Czego szukasz

Dziecko w kadrze – zawód fotograf dziecięcy

Jedna pasja i jeden pomysł na biznes – fotograf dziecięcy. – są nim Aleksandra, Magdalena i Agnieszka. Prywatnie – matki na pełny etat, zawodowo – profesjonalne fotografki i instruktorki w Akademii Fotografii Dziecięcej. Zobacz jak zostać fotografem dziecięcym i zarabiać na swojej pasji.

  • Katarzyna Biernacka - 29/05/2014
Maja, mała Krakowianka

Do własnej firmy i sukcesu dojść można chadzając różnymi ścieżkami. Agnieszka pasję i przyszłą drogę zawodową odkryła na urlopie macierzyńskim, opiekując się córeczką Mają. Ola dla własnego biznesu zrezygnowała z pracy w korporacji. Magda swoją firmę założyła już na emigracji w Wielkiej Brytanii i teraz aktywnie łączy pracę w banku z prowadzeniem studia fotograficznego. Wszystkie łączą prowadzenie firmy z wychowywaniem dwójki dzieci. Nam opowiadają o pracy na własnych rachunek, drodze do sukcesu, ale również blaskach i cieniach zawodu fotografa.

Prowadzicie swoje firmy już od pewnego czasu. Zdobyłyście grono stałych klientów. W branży macie już przetarty szlak. A jak to wyglądało na początku? Co było najtrudniejsze w pierwszych miesiącach pracy „na swoim”?

Ola Ohirko: Mówi się, że początki są zawsze trudne. I czasami nie chodzi tutaj tylko i wyłącznie o kwestie finansowe. Dla mnie najtrudniej było podjąć samą decyzję o założeniu firmy. Musiałam najpierw uwierzyć, że moje fotografie mogą spodobać się rodzinom, dla których wykonywałam sesje na zlecenie.

Magdalena Słupska: Tak, tak zgadzam się całkowicie.  Najtrudniejszy jest zawsze pierwszy krok,  czyli podjęcie decyzji, uwierzenie w swoje możliwości i w to,  że można odnieść sukces. A potem trzeba być wytrwałbym i mieć w sobie dużo samozaparcia.

Agnieszka Moroz: U mnie najtrudniejsze były kwestie „papierkowe”. Pieniądze na start dostałam z Unii Europejskiej. Trzeba było się z tego skrupulatnie rozliczać.  Sporo jest więc tzw. papierologii, ale da się przeżyć! Człowiek chciałby DZIAŁAĆ – już, teraz, tu!

No właśnie, „działanie”. Jak udaje Wam się połączyć obowiązki „firmowe” z tymi domowymi? Dwójka dzieci to nie lada wyzwanie.

A.M.: Oj, tak. Dwójka dzieci to wyzwanie! Kiedy się ma jednak wsparcie w najbliższych – w mężu, mamie, którzy zajmą się dziećmi podczas sesji, to można śmiało umawiać się z klientami i normalnie wykonywać swoją pracę. Obróbka zajmuje najczęściej godziny wieczorne lub wczesno poranne, kiedy wszyscy JUŻ śpią, albo JESZCZE śpią, a ja mam chwilę dla siebie. Doba ma oczywiście za mało godzin, by być zadowolonym z tego, co się zrobiło danego dnia, ale nie dajmy się zwariować! Trzeba sobie przewartościować niektóre sprawy. Na pewno na pierwszym miejscu są dzieci. Nie ma obiadu? Zamieniasz się w kurę domową i pędzisz do kuchni. Maluch śpi, a starsze zajęło się sobą? Wykorzystujesz chwilę i odpalasz komputer. Działasz przy zdjęciach. Kobiety są wielofunkcyjne! Jak mało kto potrafią sobie radzić z dwoma, a nawet trzema zadaniami na raz. To dzień powszedni. Wystarczy odrobina wsparcia, by zminimalizować stres i przestawić się na pozytywne myślenie.

Magdalena Słupska: Grace ma zaledwie 11 tygodni. Jak do tej pory nie zajmowałam się pracą zawodową, te 11 tygodni to czas tylko dla rodziny, cieszenie się nowym członkiem rodziny i budowanie wzajemnych więzi. Wkrótce wracam do pracy i już  teraz widzę, że bez rutyny daleko nie da się zajść. I tutaj będzie bardzo potrzebne wsparcie mojego partnera. To będzie nie lada wyzwanie, ale wierzę, że z roku na rok będzie łatwiej, a wiara w siebie to przecież podstawa do osiągnięcia sukcesu.

Wasza specjalizacja związana jest z fotografią dziecięcą. Jakie wg Was cechy charakteru powinien mieć fotograf pracujący z rodzinami i dziećmi?

M.S: Pozytywne nastawienie do życia, do ludzi, uśmiech na twarzy. W pracy fotografa bardzo ważny jest kontakt z klientem, Twoje zdjęcia, nawet reportażowe, będą takie, jaki jest Twój kontakt z fotografowanym. Jeśli ludzie nie czują się zrelaksowani w Twoim towarzystwie, nie ma szans na dobre zdjęcia. Trzeba mieć również umiejętność wywoływania emocji, zwłaszcza w portretach pozowanych.

A.M.: I jeszcze dużo wewnętrznego spokoju (śmiech).  Fotograf dziecięcy na pewno musi też odznaczać się ogromną cierpliwością, zarówno w stosunku do najmłodszych niemowlaków (podczas ich układania, usypiania itd.), jak i do dzieci w wieku „koziołka” – 4,5,6 latków! Już nie raz słyszałam, że „nam już nerwy puszczały”, a Ty zachowałaś anielską cierpliwość! 

A.O.:  Najważniejszą cechą, jaką fotograf dziecięcy powinien posiadać,  jest miłość do dzieci, wszystkich! Dzieci to czują  w trakcie sesji i to przekłada się na ich podejście do fotografa.

M.S.: Nie zapominajmy też o umiejętnościach handlowych i negocjacyjnych. Nawet najlepsze zdjęcia trzeba przecież umieć sprzedać.

Jak są według was plusy i minusy tego zawodu?

A.M.: Plusy? Na pewno bycie własnym szefem, nienormowany czas pracy. Możliwość łączenia pracy w domu, opieki nad dziećmi i rozwijania pasji. Minusem jest na pewno OGROM pracy i pieniędzy włożonych w rozwój, reklamę. Niekoniecznie jest na to od razu czas i sposobność, co skutkuje tym, że wynagrodzenie w jednym miesiącu jest wyższe, a w innym dużo niższe. Myślę, że trzeba zachować jednak stoicki spokój i powoli kroczyć na przód, choćby niewielkimi kroczkami.

M.S.:  Robię to co kocham, to niewątpliwie największy plus tego zawodu. Wstaję rano podekscytowana mając w perspektywie sesje czy reportaż do zrobienia. Niestety tutaj plusy się kończą. Tak naprawdę bardzo trudno pogodzić życie rodzinne z fotografią. Większość klientów chciałaby sesje w weekendy, śluby, komunie czy chrzty to również wydarzenia weekendowe. Pozostaje wówczas bardzo mało czasu dla rodziny, zwłaszcza w sezonie ślubnym. Resztę tygodnia trzeba poświęcić obróbce zdjęć i choć można zrobić to w dowolnej chwili, tak naprawdę robi się to zawsze kosztem czasu spędzonego z dziećmi czy mężem.

A.O.: Należy się również przygotować na niemały wysiłek fizyczny, bardzo często wykonujemy zdjęcia klęcząc, aby pokazać dziecięcy świat z poziomu oczu dziecka, często biegamy, skaczemy i wygłupiamy się razem z dziećmi co wymaga dobrej kondycji fizycznej. (śmiech)

Zostańmy na chwilę przy plusach. Jak wspomniałyście zawód fotografa daje wam możliwość kontaktu z dziećmi, a dzieci są nieprzewidywalne. Pamiętacie jakąś zabawną lub zaskakującą sytuację ze swojej pracy?

A.M: Sesja, której nie zapomnę… Na zawsze zapamiętam jedną, wyjątkową dla mnie sesję, na której spotkałam się z pewną wyjątkową Mamą i jej Córką… U dziewczynki już w pierwszych miesiącach życia pojawił się nowotwór, na chwilę się wycofał, ale przed ukończeniem przez nią 2 roku życia – powrócił… I niestety teraz już wiemy, że zatriumfował… Niezmiernie się cieszę, że mogłam być z tymi wyjątkowymi dziewczynami i podczas wydawałoby się zwyczajnego spaceru uchwyciłam emocje radość bycia razem i wzajemną miłość Matki i Córki, zaufanie, nadzieję na lepszy czas… Dzięki temu nigdy nie zapomnę tej Kruszyny, która była tak dzielna i walczyła do końca swojego króciutkiego życia na tym świecie..

M.S.: W ósmym miesiącu ciąży postanowiłam wykorzystać siebie jako modelkę i zrobić kilka zdjęć do mojego portfolio. Różowo nie było,  pomimo małych rozmiarów poruszałam się już z trudem, nie wszędzie mogłam dojechać obładowana sprzętem, statywem, a w dodatku pora roku nie zachęcała do przebieranek w plenerze. Wynajęcie studia odpadało. Pozostało mi zrobienie sesji we własnym (i ciasnym) mieszkaniu.
Po zsunięciu mebli gdzie się da i wepchnięciu sprzętu fotograficznego, ustawieniu teł i statywu z aparatem, nieugięta i niezniechęcona zabrałam się za robienie zdjęć. I wtedy okazało się, że pojawił się kolejny problem, jeszcze jedna mega ruchoma część mojego życia, czyli mój niezmordowany trzylatek postanowił mi koniecznie pomóc… co oznacza tyle, że co 5 sekund wkraczał dziarsko na plan domagając się przejęcia samowyzwalacza do spustu migawki, depcząc moje dekoracje i zasłaniając obiektyw. W trakcie całej sesji powstało jednak kilka dobrych ujęć, gdzie Patryk nie zdołał zakryć obiektywu, rozproszyć modelki czy zdemolować dekoracji.

Magdalena_Slupska_sesja_przed640

(Śmiech) Faktycznie kulisy sesji zaskakujące. Zdjęcia wyszły fantastycznie. Wróćmy do Waszej pracy. Jakie macie rady dla mam, które myślą o rozkręcaniu firmy fotograficznej?

M.S. Dobrym momentem na zakładanie własnej firmy jest urlop macierzyński. To wystarczająco długi okres czasu, aby przemyśleć strategię działania, sprawdzić możliwości starania się o dotacje i próbę zbudowania bazy klientów.

Ten okres daje również fotografowi rozeznania, czy jemu się to podoba. Potem można podjąć decyzję czy wrócić do pracy na etat czy zakładać własną firmę. W tym czasie warto też się zastanowić nad rodzajem fotografii, jaki chce się oprawiać i rozwijać się w tym wybranym kierunku. Im lepszym fotografem w danej dziedzinie się jest, tym większe szanse na pozostawienie konkurencji z tyłu. I bardzo ważne – nie warto zaniżać cen tylko dlatego, że jest się początkującym fotografem. Warto cenić siebie – wtedy inni będą cenić nas i naszą pracę.

A.M.  Trzeba być perfekcyjnym w tym, co się robi, trzeba mieć pasję i opanować podstawową technikę, ale jednocześnie trzeba zapomnieć o perfekcjonizmie! Nikt nie jest w 100% idealny, nikt nie dołoży 8 godzin do doby… Zorganizuj czas, poproś o wsparcie. Dzięki temu dzieci będą miały mamę przy sobie, a mama będzie miała czas na pracę.

A.O: Przede wszystkim trzeba uwierzyć w siebie, nie bać się poprosić najbliższych lub troszkę dalszych o pomoc i pamiętać, że warto spełniać marzenia.

Dziękuję Wam za rozmowę.

Jeśli chcesz zarabiać i pracować jako fotograf, na hasło promocyjne „Mamo Pracuj” 10% zniżki na kursy w Akademii Fotografii Dziecięcej.

Sprawdź szczegóły i skorzystaj z rabatu >>>

Zdjęcie główne: Agnieszka Moroz

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Katarzyna Biernacka
Specjalizuje się przygotowywaniu strategii promocji dla małych firm w Internecie, zwłaszcza tych zakładanych przez kobiety (imediasolutions.pl). Aktualnie specjalista ds. promocji i koordynator szkoleniowy w Akademii Fotografii Dziecięcej (www.akademia-fotografii-dzieciecej.pl). Certyfikowany trener ECCC "Grafiki dla fotografów" oraz "e-Marketingu". Założycielka Akademii e-Marketingu (www.akademiaemarketingu.pl).
Podyskutuj

Jeśli nie własna firma, to co? 4 pomysły dla aktywnej mamy

Wiele z nas ma w sobie mniejszą lub większą potrzebę realizowania niezawodowych projektów. Nie ma znaczenia, czy chodzi o prowadzenie schroniska dla zwierząt, wspieranie osób wracających na rynek pracy, prowadzenie zajęć sportowych „pod chmurką”, czy organizację incydentalnego wydarzenia - ciekawego koncertu, wykładu czy warsztatu. Wszystkie te pomysły da się zrealizować i to często nie tak dużym kosztem. Jakie możliwości daje w tym zakresie polskie prawo?
  • Daria Milewska - 07/10/2019
kobieta pracuje laptop biurko

Stowarzyszenie

Stowarzyszenie w swojej najpopularniejszej formie (czyli tzw. stowarzyszenie rejestrowe – podlegające obowiązkowi wpisu do Krajowego Rejestru Sądowego i posiadające osobowość prawną) jest organizacją zakładaną przez co najmniej 7 osób fizycznych.

Musi posiadać statut, władze i może zatrudniać pracowników. Jego najważniejszym organem jest walne zebranie członków, czyli wszystkich osób, które do stowarzyszenia przystąpiły.

Cel działania stowarzyszenia może być dowolny, natomiast nie może ono działać w celach zarobkowych. Prawo dopuszcza jednak, aby stowarzyszenie gromadziło majątek ze składek członkowskich, darowizn, spadków, zapisów, dochodów z własnej działalności, dochodów z majątku stowarzyszenia oraz z ofiarności publicznej. Środki te mogą być jednak przeznaczane wyłącznie na działalność statutową stowarzyszenia (czyli innymi słowy – do realizacji celów, do których dane stowarzyszenie zostało powołane).

Fundacja

Fundacja może być założona przez tzw. fundatora, czyli osobę fizyczną lub prawną, która określa cel fundacji i składniki majątkowe przeznaczone na jego realizację (czyli wyposaża fundację w majątek w momencie jej powstania).

Fundacje powoływane są przede wszystkim w celu ochrony zdrowia, rozwoju gospodarki i nauki, oświaty i wychowania, kultury i sztuki, opieki i pomocy społecznej, ochrony środowiska oraz opieki nad zabytkami.

W statucie fundacji można określić w jakim zakresie fundacja będzie prowadziła działalność gospodarczą. Ustawa nie ogranicza przedmiotu prowadzonej przez fundację działalności gospodarczej – warunkiem jest jedynie, aby była ona prowadzona w rozmiarach służących celom fundacji.

Fundacja, w przeciwieństwie do stowarzyszenia, jest tworzona wyłącznie przez fundatora, tj. jej założyciela i nie posiada członków, a jedynie zarząd fundacji. Nadany przez fundatora statut określa sposób powołania i kompetencje zarządu fundacji oraz ewentualnie innych władz. W statucie określa się także cel fundacji i jej majątek – w tym majątek przeznaczony na prowadzenie działalności gospodarczej.

Inicjatywa lokalna

Inicjatywa lokalna jest nadal niestety mało znaną, ale bardzo użyteczną formą realizacji projektów. Opiera się ona na umowie pomiędzy wnioskodawcą (mieszkańcem danej gminy/miasta, który złożył wniosek w trybie inicjatywy lokalnej), a wójtem/ burmistrzem/ prezydentem miasta.

Na podstawie umowy wnioskodawca przy pomocy swojej gminy realizuje pomysł z zakresu m.in. edukacji, ochrony przyrody, turystyki, kultury fizycznej, czy budowy lub remontu dróg.

Kluczowa w inicjatywie lokalnej jest współpraca – każda ze stron (wnioskodawca z jednej strony, a gmina/miasto z drugiej) daje coś od siebie: pracę społeczną, środki finansowe albo rzeczowe. W ramach inicjatywy lokalnej można np. zasadzić gminny ogródek warzywny czy zorganizować koncert plenerowy dla mieszkańców albo cykl zajęć plastycznych dla dzieci.

Istotne jest, aby realizowany projekt nie był nastawiony na zysk oraz był ogólnodostępny dla mieszkańców danej gminy. Szczegółowe warunki realizowania projektów w ramach inicjatywy lokalnej określa indywidualnie każda gmina.

Budżet obywatelski (partycypacyjny)

Budżet obywatelski jest dosyć nową formą realizacji przez obywateli własnych projektów. Dopiero od kilku lat istnieje prawny obowiązek jego tworzenia w miastach na prawach powiatu (w mniejszych miastach i gminach decyzja o jego utworzeniu nadal jest dobrowolna).

Czym jest budżet obywatelski? W dużym skrócie – budżet obywatelski jest pewną pulą środków, którą corocznie gmina/miasto wyodrębnia w swoim budżecie w celu realizacji projektów zgłaszanych bezpośrednio przez mieszkańców.

A projekty mogą być bardzo różne – od typowo inwestycyjnych (np. budowa chodnika, czy remont drogi), po sportowe (np. cotygodniowy nordic walking dla seniorów), czy kulturalne (np. doposażenie biblioteki). Zatem w ramach budżetu obywatelskiego można zrealizować zarówno projekt długoterminowy, jak i jednorazowe wydarzenie.

Terminy zgłaszania projektów i zasady ich oceny oraz kwalifikacji do realizacji każda gmina określa indywidualnie.

Polskie prawo umożliwia realizowanie pozazawodowych pomysłów i projektów w bardzo różny sposób – chociażby w jednej z czterech opisanych powyżej form. To, która z nich będzie najbardziej adekwatna w określonym przypadku, zależy przede wszystkim od rodzaju pomysłu, długości trwania ewentualnego projektu oraz planowanego budżetu.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Daria Milewska
Adwokat oraz mama kilkunastomiesięcznej Basi – absolutnego wulkanu energii. Prowadzi kancelarię adwokacką w Warszawie pod marką Milewska Legal. Wspiera od strony prawnej polskich i zagranicznych przedsiębiorców, a także fundacje i stowarzyszenia. Prywatnie miłośniczka podróży, zumby i języków obcych.

Kto może dostać dotację w 2019 i 2020 roku?

Dotacje na własny biznes to temat, o który często pytacie. Z jakich programów można skorzystać w 2019 i 2020 roku i jakie będą możliwości uzyskania dotacji od 2021 roku? Sprawdź!
  • Agnieszka Pierzak - 02/10/2019
trzy_stosy_monet_z_ktorych_wyrastaja_rosliny

Dotacje 2021-2027 – nowa perspektywa finansowa UE

Prace w sprawie nowej perspektywy budżetowej UE (tj. 2021-2027) rozpoczęły się już w 2018 roku. W maju 2019 Komisja Europejska przedstawiła propozycję podziału środków. Do Polski mają trafić około 64 mld euro – to 20 proc. mniej niż w obecnej perspektywie (2014-2020).

Tak znaczne cięcia nie będą jednak dotyczyć obszaru związanego z rynkiem pracy i wyłączaniem społecznym. Zdaniem Komisji Europejskiej obywatele są najważniejszym kapitałem Unii i to wokół nich powinien rozwijać się proces integracji.

Zgodnie z przedstawionymi przez Komisję dokumentami – na wspieranie mobilności, podnoszenie kompetencji i poprawę zatrudnienia, ale także na włączenie społeczne i rozwijanie postaw aktywnego obywatelstwa i partycypacji w życiu UE przewidziano nawet 8% wzrost środków.

O tym jakie konkretnie działania aktywizacyjne będą finansowane dowiemy się dopiero najwcześniej w 2020 roku, kiedy powstaną dokumenty szczegółowe na szczeblu krajowym.

Dotacje 2014-2020 – kto może dostać dotację?

Obecnie obowiązuje perspektywa finansowa 2014-2020. O tym jakie działania były finansowane obecnie pisaliśmy już szczegółowo w artykułach

Dotacje na opiekę nad dziećmi do lat 3

Dotacje na tworzenie nowych miejsc opieki nad dziećmi do lat trzech

Kobiety posiadające dzieci do 3 roku życia oprócz działań aktywizacyjnych (tj. kursy szkolenia podnoszące kwalifikacje, staże, pośrednictwo pracy czy dotacje na rozpoczęcie działalności) mogły liczyć na zapewnienie opieki nad dziećmi w czasie kursów/szkoleń/staży.

Ze środków unijnych zostały również dofinansowane żłobki, w których ceny za opiekę nad dzieckiem (z racji częściowego dofinansowania z UE) kształtowały się na poziomie cen w żłobkach samorządowych.

Wiele z tych projektów realizowanych jest nadal, gdyż do końca tej perspektywy finansowej mamy jeszcze cały rok.

Aktualne projekty unijne 2019 i 2020

Informację o realizowanych projektach w danym województwie można uzyskać w punktach informacyjnych funduszy europejskich.

Wiele instytucji prowadzi nawet swoje kanały na You Tube oraz kampanie informacyjne na temat funduszy w mediach społecznościowych. Przykładem tego jest WUP w Krakowie, który do promocji działań aktywizacyjnych dla osób do 29 roku życia prowadzi kampanię #jestespowerful

Program POWER

Działania w ramach programu POWER są realizowane nie tylko w Małopolsce, ale w każdym województwie, zatem osoby młode z innych województw również mogą korzystać z programu POWER.

Dowiedz się więcej: Inwestuj w rozwój krok po kroku – jak dostać dofinansowanie z programu POWER

Dotacje dla osób bez pracy – czy na macierzyńskim i wychowawczym dostanę dotację?

Projekty aktywizacyjne, a zwłaszcza te nastawione na dotacje przeznaczone są dla osób bez pracy (nie muszą być one zarejestrowane w urzędzie pracy). Kobiety przebywające na urlopach macierzyńskich, które myślą o swojej działalności niestety nie mogą skorzystać z tych funduszy, gdyż w okresie urlopu macierzyńskiego/rodzicielskiego de facto pozostają związane z pracodawcą, a wiec nie są osobą bezrobotną.

Dowiedz się więcej: Czy na macierzyńskim mogę dostać dotację na rozwój biznesu?

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Pierzak
Z funduszami europejskimi związana jestem od 2006 r. Najpierw jako pracownik instytucji odpowiedzialnej za wdrażanie środków europejskich, a od momentu kiedy zostałam mamą prowadzę wspólnie z mężem firmę pomagającą pozyskiwać fundusze unijne i rozliczać projekty finansowane ze środków UE. Taki model pracy bardzo mi odpowiada i pozwala łączyć miłość do dzieci i rodziny z pasją pracy - www.pierzak.pl
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail