Czego szukasz

5 sprawdzonych sposobów na promocję firmy w internecie

Jak zareklamować się w internecie? Odpowiednie działania pomogą Ci pozyskać klientów, a czytając poniższy tekst dowiesz się od czego zacząć. Sukces jest bliżej niż Ci się wydaje!

  • Monika Dudek - 05/06/2019
kobieta pracuje przy komputerze

Pierwsze kroki we własnym biznesie bywają trudne. Często wymagają poszerzenia swoich kompetencji i nauki nowych rzeczy. Przy tworzeniu swojej firmy pojawia się także niepewność, jak zdobyć nowe zlecenia i czy Twoje produkty rzeczywiście będą na tyle atrakcyjne, że znajdą aprobatę wśród konsumentów.

Sukces sam się nie osiągnie. 😉 Dlatego warto poinformować internet, że otworzyłaś swój biznes. Bez działań marketingowych się nie obędzie. Odpowiednia reklama pomoże Ci znaleźć klientów. Jednak od czego zacząć?

Kim są Twoi klienci?

Na początku zastanów się dla kogo tworzysz produkt. Kto może go kupić i do kogo chcesz dotrzeć ze swoją reklamą. Aby wejść w buty klienta, stwórz przykładową personę, czyli model osoby, która jest zainteresowana Twoimi produktami bądź usługami. Zastanów się, czym się interesuje, jak spędza czas i gdzie taką personę spotkasz. Tutaj znajdziesz narzędzie, które Ci w tym pomoże.

Dzięki określeniu swojej grupy docelowej dobierzesz odpowiedni kanał komunikacji oraz lepiej określisz sposób dotarcia do niej. Zastanów się także, jaka treść reklamy przekona taką osobę do skorzystania z Twojej oferty.

Reklama na Facebooku – czy warto?

Facebook to miejsce w sieci, gdzie większość ludzi spędza sporo czasu. Najczęściej rozmawiają ze znajomymi, przeglądają firmowe fanpage, publikują ciekawe treści na swoim profilu, czy dodają zdjęcia z wakacji. Dzięki tym informacjom Facebook w łatwy sposób określa kim jesteś, co Cię interesuje i jak spędzasz wolny czas.

Takie dane pozwalają stworzyć niezwykle skuteczną platformę reklamową. Dzięki zgromadzonym informacjom przez Facebooka możesz skierować swój komunikat reklamowy i precyzyjnie dotrzeć do swojej grupy docelowej. Przykładowo, jeżeli sprzedajesz ubrania dla dzieci w wieku 3-14 lat, to panel reklamowy daje Ci możliwość dotarcia do rodziców dzieci w wieku szkolnym i przedszkolnym. Sprzedając biżuterię, możesz zaadresować ofertę do znajomych osób, które mają urodziny w ciągu najbliższych 7-30 dni.

Podczas tworzenia reklam, nie zapominaj o testowaniu różnych kreacji. Na każdą grupę docelową może zadziałać inny komunikat reklamowy. Warto stworzyć 2-3 różne reklamy i sprawdzać ich skuteczność. Pamiętaj, by nie wrzucać wszystkich zainteresowań do jednej grupy reklam. Utrudni Ci to skuteczne oszacowanie ich efektywności.

Google Ads – co wybrać?

Platforma Google Ads oferuje wiele form reklamowych. Warto jednak, abyś bliżej przyjrzała się kampanii w wyszukiwarce Google. Odznacza się ona wysoką skutecznością dlatego, że odpowiada na rzeczywiste zapytania użytkowników.

Jeżeli użytkownik szuka w internecie “kursu języka japońskiego” i jest nim zainteresowany, to trafia na reklamę Twojej szkoły językowej. Dzięki promocji w sieci wyszukiwania docierasz do osób, które rzeczywiście mogą potrzebować Twojego produktu lub usługi.

Google dla osób, które chcą przetestować ich platformę reklamową, przygotował ofertę promocyjną. Zostawiając swój email tutaj, możesz otrzymać na niego kod rabatowy na 200 zł do wykorzystania na swoim koncie. Bądź cierpliwa – mail przychodzi ze sporym opóźnieniem.

Buduj bazę i wysyłaj newslettery

Email ma już ponad 40 lat i jego moc nie słabnie. Z całą pewnością posiadasz własną skrzynkę mailową i codziennie odbierasz lub wysyłasz wiadomości. Emaile dostarczane są w jedno z Twoich najbardziej prywatnych miejsc w internecie. Mailingi i newslettery stają się bardzo personalnym kanałem komunikacji między firmą, a klientem. Koszt wysyłki dużej liczby wiadomości nie jest drogi, natomiast zwrot z inwestycji może się okazać bardzo duży.

Jednak, aby wysyłać mailingi, musisz zbudować własną listę mailingową, co wymaga trochę wysiłku. Zastanów się, za co skłonny byłby Twój klient pozostawić swój adres email. Umieść na swojej stronie internetowej formularz. Zaproponuj zniżkę na pierwsze zakupy podaruj gratis lub zaoferuj ciekawy prezent, łączący się z działalnością Twojej firmy, jak np. merytoryczny e-book.

Kolejnym krokiem jest stworzenie koncepcji komunikacji mailingowej z klientami. Zastanów się, co chcesz dostarczać im za pomocą kampanii email marketingowych. Jakie informacje i reklamy produktów powinni otrzymać? Opracuj wiadomość i wysyłaj do swojej bazy.

Innym, szybszym rozwiązaniem jest skorzystanie z pomocy domu mediowego, który zajmuje się wysyłką kampanii email marketingowych do baz zewnętrznych. Dzięki odpowiednio dobranej grupie docelowej Twoja wiadomość dotrze do właściwych osób. Przy wyborze firmy zwróć uwagę, czy posiada niezbędne zgody na wysyłkę wiadomości do oferowanej bazy mailingowej.

Masz wiadomość – czyli kampanie SMS

Coraz większą popularność wśród marketerów zyskują kampanie SMS. Wysoka skuteczność w porównaniu do niskiej ceny zachęca do skorzystania z tej formy promocji. Średni koszt za smsa waha się od 0,06 – 0,10 złotych netto, a finalna cena zależy od wolumenu wysyłki.

160 znaków wystarczy, by stworzyć skuteczny komunikat reklamowy.

Wiadomości SMS dają Ci możliwość komunikacji jeden do jednego. Skracasz dystans z odbiorcą i zyskujesz szansę na jego szybką reakcję. Dużą zaletą masowej wysyłki SMS jest fakt, że ponad 90% wysłanych wiadomości zostaje przeczytanych. Docierasz do swoich klientów, gdziekolwiek się znajdują. W ciągu pierwszych 5 minut, aż 69% odbiorców otwiera SMSy.

Szybkość dotarcia sms vs e-mail

Źródło: Raport SMSapi

Buduj wizerunek eksperta i współpracuj

Niewątpliwie ciężko być samotną wyspą. Warto skorzystać ze społeczności, grup tematycznych stworzonych na portalu Facebook czy LinkedIn. Możesz nie tylko polecać swoje produkty lub usługi, promować fanpage, ale także zebrać wierne rzesze fanów, które będą rekomendować Twoje produkty swoim znajomym.

Niezwykle wartościowe jest budowanie wizerunku eksperta w swojej dziedzinie. Włączaj się w dyskusje na grupach i pomagaj. Pisz artykuły, prowadź bloga. Tym sposobem wypromujesz swoją osobę i firmę, a także pokażesz, jak Twoje usługi rozwiązują problemy klientów. Zachęcaj też innych użytkowników sieci, by nie wahali się zadawać pytań dotyczących produktu.

W grupach na Facebooku znajdziesz wiele kobiet i mężczyzn, którzy jak Ty podchodzą z pasją do swojego biznesu. Warto wymieniać poglądy i inspirować się wzajemnie. Spróbuj nawiązać współpracę z takimi osobami. Możecie na przykład reklamować nawzajem swoje produkty.

Po raz ostatni – nie zapomnij o reklamie

Na pewno wiesz już, jak ważne są działania reklamowe dla Twojego biznesu. Nie bój się próbować nowych sposobów promocji. Bądź aktywny na Facebooku, testuj nowe formaty reklamowe, buduj bazy mailingowe i dbaj o wizerunek eksperta.

Jak to powiedział Stuart Henderson “Prowadzenie biznesu bez reklamy jest jak puszczanie oka do dziewczyny po ciemku. Nikt poza nami nie wie, co robimy”. Daj się poznać swoim klientom. Odważne decyzje pomogą Twojemu biznesowi osiągnąć sukces.

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Monika Dudek
Od ponad 5 lat związana zawodowo z marketingiem online. Na co dzień zajmuje się m.in. planowaniem projektów marketingowych oraz prowadzeniem kampanii płatnych w internecie. Miłośniczka dobrego kina i kryminałów.

Pomóż stanąć na własnych nogach – zdecyduj kto wygra 30 tysięcy na rozwój biznesu!

Kto wygra 30 tysięcy na rozwój swojego produktu i biznesu? Zdecyduj i zagłosuj. Konkurs Stań na własnych nogach, właśnie wszedł w 2 etap - głosowania na jeden z wybranych 50 zgłoszeń. Zobacz wybrane produkty i oddaj swój głos! Głosowanie trwa do 5 września, a każda klubowiczka Rossmann może oddać tylko 1 głos!
  • Joanna Gotfryd - 01/08/2019
sofa, nogi kobiety i laptop na kolanach - plakat zapowiadający akcję Rossmanna

Stań na własnych nogach – prawie 500 zgłoszeń!

Konkurs Stań na własnych nogach, to akcja, którą organizujemy wspólnie z firmą Rossmann. Od 15 czerwca do 20 lipca można było zgłosić do konkursu swój produkt, tworzony z pasją, który ma szanse stać się biznesem i dać niezależność finansową jego twórczyni.

Do konkursu zgłoszono prawie 500 prac konkursowych! Komisja konkursowa złożona z przedstawicieli Rossmann i Fundacji Mamo Pracuj miała bardzo trudne zadanie – wybranie 50 prac, które przejdą do 2 etapu konkursu.

Wśród zgłoszonych prac było dużo zabawek – lalek, szydełkowanych misiów oraz książeczek. Sporo zgłoszeń dotyczyło akcesoriów dla dzieci – kocyków, wielorazowych pieluszek, personalizowanych przedmiotów czy produktów idealnych na prezent, np. z okazji urodzenia dziecka.

Przedsiębiorcze i twórcze kobiety do konkursu zgłosiły także ręcznie robione kosmetyki – szampony, mydła i kremy – bez konserwantów, na bazie naturalnych składników.

Nie zabrakło także artykułów dla domu – ozdobnych bibelotów, naturalnych świec i dekoracyjnych przedmiotów.

Wśród zgłoszonych prac była też odzież i akcesoria modowe, a także akcesoria wpisujące się w trend zero waste – wielorazowe artykuły higieniczne i zamienniki jednorazowych foliówek na zakupy.

Zobacz jakie produkty znalazły się w 2 etapie konkursu! >>

Głosowanie na najlepszy produkt

Teraz klubowicze Rossmann mogą zagłosować na najlepszy – ich zdaniem – produkt.

Głosowanie potrwa od 1 sierpnia do 5 września. Każdy klubowicz Rossmann może zagłosować tylko jeden raz, dlatego warto starannie przejrzeć wybrane do 2 etapu prace.

Zwycięzców, którzy otrzymają nagrody – pierwszą – 30 tysięcy złotych, oraz drugą i trzecią – odpowiednio – 20 i 10 tysięcy – poznamy już 10 września.

Zagłosuj, pomóż stanąć na własnych nogach! >>>

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.

Moda mi w duszy gra – historia Justyny, właścicielki marki Just.Slow

"Moje ubrania mają nie być modne, bo moda jest chwilowa i ulotna. Chcę, żeby ubrania just.slow były uniwersalne i ponadczasowe. Żeby można je było włożyć zawsze i na wiele okazji (...)". O pasji, modzie i tworzeniu własnej marki odzieżowej będąc mamą malutkich dziewczynek, rozmawiamy z Justyną Dziatkowską, projektantką, twórczynią proekologicznej odzieżowej marki Just.Slow.
  • Agnieszka Kałużna - 29/07/2019
Justyna Dziatkowska, justslow.eu

Kiedy tak naprawdę narodziło się marzenie o własnej marce?

Kiedy zrodziło się marzenie… Tak naprawdę, odkąd pamiętam miałam smykałkę do kreowania i tworzenia czegoś własnego. Mam spore zdolności manualne. Jako nastolatka kupowałam odzież w second hand’ach i przerabiałam je po swojemu lub szyłam z niej zupełnie nowe rzeczy. Ze starych dżinsów potrafiłam uszyć ręcznie plisowaną spódnicę i to bez użycia maszyny do szycia, torebkę dodawaną do gazety jako forma reklamy obszywałam materiałem, by mieć coś oryginalnego. Czyli od zawsze byłam związana z modą i projektowaniem.

Chęć stworzenia własnej linii odzieży zrodziła się tak naprawdę wraz z pojawieniem się na świecie moich dzieci. Pierwotnie pomysł na biznes był nieco inny, związany z inną dziedziną, niemniej jednak cały czas był związany z branżą modową. Z czasem ewoluował, by finalnie zatrzymać się na projektowaniu i szyciu ubrań dla kobiet.

A skąd czerpiesz inspirację?

Jeżeli chodzi o kroje ubrań, to pomysł na pierwszą kolekcję i jej formę wynikał z moich własnych potrzeb. Pierwszą córkę bardzo długo karmiłam piersią i brakowało mi ubrań, w których mogłabym wygodnie i bez skrępowania nakarmić dziecko. Te dostępne na rynku, dedykowane mamom karmiącym, kompletnie do mnie nie przemawiały i daleko odbiegały od mojego gustu i bliskiej mi estetyki. Poza tym wyszłam z założenia, że karmienie piersią, choć to piękny czas, jest tylko przejściowym okresem w moim życiu i tak samo byłoby z ubraniami. Dbam o małą zawartość szafy, lubię minimalizm i prostotę, a także rozsądnie kupuję, więc zbędne wydatki na ubrania „na chwilę” nie wchodzą w grę.

Kiedy miała pojawić się na świecie moja druga córka, postanowiłam przełożyć rodzące się w mojej głowie pomysły na papier. Zaprojektowałam sukienkę i bluzkę dla mnie idealną. Miały spełniać funkcję zasadniczą, czyli dawać możliwość karmienia piersią, ale przede wszystkim miały pięknie wyglądać i być wygodne.

Oczywiście nie odkryłam przysłowiowej Ameryki i inspirację zaczerpnęłam z historii mody. Kopertowa sukienka czy bluzka, która pojawia się w mojej pierwszej kolekcji już od stuleci była noszona w formie kimona. W latach 30. pojawiła się w kolekcjach Elsy Schiaparelli, by stać się masowym modelem w okresie Wielkiego Kryzysu. W latach 70. amerykańska designerka i guru kobiecej mody, Diane Von Furstenberg, zafascynowana kulturą Dalekiego Wschodu zaczęła eksperymentować z małymi kopertowymi topami i materiałami. Jej pomysły szybko ewoluowały i powstała sukienka kopertowa, którą w 1975 roku sprzedała w około pięciu milionach egzemplarzy!

To bardzo ciekawe. Nie miałam o tym pojęcia! A powiedz, z myślą o kim projektujesz swoje ubrania? O mamach karmiących?

Moje ubrania tworzone są z myślą o kobietach. Wiem, że to może banalne stwierdzenie, ale tak rzeczywiście jest. Jestem zwykłą kobietą i mamą. Nie jestem ideałem, nie mam wyglądu i aparycji wybiegowej modelki. Dlatego ważne jest dla mnie, by moje ubrania leżały dobrze na takich kobietach jak ja. Zwyczajnych, nieidealnych, pełnych niedoskonałości.

Dla naszych Czytelniczek Justyna przygotowała specjalny 10% rabat na zakupy hasło: mamopracuj, ważny do końca 31.08.2019 r.

Każda z nas jest inna i każda zasługuje na to, żeby wyglądać pięknie i czuć się komfortowo. Taka idea przyświeca mi w projektach. Stąd też wybór pierwszego kroju. Sukienka kopertowa to strój, który pasuje do każdego typu sylwetki. Dzięki wiązaniu sama decydujesz o głębokości dekoltu czy wysokości talii. To krój dla kobiet, które chcą się czuć kobietami. Nie wymaga wysiłku i nadaje się na każdą okazję. Pasuje do każdego miejsca na świecie i odpowiada potrzebom współczesnych kobiet.

Zależy mi na tym, żeby moje ubrania były nowoczesne, więc dużą inspiracją jest też dla mnie miasto. Lubię miejskie życie, więc inspiruje mnie architektura, kolory miasta, ulice, ludzie…. Połączenie nowoczesnych krojów z naturalnych materiałów, w których każda z nas może pokazać się w dowolnym miejscu miejskiej dżungli to dla mnie priorytet.

Jak docierasz do grupy odbiorców?

Na chwilę obecną pracuję nad zbudowaniem fajnej społeczności w social mediach. Prowadzę fanpage na Facebooku i oczywiście konto na Instagramie – zapraszam do odwiedzenia 😉. Ważne jest dla mnie, żeby dotrzeć nie tylko do osób zainteresowanych modą, ale także do mam karmiących piersią, bo stąd wywodzi się pomysł na odzież i do osób zainteresowanych ekologicznymi i przyjaznymi środowisku wyborami.

Na pewno moje kolejne działania będą opierały się na rozsądnej i ciekawej reklamie. Mam też nadzieję, że w jesiennej edycji targów branżowych np. krakowski Kiermash czy targi dla mamy i dziecka uda mi się pokazać swoje produkty. Wszystko jest jednak zależne od najmłodszej w rodzinie (śmiech).

Masz dwoje malutkich dzieci. Jak udaje ci się łączyć te dwie przestrzenie: zawodową i rodzinną?

Oczywiście nie jest lekko. Dziewczynki są na tyle małe, że wymagają ciągłej opieki i uwagi. Trudno wymagać od nich samodzielności, skoro jedna dopiero co przestała być noworodkiem… Myślę, że to kwestia motywacji i dobrej organizacji. Oczywiście nic na siłę, wbrew sobie czy ze szkodą dla dzieci lub rodziny. We wszystkim trzeba mieć umiar i trochę luzu.

Wierzę, żę trzeba dać sobie taką ewentualność, że nie wszystko zawsze idzie zgodnie z planem. Czasem tak po prostu bywa. Dla mnie to nie jest powód do stresu czy załamania, a motywacja do pracy i szukania sposobów na rozwiązanie danej trudności.

Mam jasno wytyczone cele i do nich dążę. Jasne jest, że nie jestem samowystarczalna i nieocenionym wsparciem jest dla mnie mój partner. To bardzo ważne, żeby mieć przy sobie kogoś, kto wesprze, zmotywuje, odciąży w jakichś obowiązkach lub czasem wykona coś za ciebie. Bez niego wiele rzeczy nie byłoby możliwych.

To prawda. A teraz jeszcze z tej „zawodowej beczki”: slow fashion czyli świadome podejście do mody to ostatnio prężnie rozwijający się trend. Co wyróżnia markę Just Slow na tym tle?

Moje ubrania mają nie być modne, bo moda jest chwilowa i ulotna. Chcę, żeby ubrania just.slow były uniwersalne i ponadczasowe. Żeby można je było włożyć zawsze i na wiele okazji, a także, żeby pasowały do innych rzeczy, które już się w szafie znajdują. Stąd wybór bardzo stonowanych i jednolitych kolorów.

Moje ubrania mają być stylowe i kobiece. Podkreślać nasze atuty i ukrywać to, co aktualnie chcemy ukryć (o ile chcemy, śmiech). Dlatego tak ważny jest dla mnie krój. Oczywiście ogromne znaczenie ma to, z czego są wykonane i dlatego do pierwszej kolekcji został użyty dość unikatowy materiał, jakim jest bambus. Wybór nie jest przypadkowy i został poprzedzony wnikliwym rozeznaniem na rynku odzieżowym i tekstylnym.

Wiem, że ważne jest dla ciebie działanie w zgodzie z troską o naszą planetę. Jak to przekłada się na twoją pracę?

W codziennym, domowym życiu staram się myśleć, co wybieram. Ograniczam zużycie środków chemicznych, zastępuję je naturalnymi. To samo tyczy się kosmetyków. Sięgam po te ekologiczne, na bazie naturalnych składników. Staram się wybierać to, co jest w szkle lub zupełnie bez opakowania, a jeżeli już w plastiku, to takim, który nadaje się do recyklingu.

Podobnie w pracy. Wykroje układane są w szwalni tak, aby zminimalizować ilość odpadków, ubrania pakowane są bez użycia folii czy plastikowych elementów. Kartoniki czy papier, w którym wysyłam ubrania pochodzą z recyklingu. Uprawy bambusa, z którego uszyte są ubrania są ekologiczne, bo bambus rośnie szybko i nie wymaga kompletnie używania pestycydów. A sama tkanina jest niezwykle wytrzymała, dzięki czemu będzie długo służyła. To są małe, ale myślę, że dobre wybory, którymi mogę się przysłużyć naszej planecie.

Jasne, kropla drąży skałę! A powiedz, gdyby ktoś chciał coś przymierzyć, zobaczyć, dotknąć… można was spotkać stacjonarnie?

Marzę o swoim butiku i wierzę, że kiedyś będę mogła do niego zapraszać, ale na razie moje ubrania można jednak już teraz zobaczyć stacjonarnie w concept store FREEDOM w Krakowie, przy ulicy Parkowej 1. Serdecznie zapraszam wszystkich z Krakowa i nie tylko do odwiedzenia tego zaczarowanego miejsca. Na pewno będę szukała kolejnych miejsc, w innych miastach, które pozwolą na stacjonarną sprzedaż.

W jakim kierunku chciałabyś rozwijać markę?

Chciałabym zachować autentyczność i spójność marki. To, co tworzę jest w 100% zgodne ze mną i moim gustem. Zależy mi, żeby tak pozostało. Na pewno chciałabym mieć większą liczbę modeli, poszerzyć asortyment o dzianiny, np. swetry czy kardigany z bambusowej przędzy, a także w przyszłości o dodatki, które mogłyby być świetnym uzupełnieniem czy dopełnieniem tak prostych ubrań.

Niemniej jednak dalszy rozwój marki pod kątem kreacji, dalej widzę w takim minimalistycznym wydaniu, bo to mi w duszy gra. Interesują mnie też ekologiczne i nietypowe materiały, np. te tkane z przędzy konopnej czy pokrzywy. Jak już wcześniej wspomniałam na liście marzeń jest też własne miejsce, własny butik z ubraniami, ale do tego jeszcze daleka droga…

Co czujesz, gdy spotykasz na ulicy dziewczynę w sukience od Just Slow?

To wspaniałe uczucie, zobaczyć kogoś w ubraniu swojego projektu. Odbieram to jako nagrodę za moją pracę i potwierdzenie, że nie poszła na marne. Czuję się dowartościowana i mam apetyt na więcej.

Moja ostania klientka wybrała sukienkę w kolorze ecru na swój ślub cywilny… nie ukrywam, że wspaniale było „towarzyszyć” jej w tak wyjątkowym dniu.

Gdzie widzisz się za dwa-trzy lata?

Chciałabym robić nadal to, co kocham, co mnie interesuje, czyli tworzyć swoją markę odzieżową i być związana z branżą mody. Chciałabym się rozwijać w tym kierunku i poszerzać swoją wiedzę z zakresu konstrukcji odzieży, materiałoznawstwa, a także psychologii i marketingu mody. Chciałabym poszerzać swoją ofertę o kolejne, ekologiczne i nietypowe materiały. Krokiem rozwoju dla firmy z pewnością będą zagraniczne rynki sprzedaży i to też jest cel na mojej liście. Niemniej jednak, najważniejsza jest rodzina i za dwa-trzy lata, chciałabym nadal mieć dla niej czas i to jest mój priorytet.

Czym jest dla ciebie sukces?

Sukces nie ma dla mnie wymiaru materialnego. Sukces jest dla mnie uczuciem spełnienia i radości. Spokojem ducha i satysfakcją, że każdego dnia można się realizować i robić to, co się lubi, tak jak się lubi. To uczucie stabilizacji i komfortu psychicznego dzięki pracy, którą dobrze wykonałam i która znalazła grupę odbiorczą.

Co powiedziałabyś młodej mamie, które ma marzenie, ale nie bardzo wie, jak zacząć?

Żeby się nie bała. Żeby marzyła i realizowała marzenia. Żeby szukała wsparcia i pomocy w dążeniu do celu, bo znajdzie je zawsze. Mamy teraz naprawdę duże możliwości zarówno zmiany ścieżki zawodowej, jak i próbowania sił we własnym biznesie. Jest wiele miejsc, w których możemy się dokształcić, wyszkolić czy przebranżowić. Podobnie z możliwościami pozyskania środków na biznes.

Nie należy się obawiać, że się nie uda, że się nie da rady… bo kto jak nie my? Kobiety-mamy 🙂 Myślę też, że najlepszym wsparciem i motywacją jesteśmy same dla siebie, dlatego warto szukać i gromadzić wokół siebie takie kobiety, które próbują. Które się nie poddają i realizują swoje marzenia. One są dla nas najlepszym przykładem i pokazują, którędy można iść.

Dziękuję za rozmowę i życzę ci powodzenia w realizacji marzeń!

Dziękuję!

Zapraszamy na zakupy ze specjalnym 10% rabatem! Hasło: mamopracuj, ważny do końca 31.08.2019 r.

Zdjęcie główne i rodzinne: archiwum prywatne Justyny; zdjęcia z sesji: Anna Bąk Kolory Studio Fotografii

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kałużna
Spełniająca się żona, mama urwisa i urwiski, przedsiębiorca, redaktorka, muzyk. Z wykształcenia rosjoznawczyni i wokalistka. Ostatnio odkryłam, że artystyczną pasję można realizować... piekąc torty! Kocham słowo pisane, dobrą kuchnię, podróże w nieznane i letnie burze. I mocno wierzę w to, że samorealizacja ma wiele odsłon, często równolegle występujących.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail