplorować, rozwiązywać problemy czy projektować. Tak wiele można nauczyć się od siebie nawzajem, poćwiczyć współpracę w grupie, współdziałanie, a nie rywalizację. Miała powstać szkoła, ale wyszła edukacja domowa. Zobaczymy co będzie dalej.

Zachęcam do odwiedzania naszej strony: www.pozytywy.pl . W miarę wolnego czasu wrzucamy tam opowieści o naszych poczynaniach i przemyśleniach.

Zdjęcie: pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Kinga Pukowska
Prezeska Fundacji Polekont - Istota Przywiązania. Wspiera rodziców w zakresie Rodzicielstwa Bliskości oraz Slow Parenting. Trenerka rozwoju osobistego, coach i mediatorka. Działa jako doula, doradczyni chustowa oraz specjalistka w zakresie żywienia. Żona i mama trójki dzieci w Edukacji Domowej. Swoje doświadczenia opisuje na blogu Pozytywy Edukacji.
Podyskutuj

Urlop wychowawczy – kompendium wiedzy

Celem urlopu wychowawczego jest stworzenie pracownikowi korzystnych warunków do sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem w sytuacji, gdy trudno mu pogodzić obowiązki zawodowe z opiekuńczymi. Z uwagi na cel, jakim jest sprawowanie osobistej opieki nad małym dzieckiem, urlop wychowawczy stanowi do pewnego stopnia kontynuację urlopu macierzyńskiego i rodzicielskiego.
  • Elżbieta Stachowicz-Sitarska - 12/08/2019
mama bawi się z córeczką

1. Kto może iść na urlop wychowawczy?

W obecnym stanie prawnym oboje rodzice są równouprawnieni w zakresie prawa do korzystania z urlopu wychowawczego. Dotyczy to również opiekunów dziecka nie będących rodzicami. Urlop wychowawczy jest udzielany pracownikowi, zatrudnionemu co najmniej 6 miesięcy. Do stażu pracy wlicza się wszystkie poprzednie okresy zatrudnienia pracownika, w tym wlicza się również okresy zatrudnienia u poprzednich pracodawców.

2. Komu nie przysługuje urlop wychowawczy?

Z urlopu wychowawczego nie mogą skorzystać osoby, które mają zawarte umowy zlecenia, umowy o dzieło i pokrewne.

3. Ile trwa urlop wychowawczy?

Osoby uprawnione do korzystania z urlopu wychowawczego mają prawo do 36 miesięcy urlopu wychowawczego, tj. 3 lat. Przy czym urlop jest udzielany na okres nie dłuższy niż do zakończenia roku kalendarzowego, w którym dziecko kończy 6 rok życia.

Rodzicom lub opiekunom dzieci niepełnosprawnych, jeżeli z powodu stanu zdrowia potwierdzonego orzeczeniem o niepełnosprawności lub stopniu niepełnosprawności dziecko wymaga osobistej opieki pracownika, przysługuje też tzw. dodatkowy urlop wychowawczy. W takiej sytuacji rodzic lub opiekun (spełniający wymóg co najmniej 6-miesięcznego okresu zatrudnienia) bez względu na to, czy korzystał wcześniej z urlopu wychowawczego, czy też nie – może skorzystać z dodatkowego urlopu wychowawczego w wymiarze 36 miesięcy, do ukończenia przez dziecko 18 roku życia.

Jeśli z urlopu korzysta tylko jeden rodzic lub opiekun, to może on skorzystać z maksymalnie 35 miesięcy z uwagi na to, iż pozostały 1 miesiąc przysługuje drugiemu rodzicowi lub opiekunowi. Prawa tego nie można przenieść na drugiego z rodziców lub opiekunów dziecka, co oznacza, że w przypadku jego niewykorzystania urlop będzie odpowiednio krótszy. Zasada ta dotyczy również dodatkowego urlopu wychowawczego w przypadku rodziców, opiekunów dzieci niepełnosprawnych.

Od tej reguły jest odstępstwo i rodzic może samodzielnie wykorzystać 36 miesięcy urlopu, jeśli drugi rodzic nie żyje lub gdy nie przysługuje mu władza rodzicielska, został jej pozbawiony, albo gdy uległa ona ograniczeniu lub zawieszeniu. Prawo do skorzystania z urlopu w wymiarze do 36 miesięcy przysługuje również opiekunowi, jeżeli dziecko pozostaje pod opieką jednego opiekuna.

Należy zwrócić uwagę na to, iż z urlopu wychowawczego mogą jednocześnie korzystać oboje rodzice lub opiekunowie dziecka. W takim wypadku wymiar urlopu wynosi po 18 miesięcy dla każdego z rodziców lub opiekunów dziecka (suma urlopów obojga rodziców nie może przekraczać 36 miesięcy). Zasada ta dotyczy również dodatkowego urlopu wychowawczego w przypadku rodziców, opiekunów dzieci niepełnosprawnych.

4. Czy urlop wychowawczy można dzielić?

W okresie, w którym urlop przysługuje, może on być wykorzystany w całości lub w części, z tym zastrzeżeniem, że można go wykorzystać maksymalnie w 5 częściach w odniesieniu do obojga uprawnionych. Przy czym trzeba zaznaczyć, iż jeśli rodzic korzystał już w częściach z urlopu rodzicielskiego, to liczba wykorzystanych części wcześniejszego urlopu (maksymalnie dwie) obniża liczbę możliwych do wykorzystania części urlopu wychowawczego. A więc rodzic, który nie wykorzystał od razu po macierzyńskim całego urlopu rodzicielskiego, tylko wziął go w dwóch częściach, urlop wychowawczy może podzielić maksymalnie na trzy części.

5. Jak, komu i kiedy zgłosić chęć pójścia na urlop wychowawczy?

Urlop wychowawczy jest udzielany na pisemny wniosek pracownika składany w terminie nie krótszym niż 21 dni przed rozpoczęciem korzystania z urlopu. Pracodawca jest obowiązany uwzględnić wniosek pracownika. Pracownik może wycofać wniosek o udzielenie urlopu wychowawczego nie później niż na 7 dni przed rozpoczęciem tego urlopu, składając pracodawcy pisemne oświadczenie w tym zakresie.

Choć przepisy prawne wymagają, aby wniosek pracownik złożył w terminie nie krótszym niż 21 dni przed rozpoczęciem korzystania z urlopu, niezachowanie tego terminu nie może skutkować odmową jego udzielenia. W takim przypadku pracodawca udziela urlopu nie później niż z upływem 21 dni od dnia złożenia wniosku.

Wniosek o urlop wychowawczy powinien zawierać poniższe dane:

  1.  imię i nazwisko pracownika,
  2.  imię i nazwisko dziecka, na które ma być udzielony urlop wychowawczy albo jego część,
  3. wskazanie okresu, na który ma być udzielony urlop wychowawczy albo jego część na dane dziecko,
  4. wskazanie okresu urlopu wychowawczego, który dotychczas został wykorzystany na dane dziecko;
  5. określenie liczby części urlopu wychowawczego, z których dotychczas skorzystano na dane dziecko,
  6. oświadczenie pracownika dotyczące korzystania z części urlopu rodzicielskiego na dane dziecko w terminie nieprzypadającym bezpośrednio po wykorzystaniu poprzedniej części urlopu rodzicielskiego albo zasiłku za okres odpowiadający okresowi części urlopu rodzicielskiego, ze wskazaniem liczby części urlopu wykorzystanych w taki sposób;
  7. oświadczenie pracownika o braku zamiaru korzystania przez drugiego rodzica albo opiekuna dziecka z urlopu wychowawczego przez okres wskazany we wniosku albo o okresie, w którym drugi rodzic albo opiekun dziecka zamierza korzystać z urlopu wychowawczego w okresie objętym wnioskiem;

Niedochowanie przez pracownika wymagań dotyczących treści wniosku, jak również jego formy pisemnej, może skutkować nierozpatrzeniem go przez pracodawcę.

6. Czy urlop wychowawczy można przerwać?

Pracownik może zrezygnować z urlopu wychowawczego

  1. w każdym czasie – za zgodą pracodawcy;
  2. po uprzednim zawiadomieniu pracodawcy – najpóźniej na 30 dni przed terminem zamierzonego podjęcia pracy

Po zakończeniu urlopu wychowawczego, pracodawca dopuszcza pracownika do pracy na dotychczasowym stanowisku, a jeżeli nie jest to możliwe, na stanowisku równorzędnym z zajmowanym przed rozpoczęciem urlopu lub na innym stanowisku odpowiadającym jego kwalifikacjom zawodowym, za wynagrodzeniem nie niższym od wynagrodzenia za pracę przysługującego pracownikowi w dniu podjęcia pracy na stanowisku zajmowanym przed urlopem.

7. Czy urlop wychowawczy trzeba wziąć od razu po macierzyńskim?

Po urlopie macierzyńskim można w pierwszej kolejności skorzystać z urlopu rodzicielskiego, który jest urlopem płatnym. Po wykorzystaniu urlopu rodzicielskiego nie trzeba od razu iść na urlop wychowawczy jednak należy pamiętać, iż jeśli chcemy wykorzystać cały przysługujący nam urlop wychowawczy, tj. 3 lata, to możemy go wykorzystać do zakończenia roku kalendarzowego, w którym dziecko kończy 6 rok życia.

8. Czy za urlop wychowawczy przysługuje urlop wypoczynkowy (czy się wlicza?)

Za czas urlopu wychowawczego nie nabywa się prawa do urlopu wypoczynkowego. Jednak należy pamiętać o poniższych zasadach:

  1. jeśli pracownik powraca do pracy u dotychczasowego pracodawcy po okresie nieświadczenia pracy trwającym co najmniej miesiąc przysługuje mu urlop wypoczynkowy w wymiarze proporcjonalnym, jaki pozostał do końca zatrudnienia w danym roku kalendarzowym.
  2. czas urlopu nie ulega jednak obniżeniu jeśli pracownik najpierw nabył prawo do urlopu wypoczynkowego w danym roku kalendarzowym (prawo do urlopu nabywa się z dniem 1 stycznia danego roku kalendarzowego), a dopiero potem skorzystał z prawa do urlopu wychowawczego. Wtedy przysługuje mu urlop wypoczynkowy za cały dany rok kalendarzowy.

9. Czy na urlopie wychowawczym można pracować dla obecnego lub innego pracodawcy?

W czasie urlopu wychowawczego pracownik ma prawo podjąć pracę zarobkową u dotychczasowego lub innego pracodawcy albo inną działalność, a także naukę lub szkolenie, jeżeli nie wyłącza to możliwości sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem.

Jednakże należy zwrócić uwagę, iż w przypadku ustalenia, że pracownik trwale zaprzestał sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem, pracodawca wzywa pracownika do stawienia się do pracy w terminie przez siebie wskazanym, nie później jednak niż w ciągu 30 dni od dnia powzięcia takiej wiadomości i nie wcześniej niż po upływie 3 dni od dnia wezwania.

10. Urlop wychowawczy a kolejna ciąża – jak postępować?

Jeśli w trakcie trwania urlopu wychowawczego matka zajdzie w kolejną ciążę w takiej sytuacji urlop wychowawczy nie ulega przerwaniu, a po porodzie matce przysługuje zasiłek macierzyński na drugie dziecko. Natomiast zasiłek chorobowy w trakcie przebywania na urlopie wychowawczym – nawet w związku z koniecznością udania się na zwolnienie lekarskie z powodu zagrożonej ciąży – nie przysługuje. Wówczas często stosowaną praktyką jest przerwanie urlopu wychowawczego i przedłożenie pracodawcy już w pierwszym planowanym dniu pracy zwolnienia lekarskiego.

W ten sposób uzyskuje się prawo do zasiłku chorobowego na czas ciąży zaś po urodzeniu dziecka nabywa się prawo do urlopu macierzyńskiego. Należy pamiętać o terminach jakie obowiązują w zakresie poinformowania pracodawcy o przerwaniu urlopu wychowawczego, tj. najpóźniej na 30 dni przed terminem zamierzonego podjęcia pracy, lub w każdym czasie za zgodą pracodawcy.

11. Czy można zwolnić pracownika, który korzysta z urlopu wychowawczego ?

Pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę w okresie od dnia złożenia przez pracownika wniosku o udzielenie urlopu wychowawczego do dnia zakończenia tego urlopu. Rozwiązanie przez pracodawcę umowy w tym czasie jest dopuszczalne tylko w razie ogłoszenia upadłości lub likwidacji pracodawcy, a także gdy zachodzą przyczyny uzasadniające rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika.

12. Jakie świadczenia pieniężne można dostać w trakcie urlopu wychowawczego?

Należy pamiętać, iż w przeciwieństwie do urlopu macierzyńskiego i urlopu rodzicielskiego urlop wychowawczy jest urlopem bezpłatnym.

Jedynie osobom (rodzinom), które otrzymują zasiłek rodzinny (a więc dochód na osobę w rodzinie nie przekracza 674 zł miesięcznie lub 764 zł jeśli członkiem rodziny jest dziecko legitymujące się orzeczeniem o niepełnosprawności), przysługuje dodatek z tytułu opieki nad dzieckiem w okresie korzystania z urlopu wychowawczego. Wysokość dodatku to 400 zł miesięcznie. Dodatek przysługuje nie dłużej niż:

  1. przez okres 24 miesięcy.
  2. przez okres 36 miesięcy jeżeli osoba na urlopie wychowawczym sprawuje opiekę nad więcej niż jednym dzieckiem urodzonym podczas jednego porodu,
  3. przez okres 72 miesięcy jeżeli sprawuje opiekę nad dzieckiem niepełnosprawnym

W przypadku jednoczesnego korzystania z urlopu przez oboje rodziców lub opiekunów prawnych przysługuje jeden dodatek.

Dodatek ten nie przysługuje, jeżeli:

  1. bezpośrednio przed uzyskaniem prawa do urlopu wychowawczego matka czy ojciec pozostawali w stosunku pracy przez okres krótszy niż sześć miesięcy;
  2. rodzic podjął lub kontynuuje pracę zarobkową, która uniemożliwia sprawowanie osobistej opieki nad dzieckiem w czasie urlopu wychowawczego,
  3. dziecko zostało umieszczone w placówce zapewniającej całodobową opiekę przez okres dłuższy niż pięć dni w tygodniu;
  4. w okresie urlopu wychowawczego rodzic korzysta z zasiłku macierzyńskiego.

Wniosek o dodatek do zasiłku rodzinnego z tytułu opieki nad dzieckiem w okresie korzystania z urlopu wychowawczego należy złożyć w urzędzie gminy lub miasta właściwego ze względu na miejsce zamieszkania osoby, która ubiega się o wypłatę świadczenia.

13. Czy urlop wychowawczy wlicza się do okresu składkowego?

Podczas urlopu wychowawczego opłacane są składki emerytalne, rentowe i zdrowotne. Wysokość składek oblicza płatnik składek, natomiast są one opłacane przez ZUS, pod warunkiem, że osoba przebywająca na urlopie wychowawczym nie posiada innego tytułu do ubezpieczenia. Podstawa wymiaru składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe obliczana jest na podstawie przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Aby obliczyć podstawę bierze się pod uwagę wynagrodzenie z 12 ostatnich miesięcy poprzedzających urlop wychowawczy.

Wysokość podstawy wymiaru składek nie może przekroczyć 60% prognozowanego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, tj. 2 859,00 zł (60% z 4 765,00 zł) i nie może też być niższa niż 75% kwoty minimalnego wynagrodzenia, tj. 1 687,50 zł (75% z 2 250,00 zł). Podstawę wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne stanowi kwota specjalnego zasiłku opiekuńczego, który w 2019 roku wynosi 620,00 zł. Stopa procentowa poszczególnych składek wynosi: emerytalne-19,32%, rentowe-8%, zdrowotne-9%.

14. Czy urlop wychowawczy liczy się do stażu pracy ?

Okres urlopu wychowawczego, w dniu jego zakończenia, wlicza się do okresu zatrudnienia, od którego zależą uprawnienia pracownicze, w tym wlicza się do stażu pracy.

15. Inne uprawnienia – obniżony wymiar czasu pracy

Należy również pamiętać o jeszcze jednym uprawnieniu przysługującym pracownikom w związku z prawem do urlopu wychowawczego. A mianowicie pracownik uprawniony do urlopu wychowawczego jeśli nie chce korzystać z urlopu wychowawczego, może złożyć pracodawcy pisemny wniosek o obniżenie jego wymiaru czasu pracy do wymiaru nie niższego niż połowa pełnego wymiaru czasu pracy w okresie, w którym mógłby korzystać z urlopu wychowawczego. Pracodawca jest obowiązany uwzględnić wniosek pracownika.

Wniosek w tym zakresie pracownik składa na 21 dni przed rozpoczęciem wykonywania pracy w obniżonym wymiarze czasu pracy. Jeżeli wniosek został złożony bez zachowania terminu, pracodawca obniża wymiar czasu pracy nie później niż z upływem 21 dni od dnia złożenia wniosku.

I co ważne, w przypadku złożenia przez pracownika, uprawnionego do urlopu wychowawczego, wniosku o obniżenie wymiaru czasu pracy, pracodawca również nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę w okresie od dnia złożenia przez pracownika do dnia powrotu do nieobniżonego wymiaru czasu pracy, nie dłużej jednak niż przez łączny okres 12 miesięcy.

16. Czy urlop wychowawczy przysługuje osobie prowadzącej własną działalność gospodarczą?

Osoby prowadzące własną działalności gospodarczą mogą skorzystać z urlopu w celu sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem. Nie jest to urlop wychowawczy na zasadach określonych w przepisach kodeksu pracy. Zasady urlopu w celu sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem określone są w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych.

Temat ten szczegółowo przedstawiany był w innych artykułach na portalu mamopracuj.pl (np. Zawieszenie działalności w celu sprawowania opieki nad dzieckiem), wobec czego osoby zainteresowane tym tematem odsyłamy do wskazanego powyżej artykułu.

17. Co oprócz przepisów prawnych?

Przed złożeniem wniosku o urlop wychowawczy warto zapoznać się z przysługującymi prawami i obowiązkami w tym zakresie.

Oprócz przepisów prawnych warto też mieć na uwadze, iż dzięki urlopowi wychowawczemu możemy w sposób niezakłócony obowiązkami zawodowymi, sprawować opiekę na dziećmi i w większym stopniu móc zaspokajać ich potrzeby w zakresie prawidłowego rozwoju osobistego i społecznego 🙂

 

Podstawy prawne:

Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r Kodeks pracy
Rozporządzenie Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 8 grudnia 2015 roku w sprawie wniosków dotyczących uprawnień pracowników związanych z rodzicielstwem oraz dokumentów dołączanych do takich wniosków
Ustawa z dnia 28 listopada 2003 roku o świadczeniach rodzinnych
Ustawa z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych
Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 roku o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych

Grafika: Joanna Dudała

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Elżbieta Stachowicz-Sitarska
Zawodowo: prawnik, manager, coach, trener biznesu. Prywatnie żona, mama Zuzi i Maćka. Pasjonatka podróży, yogi i ajurwedy. Aktualnie swoją wiedzę i doświadczenie wykorzystuje w procesie wspierania innych w wyborze właściwej drogi zawodowej zgodnej z talentami, mocnymi stronami i naturalnymi predyspozycjami tak aby dokonywane wybory stanowiły realizację pasji i marzeń osób, które wspiera w ich rozwoju zawodowym.

Gdzie kupić dodatki i dekoracje do wnętrz?

Wybór akcesoriów, dodatków, elementów wystroju wnętrz na rynku jest ogromny. Producenci starając się sprostać wymaganiom swoich klientów. Na każdy sezon przygotowują bogatą ofertę, w której można znaleźć wiele ciekawych przedmiotów do aranżacji wnętrz. W zależności od gustów, upodobań, preferencji, znajdziemy wiele miejsc, gdzie dostaniemy idealne dekoracje do naszych czterech ścian.
  • Jagoda Jasińska - 09/08/2019
wnętrze mieszkania

Dodatki do wnętrz warto dobierać uważnie i stawiać zarówno na walory estetyczne, jak i na ich funkcjonalność

Wybór dodatków powinien być jednak przemyślaną decyzją. Zanim udamy się na zakupy w poszukiwaniu bibelotów, warto zastanowić się jaki klimat chcielibyśmy utrzymać w danym pokoju. Bardzo często zdarza się tak, że decydujemy się na zakup konkretnych akcesoriów pod wpływem impulsu, co skutkuje później posiadaniem wielu przedmiotów niepasujących do siebie w żadnym stopniu, tworząc chaos w pomieszczeniu.

Jeśli więc chcemy urządzić pokój w sposób spójny wizualnie, w którym będziemy się dobrze czuli, a przedmioty nas otaczające będą z jednej strony pełniły funkcje ozdobne, z drugiej strony warto pomyśleć o tym, aby przedmioty którymi się otaczamy miały charakter funkcjonalny. Aby poza tym, że pięknie się będą prezentowały na półkach, mogły także nam się do czegoś przydać. W tym przypadku świetnie sprawdzą się różnego rodzaju ozdobne pudełka, skrzyneczki, koszyki, w których możemy schować różne drobiazgi.

Poza tym warto zastanowić się także czy dekoracje, które chcemy wprowadzić do naszego wnętrza mają być spójne kolorystycznie. Bardzo ciekawym rozwiązaniem jest utrzymanie ścian w pokoju w kolorach stonowanych, natomiast pojedynczych dodatków w kolorach żywszych, bardziej wybijających się i przykuwających uwagę.

Motyw marynarski, który świetnie sprawdzi się do dekorowania domu, ale także barów czy restauracji

Pojawia się więc pytanie, gdzie najlepiej kupić dodatki i dekoracje do wnętrz. Wiele osób lubi urządzać pomieszczenia tematycznie i wykorzystywać jeden motyw przewodni do ozdoby. Bardzo często wykorzystywanym motywem jest marynarski. Znajdziemy tego rodzaju dekoracje wnętrz w Gdańsku. Polecamy zajrzeć na – https://citymeble.com/gdansk/dekoracje-dodatki,286,pl.html.

W różnych sklepach z pamiątkami czy na straganach można wyszperać prawdziwe perełki. Bardzo dobrym pomysłem na urządzenie pomieszczenia w charakterze marynarskim jest zakup muszli w różnych rozmiarach, przesypującego się piasku, dodatków w postaci poduszek ozdobnych z motywem kapitańskim, ozdobnych kamieni, bursztynu, bardzo ciekawie prezentującym się bibelotem, który wzbudza często zachwyt gości są większych rozmiarów statki, które wyglądają niesłychanie okazale na półkach. Poza tym często wykorzystuje się także statki w szklanych butelkach.

Dekoracje wnętrz w Gdańsku, jakie można znaleźć sprawdzą się także do urządzania przestrzeni poza domem. Wiele barów, knajp czy restauracji – szczególnie nad morzem urządza pomieszczenia właśnie w takiej klimatycznej aranżacji, aby goście, którzy przybędą do takiego miejsca mogli nacieszyć się dodatkami i jeszcze intensywniej chłonąć kulturę Pomorza.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jagoda Jasińska
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail