Czego szukasz

Agentki do zadań specjalnych, czyli jak pogodzić pracę na etacie z życiem rodzinnym?

Na takie pytanie nie ma jednej odpowiedzi, dlatego do rozmowy o tym jak pogodzić macierzyństwo z pracą zawodową zdecydowaliśmy się zaprosić Marinę i Agnieszkę, prywatnie mamy łącznie 6 dzieci, a zawodowo związane z ProService Finteco. Co im pomaga? Co doceniają? Jakie rozwiązania może wprowadzić pracodawca, aby wspierać swoich pracowników-rodziców? Sprawdźcie!

  • Agnieszka Kaczanowska - 12/03/2018

Marino, niedawno wróciłaś do pracy po urodzeniu drugiego synka. Jak się przygotowałaś do powrotu?

Sprawdziłam rozkład jazdy mojego autobusu numer 189 w kierunku biura. A tak na poważnie, w moim przypadku należało przede wszystkim zdecydować, co robimy z najmłodszym synkiem. Stanęłam przed dylematem – żłobek czy opiekunka? Długo się nie zastanawiałam – padło na żłobek, bo przecież tam też są panie, które zaopiekują się moim synkiem 🙂 Poza tym wydaje mi się, że dziecko w środowisku innych dzieci zupełnie inaczej się zachowuje i rozwija. Oczywiście, wysyłając malucha do żłobka, musiałam się liczyć z tym, że może częściej chorować. Przyznam, że tego obawiałam się najbardziej.

A jak Twoje odczucia związane z powrotem? Czy miałaś jakiekolwiek obawy?

W trakcie trwania mojego urlopu macierzyńskiego byłam w stałym kontakcie z zespołem HR, koleżankami i kolegami z firmy. Bardzo mile się zaskoczyłam, kiedy z okazji narodzin synka dostałam od ProService Finteco przepiękny kocyk dziecięcy i zestaw kosmetyków. W trakcie urlopu docierały do mnie informacje „co nowego”! Dowiedziałam się też, że firma zmienia siedzibę i wrócę do pracy już w nowym biurze.

Z mojego punktu widzenia zakończenia urlopu obawiałam się bardziej po urodzeniu się mojego drugiego dziecka – ilość obowiązków przy dwójce dzieci jest dwukrotnie większa… To dało nam motywacyjny zastrzyk do tego, by na nowo się przeorganizować – ustalić podział, kto zawozi dzieci do przedszkola i żłobka, a kto je odbiera. Wychodzę skoro świt z domu podczas gdy mąż zajmuje się chłopcami rano i zawozi ich do przedszkola. Ja z kolei odbieram dzieciaki po pracy.

Jeśli chodzi o moje odczucia związane z powrotem do firmy, to są one bardzo pozytywne. Przede wszystkim ogromne wsparcie po powrocie otrzymałam od mojej przełożonej. Muszę przyznać, że spotykam się w firmie z dużą wyrozumiałością i to jest dla mnie bardzo komfortowe!

Powiedz nam, czy korzystasz z jakiś rozwiązań typu krótszy czas pracy albo elastyczne godziny? A może coś innego, co Tobie akurat pomaga najbardziej?

Kiedy zbliżał się mój powrót do pracy, postanowiłam że skorzystam z prawa, które przysługuje mamom karmiącym. Jest to dla mnie dużym udogodnieniem. Do 17:15 muszę odebrać dzieci, bo tak pracują placówki publiczne. Kończąc pracę o 16:00 i stojąc w korkach czasami jest to prawdziwe wyzwanie! Byłoby świetnie rozpoczynać pracę od 7:00, lecz niestety nie zawsze jest taka możliwość. Nasza firma bardzo się rozwija – kto wie, być może w przyszłości pojawi się żłobek lub przedszkole w naszej siedzibie lub bardzo blisko niej 🙂

Co mi pomaga najbardziej? Myślę że to, że moja przełożona i mój zespół wykazują ogromne zrozumienie, kiedy dzieci mają gorączkę i muszę zostać w domu. To jest bardzo cenne. Jestem im za to ogromnie wdzięczna.

Dowiedziałam się, że masz nowe zadania, sporo się uczysz. Czym się zajmujesz po powrocie do pracy?

Zaraz po powrocie z urlopu wykonywałam te obowiązki, które należały do mnie przed urlopem – zajmowałam się kontrolą i realizacją płatności, związanych z rozliczeniem transakcji uczestników funduszy inwestycyjnych. Dłuższa przerwa w pracy robi swoje – wiele rzeczy musiałam sobie przypomnieć. Po miesiącu dowiedziałam się, że w moim Wydziale Kontroli Rozliczeń Pieniężnych tworzy się nowy zespół, który będzie odpowiedzialny za naliczanie prowizji. Otrzymałam wtedy propozycję wsparcia nowego zespołu. Przyjęłam!

Obecnie do moich nowych zadań należą m.in. naliczanie prowizji od aktyw i zleceń dla dystrybutorów, kontrolowanie poprawności naliczenia, analiza nowych wymagań, kontrola raportów w PC i samo raportowanie z PC, a także ścisły kontakt z siecią dystrybucji. Czasami mam wrażenie, że zmieniłam branżę ☺. Muszę jednak powiedzieć, że jestem bardzo zadowolona. Codziennie uczę się nowych rzeczy. Podoba mi się, że w wykonywaniu moich nowych obowiązków nie ma powtarzalności. Jestem zadowolona z moich nowych zadań i cieszę się, że mogę pracować w miejscu, gdzie panuje przyjemna atmosfera i gdzie pracują życzliwi ludzie.

Co według Ciebie jest kluczem do tego, aby połączyć życie rodzinne i zawodowe?

Hmm (zastanawia się). Myślę, że powinno się być bardzo zorganizowanym i mieć pozytywne nastawienie, nie tylko do pracy, ale i do świata, który nas otacza. Połączenie życia zawodowego z rodzinnym na ogół nie jest łatwe, zwłaszcza kiedy dziadkowie mieszkają w innym mieście. Mimo wszystko jest to możliwe. Za to nic nie sprawia mi tak większej satysfakcji jak to, kiedy w sobotę rano, leżąc w łóżku, słyszę jak w moim kierunku drepczą małe stópki. Starszy syn prowadzi młodszego za rączkę mówiąc:”Chodź, tu jest mamusia”…

A które z benefitów firmy/rozwiązań doceniasz najbardziej?

W firmie pracujemy od poniedziałku do piątku, a więc każdy weekend mogę zarezerwować tylko dla rodziny. Jestem zadowolona z pakietu medycznego, który jest w całości opłacony przez pracodawcę. Mogę nim objąć moją rodzinę. Mam możliwość skorzystać z kwoty w ramach Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, którą mogę przeznaczyć na sportowe zakupy albo np. bilety do kina. Ten fundusz może dofinansować również wyjazd lub kolonię dla mojego dziecka. Firma organizuje wydarzenia dla rodzin, jak np. rodzinne warsztaty zdobienia pierniczków lub pisanek. To dobra okazja do tego, by pokazać swoim pociechom jak wygląda miejsce, do którego każdego ranka jedzie ich mama☺ Organizowane są również konkursy dla pracowników i ich dzieci. Są również inne możliwości, jednak dla mnie to właśnie te są najcenniejsze.

Bardzo Ci dziękuję!

Agnieszko, Ty pracujesz w trybie zadaniowym. Co to oznacza?

Zadaniowy tryb pracy oznacza, że mam wyznaczone zadania, które wykonuję w czasie mojej pracy. Sama organizuję sobie czas ich wykonania. Staram się, by powierzone mi polecenia realizować między 7.00 a 15.00. W trakcie rozmowy z moim przełożonym wskazałam, że takie rozwiązanie byłoby dla mnie najdogodniejsze. Po tym czasie przekazuję obowiązki innym pracownikom, którzy pracują w dopasowanych do swojego trybu życia godzinach.

Czy taka możliwość pomaga Ci lepiej połączyć życie rodzinne z zawodowym?

Zdecydowanie tak, możliwość wyboru godzin w jakich pracuję pozwoliło mi na podjęcie zatrudnienia. Kończąc pracę o 15.00 mogę odebrać dziecko z przedszkola. Z uwagi na to, że mój mąż kończy pracę późno, ja mam pewność, że odbiorę malucha na czas. Po powrocie do domu zajmuję się życiem rodzinnym i jestem do dyspozycji moich dzieci. Bardzo komfortowe jest to, że pracujemy od poniedziałku do piątku przez co cały weekend mogę spędzić z moją rodziną i poświęcić czas na nasze rytuały 🙂

Czy mogłabyś nam więcej opowiedzieć o swojej pracy? O Twoich obowiązkach?

Pracuję w Wydziale Rozliczeń. Do moich głównych obowiązków należy obsługa transakcji i operacji rynku finansowego zawartych na rzecz funduszy inwestycyjnych, sporządzanie projekcji przepływów finansowych funduszy, realizacja płatności.

Które z benefitów firmy są Twoim zdaniem najważniejsze w kontekście łączenia życia rodzinnego i zawodowego?

Świetnym benefitem jest dofinansowanie kart sportowych dla członków rodziny. Karty, które mogę zamówić dla całej rodziny są kosztem, który nie obciąża tak mocno domowego budżetu. W pewnym okresie miałam wykupione karty basenowe dla moich dzieci i dla siebie. Była to dla nas prawdziwa mobilizacja, aby częściej chodzić razem na basen. Dzięki temu mogliśmy wspólnie spędzić czas w aktywny sposób! Jako rodzic cenię również opiekę medyczną.

A możesz opowiedzieć jaka atmosfera panuje w trakcie imprez dla dzieci firmowych, jak np. pieczenie pierniczków, i czy dzieci lubią chodzić do mamy do pracy?

Świąteczne ozdabianie pierniczków jest cudowne, moje dzieci uwielbiają tę imprezę i chętnie w niej biorą udział. Nasze koleżanki z HR zawsze przygotowują wszystkie niezbędne rzeczy do zdobienia. Jedna z nich samodzielnie wypieka wszystkie pierniczki właśnie na tę imprezę! Muszę przyznać, że zarówno dzieciaki jak i ich rodzice, którzy przychodzą są bardzo zadowoleni i świetnie się bawią 😉

Jest jeszcze jedna ciekawa inicjatywa, która skradła serce moim pociechom – konkurs „Świąteczna Kartka z Dziecięcą Fantazją”. Zabawa polegająca na zrobieniu rysunku o tematyce bożonarodzeniowej. Najlepsza praca jest drukowana w formie kartki pocztowej celem wsparcia Fundacji Dziecięca Fantazja. Córka i syn biorą udział w tym konkursie i są przepełnieni dumą, kiedy przychodzimy razem do pracy na zdobienie pierniczków, a ich prace razem z pracami wszystkich uczestników konkursu zdobią korytarz w Firmie, a my możemy je podziwiać.

Dziękuję Wam serdecznie za rozmowę, i równocześnie zapraszam do pełnego poznania profilu ProService Finteco w naszej Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie, a także sprawdzenie wszystkich aktualnych ofert pracy.

Kilka słów o naszych Bohaterkach:

Marina Jaraszek jest Starszym Specjalistą w Wydziale Kontroli Rozliczeń Pieniężnych, jest także mamą dwóch wspaniałych chłopców. Niedawno wróciła po przerwie związanej z urodzeniem drugiego synka. Otrzymała nowe zadania i uczy się nowych rzeczy. Chętnie dzieli się również wiedzą i doświadczeniem z innymi pracownikami firmy.

Agnieszka Hladyk pracuje jako Młodszy Specjalista w Wydziale Rozliczeń w Departamencie Administracji i Wyceny Aktywów. Agnieszka pracuje w zadaniowym czasie pracy. Jest mamą czwórki cudownych dzieci. Chętnie angażuje się w życie firmy. Bierze udział w różnych inicjatywach jak np. rodzinne dekorowanie pierniczków czy pisanek.

 

 

https://web.facebook.com/ProServiceFinteco/

https://www.linkedin.com/company/18138011/

https://bulldogjob.pl/companies/profiles/593-proservice-finteco-sp-z-o-o

Zdjęcia: własność ProService Finteco

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów.  
Podyskutuj

Mamo Pracuj partnerem programu Facebook Pomaga w Rozwoju!

Nasza Fundacja obok Pracuj.pl i Harvard Business Review Poland, została partnerem programu "Facebook Pomaga w Rozwoju". Agnieszka Czmyr-Kaczanowska, współzałożycielka naszego portalu wzięła udział w spotkaniu prasowym w związku ze startem platformy w Polsce. Program Facebook'a to szereg bezpłatnych kursów online z zakresu marketingu cyfrowego, przygotowania do poszukiwania pracy oraz rozwoju umiejętności miękkich. Każda mama, która chcę się rozwijać w tym zakresie, znajdzie coś dla siebie!
  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 06/06/2019
Facebook pomaga w Rozwoju - prelegenci

Fundacja Mamo Pracuj wraz z portalem Pracuj.pl oraz magazynem Harvard Business Review Poland, została partnerem programu „Facebook Pomaga w Rozwoju”!

Facebook pomaga w Rozwoju - prelegenci

Fundacja Mamo Pracuj została jednym z trzech partnerów nowego programu rozwojowego Facebook’a.

Program Facebook pomaga w rozwoju pozwala na udział w bezpłatnych kursach online z zakresu marketingu cyfrowego, przygotowania do procesu rekrutacyjnego przy poszukiwaniu pracy oraz rozwoju umiejętności miękkich.

Nasze materiały podpowiadające, jak wracić na rynek pracy po przerwie, zasilają wiedzowo platformę.

Z badania opinii, które zrealizowaliśmy wśród przedsiębiorców, wiemy, że 72% menedżerów określa kompetencje cyfrowe jako ważne w procesie rekrutacji – ważniejsze nawet niż to, jaką szkołę ukończył kandydat.

„Widzimy, że podnoszenie kompetencji cyfrowych jest niezbędne dla dalszego rozwoju gospodarczego Polski. Dlatego wspieranie mieszkańców Polski w tym zakresie jest jednym z naczelnych celów Przestrzeni. Uruchamiając program “Facebook pomaga w Rozwoju” podejmujemy kolejny duży krok w jego realizacji” – wyjaśnia Jakub Turowski z Facebook’a

Program Facebook pomaga w Rozwoju to kursy obejmujące zagadnienia:

  • marketingu społecznościowego,
  • bezpieczeństwa w sieci,
  • analizy danych,
  • oraz porady na temat skutecznego planowania kariery.

Platforma jest dostępna dla każdego, dlatego zachęcamy do uczestnictwa osoby chcące się rozwijać lub planujące się przekwalifikować.

Polska w tyle krajów Europy

Zaledwie 40% Polaków posiada podstawowe kompetencje cyfrowe, a Polska znajduje się na 24 miejscu wśród 28 państw członkowskich UE (Dane Indeksu gospodarki cyfrowej i społeczeństwa cyfrowego Komisji Europejskiej DESI).

Program dostępny jest pod adresem rozwoj.fb.com i zawiera obecnie cztery kursy w dwóch ścieżkach. Pierwsza dotyczy marketingu cyfrowego i podzielona jest na dwa stopnie: „Pierwsze kroki” i „Idź dalej”. Druga związana jest karierą i oferuje kurs przygotowawczy do procesu rekrutacyjnego „Jak znaleźć pracę” i program „Zabłyśnij w pracy”, zajmujący się tematami współpracy w zespole i ćwiczeniem kompetencji miękkich. Kolejne programy mają rosnąc z czasem.

Odpowiedź na potrzeby konkretnych grup społecznych

Z rozwoju i poszerzania swoich umiejętności chcą korzystać również osoby, które powracają na rynek pracy. Jedną z takich grup są właśnie mamy, które szukają zatrudnienia.

„Przed kobietami wracającymi na rynek pracy po przerwie stoi wiele wyzwań. Muszą się mierzyć zarówno z nowymi obowiązkami domowymi, ale także inną rzeczywistością w firmie, zmianami technologicznymi czy nowymi wymaganiami i oczekiwaniami pracodawców. Często także ze stereotypowym podejściem do pracy kobiet. Dlatego tak ważne jest zrozumienie potrzeb kobiet na rynku pracy, mądre wspieranie ich i umożliwienie ciągłego rozwoju, a przede wszystkim uelastycznienie form pracy” – Agnieszka Czmyr-Kaczanowska, współzałozycielka portalu mamopracuj.pl i Wiceprezes Fundacji Mamo Pracuj tłumaczy

Dostęp do platformy jest całkowicie bezpłatny. Wymaga zalogowania się przez platformę Facebook, za pomocą numeru telefonu bądź adresu e-mail. 

Facebook pomaga w Rozwoju - przemawiająca Agnieszka Czmyr-Kaczanowska

Start programu ogłoszono 31 maja 2019 roku. W maju upłynął także rok od otwarcia Przestrzeni from Facebook, czyli centrum społeczności Facebooka w Warszawie, w którym odbywają się różnego rodzaju wydarzenia poświęcone debacie publicznej i rozwojowi kompetencji cyfrowych. W pierwszym roku działalności odbyło się tam ponad 350 wydarzeń, a miejsce odwiedziło przeszło 15 tysięcy osób.

Facebook pomaga w Rozwoju - Agnieszka Czmyr-Kaczanowska oraz prowadząca

Facebook pomaga w Rozwoju - prelegenci

Źródło: na podstawie materiałów prasowych

Zdjęcia: własność Facebook, autor: Bartek Bartosiński, fantasmatic.pl

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj

3 historie mam, które założyły własny biznes online po urodzeniu dziecka

Aga Wojtas, Aga Zapora i Katarzyna Bieleniewicz, to mamy, które dzięki macierzyństwu odważyły się na założenie własnego biznesu on-line. Zobacz czym się zajmują, jaka była ich droga do własnego biznesu i za co najbardziej cenią sobie pracę we własnej firmie. Posłuchaj też Agi, Kasi i Agi na konferencji online Jak żyć w necie? Zarezerwuj miejsce dla siebie już teraz!>>> Bez wychodzenia z domu. W dresie, ze smartfonem, na spacerze z dzieckiem. Start już 3 czerwca!
  • Joanna Gotfryd - 28/05/2019
Aga Zapora, Aga Wojtas i Kasia Bieleniewicz

Chcesz założyć biznes online? Zamienić etat na własną działalność?

 

Aga Wojtas – Liczy się content

Nazywam się Agnieszka Wojtas i jestem mamą 3 dzieci. Od 7 lat działam jako freelancer pod marką Liczy się content. Pracuję z domu, zarabiam, sama jestem sobie szefem i mogę dowolnie regulować swój czas pracy. Dzięki temu nie mam problemu, gdy trzeba iść z którymś z dzieci do lekarza, na występy czy konkurs.

Nie muszę słuchać wyrzutów szefa, gdy któreś z dzieci zachoruje. Pracuję, gdy dzieci są w placówkach, zwykle 8-14, a potem mam czas dla rodziny. Dzięki temu mogę aktywnie rozwijać się zawodowo, a jednocześnie nie mam poczucia, że odbywa się to kosztem rodziny. Ale nie zawsze było tak różowo.

Dziecko + etat

Przed urodzeniem pierwszej córki pracowałam na etacie, w godzinach 9-17 i wtedy zupełnie mi to nie przeszkadzało. Po jej narodzinach stwierdziłam jednak, że nie chcę wracać do pracy na pełny etat, zwłaszcza że wtedy urlop macierzyński trwał tylko 18 tygodni. Nie wyobrażałam sobie, że niespełna półroczne dziecko zostawię na tak długo w domu.

Pierwsza praca zdalna

Szczera rozmowa z pracodawcą sprawiła, że zgodził się on częściowo na pracę zdalną, co wtedy, w 2007 roku, było ewenementem. W biurze bywałam kilka razy w tygodniu, na parę godzin, a resztę zadań wykonywałam z domu. Nie była to praca w sztywnych godzinach, a ja byłam rozliczana za zadania, więc było to dla mnie rozwiązanie idealne jak na tamten czas.
Potem przyszła druga ciąża, tym razem z problemami i musiałam bardzo się oszczędzać. Nie pracowałam w czasie ciąży, a po urlopie macierzyńskim, tym razem już półrocznym, nie chciałam wracać do poprzedniej pracy.

Kolejna zmiana w życiu – to nie moja bajka

Szukałam swojej drogi i uznałam, że najlepszym rozwiązaniem będzie własna działalność jako pośrednik nieruchomości. Miałam potrzebne uprawnienia, kontakty, a mieszkanie w rozbudowujących się okolicach Krakowa napawało optymizmem co do przyszłych przychodów. Praca pośrednika wydawała mi się świetna również dlatego, że pozwalała na elastyczność, która przy dwójce małych dzieci była niezbędna.

Prawda okazała się nieco bardziej brutalna, gdyż elastyczność w umawianiu spotkań, która wydawała mi się taka świetna, w praktyce sprowadzała się do spotkań wieczorami i w weekendy. W dodatku rynek nieruchomości mocno wyhamował i chętnych na mieszkania, domy i działki było coraz mniej, a czas poświęcony na pracę nie przekładał się na przychody.
Po raz kolejny zaczynałam się zastanawiać, czy nie pora szukać pracy etatowej, ale czułam, że to nie jest rozwiązanie, z którym czuję się dobrze. Myśleliśmy zresztą o trzecim dziecku, więc to nie był dobry moment na takie decyzje.

Pierwsze zlecenia na copywriting

Szukałam jednak pomysłu na to, by nadal pracować i rozwijać się zawodowo i znaleźć sposób na to, by czas spędzony na pracy przekładał się na przychody, a przy tym czegoś co pozwoliłoby mi nie rezygnować z czasu z dziećmi. Szukałam czegoś, co mogłabym robić w domu, co pozwoliłoby mi wykorzystać moje dotychczasowe doświadczenie i natrafiłam na nieistniejący już portal zlecenia.przez.net.

Okazało się, że jest sporo zleceń na pisanie tekstów na strony internetowe, zaplecza i precle (wtedy nie miałam pojęcia co to jest, ale od czego jest Google?) i postanowiłam spróbować swoich sił. Miałam doświadczenie w pisaniu do prasy, więc uznałam, że to warto spróbować. I to był strzał w dziesiątkę! Zaczęłam od copywritingu, a wraz z zagłębianiem się w temat weszłam mocno w content marketing i SEO. Pracowałam tak w czasie trzeciej ciąży, zlecenia miałam również w trakcie urlopu macierzyńskiego – pisałam gdy najmłodsza spała.

Budowałam swój biznes online małymi krokami, ale konsekwentnie, co sprawiło, że mogę teraz spać spokojnie, bo na brak zleceń nie narzekam.

 

Aga Zapora – Plannerka.com

Kiedy moja firma projektowa się rozpędzała – dzieci były malutkie. To był taki okres, że ja jednocześnie chciałam z nimi spędzać dużo czasu i mnie do nich ciągnęło; wymagały dużo opieki, a z drugiej strony – bardzo dużo uwagi i obecności wymagała ode mnie praca.

Graficzka – freelancerka

Ponieważ jako grafik pracowałam na własny rachunek, a moim produktem były usługi – to wiedziałam, że kiedy pracuję – to zarabiam, a kiedy nie pracuję – nie zarabiam.

Czułam, że muszę być dostępna, a gdy weszłam na pewien poziom stawki godzinowej, który trudno mi już było podwyższyć, to wiedziałam, że jedynym sposobem na zwiększenie dochodu jest powiększanie wymiaru przepracowanych godzin.

Trudne momenty

Bardzo trudne były popołudnia, gdy jako rodzina wreszcie mogliśmy być razem, a ja jeszcze i jeszcze pracowałam, żeby obsłużyć zlecenie, które, nie wiadomo było czy się powtórzy za miesiąc.

Najbardziej boleśnie odczułam to w momencie, w którym musiałam cały dzień przesiedzieć z dziećmi na SOR-ze w szpitalu, bo coś trzeba było zdiagnozować i oczywiście czekaliśmy w kolejce. Ja się bałam o wyniki badań, nie mogłam pracować, skrzynka mailowa pękała w szwach, powiadomienia dźwięczały, a pomiędzy nimi telefon się urywał.

I kiedy odbierałam – czułam w głosach Klientów ogromne zniecierpliwienie. Nie mogłam zrobić nic, a z drugiej strony rozumiałam ich sytuację i stres – oni też mieli swoje zobowiązania.

Efekty niezależne od czasu pracy – biznes on-line

Napięcie było ogromne i pamiętam, że to wtedy po raz pierwszy mnie olśniło, że chciałabym mieć pracę niezespawaną ściśle, bezpośrednio z efektami. Chciałabym, żeby proces twórczy był oddzielony od samej obsługi i transakcji.

Kiedy zaczęłam zgłębiać temat, uczyć się, szukać nowych modelów biznesowego działania, to okazało się, że przy moich niewielkich nakładach finansowych i chęci pozostania solopreneurem (czyli bez rozbudowywania zespołu) – ogromne szanse daje mi biznes on-line, a w nim – zwłaszcza sprzedaż produktów informacyjnych czy wirtualnych.

Dzisiaj wiem, że to ani nie jest takie proste, ani nie przychodzi szybko, ani nie przynosi od razu jakichś spektakularnych efektów. Wiem, że jest to po prostu praca inna, również bardzo wymagająca, ALE – daje to, na czym mi najbardziej zależało – czyli: pewną pasywność i automatyzację.

Mogę uczyć, mogę prowadzić, wspierać, mogę inspirować w chwili, gdy bezpośrednio nie pracuję. Tworzę coś, co działa, gdy ja już nie tworzę. Działa, gdy ja jestem na przykład z rodziną.

Ciągle się uczę

Dziś ciągle się uczę i doskonalę, aktualizuję też swoją wiedzę na bieżąco, ale podstaw uczyłam się w Latającej Szkole, i to ona dała mi w ogóle od zera pojęcie o tym, czym jest biznes on-line. Wcześniej miałam do tego takie podejście jak spora część moich znajomych, że biznes w sieci to jakieś „blogery i jutiubery, i grają w gry” 😉

Dziś każdy pomysł na biznes, który poznaję, w ramach łamigłówki próbuję sobie zasymulować, tłumaczyć na fascynujące możliwości on-line. On-line, działanie w sieci, które może nam zaoferować skalowalność, pasywność i automatyzację przy jednocześnie fantastycznej, ukochanej kameralnej możliwości pracy w domu i w takich godzinach, jakie nam najbardziej odpowiadają. I w układzie, który umożliwia czerpanie z tego czasu rodzinnego pełnymi garściami.

Katarzyna Bieleniewicz – Tuż Przy Uchu

Ponad 8 lat temu podjęłam ważną decyzję, a w zasadzie podjęliśmy – chcemy założyć rodzinę. A co się z tym też wiążę, chcemy mieć dzieci. Ja podeszłam do tego tematu z wielkim optymizmem i wiarą w to, że za dużo się w naszym życiu nie zmieni.

Rok później przyszedł na świat nasz syn, jeszcze mieszkaliśmy wtedy w Warszawie i to był pierwszy taki moment kiedy powiedziałam sobie ufff, spuszczam trochę z tonu, wrzucam na luz i w końcu to będzie mój czas. Mój czas na „odnalezienie” siebie, większe smakowanie życia, tych innych aspektów niż praca i bycie bardzo aktywnym w różnych miejscach.

Przeprowadzka na Mazury

Zdecydowaliśmy się także, przeprowadzić na Mazury, mieliśmy blisko do dziadków i pradziadków – najlepszą pomoc na świeci. Ja zasmakowałam kompletnie inne życia, w duchu slow. Tutaj czas zupełnie inaczej biegnie, nie trzeba tak się spieszyć i wszędzie biec.

Lubię Warszawę. Jej tempo, różnorodność, bycie anonimowym, możliwości jakie daje.

Ale też doceniam te 7 lat, które spędziłam tu, na zielonych Mazurach. Wspominam o Mazurach nie przypadkiem, dla mnie tu jest moje miejsce pracy, tu rozwinęłam skrzydła, tu mi nic i nikt nie przeszkadza, tu mam więcej sprzyjających warunków do życia i pracy. I do PRACY ONLINE.

Praca z domu, klienci z całego świata

Dla mnie działanie w internecie jest naturalnym środowiskiem, kocham możliwości jakie daje. Mogę pracować tu, rozwijać zdalnie swoją działalność, prowadzić konsultacje z osobami z całego świata nie wychodząc z domu.

Jest to dla mnie ogromny komfort i WOLNOŚĆ. To, że mam WYBÓR. To, że będąc mamą, żoną, przedsiębiorcą nie jest ważne gdzie mieszkam, ważniejsze jest co robię i jak robię. Możliwości jakie pojawiły się związane z pracą online, dają mi dostęp do świetnych osób, współprac, relacji, przyjaźni które zaczęły się w internecie i też tam są kontynuowane.

Cenię moją niezależność

Pracuje online i też zdalnie już od 8 lat, nie umiałabym wrócić na etat i dać innym kontrolę nad tym co i jak robię. Bardzo cenię niezależność jaką daje moja praca. Do tego przez większość czasu pracowaliśmy w domu, razem z mężem. Więc możesz sobie wyobrazić jakie były nasze początki. Nigdy nie wiedziałam kiedy kończę pracę, a kiedy ją zaczynam, cały czas byłam głową w pracy. To dzieci wprowadziły u nas pewien rytm, rytuały, odmawiania, ustalania priorytetów.

Od kilku lat stopniowo rozwijam swoją działalność samodzielnie, pracując nad konkretnym obszarem jakim są talenty Gallupa i mocne strony. Temat w którym się specjalizuje, który mnie mocno fascynuje.

Spełniam marzenia, nagrywam podcast

Dzieci i ich nieskrępowane kreatywność przypomniały mi czasy, kiedy sama była mała i marzyłam o pracy w radio. Słuchałam swoich ukochanych radiowców, słuchowisk, audycji i wywiadów. Wróciłam do swoich marzeń i już od 2 lat jestem twórcą i prowadzącą swój własny podcast biznesowo-rozwojowy Tuż przy uchu.

Wracając do dzieci

Macierzyństwo mnie zmieniło. Bardzo wyluzowałam, nie spinam się tak jak kiedyś. Rozumiem, że nie ma wpływu na wszystko.

Mam wrażenie, że jestem teraz chyba bardziej produktywna niż wcześniej, mimo zdecydowanie większej ilości obowiązków i zobowiązań. Dzieci uczą mnie podejmowania mądrych i dobrych decyzji, dla siebie same i dla nich.

Tak naprawdę to jest największe wyzwanie być żoną i rodzicem – to praca na żywym organizmie. To łzy, bezsilność, złość, wściekłość. To też radość, wzruszenie, szczęście, spełnienie.

Biznesu można się nauczyć, można go zawsze zamknąć, sprzedać, zawiesić. Bycia mamą – nie. To piękna przygoda i duże wyzwanie.

Sprawdź co jeszcze czeka na Ciebie na konferencji Jak żyć w necie? Zapisy i szczegóły >>>

Przeczytaj też rozmowę z Kasią Aleszczyk, pomysłodawczynią konferencji Jak żyć w necie?, freelancerką i ekspertką od WordPressa.

Zdjęcie tytułowe: archiwum prywatne bohaterek historii

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail