Czego szukasz

Dobry pomysł i zaangażowanie – mój przepis na sukces

W biznesie trzeba dać z siebie 100%. Żaden interes nie wypali jeśli będziemy liczyć na to, że poprowadzi się sam – mówi Urszula Gacek, mama 5-letniego Sebastiana, która od 4 lat współpracuje z Mydlarnią u Franciszka i właśnie otwiera swój kolejny sklep. Jak prowadzić i rozwijać biznes i jak osiągnąć sukces?

Urszula Gacek z synkiem w sklepie Mydlarnia u Franciszka

Urszula Gacek z zawodu jest kosmetyczką. W Rabce Zdrój prowadzi własny gabinet kosmetyki i medycyny estetycznej, w którym czynnie pracuje… i właśnie otwiera szósty sklep pod szyldem Mydlarnia u Franciszka. Jest mamą, która samodzielnie wychowuje 5 letniego syna Sebastiana.

Dlaczego zdecydowała się Pani otworzyć sklep z kosmetykami naturalnymi?

Kosmetyki od zawsze były moją pasją, dlatego wybrałam taki zawód. Kilka lat temu przyjaciółka przywiozła mi z Mydlarni w Krakowie kawałek pięknie pachnącego balsamu i kilka innych kosmetyków. Zakochałam się w tych produktach. Na początku postanowiłam sprowadzać pachnidła dla moich klientów w salonie kosmetycznym. To był rok 2011. Po kilku miesiącach franczyzodawca, Pan Leszek Krzanowski, zaproponował mi otwarcie klimatycznego sklepu. Pomyślałam, czemu nie? Mój synek miał rok i mogłam go zostawić na dłużej pod opieką babci, której jestem dozgonnie wdzięczna za wyrozumiałość i pomoc w rozwoju zawodowym.

Dlaczego właśnie marka „Mydlarnia u Franciszka”, przecież sklepów z tego typu produktami jest dużo więcej…?

Dlaczego Franciszek? Nie chwaląc swego ­ jest najlepszy! Oczywiście próbowałam wcześniej produktów konkurencji, studiowałam warunki współpracy, rozpisywałam na kartce za i przeciw, szacowałam, liczyłam. Zrobiłam naprawdę dobry biznes plan. Nie mogło się nie udać, zwłaszcza że franczyzodawcy naprawdę dali mi serce podczas otwarcia mojego pierwszego sklepu.

7

Sklep w Rabce był pierwszy, a potem dołączyły kolejne miasta…

Tak, pierwszy sklep w Rabce otworzyłam w lutym 2012 roku. Potem, mniej więcej co pół roku otwierałam kolejne, w Żywcu, Żorach, Kłodzku, Bielsku, a teraz w Wadowicach. Pomysł jest sprawdzony, klienci w nowych miastach zakochują się w produktach Mydlarni, więc rozwijam mój biznes.

Ile osób Pani zatrudnia? Czy tak było od początku, czy najpierw to Pani była sprzedawcą, zaopatrzeniowcem, managerem i właścicielką w jednym?

W każdym sklepie pracują dwie dziewczyny. Grunt to zgrany, ambitny zespół. Sama podchodzę do sprzedaży z pasją i tego samego wymagam od moich pracowników. Cały czas też sprzedaję w sklepach, w każdym z nich staram się być jeden, dwa razy w tygodniu, w tych bardziej odległych przynajmniej raz w miesiącu. Większość spraw załatwiam sama, jednak mam do pomocy Panią Manager, która jest także aktywnym sprzedawcą. Natalia wiele spraw (i wewnętrznych i związanych ze sprzedażą) rozwiązuje sama. Dzięki niej lepiej mogę zająć się sprawami firmy.

W jakim okresie jest największy ruch w sklepie? Czy Polacy już na stałe pokochali naturalne, piękne kosmetyki, czy sezonowo (np. przed świętami) szturmują sklepy z takimi produktami?

Oczywiście przed świętami drzwi w sklepie się nie zamykają, ale i na co dzień klienci chętniej sięgają po naturę. Myślę że Polacy mają już dość chemii nie tylko w kosmetykach, ale i w żywności. Zaczynamy coraz bardziej świadomie wybierać produkty, które w składzie nie mają konserwantów, barwników i innych szkodliwych substancji chemicznych.

urszula_sklep

Skąd czerpie Pani wiedzę o kosmetykach naturalnych? Czy firma oferuje szkolenia produktowe?

Osobiście wiem bardzo dużo o kosmetykach, ich zastosowaniu i bez trudu polecam klientom produkty trafiając w ich potrzeby. Franczyzodawca zapewnia bezpłatny system szkoleń. Każdy sprzedawca przechodzi szkolenie wstępne i później kolejne, po kilku miesiącach pracy. W naszych sklepach obsługa musi umieć perfekcyjnie dopasować kosmetyki, zwłaszcza, że coraz częściej zwracają się do nas klienci, którzy potrzebują pomocy przy leczeniu schorzeń skórnych. Nasze produkty oczywiście nie są lekami, natomiast wspaniale wspomagają terapie.

Jak było na początku, ­ jakie wsparcie dostała Pani do franczyzodawcy?

Pakiet franczyzowy zawiera m.in. projekt aranżacji lokalu, pomoc w uruchomieniu sklepu, wspomniany wcześniej bezpłatny system szkoleń, oraz dostęp do platformy B2B, pozwalającej na zdalne zarządzanie sklepami. Jest to wspaniałe narzędzie pracy, które pozwala mi zarządzać kilkoma punktami. Siedząc w domu, mogę śledzić, co dzieje się w poszczególnych sklepach: ile wydano paragonów, jakie artykuły się sprzedały. Możemy także miedzy innymi liczyć na bezpłatne projekty graficzne plakatów i ulotek reklamowych.

8

Czy franczyzodawca pomógł Pani wynająć lokal, wyremontować go?

Tak, oczywiście, każdy lokal jest konsultowany, robiona jest specjalna aranżacja. Franczyzodawca dokładnie określa jak musi być wyposażony sklep. Zapewnia także reklamę zewnętrzną. Jednak w jednym mamy wolną rękę. Każdy sklep Mydlarni u Franciszka odzwierciedla charakter właściciela. Dodatki, dekoracje, wystawy możemy robić według własnego pomysłu.

Wiem o czym Pani mówi – niedawno będąc w Rabce widziałam piękny „wiosenny” rower na wystawie Pani sklepu. Pomyślałam sobie, że to właśnie „ten biznes z duszą”.

(śmiech) Tak, to mój pomysł. Cieszę się, że zwrócił Pani uwagę. Przyszła wiosna i chciałam to podkreślić ukwieconym rowerem i pastelowymi kwiatami na wystawie.

Jak dużo pieniędzy trzeba zainwestować, żeby otworzyć, a później prowadzić własny sklep?

Na inwestycję trzeba przeznaczyć ok. 50 tys. zł. Kwota wystarcza na urządzenie lokalu i jego zatowarowanie. Za przystąpienie do sieci płaci się złotówkę. Franczyzodawca nie pobiera miesięcznych opłat franczyzowych, opłata marketingowa wynosi 200 zł, a 35 zł miesięcznie trzeba zapłacić za korzystanie z platformy B2B.

O sukcesie danego sklepu bardzo często decyduje lokalizacja, co u Pani sprawdza się najbardziej? Jakie czynniki zadecydowały, że sklep jest dochodowy?

Lokalizacja jest jednym z najważniejszych czynników. Sklep w Rabce jest w centrum, przy głównej ulicy, przy której spaceruje wiele osób, a sklep w XXX w centrum handlowym. Mydlarnie zwykle powstają w miastach powyżej 10 tys. mieszkańców. Najlepsze lokalizacje to miejsca i ulice z ciągłym ruchem pieszych, ścisłe centra miast i oczywiście galerie handlowe.

Ile godzin dziennie Pani pracuje? Jakie zajęcia pochłaniają Panią najbardziej?

Własny biznes ma swoje plusy i minusy. Prowadząc kilka sklepów zdarzają się dni, kiedy pracuję od momentu odprowadzenia synka do szkoły, do późnych godzin nocnych. Wszystko zależy od organizacji. Ale najważniejsi są ludzie, dobrze dobrany zespół to połowa sukcesu. Mam wspaniałych pracowników, na których mogę zawsze liczyć. Nie znoszę tzw. roboty papierkowej, na szczęście w większości robi to za mnie biuro rachunkowe.

 

Jak spędza Pani czas wolny z synem? Kiedy jest Pani z nim w ciągu tygodnia? Co razem lubicie robić?

Weekendy są dla rodziny, ale i w ciągu tygodnia bez problemu popołudnia i wieczory mamy dla siebie. Uwielbiamy moto­sporty i aktywny wypoczynek. Jak tylko robi się ciepło wyciągamy rowery, na dalsze trasy jeździ ze mną w krzesełku, ale od ubiegłego roku sam już dobrze sobie radzi na dwóch kółkach.

Co najbardziej lubi Pani w swojej pracy?

Przede wszystkim to, że sama jestem sobie sterem, pomimo naprawdę wielu obowiązków wydaje mi się, że jestem lepiej zorganizowana niż przy pracy „na etacie”. Lubię pracę na wysokich obrotach, teraz przy otwarciu kolejnego sklepu jestem zarówno malarzem, dekoratorem wnętrz, sprzątaczką, krawcową i konserwatorem zabytków. Najważniejszą jednak rolą jest bycie mamą. Z tego jestem najbardziej dumna.

Wiele mam podejmuje współpracę franczyzową po przeczytaniu historii innych mam. Wiemy, że dzięki Mamo Pracuj kilka mam właśnie zaczęło swoją przygodę z własnym biznesem franczyzowym. Dlaczego warto współpracować z marką Mydlarnia u Franciszka? Co powiedziałaby Pani mamom, które mają mnóstwo pytań i wątpliwości?

Każdy przed podjęciem decyzji o własnym biznesie jest w rozterce.Na pewno trzeba przekładać siły na zamiary i dać z siebie 100%. Żaden interes nie wypali jeśli będziemy liczyć na to, że poprowadzi się sam, bez nadzoru.

Jestem dumna z tego, że mogę współpracować z Mydlarnią u Franciszka. Franczyzodawcy pomagają w każdej sytuacji. Marka cały czas się rozwija, co chwilę wprowadzamy nowe produkty, aby bardziej sprostać wymaganiom klientów. No i przede wszystkim jakość. Jest to najwyższa półka kosmetyków naturalnych.

Dziękuję za rozmowę.

Spodobał Ci się ten pomysł? Chcesz prowadzić swój sklep Mydlarnia u Franciszka?

Zadzwoń już dzisiaj  – wszelkich informacji udzieli pan Leszek Krzanowski, tel. 502 691 046
[email protected]

MuF_LOGO

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Franczyza dla Mamy to projekt portalu Mamo Pracuj prezentujący sprawdzone pomysły na biznes dla mam. Nie masz pomysłu na własny biznes? Skorzystaj z franczyzy! Portal Mamo Pracuj nie bierze odpowiedzialności za wyniki biznesowe prowadzenia działalności przez franczyzobiorców.
Podyskutuj

7 kroków jak wystartować z własnym biznesem, wykorzystując podejście Design Thinking?

Masz pomysł na biznes, ale nie masz pewności czy jest on dostatecznie dobry i czy znajdziesz klientów? Wykorzystaj narzędzia Design Thinking, aby to tanio i szybko sprawdzić. Stwórz produkt lub usługę, którą pokochają Twoi klienci.
zespół pracuje nad strategią biznesu

Jak wystartować z własnym biznesem wykorzystując podejście Design Thinking?

Design Thinking to kreatywna metoda rozwiązywania problemów, wykorzystywana przez wiele znanych i świetnie prosperujących firm tj. Google, Apple czy AirbNB do tworzenia innowacyjnych i użytecznych produktów lub usług. Metoda ta została spopularyzowana przez Tima Browna z firmy IDEO i jest jednym z kierunków wykładanych na uniwersytecie Stanford.

Design Thinking sprawdza się również dla przedsiębiorców, którzy chcą wystartować z własnym biznesem w sposób sprawdzony i efektywny. Na czym polega to podejście i jak je wykorzystać? Oto mapa 7 prostych kroków do wykonania.

Krok 1: Zdefiniuj kto jest użytkownikiem Twojego rozwiązania

Zastanów się i stwórz listę ludzi doświadczających problemu, który chcesz rozwiązać. Zastanów się i wypisz do kogo dokładnie kierujesz swój produkt i usługę, kto będzie go używał oraz kto będzie za niego płacił. Upewnij się, że masz przynajmniej 10 takich osób na swojej liście.

Dla przykładu jeśli Twój biznes miałby polegać na szyciu ubranek dla dzieci to Twoja lista powinna zawierać dzieci (użytkownicy produktu) oraz ich rodziców czy dziadków (osoby kupujące).

Krok 2: Umów się na rozmowę z konkretnymi osobami z Twojej grupy docelowej

Spójrz na swoją listę z kroku 1 i zastanów się kogo znasz, kto dobrze wpisuje się w profil Twoich odbiorców. Dopasuj konkretne imiona i nazwiska i umów się na 30-40 min rozmowę. Prowadząc rozmowę Twoim celem będzie poznanie punktu widzenia, historii, doświadczeń i preferencji tych konkretnych osób w obszarze, który dotyczy Twojego biznesu.

Przeczytaj także: Dlaczego warto korzystać z Design Thinking?

Krok 3: Przygotuj scenariusz rozmowy

Zanim przeprowadzisz rozmowę, dobrze przygotuj się do jej poprowadzenia. Kluczowe jest tutaj stworzenie listy dobrych pytań.

W Design Thinking rozmowy służą poznaniu punktu widzenia, preferencji, nawyków, zachowań i przekonań odbiorców, aby wychwycić co jest dla nich ważne i zidentyfikować ich najważniejsze potrzeby. Dobre pytania to pytania o ich doświadczenia i historie w interesującym Cię obszarze, pytania, których warto unikać to pytania o opinie na temat Twojego pomysłu i dyskutowanie rozwiązań, które już wymyśliłaś.

Oto przykładowe pytania jakie mogłabyś zadać rodzicom pracując nad produktem ubranek dla dzieci:

  • Jak często kupujesz ubranka swoim dzieciom? Gdzie najczęściej kupujesz i co bierzesz pod uwagę?
  • Opowiedz mi o swoich ostatnich doświadczeniach z zakupem i użytkowaniem zakupionych ubranek dla dzieci.
  • Opowiedz mi o swoim najlepszym / najgorszym doświadczeniu z ubrankami dla dziecka. Dlaczego to doświadczenie było najlepsze / najgorsze?

Krok 4: Przeprowadź rozmowy i zapisz najważniejsze wnioski

W kolejnym kroku po prostu przeprowadź swoje rozmowy, robiąc z nich szczegółowe notatki. Zapewne będziesz zaskoczona jak wiele nowych wartościowych informacji Ci dostarczą! Po każdej rozmowie wypisz: co się zaskoczyło, co często się powtarza, co wydaje Ci się najważniejsze. Spróbuj wypisać najważniejsze potrzeby swoich odbiorców, jakie zauważasz.

Krok 5: Dopracuj swój pomysł w oparciu o potrzeby odbiorców

Patrząc na potrzeby Twoich użytkowników i zapisane wnioski, włącz dobrą muzykę i wypisz pomysły na to, jak możesz dopracować swój pomysł, aby jeszcze lepiej spełniał ważne potrzeby Twojej grupy docelowej. Możesz zaprosić kilka innych wspierających Cię osób do wspólnego generowania pomysłów. Na koniec pogrupuj podobne pomysły razem i zdecyduj, który ostatecznie chcesz wypróbować.

Krok 6: Stwórz prototyp swojego rozwiązania i zaplanuj rynkowy test

Kiedy masz już konkretny i dopracowany pomysł na swój biznes warto sprawdzić czy znajdziesz na niego klientów. Aby zrobić to mądrze i oszczędzić sobie niepotrzebnych kosztów warto jest najpierw sprawdzić czy Twój pomysł sprawdzi się na rynku, czy znajdą się na niego klienci zanim zaczniesz w niego inwestować.

Możesz to zrobić przeprowadzając rynkowy test i przygotowując prototyp swojego rozwiązania. Chodzi o to, aby nie mając fizycznie gotowego produktu, dać swoim klientom wrażenie, że on już istnieje i sprawdzić jak na niego zareagują.

Dla przykładu możesz umieścić zdjęcia lub filmik prezentujący Twój produkt i umieścić go na stronie www. Link do strony promujesz w mediach społecznościowych lub wykorzystując swoje prywatne kontakty, a następnie sprawdzasz ile osób zdecydowało się zamówić Twój produkt.

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Krok 7: Porzuć, zmień lub zrealizuj swój pomysł

W zależności od tego, co pokazał test rynkowy, wybierasz jeden z trzech kierunków działania:

  1. Zaczynasz działać widząc, że Twój produkt lub usługa znalazła swoją grupę nabywców
  2. Zmieniasz swój pomysł, jeśli popyt na produkt lub usługę jest niesatysfakcjonujący, a test pokazał Ci, czego brakowało w pierwotnym pomyśle
  3. Porzucasz pomysł i próbujesz czegoś innego, wracając do swojej listy pomysłów z kroku 5.

Przeczytaj także: Design Thinking, czyli jak zaprojektować swój biznes

Te proste kroki są z powodzeniem stosowane przez wiele znanych i świetnie prosperujących firm na całym świecie. Dla przykładu twórcy AirBnB zanim odpalili swój serwis najpierw podjęli próbę wynajęcia swojej własnej sypialni, aby przekonać się, czy ich pomysł znajdzie chętnych odbiorców. Podobnie działał Uber udostępniając swoją aplikację w początkowo bardzo prostej i okrojonej wersji tylko wśród swoich znajomych.

Jeżeli czujesz, że podejście Design Thinking mogłoby być ciekawym kierunkiem dla rozwoju Twojego pomysłu biznesowego i chciałabyś dowiedzieć się więcej, zapraszamy Cię do obejrzenia nagrania z webinaru: “Jak stworzyć biznes, który klienci pokochają i który się opłaci?”

Obejrzyj nagranie!

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Spełnione zawodowo mamy, które odważyły się opuścić korporację i założyć własną firmę, w ramach której prowadzą warsztaty na temat otwartej i efektywnej komunikacji oraz technik kreatywnego rozwiązywania problemów. Chcą zmieniać środowiska pracy, wprowadzając w nie więcej zaufania, otwartości, zaangażowania i kreatywności. Współpracują z korporacjami za granicą, aby poprzez szkolenia i coaching wspierać zatrudnione tam mamy w efektywnym powrocie do pracy po urodzeniu dziecka.

Jednoosobowa działalność czy spółka z o.o.?

Kiedy podejmiemy już decyzję, że chcemy prowadzić własną firmę, mamy pomysł oraz plan działania, czas zająć się formalnościami. Pierwszym i kluczowym aspektem, nad którym powinniśmy się zastanowić, jest decyzja w jakiej formie chcemy prowadzić działalność gospodarczą. Duże znaczenie mają tutaj kwestie wizerunkowe i specyfika branży, w której chcemy działać. Warto jednak także zwrócić uwagę na kwestie formalno – prawne, które mogą mieć doniosłe skutki w przyszłości.
kobieta prowadzi własną firmę, siedzi przy biurku z laptopem

Jednoosobowa działalność gospodarcza czy spółka z o.o.?

Obecnie te dwie formy prowadzenia działalności są najczęściej wybierane przez przedsiębiorców. Mimo pierwszego skojarzenia prowadzić działalność w formie spółki z o.o. może także jedna osoba. Warto więc przyjrzeć się bliżej, jakie są wady i zalety obydwu rozwiązań i które będzie dla nas korzystniejsze.

Jednoosobowa działalność gospodarcza

Jest to najprostszy sposób prowadzenia własnej firmy. Założenie działalności gospodarczej nie wiąże się z poniesieniem żadnych opłat. Wniosek można złożyć elektronicznie poprzez stronę www.ceidg.gov.pl lub osobiście we właściwym wydziale działalności gospodarczej.

Założenie działalności przez Internet jest zdecydowanie najłatwiejszym rozwiązaniem, a wszystkie dokumenty możemy podpisać m.in. profilem zaufanym ePuap. Jeśli chcemy, żeby nasza działalności była zgłoszona do VAT, musimy złożyć osobny wniosek do urzędu skarbowego, który obecnie również nie wiąże się z żadnymi opłatami.

Stosunkowo prosta procedura zakładania firmy w tej formie oraz niewielkie koszty są niewątpliwą zaletą działalności gospodarczej. Na przykład cena księgowości to ok. 200 zł miesięcznie, przy działalności względnie niewielkich rozmiarów. Zwróćmy jednak uwagę na mniej korzystne aspekty. Przede wszystkim przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą odpowiada całym swoim majątkiem za zobowiązania firmy. Co więcej, jeśli pozostajemy w związku małżeńskim, w którym panuje ustrój wspólności majątkowej, negatywne konsekwencje naszych działań mogą również dotknąć naszego partnera. Dodatkowo musimy się również liczyć z obowiązkiem opłacania składek na ZUS, które po dwuletnim okresie preferencyjnym wynoszą obecnie ok. 1400 zł miesięcznie.

Przeczytaj także: Na czym polega działalność nierejestrowana?

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością

Jej powstanie i funkcjonowanie reguluje kodeks spółek handlowych. Spółka z o.o. jest jedną ze spółek kapitałowych, która posiada osobowość prawną. Oznacza to, że jest ona podmiotem niezależnym od osób ją tworzących.

Korzyścią jest to, że nie ma przeszkód, aby spółka z o.o. miała tylko jednego udziałowca. W pierwszej kolejności musimy zająć się przygotowaniem umowy spółki z o.o., którą należy podpisać u notariusza. Jest to koszt ok. 300 – 500 zł w zależności od wysokości kapitału zakładowego i długości umowy. Możemy również skorzystać z opcji rejestracji spółki przez Internet, w tak zwanym trybie S-24. Jest to rozwiązanie o tyle korzystne, że umowa spółki nie musi zostać sporządzona w formie aktu notarialnego, ponosimy tylko opłatę 350 zł za wpis spółki do KRS.

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Spółka z o.o.

Spółka z o.o. prowadzi księgowość w formie ksiąg rachunkowych. Ich prowadzenie jest bardziej skomplikowane niż w przypadku księgowości dla jednoosobowej działalności gospodarczej, co skutkuje wyższą ceną usług biur rachunkowych (średnio cena zaczyna się od 500 zł miesięcznie), dodatkowo istnieje konieczność sporządzania corocznych sprawozdań finansowych. Pełna księgowość ma jednak swoje plusy. Dzięki temu, że musi ona być prowadzona bardzo skrupulatnie, zapewnia przejrzystość wszystkich operacji i łatwość kontrolowania finansów spółki.

To zdecydowana zaleta tej formy prowadzenia działalności, szczególnie jeśli spółkę prowadzimy z innymi osobami. Spółka z o.o. zapewnia też znacznie większe bezpieczeństwo prowadzenia biznesu. Jak zostało nadmienione powyżej spółka z o.o. posiada własną osobowość prawną. Za swoje zobowiązania odpowiada więc, co do zasady, tylko spółka.

Odpowiedzialność udziałowców jest wyłączona, ponoszą oni jedynie ryzyko utraty wkładów, które wnieśli do spółki na pokrycie kapitału zakładowego. Nie ma więc niebezpieczeństwa, że za niezapłaconą fakturę spotka nas wątpliwa przyjemność odwiedzin komornika, który będzie chciał zająć nasz prywatny majątek.

Zgodnie z przepisami, udziałowcy spółki z o.o. nie są osobami prowadzącymi działalność gospodarczą, w związku z tym nie podlegają oni obowiązkowi opłacania składek ZUS (w sytuacji, w której w spółce jest co najmniej dwóch udziałowców). Jeśli posiadamy ubezpieczenie z innych tytułów (np. umowa o pracę) pozwala nam to zaoszczędzić miesięcznie ok. 1400 zł. Mitem jest także twierdzenie, że kapitał zakładowy spółki (minimum 5000 zł) musi zostać “zamrożony”. Po jego wpłaceniu nie ma przeszkód aby te pieniądze inwestować w rozwój firmy np. w wyposażenie biura.

Przeczytaj także: Spółka z o.o. – ciekawy pomysł dla przedsiębiorczych mam

Co więc wybrać?

Powyżej przedstawiono zarówno wady jak i zalety prowadzenia firmy w formie jednoosobowej działalności gospodarczej i w formie spółki z o.o.. Zwykła działalność gospodarcza jest za zwyczaj korzystnym rozwiązaniem dla przedsięwzięcia niewielkich rozmiarów i obarczonego stosunkowo niedużym ryzykiem.

Mimo wyższych kosztów początkowych oraz bardziej skomplikowanej procedury rejestracji, spółki z o.o. cieszę się niesłabnącą popularnością, przede wszystkim ze względu na bezpieczeństwo jej udziałowców. Obecna sytuacja spowodowana pandemią koronawirusa, która znacząco wpłynęła na sytuację przedsiębiorców, pokazała jak ważny jest to aspekt.

Wybór odpowiedniej formy prawnej dla naszego biznesu może mieć niebagatelne skutki w przyszłości, dlatego warto dokładnie rozważyć wszystkie możliwości przy zakładaniu firmy. Przy wyborze odpowiedniej formy prawnej warto jest również skorzystać z porady specjalisty, przede wszystkim prawnika. Pamiętajmy bowiem, że każda działalność jest inna, dlatego tak ważny jest dobór rozwiązania dostosowanego do naszych potrzeb.

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
prawnik, założycielka i Partner Zarządzający firmy StillWell Polska Sp. z o.o., zajmującej się obsługą prawną i doradztwem biznesowym dla przedsiębiorców. Twórczyni inicjatywy Kobieta i Biznes wspierającej kobiecy biznes i edukację prawną (www.zminkowska.pl).
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×