Czego szukasz

Dla chcącego nic trudnego

Ilonę poznałam podczas jednego z organizowanych przeze mnie szafingów w Gorlicach. Mama małej Kseni, architekt krajobrazu i projektantka ozdób. Ozdoby dla dzieci zaczęła projektować zanim sama została mamą. Teraz rozszerza asortyment i planuje rozwinąć oba zawodowe skrzydła.

Twoja marka Yelonek Design to ozdoby do włosów dla dzieci. Startując z biznesem nie byłaś jeszcze mamą, więc dlaczego akurat taki pomysł?  

Pomysł powstał ok 2 lata temu, na długo przed narodzeniem Kseni. Moja przygoda z ozdobami zaczęła się niewinnie, na początku robiłam je dla siebie, dla zabicia czasu, panowała wtedy mroźna zima. Z czasem zaczęłam robić ozdoby dla dziewczynek w mojej rodzinie jako upominki, a potem pocztą pantoflową rozeszła się wieść, że robię takie rzeczy, dostawałam zamówienia od różnych osób i zaczęłam je sprzedawać.  

A dlaczego swoją markę nazwałaś Yelonek?

Nazwa Yelonek Design powstała dzięki mojej sympatycznej koleżance z pracy Ani, która mówiła na mnie Ilonek –jelonek. Pomyślałam, że jelonek ma rogi, które są jego ozdobą, wiec dlaczego nie nazwać tak mojej działalności – przecież moje wyroby również mają zdobić.

Gdzie szukasz inspiracji? Czy są to książki dla dzieci? Bajki? Opowieści?

Inspiruje mnie wiele rzeczy. Bajki, książki jak również ciekawe wzory tkanin czy wstążek. Wszelkie dodatki typu guziki, koraliki, cekiny. Szukam również natchnienia w czasopismach i w Internecie, choćby na blogach.

Czy teraz, kiedy na świecie jest Twoja córka, masz nowe pomysły?

Zdecydowanie tak. Kenia jest teraz moja muzą, modelką oraz testerem 😉 Do tej pory jakość moich wyrobów testowały kuzynki -muszę przyznać że są bardzo wymagające pod względem estetycznym i, przede wszystkim, jakościowym. Teraz jako mama lepiej wiem jakie materiały do wyrobu ozdób najlepiej będą odpowiadać wymaganiom naszych księżniczek.

Oprócz projektowania ozdób pracujesz jako architekt krajobrazu. Które zajęcie jest dla Ciebie ważniejsze?

Trudne pytanie. Yelonek i architektura są jednakowo ważne. Architektura krajobrazu pozwala mi spełniać się zawodowo i jest moim głównym zawodem, natomiast Yelonek jest moim hobby, które sprawa mi mnóstwo radości. Lubię kreatywną pracę, podejmowanie wyzwań. Dzięki temu czuję się szczęśliwa i dowartościowana.   

Na szczęście nie musisz wybierać… 

Na szczęście (śmiech). Teraz trudno by było jednoznacznie się zdecydować, co mnie bardziej kręci. Myślę, że z czasem się tego dowiem. Na razie będę rozwijać oba biznesy. Oba są dla mnie ważne i oba dają mi ogromną satysfakcję.   

W byciu mamą wspiera Cię…?

Obecnie jestem na urlopie macierzyńskim, mam więc trochę więcej czasu. Ale już niedługo wracam na pełnych obrotach do życia zawodowego. Godzenie wszystkich zajęć będzie na pewno wymagające, jednak myślę, że dla „chcącego nic trudnego”. Bardzo pomocna jest moja rodzina, a przede wszystkim mój mąż. Bardzo mnie wspiera i zawszę mogę na nim polegać. Myślę, że kluczem do sukcesu jest samodyscyplina i odpowiednia organizacja zajęć, wciąż pracuję na tym, aby jak najlepiej wykorzystać cza, który mam do dyspozycji. Co nie znaczy, że planuję swój dzień od 6 do 22 z ołówkiem w ręku! (śmiech).   

Jakie masz plany na przyszłość? Nowe wzory i produkty?

Planów mam wie. Na pewno w dalszym ciągu zamierzam zajmować się robieniem ozdób oraz architekturą krajobrazu. Planuje rozszerzyć gamę produktów o ślubne opaski, spinki, grzebyczki. Dla najmłodszych wprowadzić nowe wzory spineczek i opasek. Moimi najnowszymi produktami są klipsy do butów. Nie niszczą obuwia, są wygodne można je przypiąć w dowolnym miejscu, a przede wszystkim pięknie ozdabiają buty. Chciałabym zacząć szyć czapki oraz apaszki itp. Mam jeszcze jeden pomysł na siebie, ale nie chciałbym na razie zdradzać, gdyż najbliższe miesiące będą decydujące. 

Trzymam kciuki i dziękuję za rozmowę!

 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama 5-letniej Emilki, zwolenniczka życia slow, czyli wiejskiej sielanki. Pogłębia tajniki zdrowej kuchni, mogłaby spędzać długie godziny w kuchni lub filcując, słuchając Tiny Turner, Fasolek i Zauchy. Od niedawna znów mama na pełnym etacie za biurkiem.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie