Czego szukasz

Akademia Fotografii Dziecięcej to miejsce, w którym mogę wyżyć się twórczo – rozmowa z Anną

Jej pasja do fotografii zrodziła się dość wcześnie, bo jeszcze gdy jako mała dziewczynka namiętnie przeglądała rodzinny album ze zdjęciami. Splot różnych, życiowych sytuacji przybliżał ją i oddalał od marzeń o fotografowaniu. W końcu zapisała się na kurs Akademii Fotografii Dziecięcej i w fotografii zakochała się bez pamięci. Dziś Anna Zakrzewska prowadzi własną firmę i pracuje fotografując, a jej zdjęcia są doceniane na międzynarodowych konkursach.

  • Ewa Moskalik - Pieper - 19/10/2018

A może Ty podobnie jak Anna marzysz o pracy fotografa? Na hasło mamopracuj możesz kupić kurs w Akademii Fotografii Dziecięcej z 10% zniżką. Sprawdź szczegóły >>>

Aniu, opowiedz o swojej drodze do zostania fotografem. Wspomniałaś mi w naszej pierwszej rozmowie, że była długa i wyboista. Od kiedy pasjonujesz się fotografią?

Pasja zrodziła się już bardzo wcześnie. Jako dziecko uwielbiałam przeglądać fotografie rodzinne. Moi rodzice mieli piękny tradycyjny album ze zdjęciami. Po dziś dzień jestem w stanie opowiedzieć, jakie fotografie w nim były.

Kolejna fascynacja przyszła wraz z urodzeniem pierwszego dziecka, czyli ponad 10 lat temu. Kupiliśmy z mężem pierwszą lustrzankę Canon EOS 400 d i wykonywałam zdjęcia dokumentujące każdy dzień z naszego życia. Praktycznie nie rozstawałam się z aparatem, zawsze był pod ręką.

Wtedy po raz pierwszy przeszło mi przez myśl, że w przyszłości chciałabym fotografować dzieci. Pamiętam jak kilkumiesięczną córeczką układałam na porozciąganych białych prześcieradłach, imitujących tła. Śledziłam strony znanych fotografów w Polsce, czytałam pierwsze poradniki i trenowałam w zaciszu swojego domu.

Pasja i marzenia musiały jednak zaczekać. W wieku 7 miesięcy moja córeczka zaczęła poważnie chorować, a diagnostyka, leczenie, rehabilitacja i praca pochłonęły mnie całkowicie, na kilka długich lat.

Do fotografowania wróciłam 2 lata temu. Zapisałam się na kursy w Akademii Fotografii Dziecięcej, zakochałam się w fotografii bez pamięci, na nowo. Nauka w Akademii wiele mnie nauczyła. Przede wszystkim, że jestem w tej dziedzinie wolnym ptakiem. Myślałam nawet o porzuceniu nauki w Akademii, bo i tam oczekiwano ode mnie konkretnych kadrów, a ja czułam się skrępowana narzuconymi zasadami i narastała we mnie frustracja. Nie potrafiłam jednak przestać fotografować, dałam sobie więcej czasu i tworzyłam to co mi podpowiadało serce, co mi w duszy grało. I pewnego dnia moje kadry zaczęły otrzymywać wyróżnienia.

Mimo wszystko, miałam wiele obaw, aby zmienić pasję w zawód, nie wiedziałam jak się do tego zabrać. I najprawdopodobniej nigdy bym tego nie uczyniła, gdyby nie zbieg pewnych wydarzeń w bardzo krótkim czasie i moja choroba. To był trudny czas, emocje mną targały, ale wiedziałam, że strach nie może przejąć nade mną kontroli. Czułam, że to moja jedyna i być może ostatnia szansa na zrealizowanie swojego największego marzenia. Od listopada 2017 r. moja firma Anna Art Photography istnieje na rynku fotograficznym w Polsce.

Ukończyłaś kursy Akademii Fotografii Dziecięcej? Od jakich kursów zaczynałaś i za co cenisz sobie najbardziej udział w Akademii?

W Akademii ukończyłam kilka kursów, przeszłam ścieżkę podstawową (m.in. „ Wprowadzenie do fotografii dla Mam”, „ Fotografia dziecięca cz. 1 i cz.2”…) Do tych kursów zachęcam wszystkie osoby zapisujące się do Akademii.

Po ścieżce podstawowej rozpoczęłam półroczny zaawansowany kurs fotografii cyfrowej tzw. Uniwersytet Akademii i zakończyłam go z wyróżnieniem. W październiku tego roku Akademia nadała mi tytuł Akredytowanego Fotografa Dziecięcego w Polsce.

Akademia to nie tylko oferta kursów, to przede wszystkim wspaniała drużyna Mam – fotografek, instruktorów, czyli społeczność, którą trudno opisać w kilku słowach. To cenię w Akademii najbardziej. Akademia była jedynym miejscem, w którym mogłam podjąć naukę w dość trudnym dla mnie czasie i będzie zajmować ważne miejsce w moim rozwoju fotograficznym. Dzięki Akademio!

Wspomniałaś również, że oprócz samej Akademii bardzo dużo dało Ci wsparcie społeczności Mam, które wzajemnie się wspierają. Opowiedz o tym.

Każda osoba (przeważnie są to kobiety – mamy) zapisująca się do Akademii na kurs nie bierze w nim udziału sama. Zostaje utworzona grupa kursowa i w niej szkoli się przez kilka tygodni lub miesięcy. Uczestniczki mają ze sobą mniejszy lub większy kontakt. Ja miałam to szczęście, że zarówno w czasie nauki na początkowych kursach, jak i w zaawansowanych, spotkałam dziewczyny, z którymi nawiązałyśmy bardzo szczere i bliskie relacje. Wspierałyśmy się podczas nauki, motywowałyśmy, inspirowałyśmy gdy nachodził nas dół twórczy. Ale to nie jest tylko wzajemna siła napędowa w czasie nauki. Społeczność Mam Akademii to coś więcej. Muszę opowiedzieć pewną historię.

Niedawno jedna z nas, wspaniała fotograf Joanna Kowalska, dodała przejmujący wpis, że musi zrezygnować z fotografowania i sprzedać cały swój dorobek w postaci sprzętu fotograficznego, aby mieć środki na terapię swojego synka Frania. Franio jest dzieckiem autystycznym. Możecie wyobrazić sobie, co się działo przez kilka dni na fanpage’u Akademii. Ruszyłyśmy ze zbiórką i z kwoty 3 tysięcy zł udało się zebrać ponad 27 tysięcy zł. Do pełnej kwoty brakuje jeszcze „kilka złotówek”, ale nie pozwolimy na to, aby Asia sprzedała aparat, obiektywy i przestała fotografować (choćby Frania).

Historia Asi poruszyła mnie bardzo, bo byłam w podobnej sytuacji przez kilka lat. Kwestią bezdyskusyjną jest to, że dziecko zawsze będzie najważniejsze, ale niektóre sytuacje pozwalają pogodzić leczenie dziecka i spełnianie zawodowe rodzica, więc tym bardziej staram się im pomóc. Czy muszę dodawać więcej czym jest społeczność Mam Akademii? 🙂

Udało Ci się osiągnąć też swoje pierwsze sukcesy i zdobyć wyróżnienia za swoje prace. W konkursie Child Foto Competition otrzymałaś wyróżnienie za kadr „The plane” w sierpniu 2018 r. Jak się dostałaś do konkursu?

Do konkursu zgłosiłam się sama. Pół roku wcześniej ogłoszono wyniki poprzedniej edycji i jedna z Mam z Akademii gorąco zachęcała do udziału. Postanowiłam spróbować. Zgłosiłam do konkursu 3 zdjęcia i jedno z nich otrzymało wyróżnienie. Ten sam kadr w wersji kolorowej w czerwcu tego roku został przyjęty do mojego portfolio we włoskim Vogue, otrzymał również wyróżnienia w amerykańskim portalu fotograficznym National Geographic. Jest niewątpliwie moją dumą.

Bohaterami zdjęcia są moje dzieci i papierowy samolocik. To był pierwszy międzynarodowy konkurs, w którym wzięłam udział, wcześniej nie zgłaszałam swoich prac. Takie wyróżnienia na arenie międzynarodowej cieszą i motywują do dalszej pracy.

Czym się zajmowałaś zanim fotografia na dobre Cię pochłonęła?

Zanim podjęłam decyzję o założeniu własnej firmy pracowałam na oddziale ratunkowym jednego z gdańskich szpitali. Praca w szpitalu na tak specyficznym oddziale uczy, przewartościowuje sposób myślenia w wielu obszarach dlatego podchodziłam do niej z ogromnym zaangażowaniem, pokorą, wykonywałam ją z pasją.

Spotkałam jednak na swojej drodze przeszkody, których nie byłam w stanie pokonać i musiałam dokonać bardzo trudnego wyboru. Po ponad roku mogę stwierdzić, że dokonałam właściwego i wiem, że wszystko musiało się tak potoczyć. Pozdrawiam mój były, najlepszy zespół SOR Copernicus w Gdańsku 🙂

Wiem, że otrzymałaś dofinansowanie unijne. Na jakich zasadach to działa?

Ja sięgnęłam po najprostszą formę dofinansowania, czyli tą przyznawaną w Urzędzie Pracy. Wystarczyło spełnić kilka warunków, stworzyć biznesplan, przedstawić wymagane dokumenty. Teraz to brzmi banalnie, ale wykonanie i przygotowanie ostatecznej wersji biznesplanu zajęło mi kilka tygodni.

Otrzymałam dotację i dzięki temu mogłam zakupić brakujący sprzęt i akcesoria do studia. Zachęcam do korzystania z różnych form pomocy, zwłaszcza unijnych. Wystarczy udać się do Urzędu Miasta lub Gminy i zasięgnąć niezbędnych informacji.

W Akademii nadal kontynuujesz naukę. Czego chcesz się jeszcze nauczyć?

W Akademii kontynuuję drugi semestr zaawansowanego, uniwersyteckiego kursu fotografii cyfrowej. Fotografia jest dziedziną bardzo obszerną, a uniwersytet umożliwia mi dotknięcie, przestudiowanie tematów, których w fotografii komercyjnej i codziennej zapewne bym nie spróbowała.

Przede mną fotografowanie z wykorzystaniem techniki cross-processingu, czy lomografii. Do tego semestru podchodzę w zupełnie inny sposób. Akademia to miejsce, w którym mogę wyżyć się twórczo, czuję się wolna, moje wizje są niczym nieograniczone.

Kto był Twoim pierwszym klientem?

Moi znajomi, którzy dokładnie 2 lata temu poprosili mnie o wykonanie rodzinnej sesji świątecznej. Spotkaliśmy się potem jeszcze kilka razy. Można stwierdzić, że zostałam ich fotografem rodzinnym.

Jak dziś pozyskujesz klientów?

Przez pierwsze miesiące działalności wysyłałam swoją ofertę do różnych grup sprzedażowych w obszarze mojego miasta. Od czasu do czasu organizowałam konkursy, w których do wygrania była tematyczna sesja. Prosiłam znajomych i osoby, które były aktywne na moim fanpage’u o udostępnianie oferty. Obecnie takie kroki wykonuję bardzo rzadko.

Od kilku miesięcy bardzo mocno rozwinął się w przypadku mojej firmy system poleceń i to on przynosi mi nowych klientów. Za poleceniami stoją oczywiście osoby, które skorzystały już z moich usług i bardzo im za to dziękuję. Budowanie własnej silnej marki to długoterminowy proces i bardzo się na tym skupiam. Wiem, że dobrym warsztatem, profesjonalizmem, lojalnością oraz czystą przyzwoitością wobec klientów obronię się na rynku i będę mogła spokojnie i swobodnie wykonywać swoją pracę.

Ponadto, w dobie internetu, brak strony www, czy kanałów w mediach społecznościowych może oznaczać dla fotografa zmniejszenie szans na osiągnięcie sukcesu czy w ogóle jego przetrwanie, dlatego moje działania skupiają się obecnie na ich stworzeniu (muszę jednak przyznać, że Instagram to moja pięta Achillesowa). Strona www ma być główną wizytówką mojej firmy i niedługo zostanie uruchomiona.

Powiedz za co lubisz ten zawód, co on Ci daje?

Przede wszystkim poznaję fantastycznych ludzi, z większością z nich nawiązuję dobre, wartościowe relacje. Podróżuję, udaję się w nowe, ciekawe miejsca, które są na wyciągniecie ręki – dla przykładu Gospodarstwo Agroturystyczne na Kaszubach z alpakami w roli głównej. Cudowne, magiczne miejsce i gdyby nie moi klienci, moja noga nigdy by tam nie postała.

Największą wartością jest jednak to, że odkrywam siebie na nowo, przezwyciężam swoje słabości i pokazuję moim dzieciom, że warto walczyć o swoje marzenia i nigdy nie można się poddawać. Pozostaje jeszcze satysfakcja, że moje zdjęcia pozostaną w wielu domach na zawsze i obejrzą je kolejne pokolenia. Czuję, że robię coś wartościowego i ważnego.

Na koniec chciałabym podziękować mojemu mężowi Rafałowi, który od roku pomaga mi rozwijać firmę, mam w nim ogromne wsparcie, a także moim dzieciom – Zuzi i Mikołajowi, którzy są moimi najwierniejszymi fanami i wspaniałymi modelami. Kocham Was <3.

Bardzo dziękuję Ci za rozmowę.

A może Ty podobnie jak Anna marzysz o pracy fotografa? Na hasło mamopracuj możesz kupić kurs w Akademii Fotografii Dziecięcej z 10% zniżką. Sprawdź szczegóły >>>

Rozmawiała: Ewa Moskalik – Pieper

Zdjęcia: Anna Zakrzewska

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.

Mamo Pracuj w finansach. Relacja ze spotkania w Capgemini w Krakowie

Ponad 100 zgłoszeń na spotkanie. Lista na speed recruitment zapełniona w mgnieniu oka. Wiemy, że mamy z Krakowa i okolic czekały na to wydarzenie! My także. Zapraszamy do zapoznania się z relacją ze świątecznego spotkania dla mam w Capgemini pod hasłem: #MamoPracujwFinansach!
  • Anna Łabno - Kucharska - 07/01/2019
Spotkanie #MamoPracujwFinansach w Krakowie w firmie Capgemini

W tym roku podróżowałyśmy po całej Polsce spotykając się z mamami, które myślą o powrocie do aktywności zawodowej lub które szukają dla siebie nowych wyzwań. Nie ukrywam, ucieszyło nas to, że ostatnie nasze spotkanie w 2018 roku odbyło się w Krakowie w Capgemini z „naszymi” krakowskimi mamami. A właściwie mamami z Krakowa i okolic 🙂

Jak zawsze program był bardzo bogaty, atrakcji dla dzieci moc a jedzenie pyszne.

Zacznijmy od początku 🙂

Spotkanie w siedzibie Capgemini otworzyła Agnieszka Czmyr – Kaczanowska z Fundacji Mamo Pracuj, która przywitała wszystkich obecnych gości. Następnie Dominika Nawrocka – Brand Communication Manager opowiedziała o gospodarzu spotkania, czyli o firmie w której pracuje ponad 56% kobiet.

Wszystkie mamy usłyszały, jak można rozwijać swoje kompetencje w strukturach firmy oraz jak wygląda ścieżka kariery. Dodatkowo uczestniczki spotkania mogły poznać niektóre działania społeczne firmy, w które z chęcią angażują się pracownicy różnych szczebli, płci i narodowości.

Panel, czyli sama prawda o pracodawcy

Niezwykle atrakcyjny okazał się panel dyskusyjny, w którym wzięły udział:

  • Edyta Piotrowska – Senior Director
  • Kamila Jurczyk – Team Leader
  • Małgorzata Grzyb – Engagement Manager
  • Aleksandra Wójcik – P2P Global Process Owner
  • Dominika Nawrocka – Brand Communication Manager

Panelistki dzieliły się swoimi historiami związanymi z pracą i rozwojem w firmie. Co ważne, część z nich pracuje w Capgemini od kilkunastu lat, zatem mają za sobą również doświadczenie powrotu do pracy po urodzeniu dziecka i sprawowaniu opieki nad nim. Chętnie opowiadały również o swoich sposobach na zachowanie równowagi pomiędzy życiem zawodowym i prywatnym oraz mówiły o rozwiązaniach ze strony pracodawcy, które umożliwiają zachowanie work – life balance. Co chętnie odpowiadały także na wszystkie (także trudne) pytania Uczestniczek.

Zapoznanie się z przestrzenią firmy i speed recruitement – bezcenne doświadczenia

Po zakończeniu panelu, mamy jak i dzieci spokojnie nabierały sił i korzystały z pysznego cateringu, aby później zapoznać się z przestrzenią firmy. Office tour cieszył się dużym zainteresowaniem.

W czasie całego spotkania można było porozmawiać z obecnymi tam rekruterkami, które w ramach speed recruitmentu oraz podczas swobodnych rozmów opowiadały o aktualnie toczących się rekrutacjach oraz o całym procesie aplikacyjnym. Mamy, które zapisały się na szybką rekrutację, po spotkaniu otrzymały pogłębiony feedback na temat swojej kandydatury.

Zapraszamy do odwiedzenia profilu Capgemini w naszej Bazie Pracodaców Przyjaznych Mamie >>>

capgemini

Zdjęcia: własność Capgemini

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Łabno - Kucharska
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.

Urośnij w 2019 – skuteczne osiąganie celów z techniką Grow

Nowy Rok 2019 może być najlepszym rokiem Twojego życia. Masz ochotę uczynić go takim? Nic prostszego! Wystarczą przede wszystkim Twoje chęci i odpowiednie narzędzia, które Ci w tym pomogą. Szczególnie pomocny jest model GROW. Na czym to polega?
  • Sylwia Bujko - 01/01/2019

Urośnij w 2019

Nazwa Grow [ang. – rosnąć], to akronim składający się z czterech komponentów: Goal (Cel), Reality (Rzeczywistość), Options (Opcje), Will (Chęć). Autorem modelu jest John Whitmore, który opublikował go w 1992 r. Od tamtej pory jest on często używany w procesach coachingowych i pomaga skuteczniej i szybciej osiągnąć cel lub przejść przez zmianę.

Zazwyczaj planowanie przychodzi nam łatwiej niż działanie. Stare nawyki biorą górę i skazują nas na niepowodzenie. Postanowienia noworoczne pozostają w sferze zamiarów. Z GROW może być jednak inaczej!

W niniejszej, pierwszej części artykułu znajdziesz dokładną instrukcję techniki, dzięki czemu możesz ją na sobie przeprowadzić. W drugiej części natomiast przeczytasz dalsze wskazówki, pogłębiające rozumienie GROW. Pomogą Ci w jego skutecznym zastosowaniu czyli w osiągnięciu Twojego celu zgodnie z planem!

1. Goal

Pierwszy krok to ustalenie celu. Na tym etapie często padamy ofiarą swojej historii. Określamy cele na podstawie tego, co do tej pory osiągnęliśmy. Rzadko sięgamy poza naszą strefę komfortu, na teren nieznany. To właśnie cele definiujące naszą dalekosiężną wizję, nasz ideał przyszłości są dużo bardziej inspirujące i motywujące do działania. Wyznaczanie celów wymaga od nas kreatywności, bo wymyślamy coś, czego jeszcze nie było, czego jeszcze nie przeżyliśmy. Od nas w dużej mierze zależy, jaki obraz swojej przyszłości namalujemy.

Odpowiedz sobie szczerze i rzetelnie na poniższe pytania:

  • Jaki jest Twój cel?
  • Co chcesz osiągnąć?
  • Co chcesz zmienić?
  • Po czym poznasz, że zrealizowałaś swój cel?
  • Co się zmieni, gdy go osiągniesz?
  • Jak się będziesz wtedy czuć?
  • Co się stanie, jeśli nie osiągniesz Twojego celu? Jak się będziesz czuć, jeśli nie przeprowadzisz tej zmiany?

2. Reality

Na tym etapie określasz, z jakiego miejsca startujesz. Analizujesz, co do tej pory zrobiłaś w kwestii realizacji swojego celu. Oceniasz, jakie były tego rezultaty. Patrzysz obiektywnie na siebie i swoje otoczenie.

  • Co się teraz dzieje?
  • Jak często ma to miejsce?
  • Na co masz wpływ?
  • Jak inni postrzegają tę sytuację?
  • Czego do tej pory próbowałaś? Czego się dzięki temu nauczyłaś?

3. Options

Teraz zaczynasz planować. Identyfikujesz swoje opcje, możliwości, alternatywy. Ustalasz strategie działania. Szukasz rozwiązań wspierających Twój pomysł, a także osób, które mogą Ci pomóc. Oceniasz wykonalność planu w Twoich realiach. Jeśli myślisz, że wyczerpałaś już wszystkie możliwe opcje, pamiętaj, aby wymyślić jeszcze jedną…

Tutaj jakość pomysłów nie ma jeszcze znaczenia. Za to ich liczba ma. Postaw na ilość, stymuluj swoją kreatywność bez cenzury! Nawet jeśli niektóre pomysły wydadzą Ci się niedorzeczne, nie skreślaj ich automatycznie. Mogą pokierować Cię do zaskakującego rozwiązania, które okaże się strzałem w dziesiątkę. W tym kroku pomocne będzie podejście „A gdyby tak…”. Gdybaj więc do woli!

  • Co konkretnie możesz zrobić, żeby zmienić aktualną sytuację?
  • Jakie masz alternatywy?
  • Co sprawdzało się do tej pory?
  • Kto może Ci pomóc?
  • Która opcja podoba Ci się najbardziej?
  • Oceń wykonalność każdego pomysłu w skali 1-10.

4. Will

Najważniejszy krok to działanie. Tutaj skupiasz się już tylko na wdrożeniu planu w życie. Rozkładasz strategie na konkretne kroki do wykonania w danym czasie i miejscu. Określasz terminy i zakładany postęp. Tylko Ty jesteś w pełni odpowiedzialna za swoje działania w kierunku realizacji celu. Ustalasz sama ze sobą, w jaki sposób pociągniesz się do odpowiedzialności. Ta świadomość, może być orzeźwiająca i inspirująca do działania.

Na tym etapie podejmujesz wiążącą decyzję. Tutaj odpowiadasz sobie na kluczowe pytanie: Co zrobisz?

  • Jakie są konkretne kroki, które potrzebujesz wykonać na drodze do swojego celu?
  • Kiedy dokładnie je wykonasz?
  • Jak sobie poradzisz z przeszkodami?
  • Czego jeszcze potrzebujesz?

Pamiętaj też, że choć cel jest ważny, tak samo ważna jest droga do niego. Baw się dobrze w trakcie swojej podróży! Ciesz się ze swoich małych postępów. Wyłącz wewnętrznego krytyka, bądź dla siebie dobrym, wspierającym kibicem. Przeszkody przyjmuj z wdzięcznością za naukę i wzmocnienie, jakie ze sobą niosą. I codziennie wystarczy jeden mały krok, a nieuchronnie zbliżysz się do swojego celu!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Sylwia Bujko
Certyfikowany coach. Specjalizuje się w pracy z mamami, które chcą łączyć macierzyństwo z karierą. Manager operacyjny w międzynarodowym koncernie w branży nieruchomości, Apleona Real Estate. Zarządza zespołem ponad 60 osób. Ma 10-letnie doświadczenie w biznesie (m.in. w budowaniu i prowadzeniu zespołów, CRM, BD, HR). Autorka platformy coachingowej www.holimum.com. Prywatnie mama Janka (2014) i Dianki (2018).
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail