Czego szukasz

Akademia Fotografii Dziecięcej to miejsce, w którym mogę wyżyć się twórczo – rozmowa z Anną

Jej pasja do fotografii zrodziła się dość wcześnie, bo jeszcze gdy jako mała dziewczynka namiętnie przeglądała rodzinny album ze zdjęciami. Splot różnych, życiowych sytuacji przybliżał ją i oddalał od marzeń o fotografowaniu. W końcu zapisała się na kurs Akademii Fotografii Dziecięcej i w fotografii zakochała się bez pamięci. Dziś Anna Zakrzewska prowadzi własną firmę i pracuje fotografując, a jej zdjęcia są doceniane na międzynarodowych konkursach.

  • Ewa Moskalik - Pieper - 19/10/2018

A może Ty podobnie jak Anna marzysz o pracy fotografa? Na hasło mamopracuj możesz kupić kurs w Akademii Fotografii Dziecięcej z 10% zniżką. Sprawdź szczegóły >>>

Aniu, opowiedz o swojej drodze do zostania fotografem. Wspomniałaś mi w naszej pierwszej rozmowie, że była długa i wyboista. Od kiedy pasjonujesz się fotografią?

Pasja zrodziła się już bardzo wcześnie. Jako dziecko uwielbiałam przeglądać fotografie rodzinne. Moi rodzice mieli piękny tradycyjny album ze zdjęciami. Po dziś dzień jestem w stanie opowiedzieć, jakie fotografie w nim były.

Kolejna fascynacja przyszła wraz z urodzeniem pierwszego dziecka, czyli ponad 10 lat temu. Kupiliśmy z mężem pierwszą lustrzankę Canon EOS 400 d i wykonywałam zdjęcia dokumentujące każdy dzień z naszego życia. Praktycznie nie rozstawałam się z aparatem, zawsze był pod ręką.

Wtedy po raz pierwszy przeszło mi przez myśl, że w przyszłości chciałabym fotografować dzieci. Pamiętam jak kilkumiesięczną córeczką układałam na porozciąganych białych prześcieradłach, imitujących tła. Śledziłam strony znanych fotografów w Polsce, czytałam pierwsze poradniki i trenowałam w zaciszu swojego domu.

Pasja i marzenia musiały jednak zaczekać. W wieku 7 miesięcy moja córeczka zaczęła poważnie chorować, a diagnostyka, leczenie, rehabilitacja i praca pochłonęły mnie całkowicie, na kilka długich lat.

Do fotografowania wróciłam 2 lata temu. Zapisałam się na kursy w Akademii Fotografii Dziecięcej, zakochałam się w fotografii bez pamięci, na nowo. Nauka w Akademii wiele mnie nauczyła. Przede wszystkim, że jestem w tej dziedzinie wolnym ptakiem. Myślałam nawet o porzuceniu nauki w Akademii, bo i tam oczekiwano ode mnie konkretnych kadrów, a ja czułam się skrępowana narzuconymi zasadami i narastała we mnie frustracja. Nie potrafiłam jednak przestać fotografować, dałam sobie więcej czasu i tworzyłam to co mi podpowiadało serce, co mi w duszy grało. I pewnego dnia moje kadry zaczęły otrzymywać wyróżnienia.

Mimo wszystko, miałam wiele obaw, aby zmienić pasję w zawód, nie wiedziałam jak się do tego zabrać. I najprawdopodobniej nigdy bym tego nie uczyniła, gdyby nie zbieg pewnych wydarzeń w bardzo krótkim czasie i moja choroba. To był trudny czas, emocje mną targały, ale wiedziałam, że strach nie może przejąć nade mną kontroli. Czułam, że to moja jedyna i być może ostatnia szansa na zrealizowanie swojego największego marzenia. Od listopada 2017 r. moja firma Anna Art Photography istnieje na rynku fotograficznym w Polsce.

Ukończyłaś kursy Akademii Fotografii Dziecięcej? Od jakich kursów zaczynałaś i za co cenisz sobie najbardziej udział w Akademii?

W Akademii ukończyłam kilka kursów, przeszłam ścieżkę podstawową (m.in. „ Wprowadzenie do fotografii dla Mam”, „ Fotografia dziecięca cz. 1 i cz.2”…) Do tych kursów zachęcam wszystkie osoby zapisujące się do Akademii.

Po ścieżce podstawowej rozpoczęłam półroczny zaawansowany kurs fotografii cyfrowej tzw. Uniwersytet Akademii i zakończyłam go z wyróżnieniem. W październiku tego roku Akademia nadała mi tytuł Akredytowanego Fotografa Dziecięcego w Polsce.

Akademia to nie tylko oferta kursów, to przede wszystkim wspaniała drużyna Mam – fotografek, instruktorów, czyli społeczność, którą trudno opisać w kilku słowach. To cenię w Akademii najbardziej. Akademia była jedynym miejscem, w którym mogłam podjąć naukę w dość trudnym dla mnie czasie i będzie zajmować ważne miejsce w moim rozwoju fotograficznym. Dzięki Akademio!

Wspomniałaś również, że oprócz samej Akademii bardzo dużo dało Ci wsparcie społeczności Mam, które wzajemnie się wspierają. Opowiedz o tym.

Każda osoba (przeważnie są to kobiety – mamy) zapisująca się do Akademii na kurs nie bierze w nim udziału sama. Zostaje utworzona grupa kursowa i w niej szkoli się przez kilka tygodni lub miesięcy. Uczestniczki mają ze sobą mniejszy lub większy kontakt. Ja miałam to szczęście, że zarówno w czasie nauki na początkowych kursach, jak i w zaawansowanych, spotkałam dziewczyny, z którymi nawiązałyśmy bardzo szczere i bliskie relacje. Wspierałyśmy się podczas nauki, motywowałyśmy, inspirowałyśmy gdy nachodził nas dół twórczy. Ale to nie jest tylko wzajemna siła napędowa w czasie nauki. Społeczność Mam Akademii to coś więcej. Muszę opowiedzieć pewną historię.

Niedawno jedna z nas, wspaniała fotograf Joanna Kowalska, dodała przejmujący wpis, że musi zrezygnować z fotografowania i sprzedać cały swój dorobek w postaci sprzętu fotograficznego, aby mieć środki na terapię swojego synka Frania. Franio jest dzieckiem autystycznym. Możecie wyobrazić sobie, co się działo przez kilka dni na fanpage’u Akademii. Ruszyłyśmy ze zbiórką i z kwoty 3 tysięcy zł udało się zebrać ponad 27 tysięcy zł. Do pełnej kwoty brakuje jeszcze „kilka złotówek”, ale nie pozwolimy na to, aby Asia sprzedała aparat, obiektywy i przestała fotografować (choćby Frania).

Historia Asi poruszyła mnie bardzo, bo byłam w podobnej sytuacji przez kilka lat. Kwestią bezdyskusyjną jest to, że dziecko zawsze będzie najważniejsze, ale niektóre sytuacje pozwalają pogodzić leczenie dziecka i spełnianie zawodowe rodzica, więc tym bardziej staram się im pomóc. Czy muszę dodawać więcej czym jest społeczność Mam Akademii? 🙂

Udało Ci się osiągnąć też swoje pierwsze sukcesy i zdobyć wyróżnienia za swoje prace. W konkursie Child Foto Competition otrzymałaś wyróżnienie za kadr „The plane” w sierpniu 2018 r. Jak się dostałaś do konkursu?

Do konkursu zgłosiłam się sama. Pół roku wcześniej ogłoszono wyniki poprzedniej edycji i jedna z Mam z Akademii gorąco zachęcała do udziału. Postanowiłam spróbować. Zgłosiłam do konkursu 3 zdjęcia i jedno z nich otrzymało wyróżnienie. Ten sam kadr w wersji kolorowej w czerwcu tego roku został przyjęty do mojego portfolio we włoskim Vogue, otrzymał również wyróżnienia w amerykańskim portalu fotograficznym National Geographic. Jest niewątpliwie moją dumą.

Bohaterami zdjęcia są moje dzieci i papierowy samolocik. To był pierwszy międzynarodowy konkurs, w którym wzięłam udział, wcześniej nie zgłaszałam swoich prac. Takie wyróżnienia na arenie międzynarodowej cieszą i motywują do dalszej pracy.

Czym się zajmowałaś zanim fotografia na dobre Cię pochłonęła?

Zanim podjęłam decyzję o założeniu własnej firmy pracowałam na oddziale ratunkowym jednego z gdańskich szpitali. Praca w szpitalu na tak specyficznym oddziale uczy, przewartościowuje sposób myślenia w wielu obszarach dlatego podchodziłam do niej z ogromnym zaangażowaniem, pokorą, wykonywałam ją z pasją.

Spotkałam jednak na swojej drodze przeszkody, których nie byłam w stanie pokonać i musiałam dokonać bardzo trudnego wyboru. Po ponad roku mogę stwierdzić, że dokonałam właściwego i wiem, że wszystko musiało się tak potoczyć. Pozdrawiam mój były, najlepszy zespół SOR Copernicus w Gdańsku 🙂

Wiem, że otrzymałaś dofinansowanie unijne. Na jakich zasadach to działa?

Ja sięgnęłam po najprostszą formę dofinansowania, czyli tą przyznawaną w Urzędzie Pracy. Wystarczyło spełnić kilka warunków, stworzyć biznesplan, przedstawić wymagane dokumenty. Teraz to brzmi banalnie, ale wykonanie i przygotowanie ostatecznej wersji biznesplanu zajęło mi kilka tygodni.

Otrzymałam dotację i dzięki temu mogłam zakupić brakujący sprzęt i akcesoria do studia. Zachęcam do korzystania z różnych form pomocy, zwłaszcza unijnych. Wystarczy udać się do Urzędu Miasta lub Gminy i zasięgnąć niezbędnych informacji.

W Akademii nadal kontynuujesz naukę. Czego chcesz się jeszcze nauczyć?

W Akademii kontynuuję drugi semestr zaawansowanego, uniwersyteckiego kursu fotografii cyfrowej. Fotografia jest dziedziną bardzo obszerną, a uniwersytet umożliwia mi dotknięcie, przestudiowanie tematów, których w fotografii komercyjnej i codziennej zapewne bym nie spróbowała.

Przede mną fotografowanie z wykorzystaniem techniki cross-processingu, czy lomografii. Do tego semestru podchodzę w zupełnie inny sposób. Akademia to miejsce, w którym mogę wyżyć się twórczo, czuję się wolna, moje wizje są niczym nieograniczone.

Kto był Twoim pierwszym klientem?

Moi znajomi, którzy dokładnie 2 lata temu poprosili mnie o wykonanie rodzinnej sesji świątecznej. Spotkaliśmy się potem jeszcze kilka razy. Można stwierdzić, że zostałam ich fotografem rodzinnym.

Jak dziś pozyskujesz klientów?

Przez pierwsze miesiące działalności wysyłałam swoją ofertę do różnych grup sprzedażowych w obszarze mojego miasta. Od czasu do czasu organizowałam konkursy, w których do wygrania była tematyczna sesja. Prosiłam znajomych i osoby, które były aktywne na moim fanpage’u o udostępnianie oferty. Obecnie takie kroki wykonuję bardzo rzadko.

Od kilku miesięcy bardzo mocno rozwinął się w przypadku mojej firmy system poleceń i to on przynosi mi nowych klientów. Za poleceniami stoją oczywiście osoby, które skorzystały już z moich usług i bardzo im za to dziękuję. Budowanie własnej silnej marki to długoterminowy proces i bardzo się na tym skupiam. Wiem, że dobrym warsztatem, profesjonalizmem, lojalnością oraz czystą przyzwoitością wobec klientów obronię się na rynku i będę mogła spokojnie i swobodnie wykonywać swoją pracę.

Ponadto, w dobie internetu, brak strony www, czy kanałów w mediach społecznościowych może oznaczać dla fotografa zmniejszenie szans na osiągnięcie sukcesu czy w ogóle jego przetrwanie, dlatego moje działania skupiają się obecnie na ich stworzeniu (muszę jednak przyznać, że Instagram to moja pięta Achillesowa). Strona www ma być główną wizytówką mojej firmy i niedługo zostanie uruchomiona.

Powiedz za co lubisz ten zawód, co on Ci daje?

Przede wszystkim poznaję fantastycznych ludzi, z większością z nich nawiązuję dobre, wartościowe relacje. Podróżuję, udaję się w nowe, ciekawe miejsca, które są na wyciągniecie ręki – dla przykładu Gospodarstwo Agroturystyczne na Kaszubach z alpakami w roli głównej. Cudowne, magiczne miejsce i gdyby nie moi klienci, moja noga nigdy by tam nie postała.

Największą wartością jest jednak to, że odkrywam siebie na nowo, przezwyciężam swoje słabości i pokazuję moim dzieciom, że warto walczyć o swoje marzenia i nigdy nie można się poddawać. Pozostaje jeszcze satysfakcja, że moje zdjęcia pozostaną w wielu domach na zawsze i obejrzą je kolejne pokolenia. Czuję, że robię coś wartościowego i ważnego.

Na koniec chciałabym podziękować mojemu mężowi Rafałowi, który od roku pomaga mi rozwijać firmę, mam w nim ogromne wsparcie, a także moim dzieciom – Zuzi i Mikołajowi, którzy są moimi najwierniejszymi fanami i wspaniałymi modelami. Kocham Was <3.

Bardzo dziękuję Ci za rozmowę.

A może Ty podobnie jak Anna marzysz o pracy fotografa? Na hasło mamopracuj możesz kupić kurs w Akademii Fotografii Dziecięcej z 10% zniżką. Sprawdź szczegóły >>>

Rozmawiała: Ewa Moskalik – Pieper

Zdjęcia: Anna Zakrzewska

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.

Te nawyki ubraniowe sprawią, że nie dostaniesz pracy

Moda jest bardzo ważnym elementem komunikacji. Strój odgrywa ogromną rolę informacyjną. Po kolorze, czy rodzaju ubrania możemy interpretować osobę, strój jest Twoją wizytówką, a odpowiednio dobrany, może podkreślić Twoją wiedzę i doświadczenie. Dlatego to bardzo ważne, abyś przed rozmową kwalifikacyjną zwróciła uwagę na swoje nawyki ubraniowe, gdyż to od nich może również zależeć czy daną pracę otrzymasz.
  • Joanna Tor-Gazda - 24/10/2018
kobieta czeka na rozmowę o pracę

Te nawyki ubraniowe sprawią, że nie dostaniesz pracy

1. Dziurawe spodnie.
2. Niewygodne ubrania – wkładanie na siebie ubrań, które są za małe, za duże (rozciągnięte), niewygodne buty.
3. Ubrania wieczorowe/ sportowe/ nie dobrane do okazji.
4. Przebieranie się za kogoś kim nie jesteś.

Jesteśmy zakładniczkami własnych nawyków ubraniowych, z których bardzo trudno nam wyjść samodzielnie. Ubrania, dodatki, które wkładamy na siebie codziennie, nie zawsze są dobrze przemyślane pod względem komunikacji. Zresztą trudno się dziwić, gdyż nikt nas w szkole nie uczy, jaki komunikat wysyłamy tym co mamy na sobie.

Świadoma komunikacja i zarządzanie osobistym wizerunkiem, to umiejętności, które zmieniają jakość życia. Dlatego dziś chcę Ci opowiedzieć jakie nawyki ubraniowe oraz nawyki związane z dbaniem o siebie, mogą utrudnić Ci znalezienie wymarzonej pracy.

Od ponad 20 lat moją pasją jest komunikacja niewerbalna poprzez wizerunek oraz tworzenie stylu. To czym się z Tobą dzielę w moich artykułach, to nie tylko wiedza, którą zebrałam podczas studiów z zarządzania i komunikacji społecznej, nauki w szkole projektowania ubioru, ale także moje osobiste obserwacje jako projektantki i osoby działającej w środowisku przedsiębiorców od wielu lat.

Psychologia ubioru to fascynująca dziedzina mody, która w Polsce coraz szybciej się rozwija i cieszy się dużym zainteresowaniem. Naprawdę odpowiednie ubranie może otworzyć Ci wiele drzwi, a złe dobranie stroju do okazji, może je przed Tobą zamknąć.

Dlatego warto, abyś przemyślała Twoje codzienne nawyki związane z dbaniem o Twój osobisty wizerunek, w tym także wygląd, aby uchronić się przed niepotrzebnym stresem.

Dziś wspominam o 3 nawykach ubraniowych, które mogą sprawić, że nie dostaniesz pracy.

Twój styl mówi zanim się odezwiesz

Rozmowa o pracę to wyjątkowe, formalne spotkanie, podczas którego po raz pierwszy masz okazję zaprezentować się jako potencjalna nowa osoba, na konkretne stanowisko, w danej firmie.

Każde stanowisko to inny pakiet zadań, odpowiedzialności i obowiązków. Są zawody bardziej reprezentacyjne, gdzie obowiązuje konkretny dress code i takie, gdzie zasady ubierania nie są wprost określone.

Dlatego warto się zastanowić jak wygląda ta sytuacja w przypadku stanowiska, o które się ubiegasz oraz jaka panuje kultura organizacyjna w tej konkretnej firmie.

Nawyki ubraniowe

1. Dziurawe spodnie

Wielu przedsiębiorców mówiło mi na spotkaniach biznesowych, że pracownicy ich firm ubierają się niechlujnie, chodzą do pracy w potarganych dżinsach, krótkich spodniach, plażowych sukienkach czy klapkach. Niestety to nie jest wina pracowników, a raczej pracodawcy, że nie określił i nie poinformował ich o obowiązującym dress codzie w firmie.

Pewnie większość pracodawców liczy na wyczucie pracowników, ale w rzeczywistości myślę, że najlepiej jest określić dress code firmy, żeby pracownik wiedział jakie są obowiązujące zasady.

Dlatego zanim wybierzesz się na rozmowę o pracę dowiedz się jak najwięcej o firmie i jej kulturze organizacyjnej, czy jest bardzo formalna czy może luźniejsza. Im więcej informacji zgromadzisz, tym lepiej dla Ciebie.

Jednak nawet gdy firma ma luźne podejście do sposobu ubierania się pracowników, wybranie dżinsów z dziurami na kolanach na rozmowę kwalifikacyjną, może być odebrane jako nieprofesjonalne i pozbawione szacunku do pracodawcy.

Pamiętaj, że rozmowa o pracę to spotkanie formalne, podczas którego panują konkretne zasady. To spotkanie, które wymaga odpowiedniego zachowania, a także ubioru.

Podczas spotkania prezentujesz siebie oraz swój potencjał, ale także pokazujesz, czy będziesz dobrze współpracować z innymi pracownikami. Dziurawe dżinsy są symbolem buntu, nieprzejmowania się zasadami, to mocny sygnał, który wysyłasz w świat.

Ubrania działają na nasze emocje. Twój przyszły pracodawca może odebrać Twój styl w różny sposób, ale Ty także możesz zbudować wiarygodny wizerunek wybierając odpowiedni zestaw ubrań na rozmowę o pracę.

2. Obwieszona jak choinka

Kolejnym nawykiem jest ubieranie zbyt dużej ilości dodatków i obwieszanie się nimi, jak choinka ozdobami świątecznymi. Rozumiem, że wiele kobiet w ten sposób podkreśla lub dostraja klasyczne ubrania do swojej osobowości. Niestety jeżeli ubierzesz duże kolczyki, naszyjnik i jeszcze dodasz do tego bransoletki, chustę i kapelusz, to wprowadzisz chaos, w którym znikniesz Ty jako osoba.

Podczas rozmowy o pracę Ty i Twoje umiejętności, wiedza oraz doświadczenie jesteście najważniejsi. Ubranie jest dopełnieniem i tłem. Dlatego nawet jeżeli uwielbiasz na co dzień nosić dużą biżuterię, kolorowe szale, na rozmowę o pracę wybierz jedną z tych rzeczy, albo pozostaw ten styl, jako Twój prywatny. Chodzi o stworzenie jak najlepszych warunków do rozmowy i usunięcie wszelkich rozpraszaczy.

3. Jak w domu tak i w pracy

Każdy człowiek ma osobisty wizerunek, który składa się z prywatnego i publicznego. To jak wyglądamy w domu jest naszą prywatną sprawą, ale w pracy nie jesteśmy same. Są wokół nas inni ludzie. Odpowiednie ubranie jest wyrazem szacunku dla współpracowników oraz miejsca pracy. Odpowiednie ubranie buduje granicę między tym co prywatne, a tym co zawodowe.

Od kilku lat panuje bardzo wyluzowany trend w modzie. Wiele osób mówi, że praca jest dla nich drugim domem, więc chcą się czuć w miejscu pracy swobodnie. Słyszałam też od koleżanek, które pracują w różnych firmach, że niektóre osoby przychodzą do pracy w rozciągniętym dresie, leginsach i podkoszulku, itp. Tak jakby to, jak wyglądają nie miało dla nich znaczenia. Zdaniem psychologów, takie zachowanie jest jednym z objawów depresji i nie radzenia sobie z podstawowymi życiowymi zadaniami. Niestety moda sieciówkowa (fast fashion) szybko wykorzystała tę sytuację, tworząc ubrania właśnie w tym stylu, pokazując, że jest to odpowiedni ubiór na każdą okazję.

Co chcesz przekazać strojem?

Jeżeli wracasz do pracy po przerwie, pomyśl jak wyglądasz na co dzień. Czy chcesz swoje prywatne życie przenosić do pracy, a pracę do domu? A może chcesz oddzielić te dwie przestrzenie życiowe?

Może w pracy chcesz pokazać swój profesjonalizm, wiedzę i doświadczenie, a w domu się zrelaksować, odpocząć, naładować akumulator, pobyć z rodziną?

Odpowiednie ubranie pomoże Ci bez słów podkreślić Twoją wiedzę i doświadczenie. Odpowiednie ubranie pomoże Ci także zrelaksować się po pracy, lub poczuć się bardziej seksy na randce. Co i kiedy na siebie wkładamy, ma duży wpływ na jakość naszego życia, zarówno tego zawodowego, jak i prywatnego.

Z ubrań możemy bardzo dużo wyczytać. Jednak ubrania są tylko narzędziem, które ma nam pomóc w budowaniu dobrych relacji z innymi ludźmi. Najważniejsze jest, aby ubrania podkreślały to co chcesz powiedzieć w danej sytuacji. Możesz mieć inny styl w pracy, a inny w życiu prywatnym. Dużo też zależy od Twojej osobowości, odwagi, zawodu, który wykonujesz. Chociaż do każdej osoby w mentoringu i konsultacjach podchodzę indywidualnie, to te trzy nawyki, o których piszę uważam za uniwersalne.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Tor-Gazda
Projektantka ubioru i mentorka stylu. Prowadzi konsultacje i mentoring stylu online pod marką www.dostrajanie.pl. Prywatnie szczęśliwa mama, żona i artystka.

Mamo pracuj, jeśli chcesz! Spotkanie dla kobiet w Suwałkach

Zastanawiasz się nad tym czy i kiedy wrócić do pracy? A może chcesz pracować ale nie wiesz od czego zacząć? Chcesz się dowiedzieć, jakie patenty na łączenie pracy zawodowej i życia prywatnego mają inne mamy? Zapraszamy Cię na spotkanie w Suwałkach! Już 15 listopada - właśnie ruszyły zapisy! Nie czekaj >>>
  • Agnieszka Kaczanowska - 24/10/2018
Zespół Fundacji Mamo Pracuj

Spotkanie dla kobiet w Suwałkach

To dla nas bardzo ważne wydarzenie. Każde jest ważne, jednak to jest wyjątkowe, gdyż bardzo rzadko bywamy dla Podlasiu 😉 Kto wie, kiedy znów będzie okazja? Dlatego tak bardzo cieszy nas zaproszenie Fabryk Mebli Forte do wspólnego przygotowania wydarzenia dla mam!

Z wielką radością zapraszamy wszystkie suwalskie mamy do udziału w wydarzeniu „Mamo pracuj, jeśli chcesz!”

Zapraszają:

Fundacja Mamo Pracuj i Fabryki Mebli Forte

Wydarzenie pod Patronatem Prezydenta Miasta Suwałki

Właśnie rozpoczęły się zapisy! Nie przegap >>> 

A co w planach?

W trakcie spotkania dowiesz się:

  • Jak wrócić do pracy po przerwie związanej w wychowywaniem dziecka?
  • Jak przygotować siebie i swoją rodzinę?
  • Jak przygotować świetne CV, które zachwyci pracodawcę?
  • Jak pracodawcy mogą wspierać swoich pracowników rodziców i dlaczego mama to świetny pracownik?
  • I w końcu: jak pracować i nie dać się zwariować, czyli sprawdzone tricki pracujących mam!

Na spotkanie zapraszamy oczywiście z dziećmi! Specjalnie z myślą o najmłodszych przygotowaliśmy mini klubik dla dzieci, gdzie na najmłodszych uczestników spotkania czekają ciocie z dwujęzycznego przedszkoła „Żółty słonik” niedawno otwartego przez Fabryki Mebli Forte.

A także spokojne miejsce do przewijania i karmienia malutkich dzieci!

Kiedy i gdzie?

Już 15 listopada br. od godziny 17:00 do 19:30. 

Miejsce: ul. Jana Pawła II 7 Suwałki (Aquapark)

Chcemy spotkać się z Wami i podzielić się naszą wiedzą i doświadczeniem.

Ramowy program spotkania

16:30 do 17:00 Rejestracja na wydarzenie

17:00 17: 10 Serdeczne powitanie

17:10 – 17:35  Warsztat Mamo Pracuj – Przerwa w zatrudnieniu szansą na rozwój!

17:35 – 18:00 Warsztat Forte: jak napisać CV, które oczaruje pracodawcę?

18:00 – 18:05 – FILM

18:05 – 19:00 Panel dyskusyjny z kobietami takimi jak Ty – mamami, które po przerwie związanej z urodzeniem dziecka wracały do aktywności zawodowej, niejednokrotnie po długiej przerwie. Będą opowiadały o tym, jak przygotować się do powrotu do pracy i czerpać z niej radość. Jedną z nich będzie Ewa Moskalik – Pieper – redaktor portalu mamopracuj.pl, która miała dziesięcioletnią przerwę w pracy zawodowej.

Po tej części mamy jeszcze niespodziankę!

Podczas spotkania networkingowego, służącego wymianie kontaktów, będziesz mogła skonsultować swoje dokumenty aplikacyjne oraz porozmawiać z rekruterkami z Fabryk Mebli Forte. Oczywiście my również pozostaniemy do Twojej dyspozycji! 😉

Będzie także okazja zapoznać się z pełną propozycją Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Suwałkach w zakresie studiów zaocznych ipodyplomowych podnoszących kwalifikacje.

Zapisz się już dziś >>>

Pamiętaj, że liczba miejsc ograniczona 😉

Patronat medialny:

Do zobaczenia!

Zdjęcie: Magdalena Trebert, grafika: Fabryki Mebli Forte

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów.  
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail