Czego szukasz

Czy wirtualna asystentka to zawód dla mnie? Przeczytaj ebook i sprawdź!

Dla przedsiębiorców, którzy chcą delegować zadania. Dla freelancerów, którzy chcą swój biznes przenieść na wyższy poziom. I przede wszystkim dla kandydatek na wirtualną asystentkę. Pierwszy polski podręcznik o zawodzie wirtualnej asystentki to uniwersalny poradnik, któremu warto poświęcić chwilę uwagi. Dlaczego? Sprawdź!

  • Lucyna Erezman - 24/07/2018
tablet z ebookiem

O poradniku „Jak zostać Wirtualną Asystentką” słów kilka

„Cześć, nazywam się Ela Wolińska, jestem Wirtualną Asystentką i daję moim klientom czas, przejmując część ich zadań” Fajne, prawda? To jest cytat z podręcznika Eli, który sama autorka wykorzystuje przedstawiając się na spotkaniach networkingowych. Elę poznałam na kursie on-line, na którym ona była mentorką.

Znając merytoryczne przygotowanie mojej mentorki, jej doświadczenie, chęć dzielenia się wiedzą kupiłam ebook, gdy tylko pojawiła się taka możliwość. Uczciwie się przyznam, że miałam obawy, iż w ebooku znajdę dokładnie ten sam materiał, który był na kursie on-line. I tutaj spotkało mnie miłe zaskoczenie, bo chociaż są też treści kursowe (w końcu to był kurs dla potencjalnych kandydatek do zawodu), to są one w logiczny sposób podane i wzbogacone informacjami, których kurs nie zawierał. To pora się przekonać czy ebook Eli to wartościowy zakup.

Struktura, treść i powód, dla którego podręcznik nie jest tylko dla wirtualnych astystentek

Ebook jest podzielony na 10 rozdziałów. Zaczyna się od instruktażu jak zacząć, na czym się skupić, jeżeli pretendujesz do zawodu WA. Kolejnym etapem, trudnym ale jednocześnie przyjemnym, jest określenie wymarzonego klienta. W początkowych rozdziałach autorka udziela cennych porad dla kandydatek na WA: definiuje zawód, obowiązki, możliwości. Ale, co według mnie ważniejsze i nigdzie wcześniej się z tym nie spotkałam, swoje rady kieruje też do przedsiębiorców.

Zalety zatrudnienia WA

Ela wyjaśnia ludziom biznesu, że nie delegując zadań sami stają się własnością swojego biznesu. Podpowiada jakie aspekty brać pod uwagę, żeby rozwiać wątpliwości związane z zatrudnieniem WA. Przedsiębiorcy dostaną instruktaż na co zwracać uwagę, żeby się nie sparzyć. Jest to niezwykle istotne, gdyż może zaważyć na przyszłości biznesu. Krok po kroku podpowiada jak podjąć decyzję w sprawie delegowania zadań oraz jak zacząć współpracę, żeby ustalone zasady były klarowne, transparentne i sprawiedliwe dla obu stron. Sądzę, że pracodawcy, którzy przeczytają podręcznik przestaną borykać się z wieloma wątpliwościami związanymi z zatrudnieniem WA.

Narodziny WA

Pierwsze, co powinna kandydatka do zawodu WA uczynić to określić siebie, skupić się na sobie, swoich umiejętnościach i możliwościach. Najbardziej opłacalne według Eli jest znalezienie kilku nisz rynkowych, w których cenione i niezbędne są specjalistyczne umiejętności WA dotyczące danej dziedziny: social media ninja, WA specjalizująca się w WordPressie, WA specjalistka w copywritingu itp.

Wymarzony klient

Następnie kandydatka na wirtualną asystentkę powinna określić wymarzonego klienta. Z ebooka dowie się na co należy zwrócić uwagę, jakie cechy przedsiębiorca powinien mieć, żeby współpraca układała się wzorowo.

To praca, a nie klikanie na plaży

Ela pochyla się nad zagadnieniem często wzbudzającym emocje na portalach w social mediach. Wyjaśnia różnicę pomiędzy wyobrażeniem o pracy wirtualnej asystentki (bo o tym mowa i niektórzy zapominają, że to JEST PRACA) klikającej na plaży pomiędzy sesjami surfowania na desce, a rzeczywistą PRACĄ. Skupienie przez kilka godzin (6, 8, 10) zależnie od projektu i od ilości działań mających – z perspektywy klienta – termin realizacji na wczoraj.

Ustal swój cennik

Ela wyjaśnia również wysokość zarobków, widełki jakie można na rynku znaleźć i czym ten rozrzut jest spowodowany. Udziela wskazówek do ustalenia cennika. Podaje składowe jakie należy wziąć pod uwagę podczas określania stawki godzinowej.

Czytelnik uzyska bardzo konkretne porady w przypadku braku klientów, zadań próbnych czy przyjmowania zaliczek. Kwestie finansowe są klarownie wyjaśnione i decyzje, które należy podjąć dla swojego bezpieczeństwa finansowego stanowcze, kontrowersyjne i zaskakujące. Wyjaśnia dlaczego właśnie w taki sposób należy funkcjonować finansowo, żeby nie tracić finansów a zyskać autorytet.

W ebooku znajdziesz również propozycje innych możliwości uzyskania dochodu.

Kolejny etap: Zakładanie Firmy

Etap zakładania działalności gospodarczej wytłumaczony w podręczniku całkowicie spełnia oczekiwania osób nie mających pomysłu od czego zacząć. Wyjaśnia krok po kroku, gdzie szukać pomocy, na czym się skupić, o co warto zadbać. Opisuje wiele możliwości dofinansowania oraz podaje bezpośrednie linki prowadzące do stron internetowych, na których można znaleźć omówione propozycje wsparcia finansowego.

Marka osobista

W ebooku pada odpowiedź na pytania czy warto posiadać logo, wizytówki, inwestować w księgową i dlaczego te wszystkie składowe marki osobistej i funkcjonowania biznesu są ważne. Pretendentka do WA zrozumie również dlaczego strona WWW jest niezbędna, a także otrzyma wskazówki co do wyboru domeny czy hostingu. Ela również wyjaśnia czym jest WordPress, z jakich elementów strona powinna się składać oraz z jakimi narzędziami online powinna zostać zintegrowana.

Wirtualna i Social Media

Wirtualna Asystentka jak sama nazwa mówi jest związana ze światem wirtualnym. Skoro świat wirtualny to i social media. W ebooku znajdziemy krótką charakterystykę najpopularniejszych mediów społecznościowych niezbędnych dla WA: Facebook, Fanpage, LinkedIn. Ela przedstawia sposoby, za pomocą których profile na ww. social mediach potencjalnych WA staną się atrakcyjne dla klientów, przez co zwiększą szanse na zatrudnienie. Ponadto podaje gotowe przykłady tworzenia wiarygodnej marki eksperta poprzez właściwe interakcje w social mediach oraz właściwe techniki służące do wypracowania właściwych, dobrych nawyków związanych z funkcjonowaniem w ww.

Autopromocja i komunikacja

To są kluczowe elementy służące zdobywaniu klienta. Ela tłumaczy cenę jako wartość otrzymywaną przez klienta i to przede wszystkim WA musi być przekonana do słuszności cen za własne, atrakcyjne usługi. Ebook zawiera wytyczne niezbędne do zastosowania przed pierwsza rozmową z klientem. Zwraca uwagę na najważniejsze kwestie, prace domową, którą trzeba odrobić, żeby wiedzieć z kim będziemy mieli do czynienia, zanim usłyszymy klienta. Wylicza różnorodne formy zdobycia oraz zatrzymania klienta na dłużej, zarówno online jak i offline. Pokazuje zalety spotkań networkingowych i podaje do wykorzystania gotowe sformułowania, które można wykorzystać, personalizując je zgodnie ze swoimi możliwościami.

Rekomendacje, opinie i polecenia

Otrzymujesz konkretne wskazówki jak, gdzie i po co prosić o powyższe. Ale to nie wszystko. W publikacji znajdziesz prawdziwy skarb: wzór z formalną prośbą o list referencyjny.

Ela rekomenduje „Paczkę powitalną” dla nowych klientów. Jest ona opisana szczegółowo i uważam, że pomysł jest godny zapożyczenia. Sprawi, że klient poczuje się profesjonalnie potraktowany, otrzyma wszystkie niezbędne informacje a nawet bonusy, które mogą mu się przydać w przyszłości. Omawia narzędzia stosowane do delegowanych zadań, podając ich funkcjonalność i zalety, opatrzone dodatkowym komentarzem dotyczącym sprawnej współpracy z klientem.

Rozdział ku przestrodze: jakich klientów i praktyk unikać

Ela charakteryzuje klientów, z którymi nie należy wchodzić w jakiekolwiek interakcje. W pracy WA chodzi o DOBRYCH klientów. W ebooku poznamy wiele sprecyzowanych wskazówek dotyczących form współpracy, właściwych narzędzi, których obsługę należy opanować.

Wisienką na torcie jest zestaw 12 biznesowych przestróg, czego nie robić, żeby dać swojemu biznesowi szansę na rozwój. Bardzo przemawiające, nawet niektóre były skierowane bezpośrednio do mnie.

Własny rozwój

Ela podkreśla niezwykle ważną część pracy WA, a mianowicie wygospodarowanie czasu na własny rozwój. Podsuwa propozycje warte rozpatrzenia takie jak szlifowanie języka angielskiego, konferencje, kursy online, książki, magazyny i do wszystkich ww. propozycji podaje konkretne przykłady. Ponadto wspomina o automatyzacji działań, czyli systemach ułatwiających pracę.

 

To kupić czy nie kupić?

Jeśli czytelnik sądzi, że poradnik gloryfikuje zawód WA i pokazuje tylko dobre strony medalu to pewnie ma rację. Jeśli zaś uważa, że pokazuje problemy mogące się pojawić w pracy wykonywanej w domu to też ma rację. Dlaczego? Bo to zależy od naszego doświadczenia, sposobu wyciągania wniosków, opiniowania oraz naszej gotowości na podjęcie ryzyka związanego z rewolucją życiową jakim jest na przykład przejście z etatu na freelancing. Według mnie, podkreślam to jest MOJE zdanie, ebook sprawiedliwie przedstawia zalety i wady tegoż zawodu.

Godny uwagi jest fakt, że w związku z brakiem poradnika dla WA i  przedsiębiorcy na rynku, Ela tworząc go stała się pionierem w dziedzinie publikacji w branży WA. I biorąc pod uwagę zawarty materiał: ilość poruszanych zagadnień, ich spójność, merytorykę i sposób przekazu jednoznacznie stwierdzam, że cena nie jest adekwatna do wartości. Po prostu jest zbyt tani! Mam nadzieję, że Ela wyciągnie wnioski. A Ty już chyba znasz odpowiedź na pytanie zawarte w tytule!

Ebook

Ebook Jak zostać Wirtualną Asystentką kupisz tutaj.

Dla wszystkich Czytelniczek Mamo Pracuj rabat 15% do końca wakacji! 

Kurs on-line

Szczegóły i terminarz kursu on-line Wirtualna Asystentka i Social Media Ninja, w którym brałam udział, znajdziesz tutaj 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Lucyna Erezman
Życiowe hasło przewodnie to: bój się i rób. Rozwija swoją działalność oferującą usługi wirtualnej asystentki uwielbiającej WordPressa i język angielski. Mama dorosłego syna, żona, miłośniczka psów i innych futrzaków oraz fanka rocka. www.projektlucy.pl

Wirtualna asystentka bez tajemnic – jak pracuje, co robi i czy chodzi na urlop?

Ela Wolińska od 7 lat pracuje jako wirtualna asystentka, wspierając przedsiębiorców w ich pracy. Czym zajmuje się na co dzień i jak łączy swój zawód z wychowywaniem 2 dzieci? Jeśli Ty też chciałabyś pracować z domu, to sprawdź, jak kurs on-line Wirtualna Asystentka & Social Media Ninja pomoże Ci to osiągnąć!
  • Joanna Gotfryd - 18/01/2019
Ela Wolińska, wirtualna asystentka

Chciałabyś pracować zdalnie, żeby mieć więcej czasu dla rodziny?

Poznaj szczegóły kursu on-line! Wirtualna Asystentka & Social Media Ninja 

Możesz sfinansować go w 100% z nieoprocentowanej pożyczki z Funduszu OPEN!

Tak, chcę poznać szczegóły!

Elu, od 7 lat pracujesz zdalnie, jako wirtualna asystentka. Co Ty konkretnie robisz, czym się zajmujesz?

Wspieram przedsiębiorców w ich codziennej pracy.

Zwięźle i na temat 😉 W czym dokładnie pomagasz firmom? Jakie są Twoje obowiązki na co dzień?

W moim konkretnym przypadku zajmuję się stronami internetowymi: od administrowania, redakcji tekstów, ustawiania SEO, po tworzenie tych stron (pełny content, grafiki, treści itp.).

Obsługuję również profile w social mediach, prowadzę grupy na Facebooku w imieniu klientów. Piszę teksty, robię transkrypcje, tworzę analizy w Excelu, prezentacje, materiały reklamowe, wysyłam oferty i wiele innych. Pomagam tworzyć blogi, vlogi i podcasty, kursy internetowe, artykuły branżowe – są dziesiątki różnych zadań.

Pracujesz dla kilku klientów jednocześnie – czy to są podobne zakresy czynności, czy każdy klient ma inne zlecenia i wymagania?

Początkowo zlecenia były bardzo różne. Zresztą to jest dość charakterystyczne dla tej profesji, że trzeba wypracować swoją specjalizację lub znaleźć niszę.

Kiedy zaczynałam pracę jako VA, nie wiedziałam, że właśnie tak nazywa się mój zawód! Szukałam więc pracy na etacie, byłam nawet dość długo asystentką osobistą trenera biznesu. Dla niego organizowałam głównie szkolenia i konferencje. Jednocześnie szukałam zleceń zdalnych. Było to przeważnie pisanie tekstów, tworzenie prezentacji, pisanie CV, ofert i podań, research w sieci na zadany temat. Potem doszło administrowanie stroną internetową dużej instytucji.

Obecnie, zadania nadal są zróżnicowane, ale gro moich klientów nawiązuje ze mną współpracę przy administrowaniu stron opartych o WordPress oraz przy prowadzeniu profili na Facebooku.

Jakie umiejętności powinna posiadać wirtualna asystentka?

Przez lata pracy obserwowałam zarówno mój własny rozwój zawodowy, jak również moich koleżanek – na Facebooku, na spotkaniach networkingowych czy konferencjach i doszłam do wniosku, że aby być dobrą wirtualną asystentką powinno się reprezentować umiejętności i cechy charakteru takie jak:

  • umiejętność budowania komunikacji,
  • opanowanie,
  • nastawienie na efekty (bycie konkretnym).

Obligatoryjnie trzeba być bardzo dyskretnym, obowiązkowym i świetnie zorganizowanym.

Specyfiką tego zawodu jest również freelancing i praca z technologiami oraz trendami. Trzeba więc za nimi podążać, nieustannie się dokształcać, czytać, uczyć nowych programów, być otwartym i kreatywnym.

W zależności od zadań jakie zostaną powierzone wirtualnej asystentce, umiejętności twarde mogą się różnić. Podstawowymi jednak, moim zdaniem są: znajomość WordPressa, umiejętność pisania tekstów oraz znajomość na wysokim poziomie programów takich jak Word, Excel i PowerPoint.

A czy wirtualna asystentka musi znać języki obce?

Teoretycznie nie, ale im więcej zna, tym ma więcej możliwości pracy. Jak w każdej branży – znając języki możesz pracować dla klientów z całego świata.

Uważam również, że niezbędna jest minimum podstawowa znajomość języka angielskiego. Im wyższy poziom tym lepiej. Wiele programów ma angielskie menu, np. częściowo WordPress, Photoshop itp. Co więcej, dobra znajomość tego języka pozwala na swobodny research w sieci, a to zadanie należy do podstawowych umiejętności wirtualnej asystentki.

ela wolińska, wirtualna asystentka

Jesteś mamą dwójki dzieci – jak zorganizowałaś sobie pracę? Czy jesteś dostępna on-line 24/7? Czy pracujesz w konkretnych godzinach?

Staram się reagować ad hoc, dlatego moi klienci mają ze mną kontakt niemal całą dobę. Prowadzę również, jak wspominałam, profile w social media, co również wymaga ode mnie bycia online. To nie znaczy jednak, że 24/7 siedzę ze wzrokiem utkwionym w monitor. Większość obowiązków mam stałych, abonamentowych, dlatego wypełniam je kiedy dzieci są w przedszkolu. Inne, o ile nie mam wyznaczonego deadline’u, wykonuję w pierwszej wolnej chwili. Zawsze informuję klienta kiedy będę mogła się zająć tymi najpilniejszymi zadaniami.

Kiedy jednak dzieci wracają po południu do domu, staram się być tylko dla nich. Weekendy również pracuję o wiele mniej. Robię tylko to, co pilne.

Oboje z mężem prowadzimy swoje firmy. We własnym biznesie zawsze jest coś do zrobienia. Zauważyłam jednak, że bardzo dużo korzyści wynika z odkładania na bok obowiązków, kiedy jest czas dla rodziny.

Czuję równowagę, nie przegapiam niczego w życiu moich maluchów, ale i, paradoksalnie, nie zawalam terminów. Spokojnie, z rozwagą gospodaruję czasem. Dzięki temu wszystko zrobione jest punktualnie, a ja nie czuję nacisku ani frustracji. Moje dzieci zaś wiedzą, że mogą na mnie liczyć.

Mamy często pytają nas o pracę, którą mogą wykonywać jednocześnie opiekując się dzieckiem, z doskoku – czy praca Wirtualnej Asystentki w takim systemie jest możliwa?

Praca wirtualnej asystentki to normalne stanowisko i wymaga od nas takiego samego profesjonalizmu jak każdy inny zawód. To, że pracujemy z domu nie zwalnia nas z zaangażowania i zawodowstwa. Owszem, ta praca wiele ułatwia przy organizacji opieki nad dzieckiem, w pogodzeniu obowiązków z wychowywaniem maluchów. Nigdy jednak nie zapominajmy, że to są wciąż obowiązki.

Ja bardzo mocno „walczę” z brakiem profesjonalizacji w tym zawodzie. Nie wyobrażam sobie odpisywać na e-mail trzymając dziecko na ręku albo tworzyć prezentację dla klienta jednocześnie zabawiając swojego malucha.

Dobrą umiejętnością jest brak oporów przed proszeniem o pomoc. W Polsce wciąż pokutuje przeświadczenie, że to kobieta ma wychowywać dzieci, a po porodzie okres macierzyński poświęcić tylko maleństwu. Prowadząc własną działalność gospodarczą nie można sobie pozwolić na rok wolnego. No chyba, że chcemy od nowa wszystko zaczynać po upływie tego czasu, albo mamy zatrudnioną własną wirtualną asystentkę, która przejmie nasze obowiązki 😉

Po urodzeniu drugiego syna 2-3 razy w tygodniu przychodziła do nas niania, żeby odciążyć mnie przy małym. Kilka razy usłyszałam komentarze w stylu, że sobie nie radzę. W ogóle się nimi nie przejmowałam. Byłam za ścianą, kiedy niania spędzała czas z moim dzieckiem, więc nadal mogłam karmić i w razie czego reagować na potrzeby maleństwa, ale mogłam też skupić się na pracy.

My kobiety mamy podzielną uwagę, ale i granice możliwości. Prośmy więc o pomoc – może babcia mogłaby przychodzić, może niania, chociaż na kilka godzin bądź w wyznaczone dni.

Jestem też bardzo przeciwna traktowaniu zawodu wirtualnej asystentki jako pracy dorywczej. Często dostaję oferty współpracy, w których mamy wprost piszą, że ze względu na dziecko, albo pracę w innej firmie na etacie są dyspozycyjne np. godzinę – dwie dziennie. Nie. Takie podejście do niczego nie prowadzi. Albo decydujesz się na konkretną ścieżkę kariery jako WA, albo na pracę na etacie gdzieś indziej. Dorobienie na waciki mija się z celem.

Ja popełniłam ten błąd i zmarnowałam kilka lat. Gdy zdecydowałam się tylko na tę właśnie ścieżkę kariery, nabrała ona ogromnego rozpędu. Okazało się również, że wszystkie moje lęki o brak zleceń, o niewystarczające umiejętności itp. były nieuzasadnione.

Prowadzisz własną działalność, w jaki sposób szukasz klientów? Jak szukać klientów w tym zawodzie na początku?

Paradoksalnie, na początku klienci znajdowali mnie 😉 Zawsze miałam tzw. lekkie pióro, więc zaczęło się od tego, że kilku znajomych poprosiło mnie o napisanie jakiegoś tekstu. Proszono mnie o redakcje, o research itd. A potem zaczęto polecać.

Mam również firmę, która zajmuje się oprawą muzyczną uroczystości. Zaczęłam więc wykorzystywać umiejętności organizacyjne i zostałam asystentką osobistą trenera biznesu.

W każdym razie polecano mnie, zlecenia wpadały jedno za drugim.

Przełomowym momentem było utworzenie własnej strony www.pomocdlabiznesu.pl z ofertą i dołączenie do kilku grup biznesowych na Facebooku.

To właśnie na grupach można znaleźć najwięcej najciekawszych zleceń. Jest też Oferia, Useme i mnóstwo innych portali z ofertami pracy zdalnej.

Czy wirtualna asystentka idzie czasem na urlop? 😉

Tak, ale zabiera ze sobą laptopa 🙂

Ja dużo podróżuję. Często jeździmy też odpocząć na wieś. W czasie np. wakacyjnego urlopu zawsze informuję klientów, że będę mniej dostępna. Jednakże nie urywam kontaktu, nie znikam na 2 tygodnie, nie zostawiam niedokończonej pracy. Moi klienci cenią tę responsywność i szczerość.

ela wolińska

Elu, jesteś jedną z mentorek w kursie on-line Wirtualna Asystentka & Social Media Ninja. Będziesz się dzielić swoim doświadczeniem, wiedzą – czego konkretnie mamy nauczą się od Ciebie?

Oprócz niezbędnych umiejętności twardych, programowych, będzie okazja do nauczenia się również tego, jak tworzyć oferty, wyceniać usługi, budować relacje, tworzyć komunikację, gdzie i w jaki sposób szukać ofert, jak na nie odpowiadać, gdzie i czego się uczyć itd.

Wydaje mi się, że ważną rzeczą jest to, że jest to pierwszy tak duży kurs na wirtualną asystentkę, który dodatkowo łączy wspomniane umiejętności twarde z miękkimi oraz life stylem jako mama, jako kobieta aktywna i jako przedsiębiorca.

Jak przekonałabyś mamy, że bycie wirtualną asystentką to świetny pomysł na pracę i pogodzenie jej z wychowywaniem dzieci?

Z roku na rok przybywa pracowników zdalnych. Przybywa przedsiębiorców, specjalistów i freelancerów. Rośnie tym samym zapotrzebowanie na pracowników, którzy zdalnie ogarną techniczne zaplecza właścicieli firm.

Praca zdalna jako wirtualna asystentka daje ogromne możliwości. Znajdując swoją niszę, swoją specjalizację, sama sobie stajesz się swoim szefem.

To Ty decydujesz kiedy i co robisz, Ty planujesz swój grafik, Ty wyceniasz swoje usługi i zarządzasz swoim czasem, domem i umiejętnościami.

Ciekawe zlecenia, fantastyczni klienci z ogromną wiedzą branżową to dodatkowa wartość dodana.

A największą wartością jesteś Ty, Twoje szczęście, Twoja wolność, oraz Twoje dzieci.

Przy nich jeszcze bardziej doceniam moją pracę. Gdy któreś zachoruje, nie martwię się kto będzie z nim w domu, nie biegam po L4 i nie zamartwiam się co powie szef. Nigdy też nie brakuje mnie na uroczystościach w przedszkolu. Wbrew pozorom mam dla moich chłopców o wiele więcej czasu niż kiedykolwiek miałabym na etacie.

Co dla mnie jest równie ważne – to dzięki takiemu systemowi pracy mam bardzo poukładane relacje z moim mężem. Wspieramy się nawzajem i dopingujemy w rozwoju.

Napisałaś też książkę o pracy Wirtualnej Asystentki, co w niej zawarłaś?

Wydałam e-book o pracy WA w Polsce. Na Zachodzie ten zawód jest bardzo popularny. U nas to wciąż nowość. Kiedy mówię komuś czym się zajmuję, nieustannie widzę zaskoczenie. To moja misja, żeby nauczyć czym jest zawód wirtualnej asystentki, pokazać jak i co można oddelegować i w czym można pomóc.

Dziękuję Ci za rozmowę!

Chciałabyś pracować tak jak Ela? Sprawdź datę kolejnej edycji kursu Wirtualna Asystentka & Social Media Ninja!

W 8 tygodni zdobędziesz nowy zawód i zaczniesz pracować zdalnie.

Tak, chcę poznać szczegóły nowego zawodu, chcę pracować z domu, na własnych zasadach!

Zdjęcia: archiwum Ela Wolińska

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

Łatwiejsze wystawianie faktur ze specjalnym programem

W dobie, kiedy ułatwiamy sobie życie w każdym jego aspekcie, warto postawić także na ułatwienie przepływu rożnego rodzaju dokumentów pomiędzy stronami. Dokumentami, których pojawia się na co dzień najwięcej, są faktury i innego rodzaju rozliczenia. Dzięki nim można potwierdzić, że dana transakcja miała miejsce i określić koszty. W zależności od działalności i jej zasięgu wystawia się ich w ciągu dnia więcej lub mniej. Bez względu na ilość możliwe staje się usprawnienie generowania faktur i przekazywania ich kontrahentom.
  • Alicja Zielińska - 17/01/2019
otwarty laptop na stole, dokumenty

Sprawne wystawianie faktur

Sprawne przekazywanie sobie dokumentów poświadczających transakcje i ich koszty umożliwia program do wystawiania faktur. Dzięki niemu obieg dokumentów zostaje ułatwiony praktycznie w każdym zakresie. O jego zaletach można by mówić bardzo wiele, wystarczy jednak podać kilka, a dzięki nim na pewno przedsiębiorcy przekonają się, że da się usprawnić swoją pracę.

Zalety programu do wystawiania faktur

Pierwsza zaleta to duża wygoda w użytkowaniu. Tradycyjny sposób wystawiania faktur jest taki, że wprowadzanie danych odbywa się więcej niż raz. To dość żmudne, jeśli chce się sprawę załatwić szybko. Dlatego też program do wystawiania faktur wychodzi naprzeciw oczekiwaniom usprawnionej pracy i pozwala wprowadzać dane potrzebne w dokumencie tylko raz.

Dzięki temu można faktycznie oszczędzić sporo czasu. Co więcej, dzięki temu da się uniknąć błędów, które często się pojawiały, kiedy fakturę wypisywało się, dbając o każdy szczegół kilka razy.

Szybkość w użytkowaniu to kolejna duża zaleta. Jak się realizuje? Otóż za pomocą tylko jednego kliknięcia można wysłać fakturę bezpośrednio do kontrahenta. I oczywiście mieć pewność, że dotrze w miejsce przeznaczenia. A jeśli trzeba ją wysłać w kilka miejsc jednocześnie, to wcale nie trzeba dołożyć dodatkowego czasu. Przesyła się oczywiście drogą elektroniczną, co wpływa na mniejsze koszty.

Możliwości programu

Program do wystawiania faktur ma całą gamę dodatków, które mają na celu jak najbardziej usprawnić współpracę z kontrahentami. Przede wszystkim oprócz samych faktur można tu także wystawić dokumenty księgowe i nieksięgowe. Ułatwieniem jest to, że wszystkie informacje wprowadza się za pomocą szablonu i nie trzeba samodzielnie zastanawiać się nad tym, jak trzeba to zrobić – program robi to za nas.

Ponadto umożliwia przechowywanie faktur przez wiele lat w archiwum. To bardzo ułatwia sprawę. Nie trzeba gromadzić dokumentów w segregatorach i poświęcać na nie miejsca, wystarczy miejsce na dysku. Ułatwienie polega też na tym, że można sprawnie kontrolować, czy wszystkie faktury zostały opłacone. Jeśli nie, to kontrahentowi można w łatwy sposób o tym przypomnieć – wystarczy kliknąć i zostanie wysłane powiadomienie.

Możliwości, jakie daje program do wystawiania faktur, są nie do przecenienia. Usprawnienie pracy, usprawnienie kontaktu z klientami, szybkość oraz sortowanie i przechowywanie ważnych dokumentów to wszystko, co wpływa na ułatwienie codziennej pracy.

Materiał mógł powstać dzięki firmie Faktury, w której ofercie znajduje się najlepszy program do wystawiania faktur – Faktury.pl

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Alicja Zielińska
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail