Czego szukasz

Dlaczego kobiece firmy upadają? 5 błędów cz.4

Można mieć pasję i na niej zarabiać. Ale można też mieć pasję, a zarabiać na czymś innym. Ważne jest, żeby cieszyło nas to, co robimy, ale w przypadku prowadzenia biznesu, żeby jeszcze to przynosiło zyski.

4. Robię, co potrafię

Kobiety decydują się na prowadzenie biznesu zazwyczaj w dziedzinie, na której bardzo dobrze się znają, czymś, co jest ich pasją albo z potrzeby zaoferowania światu czegoś, co ich zdaniem zmieni go na lepsze. Zakładają te firmy z sercem i ogromną motywacją do działania. I to jest fantastyczne. Ale… w tym „pozytywnym zakręceniu” tkwi pewien niezwykle istotny szczegół. Otóż… warto najpierw sprawdzić, czy na to, co oferuje moja firma, istnieje zapotrzebowanie na danym rynku. Czy to, co chcę zaproponować klientom, zostanie przez nich kupione. Wiem, jak łatwo znika motywacja i pozytywna energia, kiedy ogromny wysiłek włożony w nasze produkty i usługi nie ma przełożenia na rezultaty finansowe.

„ (…) warto najpierw sprawdzić, czy na to, co oferuje moja firma, istnieje zapotrzebowanie na danym rynku”.

Kiedyś na moje zajęcia przyszła pewna pani, która piekła tak fantastyczne ciasta, że zamówienia na nie składała cała rodzina. Planowała więc wykorzystać swój talent i otworzyć minicukiernię w swojej okolicy. Gdy zaczęłyśmy rozmawiać, okazało się, że w promieniu 1 km od jej domu jest już chyba 6 czy 7 cukierni. Zapytałam ją, czy w tych cukierniach kupuje dużo ludzi. Stwierdziła, że zazwyczaj nie ma dużego ruchu. W toku naszej dalszej rozmowy doszła do wniosku, że w tej okolicy jest już wystarczająco dużo cukierni i na kolejną może nie być zapotrzebowania. Ostatecznie więc zamiast otwierać cukiernię, zaczęłyśmy razem z klientką pracować nad dwiema opcjami: jak najlepiej w inny sposób wykorzystać jej umiejętności oraz jeżeli jest zdecydowana na otwarcie cukierni, to w jakim innym miejscu.

Z kolei moja znajoma opowiadała mi ostatnio o pewnej pani, którą spotkała w trakcie pewnego festynu. Kobieta ta zajmowała się robieniem rzeźb w ramie okiennej. Była tym tak zafascynowana, że mogła o nich opowiadać godzinami. Jednak przy jej stoisku rzadko ktoś się zatrzymywał. Moja znajoma zapytała się, czy dużo takich rzeźb udaje jej się sprzedać. Pani powiedziała, że raczej niewiele i zainteresowanie nimi jest małe. Jednocześnie dodała, że te rzeźby to jej pasja i nie wyobraża sobie, że mogłaby robić coś innego. Znajoma zasugerowała jej wykonywanie rzeźb na zamówienie albo poszukanie klientów w innych miejscach niż tylko na festynie. W odpowiedzi usłyszała, że to za dużo zachodu, bo jak ktoś ma kupić, to kupi, a jak nie, to nie.

Cóż… jestem całkowicie za tym, żeby własny biznes prowadzić w oparciu o to, co się umie, na czym się zna i co sprawia nam radość. Ale jestem też za tym, aby oprócz porywów serce słuchać głosu rozsądku. Czasem bowiem sztywne przywiązanie do własnych pomysłów może być drogą non profit ;). Tak więc zanim zaczniemy, sprawdźmy najpierw, czego potrzebuje rynek :-).

Chcesz wiedzieć więcej?

Pozostałe 4 błędy znajdziesz w moim bezpłatnym e-booku. Pobierz go teraz, przeczytasz później.


Jeśli chciałabyś, aby Magdalena Nowacka poprowadziła Cię za rękę w Twoim biznesie, krok po kroku pokazała od czego zacząć, polecamy „Kurs na biznes. Praktyczny poradnik dla kobiet, jak odnieść sukces w biznesie”. To audiobooki i ebook, który wskaże Ci najlepszą drogę do satysfakcji w biznesie. Twoim biznesie!
 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Trenerka i kobiecy doradca zawodowy. Pracuje z kobietami nad ich rozwojem osobistym i zawodowym. Prowadzi szkolenia i doradztwo indywidualne dla kobiet, które mają własne firmy. Od 2002 zajmuje się zawodowo pracą trenerską. Prowadzi własną firmę doradczo-szkoleniową.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie