Czego szukasz

5 powodów (w tym jeden zaskakujący), dla których warto korzystać z Paczkomatów

Przyznać się: kto początkowo wcale nie ufał paczkomatom? Mogę pierwsza: wizja pozostawienia cennej paczki w jakimś blaszaku w ogóle nie wzbudzała mojego zainteresowania. No i ta konieczność wyjścia z domu w listopadowy dzień – jakim cudem miałabym spojrzeć na to łaskawym okiem, gdy jest alternatywa w postaci odebrania przesyłki bez opuszczania ciepłego mieszkania? To było jednak wiele lat temu. Dzisiaj zdarza mi się, że gdy nie ma opcji odebrania paczki z paczkomacie, po prostu zamawiam produkt w innym miejscu. Powiem Wam, dlaczego – jeden z powodów może Was zaskoczyć. 🙂

1. Bo to jest tanie

Odkąd pamiętam, pieniądze przeciekały mi przez palce – nigdy nie kupowałam niczego „wow”, a jednak kasa wciąż się nie zgadzała. Zmieniło się to, kiedy nieco dojrzałam i zaczęłam prowadzić domowy budżet. Odkryłam, że diabeł tkwi w szczegółach, a dokładniej – w drobniakach: mając do wyboru opcję kuriera za 15 złotych i Paczkomatu za 8, zawsze wybierałam to pierwsze. W końcu to tylko 7 złotych! Po przeliczeniu wszystkich przesyłek z jednego miesiąca (urządzałam wtedy salon) okazało się, że straciłam 100 złotych. Miałabym za to bardzo duży kwiat doniczkowy!

2. Bo to JA decyduję, kiedy odbieram paczkę

Na pewno się ze mną zgodzicie, że nie ma nic gorszego, niż informacja pt. „Twoja paczka zostanie dziś dostarczona przez kuriera”. Dziś, czyli może o 7.15, może o 15.30, a może o 21.30 – bo i z takimi porami miałam do czynienia. Człowiek stara się wtedy nie wychodzić z domu przez cały dzień. W końcu jednak musi – np. wyskoczyć po mleko do sklepu, i oczywiście właśnie wtedy kurier się pojawia. Zawsze, no zawsze tak jest! Z Paczkomatem wychodzę kiedy chcę i na jak długo chcę. To zdecydowanie największa korzyść.

3. Bo to bardzo wygodne

Nie wiem, jak Wy, ale nie ma chyba takiej rzeczy, która zmniejszyłaby moją radość z dostarczenia paczki. Czekam na każdą nawet wtedy, gdy mam anginę i dopada mnie gorączka (mogę nawet stwierdzić, że paczuszka chwilowo poprawia mój stan zdrowia :)). Oczywiście nie wypadałoby wtedy wychodzić z domu i tu pojawia się kolejne dobrodziejstwo Paczkomatów – przesyłkę może odebrać ktoś inny. Wystarczy jeden uśmiech do męża, ukwiecony serduszkami sms do brata czy gif ze słodką minką do przyjaciółki. Nie muszę z kaszlem lecieć na pocztę, żeby pokazać pani w okienku dowód osobisty. Cudownie!

4. Bo to ekologiczne

Nigdy nie byłam kimś, kto zostawia plastikową butelkę w lesie, ale też nie interesowałam się ekologią szczególnie intensywnie. Od jakiegoś czasu i to się zmieniło – boli mnie, że ktoś nie segreguje śmieci, z resztek z lodówki robię pizzę, a jeśli tylko jest taka możliwość, wsiadam nie za kierownicę auta, a na rower.

Korzystanie z Paczkomatów wpisuje się w ten ekologiczny nurt – ile paliwa nie spala się dzięki temu, że np. 60 paczek trafia w jedno miejsce! Oczywiście ktoś mógłby powiedzieć, że przecież trzeba to paliwo i tak spalić, żeby dojechać do Paczkomatu. Nie zgodzę się. Paczkomatów jest już naprawdę dużo – zawsze do któregoś jest na tyle blisko, aby można było udać się na spacer.

5. Bo nie muszę się malować

Przyznaję – jestem tym typem kobiety, która nie lubi wychodzić bez makijażu ani pokazywać się „saute” kurierowi. Czasem jednak chcę, żeby cera odpoczęła (czytaj: nie chce mi się malować, bo mam dzień lenia). Jak to pogodzić w związku z odebraniem paczki? Proste – zakładasz okulary przeciwsłoneczne, maseczkę i gotowe. Cera „odpoczywa”, a Ty nie boisz się, że spotkasz tę wyjątkowo nielubianą koleżankę z liceum. 😉

A Wy – za co kochacie paczkomaty?

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama, żona, psycholog i redaktor. Spełniona zawodowo dzięki miłości do pisania, szczęśliwa prywatnie dzięki mężowi i dwóm cudownym synom. W krótkim czasie "tylko dla siebie” czyta, szyje… albo znowu pisze.

15 pomysłów na śniadania do szkoły, które zachwycą dzieci

To dopiero początek roku, więc jeszcze moc jest z nami i mamy chęci i pomysły przygotowując dziecku śniadanie do szkoły. Ale gdy przyjdzie październik i ponury listopad, pewnie będzie trudniej. Dlatego zrobiłam listę ratunkową. Zobacz, może będziesz chciała z niej skorzystać!
śniadania do szkoły

Śniadania do szkoły

Nie zawsze lubiane przez dzieci i czasem budzące grozę w rodzicach: śniadania do szkoły, nie muszą być codzienną udręką. Mogą stać się przyjemnością dla obu stron. Jeśli nie masz czasu na przygotowywanie bardzo zdrowych i własnoręcznie zrobionych oraz w niekończących się ilościach przekąsek, zdaj się na to co dostępne na bazarach i w sklepach, a co nie straszy tablicą Mendelejewa w składnikach na etykiecie.

Postaraj się, żeby było zdrowo, z jak najmniejszą ilością cukru (bo cukier przeszkadza dziecku skupić się na lekcjach, a tego przecież nie chcesz 🙂 ) i … skonsultuj menu ze swoją pociechą. Razem ustalcie co lubi dostawać do zjedzenia w szkole, a może po jakimś czasie da się też namówić do zapakowania np. warzyw na parze.

Przeczytaj także: Jak przetrwać poranek i nie zwariować? 

Zdrowy wybór

Moda na zdrowe odżywianie trwa w najlepsze i to bardzo dobrze, bo w ten sposób do każdego dojdzie choć znikoma wiedza o tym co trzeba, a czego nie powinniśmy jeść. Jednak nasze dzieci często mają w nosie modę, zwłaszcza jeśli chodzi o jedzenie, a jeśli  kierują się modą, to niestety taką, która nas rodziców stawia na baczność. Podjadanie czipsów, słodkich batoników, czy innych niezdrowych przekąsek bywa wśród dzieci nagminne. Dlatego warto rozmawiać i tłumaczyć do skutku, samemu przy tym ostentacyjnie i z zachwytem podgryzając marchewkę. Działanie przez przykład…działa!

10 pomysłów na śniadania do szkoły

1. Owoce – jabłka, gruszki, winogrona, śliwki – jeszcze teraz jest ich dostatek, a zimą banany, mandarynki, pomarańcze, pokrojony w paski melon.

2. Warzywa w słupki i nie tylko (czyli wszystko co da się pokroić: rzodkiewki, marchewki, fasolka szparagowa, papryka, ogórek, seler naciowy, rzepa, kalarepa i pomidorki koktajlowe.

3. Niezawodne (nie zawsze niestety 🙂 ) kanapki – a co w środku to już tylko kwestia wyobraźni i oczywiście gustu dziecka – wszelkiego rodzaju pasty roślinne, ulubione dżemy, masło orzechowe (jeśli może zjeść), pasztet, wędlina (dzieci lubią kabanosy), sery – czyli czego dusza zapragnie. Warto też zmieniać rodzaj pieczywa.

4. Nabiał – są dzieci, które uwielbiają wszelkiego rodzaju sery oraz jajka. Bardzo wdzięczne do spakowania do śniadaniówki są jaja przepiórcze, ale jaja kurze przekrojone wzdłuż też dadzą radę. 🙂 Jeśli Twoje dziecko lubi np. mozzarellę możesz przygotować sałatkę Caprese, (fajna jest też ta mozzarella w postaci małych kuleczek), a ser biały wykorzystać do zrobienia pasty np. z awokado.

5. Suszone owoce i orzechy – to świetny pomysł na dodatek do zimowego śniadania i nie tylko. Zimą o świeże owoce zdecydowanie trudniej, a dzieciom potrzeba witamin przez cały rok.

6. Domowe tosty – nawet na zimno są smaczne i chętnie zjadane, a może czasem uda się w nich przemycić jakieś warzywo, albo pieczywo z ciemniejszej mąki. 🙂

Poznaj także przepisy na smaczne i szybkie śniadania na ciepło – w domu

7. Napoje mleczne i jogurty – bardzo lubiane przez większość dzieciaków, mogą być do picia i do wyjadania łyżeczką (a idealny byłby jogurt naturalny z granolą, którą wspólnie z dziećmi można przygotować w domu).

8. Domowe wypieki – ulubione ciasto, ciasteczka zbożowe, rogaliki – oczywiście najbardziej pożądane byłyby wypieki bez cukru, albo choć z mniejszą jego ilością. 😉

9. Naleśniki i pancakes lub inne placki przekładane ulubionym powidłem, dżemem (pewnie same placki naleśnikowe też cieszyłyby się dużym powodzeniem. 🙂 )

10. Gofry – dzieci je uwielbiają, Zjedzą suche, ale można też dodać do nich owoce. Pomarańcze, winogorna, mandarynki mogą być jako dodatek lub owoce dodane do ciasta. U nas sprawdziły się z borówkami.

11. Sałatka z ulubionych składników – najlepiej z takich, które najbardziej lubi Twoje dziecko, może być groszek, kukurydza, ugotowany makraon i fasolka szparagowa i np. kawałki kurczka. To wszystko polane odrobiną oliwy z oliwek.

12. Mięsne kotlety mielone w bułce plus ogórek kiszony – coś na kształt domowego hamburgera – dzieciom, które lubią inne warzywa, można przemycić w środku paprykę (nawet konserwową) i plasterek cebuli (to już pewnie nie dla wszystkich, choć znam dzieci, które ją bardzo lubią 😉 )

13. Wrap a la McDonalds – taki udawany, bo zależy co masz. Można zrobić z placka jak na naleśniki, a można z omleta, który można zrobić bardzo szybko. Zawijamy w nim co nam wpadnie do głowy. U nas smarujemy białym serkiem i przemycamy paski ogórka (kiszonego lub świeżego), papryki, ale przede wszystkim z wrapem świenie wchodzi sałata i rukola.

14. Sałatka owocowa – nie wszystkie owoce są lubiane przez nasze dzieci, moje np. nie przepadają za ananasem i kiwi, ale jak pomieszam im to w sałatce, to znika wszystko. Czasem okraszę to rodzynkami, czasem dodam odrobinę miodu, bywa, że i łyżkę jogortu.

15. Coś do picia – woda, herbata, soki i przeciery owocowe – oczywiście najzdrowsza woda lub o tej porze roku ciepła herbata, jeśli jednak dziecko nie chce jeść żadnych owoców i warzyw, to alternatywą jest właśnie sok. Najlepiej jednak wybierać te bez cukru, albo przynajmniej omijać szerokim łukiem napoje słodzone.

A może przydadzą Ci się przepisy na szybkie obiady, takie, które zrobisz w 15 minut?

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Podyskutuj

10 pomysłów na obiady sezonowe na koniec lata

Nie wiem jak Wy, ale ja mam tak, że jak ziemia obradza w swoje przepyszne dary z przyjemnością korzystam z nich zanim znikną i znowu trzeba będzie czekać rok. Jasne, w supermarketach można kupić wszystko przez cały rok, ale takie świeże, sezonowe a najlepiej z własnego ogródka najlepiej smakują. Obecnie mamy sezon na śliwki, jagody, pomidory, ogórki, cukinie, ale też i grzyby. Jeśli nie wiecie do czego je wykorzystać podrzucamy Wam kilka pomysłów na obiady sezonowe, które bez problemu zrobi nawet początkująca pani domu.
obiady sezonowe

10 pomysłów na obiady sezonowe na koniec lata

Łatwe i nieco trudniejsze, szybkie i takie, które trzeba zacząć przygotowywać już wieczór wcześniej. Wszystkie pyszne i sycące. Wypróbuj je koniecznie póki masz dostępne świeżutkie składniki. Nasze przepisy pomogą Ci przegonić nudę z kuchni.

Przeczytaj także: 5 pomysłów na szybkie i zdrowe sałatki

1. Pampuchy z owocami

  • 250 ml letniego mleka
  • 0.5 kg mąki
  • szczypta soli
  • pół kostki świeżych drożdży lub opakowanie suszonych
  • kostka masła
  • 1 całe jajko i 1 żółtko (temp. pokojowa)
  • łyżeczka cukier do wyrośnięcia drożdży
  • cynamon
  • 0.5 litra jagód

Drożdże rozpuścić w letnim mleku, dodać łyżeczkę cukru. Wymieszać i poczekać aż wyrosną. Mąkę wsypać do miski, delikatnie posolić, dodać jajko i żółtko i wyrośnięte drożdże. Wyrobić – ciasto ma się kleić do rąk. Zrobić 13 kulek, do każdej włożyć łyżkę jagód lub 5 wiśni (jeśli mamy). Zalepić i odłożyć w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Wyrośnięte gotować po 2 i pół minuty z każdej strony. Podawać posypane cukrem, cynamonem i polane roztopionym masłem.

2. Gazpacho (doskonale na upalne dni)

  • 5-6 dużych o bardzo dojrzałych pomidorów
  • świeży ogórek
  • czerwona papryka
  • czerwona lub biała cebula
  • 1 kromka czerstwego chleba namoczonego w wodzie
  • 2 ząbki czosnku
  • 2-3 łyżek dobrej oliwy
  • 1/2 łyżeczki octu cherry lub winnego
  • 1/3 szklanki wody mineralnej

Pomidory sparzyć, obrać ze skorki i usunąć nasiona. Do blendera wrzucić wszystkie posiekane warzywa, czosnek przeciśnięty przez praskę, namoczony chleb, wlać wodę i oliwę i wsypać przyprawy. Zblendować. Tak przygotowany płyn schłodzić w lodówce przez co najmniej 3 godziny. Podawać w niewielkich szklanych naczyniach z kostkami lodu, przybrane warzywami, pestkami dyni lub słonecznika i świeżą kolendrą.

Sprawdź: Przepisy na obiady, które zrobisz w 15 minut

3. Racuchy ze śliwkami lub jabłkiem (renetą)

  • 250 ml mleka
  • 250 g mąki
  • ok. pół kostki drożdży
  • olej roślinny
  • cukier puder
  • 2 łyżki cukru
  • 2 jajka

Drożdże rozpuścić w małej części letniego mleku z odrobiną cukru. Pozostawić do wyrośnięcia, aż podwoją objętość. W misce rozbić jajka, miksować z cukrem, dodać resztę mleka i mąkę, łyżkę oleju. Następnie dodać wyrośnięte drożdże. Zmiksować i pozostawić do wyrośnięcia. Śliwki pokroić w kosteczkę lub cienkie paseczki, jeśli robimy z jabłkami (reneta) to zetrzeć je na tarce o dużych oczkach. Owoce dodać do ciasta i wymieszać. Smażyć na oleju. Podawać posypane cukrem pudrem.

4. Zupa krem z zielonych warzyw

  • 150 g zielonej cukinii
  • 150 g zielonego groszku
  • 200 g brokuła
  • 2 pory (biała część)
  • 1 ząbek czosnku
  • 1,5 l bulionu
  • śmietanka 18% (opcjonalnie)
  • 2 łyżki oliwy
  • sól, pieprz

Do garnka wlać oliwę, rozgrzać delikatnie, zaromatyzować przekrojonym czosnkiem, uważając, żeby się nie przypalił. Czosnek wyjąć, wrzucić posiekanego pora, zeszklić, potem oddać cukinię i brokuła, lekko przesmażyć. Zalać bulionem, dodać zielony groszek, przyprawić solą i pieprzem. Gotować do miękkości, uważając, by zupa nie straciła zielonego koloru. Zblendować. Opcjonalnie można zabielić śmietanką, jogurtem naturalnym, a dla osób lubiących ostrzejsze smaki, polecam dodanie kuminu i ostrej papryki. Najlepiej smakują z groszkiem ptysiowym lub domowymi grzankami.

Co pić do obiadu? Sprawdź przepisy na bezalkoholowe drinki

5. Leczo z kurczakiem i ryżem z przepisu Ewy

  • 3-4 papryki (mogą być różnokolorowe)
  • 3-4 średnie cukinie
  • 0,5 kg pomidorów
  • 1 duża cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • pierś z kurczaka ( można bez mięsa, a można z kiełbasą i boczkiem – wersja z kurczakiem jest delikatniejsza np. z myślą o dzieciach)
  • oregano
  • tymianek
  • sól
  • pieprz
  • masło klarowane
  • oliwa z oliwek
  • bułka do podgryzania

Warzywa umyć i pokroić w kostkę. Pomidory obrać ze skórki i też pokroić w kostkę. Pierś z kurczaka również pokroić na małe kawałki i wrzucić na rozgrzaną oliwę i masło. Dusić. Dodać pokrojone w kostkę wszystkie warzywa oprócz pomidorów. Dusić do 10 minut. Dodać 4-5 łyżek ryżu. Dusić, aż ryż zmięknie. na koniec dodać pomidory. Dusić jeszcze chwilkę. Wszystko przyprawić ziołami i solą oraz pieprzem wg. upodobań. Moje dzieci uwielbiają to z białą bułką posmarowaną masłem. Rozpusta. 🙂

6. Zupa krem z czerwonych warzyw

  • 1.5 kg pomidorów świeżych
  • 3 duże czerwone papryki
  • Papryczka chilli (opcjonalnie)
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 czerwone cebule
  • 2 łyżki oliwy
  • Sól, pieprz, czerwona papryka

Papryki zgrillować na patelni grillowej lub w piekarniku. Obrać ze skorki i usunąć nasiona. Pomidory sparzyć i obrać. Na lekko rozgrzaną patelnię wlać oliwę i wrzucić przekrojony czosnek, może być w łupince. Chwilę aromatyzować oliwę, wyjąć czosnek, wrzucić posiekane cebule, pokrojone pomidory i zgrillowane papryki. Lekko poddusić. Na koniec dodać posiekane i pozbawione nasion papryczki chilli (opcjonalnie). Wrzucić do garnka, zalać bulionem, gotować na małym ogniu do miękkości. Przyprawić solą, pieprzem, czerwoną papryka. Polecam również dodanie papryki wędzonej w proszku. Gdy płyn się zredukuje, zblendować zupę. Podawać ze świeżą kolendrą i grzankami.

Przeczytaj: Bajkowe koktajle dla dzieci

7. Knedle ze śliwkami (wersja najprostsza i najszybsza bez ziemniaków)

  • 0,5 kg mąki
  • letnie mleko pomieszane z wodą pół na pół
  • śliwki

Wyrobić z tego ciasto. Po wyrobieniu wałkować i wykrawać krążki. Na krążkach położyć śliwki, zawinąć i zrobić kulki/knedle. Gotować w osolonej wodzie. Podawać polane śmietaną rozmieszaną z cukrem.

8. Zupa borowikowa

  • 350-400 g borowików
  • 5 ziaren ziela angielskiego
  • 2 liście laurowe
  • sól, pieprz
  • 1 cebula
  • pół szklanki słodkiej śmietany 18%
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 1 pęczek natki pietruszki

Dzień wcześniej grzyby pokroić w plastry i zalać zimną wodą. Dodać przekrojoną na pół cebulę, liście laurowe i ziele angielskie. Zagotować i odstawić. Wyjąć przyprawy i cebulę. Doprowadzić zupę do wrzenia i zagęścić zmieszaną mąką ze śmietaną. Doprawić do smaku solą i pieprzem oraz posypać posiekaną natką pietruszki.

Zobacz też: Czy warto mieć ogródek działkowy

9. Pierś kurczaka faszerowana kurkami

  • 4 piersi kurczaka
  • 20 dag kurek
  • 10 dag sera żółtego pokrojonego w kostkę
  • 8 suszonych pomidorów pokrojonych w kostkę
  • pół cebuli pokrojonej w kostkę
  • 1 łyżeczka tymianku
  • sól, pieprz
  • 2 cytryny
  • oliwa

Kurki obsmażyć z cebulą i pomidorami. Ostudzić, wymieszać z serem i tymiankiem, przyprawić do smaku. Piersi kurczaka nakłuć cienkim nożem, trzonkiem od łyżki powiększyć kieszeń. Do otworów nałożyć farsz i usmażyć powoli na oliwie. Podawać z połówką cytryny.

10. Filety z łososia z sosem ze świeżych malin

  • 30 dag filetów z łososia bez skóry
  • sól morska
  • pieprz
  • 2–3 łyżki roztopionego masła
  • 10 dag malin
  • dymka bez szczypioru
  • łyżka cukru
  • łyżeczka musztardy dijon
  • 2 łyżki oliwy
  • 2 łyżeczki czerwonego octu winnego np. o smaku malinowym

Filety posypać solą oraz świeżo mielonym czarnym pieprzem. Do niewielkiego naczynia żaroodpornego wlać masło i ułożyć łososia. Piec 15 min w temp. 200°C. 3/4 malin zmiksować, przetrzeć przez sito do garnka. Dodać sparzoną gorącą wodą posiekaną cebulkę, cukier, musztardę, oliwę i ocet winny. Wszystko zmiksować na gładki sos. Gotować na małym ogniu przez 5 min bez przykrycia, aż sos zgęstnieje, doprawić solą oraz pieprzem. Pozostałe maliny użyć do dekoracji.

Smacznego!

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.

Polecane artykuły

oferty
pracy
Sprawdź pełną listę
baza
pracodawców
Pracodawca przyjazny rodzicom
Reklama
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie