Czego szukasz

Ciche dramaty 4 ścian – historie, które zdarzyły się naprawdę

Kto najczęściej pada ofiarą przemocy domowej? Czy życiowe historie z przemocą w tle mogą skończyć się dobrze? Ta książka jest szczególna, bo daje otuchę. Pozwala mieć nadzieję na lepszą i jasną stronę życia. Pomaga uwierzyć, że nie tylko ofiara przemocy może zmienić swoje życie, ale również jej sprawca. Rozmawiam z Alicją Lewandowską, która dała drugie życie prawdziwym historiom, tym razem na papierze. Ku przestrodze? Tak, ale również ku nadziei na wolne od przemocy życie.

książki Ciche dramaty czterech ścian

Książka „Ciche dramaty 4 ścian” zawiera 11 prawdziwych historii, w których pojawia się przemoc. Z czego zrodził się pomysł, aby powstała ta książka?

Pomysł na książkę zrodził się bardzo dawno – kilka lat temu. Był chęcią podzielenia się historią mojego małżeństwa z kobietami, które dzisiaj, tak jak ja kiedyś, tkwią w związkach, w których panuje przemoc domowa. Był potrzebą pokazania na prawdziwej historii, jak wygląda taki związek, jakie mechanizmy w nim zachodzą, w jakie pułapki wpada ofiara.

Wyszłam z założenia, że droga, którą przeszłam i wszystkie trudne chwile, które przeżyłam powinny ujrzeć światło dzienne. Chciałam nadać temu sens. Skoro już się wydarzyło, to niech służy szczytnej idei i pomaga innym zrozumieć, co dzieje się w ich życiu. Przede wszystkim zaś moim pragnieniem było dać nadzieję, że z takiego związku można wyjść i rozpocząć nowe życie.

Jak powstawała ta książka? Jak dotarła Pani do osób, które miały odwagę opowiedzieć o swoim życiu i przemocy, której zaznały, o jej skutkach?

Początkowo książka miała opisywać tylko moją historię. O tym, że będzie to zbiór historii zadecydował przypadek.

Odejście z takiego związku jest rozwiązaniem dla konkretnej osoby, jednak nie rozwiązuje problemu w skali globalnej. Sprawca przemocy pozostanie sprawcą przemocy i będzie szukał następnej ofiary.

Poszukiwałam mężczyzny – sprawcy przemocy, który przeszedł swoją drogę w wychodzeniu z roli sprawcy przemocy. Który swoją postawą daje przykład innym sprawcom przemocy. Który pokazuje jakie warunki muszą być spełnione, aby sprawca przemocy stał się człowiekiem, który potrafi stworzyć związek wolny od przemocy. Tak trafiłam na Artura Kolasę – założyciela grupy na Facebooku “Zatrzymajmy przemoc w naszych rodzinach”.

Tam też zauważyłam, że jest wiele kobiet, które borykają się z problemem przemocy, nie wiedzą co się dzieje w ich życiu i dlaczego. Pytają – co robić ? Zauważyłam też, że są w tej grupie kobiety, które wyszły z takich związków i swoją postawą wspierają psychicznie te, które nie mogą sobie poradzić z sytuacją w jakiej się znajdują.

Napisałam posta na grupie, że szukam kobiet, które były w toksycznych związkach i z nich wyszły, które chciałyby zostać współautorkami książki i które chcą podzielić się swoją historią. Początkowo zgłosiło się 47 kobiet. Docelowo zostało ich 9.

Dodatkowo zaproponowałam Arturowi, aby opowiedział historię swojego życia i to co się w nim wydarzyło. Artur przyjął moją propozycję, a wraz z nim jego partnerka Kasia, która odegrała znaczącą rolę w jego życiu i to jej postawa była zapalnikiem zmiany Artura.

Ich historia jest perełką tej książki. Pokazuje, że można dalej tworzyć związek, ale i wskazuje, jakie kroki należy podjąć – by ten związek mógł trwać dalej i być wolny od przemocy.

Zastanawiam się czy osoby, które podzieliły się z czytelnikami swoimi trudnymi doświadczeniami mają już to „za sobą”? Przypuszczam, że opowiadanie o tragedii, która nadal się toczy, chyba nie jest możliwe. Choć jednocześnie przychodzi mi na myśl, czy można mieć takie przeżycia kiedykolwiek „za sobą”?

Jeśli chodzi o związek z przemocą – to wszyscy mamy go za sobą. Fizycznie mamy go za sobą. Każdy z nas jest jednak na innym etapie w wychodzeniu z roli ofiary. To jest proces i wymaga pracy nad sobą. Wchodzenie w rolę ofiary zaczyna się już w domu rodzinnym i to on nas kształtuje jako przyszłych dorosłych. Jeśli przez kilkanaście lat zostaliśmy wychowani “na ofiarę” to długi czas jest potrzebny i dużo pracy włożonej w siebie, aby mentalnie wyjść z tej roli.

Wymaga to pracy z terapeutą oraz pracy samemu ze sobą. Potrzeba zrozumienia przeszłości, pogodzenia się z nią, zbudowania swojego poczucia wartości, wybaczenia sobie i tym którzy nas skrzywdzili. Ale jednocześnie trzeba uwierzyć w siebie, wyznaczać cele i podejmować działania w celu realizacji ich. To wszystko jest długim procesem i wymaga czasu. Daje jednak ogromną satysfakcję.

Kto najczęściej pada ofiarą przemocy domowej? Czy rzeczywiście jest tak, że częściej są to kobiety, które nie pracują, nie osiągają żadnych dochodów i przez to są łatwiejszym celem?

Ofiarą przemocy domowej najczęściej stają się osoby z niskim poczuciem własnej wartości, z deficytem miłości wyniesionym z domu rodzinnego, z rodzin dysfunkcyjnych, w którym była przemoc, alkohol i inne używki. Statystyki pokazują, że ofiarami przemocy faktycznie częściej padają kobiety. Nie jest regułą, że są to kobiety, które nie mają dochodów i nie pracują. Bardzo często zdarza się tak, że te kobiety pracują i osiągają dochody. Zdarzają się sytuacje, gdy są jedynym źródłem utrzymania rodziny i utrzymują swoich mężów – sprawców przemocy.

Często w związkach dochodzi do zjawiska przemocy ekonomicznej, w której partner uzależnia finansowo ofiarę od siebie np.: zabierając pieniądze, które zarobi kobieta i rozporządzając nimi, decydując w jakiej kwocie i na co zostaną wydane. Zdarza się jednak i tak, że kobieta niepracująca staje się celem mężczyzny – sprawcy przemocy. On doskonale wie, że zależność finansowa jest jego atutem i daje mu przewagę w związku. Wie, że kobieta zależna finansowo, a dodatkowo taka, która jest typem ofiary jest dla niego łatwym celem.

Ja osobiście uważam, że kobiety powinny dążyć do bycia niezależną finansowo, do chronienia swoich finansów, do równouprawnienia w rozporządzaniu nimi, do budowania swojej inteligencji finansowej po to, by mieć w życiu wybór.

Kiedy rozmawiam z kobietami – ofiarami przemocy, to bardzo często są one uzależnione finansowo od swoich partnerów. Nie pracują, zarabiają mniej, pracują w firmach partnerów i nie dostają z tego tytułu wynagrodzenia. Często obawiają się odejść ze związku, ponieważ boją się, czy sobie poradzą finansowo. Często nie mają wyboru. Ale też należy pamiętać, że są osaczone przez inne mechanizmy przemocowe, które trzymają je w roli ofiary.

Myślę, że w dużej ilości przypadków podjęcie pracy, budowanie swojej niezależności finansowej jest jednym z kroków potrzebnych do wyjścia “fizycznego” z takiego związku. O tym jak wyjść z roli ofiary będzie moja druga książka, która jest już w fazie pisania.

Czy myśli Pani, że tego rodzaju literatura jest potrzebna? Czy może coś zmienić, uświadomić innym ludziom poprzez tragiczne historie w niej zawarte?

Jestem przekonana, że taka literatura jest potrzebna. Przede wszystkim dlatego, żeby uświadomić, jak taki związek wygląda. Żeby pokazać kobietom dlaczego stały się ofiarami. Żeby pokazać, jak taki związek wpływa na ich dzieci. Panuje przekonanie, że dzieci powinny mieć pełną rodzinę. Często kobiety z tego właśnie powodu pozostają ze swoim mężem. “Ciche dramaty 4 ścian” pokazują, jak takie małżeństwo, w którym jest przemoc wpływa na dzieci. Z jakim bagażem takie dziecko wchodzi potem w dorosłe życie i jakie związki tworzy.

Prawdziwe historie są najlepszym narzędziem żeby uświadamiać. One dotykają serca czytelnika. Kiedy dotknie się czyjegoś serca, to wtedy dopiero możliwe jest zainspirowanie go do zmiany. Sama książka pomimo, że opowiada o trudnych doświadczeniach, to kończy się dobrze. Jest tak stworzona, by czytelnik pozostał w pięknych emocjach, z nadzieją na lepsze jutro.

W czasach Facebooka, Instagramu, kiedy wszyscy chwalą się jakie piękne jest ich życie, pokazują tylko tą jasną stronę swojego egzystencji, ktoś będzie chciał czytać o ludzkiej krzywdzie? Bo przecież te historie nie są przedstawione dla zaspokojenia potrzeby sensacji? A to się dzisiaj najlepiej sprzedaje.

Dzisiejsze czasy i świat internetu sprzyja kreowaniu wizerunku i pokazywaniu jasnej strony życia. Kiedy oglądam takie posty, zdjęcia z wakacji i widzę szczęście, uśmiech i radość na twarzach zastanawiam się co kryje się pod nimi. Osobiście znam przypadki osób, które radosne były tylko w momencie robienia tych zdjęć. Mam świadomość, że to co widzimy bardzo często odbiega od rzeczywistości.

Nasza książka pokazuje co dzieje się, kiedy błyski fleszy się kończą. Pokazuje smutną, trudną, ale prawdziwą rzeczywistość, która jest w wielu rodzinach. Także tych, które uśmiechają się do zdjęć i pokazują, jak im cudnie i wspaniale. Nie wiem co się dzisiaj najlepiej sprzedaje. Nie wiem czy sensacja czy autentyczność i prawdziwe emocje. Wierzę, że ludzie chcą czytać historie, w których mogą odnaleźć siebie.

Szczególnie teraz, gdy na Facebooku i Instagramie króluje tylko jasna strona życia. Niech ta jasna strona i nasze historie będą inspiracją do wprowadzania zmian w życiu czytelników naszej książki. Życzyłabym sobie, aby ta jasna strona stała się celem każdej osoby, która pozostaje w tym trudnym związku.

Dziękuję za rozmowę.

Zdjęcie: własność Alicja Lewandowska

Rozmawiała: Ewa Moskalik Pieper

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Podyskutuj

Poczuj oddech puszczy

A gdyby tak rzucić wszystko i ruszyć… do puszczy? Po ponad roku izolacji, noszenia maseczek i pracy z domu, naturalnie ciągnie nas w stronę lasu. I słusznie, bo las to jedna z najlepszych form terapii. Wiedzieli już o tym polscy królowie, którzy w trakcie wszelkich epidemii zjeżdżali do Puszczy Białowieskiej, aby nie zachorować. Dzięki temu chronili nie tylko ciało, ale także umysł.
Żubry Puszcza Białowieska

Kiedy ostatni raz byłeś w lesie? Lesie – nie w parku z betonowymi alejkami. Pamiętasz uczucie wkraczania do tej przestrzeni? Z jednej strony lekka ekscytacja, z drugiej wszechogarniający spokój. Napięcie opada, myśli same zaczynają się układać, a my stajemy się częścią natury.

To zupełnie normalne. Pod względem ewolucyjnym wszyscy pochodzimy przecież z lasu, więc nasz organizm manifestuje, że właśnie wrócił do domu. Uczucie bycia „u źródła” jest szczególnie silne, gdy stykamy się z dziką przyrodą, na przykład puszczą.

– Turysta przyjeżdżający do nas z wielkiego miasta z reguły jest zabiegany, pochłonięty telefonem i mailami. Nadal działa w trybie przetrwania. Wszystko zmienia się już po pierwszej wycieczce do puszczy. Po kąpieli leśnej ludzie wracają do nas odmienieni, mają błyszczące oczy, ich cera nabiera koloru, są bardziej uśmiechnięci i zrelaksowani. Obserwowanie tej przemiany fascynuje za każdym razem – mówi Marcin Juchimowicz z Hotelu Żubrówka**** Białowieża i dodaje:

– Przyjeżdżają do nas także osoby, które chcą zrobić coś dla siebie, zmienić otoczenie, odetchnąć pełną piersią. Nasze lasy nadają się do tego idealnie.

Białowieski spokój

Te spostrzeżenia znajdują potwierdzenie w badaniach naukowych. Kontakt z przyrodą to jeden ze skuteczniejszych sposobów na obniżenie poziomu stresu. „Terapia lasem” uspokaja szalejący w nas kortyzol, poprawia odporność organizmu, dotlenia mózg i wyostrza zmysły. A co najlepsze – jest całkowicie za darmo. Nic więc dziwnego, że mieszkańcy miejscowości takich jak Białowieża, z uśmiechem na twarzy witają przybywających w ich puszczańskie tereny nieco nerwowych i smutnych „miastowych”.

Białowieża to urokliwa wieś położona w południowej części Podlasia. Od Warszawy dzieli ją nieco ponad dwie godziny drogi. Usytuowana w sercu Puszczy Białowieskiej miejscowość słynie z wielu zabytków, pięknego parku pałacowego, stacji kolejowej z początków XX wieku czy okazałej, prawosławnej cerkwi.

Jednak tym, co najbardziej przyciąga turystów, jest dziewicza przyroda, którą można podziwiać na licznych szlakach pieszych i rowerowych. Do najpopularniejszych należą Szlak Dębów Królewskich, gdzie drzewa liczą sobie nawet 400 lat, a także ścieżka edukacyjna Żebra Żubra.

Przy odrobinie szczęścia można spotkać te okazałe zwierzęta w ich naturalnym środowisku. Jeśli chcemy mieć jednak pewność, że popatrzymy na żubry, warto wybrać się także do Rezerwatu Pokazowego.

Puszcza to ruch

Białowieża potrafi wykorzystać swój turystyczny potencjał. W jej okolicy działa kilka hoteli i przytulne agroturystyki, a także knajpki serwujące regionalne specjały. Wszystkie one z niecierpliwością wyczekują na powrót do normalności po pandemii.

– Czekamy nie tylko my, ale także nasi goście. Po miesiącach zamknięcia w czterech ścianach, pracy i szkoły zdalnej, strachu o zdrowie i oddychania przez maseczki każdy ma chyba ochotę na radykalną zmianę otoczenia. Pierwsi turyści, którzy do nas zawitali, wsiadają na nasze rowery, chodzą na długie wędrówki, ruszają do gry w tenisa czy minigolfa. Wpadają w wir aktywności jak nigdy dotąd. Dzięki temu znacznie szybciej ładują swoje baterie – przekonuje Marcin Juchimowicz z Hotelu Żubrówka**** Białowieża.

Radość z bycia w ruchu także nie powinna nas dziwić. Parafrazując znane powiedzenie: „sport to zdrowie”, można iść o krok dalej – „ruch to życie”. Mózg człowieka, aby działać sprawnie, potrzebuje bowiem aktywności fizycznej. W dawkach o wiele większych niż te, które dostarczamy sobie na co dzień, pracując głównie przed komputerem.

– Pandemia tylko pogłębia ten problem. Zmęczenie, bóle głowy, napięcia – to wszystko efekty nowego stylu życia. Na szczęście lekarstwo na te dolegliwości jest dostępne dla każdego. Kiedy ktoś raz zanurzy się w puszczę, będzie do niej wracał regularnie. Wiemy to z własnego doświadczenia – podsumowuje Marcin Juchimowicz.
https://www.hotel-zubrowka.pl/

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:

5 świetnych pomysłów na prezent dla chłopaka

Znalezienie idealnego prezentu dla chłopaka wcale nie należy do najłatwiejszych. Trzeba się nieźle nagłówkować, aby znaleźć coś, co go zachwyci, a przy okazji nie zrujnuje Twojego budżetu. Na szczęście mamy Internet, a w nim całą masę inspiracji. Zobacz, jakie pomysły na prezenty dla chłopaka udało nam się znaleźć!
Dziewczyna wręcza prezent dla chłopaka

Wyjątkowy prezent dla chłopaka na urodziny

Urodziny to taki dzień w roku, kiedy każdy (nawet mężczyźni!) chciałby poczuć się wyjątkowo. Z tej okazji warto podarować chłopakowi oryginalny prezent od serca. Mogą to być fajne gadżety, które przydadzą się w życiu codziennym lub śmieszne upominki poprawiające humor. Poniżej przygotowaliśmy dla Was pomysły na prezent, które sprawdzą się nie tylko z okazji urodzin, ale także na Święta czy Dzień Chłopaka.

Łamigłówki Mensa – nowy super trend!

Twój chłopak do intelektualista i strateg? Rozwiązywanie zagadek i łamigłówek wyzwala w nim chęć wygranej? To świetnie się składa, bo mamy już pomysł na prezent dla niego – Łamigłówki Mensa.

Mensa to największe stowarzyszenie osób o największym ilorazie inteligencji. Aby zostać członkiem Mensy, należy przystąpić do testu badającego inteligencję, a następnie uzyskać wynik testu umieszczający osobę zdającą w 2% populacji o najwyższym ilorazie inteligencji.

Na szczęście Twój facet wcale nie musi wykupywać członkostwa w tej organizacji. Wystarczy, że podarujesz mu genialne łamigłówki stworzone przez Mensę. Do wyboru jest kilka modeli: drewniane puzzle, japońskie pudełko czy Box Cube. Jesteśmy przekonani, że zagadki pochłoną go na długie godziny i utwierdzą w tym, że naprawdę inteligentny z niego gość!

Fartuch do golenia dla brodaczy

Jeśli Twój facet jest posiadaczem pokaźnego zarostu, a Ty akurat poszukujesz dla niego idealnego prezentu, to mamy coś dla Ciebie! Jesteśmy przekonani, że oboje pokochacie Fartuch do golenia. To genialny wynalazek, który pozwoli dbać o zarost Twojego mężczyzny bez porozrzucanych włosów po całej łazience, a nawet mieszkaniu!

Wystarczy, że Twój chłopak założy górną część na szyję, a dolną przyczepi przyssawkami do lustra. I to wszystko! Tym sposobem utworzy się powierzchnia, na którą będą spadały obcięte włosy z brody. Po strzyżeniu niech delikatnie zdejmie fartuch, a zbędne włoski wyrzuci do śmietnika lub toalety. Gotowe! Broda wygląda niesamowicie, a i łazienka jest czysta! Takiego pomysłu na prezent właśnie szukałaś?

Prezent na 18 dla chłopaka

Osiemnastkę ma się raz w życiu, więc należy ją celebrować z pompą. Taki też powinien być prezent z tej okazji. Jeśli nie masz pomysłu na prezent, to zawsze możesz kupić dobry alkohol na tę okazję. W końcu od teraz już można legalnie. Warto jednak zastanowić się na oryginalnym gadżetem, który przyda się w przyszłym dorosłym życiu, jak na przykład powerbank czy indukcyjny uchwyt na smartfona.

Prezent dla chłopaka na Walentynki lub rocznicę

Nie wiesz, jaki prezent dla ukochanego wybrać z okazji Walentynek lub rocznicy? Fajnie byłoby, gdyby upominek w pewien sposób nawiązywał do Waszego związku. Może to być zamówiony obraz Waszego wspólnego zdjęcia, własnoręcznie wyklejony album ze zdjęciami ze wspólnej podróży, słoik ze 100 wyznaniami miłości.

Jeśli jednak nie jesteście ze sobą na tyle długo, abyś mogła dysponować tyloma zdjęciami, możesz podarować mu ciepłą czapkę z latarką. To romantyczny gest, który pokaże, jak bardzo się o niego troszczysz. Czapka wygląda minimalistycznie, a z przodu ma niewielkiej wielkości 3 diody, które zapewnią mu bezpieczeństwo po zmroku.

Pomysł na oryginalny prezent dla chłopaka – propozycje

Zastanawiasz się, jakim prezentem mogłabyś zaskoczyć swojego chłopaka w tym roku? Poniżej przedstawiamy kilka oryginalnych pomysłów na upominki, które polubi każdy mężczyzna.

Kubek Detektywa – śmieszny gadżet na urodziny, Święta i inne okazje

Kto z nas jako dziecko choć raz nie bawił się w detektywa? Twój facet z pewnością też! Możesz sprawić, że wspomnienia z dzieciństwa odżyją dzięki oryginalnemu Kubkowi Detektywa. Na pierwszy rzut oka wygląda bardzo tajemniczo! Pewnie dzięki czarnemu kaszkietowi, który stanowi pokrywkę dla kubka. Na ściance kubka nadrukowano zalotny wąs i krótki krawacik. Wygląda to naprawdę uroczo i efektownie! Taki oryginalny gadżet z pewnością przykuje wzrok kolegów z uczleni czy z biura.

Wielofunkcyjny kabel 6w1 dla fana technologii

Wielofunkcyjny kabel do ładowania i przesyłania danych to świetny pomysł na prezent dla programisty, ale nie tylko. Pokochają go ci, którzy mają problem ze znalezieniem odpowiedniej ładowarki, aby naładować swoje urządzenia.

Ten niewielkich rozmiarów gadżet znacząco ułatwia życie, bo zawiera w sobie aż 6 różnych przełączy i końcówek, jak USB – USB C, USB – Lightning, USB –iPhone MicroUSB, USB C – USB C, USB C – Lightning, USB C –iPhone MicroUSB. Świetnie sprawdzi się jako prezent dla chłopaka na Święta, urodziny i inne okazje. Lepszych prezentów nie znajdziesz!

Prezent dla chłopaka w 24 h z dostawą do domu

Potrzebujesz prezentu dla chłopaka na już? Żaden problem! Zajrzyj do sklepu Toys4boys, z którego pochodzą zaprezentowane w artykule gadżety i złóż zamówienie. Twój prezent będzie u Ciebie już na drugi dzień!

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:

Polecane artykuły

oferty
pracy
Sprawdź pełną listę
baza
pracodawców
Pracodawca przyjazny rodzicom
Reklama
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×