Czego szukasz

Czy Program Rodzina 500+ zatrzyma matki w domu?

Program Rodzina 500+ wchodzi w ostatnią fazę uzgodnień, a wypłaty mają ruszyć od 1 kwietnia br. Minister Pracy powiedziała, że program pomoże mamom zdecydować o powrocie na rynek pracy. Jej przeciwnicy polityczni są odmiennego zdania. A co na ten temat mówią same matki?

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 02/02/2016

Większość znanych mi kobiet ma 2 dzieci i całkiem przeciętną sytuację materialną, więc od rządu dostaną tylko 500 miesięcznie. Czy taki zastrzyk gotówki sprawi, że zostaną w domu albo będą mniej pracować mniej? A może będą pracować więcej, bo w ich budżecie znajdą się pieniądze na prywatne żłobki i przedszkola? Dlaczego o to pytamy?

Politycy mówią, że…

Choć jednym z głównym celów programu Rodzina 500+ ma być wzrost demograficzny, pojawiły się również głosy, że program wpłynie na sytuację matek na rynku pracy.

Była Minister Edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska na swoim profilu na Twitterze pisze, że uboczne konsekwencje +500 to wycofanie kobiet z rynku pracy ( mniejsze emerytury) i „nieopłacalność „zawierania małżeństw.

Ze strony Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej dowiadujemy się, że:

„Nie jest prawdą, że Minister Elżbieta Rafalska jest zwolennikiem dezaktywizacji kobiet. Minister podkreślała, że spotyka się także z argumentacją że program może być czynnikiem aktywizującym. Mówiła, że matki z rodzin wielodzietnych mówią, że korzystając ze wsparcia, będą mogły zorganizować opiekę nad dziećmi, by pójść do pracy.

Oceniła, że ważne jest to, by matki – szczególnie te, które mają dwójkę, trójkę dzieci i więcej – miały możliwość wyboru i pracy niekoniecznie w pełnym wymiarze. Jak podkreśliła program Rodzina 500 plus daje kobiecie możliwość wyboru.”

Co na ten temat mówią mamy?

Jak będzie naprawdę? Czy rzeczywiście mamy potraktują 500 złotych miesięcznie jako wybór? Zapytałam kilka znanych mi mam, co zrobią. Czy pomyślą nad powrotem do pracy, czy wręcz przeciwnie, zostawią pracę, albo będą pracować mniej?

Agata, prowadzi własną firmę, ma 3 dzieci

Dostaniemy miesięcznie 1000 zł i bardzo się z tego cieszę. Będę z tych pieniędzy opłacać nianię do najmłodszego synka. W tej chwili niania przychodzi do nas tylko 2 razy w tygodniu, a w pozostałe dni pracuję „z dzieckiem na ręku”. Mając nianię 4-5 dni w tygodniu będę mogła bardziej skupić się na rozwoju mojej firmy, bo dopiero ją rozkręcam.

Ewa, mama 6 dzieci. Jej pracą jest wychowywanie dzieci

Z jednym czy dwójką dzieci może opiekunka byłaby rozwiązaniem, ale przy większej liczbie dzieci to byłby to wydatek z pewnością wyższy niż dochód z podjętej pracy, bo obowiązków byłoby zdecydowanie więcej (odprowadzanie do przedszkola, szkoły, odbiór, opieka nad najmłodszym, odprowadzanie na zajęcia dodatkowe itp.).
Dla mnie to byłoby jedynie duże ułatwienie finansowe, nie musiałabym się martwić na co wydać, na co nie, mogłabym „poszaleć” z wyborem zajęć dodatkowych dla dzieci. Jako mama wielodzietna z radością przyjmę dodatkowe wsparcie finansowe, ale moim zdaniem ono da mi jedynie większą niezależność, większe poczucie wolności w wyborach. Być może otworzy nam drogę do tego, co przedtem było dla nas zamknięte ze względów właśnie finansowych (kino, parki rozrywki, zajęcia dodatkowe itp.), ale na tym etapie życia z pewnością nie zachęci mnie do podjęcia pracy zarobkowej. Moja obecna praca – choć niestety nie jest płatna – jest o niebo bardziej satysfakcjonująca i jest moja osobistą karierą.

Monika, zapracowana mama dwójki dzieci

Program 500+ wzbudza we mnie irytację! Jedyne czego moja rodzina potrzebuje to godziwie płatnej pracy, żeby dwutygodniowe wakacje nie były rarytasem raz na dwa lata, a marzec nie stawał się miesiącem walki o miejsce w żłobku, czy przedszkolu! Jak to się zmieni, to znajdą się pieniądze w naszym budżecie na każdą z przyjemności, o których możemy teraz tylko pomarzyć.

Ela, mama 3 dzieci i pracuje w prywatnym gimnazjum

Właśnie myślę nad przejściem na pół etatu rezygnując z części godzin. Powód dlaczego nie podjęłam jeszcze decyzji jest taki, że obawiam się nietrwałości Programu 500+ w przypadku np. zmiany rządu. Nagle pieniędzy nie będzie, a o powrocie do pełnego etatu może nie być mowy. Do tego dochodzi oczywiście fakt, że rodzinom zawsze na coś brakuje i dodatkowe pieniądze można by odłożyć. U nas na nowszy samochód, który jest nam niezbędny, bo do starego trzeba ciągle tylko dokładać.

Dagmara, ma 2 dzieci i pracuje w korporacji

Szczerze mówiąc, to jestem zupełnym przeciwnikiem tego programu. Wolę, żeby te pieniądze były przeznaczone na sensowną opiekę – żłobki, przedszkola, świetlice w szkołach czy wyżywienie dla dzieci. To jest aktywizacja do powrotu do pracy – jeśli wiesz, że twoje dziecko ma dobrą opiekę. Dobrze wiecie jak jest z pracą na część etatu, prawie nikt się na to nie godzi, a nawet jak się godzi, to i tak wychodzi na jedno.

A jak na twoją sytuację zawodową wpłynie Program Rodzina 500+? Czekamy na Wasze komentarze!

Cytat pochodzi ze strony MPiPS

Zdjęcie: Pixabay

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Bycie mamą to styl życia

Różnorodność w biznesie to temat ważny i bardzo popularny. Czy dotyczy on także nas - rodziców? Dotyczy, a jakże! Jak się okazuje status rodzinny mieści się w kategorii "różnorodność", o którą tak się dba, szczególnie w dużych firmach. Dlaczego zatem czasem jeszcze ukrywamy fakt bycia rodzicem? I czy to w ogóle jest możliwe? Zapraszamy do lektury felietonu Moniki Sońty, która słuchając o środowiskach LGBT, odkrywa ważną prawdę o byciu mamą!
  • Monika Sońta - 09/04/2019
mama z małym dzieckiem na rękach

Raczej o tym nie wspominaj

Opowiem Wam o wydarzeniu, na którym poczułam, że bycie mamą to bycie w korporacyjnej mniejszości. Nie, nie dlatego, że w środowiskach zawodowych nie ma mam, ale dlatego, że zazwyczaj się nie uzewnętrzniają.

„Zatrzymywanie w sobie” bycia rodzicem, tak jak każde ukrywanie siebie wpływa na biznes. Prosta zasada: nie jesteś efektywna na 100% w miejscu, w którym musisz ukrywać ważną część siebie.

Mit work&life balance

Sami tworzymy mity. Nawet je ładnie nazywamy. Na przykład koncepcja podziału pionową kreską życia na strefę zawodową i prywatną (work&life balance)… jakby zmycie makijażu i zmiana kapci na domowe odcinała Cię całkowicie od tego, czym żyjesz przez osiem godzin dziennie. Tak nie jest. Te strefy zbyt mocno przenikają się w naszych głowach.

Niecodzienne porównanie …

Jestem w Dublinie, w siedzibie Google – korporacji, docenianej za utrzymywanie startupowej mentalności.  Właśnie trwa pierwsze Diversity Forum (Forum Różnorodności), skierowane głównie do środowisk LGBT w firmach technologicznych. Odczytam nazwy z kilku identyfikatorów: LinkedIn, Facebook, Twitter, Dropbox …

Temat stricte biznesowy: „Why coming out is good for business?”.  (w bardzo wolnym tłumaczeniu: „Dlaczego odkrycie dotychczas utajonej cząstki siebie jest dobre dla biznesu?”).

Od czterdziestu minut siedzę i słucham. Przyszłam z ciekawości. Jako przedstawicielki „mainstreamu”, trwająca na scenie dyskusja o LGBT nie dotyczy mnie bezpośrednio.

A jednak!

W odniesieniu do mojej rzeczywistości – rzeczywistości mamy, mogę podpisać się pod wszystkimi wnioskami z dialogu… (które omówię w kolejnym artykule ;-)). Wróćmy jednak do podstaw i rozumienia różnorodności (żeby coś wspierać i mierzyć, trzeba ustalić lokalną definicję).

„Lifestylowa” różnorodność

W polskich firmach spłaszczamy różnorodność do pojęć: rasa, płeć, wyznanie, preferencje seksualne. Zapożyczamy ze Stanów coś, czego nie przełożymy bezpośrednio na rynek polski… może z wyjątkiem płci i dyskusji o parytetach. A czy „naszą” współczesną różnorodnością na skalę masową nie jest po prostu styl życia i status rodzinny?

Kwestia dzieci (statusu rodzinnego)

Czasem sami wpychamy się w pułapkę niezrozumienia naszego wkładu w różnorodność firmy, robiąc coś wbrew swojej roli rodzinnej i momentu życiowego.

Czy będziesz autentyczna zgadzając się wyjazdową dyspozycyjność?

Być może tak, może przez pierwszy okres, kiedy wyjazd czy nowe wyzwanie będziesz traktowała jak chwilę odmiany. Na dłuższą metę, takie rozwiązanie nie będzie jednak ani w zgodzie z Tobą, ani efektywne dla projektu, nad którym pracujesz.

Wokół Ciebie jest wiele osób, które mają podobne dylematy – od Sheryl Sandberg i strategii „Lean In” zaczynając – i  które proponują systemowe podejścia do tematu.

Nie chodzi o to, żeby epatować swoim statusem rodzinnym czy przynależnością do określonej grupy, ale są takie mniejszości, gdzie nie da się postawić granicy, bo styl życia prywatnego i zawodowego po prostu na siebie wpływają.

A Ty co myślisz na ten temat?

c.d.n.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Monika Sońta
Mama wielowymiarowo aktywna: biznesowo - ekspert komunikacji korporacyjnej; naukowo – doktorantka zarządzania; życiowo – promotorka uważnego spędzania czasu z dzieckiem, co widać po wpisach na blogu http://zmianaperspektywy.pl/ Mama małej Marceliny.
Podyskutuj

Mama wraca do pracy. Krok 4: Negocjacje

Czas wziąć sprawy w swoje ręce. W powrocie do pracy inicjatywa jest po stronie Mamy. To Ty decydujesz, kiedy i jak chcesz wrócić. Aby zrobić to zgodnie z Twoimi potrzebami, potrzebujesz wiedzieć więcej o drugiej stronie. O Twoim pracodawcy, rynku pracy, to z nimi będziesz ustalać plan działania.
  • Marta Maciszewska-Malinowska - 08/04/2019
mama z dzieckiem na kolanach pracuje przy komputerze

Nie bójmy się rozmawiać i ustalić planu powrotu do pracy z drugą stroną. Zachęcam wszystkie Mamy do tego, aby ich powrót był aktywny i świadomy. Co to znaczy? Aby odbył się według jakiegoś pomysłu, planu i aby ten plan był ustalony wspólnie z pracodawcą.

Warto umówić się na spotkanie jakiś czas przed powrotem, ustalić zasady, zastanowić się wspólnie jak ten powrót ma wyglądać, aby przyniósł korzyści Mamie i pracodawcy. Takie spotkanie jest w interesie obu stron. Pracodawca nie potrzebuje mało zmotywowanej Mamy, dla której powrót do pracy jest wielką trudnością. Mama nie potrzebuje złych emocji i nowych obowiązków, których nie może pogodzić z pozostałymi sprawami.

Jak się przygotować do takiego spotkania?

Mamo, potrzebujesz mieć świadomość swojej sytuacji, swoich mocnych stron i trudności, z jakimi się borykasz. Pomogły Ci w tym zadania z kroku 1 i kroku 2. Wiesz także jakie są Twoje potrzeby, jakie konkretne rozwiązania mogą je zaspokoić i jaki efekt to przyniesie (krok 3).

Przykładowo: wiesz, że jesteś świetna w kontaktach z klientem, przypomniałaś sobie swoje sukcesy, maile od zadowolonych klientów z podziękowaniami dla Ciebie, wiesz też, że w powrocie do pracy najbardziej boisz się ciągłego pośpiechu. Ustaliłaś, że potrzebujesz zachować spokój, aby nie wprowadzać nerwowej atmosfery w domu. Rozwiązanie, jakie pomoże Ci zrealizować tę potrzebę to elastyczne godziny rozpoczęcia pracy np. między 7 a 9. Jeśli będziesz mogła rozpocząć pracę, kiedy dojedziesz do firmy, zyskasz rodzinne śniadania i spokojne odprowadzanie dzieci do żłobka. Co dalej?

Poznaj drugą stronę

Masz już swój konkretny pomysł na to, co pomoże Ci w powrocie do pracy. Teraz czas na spotkanie z pracodawcą. Aby osiągnąć swój cel potrzebujesz wiedzieć więcej o drugiej stronie.

Spróbuj wejść w buty swojego pracodawcy. Jaka jest jego aktualna sytuacja? Czego od Ciebie oczekuje? Jakie są jego potrzeby? Zastanów się nad tym z dwóch poziomów:

  1. konkretnych spraw, mierzalnych np. firma oczekuje od Ciebie, że będziesz wykonywać swoje poprzednie zadania i pracować na pełen etat oraz
  2. z poziomu psychologicznego np. szefowej/szefowi zależy na lojalności pracowników.

Wypisz wszystkie obserwacje, intuicje, wiedzę, jaką masz na temat drugiej strony. Skuteczny może być też wywiad w firmie. Zadzwoń do dobrej koleżanki/kolegi i dowiedz się co się dzieje, czy coś się zmieniło, jakie są plany.

Negocjacje

Porównaj teraz to wszystko, co wiesz o drugiej stronie ze swoimi potrzebami i propozycjami rozwiązań. Zobacz czy są jakieś punkty wspólne. Dlatego w poprzednim zadaniu (krok nr 3) poza potrzebami i rozwiązaniami, tak ważne były też efekty, jakie te rozwiązania przyniosą. Może okaże się, że Twój spodziewany efekt pokrywa się z potrzebą drugiej strony.

Zastanów się co jest dla Ciebie kluczowe, najważniejsze, o co chcesz powalczyć w swoim powrocie do pracy. Czy jest to elastyczny poranek, brak telefonu służbowego, jasne zasady dzielenia obowiązków, stopniowy powrót do pracy etc. Znajdź argumenty na przekonanie do Twojej wizji powrotu drugą stronę, posługując się językiem jej potrzeb, ważnych dla niej spraw. Ustal też z jakich swoich potrzeb jesteś w stanie zrezygnować, jeśli to będzie konieczne w trakcie spotkania. Przygotuj się do tej rozmowy.

Pamiętaj, że świadomy powrót do pracy dopasowany do Twojej nowej sytuacji zaoszczędzi Tobie i Twojej rodzinie wiele stresu i pozwoli na łączenie pracy z macierzyństwem. Twojemu pracodawcy da zmotywowaną i zaangażowaną w pracę Mamę. Same korzyści, przekonaj do nich swojego pracodawcę.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Marta Maciszewska-Malinowska
Mama Wiktora i Leny. Ekspert Programów Working Parents. Wierzy, że każda firma może stworzyć środowisko przyjazne rodzicom, a pracownicy łączyć pracę i rodzinę w zgodzie ze sobą. Pomaga firmom wdrożyć odpowiednie benefity dla rodziców, ponieważ wie, że jeśli dobrze w pracy, to dobrze w domu. Lubi analitykę i jasno określone cele dlatego każdy Program Working Parents to także badanie potrzeb pracowników zakończone raportem dla HR.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail