Czego szukasz

Co to jest Scrum i czym zajmuje się Scrum Master?

Czym jest Scrum i dlaczego ta metoda stała się taka popularna? Czym się zajmuje Scrum Master na co dzień i dlaczego mamy świetnie sprawdzają się na stanowisku Scrum Mastera – na te pytania odpowiedziała nam Justyna Wykowska, agile coach i trenerka metody Scrum. Z wywiadu dowiesz się też kiedy będziemy robić razem warsztaty Scruma dla mam!

  • Joanna Gotfryd - 27/02/2019
Justyna Wykowska agile coach i trenerka metody Scrum

Justyno, zacznijmy od podstaw – na czym polega metoda Scrum, która robi wielką furorę i w biznesie i w branży IT?

Zanim powiem na czym polega Scrum, warto odpowiedzieć sobie na pytanie dlaczego robi furorę. Dzisiejszym wyzwaniem jest dynamika rynku. Wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie. Wprowadzając nowy produkt na rynek nie mamy pewności czy i w jaki sposób klient będzie go używał, a do tego konkurencja nie śpi.

Przeprowadzamy analizy, ale już w momencie ich rozpoczynania bazujemy na nieaktualnych danych. To powoduje, że większość firm szuka metody, która umożliwi im szybką reakcję na nieprzewidziane sytuacje. I tu pojawia się Scrum. Nie jest on jedynym rozwiązaniem, ale w tej chwili najpopularniejszym z uwagi na przejrzystość zasad, którymi się kieruje.

Idea Scrum opiera się o pracę zespołową i polega na zmianie sposobu działania z realizacji długoterminowych planów na pracę w krótkich, stałych cyklach. Scrum oznacza wprowadzenie powtarzalnego, stałego rytmu, w którym zespół planuje, wykonuje i dostarcza produkt lub usługę. Na koniec takiego cyklu sprawdza, czy to co udało się osiągnąć jest tym czego oczekiwał i wprowadza usprawnienia do swojego modelu pracy.

Zespół ma swojego Product Ownera, który dba o wizję produktu, a także o to, by produkt przynosił zyski. Ostatnią częścią drużyny jest Scrum Master, czyli osoba, która pomaga zespołowi lepiej funkcjonować.

Czym dokładnie zajmuje się Scrum Master w swojej pracy?

Scrum ma jedynie proste zasady, ale ich stosowanie jest bardzo wymagające. Scrum Mastera najczęściej porównuje się do trenera zespołu sportowego, chociaż nie zawsze jest to trafne porównanie. Trener nie biega po boisku, ale pomaga zespołowi przygotować się do gry, ustalić strategię, obserwuje zarówno treningi, jak i mecze, udziela informacji zwrotnej.

Głównym obszarem pracy dla Scrum Mastera jest właśnie zespół. Nie każda grupa ludzi jest zespołem, nawet jeśli robią coś wspólnie. W zbudowanie prawdziwego zespołu wkłada się wiele wysiłku. Tu analogia do drużyny sportowej się sprawdza.

Scrum Master jest osobą, która upewnia się, że wszyscy rozumieją “zasady gry”. Wiedzą jaki jest wspólny cel, znają nawzajem swoje mocne i słabe strony, mają wypracowane schematy zachowań w różnych sytuacjach i efektywnie się między sobą komunikują.

Scrum Master wspiera też Product Ownera i organizację. Wszystko z myślą o efektywności pracy.

Wiele osób oczekuje krótkiej, konkretnej listy zadań “do odhaczenia” dla Scrum Mastera, ale to trochę tak jakby zapytać mamę, jaka jest lista jej zadań jako matki. Tak jak zadania mamy zmieniają się w zależności od sytuacji, wieku dziecka i celów jakie sobie rodzina stawia, tak samo dynamiczny jest zakres prac wykonywanych przez Scrum Mastera.

A cel jest dokładnie ten sam – nauczyć tych, o których dbamy samodzielności i ciągłego doskonalenia.

Z naszych doświadczeń wynika, że właśnie mamy świetnie odnajdują się w firmach IT na stanowisku Scrum Mastera – jakie cechy i umiejętności trzeba posiadać, które są niezbędne na tym stanowisku?

Po pierwsze cierpliwość i kreatywność. Praca Scrum Mastera w organizacji to ciągłe zadawanie i odpowiadanie na pytania. Scrum to praca w warunkach ciągłej zmiany. Strach, ciekawość, złość – ludzie naturalnie reagują w różny sposób na zmianę w ich otoczeniu i to dobrze. Chodzi o odkrycie tego, co skłoni ich do innego spojrzenia na problem.

Przychodzi mi na myśl próba przekonania dziecka do spróbowania nowej potrawy. To jak zareaguje nie świadczy dobrze czy źle, ani o dziecku, ani o potrawie. Istotne jest, aby przekonać je do podjęcia próby bez przymusu czy szantażu. Jeśli zmiana “posmakuje”, to wspólnie wciągamy ją do naszej codziennej rutyny, jeśli nie, to szukamy alternatyw. Może być też tak, że wywoła “alergię”. I tu rolą Scrum Mastera jest wytłumaczenie dlaczego nasza przysłowiowa “czekolada”, chociaż smaczna, może jednak szkodzić.

Inną ważną cechą jest umiejętność obserwowania i słuchania. Często rzeczywiste problemy w zespole czy organizacji są inne, niż to co widać na powierzchni. Nie lubimy mówić o tym co jest dla nas trudne. Kończymy wtedy z czymś co przypomina dialog z nastolatkiem: “Co u Ciebie?” “W porządku” i każdy wraca do swojego monitora. Ważnym zadaniem Scrum Mastera jest pokazanie zespołowi tego, o czym się nie mówi i stworzenie bezpiecznego środowiska do rozwiązania problemu.

A jakie wyzwania w pracy stoją przed Scrum Masterami?

Scrum Master to osoba, która ciągle się uczy i jest otwarta na zmiany i możliwości. Swoim zachowaniem musi dawać przykład. Znowu jak w domu – chcesz przekonać rodzinę do zdrowego trybu życia, to zacznij od siebie. Czytanie, słuchanie podcastów, udział w spotkaniach społeczności, konferencjach, szkoleniach, przeprowadzanie różnych eksperymentów, przygotowywanie warsztatów. To wymaga czasu i samodyscypliny.

Kolejnym obszarem są umiejętności techniczne. Scrum Master nie musi umieć programować ani testować, ale musi rozumieć kontekst pracy swojego zespołu, ich słownictwo, praktyki. Przykład z domu: moja starsza córka uczy się hiszpańskiego, dla mnie jest to kompletnie obcy język, ale wiem, że muszę być gotowa pomóc jej przygotować się do sprawdzianu.

Wiem również, że nigdy nie osiągnę takiej wiedzy jak moja młodsza córka, jeśli chodzi o superbohaterów, ale i tak oglądam z nią filmy i wymieniam się obserwacjami. Jeśli Scrum Master będzie omijał tematy z lęku przed pokazaniem braku kompetencji w tym obszarze, to zespół zacznie je traktować jako nieistotne. Tu nie chodzi o konkretną wiedzę czy umiejętności, ale zainteresowanie i inspirowanie do zmian.

Scrum to nie tylko branża IT, jest wykorzystywany również w biznesie, a nawet w rodzinie – jak to działa, poza branżą IT?

Scrum ogólnie opisuje formę funkcjonowania biznesu. Biznes oparty o tworzenie oprogramowania po prostu zaadaptował go jako pierwszy, ale nie jedyny. Współpracujemy z zespołami produkującymi sprzęt, zajmującymi się marketingiem, sprzedażą, czy wsparciem klienta. Scrum sprawdził się w wielu z nich. Podstawowe reguły i cykliczność pracy pozostają bez zmian, podobnie jak wartości, na których się opiera. Oczywiście dobre praktyki wyglądają inaczej w każdej branży, czy nawet firmie.

Scrum wszedł do edukacji jako EduScrum i na zachodzie zdobywa coraz większą popularność. Jest to forma, która umożliwia młodzieży naukę w oparciu o pracę zespołową. Za parę lat nasze dzieci wejdą na rynek pracy, na którym umiejętność współpracy będzie podstawową kompetencją. Nie nauczą się jej rozwiązując testy.

Wiele narzędzi, z których korzystam w pracy z zespołami scrumowymi wykorzystuję też w domu. Na ścianie wisi tablica z listą zadań, które są ważne w najbliższym tygodniu. Planujemy wspólnie, rozmawiamy o tym co nam się udaje, a co nie. I przede wszystkim, trzymamy się naszego rytmu.

Od czego warto zacząć, jakie szkolenia i literaturę polecasz mamom, które chciałyby pracować w przyszłości jako Scrum Master?

Po pierwsze, warto zacząć od zrozumienia idei Scrum. W sieci jest mnóstwo materiałów, coraz więcej z nich jest w języku polskim. Poprawiła się również znacząco jakość tłumaczeń książek anglojęzycznych i naprawdę jest w czym wybierać. Listę pozycji, od których warto zacząć zebraliśmy na tej stronie . Jest też sporo dobrze prowadzonych blogów i podcastów.

Drugi krok, to zobaczyć jak pracuje się w zespole Scrum. Bez tego nie będziemy w stanie zrozumieć problemów jakie napotyka zespół. Wiem, że może to być trudne, zwłaszcza, gdy mama jest na urlopie macierzyńskim. Warto wykazać się kreatywnością. Gdy rozejrzymy się wokół zobaczymy, że jest wiele przykładów pracy zespołowej w naszym życiu, od uczestniczenia w inicjatywach non-profit, po próby rozkręcenia biznesu z przyjaciółmi.

Trzeba mieć z kim się wymieniać doświadczeniami, dlatego dobrze jest dołączyć do lokalnej społeczności. W każdym większym mieście operuje grupa praktyków, która spotyka się by wymieniać doświadczenia. Są też grupy operujące w pełni on-line >>>.

Jeśli poważnie myśli się o roli Scrum Mastera warto zadbać o uznany na świecie certyfikat, na przykład Certified Scrum Master akredytowany przez Scrum Alliance .

Natomiast nie zaczynałabym ścieżki kariery od szkolenia. Niech to będzie drugi lub trzeci krok. Największą zaletą szkoleń jest fakt, że prowadzą je doświadczeni praktycy. Pomogą znaleźć odpowiedzi na wiele pytań, które rodzą się gdy zaczynamy pracę w tej roli. Na kursy Scrum organizowane przez Procognita mamy 10% rabat dla wszystkich mam – szczegóły szkoleń znajdziecie na tej stronie >>>

Justyno, dziękuję Ci za rozmowę.

Niespodzianka!

Dla wszystkich mam, które są zainteresowane scrumem mamy 2 wyjątkowe propozycje:

  • 8 marca na grupie #Mamo Pracuj w IT zorganizujemy wspólny live na temat scruma
  • A 4 kwietnia w Krakowie zorganizujemy warsztaty pt. „Popołudnie ze Scrum”, podczas których dowiesz się co oznacza zwinne (agilowe) podejście w biznesie oraz czym jest Scrum i jak się w nim pracuje.
    Zapisy na warsztaty będą w połowie marca. Już dzisiaj serdecznie zapraszamy!

Sprawdź ofertę kursów Certified Scrum Master i Certified Scrum Product Owner organizowanych przez Procognita. Na hasło „mamo pracuj” możesz kupić kurs z 10% zniżką.

Kursy

Rozmawiała: Joanna Gotfryd

Zdjęcie: archiwum prywatne

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.

Pracuję jako programistka, byłam chemikiem – historia Doroty

Dorota Pszczoła pracowała w branży chemicznej. Po urlopie macierzyńskim wiedziała, że pora na zmiany także w życiu zawodowym. Dzięki namowom męża zdecydowała się na naukę programowania. Wkrótce po ukończeniu kursu dostała się na staż, a później firma zaproponowała jej etat. Teraz wraca do pracy po drugim urlopie macierzyńskim i cieszy się na czekające na nią wyzwania zawodowe. Czy to może być też Twoja historia? Przeczytaj!
  • Joanna Gotfryd - 27/09/2019
Dorota Pszczoła (mama programistka) z rodziną

Doroto, jesteś mamą, która zamieniła chemię na programowanie – skąd u Ciebie potrzeba takiej dużej zmiany?

Po pierwsze, w firmie, w której pracowałam 9 lat (to była moja pierwsza praca po studiach) nie widziałam dla siebie możliwości rozwoju. Zaliczyłam tam pracę w laboratorium, w kontroli jakości oraz dziale utrzymania procesów i potrzebowałam nowych wyzwań.

Po drugie, moja pensja od wielu lat była na tym samym poziomie, a gdy rodzina nam się powiększyła, to zwiększyły się również moje oczekiwania finansowe. Niestety w tej firmie nie było szans na podwyżkę.

Co najbardziej Ci się spodobało w branży IT?

Przede wszystkim, aby wejść do branży IT nie musiałam ukończyć 5-letnich wymagających studiów. Wystarczyła nauka programowania od podstaw na kursie. Poza tym, pracę w „chemii” jest bardzo trudno znaleźć, przez co wielu absolwentów wydziałów chemicznych musi się przebranżowić.

Rzadko się słyszy, żeby informatyk, tester czy programista musiał zmienić branżę, bo nie znalazł pracy w swoim zawodzie. Ja jeszcze nie słyszałam o kimś takim. Raczej jest tak, że pracownik z doświadczeniem może wybierać spośród różnych firm taką, w której będzie mu dobrze.

Ja rozglądałam się za pracą w branży chemicznej przez ponad dwa lata i znalazłam może kilka ofert pracy, które mnie zainteresowały (i były w mojej okolicy). To jest smutne, że poza pracą naukową, rynek oferuje niewiele ciekawych i dobrze płatnych wyzwań.

Poza tym chemia jako nauka jest bardzo ciekawa, ale praca zazwyczaj wiąże się niestety z ciągłym powtarzaniem tych samych procedur i procesów.

Wspomniałaś podczas naszej pierwszej rozmowy, że do zmiany zawodu zachęcił Cię mąż – czy wspierał Cię również w nauce? Jak w praktyce wyglądało Twoje przebranżowienie krok po kroku?

Mój mąż namawiał mnie do nauki programowania co najmniej dwa lata, a ja bałam się, że sobie nie poradzę.

Po urodzeniu dziecka, które było bardzo wymagające (przez pierwszy rok prawie nie schodził z rąk, a w nocy milion pobudek na karmienie – wiele z nas to przerabiało…), wróciłam do pracy po rocznym macierzyńskim i okazało się, że firma jest na krawędzi i nie wiadomo, jak długo i czy w ogóle przetrwa.

Rozważaliśmy z mężem czy jest to dobry moment na drugie dziecko lub moje przebranżowienie. Ponieważ ciągle karmiłam synka piersią, kwestia drugiej ciąży przeciągała się w czasie. Od dłuższego czasu czytałam mamopracuj.pl czy blogi dziewczyn, które zmieniły branżę na IT. Powoli dojrzewałam do decyzji o skoku na głęboką wodę – zmianie branży i pracodawcy.

Mąż dobrze zarabiał, więc mogliśmy pozwolić sobie na czasowe zmniejszenie dochodów. W czerwcu 2017 roku podjęłam tę trudną decyzję, odeszłam z firmy i zapisałam się na 3-miesięczny bootcamp Kodilli „Frontend Developer”. Była to nauka programowania od podstaw.

Od połowy lipca moim głównym zadaniem była nauka czegoś, z czym nie miałam nigdy wcześniej do czynienia. Trafiłam na świetnego mentora, który mi wiele rzeczy wyjaśniał, nawet, gdy nie wiedziałam, że potrzebuję wyjaśnienia. Ponieważ mój mąż jest testerem, a nie programistą, merytorycznie nie mógł mnie wspierać, jedynie psychicznie i w pracach domowych.

Dorota_Pszczola_bohaterka_wywiadu_portret
Dorota Pszczoła

Ukończyłaś bootcamp Kodilli Frontend Developer – uczyłaś się zdalnie. Jak wyglądała nauka i ile trwała?

Bardzo chwalę sobie rozwiązanie, jakie proponuje Kodilla, szczególnie gdy ma się małe dziecko, które często choruje, bo wtedy nie opuszcza się zajęć stacjonarnych. Ale z drugiej strony wymaga to dużej systematyczności i obowiązkowości, czego mi trochę brakowało. Bo skoro jestem w domu, to mogę zrobić pranie, ugotować coś, szybko posprzątać, zrobić zakupy… i dzień ucieka.

Ktoś może powiedzieć, że po co płacić za kurs zdalny, skoro jest ogromna liczba kursów on-line dostępnych za darmo. Ja po prostu nie wiedziałam za co się zabrać, a bootcamp mną pokierował.

Uważam, że dla osoby uczącej się od zera, taki bootcamp – nauka programowania od podstaw pozwala po kolei i powoli wchodzić w trudniejsze tematy. Przez ponad 3 miesiące (miałam „urlop” 2-tygodniowy w czasie wakacji) co tydzień dostawałam nowy moduł do przyswojenia i zadania do wykonania.

Raz w tygodniu spotykałam się na Skypie z mentorem w celu omówienia moich wątpliwości i rozwiązania zadań. Natomiast to ja decydowałam w jakich godzinach będę się uczyć.

Bootcamp był kursem płatnym, ale potraktowaliśmy to z mężem jako inwestycję we mnie.

Podobnie jak zakup nowego, mocnego komputera, na którym wykonywałam ćwiczenia, a który teraz służy mi do pracy.

Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że kurs zdalny jest dużo trudniejszy niż stacjonarny, ale ma swoje zalety, gdy masz pod opieką dzieci. Teraz już doszkalam się bezpłatnymi kursami on-line, ale zwykle dedykowane są one osobom, które mają już jakieś pojęcie o kodowaniu.

Dodatkowo rozważałam kolejne szkolenie dofinansowane z Urzędu Pracy, ale w międzyczasie dostałam się na staż.

No właśnie, ukończenie kursu to dopiero połowa sukcesu. Jak wyglądało szukanie pracy w Twoim przypadku? Od czego zaczęłaś?

Kurs ukończyłam we wrześniu i od tego momentu chodziłam na wszystkie targi pracy i darmowe konferencje IT w Warszawie. W dni, kiedy nie było targów, dalej się uczyłam, robiłam jakieś proste stronki na githuba – czyli budowałam swoją wizytówkę i portfolio. Wysłałam całą masę CV, choć nie ukrywam, że lokalizacja firmy miała dla mnie duże znaczenie, bo dojazd 1,5h w jedną stronę nie wchodził w grę.

Zgłaszałam się do programów stażowych i szkoleniowych dużych firm, ale odniosłam wrażenie, że były głównie kierowane do studentów i absolwentów.

Co ciekawe, okazało się jednak, że jeśli chodzi o zatrudnienie, to wiek ostatecznie nie ma znaczenia, chociaż początkowo było to moją obawą. Na jednych z targów zostałam zaproszona na rozmowę kwalifikacyjną, ale na ostatnim etapie rekrutacji zrezygnowałam z tej pracy, ponieważ wiązała się z utrzymaniem i wspomaganiem, a nie ściśle z pisaniem kodu. Zatem już po miesiącu od ukończenia kursu mogłam mieć pracę.

Obserwowałam również kilka tematycznych grup na Facebooku i właśnie na jednej z nich na początku listopada pojawił się wpis, że softwarehouse szuka stażystów. Odezwałam się, zostałam zaproszona na rozmowę, a następnie na dzień próbny, w trakcie którego moim zadaniem było stworzenie prostej stronki w biurze firmy.

Dostałam się na ten staż razem z trzema chłopakami po kursie programistycznym. Dla mnie staż był bezpłatny, ponieważ pobierałam jeszcze zasiłek z Urzędu Pracy, natomiast koledzy dostawali wynagrodzenie od firmy.

Zaleta robienia kursów jest taka, że softwarehousy zgłaszają się do organizatorów tych kursów po kontakty do absolwentów. W Kodilli jest również osoba, która pomaga w znalezieniu pierwszej pracy. Jednak ja znalazłam ją sama.

A po 3 miesiącach dostałaś etat w firmie, która najpierw wzięła Cię na staż. Gratulacje!

Mój staż trwał od połowy listopada do końca lutego. Do moich zadań w firmie należało przede wszystkim tworzenie stron od zera, współpraca z innymi deweloperami oraz grafikami przy tworzeniu stron oraz nauka.

Przez te 3 miesiące nauczyłam się tak dużo, że żaden kurs by tego nie dokonał. Czas tego stażu również zaliczam do inwestycji w siebie.

Niebawem wracasz do pracy po półtorarocznej przerwie. Jak przygotowujesz się do tego powrotu?

Tak. Wkrótce po podpisaniu umowy okazało się, że jestem w ciąży i niestety już po dwóch tygodniach musiałam iść na zwolnienie ze względu na problemy zdrowotne.

W pierwszej ciąży pracowałam do 7 miesiąca i miałam nadzieję, że i teraz się tak uda, ale niestety, nie wszystko można zaplanować. Mój szef jest bardzo wyrozumiały, sam ma dwójkę dzieci i w żadnym momencie nie dał mi odczuć, że ma do mnie żal lub pretensje.

Niestety teraz przed powrotem do pracy po półtorarocznej przerwie muszę sobie większość poprzypominać, ale jestem bardzo zmotywowana do nadgonienia braków. Najważniejsze jest to, że mam gdzie wracać i to jak najszybciej – projekty już na mnie czekają!

Jakie jedno zdanie chciałabyś przekazać naszym czytelniczkom, członkiniom grupy #Mamo Pracuj w IT? Jak zachęciłabyś je do działania?

Jak to mówi Ola Budzyńska, Pani Swojego Czasu: „Nie ma zmian bez zmian”, dlatego dziewczyny: Jeśli chcecie coś zmienić, to zróbcie to. Im dłużej zwlekacie, tym będzie Wam trudniej. Nie mogę powiedzieć, że od razu będziecie zarabiać kokosy, na to potrzeba trochę czasu, ale na pewno nauka i nowe doświadczenia dadzą Wam wiele satysfakcji.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Kursy dające nowy zawód

Zdjęcia: własność Doroty

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.

Power of New: Grow, change and be brave! Wyjątkowe spotkanie dla kobiet w branży IT w Katowicach

Dzień Kobiet wcale nie musi być tylko raz do roku! Power of New to wydarzenie przygotowane z myślą o kobietach, które działają w branży IT i szukają inspiracji, wiedzy oraz nowej energii do działania. Organizatorem wydarzenia jest Capgemini. Formuła spotkania zakłada zarówno część merytoryczną, networking jak i power speech Joanny Chmury o odwadze i znajdowaniu wewnętrznej siły! Zgłoś swój udział już dziś!
  • Agnieszka Kaczanowska - 23/09/2019

Power of New!
Grow, change and be brave!

To wyjątkowe wydarzenie dla kobiet organizowane przez Capgemini przy wsparciu Fundacji Mamo Pracuj i projektu #MamoPracujwIT

Spotkanie przygotowane jest z myślą o wszystkich kobietach, które chcą wzmacniać swoje kompetencje w branży IT!

Grow, change and be brave! Czyli rozwijaj się, zmieniaj i bądź odważna… a zajdziesz tam gdzie chcesz!

Masz doświadczenie w branży IT i chcesz się dalej rozwijać?

Masz wiedzę, ciekawą pracę, ale potrzebujesz inspiracji i nowej energii do działania?

A może ostatnie kilka lat poświęciłaś rodzinie i chciałabyś na nowo odnaleźć swoje miejsce w branży IT?

To właśnie spotkanie dla Ciebie! Już 7 października, w Katowicach

Sprawdź szczegóły i aplikuj! Na zgłoszenia czekamy do 03.10! [edit]

Trzymamy kciuki aby spotkać się właśnie z Tobą!

Jak wziąć udział w wydarzeniu?

Wypełnij nasz formularz zgłoszeniowy. Tym razem chcemy Cię lepiej poznać, dlatego prosimy o odpowiedź na kilka pytań. Wypełniając formularz wybierz interesującą Cię część merytoryczną. Jeśli chcesz, zgłoś możliwość udziału w telefonicznym speed recruitment – na kilka dni po wydarzeniu.

Najpóźniej 2 października wyślemy pierwsze potwierdzenia udziału. Jeśli będzie więcej osób, utworzymy listę rezerwową!

Wypełnij formularz klikając tutaj

Kiedy i gdzie?

Miejsce: siedziba Capgemini, Silesia Business Park Katowice, ul. Chorzowska 150.
Czas: 7 października, od 17.00 do 20:00/30.

Ramowy program spotkania:

17.00 -17.30 – Capgemini dla Kobiet – Monika Chajdacka, HR Director, Cloud Cloud Infrastructure Services.

Część merytoryczna (równolegle):

17.30 – 18.30 – Spotkanie motywacyjne: być mamą i pracować w branży IT? Jak to połączyć? Tips & Tricks. Katarzyna Kozik, Ania Łukaszczyk i Daria Noga przedstawią swoje role, opowiedzą o tym jak łączą bycie mamą z pracą w branży IT. Dyskusja.

17.30 – 18.30 – Warsztat mini IT [email protected]: Consulting versus Service Management, czyli czym różni się praca konsultanta od pracy operacyjnej zarządzania usługami w dużej firmie IT. Dyskusja.

18.30-19.00 – Przerwa + networking. Let’s talk!

Przerwa z przekąskami to dobry moment na to, by w miłej atmosferze porozmawiać o firmie, możliwościach dołączenia do naszych projektów, procesach rekrutacyjnych jakie obecnie prowadzimy. To także moment, by zadać indywidualnie pytania naszym ekspertkom.

19.00- 20.00 – Power speach: Joanna Chmura – „Z wielką odwagą” oraz zakończenie spotkania.

Podczas tego wykładu dowiemy się, co dzieje się w nas ludziach, kiedy chcemy się odważyć i wyjść „na arenę”, kiedy chcemy podjąć się stojącego przed nami wyzwania. Zgłębimy uczucia i myśli towarzyszące sytuacjom, które wymagają od nas odwagi. To ważne chwile naszej codzienności zawodowej i prywatnej, w których szczególnie jesteśmy narażeni na głosy krytyczne, zarówno od wewnętrznego krytyka, jak i od osób wokół nas. To często właśnie taki moment, w którym, żeby się odważyć, potrzebujemy przezwyciężyć lęk przed nieznanym, a to nie jest łatwe. To właśnie wtedy kluczowa staje się umiejętność sięgania po naszą wewnętrzną siłę.

Joanna Chmura – Psycholog, trener. Realizuje projekty rozwojowe w Polsce i Europie. Pracuje z klientami indywidualnymi i biznesowymi w tematyce wewnętrznego przywództwa i związanych z nim: autentyczności, poczucia własnej wartości oraz odwagi. Uczennica dr Brené Brown, która jako pierwsza w Polsce w swojej praktyce szkoleniowej zaczęła wykorzystywać modele The Daring Way™, Rising Strong™ i Dare to Lead™. Od 2017 jako jedyna osoba z Europy, w odpowiedzi na zaproszenie samej Brené Brown, należy do jej zespołu 15 facylitatorów międzynarodowego programu rozwoju przywództwa Brave Leaders™.

Gotowa na nowe? Weź udział w Power od New!

Do zobaczenia!

Chcesz bliżej poznać firmę? Odwiedź profil Capgemini w Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie!

A może od razu chcesz aplikować? Wyślij swoje dokumenty i zaczekaj na kontakt od rekrutera!

Chcesz zobaczyć jak wyglądały inne spotkania dla kobiet we współpracy z Capgemini?

A może chcesz wrócić do pracy po przerwie i potrzebujesz pomocy? Pobierz nasz bezpłatny e-book i zacznij działać!

jak_znaleźć_dobrą_pracę_po_przerwie_banner

Zdjęcia: własność Capgemini i Joanna Chmura

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail