Czego szukasz

Być mamą bliźniaczek i realizować swoje marzenia!

Dziecko zazwyczaj kojarzy się z chaosem, brakiem równowagi i wywróceniem życia do góry nogami. A co gdy rodzą się bliźniaki? Czy jest szansa, żeby życie toczyło się odpowiednim rytmem i dawało radość nie tylko tym najmniejszym? Historia Ewy Sokołowskiej-Fabisiewicz pokazuje, że przy małych bliźniaczkach również można realizować marzenia…trzeba tylko chcieć, mieć trochę szczęścia, odwagi i… mądrego męża.

  • Beata Ostrowska - 16/03/2012

Podwójne szczęście

Ewa jest mamą bliźniaczek. Gdy się urodziły, z góry założyła, że jej powrót do pracy będzie zupełnie nieopłacalny, że musi poczekać dopóki dziewczyny nie pójdą do przedszkola (oczywiście państwowego). Pracowała w jednostce budżetowej, więc jej dochody były bardzo przeciętne,  a tu nagle dwoje dzieci na raz…

Choć przez chwilę porozmawiać…

Po około półtora roku w domu, bez żadnej sąsiadki czy też koleżanki mieszkającej w okolicy i również zajmującej się dzieckiem/dziećmi zaczęła się po prostu dusić. Zaczynało jej brakować cierpliwości (a jak wiadomo, dziecko półtoraroczne-dwuletnie to jest wyzwanie, a w podwójnym wydaniu naprawdę wymaga anielskiego usposobienia). Czuła, że zaczyna wariować, mimo że uwielbia swoje córki i uważa, że są świetne. Ale brakowało jej kogoś, kto zamieni z nią chociaż parę słów, nie wspominając już o zdaniach wielokrotnie złożonych. I pewnie marzyła, że niekoniecznie chce, by tematem były jedynie dzieci. No i nagle, kiedy zrobiła coś bardzo trudnego dla kobiety-matki, czyli sama przed sobą przyznała, że już chce wyjść z domu i kiedy wypowiedziała to na głos, otworzyła się przede nią zupełnie nowa możliwość. Mogła przed nią uciec, zrezygnować, ale wyzwanie podjęła…

Organizacja pozarządowa, w której miała pracować, zanim urodziły się dzieci, szukała kogoś do pracy przy jednym ze swoich projektów. I stało się! Ewa pracę zaczęła 1 grudnia, a 10 grudnia jej dziewczyny świętowały drugie urodziny. Jej szczęście polegało nie tylko na samej ofercie pracy, ale na spotkaniu wyjątkowego pracodawcy, który pozwolił  jej wybrać dogodny sposób pracy. I sam wyszedł z propozycją, żeby pół etatu spędzała w biurze, pozostałe pracowała w domu, wtedy gdy będzie jej wygodnie.

Taka propozycja sprawiła, że zorganizowanie opieki do dzieci nie było już tak trudne i bolesne. W końcu zostawienie tak małych dzieci gdzieś w instytucji do łatwych wyborów nie należy. W żłobku, do którego dziewczynki sporadycznie uczęszczały, znały i lubiły swoje opiekunki, ustalone zostały nowe zasady. Dziewczynki spędzały tam cały poniedziałek, który był w firmie ważny. To dzień, gdy odbywają się zebrania. W czwartki Ewa pracuje w domu i dzieci są razem z nią. W pozostałe dni są w żłobku 5 godzin. Brzmi jak bajka. Rzeczywiście, sytuacja jest wyjątkowa i rzadko spotykana na rynku pracy. Ale jak widać, nie jest niemożliwa.

Wymarzona praca

Ewa jest koordynatorką w projekcie skierowanym do nauczycieli przedmiotów matematyczno- przyrodniczych w gimnazjach, prowadzących Szkolne Koła Naukowe, gdzie uczniowie przeprowadzają eksperymenty, prowadzą wzajemne nauczanie, tworzą gry edukacyjne.  Jej zadania polegają przede wszystkim na wsparciu pracy nauczycieli uczestniczących w tym projekcie. Ewa koordynuje i rozlicza ich pracę poprzez narzędzia internetowe specjalnie zaprojektowane na potrzeby projektu. Są to zatem zadania, które rzeczywiście można wykonywać z równym powodzeniem rano, w ciągu dnia, jak i wieczorem, a nawet w nocy. To wszystko może robić w biurze i w domu.  Taki sposób organizacji pracy pomaga jej w swobodnym spędzaniu czasu z dziećmi, ale jednocześnie jest odskocznią od domowego życia, co dla Ewy jest niezbędne do szczęśliwego życia.

Prawdziwy podział obowiązków

Nie byłoby tak kolorowo, gdyby nie mąż Ewy. Przede wszystkim był wielkim wsparciem w samym podjęciu decyzji o powrocie do pracy, o wyjściu z domu. Widział, że zaczęło to ją przytłaczać i nie daje pełnej satysfakcji. Uważał nawet, że lepiej dokładać do tego, żeby pracowała poza domem, a dziewczyny chodziły do żłobka niż żeby miała być nieszczęśliwa. Dla dziewczyn zresztą też nie byłoby dobre, żeby spędzały całe dnie ze sfrustrowaną mamą. To była naprawdę wspaniała postawa, prawdziwie partnerska, której życzyłabym każdej kobiecie.

Oczywiście jego rola nie ograniczyła się jedynie do wsparcia. Od czasu, gdy Ewa pracuje, on też musiał zmienić swoje życie. Oczywiście nadal to na Ewie spoczywa większość domowych i tych związanych z dziećmi obowiązków. Ale jego pomoc na pewno ułatwia funkcjonowanie całej rodziny. Rano to on ogarnia dziewczyny i zaprowadza je do żłobka. A kiedy chorują, to również on idzie na zwolnienie i opiekuje się dziećmi. I piękne są słowa Ewy, że dla jej męża jest to oczywiste, nie kwestia wielkiego poświęcenia. Żeby życie mogło się toczyć zdrowym rytmem podzielili się obowiązkami. Jej mąż, Michał przejął większe, cotygodniowe zakupy. Ewie pozostały takie zadania jak sprzątanie, pranie, gotowanie czy codzienne małe zakupy. Michał kąpie dzieci. Ona je usypia, a on wtedy sprząta wszystkie zabawki. No i, jak mówi Ewa, mają podział „w wysypianiu się” – w sobotę to ona wstaje rano z dziećmi, a Michał śpi, a w niedzielę to ona śpi, a Michał spędza poranek z dziećmi. Chyba tylko dzięki takiemu układowi to wszystko sprawnie funkcjonuje i daje radość.

Czas dla siebie

W tym wszystkim oboje znajdują czas na przyjemności. Ewa wieczorami chodzi na zajęcia taneczne. Ma grupę koleżanek, z którymi regularnie się spotyka i traktuje jako czas święty i obowiązkowy. Jej mąż gra w piłkę nożną, wyjeżdża na narty, spotyka się z kolegami.

Jak widać dzieci nie muszą sprawić, że świat się zatrzyma. Trzeba tylko wiedzieć, czego się chce, głośno o tym mówić, mieć trochę szczęścia i zmysł organizacyjny. Ale tego matkom akurat nie brakuje;)

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Beata Ostrowska
Korektorka (www.dokorekty.pl), na co dzień z komputerem podczas pracy nad tekstami. Po pracy na dywanie z córkami wśród baletek, kredek i tysiąca rzeczy niezbędnych, w weekend krążąca po Warszawie i szukająca miejsc, gdzie można wejść z dziećmi bez poczucia winy. W wakacje z całą rodziną, przyjaciółmi i dobytkiem na rowerach zwiedzająca na razie Polskę i Europę, ma nadzieję na cały świat.
Podyskutuj

Czy wolne piątki, to dobry sposób na work-life balance?

Minione lato upłynęło pracownikom jednego z japońskich oddziałów Microsoftu, pod znakiem wolnych piątków. Na razie to tylko eksperyment, ale jego wyniki są bardzo obiecujące! No bo jak inaczej można określić wzrost produktywności o 40 %?
  • Dominika Wassermann - 08/11/2019
widok z góry na młodą kobietę siedzącą przy biurku

Wolne piątki

W jednym z japońskich oddziałów Microsoftu przeprowadzono bardzo ciekawy eksperyment. Przez całe minione lato praca trwała tylko 4 dni w tygodniu, a weekendy zostały przedłużone dodatkowo o piątki. Badanie to nazwano „Work-Life Choice Challenge Summer 2019”. Jak podaje Microsoft w oficjalnym oświadczeniu, wprowadzenie skróconego tygodnia pracy miało pomóc pracownikom prowadzić bardziej zrównoważony tryb życia. W końcu życie to nie tylko siedzenie w biurze 🙂 Jesteś ciekawa jakie są wyniki eksperymentu?

Produktywność większa o 40 procent

Kogo z Was to zaskoczyło? Wolne piątki sprawiły, że produktywność pracowników wzrosła o 40 procent! To naprawdę bardzo dużo. Ponadto odnotowano znaczny spadek użycia energii (23 procent) oraz mniejsze wykorzystanie papieru – pracownicy drukowali prawie 59 procent mniej dokumentów! To świetny wynik i nadzieja dla naszej planety.

Pracownicy są na tak

Większość osób, które brały udział w eksperymencie, było z niego bardzo zadowolonych (ponad 90 procent). Wprowadzenie skróconego tygodnia pracy sprawiło, że musieli zmienić sposób zarządzania czasem oraz swoimi obowiązkami. Tak tak – liczba obowiązków i zakres zadań pozostały podczas doświadczenia bez zmian 🙂

To tylko eksperyment

Mimo tak obiecujących wyników firma Microsoft nie zamierza na stałe wprowadzać zmian w tygodniu pracy, ale zapowiada powtórzenie badania w przyszłym roku.

Jak to wygląda w Polsce?

W naszym kraju nikt na razie nie pomyślał o wprowadzeniu skróconego tygodnia pracy. Są za to firmy, w których piątek jest dniem mniej oficjalnym. Przeglądając ogłoszenia o pracę nie raz spotkałam się z zaznaczeniem w ofercie, że piątki to tak zwany Casual Friday. Można w te dni przychodzić do pracy w nieoficjalnym stroju – na luzie.

Jak podaje Bankier.pl są także firmy, które zdecydowały się na wprowadzenie tzw. „Piąteczków”. Co to oznacza? A no to, że w piątki, owszem, przychodzimy do pracy, ale czas ten poświęcamy na przeprowadzenie tygodniowego przeglądu. Bieżące obowiązki zostawiamy sobie na pozostałe 4 dni.

Chcesz więcej treści o równowadze między życiem zawodowym a prywatnym? Proszę bardzo 🙂

Work-life balance – o co w tym wszystkim chodzi?

Źródła:

Bankier.pl

Portal dla sekretarek

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Wassermann
Absolwentka Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, oraz Liceum Plastycznego w Nowym Wiśniczu , która po dziesięciu latach postanowiła powrócić do zajmowania się grafiką komputerową. Prywatnie "zwierzolub", opiekunka 3 kotów, miłośniczka kuchni roślinnej, spędzająca wolny czas na rowerowych wycieczkach.

Power of New: Grow, change and be brave! – relacja ze spotkania dla kobiet z branży IT

Jak efektywnie wspierać rozwój kobiet w branży nowych technologii? Czy duże firmy chcą dawać przestrzeń do wymiany doświadczeń i dzielenia się wiedzą? Oczywiście, że tak i to właśnie udowadnia firma Capgemini, organizując spotkania dla specjalistek z branży IT.
  • Anna Łabno - Kucharska - 06/11/2019
relacja ze spotkania dla kobiet z branży IT w Capgemini Katowice

Power of New: Grow, change and be brave!

Power of New: Grow, change and be brave! To wydarzenie, które odbyło się 7 października 2019 roku w Katowicach. Było częścią całej serii spotkań dla osób z branży IT, realizowanych przez firmę Capgemini. Miałyśmy okazję wspierać organizację tego niezwykłego wydarzenia, pełnego wiedzy, inspiracji i historii dodających odwagi!

Spotkanie otworzyła i przywitała uczestniczki Angelika Gawlik – Gajda z Capgemini Polska oraz Agnieszka Czmyr – Kaczanowska z Fundacji Mamo Pracuj.

Capgemini wspiera kobiety (i nie tylko!)

Pierwszą prezentację poprowadziła Monika Chajdacka – Dyrektor HR dla Cloud Infrastructure Services w Capgemini. Dzięki niej uczestniczki spotkania mogły poznać gospodarza spotkania, działania wspierające jakie firma realizuje dla swoich pracowników oraz jak wygląda proces rekrutacji oraz rozwoju kariery.

Zobacz profil firmy Capgemini w Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie!

Po krótkiej przerwie uczestniczki zostały podzielone na dwie grupy.

Jedna z nich uczestniczyła w warsztacie IT talk skierowanym do grupy kobiet – specjalistek, związanych z branżą. Tematem przewodnim był obszar Consulting versus Service Management, czyli czym różni się praca konsultanta od pracy operacyjnej zarządzania usługami w dużej firmie IT. Prowadziły go Anna Żmudka – Service Management Consultant i Karina Kamińska – pracująca w zespole Service Management Consulting. Obie ekspertki i mamy związane są z Capgemini od 2007 roku.

Druga grupa uczestniczek brała udział w spotkaniu motywacyjnym pn. Być mamą i pracować w branży IT? Jak to połączyć? Tips & Tricks. Swoim doświadczeniem oraz historią rozwoju zawodowego dzieliły się Katarzyna Kozik, Ania Łukaszczyk i Daria Noga. Przedstawicielki Capgemini opowiadały o rolach jakie pełnią w firmie oraz życiu prywatnym. Dzieliły się swoimi doświadczeniami i pomysłami jak łączyć bycie mamą z pracą w branży IT. To zachęciło również pozostałe uczestniczki spotkania do podzielenia się swoimi wartościami w tym zakresie.

Odwaga, jest kobietą!

Ostatnim i niesamowicie inspirującym elementem spotkania Power of New: Grow, change and be brave! był power speach Joanny Chmury – psycholożki, coachki, trenerki i mówczyni specjalizującej się w tematyce motywacji, autentyczności, poczucia własnej wartości oraz odwagi. Od 2017 jako jedyna osoba z Europy, w odpowiedzi na zaproszenie samej Brené Brown, należy do jej zespołu 15 facylitatorów międzynarodowego programu rozwoju przywództwa Brave Leaders™.

You can choose courage or you can choose comfort. But you cannot have both. Brené Brown

Joanna porwała uczestniczki stawiając na autentyczność oraz pokazując co dzieje się w nas, kiedy chcemy podjąć się stojącego przed nami wyzwania. Dziewczyny miały okazję zgłębić uczucia i myśli towarzyszące sytuacjom, które wymagają od nich odwagi. Jest to niezwykle ważne w codzienności zawodowej i prywatnej, w której szczególnie jesteśmy narażeni na głosy krytyczne, zarówno od naszego wewnętrznego krytyka, jak i od innych osób.

Dziewczyny uczestniczące w spotkaniu wyszły z dużą dawką wiedzy, inspiracji oraz gotowości do rozwijania swoich umiejętności w branży IT.

Zobacz profil Capgemini w Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie!

capgemini

Zdjęcia: Agnieszka Kaczanowska

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Łabno - Kucharska
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail