Czego szukasz

Co robić, aby dziecko nie stało się ważniejsze od relacji z partnerem?

Miodowy okres małżeński kończy się wraz z pojawieniem się dziecka. Pomimo 9 miesięcy na przygotowanie, nowa sytuacja potrafi zaskoczyć nawet najbardziej zakochane pary i doprowadzić do pogorszenia relacji. Czasu nie da się cofnąć, można natomiast wprowadzić w życie działania, które pomogą naprawić sytuację.

  • Agnieszka Wadecka - 03/12/2018
kobieta i mężczyzna razem przygotowują posiłek

A było tak pięknie

Przed dzieckiem było tak pięknie. Spokojne poranki, wspólne śniadania, randki po pracy, albo kolacja, wino i film. Weekendy spędzane na spotkaniach ze znajomymi. Noce dla Was. Było tak wspaniale, że postanowiliście założyć rodzinę, a dziecko miało być dopełnieniem Waszego szczęścia i miłości. W teorii 🙂

Już w ciąży okazało się, że jednak nie jest tak idealnie. Większość imprez przepadła, odwołaliście wakacyjny wyjazd, ciążowe humory nie jeden raz zepsuły radosną atmosferę. A to tylko ciąża, kilka miesięcy i potem będzie lepiej, wszystko się ułoży.

Na pewno?

Nadchodzi wielki dzień i pojawia się dziecko – ta malutka, krucha istotka, oczywiście wspaniała i kochana, ale jednak ogromnie absorbująca. Wkrótce przewraca Wasze życie do góry nogami, odbiera Wam dużo czasu, tego, który dotychczas był tylko dla Was. Swoim płaczem będzie wybudza Was każdej nocy przez najbliższe miesiące, a może i lata. W powietrzu czuć rosnące napięcie, a Wy czujecie się jak  tykające bomby. Do awantury tylko krok.

Tylko spokój może Was uratować

Trochę brzmi jak hasło z dobrej komedii, ale naprawdę tak jest. Pamiętajcie, że nerwy niczemu nie służą. Dziecko poczuje Wasze napięcie i jeszcze będzie trudniej je uspokoić. Wy w zdenerwowaniu możecie też palnąć coś głupio, a potem będziecie żałować nieprzemyślanych słów.

W takiej chwili weź dziecko na spacer, albo zajmij się czymś co pozwoli ukoić nerwy. Męża wyślij z kumplem na mecz, wróci spokojniejszy i pełen sił. Umówcie się, że czasem Ty też wyjdziesz na kawę z przyjaciółką, bez dziecka. Wygospodarujcie czas dla samych siebie.

Pomoc osób trzecich

Jeśli macie możliwość to zaangażujcie w opiekę babcię, ciocię albo opiekunkę. Wyjdźcie sami tylko we dwoje. Ustalcie, że będzie to np. raz w miesiącu. Naprawdę nie trzeba więcej. Zaplanujcie specjalny dzień, w którym zrobicie coś romantycznego, lub coś co robiliście przed ciążą, a przy dziecku nie macie na to możliwości.

Nauczcie się korzystać z rozrywkowego życia z maluszkiem. Oczywiście nie weźmiecie go do klubu na tańce i drinka albo do głośnej sali kinowej (choć pojawiają się już sale dla rodziców – dźwięk jest przyciszony, są przewijaki i inne udogodnienia). Możecie robić sobie weekendowe wyprawy za miasto, chodzić po górach czy też wyjechać na wakacje za granicę. Potrzebna jest tylko odwaga i wiara w to, że się uda.

Wiele rodzin podróżuje z malutkimi dziećmi i czerpią z tego ogromną satysfakcję. Taki czas wzmocni Wasze relacje, zdobędziecie nowe doświadczenia i zobaczycie, że z dzieckiem możecie nadal czerpać z życia garściami.

Dbajcie o Waszą relację

Okazujcie sobie czułość w każdej chwili. Na spacerze trzymajcie się za ręce, ot tak dajcie sobie buziaki, przytulajcie się, mówcie miłe słowa i komplementy. Napiszcie czasem smsa z miłym słowem i pytaniem „co słychać?”. To nie są gesty przeznaczone na specjalne okazje. Używanie ich codziennie będzie budować u partnera poczucie, że jest kochany i że nie zszedł na drugi plan.

Róbcie sobie małe upominki bez okazji. Ulubione perfumy, książka, o której mąż mówił, że chciałby ją przeczytać albo inny drobiazg będą świadczyły, że myślisz o ukochanym i chcesz mu sprawić przyjemność.

Nie lekceważcie się nawzajem. Pewnie po całym dniu spędzonym z dzieckiem masz dość i najchętniej wystrzeliłabyś się w kosmos, a mąż wraca i mówi, że jest zmęczony. Pewnie chcesz powiedzieć, że i tak miał lepiej, nie musiał wycierać kup i miał do kogo się odezwać. Pomimo, że to trudne staraj się tego nie robić. Dla mężczyzny to sygnał, że nie interesuje Cię to jak on się czuje i jak minął mu dzień. Po kilku takich sytuacjach utwierdzi się w tym przekonaniu i może przestać go interesować to, jak Ty spędziłaś czas. Ta sytuacja będzie ciągnąć Was w dół. Gdy wraca pytaj jak się czuje i czy chce się napić z Tobą herbaty, na pewno się ucieszy, odwdzięczy albo z radością sam zrobi dla Was ciepły napój i kolację.

Inwestycja w małżeństwo to najlepsza lokata. Skorzysta na niej cała Wasza rodzina. Nie bójcie się podjąć tych dobrych, małych kroków, dzięki nim będziecie cieszyć się sobą tak jak wcześniej i unikniecie przykrych kryzysów.

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.

Jaki termometr wybrać dla dziecka?

Gorączka u dziecka to zazwyczaj pierwszy sygnał dla rodzica wskazujący na infekcję i chorobę. Zwłaszcza małe dzieci, nie mogą określić swoich dolegliwości w artykułowany sposób, i w takiej sytuacji podwyższona temperatura to często pierwszy, konkretny znak, że z dzieckiem coś jest nie tak.
  • Jagoda Jasińska - 03/06/2020
pluszowe misie, termofory i termometry

Dobry termometr to podstawowe wyposażenie każdej domowej apteczki. Termometr jest jednym z najczęściej używanym i niesamowicie przydatnym urządzeniem medycznym. Zwłaszcza rodzic małego dziecka powinien być zatem wyposażony w solidny termometr, na którym może polegać. Gorączka bardzo często pojawia się w nocy – nie dopuśćmy zatem do sytuacji, w której nerwowo szukamy nocnej apteki, by zakupić termometr.

Jaki rodzaj termometru wybrać?

Przede wszystkim musimy zwracać uwagę na dokładność pomiaru, jaki gwarantuje nam dany rodzaj termometru. Zastosowanie odpowiedniego termometru do pomiaru temperatury u naszego dziecka to pierwszy krok, umożliwiający nam podjęcie dalszych działań. Prawidłowy i rzetelny wynik pozwoli nam więc zareagować odpowiednio do sytuacji.

Wybór termometru może jednak nie być taki łatwy, gdy spotykamy się z bardzo szeroką ofertą, jaką proponują nam dziś producenci. Jaki zatem termometr wybrać dla naszego maluszka? Szklany, elektroniczny ze sztucznego tworzywa, bezdotykowy na podczerwień? Każdy z nich ma swoich zwolenników. Dzięki ofercie sklepu SANITY.pl odpowiedni dla siebie model znajdzie nawet najbardziej wymagający klient.

Proste i ekonomiczne rozwiązanie

Uniwersalnym i tanim rozwiązaniem jest termometr elektroniczny dotykowy. Może być on stosowany przez całą rodzinę. Dla małych dzieci należy wybrać model z miękką końcówką, co zapewni nam wygodę i bezpieczeństwo użycia. Niebagatelną zaletą termometrów elektronicznych dotykowych jest ich niska cena. Są przy tym jednocześnie łatwe w użytkowaniu i trwałe. Nie zawierają również żadnych szkodliwych substancji, dzięki czemu możesz mieć pewność, że pomiar odbędzie się w bezpiecznych dla malucha warunkach.

Termometr dotykowy umożliwia pomiar temperatury w ustach, pod pachą lub w odbycie. Świetnym termometrem w tym segmencie jest termometr cyfrowy BasicTemp oferowany przez SANITY.pl. Minusem termometrów dotykowych, jeśli chodzi o użytkowanie przez dzieci, jest niestety stosunkowo długi czas pomiaru, około kilkudziesięciu sekund. Dla dorosłego to chwilka, dla rozdrażnionego gorączką malucha może to jednak stanowić wyzwanie.

Idealne dla malucha

Problem pomiaru temperatury u wiercących się, chorych dzieci rozwiązuje bezdotykowy termometr Sanity. Wyższa cena rekompensowana jest przez niesłychaną łatwość użytkowania i szybkość pomiaru. Dostępne są już takie modele termometrów bezdotykowych, które pozwalają na pomiar temperatury z dokładnością nawet do ±0,02°C – jak na przykład bestsellerowy model od SANITY.pl, termometr BabyTemp.

Został on stworzony z myślą o najmłodszych dzieciach, które niechętnie trzymają termometr pod pachą. Dzięki zaawansowanej technologii rodzice mogą bez narażenia maluszka na stres zbadać temperaturę dosłownie w sekundę, bez kontaktu z ciałem. Dzięki temu jest to również bardzo higieniczne rozwiązanie.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcia: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jagoda Jasińska

Opieka nad dziećmi, praca zdalna i czas wolny – jak wyglądało życie Polaków podczas izolacji?

Domowa izolacja w czasie pandemii koronawirusa pomogła nam trochę się do siebie zbliżyć. Wyraźnie widzimy jednak, że nowy rytm naszego życia negatywnie wpłynął na samopoczucie naszych dzieci. Mamy też trudności z pogodzeniem pracy z domowymi obowiązkami.
  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 01/06/2020
rodzina w czasie kwarantanny

Jak w ostatnich miesiącach wyglądało życie Polaków? Odpowiedzi na to pytanie poszukała firma wnętrzarska VOX, która w swoim nowym badaniu przygląda się m.in. takim kwestiom, jak życie rodzinne, praca zdalna oraz balans pomiędzy czasem wolnym a domowymi obowiązkami podczas izolacji.

Życie toczy się wolniej, ale obowiązków jest więcej

Jak wynika z raportu, blisko co trzecia osoba twierdzi, że w ostatnim czasie poprawiły się jej relacje z domownikami. Gdy prawie całe nasze życie toczyło się w czterech kątach, mogliśmy poświęcić nieco więcej uwagi dzieciom oraz poszukać nowych sposobów na wspólne spędzanie wolnego czasu. Dla niemal 6 na 10 badanych życie w izolacji płynęło wolniej niż przed wybuchem pandemii. 44% dostrzegło, że miało też więcej czasu dla siebie.

Rytm naszych dni w dużej mierze zależał jednak od naszej sytuacji życiowej. Niemal 4 na 10 ankietowanych w wieku 35-44 – czyli najczęściej osób godzących pracę z opieką nad dziećmi – twierdzi, że spędzając niemal cały czas w swoich czterech kątach, miało więcej obowiązków.

Wielu rodziców musiało bowiem stawić czoła nowym wyzwaniom, próbując pogodzić opiekę nad dziećmi z pracą w domu. Blisko 60% Polaków wychowujących dzieci przyznało, że nie jest to łatwe. W raporcie czytamy, że izolacja zmieniła sporo zwłaszcza w życiach polskich kobiet, które w ostatnich miesiącach swój czas wolny częściej niż mężczyźni poświęcały na domowe obowiązki: sprzątanie i gotowanie.

– Ciężko jest mi pogodzić opiekę nad dziećmi, gdzie różnica wieku to 5 lat. Mimo wszystko cieszę się z tego doświadczenia, pewnie nieprędko się coś takiego powtórzy. Widzę dobre strony – pisze jedna z osób, które wzięły udział w badaniu.

Przeczytaj także: Co robić w czasie kwarantanny?

Rodzice i dzieci przed ekranami

Rodzice zauważyli też, że izolacja odbiła się na samopoczuciu ich dzieci. Aż 7 na 10 osób twierdzi, że ich pociechy mają już dość siedzenia w domu i wyraźnie tęsknią za szkołą oraz rówieśnikami. 64% martwi się też, że w ostatnich miesiącach dzieci spędzają znacznie więcej czasu przed ekranem komputera, telefonu czy telewizora.

„Podczas pandemii zdecydowanie bardziej wolimy zwolnić tempo niż skupić się na rozwoju osobistym, choć co szósta osoba stara się podejmować w domu aktywność fizyczną” – pisze VOX.

Jak twierdzi Konrad Maj, psycholog społeczny z SWPS, w tym trudnym czasie rozrywka pomaga nam uporządkować myśli.

– Gdy na zewnątrz jest niebezpiecznie, w domu możemy się zrelaksować i zrobić wszystko, by trochę uspokoić nerwy. Naszą przestrzeń domową konstruujemy w końcu w taki sposób, by była nastawiona przede wszystkim na odpoczynek – mówi. – Obok rozrywki i pracy mogło nie starczyć już miejsca na rozwój osobisty. Inwestycje w siebie, dodatkowe kursy czy szkolenia w sytuacji tak dużej niepewności zostały odłożone na inne czasy.

Praca w domu, czyli zatarte granice

Autorzy raportu sprawdzili również, jakie jest nastawienie Polaków do pracy zdalnej. Choć w naszych roboczych kącikach niczego nam nie brakuje (47% pracujących zdalnie ocenia swoje stanowisko jako wygodne, a 49% – jako funkcjonalne), to jednak większość z nas nie zamieniłaby biura na dom na dłużej. Tylko co piąta osoba twierdzi, że zdalnie pracuje jej się lepiej niż dotychczas. Blisko połowa zdecydowanie bardziej woli pracować poza domem.

– Praca zdalna jest diametralnie inna niż ta wykonywana „normalnie”. Wymaga innych narzędzi, nie daje poczucia kontroli i jest o wiele bardziej absorbująca – pisze jeden z uczestników badania.

To właśnie ten brak poczucia kontroli doskwiera nam najbardziej. Czujemy, że praca zdalna zaciera granicę pomiędzy życiem zawodowym a osobistym. Brakuje nam też prywatności, bo koncentrację na zawodowych obowiązkach utrudnia obecność innych domowników.

I rzeczywiście – gdy salon lub sypialnia nagle muszą zmienić się w gabinet (to właśnie jedno z tych dwóch pomieszczeń najczęściej wykorzystujemy do pracy), po zakończeniu pracy trudniej nam poczuć wyraźną różnicę. Co ciekawe, blisko co trzecia osoba, która z powodu pandemii rozpoczęła pracę w domu, nie ma w swoich czterech kątach stałego stanowiska z biurkiem i fotelem. Takie osoby najczęściej pracują przy kuchennym stole, na kanapie lub w łóżku. Wiele z nich w ciągu tygodnia zmienia swoje domowe miejsce pracy, znajdując dla siebie nowy kącik w kolejnych pomieszczeniach.

Więcej o życiu Polaków w domowej izolacji w nowym raporcie VOX: https://www.vox.pl/artykul-raport-zycie-polakow-podczas-izolacji

VOX to marka wnętrzarska, która od 1989 roku konsekwentnie umacnia się na pozycji jednej z najbardziej innowacyjnych firm z branży meblarskiej w Polsce. W swojej ofercie posiada unikatowe i uzupełniające się produkty oraz usługi związane z urządzaniem mieszkań i domów.

Przeczytaj także: Jak dbać o kondycję fizyczną w czasie kwarantanny?

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail