Czego szukasz

Biurko dla Marty, czyli jak znalazłam biurko dla siebie

Zastanawiacie się czy „Biurko dla Mamy” działa? Oto dowód, że tak! Poznajcie Martę Podleśną-Nowak, właścicielkę biura podróży Latino Tour, która wybrała sobie biuro z naszej bazy, odważyła się spróbować i dziś rozwija swoją firmę i cieszy się na myśl o wspólnym czasie z rodziną!

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 13/05/2013

Marto, jesteś mamą, prowadzisz własną firmę i wiemy też, że pokochałaś coworking 😉 Opowiedz nam o swojej przygodzie z coworkingiem i latinotour.pl. Ale najpierw powiedz proszę w jaki sposób dowiedziałaś się o akcji „Biurko dla Mamy”?

Poszukiwałam spokojnego miejsca do pracy. Kilka lat wcześniej pracowałam w biurze coworkingowym, podobał mi się ten system. Przyjazny finansowo, dający dużą swobodę czasu pracy. Płacę wtedy kiedy pracuję, a pracuję wtedy kiedy chcę. Coś idealnego dla tych którzy wracają na rynek pracy i nie mogą pracować na cały etat. Próbowałam znaleźć jakąś akcję wspierającą powrót mam do pracy i znalazłam stronę mamopracuj.pl a na niej akcję „Biurko dla Mamy”. Gotowa lista biur współpracujących była na stronie.

Jak wygląda twój dzień pracy w biurze coworkingowym. Jakie są wady i zalety działania w takim miejscu?

Pracuję w Copoint, było najbliżej mego miejsca zamieszkania i niedaleko stacji metra. Na sali coworkingowej jest zwyczajowo około 6-9 osób. Niewątpliwą zaletą miejsca są ludzie. Jest z kim porozmawiać, wypić kawę, zjeść lunch. Staram się maksymalnie wykorzystać czas, pracuję tylko 2-3 dni w tygodniu. Wszyscy ślęczymy nad komputerami i pracujemy dopóki ktoś nie przerwie ciszy. Wybieramy dla kogoś najlepszą wersję logo, radzę się co do hasła do baneru promującego szkolenia.  Olga pokazuje zdjęcia z Bieszczad. Grzesiek wraca z podróży służbowej do RPA i opowiada o zwyczajach tam panujących. Daniel puszcza piosenki, a w piątki czasami robi quizy muzyczne i najlepsza w zgadywaniu jest oczywiście Kasia. Wymieniamy się poglądami, filmami. Nawet było wspólne wyjście na tequilę. Życie. To są te małe przerywniki. A poza tym pracujemy. A wady? Gdy przeważają przerywniki  (śmieje się ;-)).

Opowiedz o swoim biznesie. Jak wpadłaś na pomysł? Czy założyłaś firmę będąc już mamą?

Własną działalność założyłam 5 lat temu, zanim zostałam mamą. Wcześniej głównie jeździłam jako pilot wycieczek do Ameryki Południowej. Charakter pracy był taki, że część czasu spędzałam w Warszawie, ale jednak lwią część stanowiły wyjazdy. Nie było sensu wynajmować biura na stałe. Od 2000 roku związana jestem z wyjazdami i z kontynentem latynoamerykańskim, więc pomysł na tzw. „biznes” rodził się latami. W zasadzie naturalne było w końcu założenie biura, tym bardziej, że planowałam mieć dzieci i wyjazdy były coraz rzadsze. Mam dwójkę maluchów więc na dość długi czas ciąż, porodów, połogów i okresu niemowlęcego działalność była albo zawieszona albo próbowałam pracować „z domu”. Teraz jest jakbym zaczynała od początku.

Czy jest coś co chciałabyś powiedzieć innym mamom, które boją się prowadzenia własnej działalności, odseparowania od dzieci…

Hmm, nie czuję się odseparowana od dzieci. To nie jest właściwe słowo. Ba, nawet czuję że jestem im bliższa, bo mają okazję za mną chwilę potęsknić, a ja wracam ich spragniona. Nie ma nic gorszego niż sfrustrowana i przemęczona obowiązkami mama, bez energii do działania, rutynowe dni, codzienne obowiązki. Wiecie o czym mówię. Mimo tego, że mam więcej obowiązków bo dom, gotowanie, sprzątanie, zakupy i dodatkowo praca jest to inny rodzaj zmęczenia. Wychodząc z domu i pracując na zewnątrz ładuję akumulatory. Myślę, że na tym korzysta cała rodzina. Jak wspominałam, pracuję 2-3 dni w tygodniu, czyli 4-5 dni dzieci mają mnie na całe dnie.

Najtrudniejszy jest pierwszy krok.  Podjęcie decyzji. Wykonanie telefonu do biura coworkingowego i przyjście na dzień próbny. To nic nie kosztuje, pierwszy dzień jest za darmo. Jak wykonasz ruch, przełożysz myśli w czyn, potem jakoś samo się układa. Gorąco namawiam wszystkie mamy do realizowania swoich pasji. Ale nie ukrywam, że bardzo ważny jest komfort psychiczny, że dzieci są pod właściwą opieką. Posiłkujemy się młodą nianią i Super Babcią która świetnie ogarnia dwójkę maluchów. Mamy szczęście. 

Wspaniale! Dziękuję za rozmowę i życzę radości z pracy i jeszcze większej z powrotów do domu 😉

Marta Podleśna-Nowak, właścicielka biura podróży Latino Tour

Rozmawiała: Paulina Sienczyło, redakcja portalu www.mamopracuj.pl 

Foto: zdjęcia z archiwum Marty Podleśnej-Nowak
 


Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Wiem, jak przykryć dziecko, żeby go nie przegrzać – Mamy kupują u Mam

2 lata temu zajmowały ją zagraniczne staże, konferencje, doktorat na Polibudzie. Nie przypuszczała, że wszystko mogą zmienić dwie różowe kreski. Dzisiaj prowadzi własny biznes i nie poddała się w czasie kryzysu. Poznaj Kasię Strzelczyk, która zgłosiła się do naszej akcji #MamyKupująUMam.
  • Listy do Redakcji - 02/06/2020
Kasia Strzelczyk

Kasia Strzelczak zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Gdybyś ponad 2 lata temu powiedziała mi, że będę tu gdzie jestem, to śmiałabym się tak długo, aż zaczęłyby mnie piec mięśnie brzucha. Erasmusy, zagraniczne staże. Doktorat na Polibudzie. Badania dla firmy lotniczej. Artykuły, konferencje… Taką byłam ,,ą” i ,,ę”.

Jak przykryć dziecko, żeby go nie przegrzać?

I wtem zobaczyłam je. Dwie różowe kreski. Na widok których, zalewa Cię ogromna fala szczęścia i strachu jednocześnie. Pracowałam do 36 tygodnia. A po 3 miesiącach planowałam wrócić na uczelnię. Zawsze kończyłam to co zaczęłam. Tak miało być i tym razem.

Dzień, w którym wrócę na uczelnię już nie nadejdzie. Okazało się, że swoje zdolności badawcze mogę testować na żywym organizmie.

Wyobraź sobie taki upał, że koszulka przykleja Ci się do pleców. A miesięczny bobas nie zaśnie jeśli każdy milimetr jego ciała nie będzie opatulony kocem. Zrobiłam co umiałam najlepiej i zaczęłam szukać odpowiedzi na pytanie: co ja mam do jasnej Anielki teraz zrobić, żeby jej nie przegrzewać? No przecież musi być jakieś wyjście.

Przeczytaj także: Nie będzie już lepszej okazji, żeby zacząć działać dla siebie – Mamy kupują u Mam

No i znalazłam. Odpowiedź brzmi: Merino

I jej właściwości termoregulacyjne. Czyli, że co? Czyli, że Twojemu dziecku nigdy nie jest ani za ciepło, ani za zimno. Merino dopasowuje się do temperatury ciała i otoczenia. Mogłam opatulać ją w tym wózku tak jak chciała. Ona spała pod czereśnią w ogrodzie, a ja siedziałam obok na leżaku z wyciągniętymi nogami i spokojem, że nie jest jej za gorąco. A zimą, kiedy wychodziłyśmy na spacer miałam spokojną głowę, że nie zmarznie.

Kiedy później okazało się, że dziecię ma atopowe zapalenie skóry, merino uratowało mnie po raz drugi. Bo jest miękkie jak piórko pisklaka i nie podrażniało, dodatkowo już i tak swędzącej i zaczerwienionej skóry.

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Doktoratu z tego nie będzie, ale satysfakcja do końca życia na pewno

Szczególnie jeśli merino uratuje także kryzysową sytuację Twojego dziecka. Bo kocyk nie musi służyć tylko do przykrywania. Może też rozwiewać wiele Twoich dylematów.

Teraz kiedy wszyscy jesteśmy ogarnięci epidemią postanowiłam nie załamywać rąk, tylko działać nad budowaniem społeczności. Stworzyłam e-booka, w którym znajdziesz odpowiedź na pytania:

  • dlaczego Twoje dziecko nie chce spać,
  • wskazówki jak odmienić tą sytuację,
  • i jak może przyczynić się do tego kocyk z wełny merino.

Zapraszam: na hasło mamopracuj jest 10% zniżki.

Przeczytaj także: Odkąd jestem mamą, praca zdalna to mój sposób na życie – Mamy kupują u Mam

Zdjęcia: archiwum prywatne Kasi.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Odkąd jestem mamą, praca zdalna to mój sposób na życie – Mamy kupują u Mam

"Praca zdalna jest dla mnie sposobem na życie, odkąd zostałam mamą. Wtedy też postanowiłam zostać prawnikiem pracującym zdalnie, co jeszcze kilka lat temu (a było to w 2016 roku) było sporą nowością. Wiele osób pytało mnie o to, jak można świadczyć pomoc prawną zdalnie? A ja odpowiadając na wiele zapytań ze strony moich klientów, o to czy sprawę możemy załatwić telefonicznie, poprzez skype, czy e-mail odpowiadałam: „Możemy!” - opowiada Kinga Lalowicz, żona, mama dwójki dzieci, prawnik, a także kolejny gość naszej akcji #MamyKupująUMam.
  • Listy do Redakcji - 31/05/2020
Kinga Lalowicz

Kinga Lalowicz zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Do marca tego roku prowadziłam także stacjonarną kancelarię prawną w Krakowie oraz szkolenia dla branży nieruchomości z zakresu inwestowania w nieruchomości, konstruowania umów najmu, podnajmu itp. Ten czas jednak się skończył z dnia na dzień. Powstało wiele pytań o to co dalej….

Zanurzyłam się w sieci na 100%

Najpierw uruchomiłam porady prawne on-line, następnie sklep z produktami elektronicznymi, takimi jak wzory umów. Ostatnio w moim sklepie w sprzedaży jest także mój e-mail kurs on-line, o tym jak zacząć inwestować w nieruchomości. W trakcie nagrywania natomiast jest duży program on-line o house flippingu i całym procesie inwestycyjnym, na który możesz się zapisać już dzisiaj: https://www.lalowicz.pl/kurs-dla-inwestorow-w-nieruchomosci/

Przeczytaj także: Nie będzie już lepszej okazji, żeby zacząć działać dla siebie – Mamy kupują u Mam

Kinga Lalowicz

Co zatem zrobiłam, żeby uratować mój biznes, gdy wybuchł Covid19?

Zanurzyłam się w sieci na 100%! Do tej pory był to jeden z filarów mojej działalności, ale nie jedyny. Po wybuchu epidemii od razu podjęłam decyzję kontynuacji tych działań, ale na 100%. Zawsze o tym marzyłam, ale potrzeby klientów były inne: chcieli spotykać się oko w oko, woleli szkolenia stacjonarne niż on-line itp. W obecnych czasach, życie zmusiło nas do zaprzestania tych działań, stąd moja decyzja o wykorzystaniu internetu do świadczenia wszystkich moich usług.

Muszę przyznać, że w całym otaczającym nas zamieszaniu zw. z koronowirusem nie jest łatwo się odnaleźć… Wirus Covid-19, który jest przyczyną pandemii, spowodował również zmasowane ataki hakerskie, przeciążenie sieci itp. Została zaatakowana moja strona internetowa, dlatego chwilowo na nią nie mogłam zapraszać, a sprzedaż kursu dotyczącego inwestowania w nieruchomości została wstrzymana do odwołania.

Dodam, że wszyscy informatycy pracują obecnie 24h na dobę, dlatego musiałam czekać w kolejce na pomoc specjalistów od IT i dopiero po dwóch tygodniach moja strona, sklep z produktami elektronicznymi i platforma kursowa znowu ruszyła. To był dla mnie ogromny stres, który mnie odciął od moich klientów …

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Cała rodzina na pokładzie

Dodatkowo, jako mama dwójki dzieci (w wieku 4,5 i 6,5 lat) łączę moją pracę zawodową z wychowywaniem i nauczaniem dzieci w domu, którym przedszkole zamknięto z dnia na dzień. Wcześniej pracowałam tylko wtedy, gdy dzieci były w przedszkolu, teraz opieką dzielę się z mężem. Oboje pracujemy zdalnie, więc udaje nam się to zorganizować w miarę z sukcesem. Mamy wrażenie, że ogólnie taki system nam służy, choć dopiero się go uczymy, będąc wszyscy razem, całą rodziną na pokładzie. 🙂

Wiem jednak, że czas epidemii, to bardzo ciężki okres dla wszystkich, w tym dla moich klientów: wynajmujących i inwestujących w nieruchomości. Spotkałam się np. z wieloma przypadkami wypowiedzianych umów najmu z dnia na dzień, wstrzymanych transakcji notarialnych itp.

Staram się w tych trudnych czasach wyjaśniać zapisy umów, wspierać transakcje w branży nieruchomości oraz pomagam prowadzić biznes tym, którzy profesjonalnie zajmują się obrotem nieruchomościami.

Serdecznie zapraszam w moje internetowe progi: https://www.lalowicz.pl/, a także https://www.facebook.com/kingalalowicz/, oraz https://www.linkedin.com/in/kingalalowicz/ i do sklepu z moimi produktami, który znajdziesz tu: https://www.lalowicz.pl/sklep/

Przeczytaj także: Jestem właścicielką szkoły angielskiego – Mamy kupują u Mam

Zdjęcia: własność Kinga Lalowicz

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail