Czego szukasz

Bo… nie samymi dziećmi żyje matka

Jak być mamą bliźniaków i nie zwariować? Jak wyczerpanie opieką nad dziećmi obrócić w żart, do siebie podejść z humorem i autoironią? I w jaki sposób ukierunkować energię, która rozsadza mamę na macierzyńskim? O tym wszystkim rozmawiamy z Kariną Borkowską, matką założycielką portalu dla „multirodziców”.

  • Agnieszka Kaczanowska - 18/03/2016

Karino, jesteś mamą rozbrykanych bliźniaków, ale też pewnie, jak Twoje dzieci, masz nadmiar energii… skoro otworzyłaś niedawno swój portal? Jak to z tą Twoją energią jest?

Odkąd jestem mamą bliźniaków mam wrażenie, że przybyło mi i wewnętrznej siły, i energii, która jest potrzebna co najmniej za trzech (śmiech). W tygodniu bardzo często spędzam 12 godzin dziennie sama z dziećmi – przydaje mi się wtedy życiowy optymizm i odpowiednie nastawienie do tego etapu w życiu, w przeciwnym wypadku szybko mogłabym się wypalić i czuć się w jakiś sposób ograniczona, niespełniona w innych dziedzinach życia.

Ponieważ uważam, że nie samymi dziećmi żyje matka – nawet na urlopie macierzyńskim – to szukałam jakiejś formy odskoczni od codziennej rutyny… Paradoksalnie tą odskocznią stało się pisanie o macierzyństwie – często w sposób humorystyczny i autoironiczny. W pewnym momencie poczułam, że chcę nadać kształt i cel temu pisaniu. W mojej skrzynce mailowej zaczęły pojawiać się wiadomości od mam bliźniąt: albo tych jeszcze oczekujących, albo świeżo upieczonych. Dziewczyny zadawały mi pytania, prosiły o radę, często chciały usłyszeć czy „później będzie łatwiej”. Odpisując na te wiadomości, zrodził się we mnie pomysł na portal. Energia została ukierunkowana.

www.multirodzice.pl, czyli „portal dla wyluzowanych rodziców bliźniaków”. Fajny dopisek. Jak to z tymi rodzicami bliźniaków jest? Wyluzowani czy nie? A może właśnie potrzebują takiego bodźca do wyluzowania?

Z mojego doświadczenia i obserwacji innych rodziców bliźniaków początkowo daleko nam do wyluzowania, szczególnie jeśli to nasze pierwsze dzieci – często jesteśmy przerażeni, mocno spięci i napięci. Na wyluzowanie możemy sobie pozwolić dopiero po „odpracowaniu frycowego” (śmiech) czyli po każdym magicznym trzecim, szóstym, dziewiątym miesiącu i w końcu po roku. To takie zupełnie umowne daty, powiedziałabym, że kroki milowe rodziców. Po każdym z tych etapów stajemy się mądrzejsi, bardziej doświadczeni, zaczynamy mieć większą wprawę i pewność siebie w opiece nad dwójką niemowlaków – i w końcu zaczynamy luzować szelki (śmiech).

blizniaki_640

„Portal dla wyluzowanych rodziców bliźniaków, dzieci rok po roku i wszystkich tych, którzy czują się multiRodzicami” niesie przesłanie, że początkowo jest ciężko, nawet bardzo ciężko. Bywa, że lecą pot i łzy, ale w końcu pojawia się światełko w tunelu i z dnia na dzień podwójne rodzicielstwo staje się łatwiejsze. Zaczynamy dostrzegać powody do żartowania i śmiania się, często z samych siebie. To wsparcie i poczucie humoru w trudnych chwilach jakie przeżywa każda mama, nie tylko multiMama (jak również każdy tata!), jest misją portalu multiRodzice.

O czym piszecie na portalu? Co można znaleźć? Ja sama sporo się śmiałam czytając Wasze teksty, choć mamą bliźniaków nie jestem 😉 Gratulacje!

Czasami piszemy na poważnie, częściej na wesoło i z przymrużeniem oka. Na portalu można znaleźć subiektywne opinie i informacje na temat ciąży bliźniaczej, porad i sposobów na przetrwanie pierwszego roku z bliźniakami, rozprawiamy się z tym potworem „baby bluesem”, albo z nieznajomymi zaczepiającymi mamy pchające wózki bliźniacze. Dosyć często dzielimy się swoim doświadczeniem w formie porad „cioci /wujka dobra rada” (śmiech). Czasami przyznajemy się do swoich rodzicielskich błędów, często śmiejemy się z samych siebie.

Publikujemy również wiele tekstów, które dotyczą szeroko pojętego rodzicielstwa, nie tylko tego bliźniaczego. Doświadczenia i przeżycia multiMamy i multiTaty bywają uniwersalne i każdy może zidentyfikować się z mamą, która zastanawia się jak przeżyć i nie zwariować na rocznym urlopie macierzyńskim. Albo z tatą, który po ciężkim dniu pracy zostaje sam z dziećmi w domu, zamyka drzwi wejściowe na zasuwę, zasypia kamiennym snem i nie słyszy ani płaczu dzieci, ani żony dobijającej się do drzwi – jak kończy się cała historia nie będę zdradzała, ale to jedna z moich ulubionych anegdot rodzicielskich na portalu.

Czy chcesz aby portal stał się Twoim miejscem pracy?

Chciałabym by pasja pisania i tworzenia mogła przełożyć się na pracę zarobkową. Zdaję sobie sprawę, że aby mogło się tak stać, to Czytelnicy najpierw muszą nam wystawić pozytywną ocenę za jakość i wartość tworzonych treści.

multirodzice_karina_z_dziecmi_640

Ile zajęło Ci czasu od pomysłu do pierwszego postu i wpisu na FB? Czegoś nauczył Cię ten czas? Możesz się podzielić?

Dokładnie dwa tygodnie. Tyle trwało wcielenie w życie pomysłu otwarcia portalu dla multiRodziców. Myślę, że wcześniej ten pomysł dojrzewał we mnie znacznie dłużej, nie mogłam jednak znaleźć konkretnego sposobu na wyrażanie siebie.

Zadałam sobie dwa pytania: co kocham robić i w czym jestem dobra. W końcu zapaliło się światełko i spontanicznie – jak zwykle w moim życiu – dałam się ponieść fali.

Okazało się, że cały zarys jak i szczegóły portalu były już w mojej głowie, przelałam je najpierw na papier, później do pliku w excelu. Reszta potoczyła się dosyć szybko, mało biznesowo, za to bardzo intuicyjnie – szczególnie przy wyborze osób, z którymi chcę współpracować.

multirodzice_tata_640

A jak udaje Ci się łączenie opieki nad dziećmi i rozwijanie portalu. Masz jakieś swoje sprawdzone patenty?

Jest to absolutnie najtrudniejszy element całej układanki: jak znaleźć czas na prowadzenie portalu, podczas gdy jestem mamą na cały etat (choć ja mam wrażenie, że co najmniej na dwa etaty). Opiekuję się dwójką dzieci 16-sty miesiąc i bardzo często w tygodniu jestem z nimi sama od godziny 8 do 20. W ciągu dnia pomiędzy wszystkimi swoimi obowiązkami i częstymi zajęciami w klubach malucha, znajduję czas najwyżej na odpisanie na maile i opublikowanie szybkiego posta na Facebooku. Prawdziwa praca nad portalem zaczyna się już „po godzinach”, często po godzinie 21…

Na szczęście od czasu do czasu mogę liczyć na pomoc mojej mamy (staram się wtedy również odespać zarwane noce), a od tygodnia chłopcy zaczęli swoją przygodę ze żłobkiem i mam nadzieję na złapanie drugiego oddechu.

Myślisz, że rodzicie nie bliźniaków znajdą na portalu coś dla siebie?

Jak najbardziej! Wielu naszych Czytelników, to rodzice nie-bliźniaków. Czasami to rodzice dzieci z niewielką różnicą wieku (tzw. „dzieci rok po roku”), czasami to rodzice większej gromadki, tacy multimultiRodzice, często zdarzają się również „pojedynczy” rodzice, którzy planują powiększenie rodziny i najprawdopodobniej chcą się dowiedzieć czego mogą się spodziewać i jak sobie zorganizować swoje podwójne rodzicielstwo.

Serdecznie zapraszamy na nasz portal www.multirodzice.pl i fan page na facebooku wszystkich rodziców, którzy są, zamierzają być lub po prostu czują się multiRodzicami!

Dziękuję! I trzymam kciuki!

karina_z_dziecmi640

Rozmawiała: Agnieszka Czmyr-Kaczanowska

Bohaterka wywiadu: Karina Borkowska, mama bliźniaków, założycielka portalu dla rodziców bliźniaków, dzieci rok po rok i wszystkich tych, którzy czują się multiRodzicami – portalu, który ma na celu dzielenie się doświadczeniem, nawiązywanie relacji i wzajemne wspieranie się rodziców.

Zdjęcia: domowe archiwum Kariny Borkowskiej.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów.  
Podyskutuj

Mama robi kurs wirtualnej asystentki – czyli o tym, jak pracować nie wychodząc z domu

Albo wychodząc i pracując tam gdzie chcesz :) Cieszy mnie myśl, że mogę jechać w ukochany Beskid zabierając laptopa i robić to co lubię, a potem pójść z dziećmi w góry - Czy możliwa jest praca zdalna jeśli nie jesteś grafikiem, programistą ani blogerką? Oczywiście!
  • Ewa Wczelik - 12/08/2019
kobieta pracuje z domu na laptopie

Dylematy mamy i taty

Końcówka urlopu macierzyńskiego plus Przedszkolak na pokładzie. Pojawiają się pierwsze pytania i dylematy. Wracać do pracy? Zostawić Mrówkę z… tylko z kim? Niania? Żłobek?!

Żłobek odpada na starcie – nie jestem przekonana do tego typu opieki. Szukam “cioci” na etat. Robię research, trzeba sprawdzić jakie obecnie panują stawki. Szybka kalkulacja i niemały szok – braknie pensji! Nawet na waciki nie zostanie… Co teraz? Wieczorna rozmowa z mężem. Biała kartka: zaczynamy wypisywać plusy i minusy. Wreszcie jest decyzja! Mama idzie na wychowawczy.

Kamień z serca. Najgorszy jest brak decyzji, a tu jeden wieczór i już jest. Uff… Ale i tysiące myśli bombardują mi głowę. Czy aby na pewno finansowo damy radę? Czy pojedziemy na wakacje w przyszłym roku? Czy będę musiała przerwać treningi? A jeśli nam braknie na podstawowe rzeczy?

Może udałoby się znaleźć pracę, którą mogę wykonywać z domu? Taką, gdzie sama ustalę co będę robić i ile godzin na to poświęcę. Dzięki której nie będzie problemem zająć się chorym Przedszkolakiem gdy będzie taka potrzeba. Po naszym pierwszym sezonie przedszkolnym wiem, że tamtejsze prezenty to nie tylko laurki, ale i glut po kostki. Katar potrafi przerodzić się w istną walkę pod hasłem “oby tylko nie opadło na oskrzela” itd.

Kurs na szerokie wody – czyli jak znalazłam kurs wirtualnej asystentki

Pierwsza myśl: chyba nie ma takiej pracy, którą mogłabym wykonywać tylko zdalnie. Nie jestem grafikiem, programistą, blogerką itp. Zaczynam ponownie przeszukiwać internet i trafiam na informację: kurs wirtualnej asystentki na mamopracuj.pl. Czytam z wypiekami na twarzy. Nie muszę być programistą, ani grafikiem. Uff. Trochę rzeczy już potrafię. Rozmową z drugą połówką – wchodzimy w to. Idę na kurs – nie wychodząc! 🙂

Pierwsza lekcja z mentorką daje dużo nadziei. Dziewczyny współkursantki – fantastyczne. Jest moc! Lekcje odbywają się dwa razy w tygodniu wieczorami. Nawet kiedy moja Mrówka Z. się obudzi i w te pędy biegnę, by ją ululać, to nasze wirtualne spotkania są nagrywane i mogę do nich wrócić, kiedy tylko mam taką możliwość. Oprócz lekcji codziennie komunikujemy się na ​slacku​. Wymieniamy się wrażeniami, dzielimy naszymi pracami oczekując nie tylko konstruktywnej krytyki, ale i wsparcia czy pochwały. Czuję, że nabieram wiatru w żagle. Poznaję nowe rzeczy. Chłonę, ile tylko mój zmęczony i niewyspany mózg przyjmie 🙂 Idzie nowe!

Praca zdalna na końcu świata

Pisząc ten wpis jestem w “Chacie na końcu świata” w Beskidzie Niskim. Mrówka Z. drzemie w wózku, Przedszkolak ze swym najlepszym Tatą odkrywa dziką roślinność i robactwo wszelkiej maści, a ja? Ja siedzę w chacie na werandzie z kubkiem herbaty i laptopem na kolanach. Delektuję się zapachem lasu, trawy i kwiatów. Słucham jak świergolą ptaszki, odganiam upierdliwe muchy i podnosząc wzrok znad ekranu cieszę się widokiem gór. Spoglądam z ciekawością na krążącego po niebie myszołowa.

Można być realną mamą – zajmującą się dzieckiem i wirtualną asystentką, która rozwija się zawodowo.

Tak wyobrażam sobie moją przyszłą pracę: robię to co chcę i lubię, tam gdzie chcę – oczywiście jeśli tylko mam dostęp do internetu 🙂 Cieszy mnie myśl, że mogę jechać w ukochany Beskid zabierając laptopa i robić to, co lubię zawodowo, a potem pójść z dziećmi w góry. Cieszę się na myśl, że będę z Mrówką Z., że będę mogła lepiej zająć się Przedszkolakiem, jeśli zostanie w domu. Czuję po prostu wolność. Wcześniej drżałam na samą myśl, że jedno czy drugie dziecko choruje, a ja muszę powiedzieć szefowi, że znowu (!) mnie nie będzie przez dwa tygodnie… To już za mną, a kolejne wyzwania przede mną.

Ok, ale WA to nie cukiereczki, górki, ptaszki itd. To jest praca. Tak samo wartościowa jak etat, do której również trzeba się przygotowywać, doszkalać, pracować nad sobą i marką. Nawet więcej: jesteś sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem. W którą stronę popłyniesz, taki cel osiągniesz. A zadbany okręt pomoże dobić do celu.

Chcesz poznać inne historie kobiet, które odmieniły swoje życie zawodowe? Przczytaj:

Powodzenia!

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Wczelik
Zawodowo wirtualna asystentka w twojaprawareka.pl. Swoją pracą pomaga przedsiębiorcom odzyskać ważny dla nich czas, aby mogli skupić się na swoim sukcesie. Prywatnie żona przewodnika beskidzkiego, mama dwojga małych odkrywców pragnąca pokazać im świat. Choć w biegu, łapie wolne chwile zaczytując się w literaturze z okresu II wojny światowej, smakuje w kuchni indyjskiej, a bywa że i coś "zaszyje" na maszynie do szycia. Najbardziej odpoczywa w Beskidzie Niskim.

Docenianie w pracy jest dla Ciebie ważne? Powiedz o tym pracodawcom! Wypełnij ankietę

Czy docenianie Twoich wysiłków i rozwoju działa na Ciebie motywująco? Czy daje Ci poczucie spełnienia i szczęścia? Czy fakt, że jesteś doceniana w pracy jest dla Ciebie ważny? A czy Ty sama doceniasz swoich przełożonych czy pracowników? Wypełnij ankietę i wygraj nagrody >>>
  • Dominika Wassermann - 12/08/2019
Indeks_doceniania _troje uśmiechniętych ludzi

Docenianie – jak wielka jest według Ciebie jego siła?

Chyba każdy z nas lubi czuć się docenionym, mieć poczucie, że to co robi jest ważne i potrzebne. W wielu miejscach pracy standardem są już kwartalne czy roczne rozmowy z przełożonym, w czasie których dostajemy informację zwrotną na temat wykonywanej przez nas pracy. Częstą praktyką jest też regularne chwalenie pracowników za perfekcyjnie wypełnione obowiązki. Niestety niektórzy pracodawcy, czy managerowie zapominają o tym prostym, acz ważnym aspekcie. Docenianie – czy jest dla Ciebie istotne?

Weź udział w badaniu na temat doceniania – Twoja opinia ma znaczenie!

Serdecznie zapraszamy Cię do wzięcia udziału w badaniu i wyrażeniu swojej opinii na temat jakim jest docenianie.

  • Czy dla Ciebie docenianie jest istotnym elementem pracy?
  • Czy ma wpływ na Twoją pracę?
  • Czy docenianie daje Ci poczucie spełnienie i szczęścia?
  • Czy dostajesz feedback od razu, czy w czasie tzw. rozmowy rocznej?
  • Czy sam/a doceniasz współpracowników i kierownictwo?

Opowiedz o tym! Weź udział w drugiej edycji badania przeprowadzanego przez @Preeshare, AmRest i @HRM Institute.

Badanie jest anonimowe, a biorąc w nim udział można wygrać super nagrody:

  • 1 x Kindle Paperwhite,
  • 5 x zestaw: kawa + kubek Starbucks + zaproszenie do kawiarni,
  • 10 x książka biznesowa,
  • 10 x voucher do Empik-u o wartości 50zł.

Zapraszamy!

Zdjęcie: indeksdoceniania.pl

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Wassermann
Absolwentka Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, oraz Liceum Plastycznego w Nowym Wiśniczu , która po dziesięciu latach postanowiła powrócić do zajmowania się grafiką komputerową. Prywatnie "zwierzolub", opiekunka 3 kotów, miłośniczka kuchni roślinnej, spędzająca wolny czas na rowerowych wycieczkach.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail