Czego szukasz

Czy wirtualna asystentka to zawód dla mnie? Przeczytaj ebook i sprawdź!

Dla przedsiębiorców, którzy chcą delegować zadania. Dla freelancerów, którzy chcą swój biznes przenieść na wyższy poziom. I przede wszystkim dla kandydatek na wirtualną asystentkę. Pierwszy polski podręcznik o zawodzie wirtualnej asystentki to uniwersalny poradnik, któremu warto poświęcić chwilę uwagi. Dlaczego? Sprawdź!

  • Lucyna Erezman - 24/07/2018
tablet z ebookiem

O poradniku „Jak zostać Wirtualną Asystentką” słów kilka

„Cześć, nazywam się Ela Wolińska, jestem Wirtualną Asystentką i daję moim klientom czas, przejmując część ich zadań” Fajne, prawda? To jest cytat z podręcznika Eli, który sama autorka wykorzystuje przedstawiając się na spotkaniach networkingowych. Elę poznałam na kursie on-line, na którym ona była mentorką.

Znając merytoryczne przygotowanie mojej mentorki, jej doświadczenie, chęć dzielenia się wiedzą kupiłam ebook, gdy tylko pojawiła się taka możliwość. Uczciwie się przyznam, że miałam obawy, iż w ebooku znajdę dokładnie ten sam materiał, który był na kursie on-line. I tutaj spotkało mnie miłe zaskoczenie, bo chociaż są też treści kursowe (w końcu to był kurs dla potencjalnych kandydatek do zawodu), to są one w logiczny sposób podane i wzbogacone informacjami, których kurs nie zawierał. To pora się przekonać czy ebook Eli to wartościowy zakup.

Struktura, treść i powód, dla którego podręcznik nie jest tylko dla wirtualnych astystentek

Ebook jest podzielony na 10 rozdziałów. Zaczyna się od instruktażu jak zacząć, na czym się skupić, jeżeli pretendujesz do zawodu WA. Kolejnym etapem, trudnym ale jednocześnie przyjemnym, jest określenie wymarzonego klienta. W początkowych rozdziałach autorka udziela cennych porad dla kandydatek na WA: definiuje zawód, obowiązki, możliwości. Ale, co według mnie ważniejsze i nigdzie wcześniej się z tym nie spotkałam, swoje rady kieruje też do przedsiębiorców.

Zalety zatrudnienia WA

Ela wyjaśnia ludziom biznesu, że nie delegując zadań sami stają się własnością swojego biznesu. Podpowiada jakie aspekty brać pod uwagę, żeby rozwiać wątpliwości związane z zatrudnieniem WA. Przedsiębiorcy dostaną instruktaż na co zwracać uwagę, żeby się nie sparzyć. Jest to niezwykle istotne, gdyż może zaważyć na przyszłości biznesu. Krok po kroku podpowiada jak podjąć decyzję w sprawie delegowania zadań oraz jak zacząć współpracę, żeby ustalone zasady były klarowne, transparentne i sprawiedliwe dla obu stron. Sądzę, że pracodawcy, którzy przeczytają podręcznik przestaną borykać się z wieloma wątpliwościami związanymi z zatrudnieniem WA.

Narodziny WA

Pierwsze, co powinna kandydatka do zawodu WA uczynić to określić siebie, skupić się na sobie, swoich umiejętnościach i możliwościach. Najbardziej opłacalne według Eli jest znalezienie kilku nisz rynkowych, w których cenione i niezbędne są specjalistyczne umiejętności WA dotyczące danej dziedziny: social media ninja, WA specjalizująca się w WordPressie, WA specjalistka w copywritingu itp.

Wymarzony klient

Następnie kandydatka na wirtualną asystentkę powinna określić wymarzonego klienta. Z ebooka dowie się na co należy zwrócić uwagę, jakie cechy przedsiębiorca powinien mieć, żeby współpraca układała się wzorowo.

To praca, a nie klikanie na plaży

Ela pochyla się nad zagadnieniem często wzbudzającym emocje na portalach w social mediach. Wyjaśnia różnicę pomiędzy wyobrażeniem o pracy wirtualnej asystentki (bo o tym mowa i niektórzy zapominają, że to JEST PRACA) klikającej na plaży pomiędzy sesjami surfowania na desce, a rzeczywistą PRACĄ. Skupienie przez kilka godzin (6, 8, 10) zależnie od projektu i od ilości działań mających – z perspektywy klienta – termin realizacji na wczoraj.

Ustal swój cennik

Ela wyjaśnia również wysokość zarobków, widełki jakie można na rynku znaleźć i czym ten rozrzut jest spowodowany. Udziela wskazówek do ustalenia cennika. Podaje składowe jakie należy wziąć pod uwagę podczas określania stawki godzinowej.

Czytelnik uzyska bardzo konkretne porady w przypadku braku klientów, zadań próbnych czy przyjmowania zaliczek. Kwestie finansowe są klarownie wyjaśnione i decyzje, które należy podjąć dla swojego bezpieczeństwa finansowego stanowcze, kontrowersyjne i zaskakujące. Wyjaśnia dlaczego właśnie w taki sposób należy funkcjonować finansowo, żeby nie tracić finansów a zyskać autorytet.

W ebooku znajdziesz również propozycje innych możliwości uzyskania dochodu.

Kolejny etap: Zakładanie Firmy

Etap zakładania działalności gospodarczej wytłumaczony w podręczniku całkowicie spełnia oczekiwania osób nie mających pomysłu od czego zacząć. Wyjaśnia krok po kroku, gdzie szukać pomocy, na czym się skupić, o co warto zadbać. Opisuje wiele możliwości dofinansowania oraz podaje bezpośrednie linki prowadzące do stron internetowych, na których można znaleźć omówione propozycje wsparcia finansowego.

Marka osobista

W ebooku pada odpowiedź na pytania czy warto posiadać logo, wizytówki, inwestować w księgową i dlaczego te wszystkie składowe marki osobistej i funkcjonowania biznesu są ważne. Pretendentka do WA zrozumie również dlaczego strona WWW jest niezbędna, a także otrzyma wskazówki co do wyboru domeny czy hostingu. Ela również wyjaśnia czym jest WordPress, z jakich elementów strona powinna się składać oraz z jakimi narzędziami online powinna zostać zintegrowana.

Wirtualna i Social Media

Wirtualna Asystentka jak sama nazwa mówi jest związana ze światem wirtualnym. Skoro świat wirtualny to i social media. W ebooku znajdziemy krótką charakterystykę najpopularniejszych mediów społecznościowych niezbędnych dla WA: Facebook, Fanpage, LinkedIn. Ela przedstawia sposoby, za pomocą których profile na ww. social mediach potencjalnych WA staną się atrakcyjne dla klientów, przez co zwiększą szanse na zatrudnienie. Ponadto podaje gotowe przykłady tworzenia wiarygodnej marki eksperta poprzez właściwe interakcje w social mediach oraz właściwe techniki służące do wypracowania właściwych, dobrych nawyków związanych z funkcjonowaniem w ww.

Autopromocja i komunikacja

To są kluczowe elementy służące zdobywaniu klienta. Ela tłumaczy cenę jako wartość otrzymywaną przez klienta i to przede wszystkim WA musi być przekonana do słuszności cen za własne, atrakcyjne usługi. Ebook zawiera wytyczne niezbędne do zastosowania przed pierwsza rozmową z klientem. Zwraca uwagę na najważniejsze kwestie, prace domową, którą trzeba odrobić, żeby wiedzieć z kim będziemy mieli do czynienia, zanim usłyszymy klienta. Wylicza różnorodne formy zdobycia oraz zatrzymania klienta na dłużej, zarówno online jak i offline. Pokazuje zalety spotkań networkingowych i podaje do wykorzystania gotowe sformułowania, które można wykorzystać, personalizując je zgodnie ze swoimi możliwościami.

Rekomendacje, opinie i polecenia

Otrzymujesz konkretne wskazówki jak, gdzie i po co prosić o powyższe. Ale to nie wszystko. W publikacji znajdziesz prawdziwy skarb: wzór z formalną prośbą o list referencyjny.

Ela rekomenduje „Paczkę powitalną” dla nowych klientów. Jest ona opisana szczegółowo i uważam, że pomysł jest godny zapożyczenia. Sprawi, że klient poczuje się profesjonalnie potraktowany, otrzyma wszystkie niezbędne informacje a nawet bonusy, które mogą mu się przydać w przyszłości. Omawia narzędzia stosowane do delegowanych zadań, podając ich funkcjonalność i zalety, opatrzone dodatkowym komentarzem dotyczącym sprawnej współpracy z klientem.

Rozdział ku przestrodze: jakich klientów i praktyk unikać

Ela charakteryzuje klientów, z którymi nie należy wchodzić w jakiekolwiek interakcje. W pracy WA chodzi o DOBRYCH klientów. W ebooku poznamy wiele sprecyzowanych wskazówek dotyczących form współpracy, właściwych narzędzi, których obsługę należy opanować.

Wisienką na torcie jest zestaw 12 biznesowych przestróg, czego nie robić, żeby dać swojemu biznesowi szansę na rozwój. Bardzo przemawiające, nawet niektóre były skierowane bezpośrednio do mnie.

Własny rozwój

Ela podkreśla niezwykle ważną część pracy WA, a mianowicie wygospodarowanie czasu na własny rozwój. Podsuwa propozycje warte rozpatrzenia takie jak szlifowanie języka angielskiego, konferencje, kursy online, książki, magazyny i do wszystkich ww. propozycji podaje konkretne przykłady. Ponadto wspomina o automatyzacji działań, czyli systemach ułatwiających pracę.

 

To kupić czy nie kupić?

Jeśli czytelnik sądzi, że poradnik gloryfikuje zawód WA i pokazuje tylko dobre strony medalu to pewnie ma rację. Jeśli zaś uważa, że pokazuje problemy mogące się pojawić w pracy wykonywanej w domu to też ma rację. Dlaczego? Bo to zależy od naszego doświadczenia, sposobu wyciągania wniosków, opiniowania oraz naszej gotowości na podjęcie ryzyka związanego z rewolucją życiową jakim jest na przykład przejście z etatu na freelancing. Według mnie, podkreślam to jest MOJE zdanie, ebook sprawiedliwie przedstawia zalety i wady tegoż zawodu.

Godny uwagi jest fakt, że w związku z brakiem poradnika dla WA i  przedsiębiorcy na rynku, Ela tworząc go stała się pionierem w dziedzinie publikacji w branży WA. I biorąc pod uwagę zawarty materiał: ilość poruszanych zagadnień, ich spójność, merytorykę i sposób przekazu jednoznacznie stwierdzam, że cena nie jest adekwatna do wartości. Po prostu jest zbyt tani! Mam nadzieję, że Ela wyciągnie wnioski. A Ty już chyba znasz odpowiedź na pytanie zawarte w tytule!

Ebook

Ebook Jak zostać Wirtualną Asystentką kupisz tutaj.

Dla wszystkich Czytelniczek Mamo Pracuj rabat 15% do końca wakacji! 

Kurs on-line

Szczegóły i terminarz kursu on-line Wirtualna Asystentka i Social Media Ninja, w którym brałam udział, znajdziesz tutaj 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Lucyna Erezman
Życiowe hasło przewodnie to: bój się i rób. Rozwija swoją działalność oferującą usługi wirtualnej asystentki uwielbiającej WordPressa i język angielski. Mama dorosłego syna, żona, miłośniczka psów i innych futrzaków oraz fanka rocka. www.projektlucy.pl

Zasiłek macierzyński i działalność gospodarcza – wszystko co musisz wiedzieć o składkach

Chcesz założyć własną firmę na macierzyńskim? Świetnie! Na szczęście nie stracisz prawa do zasiłku przysługującego z tytułu umowy o pracę. Za to czeka Cię samodzielne opłacanie składek, które wcześniej były finansowane z budżetu państwa. Sprawdź jakie będziesz mieć obowiązki, kiedy na urlopie macierzyńskim założysz własną działalność.
  • Maciej Szkutnik - 25/09/2018
szczęsliwa mama przytula dziecko

Zasiłek czy urlop macierzyński?

Zasiłek macierzyński jest często utożsamiany z urlopem macierzyńskim

  • Do urlopu macierzyńskiego mają prawo osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę.
  • Zasiłek macierzyński stanowi świadczenie które mogą otrzymać (oprócz osób będących w stosunku pracy) również osoby opłacające składki na ubezpieczenie chorobowe, będące stroną umów zlecenia bądź prowadzące własną działalność gospodarczą.

Umowa o pracę i własna firma – czy dostaniesz dwa zasiłki?

Taka sytuacja stwarza pole do powstania zbiegu tytułów ubezpieczeniowych, jeżeli mama jednocześnie jest zatrudniona na przykład na umowę o pracę i prowadzi własną firmę. Powoduje to również powstanie dwóch podstaw do otrzymywania zasiłku macierzyńskiego, jednej z racji zatrudnienia na umowę o pracę i drugiej w związku z prowadzeniem działalności gospodarczej.

Czy taka sytuacja może skutkować jakimiś praktycznymi problemami? W pierwszej kolejności wskazać należy, iż zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa możliwe jest podjęcie działalności gospodarczej w trakcie przebywania na urlopie macierzyńskim i pozostawania w stosunku pracy. Zarówno postanowienia Kodeksu Pracy, jak i innych aktów prawnych nie zawierają w tym zakresie ograniczeń.

Zakładając firmę nie tracisz zasiłku z tytułu umowy o pracę

Co szczególnie istotne, założenie własnej firmy i rozpoczęcie działalności gospodarczej nie wstrzymuje wypłaty zasiłku macierzyńskiego należnego mamie z racji tego, że równocześnie pozostaje zatrudniona na umowę o pracę. Jednak rozpoczęcie w takiej sytuacji (w trakcie jednoczesnego zatrudnienia na umowę o pracę) działalności gospodarczej ma znaczenie z perspektywy podstawy oskładkowania, czyli obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne.

Obowiązkowe ubezpieczenie z tytułu umowy o pracę

W myśl obowiązujących przepisów pracownicy podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym, a umowa o pracę jest wyłącznym tytułem ich ubezpieczenia, nawet gdy spełniają jednocześnie warunki do objęcia ich obowiązkowo ubezpieczeniami emerytalnym i rentowymi z innych tytułów, na przykład z tytułu prowadzenia własnej firmy.

Kiedy składki emerytalne płaci budżet państwa

System prawa nie byłby jednak sobą, gdyby nie przewidział szeregu wyjątków i wyłączeń od reguł ogólnych. I tak w omawianym przypadku wyjątkiem są pracownicy przebywający na urlopie wychowawczym lub pobierający zasiłek macierzyński, którzy wprawdzie wciąż pozostają w stosunku pracy, jednak nie świadczą na rzecz swojego pracodawcy rzeczywiście pracy.

Obowiązek opłacania składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe powstaje wówczas z innego tytułu, a sama składka finansowana jest przez budżet państwa za pośrednictwem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Mając to na uwadze okres pobierania zasiłku macierzyńskiego traktowany jest jako okres składkowy. Z powyższym stanem mamy do czynienia wówczas, kiedy brak jest innego tytułu do ubezpieczenia.

Kiedy na macierzyńskim prowadzisz firmę – Ty opłacasz składki emerytalne

Natomiast w rozważanej sytuacji, czyli założenia własnej firmy  i pozostawania w zatrudnieniu na podstawie umowy o pracę – przepisy prawa rozstrzygają zbieg tytułów objęcia ubezpieczeniem w ten sposób, że obowiązek zapłaty składek w związku z prowadzeniem własnej firmy, ma pierwszeństwo przed obowiązkiem Skarbu Państwa.

W praktyce mama pobierająca zasiłek macierzyński, która jest zatrudniona na umowę o pracę i jednocześnie chciałaby otworzyć własną firmę, będzie musiała opłacać składki na  ubezpieczenie emerytalne i rentowe z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej.

Ubezpieczenie chorobowe – z jakiego tytułu?

W związku z powyższym pojawia się dalsze pytanie: w jaki sposób taki zbieg tytułów ubezpieczeniowych, czyli z tytułu umowy o pracę i prowadzenia działalności gospodarczej, wpływa na ubezpieczenie chorobowe i na wypłacanie zasiłku macierzyńskiego?

Można bowiem pomyśleć, że skoro mama będzie musiała płacić składki na ubezpieczenie emerytalne i rentowe w związku założeniem własnej firmy, to niejako z automatu nie będzie podlegać ubezpieczeniu chorobowemu z tytułu umowy o pracę.

Taka sytuacja nie ma jednak miejsca, co znaczy, że w związku z pozostawaniem zatrudnioną na umowę o pracę, dalej istnieje obowiązek odprowadzania składek na ubezpieczenie chorobowe z tego tytułu. Podleganie ubezpieczeniu chorobowemu z tytułu stosunku pracy ma charakter obowiązkowy i nie zmienia się to w żaden sposób w związku z założeniem czy już wcześniejszym prowadzeniem własnej działalności gospodarczej.

Co szczególnie istotne niesie to za sobą kolejną konsekwencję. To że ubezpieczenie z tytułu zatrudnienia jest obowiązkowe sprawia, że nie jest możliwe dobrowolne przystąpienie do ubezpieczenia chorobowego z tytułu równoczesnego prowadzenia własnej firmy. Na takim też stanowisku stroją konsekwentnie sądy rozstrzygające sprawy tego rodzaju.

Podsumowanie

Dla pozostających w stosunku pracy mam, którego w trakcie urlopu macierzyńskiego i pobierania zasiłku macierzyńskiego planują założyć własną firmę, płynie z niniejszego artykułu następujący wniosek.

Podjęcie działalności gospodarczej nie wpłynie na pobierany przez mamy zasiłek; oznacza to, że matka nie traci prawa do zasiłku ani nie jest on wstrzymywany, niemniej nie jest również możliwe uzyskanie uprawnienia do drugiego zasiłku w związku z prowadzeniem firmy.

Zdjęcie: Storyblocks

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Maciej Szkutnik
Adwokat przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Krakowie. Na co dzień partner w kancelarii Szczurek Szewczyk – Stępień Szkutnik. Specjalizuje się w prawie cywilnym i handlowym, ze szczególnym uwzględnieniem problematyki nieruchomości. Reprezentuje osoby fizyczne i prawne w procesach sądowych i postępowaniach przed organami administracji publicznej. Ponadto prowadzi bieżącą obsługę prawną podmiotów gospodarczych, w tym również podmiotów prowadzących transgraniczną działalność gospodarczą.

5 kroków, jak się wyróżnić zakładając własną firmę?

Logo to prawdopodobnie jedno z najpotężniejszych narzędzi marketingowych każdej marki. Identyfikacja wizualna jest pierwszym aktem komunikacji z klientem. To ona reprezentuje firmę, jej wartości, charakter i profesjonalizm. Jest niewerbalnym zaproszeniem do współpracy. Każda z nas wie jak ważne jest dobre pierwsze wrażenie. Zadbajmy o to by logo naszych firm odpowiednio ją komunikowały.
  • Studio Projektyp - 25/09/2018
młoda kobieta w trakcie projektowania

Mama zakłada firmę, czyli jak dotrzeć do klienta

W świecie natłoku informacji obraz dominuje nad słowem pisanym. 12 pierwszych sekund na stronie internetowej zadecyduje czy klient na niej pozostanie. W tym czasie zapewne niewiele odwiedzających przeczyta na niej cokolwiek, ale to obraz zdeterminuje czy pozostanie na niej dłużej. Najlepszym sposobem na związanie klienta z Twoją firmą jest połączenie usług na najwyższym poziomie z wyjątkową oprawą wizualną. Podpowiadamy jak zadbać o dobre pierwsze wrażenie oraz jak wygląda proces projektowy.

1. Znajdź dobrego grafika – wybór projektanta

Dobry projektant graficzny to podstawa. Możemy skorzystać z usług studia projektowego lub skontaktować się z doświadczonym freelancerem. Wyboru dokonajmy na postawie portfolio. Dzięki niemu poznamy umiejętności i doświadczenie projektanta. Nie kierujmy się jednak ilością różnorodnych projektów, a jakością i zakresem opracowania. Projekt logo to nie wszystko, zwróćmy uwagę na materiały towarzysze np. wizytówki, papiery firmowe czy stronę internetową. Sprawdźmy czy projekty identyfikacji autora pozostają spójne z markami które reprezentują.

2. Od czego zacząć – brief projektowy

Pierwszy etap pracy z projektantem to praca nad briefem projektowym. Polegająca na dogłębnym zbadaniu potrzeb klienta. Przygotujmy się na podstawowe pytania o profil naszej usługi naszego klienta i jednocześnie odbiorcę znaku, misję firmy oraz szeregu innych indywidualnych pytań, przez które przeprowadzi nas projektant. Posłuży mu to do zdefiniowania naszych potrzeb i pozwoli oszacować zakres prac niezbędny do wyceny projektu.

Profesjonalny proces opracowania znaku graficznego jest bardzo indywidualny. Porządnie skonstruowany brief projektowy stanie się fundamentem do budowania całej identyfikacji, usprawni pracę nad marką i wyeliminuje ryzyko rozczarowania związanego z dysonansem między oczekiwaniami a finalnym rezultatem.

Brief projektowy może stać się jednocześnie pierwszym etapem pozwalającym zweryfikować czy na swojej drodze spotkaliśmy laika czy profesjonalistę, który potraktuje nas indywidualnie. Po stworzeniu wspólnego briefu nasza praca się kończy, a grafik zabierze się do właściwego projektowania.

3. Co dalej?

To część, w której musimy dać czas grafikowi by wykonał research identyfikacji konkurencyjnych marek, trendów oraz zaproponować możliwości wyróżnienia się na rynku. Koncept powinien obejmować założenia co do charakteru wizualnego, kroju pisma, palety kolorystycznej, a nawet sugestii korekty nazwy, jeśli okaże się to konieczne. Później graficy rozpoczynają dość żmudny i pracochłonny proces przeniesienia idei w wyjątkowy znak graficzny, który będzie syntezą wypracowanego wspólnie z klientem briefu projektowego.

Proces projektowania jest długotrwały, nie spodziewajmy się zamknięcia projektu w obrębie jednego tygodnia. Dobrą praktyką wśród projektantów jest określanie harmonogramu pracy, który wyznacza terminy poszczególnych etapów biorąc pod uwagę ilość elementów identyfikacji do zaprojektowania oraz zdolności czasowe grafika w czasie zlecania projektu.

Spośród wielu wygenerowanych propozycji graficy wybierają zwyczajowo trzy do zaprezentowania klientowi. To czas, w którym wybieramy jedną z tych koncepcji, która będzie dalej dopracowywana i na której bazie powstaną pozostałe materiały, np. wizytówki, metki, plakaty itd. Jeżeli mamy jakieś zastrzeżenia lub projekt nie pokrywa się z naszymi oczekiwaniami to również najlepszy moment na ewentualne poprawki i negocjacje.

Zazwyczaj spotykamy się ze scenariuszem dwóch lub trzech poprawek w cenie projektu. Przy dobrze opracowanym briefie projektowym, egzekwowanie większej liczby poprawek zwykle nie jest konieczne.

4. Ile to kosztuje?

Każdy projekt wyceniany jest indywidualnie. Cenę determinują czynniki tj. wielkość przedsiębiorstwa, zakres odbiorców, ilość elementów towarzyszących tj. wizytówki, koperty, papiery firmowe, strona www czy inne. Nie wierzmy w dobre logo za 300 zł w trzy dni. To raczej przepis na porażkę. Klient wspominając udaną transakcję powinien mieć przed oczami Twoje logo, to coś co Cię wyróżnia spośród innych firm. Nie ma miejsca tu na projekt z przypadku. Profesjonalnie i indywidualnie opracowana oprawa graficzna marki to coś w co inwestuje się raz na długi czas. Przesadne oszczędzanie na własnej identyfikacji może wiązać się z dość rychłymi wydatkami na kosztowny rebranding.

Dla małych i średnich firm uczciwe ceny takich usług mieszczą się w przedziale od 2 500 zł – 6 000 zł za projekt logo oraz wspomniane już podstawowe materiały graficzne. Duże firmy, czy instytucje, które wymagają wyjątkowo kompleksowego wsparcia projektantów mogą kosztować nawet ponad 20 000 zł. Jeżeli na start dysponujemy niewielkim budżetem pamiętajmy, że możemy zaproponować podzielenie procesu projektowego na kilka etapów, poczynając od zaprojektowania priorytetów po późniejsze dopracowanie detalu.

5. Co otrzymujemy w zamian?

Po skończonym projekcie otrzymujemy projekt logo i materiałów w formie cyfrowej. Jest to pakiet plików wektorowych i bitmapowych o formatach np. .jpg .png .svg czy .pdf. Dobrze przygotowany projekt musi koniecznie posiadać wysokiej rozdzielczości pliki. Pliki te są niezbędne kiedy logo musimy przekazać dalej, wówczas pytamy o preferowany format i przesyłamy plik bez zbędnego wnikania w szczegóły.

Niezbędnym elementem, którego powinniśmy wymagać jest tak zwana księga znaku lub brandbook. To nasz przewodnik po tym jak używać zaprojektowanego dla nas logo. To także informacja jak skonstruowana jest cała oprawa wizualna. Znajdziemy w niej logo i wszystkie jego wersje np. pionowe, poziome, krój pisma którym będziemy się posługiwać jako marka, cyfrowy zapis kolorów oraz wszystkie opracowane materiały graficzne. Przestrzeganie zasad zdefiniowanych przez projektanta zapewni marce spójność i pokaże jej profesjonalizm.

Księga znaku powinna być udostępniona razem z logo każdorazowo, gdy inny grafik będzie korzystał w jakikolwiek sposób z naszej identyfikacji, np. gdy stajemy się partnerami wybranej akcji i przekazujemy nasze logo na plakat.

Sukces wielu firm budują powracający klienci, dlatego budowa pozycji na rynku jest obecnie jednym z kluczowych priorytetów zwłaszcza przy rosnącej konkurencji. Odpowiednio zaprojektowane materiały marketingowe pozwolą Ci się wyróżnić i dadzą przewagę na rynku. Potraktujmy projekt logo nie jako koszt, a inwestycję która się zwraca.

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Studio Projektyp

Pracownia projektowa tworzona przez trzy projektantki Basie, Martynę i Martę. Pomagają firmom dotrzeć do klienta przez dizajn. Projektują produkty i komunikację wizualną. Swoje kompetencje budowały w Polsce i Nowym Jorku. Są laureatkami wielu konkursów w dziedzinie wzornictwa. Studio Projektyp / www.projektyp.com to efekt ich wieloletniej współpracy, przyjaźni i pragnienia nieustannego rozwoju.

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail