Czego szukasz

Czy da się oszczędzić czas na gotowaniu?

Jak często zastanawiasz się co zrobić na obiad? Czy w codziennej układance odprowadzania, przyprowadzania, zmiany z nianią, pracy, wyprowadzania psa czy wizyt u lekarza jest miejsce na codzienne planowanie obiadów? U mnie jest go niewiele i dlatego tak bardzo spodobał mi się pomysł tygodniowego menu! Jak to zrobić?

  • Agnieszka Kaczanowska - 28/09/2017
uśmiechnięta kobieta, w kuchni próbuje potrawę, którą ugotowała

Gotowanie to nie moja bajka?

Pewnego dnia pożaliłam się przyjaciółce, że jedną z czynności, która najbardziej mi doskwiera w organizowaniu życia codziennego naszej rodziny, są obiady. I nie chodzi o to, że nie lubię gotować, czy też nie chcę dbać o zdrowie swojej rodziny. Wręcz przeciwnie!

Chodzi o to, że wymyślanie potraw na każdy dzień zabiera mi sporo czasu, którego mi po prostu szkoda. Wolę bawić się z dziećmi, czy chwilę poczytać niż biegać po sklepach i stać przy garach. Zdarza się także, że brak mi fajnych i smacznych pomysłów, powielam potrawy, które łatwo mogę przygotować, brakuje mi składników na coś innego… A chciałabym, aby było inaczej.

I trafiłam ze swoim żalem wprost idealnie! Jak się okazało, Ania miała właśnie za sobą kilka miesięcy po przejściu na „nowy system gospodarowania rodzinnym menu”.  😉 W jej przypadku system okazał się bardzo skuteczny. Spróbowałam i ja!

A w czym tkwi sekret?

Nie jest to magiczna receptura, ale sposób, dzięki któremu zaczęłam mieć frajdę z planowania, gotowania i w dodatku część zadań łatwo może przejmować mój mąż. Skoro jest plan 😉 Kiedy teraz o tym piszę, sposób wydaje się banalnie prosty i aż dziw bierze, że o tym wcześniej nie pomyślałam… No nie pomyślałam i pewnie nie jestem jedyna…

Zatem jeśli nie masz jeszcze swojego sposobu na zapanowanie nad rodzinnym, tygodniowym menu, czytaj dalej.

Rodzinne, tygodniowe menu

Zaczęłam od tego, że jeden dzień w tygodniu: w piątek lub sobotę rano – chodzi o dzień przed uzupełnianiem domowej lodówki –  planuję menu na cały tydzień.

Potrzebne narzędzia: długopis oraz kalendarz lub lista menu (patrz załącznik)

Albo jeszcze piękniejszy stworzony razem z Mamami z Mamy Kalendarza

Kalendarz: chodzi o kalendarzyk z widokiem tygodniowym, tak aby tydzień mieścił się na dwóch stronach i dodatkowo zawierał miejsce na notatki. To wersja Ani.

Ja nieco zmodyfikowałam ten sposób i stosuję drukowaną wersję menu (na każdy tydzień),  którą załączam w niniejszym artykule, i przyklejam ją na swojej lodówce.

Jak to robię?

Na każdy dzień ustalam zestaw w postaci: zupa + drugie danie. Ja koncentruję się na obiadach, gdyż dla mnie te posiłki stanowiły wielkie wyzwanie, ale można zapewne planować menu całodzienne. Ponieważ jest to specjalnie temu dedykowana chwila, popuszczam wodze fantazji, zaglądam do dawno nieoglądanych książek kucharskich i przeglądam strony internetowe, wybieram ciekawe potrawy na cały tydzień. Oczywiście, pytam także domowników, co mają ochotę zjeść i proszę ich o podpowiedzi (jeśli akurat nie śpią 🙂 ). Wszystko skrupulatnie spisuję. Jedna uwaga:  zakładam, że obiad nie musi codziennie składać się z innych potraw, czasem nawet nie musi składać się z dwóch dań, ale to już zostawiam Wam 😉

Na każdy dzień tygodnia wpisuję potrawy, a w osobnej rubryce potrzebne do tego główne składniki, takie, co do których mogę mieć pewność, że w lodówce ich nie znajdę. Wpadają na listę zakupową i przy okazji sobotnich zakupów gromadzę potrzebne składniki. Ponieważ w naszej rodzinie, mniej więcej w połowie tygodnia, wypadają  dodatkowe zakupy, część produktów potrzebnych na drugą połowę tygodnia wpisuję w dodatkową rubrykę, aby były świeże.

Kiedy przychodzi chwila na gotowanie, nie muszę już myśleć i zastanawiać się, co ugotować i co znajdę w domu, a czego nie. Patrzę na MENU i przystępuję do działania. W naszej rodzinie to ja jestem szefową kuchni, ale mogę spokojnie „podzlecać” wykonanie półproduktów innym członkom rodziny 😉

Ten system ma jeszcze dodatkową zaletę, a mianowicie domownicy wiedzą, co w danym dniu jest do zjedzenia ;-). Może się także zdarzyć sytuacja, że coś z poprzedniego dnia zostanie lub się skończy wcześniej niż zaplanowałam. Wtedy muszę nieco zmodyfikować plan tygodniowy – do tego przydaje się wiele miejsca w rubryce na każdy dzień!

Spróbujcie, zobaczcie, czy u Was taki sposób się sprawdzi.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów.  
Podyskutuj

Zmiana nazwiska dziecka bez zgody drugiego z rodziców

Nazwisko wchodzi do zespołu cech charakteryzujących sytuację osobistą w społeczeństwie i rodzinie utrwaloną w aktach stanu cywilnego, których prowadzenie normuje prawo o aktach stanu cywilnego, należące do dziedziny prawa administracyjnego. Nazwisko stanowi o przynależności do danej rodziny.
  • Lilianna Skiba - 18/07/2018

Zazwyczaj małoletnie dziecko nosi nazwisko takie samo jak jego rodzice. Jednakże zdarzają się przypadki, gdy dziecko na skutek zmiany sytuacji rodzinnej, nosi nazwisko inne aniżeli matka czy ojciec. Wówczas rodzic może dojść do wniosku, iż zasadna będzie zmiana nazwiska dziecka na jego nazwisko lub nazwisko osoby trzeciej np. ojczyma lub macochy. Czy prawo zezwala na taką zmianę?

Zmiana nazwiska dziecka

Zmiana nazwiska dziecka jest możliwa, jednakże nie w każdej sytuacji uda się tego dokonać.

Z wnioskiem o zmianę nazwiska małoletniego dziecka w trybie administracyjnym, może wystąpić jego przedstawiciel ustawowy (zazwyczaj matka lub ojciec). Co do zasady zmiana nazwiska małoletniego dziecka wymaga zgody obydwojga rodziców. Jednakże, prawo przewiduje wyjątki od w/w reguły i można dokonać zmiany nazwiska dziecka, pomimo braku zgody jednego z rodziców.

Zgoda obydwojga rodziców nie jest wymagana w następujących sytuacjach:

  • gdy rodzice dziecka lub jeden z nich nie ma pełnej zdolności do czynności prawnych (jest ubezwłasnowolniony częściowo lub całkowicie),
  • nie żyje lub nie jest znany,
  • gdy jest pozbawiony władzy rodzicielskiej.

Kolejnym i zarazem ostatnim przypadkiem, kiedy brak zgody jednego z rodziców nie stanowi przeszkody do zmiany nazwiska dziecka, jest prawomocne postanowienie sądu opiekuńczego na dokonanie takiej czynności.

W przypadku braku porozumienia rodziców w istotnych sprawach dziecka (zmiana nazwiska dziecka jest sprawą istotną), każdy z rodziców może wystąpić z wnioskiem do sądu opiekuńczego o rozstrzygnięcie tej kwestii. Prawomocne postanowienie sądu opiekuńczego upoważniające do dokonania zmiany nazwiska dziecka, zastępuje zgodę rodzica sprzeciwiającego się.

Art. 4 ust. 1 Ustawy z dnia 17 października 2008 r. o zmianie imion i nazwisk, reguluje kwestię dopuszczalności zmiany nazwiska. Zgodnie z tym przepisem, zmiany imienia lub nazwiska można dokonać wyłącznie z ważnych powodów, w szczególności gdy dotyczą zmiany:

  • imienia lub nazwiska ośmieszającego albo nielicującego z godnością człowieka;
  • na imię lub nazwisko używane;
  • na imię lub nazwisko, które zostało bezprawnie zmienione;
  • na imię lub nazwisko noszone zgodnie z przepisami prawa państwa, którego obywatelstwo również się posiada.

Ważne powody

Wymienione w w/w artykule „ważne powody” uzasadniające zmianę nazwiska, zostały wskazane jedynie przykładowo co oznacza, że można uznać za „ważne powody” również inne niewymienione w ustawie przypadki.

Dla przykładu, za „ważne powody” uzasadniające zmianę nazwiska dziecka, sądy uznają m.in.:

  • względy wychowawcze,
  • brak kontaktu z jednym z rodziców,
  • brak więzi rodzinnej z jednym z rodziców, poczucie przynależności do rodziny w której się wychowuje,
  • zapewnienie większego poczucia bezpieczeństwa,
  • różnice między nazwiskiem dziecka a nazwiskiem rodzica stale się dzieckiem opiekującego.

Sąd przy podejmowaniu decyzji dotyczącej zmiany nazwiska dziecka, powinien kierować się przede wszystkim przesłanką dobra dziecka. Kierując się tą przesłanką sąd ustala czy zmiana nazwiska pozwoli dziecku na silniejszą identyfikację z rodziną wnioskodawcy i czy zmiana nazwiska nie spowoduje u dziecka jakichś negatywnych następstw.

Co ważne, w przypadku zmiany nazwiska dziecka, które ukończyło 13 lat, potrzebne jest także wyrażenie zgody przez dziecko.

Na zakończenie, podkreślić należy, iż w sytuacji braku zgody jednego rodzica na zmianę nazwiska dziecka w tradycyjnym tego słowa znaczeniu (zastąpienie dotychczasowego nazwiska nowym), znacznie łatwiej będzie uzyskać zgodę sądu na zmianę częściową, tj. na dodanie drugiego członu w postaci nazwiska drugiego z rodziców (np. w sytuacji, gdy dziecko nosi nazwisko ojca, poprzez dodatnie drugiego członu w postaci nazwiska matki dziecka). Taka zmiana jest zazwyczaj zgodna z dobrem dziecka i równocześnie w żadnym aspekcie nie narusza praw ojca dziecka, gdyż dziecko nadal będzie nosiło jego nazwisko.

Podstawa prawna:
1) Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Dz.U. 1964 Nr 9, poz. 59, t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 682
2) Ustawa z dnia 17 października 2008 r. o zmianie imienia i nazwiska. Dz.U. 2008 Nr 220, poz. 1414, t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 10.

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Lilianna Skiba
Adwokat. Prowadzi kancelarię adwokacką w Warszawie oraz Łomiankach. Specjalizuje się w sprawach z zakresu prawa pracy i prawa rodzinnego. Jest członkiem Sekcji prawa pracy oraz prawa rodzinnego przy OR Adwokackiej w Warszawie. Prywatnie mama dwóch chłopców, Wiktora i Aleksandra.

5 domowych sposobów na kryzys laktacyjny

Jeśli odnosisz wrażenie, że nie masz mleka w piersiach, to może być kryzys laktacyjny. Zamiast decydować się na dokarmianie malucha butelką, poznaj sprawdzone sposoby pozwalające na nowo pobudzić laktację. Częste przystawianie malucha do piersi, odciąganie mleka laktatorem... To dopiero początek.
  • Alicja Zielińska - 18/07/2018
mama karmi dziecko piersią

Kryzys laktacyjny to moment, w którym produkcja mleka wydaje się zwalniać, w efekcie czego maluch nie jest najedzony. Taki stan ma na szczęście charakter przejściowy i wcale nie musi oznaczać dokarmiania niemowlęcia butelką. Jeżeli masz w sobie silną motywację do karmienia piersią, poznaj sposoby pozwalające przetrwać kryzys laktacyjny.

Czy to kryzys laktacyjny?

Występowanie kryzysu laktacyjnego wiąże się z tzw. skokami rozwojowymi dziecka. W ten sposób organizm mamy przystosowuje się do produkcji mleka zgodnie z zapotrzebowaniem malucha. Zmienia się jakość oraz ilość pokarmu – po to, by dostosować się do aktualnych potrzeb rozwojowych niemowlęcia.

Objawy typowe dla kryzysu laktacyjnego to:

  • miękkie piersi,
  • zmniejszona ilość wypływającego mleka.

Kryzys związany z laktacją możesz poznać również po tym, że dziecko – mimo przystawienia do piersi – jest głodne i domaga się jedzenia.

Kryzys laktacyjny – jak sobie poradzić?

To, czy uda Ci się wyjść z kryzysu laktacyjnego, zależy przede wszystkim od Ciebie. Jeżeli zbyt szybko się poddasz, produkcja mleka utrzyma się na niskim poziomie.

Dlatego warto zawalczyć o laktację, stosując kilka sprawdzonych sposobów.

1. Przystawiaj niemowlę do piersi bardzo często

Nic tak korzystnie nie wpływa na laktację jak częste przystawianie malucha do piersi. Pod wpływem ssania, dochodzi do wzmożonego wydzielania hormonów odpowiedzialnych za produkcję mleka.
W momencie kryzysu laktacyjnego przystawiaj dziecko nawet co 1-2 godziny. Pamiętaj przy tym o odpowiedniej technice oraz pozycji karmienia. Tylko efektywne ssanie jest w stanie rozkręcić laktację.

2. Często karm dziecko w nocy

Nocne karmienie ma niebagatelny wpływ na laktację, dlatego nie należy rezygnować z karmienia malucha także w środku nocy. Istotną rolę może odgrywać pora między 3:00 a 4:00 nad ranem – wówczas stężenie prolaktyny jest największe.

3. Po karmieniu odciągaj mleko laktatorem

W okresie kryzysu laktacyjnego piersi powinny być stale pobudzane. Dlatego warto dodatkowo odciągać pokarm za pomocą laktatora.

Skuteczną opcją jest metoda 7-5-3, która polega na naprzemiennym stymulowaniu lewej i prawej piersi przez odpowiednio: 7 minut, 5 minut, 3 minuty. Metodę tę zaleca się stosować nawet 8 razy w ciągu dnia (co najmniej 1 raz w nocy) przez minimum 7 dni.

Pamiętaj, by pokarm odciągać wyłącznie po karmieniu!

4. Pij zioła uspokajające

Stres negatywnie wpływa na laktację. Niedostateczna ilość mleka wypływająca z piersi może być powodem silnego zdenerwowania, który dodatkowo hamuje produkcję pokarmu.

Dlatego do kryzysu należy podejść ze spokojem, traktując ten proces jako element fizjologii. Pomóc w tym może m.in. wypijanie ziół uspokajających – jednak po uprzedniej konsultacji z doradcą laktacyjnym. Warto bowiem pamiętać, że niektóre zioła, np. szałwia działają hamująco na produkcję pokarmu.

5. Wspomóż się preparatami ze słodem jęczmiennym

Jeśli zastanawiasz się, jak pokonać kryzys laktacyjny, możesz wspomóc się preparatami zawierającymi słód jęczmienny. Badania naukowe wykazują, że zawarty w słodzie beta-glukan działa laktogennie poprzez zwiększanie poziomu prolaktyny[1].

Kryzys laktacyjny powinien minąć po 2-3 dniach. Jeżeli jednak w Twoich piersiach nadal jest mało mleka, warto skonsultować się z doradcą laktacyjnym.

[1] http://femaltiker.pl/baza-wiedzy/badania-dot-slodu-jeczmiennego/

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: fotolia.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Alicja Zielińska
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail