Czego szukasz

Dziecko w kadrze – zawód fotograf dziecięcy

Jedna pasja i jeden pomysł na biznes – fotograf dziecięcy. – są nim Aleksandra, Magdalena i Agnieszka. Prywatnie – matki na pełny etat, zawodowo – profesjonalne fotografki i instruktorki w Akademii Fotografii Dziecięcej. Zobacz jak zostać fotografem dziecięcym i zarabiać na swojej pasji.

  • Katarzyna Biernacka - 29/05/2014
Maja, mała Krakowianka

Do własnej firmy i sukcesu dojść można chadzając różnymi ścieżkami. Agnieszka pasję i przyszłą drogę zawodową odkryła na urlopie macierzyńskim, opiekując się córeczką Mają. Ola dla własnego biznesu zrezygnowała z pracy w korporacji. Magda swoją firmę założyła już na emigracji w Wielkiej Brytanii i teraz aktywnie łączy pracę w banku z prowadzeniem studia fotograficznego. Wszystkie łączą prowadzenie firmy z wychowywaniem dwójki dzieci. Nam opowiadają o pracy na własnych rachunek, drodze do sukcesu, ale również blaskach i cieniach zawodu fotografa.

Prowadzicie swoje firmy już od pewnego czasu. Zdobyłyście grono stałych klientów. W branży macie już przetarty szlak. A jak to wyglądało na początku? Co było najtrudniejsze w pierwszych miesiącach pracy „na swoim”?

Ola Ohirko: Mówi się, że początki są zawsze trudne. I czasami nie chodzi tutaj tylko i wyłącznie o kwestie finansowe. Dla mnie najtrudniej było podjąć samą decyzję o założeniu firmy. Musiałam najpierw uwierzyć, że moje fotografie mogą spodobać się rodzinom, dla których wykonywałam sesje na zlecenie.

Magdalena Słupska: Tak, tak zgadzam się całkowicie.  Najtrudniejszy jest zawsze pierwszy krok,  czyli podjęcie decyzji, uwierzenie w swoje możliwości i w to,  że można odnieść sukces. A potem trzeba być wytrwałbym i mieć w sobie dużo samozaparcia.

Agnieszka Moroz: U mnie najtrudniejsze były kwestie „papierkowe”. Pieniądze na start dostałam z Unii Europejskiej. Trzeba było się z tego skrupulatnie rozliczać.  Sporo jest więc tzw. papierologii, ale da się przeżyć! Człowiek chciałby DZIAŁAĆ – już, teraz, tu!

No właśnie, „działanie”. Jak udaje Wam się połączyć obowiązki „firmowe” z tymi domowymi? Dwójka dzieci to nie lada wyzwanie.

A.M.: Oj, tak. Dwójka dzieci to wyzwanie! Kiedy się ma jednak wsparcie w najbliższych – w mężu, mamie, którzy zajmą się dziećmi podczas sesji, to można śmiało umawiać się z klientami i normalnie wykonywać swoją pracę. Obróbka zajmuje najczęściej godziny wieczorne lub wczesno poranne, kiedy wszyscy JUŻ śpią, albo JESZCZE śpią, a ja mam chwilę dla siebie. Doba ma oczywiście za mało godzin, by być zadowolonym z tego, co się zrobiło danego dnia, ale nie dajmy się zwariować! Trzeba sobie przewartościować niektóre sprawy. Na pewno na pierwszym miejscu są dzieci. Nie ma obiadu? Zamieniasz się w kurę domową i pędzisz do kuchni. Maluch śpi, a starsze zajęło się sobą? Wykorzystujesz chwilę i odpalasz komputer. Działasz przy zdjęciach. Kobiety są wielofunkcyjne! Jak mało kto potrafią sobie radzić z dwoma, a nawet trzema zadaniami na raz. To dzień powszedni. Wystarczy odrobina wsparcia, by zminimalizować stres i przestawić się na pozytywne myślenie.

Magdalena Słupska: Grace ma zaledwie 11 tygodni. Jak do tej pory nie zajmowałam się pracą zawodową, te 11 tygodni to czas tylko dla rodziny, cieszenie się nowym członkiem rodziny i budowanie wzajemnych więzi. Wkrótce wracam do pracy i już  teraz widzę, że bez rutyny daleko nie da się zajść. I tutaj będzie bardzo potrzebne wsparcie mojego partnera. To będzie nie lada wyzwanie, ale wierzę, że z roku na rok będzie łatwiej, a wiara w siebie to przecież podstawa do osiągnięcia sukcesu.

Wasza specjalizacja związana jest z fotografią dziecięcą. Jakie wg Was cechy charakteru powinien mieć fotograf pracujący z rodzinami i dziećmi?

M.S: Pozytywne nastawienie do życia, do ludzi, uśmiech na twarzy. W pracy fotografa bardzo ważny jest kontakt z klientem, Twoje zdjęcia, nawet reportażowe, będą takie, jaki jest Twój kontakt z fotografowanym. Jeśli ludzie nie czują się zrelaksowani w Twoim towarzystwie, nie ma szans na dobre zdjęcia. Trzeba mieć również umiejętność wywoływania emocji, zwłaszcza w portretach pozowanych.

A.M.: I jeszcze dużo wewnętrznego spokoju (śmiech).  Fotograf dziecięcy na pewno musi też odznaczać się ogromną cierpliwością, zarówno w stosunku do najmłodszych niemowlaków (podczas ich układania, usypiania itd.), jak i do dzieci w wieku „koziołka” – 4,5,6 latków! Już nie raz słyszałam, że „nam już nerwy puszczały”, a Ty zachowałaś anielską cierpliwość! 

A.O.:  Najważniejszą cechą, jaką fotograf dziecięcy powinien posiadać,  jest miłość do dzieci, wszystkich! Dzieci to czują  w trakcie sesji i to przekłada się na ich podejście do fotografa.

M.S.: Nie zapominajmy też o umiejętnościach handlowych i negocjacyjnych. Nawet najlepsze zdjęcia trzeba przecież umieć sprzedać.

Jak są według was plusy i minusy tego zawodu?

A.M.: Plusy? Na pewno bycie własnym szefem, nienormowany czas pracy. Możliwość łączenia pracy w domu, opieki nad dziećmi i rozwijania pasji. Minusem jest na pewno OGROM pracy i pieniędzy włożonych w rozwój, reklamę. Niekoniecznie jest na to od razu czas i sposobność, co skutkuje tym, że wynagrodzenie w jednym miesiącu jest wyższe, a w innym dużo niższe. Myślę, że trzeba zachować jednak stoicki spokój i powoli kroczyć na przód, choćby niewielkimi kroczkami.

M.S.:  Robię to co kocham, to niewątpliwie największy plus tego zawodu. Wstaję rano podekscytowana mając w perspektywie sesje czy reportaż do zrobienia. Niestety tutaj plusy się kończą. Tak naprawdę bardzo trudno pogodzić życie rodzinne z fotografią. Większość klientów chciałaby sesje w weekendy, śluby, komunie czy chrzty to również wydarzenia weekendowe. Pozostaje wówczas bardzo mało czasu dla rodziny, zwłaszcza w sezonie ślubnym. Resztę tygodnia trzeba poświęcić obróbce zdjęć i choć można zrobić to w dowolnej chwili, tak naprawdę robi się to zawsze kosztem czasu spędzonego z dziećmi czy mężem.

A.O.: Należy się również przygotować na niemały wysiłek fizyczny, bardzo często wykonujemy zdjęcia klęcząc, aby pokazać dziecięcy świat z poziomu oczu dziecka, często biegamy, skaczemy i wygłupiamy się razem z dziećmi co wymaga dobrej kondycji fizycznej. (śmiech)

Zostańmy na chwilę przy plusach. Jak wspomniałyście zawód fotografa daje wam możliwość kontaktu z dziećmi, a dzieci są nieprzewidywalne. Pamiętacie jakąś zabawną lub zaskakującą sytuację ze swojej pracy?

A.M: Sesja, której nie zapomnę… Na zawsze zapamiętam jedną, wyjątkową dla mnie sesję, na której spotkałam się z pewną wyjątkową Mamą i jej Córką… U dziewczynki już w pierwszych miesiącach życia pojawił się nowotwór, na chwilę się wycofał, ale przed ukończeniem przez nią 2 roku życia – powrócił… I niestety teraz już wiemy, że zatriumfował… Niezmiernie się cieszę, że mogłam być z tymi wyjątkowymi dziewczynami i podczas wydawałoby się zwyczajnego spaceru uchwyciłam emocje radość bycia razem i wzajemną miłość Matki i Córki, zaufanie, nadzieję na lepszy czas… Dzięki temu nigdy nie zapomnę tej Kruszyny, która była tak dzielna i walczyła do końca swojego króciutkiego życia na tym świecie..

M.S.: W ósmym miesiącu ciąży postanowiłam wykorzystać siebie jako modelkę i zrobić kilka zdjęć do mojego portfolio. Różowo nie było,  pomimo małych rozmiarów poruszałam się już z trudem, nie wszędzie mogłam dojechać obładowana sprzętem, statywem, a w dodatku pora roku nie zachęcała do przebieranek w plenerze. Wynajęcie studia odpadało. Pozostało mi zrobienie sesji we własnym (i ciasnym) mieszkaniu.
Po zsunięciu mebli gdzie się da i wepchnięciu sprzętu fotograficznego, ustawieniu teł i statywu z aparatem, nieugięta i niezniechęcona zabrałam się za robienie zdjęć. I wtedy okazało się, że pojawił się kolejny problem, jeszcze jedna mega ruchoma część mojego życia, czyli mój niezmordowany trzylatek postanowił mi koniecznie pomóc… co oznacza tyle, że co 5 sekund wkraczał dziarsko na plan domagając się przejęcia samowyzwalacza do spustu migawki, depcząc moje dekoracje i zasłaniając obiektyw. W trakcie całej sesji powstało jednak kilka dobrych ujęć, gdzie Patryk nie zdołał zakryć obiektywu, rozproszyć modelki czy zdemolować dekoracji.

Magdalena_Slupska_sesja_przed640

(Śmiech) Faktycznie kulisy sesji zaskakujące. Zdjęcia wyszły fantastycznie. Wróćmy do Waszej pracy. Jakie macie rady dla mam, które myślą o rozkręcaniu firmy fotograficznej?

M.S. Dobrym momentem na zakładanie własnej firmy jest urlop macierzyński. To wystarczająco długi okres czasu, aby przemyśleć strategię działania, sprawdzić możliwości starania się o dotacje i próbę zbudowania bazy klientów.

Ten okres daje również fotografowi rozeznania, czy jemu się to podoba. Potem można podjąć decyzję czy wrócić do pracy na etat czy zakładać własną firmę. W tym czasie warto też się zastanowić nad rodzajem fotografii, jaki chce się oprawiać i rozwijać się w tym wybranym kierunku. Im lepszym fotografem w danej dziedzinie się jest, tym większe szanse na pozostawienie konkurencji z tyłu. I bardzo ważne – nie warto zaniżać cen tylko dlatego, że jest się początkującym fotografem. Warto cenić siebie – wtedy inni będą cenić nas i naszą pracę.

A.M.  Trzeba być perfekcyjnym w tym, co się robi, trzeba mieć pasję i opanować podstawową technikę, ale jednocześnie trzeba zapomnieć o perfekcjonizmie! Nikt nie jest w 100% idealny, nikt nie dołoży 8 godzin do doby… Zorganizuj czas, poproś o wsparcie. Dzięki temu dzieci będą miały mamę przy sobie, a mama będzie miała czas na pracę.

A.O: Przede wszystkim trzeba uwierzyć w siebie, nie bać się poprosić najbliższych lub troszkę dalszych o pomoc i pamiętać, że warto spełniać marzenia.

Dziękuję Wam za rozmowę.

Jeśli chcesz zarabiać i pracować jako fotograf, na hasło promocyjne „Mamo Pracuj” 10% zniżki na kursy w Akademii Fotografii Dziecięcej.

Sprawdź szczegóły i skorzystaj z rabatu >>>

Zdjęcie główne: Agnieszka Moroz

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Katarzyna Biernacka
Specjalizuje się przygotowywaniu strategii promocji dla małych firm w Internecie, zwłaszcza tych zakładanych przez kobiety (imediasolutions.pl). Aktualnie specjalista ds. promocji i koordynator szkoleniowy w Akademii Fotografii Dziecięcej (www.akademia-fotografii-dzieciecej.pl). Certyfikowany trener ECCC "Grafiki dla fotografów" oraz "e-Marketingu". Założycielka Akademii e-Marketingu (www.akademiaemarketingu.pl).
Podyskutuj

Stwarzaj okazje, wykorzystuj szanse – historia Anny, Laureatki konkursu Rossmann

Bez małych kroków nie byłoby tych większych. Wszystkie one składają się na ostateczny efekt i sytuują nas w takim a nie innym miejscu. - mówi Anna Lubner-Piskorska, mama i Laureatka 2 nagrody w konkursie Stań na własnych nogach.
  • Joanna Gotfryd - 30/03/2020
Anna Lubner - Piskorska laureatka konkursu Stań na własnych nogach

Anna Lubner-Piskorska jest Laureatką konkursu „Stań na własnych nogach” – zajęła 2 miejsce w konkursie i zdobyła nagrodę w wysokości 20 tysięcy na rozwój biznesu.


Aniu, na początku powiedz czym czym się zajmujesz? Co oferuje Twoja firma?

Pozwól, że zacznę od podziękowań dla firmy Rossmann oraz Fundacji Mamo Pracuj. Przede wszystkim za stworzenie tej wspaniałej szansy rozwoju, za wsparcie na każdym etapie uczestnictwa w konkursie, jaki i później – po ogłoszeniu wyników.

Dziękuję bardzo tym osobom, które poświęciły swój czas, energię; aby oddać głos na wybrany – spośród 50 – projekt. Oczywiście najserdeczniej dziękuję tym, którzy wsparli mój pomysł, ale szczerze jestem wdzięczna wszystkim głosującym.

Kiedy tworzymy (najczęściej w zaciszu swojego domu) ten komunikat z zewnątrz jest bardzo istotny. Informacja zwrotna potrafi nadać kierunek naszemu działaniu – wspaniale, gdy jest pozytywna i do tego pozwala wygrywać takie Nagrody.

Wracając do Twojego pytania. Z wykształcenia jestem logopedą i nauczycielem edukacji wczesnoszkolnej. Od ponad 10 lat tworzę (ilustruję, piszę, wymyślam) pomoce logopedyczne. W kwietniu 2019 założyłam firmę unilogo123, aby robić to wszystko bardziej niezależnie. Aktualnie pracuję nad wydaniem kolejnej gry logopedycznej.

Wzięłaś udział w konkursie jako osoba, która już prowadzi własną firmę. Co Ci dał ten konkurs?

Od dawna przymierzałam się do realizacji pomysłu samodzielnej produkcji, wydawania moich gier. Szukałam różnych dróg, aby sfinansować ten pomysł w jak najmniej inwazyjny dla domowego budżetu sposób – start up, granty na rozwój od różnych organizacji – pozytywny odzew, ale trudno mówić o jakimś zdecydowanym kroku naprzód.

Dopiero zajęcie II miejsca w konkursie „Stań na własnych nogach” pozwoliło mi na tych nogach nie tylko stanąć, ale i wykonać konkretny krok do przodu. Wyprodukowałam kompletnie niezależnie pierwszą grę. Kiedy mówię niezależnie – mam na myśli samodzielne podejmowanie decyzji.

Mam ogromną świadomość tego, że efekt produkcji nie byłby taki, gdyby nie zaangażowanie, skrupulatność, profesjonalizm osób czuwających nad tym procesem. Za co jestem im bardzo wdzięczna.

Przeczytaj także: Rękodzieło to moja pasja i praca – historia Pauliny, laureatki konkursu Rossmann.

Jednakże poczucie tego, że realizujesz coś w zgodzie z wewnętrznym przekonaniem, zasadami – nie idąc na zbyt duże kompromisy… to bardzo przyjemne uczucie. Polecam każdemu.

Co sprawiło, że zdecydowałaś się na udział w konkursie? Co Cię zachęciło?

Kiedy zobaczyłam plakat reklamowy konkursu i zapoznałam się z jego regulaminem poczułam jakąś wewnętrzną mobilizację. Dzięki temu, że wcześniej przygotowywałam materiały do różnych akcji grantowych, miałam w sumie wszystko gotowe: w głowie i w komputerze – opis, grafikę, biznes plan, film. 😉 Moje zgłoszenie wysłałam pierwszego dnia.

Od wypłaty nagrody mija własnie pół roku. Jak nagroda wpłynęła na rozwój Twojego biznesu? Co zrealizowałaś dzięki nagrodzie?

Dzięki nagrodzie opłaciłam praktycznie cały koszt produkcji 1000 szt. gry logopedycznej „LODY”, która od grudnia 2019 dostępna jest już w sprzedaży.

A może wydarzyło się coś nieoczekiwanego? Czego nie planowałaś, o czym może nawet nie marzyłaś te pół roku temu?

Kiedy spełnia się Twoje marzenie, masz tysiąc wizji, jak to wszystko od teraz będzie wyglądało. Niestety nawet najlepszy biznes plan nie jest w stanie objąć każdej ewentualności. Myślimy, że mamy coś ustalone, a później się okazuje, że niekoniecznie wszystko zależy od nas i od naszego planu.

Dochodzą działania osób trzecich, ich koncepcja rozwoju, sposobu realizacji, polityka firmy zewnętrznej, czy też jej filozofia… To często jest mocne zderzenie. Najważniejsze to, odbić się od tego bezkolizyjnie. Takie zatrzymanie, zawieszenie jest niekiedy bardzo trudne do zniesienia.

Zamiast narzekać – czasami trzeba po prostu poczekać, wyciągnąć wnioski i nie poddawać się.

Z natury lubię mieć wszystko pod kontrolą, oczekuję skutecznego i szybkiego rozwiązania, ale powoli uczę się, aby ten schemat działał na moją korzyść i tylko wtedy, kiedy jest niezbędny. Wytrwałość i cierpliwość to zawsze dobrzy sprzymierzeńcy. Tak – zdecydowanie stałam się bardziej cierpliwa przez te pół roku – ku mojemu zaskoczeniu.

Przeczytaj także: 10 najczęstszych błędów początkujących przedsiębiorców.

Wiele mam marzy o własnym biznesie, nie każda decyduje się na założenie firmy – co powiedziałabyś takim „marzącym ale wahającym się” osobom? Czy i jak zachęciłabyś je do przedsiębiorczości?

Podjęcie takiej decyzji to bardzo indywidualna kwestia. Absolutnie nie jestem żadnym ekspertem, aby radzić cokolwiek. Mogę jedynie zasugerować, aby

stwarzać okazje i wykorzystywać szanse, być otwartym i nie wątpić w siebie.

W trakcie moich studiów na jednym z wykładów prowadząca narzekała na ilustracje, które ktoś stworzył do jej wierszy w czasopiśmie. Po wykładzie podeszłam do niej i zaproponowałam, że mogę dla niej coś narysować…

W tamtej chwili wydawało mi się to niewiele znaczące. Ostatecznie wykonałam ilustracje, które znalazły się w kolejnej książce tej Pani. Później ktoś inny je zobaczył i zilustrowałam serię książek, podejmując tym samym stałą współpracę z wydawnictwem.

Przeczytaj także: W biznesie pomogły mi znane blogerki, a ja to kobiece wsparcie podam dalej.

W międzyczasie skończyłam studia, założyłam własny gabinet logopedyczny i zaczęłam tworzyć pomoce do zajęć. Miałam już kontakt z Wydawcą, doświadczenie przy konstruowaniu makiet książek i tak powstała moja autorska seria „uniLogo – uniwersalne pomoce logopedyczne” – w sumie 12 publikacji.

Gdybym pomyślała, że ta moja propozycja po wykładzie będzie zbyt śmiała albo banalna i po prostu wyszłabym z sali – być może wiele rzeczy nadal wydawałoby mi się abstrakcyjne, nierealne.

Ktoś mógłby powiedzieć: „A tam konkurs, na pewno będzie dużo zgłoszeń, na pewno nie wygram, tyle razy próbowałem już i nic, więc po co mam znowu siedzieć trzy godziny i pisać ten biznes plan…”. Cieszę się, że tak nie powiedziałam. Nie róbcie sobie tego – działajcie! Nie ma jednej miary sukcesu. Wszystko zaczyna się od Was.

Z czego najbardziej jesteś dumna?

Dumna chyba nie bywam… zadowolona raczej. 😉 Jestem dość krytyczna dla swojej pracy ze skłonnością do przesadnego perfekcjonizmu.

Kiedy ktoś niespodziewanie docenia moją pracę, zwraca uwagę na dopracowane szczegóły, wartość merytoryczną tworzonych przeze mnie książek czy innych pomocy, to wtedy coś takiego jak zadowolenie z wykonanej dobrze roboty mi się zdarza. Bardzo miłe są takie momenty.

A co w biznesie jest trudne, jakie wyzwania są dla Ciebie najtrudniejsze?

Najwięcej nieprzewidywalnej energii pozostaje w relacji z innymi. Zwłaszcza, jeżeli to co robimy ma pomagać innym, służyć im. Ktoś płaci za Twój produkt, usługę – ma pewne oczekiwania.

Zmierzenie się z oczekiwaniami, sprostanie tym oczekiwaniom jest niekiedy trudne. Zrozumienie intencji, motywów działania, odnalezienie się w tym.

Robiąc to, co robię kompletnie nie myślę o tym czy to się sprzeda. Nie kalkuluję tego. Staram się być wolna od takiego szacowania. Dokładam wszelkich starań, aby to co proponuję było jak najwyższej jakości – zarówno merytorycznie, jak i wizualnie.

Zawsze kieruję się uniwersalnym zastosowaniem tworzonych gier, pomocy do zajęć. Ważne jest dla mnie by dawały się modyfikować, by były ze sobą kompatybilne. To są moje główne priorytety.

Czy to spodoba się innym? Czy przełoży się to na sukces finansowy? Trudno powiedzieć. Jeżeli tak, to cudownie – będę mogła tworzyć więcej nowych projektów, rozwijać się i zaprezentować wszystko, co mam do powiedzenia w temacie uniwersalnych pomocy logopedycznych.

Ostatnio czytałam wywiad z bardzo popularną polską aktorką. W jednej z odpowiedzi stwierdza mniej więcej tak: „wszystko zawdzięczam sobie, to ja chodziłam na castingi i je wygrywałam”. Może w takim myśleniu jest droga do popularności, do sukcesu finansowego.

W mojej ocenie zawsze jest jednak ktoś, kto daje nam tę szansę. Ktoś kto mówi: „to mi się podoba, to jest mi potrzebne, kupię to, zagłosuję na to”.

Czyli z jednej strony idę na casting, robię co mogę, ale ktoś podejmuje decyzję dalej… Jak to będzie w przypadku unilogo123? Jestem dobrej myśli, ale wszystko się może zdarzyć. Chyba właśnie wyważenie pomiędzy chcieć a móc jest najtrudniejsze.

Czy mogłabyś wskazać kroki milowe w rozwoju Twojego biznesu? Które sprawiły, że Twoja działalność wskoczyła na wyższy poziom?

Tak, jak wspominałam wcześniej. Wszystko zależy od skali jaką przyłożymy do swoich działań.

Bez małych kroków nie byłoby tych większych. Wszystkie one składają się na ostateczny efekt i sytuują nas w takim, a nie innym miejscu.

Wygrana w konkursie na pewno była jednym z takich spektakularnych wydarzeń. Mam nadzieję, że inne są jeszcze przede mną.

Jakie masz plany na przyszłość?

Myślę, że głównym wyzwaniem jakie stoi przede mną, to pozostanie konsekwentnym w swoim podejściu do „biznesu”. Pragnę tworzyć wartościowe, dobre jakościowo produkty i mieć indywidualny kontakt z klientami.

Nie myślę o zmasowanym ataku na wszelkie hurtownie, sieci dystrybucji… Cenię sobie brak pośredników w procesie sprzedaży. Masowe działania nie są mi bliskie.

Być może, bycie wyłącznym dystrybutorem to właśnie moje największe wyzwanie. Na pewno unilogo123 będzie pojawiać się na targach, aby spotkać się z potencjalnymi odbiorcami.

Mam również odważny (szalony) plan wydać w tym roku kolejną grę, tym razem na potrzeby terapii rotacyzmu – „kosMisie”. Jej elementy będą kompatybilne z grą „LODY” – właśnie tą uniwersalnością pragnę wszystkich w przyszłości zaczarować.

Gdzie można znaleźć w sieci Twoje produkty?

Książki z serii „uniLOGO” są ogólnodostępne w różnych księgarniach internetowych, a na pewno zawsze można je kupić na stronie gdańskiego Wydawnictwa Harmonia.

Jeżeli chodzi o sprzedaż gry „Lody”, z różnych względów podjęłam wyzwanie bycia jej wyłącznym dystrybutorem. Wszelkie informacje o grze, jej cenie, opcjach dostawy są dostępne w moim sklepie na FB – „Unilogo123 – autorskie gry i pomoce logopedyczne” jak i na Allegro – unilogo123_pl. Zapraszam również do kontaktu przez Instagram – unilogo.kontakt.

Dziękuję za rozmowę.

Ja również pięknie dziękuję za rozmowę.

Zdjęcia: własność Unilogo

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.

Pomysły na sprawdzony biznes dla mamy? Franczyza dla Mamy 2020

Chciałabyś prowadzić firmę ale nie wiesz od czego zacząć? Jesteś dynamiczna, gotowa na wyzwania i spełnienie marzeń? Chcesz robić coś ciekawego po przerwie, mieć elastyczne zatrudnienie ale boisz się ryzyka? Pomyśl o franczyzie! Partner biznesowy da Ci oparcie, stabilizację, pomoże zaplanować pierwsze kroki - reszta należy do Ciebie! Zobacz fantastyczne pomysły, sprawdzone już przez inne mamy.
  • Franczyzadlamamy.pl - 30/03/2020
uśmiechnięta kobieta

Pomysły na sprawdzony biznes dla mamy? Franczyza dla Mamy

Franczyza dla Mamy to propozycja dla tych mam, które szukają pomysłu i sposobu na własną firmę i którym zależy na wsparciu doświadczonego partnera na start i w codziennym działaniu.

Poniższe franczyzy to solidni partnerzy, od lat działający na polskim rynku. To firmy ze znaną marką ale jednocześnie z duszą i inicjatywą, przyjazne rodzicom, wspierające rozwój swoich franczyzobiorców.

Zobacz, jakie mamy dla Ciebie propozycje!

Pomysły prezentowane są w kolejności alfabetycznej

Akademia Bystrzak

Akademia Bystrzak to: podróżnicze kursy rozwoju intelektu dla dzieci, organizacja twórczych urodzin, kolonie wyjazdowe dla dzieci, akcje twórcze: wakacje i ferie w mieście!

W ramach współpracy firma oferuje dostęp do materiałów, metodyki, wsparcie marketingowe, możliwości rozwoju. Jesteś ciekawa?

Przeczytaj, dlaczego warto!

Akademia JA

logo Akademia JA

Akademia JA wspiera rozwój emocjonalny dzieci i młodzieży. W jej ofercie są zajęcia z zakresu kompetencji miękkich i umiejętności społecznych dla różnych grup wiekowych: dzieci w wieku przedszkolnym, ze szkół podstawowych, zajęcia dla młodzieży i warsztaty dla rodziców.

W ramach współpracy dostajesz m.in. bezpłatne szkolenie, wsparcie merytoryczne, scenariusze zajęć.

Dowiedz się jak możesz rozpocząć współpracę!

Cool-Turalny Maluch

logo cool turalny maluch

Cool-Turalny Maluch to autorski program edukacyjny z savoir vivre i etykiety dla dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Na zajęciach podopieczni bawią się i uczą, że kultura jest COOL.

W ramach współpracy dostaniesz konspekty warsztatów, konsultacje, sprawdzony sposób na biznes i o wiele więcej.

Sprawdź!

DepilConcept

logo depil concept kropla i napis

DepilConcept jest innowacyjną siecią specjalistycznych gabinetów kosmetycznych oferujących najnowsze zabiegi trwałej depilacji i fototerapii odmładzania.

W ramach współpracy otrzymasz pomoc w wyborze lokalu i rekrutacji pracowników, kompleksowe szkolenia franczyzobiorcy i personelu, wsparcie marketingowe, obsługi klienta i sprzedaży, własny serwis urządzeń i urządzenie zastępcze na czas napraw.

Brzmi zachęcająco? Zapoznaj się ze szczegółami.

Early Stage

Early Stage to wiodąca szkoła języka angielskiego specjalizująca się w nauczaniu dzieci i młodzieży. Ma za sobą długą historię i sprecyzowany plan na przyszłość. W trakcie 26 lat działalności firma zbudowała silną markę, której w 2019 r. zaufało ponad 33 000 uczniów.

W ramach współpracy otrzymujesz: sprawdzony model finansowy, wsparcie administracyjne, bezpłatne szkolenia, opiekę metodyczną, sprawdzoną metodę i korzystne warunki finansowe. Zainteresowana?

Sprawdź jak zostać właścicielem szkoły!

Edukido

Edukido logo
Franczyza Edukido, zajęcia

Edukido oferuje zajęcia edukacyjne z klockami LEGO® dla dzieci w wieku 3-12 lat: regularne spotkania pozalekcyjne, tematyczne warsztaty szkolne i przedszkolne dopasowane do programu placówki, półkolonie tematyczne, urodziny w świecie klocków.

W ramach współpracy dostaniesz profesjonalny system wsparcia swojego biznesu na każdym etapie, w każdej z dziedzin (marketing, sprzedaż, obsługa klienta etc.). Od połowy kwietnia w ofercie będzie korzystna kosztowo opcja Edukido Mini.

Przeczytaj więcej!

Komputrilo

logo Komputrilo
dzieci na zajęciach komputerowych

Komputrilo realizuje kursy programowania dla dzieci i młodzieży. To firma przyjazna kobietom, oferująca dużą różnorodność zajęć. Zaraża swoich uczniów pasją do nowych technologii.

W ramach współpracy dostaniesz wsparcie techniczne i merytoryczne, szkolenia, swobodę działań, wyłączność na danym obszarze.

Przeczytaj, co jeszcze!

MathRiders

Logo MathRiders
Franczyza MathRiders - zajęcia

MathRiders to międzynarodowy program edukacji matematycznej, przeznaczony dla dzieci i młodzieży w wieku od 2 do 18 lat. Zajęcia rozwijają u dzieci zdolność do logicznego myślenia i wzmacniają ich pewność siebie. Sieć szkół MathRiders liczy już ponad 60 placówek, w których uczy się ponad 8 tysięcy dzieci.

W ramach współpracy dostaniesz szkolenia biznesowe, nieograniczone wsparcie, materiały marketingowe, ciągły rozwój metody, dostęp do platformy, zarządzającej placówką. Brzmi interesująco?

Zobacz, dlaczego warto!

Nutty Scientists

zajęcia w Nutty Scieintists

Nutty Scientists działa globalnie – ma swoje lokalizacje w ponad 40 krajach na całym świecie. Firma oferuje zabawne, praktyczne, interaktywne zajęcia w formie pokazów lub warsztatów – prowadzone przez profesjonalny zespół naukowców Nutty Scientists.

W ramach współpracy dostaniesz wszechstronne szkolenie wstępne, wsparcie w wyborze i szkoleniu Twoich pierwszych instruktorów, w organizacji Twoich działań promocyjnych i marketingowych. Chcesz założyć jedną z pierwszych franczyz w Polsce?

Zapoznaj się ze szczegółami!

SOCATOTS

logo Socatots

SOCATOTS to największa na świecie organizacja, prowadząca zajęcia ogólnorozwojowe dla dzieci, w wieku od 6 miesięcy do 5 lat, z aktywnym udziałem rodzica. To zajęcia ruchowe, podczas których dzieci nabierają poczucia własnej wartości oraz pewności siebie.

W ramach współpracy otrzymujesz dostęp do zintegrowanej platformy IT, wsparcie marketingowe, szkolenia oraz inwestujesz w system, sprawdzony na całym świecie.

Co jeszcze? Sprawdź!

Co to jest franczyza?

Ty kupujesz pomysł na biznes, a w zamian dostajesz znaną markę i wsparcie franczyzodawcy. To biznes dla tych, którzy cenią sobie niezależność z prowadzenia własnej firmy, ale chcą mieć wsparcie od dużego partnera.

Prowadzisz biznes w oparciu o sprawdzony model biznesowy. Oznacza to, że franczyzodawca przekazuje przedsiębiorcy kompletną wiedzę w zakresie prowadzenia biznesu, w ramach określonego systemu franczyzowego.

Franczyzodawca i franczyzobiorca pozostają niezależnymi przedsiębiorcami, a ich wzajemne prawa i obowiązki reguluje umowa franczyzowa.

Franczyza to świetny pomysł na biznes dla zaangażowanej mamy, która pragnie się rozwijać!

grafika projektu Franczyza dla Mamy 2020

Akcja Franczyza dla Mamy 2020 – sprawdzone pomysły na biznes doczekała się już 7 edycji i potrwa do marca 2021.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Franczyzadlamamy.pl
Franczyza dla Mamy to projekt portalu Mamo Pracuj prezentujący sprawdzone pomysły na biznes dla mam. Nie masz pomysłu na własny biznes? Skorzystaj z franczyzy! Portal Mamo Pracuj nie bierze odpowiedzialności za wyniki biznesowe prowadzenia działalności przez franczyzobiorców.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail