Czego szukasz

Wracasz do pracy? Ułatw dziecku rozłąkę

Kiedy decydujemy się na powrót do pracy, a dziecko jest jeszcze małe, często zastanawiamy się, jak zorganizować mu opiekę, aby jego potrzeby były spełnione. Mamy 4 sposoby, na to, by rozstanie z mamą było jak najłatwiejsze.

  • Małgorzata Chojecka - 29/10/2014

Dziecko w domu…

Zanim dziecko skończy 18 miesięcy jest dla niego ważne, aby nawiązało bezpieczną więź z najbliższymi osobami. Dzięki niej jest otwarte na nowe doznania i gotowe do poznawania siebie i otoczenia. Na pewno łatwiej jest przekazać opiekę nad dzieckiem dziadkom, innym członkom rodziny lub niani. Jeśli jeszcze uda nam zapewnić okres przejściowy, w którym dziecko przebywa jednocześnie z rodzicami i nowym opiekunem, a mama znika z domu najpierw na krótko, a potem ten czas powoli się wydłuża wówczas sytuacja dziecka nie ulega destabilizacji, a zmiana staje się bodźcem do rozwoju.

… i w żłobku

A jak to wygląda w przypadku żłobków? Czy możemy coś zrobić, aby dziecko lżej zniosło rozłąkę, aby więzi nie zostały zerwane, a ono nie straciło poczucia bezpieczeństwa? Fundacja Zielone Domy od lat prowadzi warsztaty i konferencje specjalistów zajmujących się opieką nad małym dzieckiem. Z wiedzy przekazywanej przez prelegentów i trenerów na tych spotkaniach wynika, że trzeba spełnić pewne warunki, aby separacja matki (rodzica) i dziecka przebiegła na najkorzystniej dla niego (i dotyczy to nie tylko żłobka):

[view:ad_intext_superbanner_3=block]
1. Adaptacja – dziecko potrzebuje czasu, aby nawiązać więź z nowymi opiekunami

Dawniej zostawialiśmy dziecko opiekunce i staraliśmy się jak najszybciej odejść, aby nie przedłużać jego cierpienia. Często bywało tak, że maluch po gwałtownym płaczu uspokajał się i zajmował zabawą, ale co działo się w jego wnętrzu? Teraz już wiemy, że dziecko potrzebuje się przyzwyczaić do nowego otoczenia i ludzi w sposób łagodny, bezpieczny. W niektórych żłobkach i przedszkolach organizowane są okresy adaptacyjne. W tym czasie rodzice mogą przebywać w placówce razem z dzieckiem. Należy jednak pamiętać, że im mniejsze dziecko, tym dłuższy powinien być okres adaptacyjny. To może być nawet 10 spotkań lub więcej. Są zwykle pewne ramy organizacyjne tego okresu, ale ważne, żeby przede wszystkim brano pod uwagę, jak dane dziecko sie czuje i kiedy jest gotowe na rozstanie. Trzeba uważnie przyglądać się dziecku i pozwolić mu na to, co chce robić podczas takich spotkań – czy tylko obserwuje otoczenie z kolan mamy, czy bawi się wybranymi zabawkami, czy uczestniczy w aktywnościach grupowych proponowanych przez wychowawców. W okresie adaptacyjnym dziecko powinno mieć stałą opiekunkę (tak się praktykuje w niektórych krajach Unii Europejskiej)

2. Indywidualny kontakt opiekunki z dzieckiem – dziecko musi być zauważone

Małe dziecko dopiero kształtuje swoją osobowość, poznaje swoje emocje i próbuje sobie z nimi radzić. Do tego potrzebna jest mu druga osoba i to, jak reaguje na wysyłane sygnały. Maluch jeszcze nie umie mówić, więc te sygnały są niewerbalne – płacze, krzyczy, śmieje się, wyrzuca zabawki, bije inne dzieci, bawi się klockami lub lalką. To jest jego mowa, chce żebyśmy mu odpowiedzieli. Tak jak do tej pory robiła to mama – mówiła do dziecka, że zaraz je nakarmi, przewinie lub wykąpie, tak jak z zachwytem reagowała na jego uśmiech lub potrząsanie grzechotkami, tak teraz powinna zachowywać się opiekunka, czy wychowawczyni z żłobku. Zauważyć strach, smutek, zaniepokojenie lub radość czy dumę. W żłobkach jest znacznie więcej dzieci niż personelu, jeśli jednak znajdziemy ludzi, którzy kochają dzieci i swoją pracę na pewno znajdą czas i możliwości, aby poświęcić dziecku uwagę i przekazać „Jesteś dla mnie ważny, chcę Ci pomóc”. To buduje poczucie własnej wartości i zaufanie do świata.

3. Słowa – dziecko musi zrozumieć, co się dzieje wokół niego i w nim samym

Do tego potrzebne są objaśnienia. Często myślimy, po co mówić przecież ono jeszcze nie zna słów, i tak nie będzie wiedziało, o co chodzi. Nic bardziej mylnego. Dziecko wszystko chłonie jak gąbka – nasze zachowania, emocje, intencje, ton głosu, nasze słowa. I to właśnie one pomagają mu porządkować świat, nadają znaczenia uczuciom, które nim targają. Staje się spokojniejsze, bo coraz więcej rozumie, a przecież najbardziej przeraża nas to, co nieznane. Rolą opiekuna/wychowawcy jest więc obserwowanie dziecka, próba odgadnięcia tego, co dziecko chciało nam przekazać i nazwanie tego. Kiedy dziecko płacze, możemy powiedzieć – „Widzę, że boisz się, że mama odejdzie i nie wróci. Teraz ja będę z Tobą, zjemy śniadanie, pobawimy się. Mama na pewno przyjdzie, a w tym czasie będziemy razem.” Podobne słowa wypowiedziała jedna z wychowawczyń w żłobku do maleńkiej dziewczynki płaczącej w ramionach mamy. Dziecko uspokoiło, a matka mogła spokojnie odejść do pracy.

4. Emocje rodziców

Poczucie winy, niepokój, że dziecko jest w niewłaściwych rękach, że nie dostaje wystarczającej ilości zainteresowania, uczucia, opieki – to emocje, które pojawiają się w matkach zostawiających dziecko w żłobku. Warto pamiętać, że przechodzą one na dziecko. Nie może się ono poczuć dobrze i bezpiecznie w nowym miejscu, kiedy czuje, co się dzieje z mamą. Niby mama mówi, że będzie dobrze i że wróci niedługo, ale przecież widać, że jest zdenerwowana. Jej głos się łamie i nie wierzy w swoje słowa. Dziecko więc próbuje odszukać właściwy sens i czuje się jeszcze bardziej zagubione. Jeśli więc zdecydowałyśmy się na podjęcie pracy lub nie mamy innego wyjścia, to trzeba uznać wewnętrznie – „To najlepsza możliwa decyzja” i trzymać się tego. Dziecko musi poczuć bijącą od mamy pewność. Jeśli wypowiadamy słowa z przekonaniem, dziecko potrafi je zrozumieć, a nasz spokój się udziela i jemu.

Możecie powiedzieć, przecież poza ostatnim punktem, nic nie możemy zrobić. Przecież to wszystko zależy od żłobka – od tego, jak wyszkolony jest personel i czy dyrekcja jest gotowa do zmian. Pamiętajmy – nie jesteśmy bezradne. Możemy nawiązać kontakt z wychowawcami w żłobku, porozmawiać o tym, co się dzieje z dzieckiem, o jego potrzebach, wspólne zastanowić się, jak można rozwiązać problemy. Personel żłobków jest oczywiście różny, ale jest coraz więcej szkoleń z zakresu specyfiki rozwoju małego dziecka prowadzonych m. in. przez Fundację Zielone Domy, a my jako rodzice możemy takie szkolenia zaproponować. Pamiętajmy też – personel żłobka to tylko ludzie. Traktujmy ich tak, jakbyśmy same chciały być traktowane. Doceniajmy ich wysiłki, wkładane w to, aby naszym dzieciom było dobrze, pokażmy, że zależy nam na współpracy, a nie na udowodnieniu swoich racji. To działa!
Zdjęcie: WalterPro4755 / Foter / CC BY

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Małgorzata Chojecka
Założycielka platformy edukacyjnej WikiAkademia. Obecnie wspomagam rodziców i nauczycieli, współpracując także z Fundacją ABC XXI Cała Polska czyta dzieciom jako Koordynator Internetowego Uniwersytetu Mądrego Wychowania.
Podyskutuj

Code4Life Academy: Wystartuj w branży lub restartuj swoją karierę w IT

Myślisz o karierze w branży IT? Chciałbyś stawiać pierwsze kroki pod czujnym i życzliwym okiem mentora? Interesuje Cię nie tylko szkolenie, ale też praca w branży? Jeśli tak, to koniecznie przeczytaj o ciekawym programie jakim jest Code4Life Academy. Opowiada o nim Magda Wójcik, Recruitment Lead w Roche Global IT Solution Centre.
  • Anna Łabno - Kucharska - 26/07/2019
Kobieta trzymająca identyfikator Code4Life Academy

Magdo, cieszę się, że znalazłaś chwilę czasu, żeby porozmawiać o Code4Life Academy. Opowiesz o nim za chwilę, ale powiedz skąd pomysł na takie działanie w Roche Global IT Solution Centre?

To dobre pytanie. Na rynku pracy istnieje wiele programów rozwojowych skierowanych do absolwentów studiów wyższych. W Roche Global IT Solution Centre rozszerzyliśmy tę formułę i naszemu dotychczasowemu programowi stażowemu “Graduate” nadaliśmy nowy wymiar. Tę nową formułę kierujemy nie tylko do absolwentów, ale również osób zmieniających ścieżkę kariery oraz wracających po dłuższej przerwie do pracy. Tak powstało Code4Life Academy, czyli program umożliwiający zdobycie pierwszych doświadczeń w branży IT. Chcemy rozwijać osoby, które dopiero startują lub “restartują” swoją karierę.

Wspieracie rozwój kobiet już od dawna. Organizujecie w swoich biurach warsztaty i spotkania dla osób zainteresowanych pracą w branży medycznej i IT. Czy wasi goście są dla Was źródłem inspiracji do kolejnych działań?

Zdecydowanie! Często podczas organizowanych przez nas konferencji i meetupów spotkamy inspirujące panie. To osoby, które postanowiły rozpocząć przygodę z IT ucząc się project managementu lub języków programowania. Część z nich zdecydowało się na zmianę ścieżki kariery po urlopie rodzicielskim czy wychowawczym. Wspieramy takie decyzje oferując program, który umożliwi im merytoryczny i efektywny start w IT w ramach wybranej ścieżki rozwoju – technicznej lub projektowej.

Więcej informacji o inspirujących spotkaniach w Roche Global IT Solution Centre znajdziesz TU>>

A jak wygląda Code4Life Academy od kuchni?

Po pierwsze, proponujemy program szkoleniowy rozpisany specjalnie dla tej grupy na kilka pierwszych miesięcy pracy. Dodatkowo uczestniczki i uczestnicy programu zdobywają doświadczenie pod okiem dedykowanego mentora, pracując przy projektach, które łączą naukę i technologię. Wspierają one obszary badań, rozwoju, produkcji i dystrybucji leków Roche na całym świecie. Program sygnujemy marką Code4Life, bo dzieląc się naszą ekspertyzą rozwijamy przyszłych specjalistów, którzy będą tworzyć rozwiązania IT zwiększające komfort życia pacjentów.

Co ważne, Code4Life Academy trwa 12 miesięcy a po tym czasie istnieje możliwość przedłużenia współpracy. Zatrudnienie oparte jest o umowę o pracę, na cały bądź ¾ etatu. Miesięczne wynagrodzenie przy pełnym etacie wynosi 5800 zł brutto.

A kiedy zaczynacie najbliższe działania?

Pierwsza tura rusza już 1 sierpnia! Kolejne zatrudnienia planujemy na 1 października. Zapraszam serdecznie – obecnie otwarte są jeszcze poniższe pozycje, na które trwa nabór:

Code4Life Academy – Junior Project Manager
Code4LifeAcademy – Junior Data Integration Engineer
Code4LifeAcademy – Junior Business Intelligence Engineer
Code4LifeAcademy – Junior in Data Management

Więcej ogłoszeń, już wkrótce na it.roche.pl

Roche - Code4Life Academy

Dowiedz się więcej o Roche Global IT Solution Centre i zapoznaj się z profilem firmy w Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie >>>

Dziękuję za rozmowę.

Logo Roche

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Łabno - Kucharska
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.

Dlaczego zero waste to nie chwilowa moda, a konieczność?

Nasza planeta nie jest ostatnimi czasy w najlepszej kondycji. Doskwiera jej szereg niekorzystnych zjawisk związanych z globalnym ociepleniem. Na naszych oczach maleje powierzchnia pokrywy lodowej, podnosi się poziom mórz i oceanów, bezpowrotnie giną kolejne gatunki i zanikają naturalne siedliska, np. rafy koralowe, regiony polarne. Obserwujemy częściej ekstremalne zjawiska pogodowe: burze, powodzie, fale upałów, susze, wichury, pożary. Następstwem tych anomalii będą w dalszej kolejności masowe migracje ludności i związane z nimi ogromne straty ekonomiczne.
  • Małgorzata Krzyworączka - 25/07/2019
naturalne produkty do pielęgnacji

Zero waste to nie chwilowa moda

Ta dynamiczna zmiana klimatu, której jesteśmy świadkiem związana jest przede wszystkim z przemysłową działalnością człowieka. Bezpośrednią przyczyną nagłego wzrostu temperatury jest spalanie węgla, ropy, gazu – paliw potrzebnych do produkcji energii elektrycznej oraz transportu. Skutkiem jest uwalniane się do atmosfery dodatkowych ilości gazów cieplarnianych, które powodują podwyższanie się średniej globalnej temperatury.

Rozwój światowego przemysłu i towarzysząca temu emisja gazów cieplarnianych doprowadziła do wzrostu średniej temperatury Ziemi o 1ºC w stosunku do stanu sprzed rewolucji przemysłowej (1780-1800 r.). Naukowcy alarmują, że punkt krytyczny osiągniemy, gdy temperatura podniesie się o 1,5°C. Szacuje się, że nastąpi to około roku 2030, co będzie skutkowało nieodwracalnymi zmianami w ekosystemie. Zatem czasu na działanie jest niewiele.

Setki tysięcy ofiar na Haiti każdego roku z powodu powodzi. Kraj ten został niemalże całkowicie pozbawiony formacji leśnych. Źródło: www.meteoprog.pl

Zmiany klimatyczne

Do zmian klimatycznych na Ziemi przyczyniła się także rabunkowa gospodarka leśna prowadzona przez człowieka. Wycinka lasów, głównie tropikalnych, doprowadziła do bezpowrotnej utraty wielu naturalnych ekosystemów, a także spowodowała szybsze nagrzewanie się Ziemi. Dopiero niedawno człowiek zdał sobie sprawę z roli, jaką odgrywają lasy.

Zdaniem naukowców, tereny leśne są istotnym elementem w zwalczaniu skutków zmian klimatycznych. Lasy posiadają niesamowite właściwości samoregulujące i mają istotny wkład stabilizacyjny w klimat ziemski. Szczególnie lasy równikowe Amazonii (tzw. zielone płuca Ziemi), które tak masowo się wycina, znacząco wpływają na zmiany klimatu w skali globalnej.

Wszechobecny plastik

Kolejnym palącym problemem jest zanieczyszczenie naszego środowiska plastikiem. Jest to tworzywo sztuczne wynalezione ponad sto lat temu. Powstaje w procesie destylacji ropy naftowej. Ten cudowny materiał – lekki, wytrzymały, giętki, higieniczny – wytwarzany codziennie w niewyobrażalnych ilościach, okazał się zgubą, za sprawą bardzo długiego czasu rozkładu.

Tony plastikowych odpadów na lądzie i w oceanach dowodzą temu, że nie przemyślano do końca kwestii ich utylizacji. Plastikowa butelka na wodę, słomka do picia, plastikowe sztućce, czy torba foliowa na zakupy to niechlubne symbole naszych czasów. Najbardziej absurdalnym zjawiskiem jest fakt, że większość plastikowych śmieci to przedmioty jednorazowego użytku, których używamy przez kilka minut i wyrzucamy. Jeśli nie trafią do recyklingu, będą zalegać w środowisku przez setki lat, gdy nas już tu nie będzie. A przecież bez tych przedmiotów da się żyć. Zapytajcie kogoś, kto ma więcej niż 50 – 60 lat, jak to było w czasach bez plastiku.

Źródło: turystyka.wp.pl

Plastikowe odpady, zalegające na lądach, zostają zbierane przez prądy wodne do oceanu. Są nie tylko uciążliwym zanieczyszczeniem na plażach, ale stanowią też spore zagrożenie dla zwierząt. Dla żółwia plastikowa reklamówka przypomina meduzę. Stworzenia morskie giną z głodu z powodu kawałków plastiku, rozpychających ich żołądki. Plastik pod wpływem promieni słonecznych rozpada się na bardzo drobne frakcje zwane mikroplastikiem, które pochłaniają organizmy żywiące się planktonem.

Źródło: nt.interia.pl

Chcesz zmiany? Bądź nią!

Degradacja środowiska postępuje w bardzo szybkim tempie. Naukowcy oraz organizacje proekologiczne wzywają nas do natychmiastowego przyspieszenia działań na rzecz klimatu. Wszystkie kraje świata muszą podjąć wspólne działania, aby do 2030 roku wyhamować postępujące zmiany klimatycznie. Dużo się też mówi o plastikowym zagrożeniu, gdyż świat tonie w plastiku.

Przeciętnemu Kowalskiemu wydaje się, że nic nie może zrobić, bo wszystko leży w rękach politycznych przywódców. Zwiększenie energii odnawialnej, powstrzymanie wylesiania i szereg restrukturyzacji, to działania na szeroką skalę, w które muszą zaangażować się rządy państw. Potrzebna transformacja musi się jednak wiązać ze zmianą świadomości w społeczeństwie i wymaga mentalnego przełomu.

Pierwsze kroki w kierunku ekologii

Okazuje się, że społeczna świadomość zagrożenia rośnie. Potrzeba zmiany również. Jeszcze niedawno trudno było uwierzyć, że działanie jednej osoby mogłoby realnie wpłynąć na środowisko naturalne. Z pewnością każdy z nas zastanawiał się: co znaczy jedna plastikowa butelka mniej w nieskończonym oceanie plastiku? Przecież to tylko jedna, nic nieznacząca kropla. Co da jeżdżenie do pracy rowerem, skoro na ulicy i tak kłębi się od spalin, a aut wciąż przybywa? Po co kupować ekologiczne środki czystości, skoro wszyscy wokół używają tych zwykłych, nafaszerowanych chemią i na dodatek tańszych? Jaki ma sens przygotowywania posiłków w domu, skoro można kupić gotowe jedzenie na wynos, opakowane w plastik, który wyrzucamy i nie martwimy się zmywaniem?

Takie dylematy prawdopodobnie ma każdy, kto stawia pierwsze kroki w kierunku ekologii. Bo wydaje się, że życie ekologiczne, zgodne z naturą jest trudniejsze, droższe, niedorzeczne i wbrew wszystkim dookoła, a nasze wybory i tak nie ocalą planety. W końcu jednak znajdzie się ktoś, kto będzie Cię naśladował. To nasze decyzje prowadzą do zmian – najpierw wpłyną na nasze życie, a potem zaczną oddziaływać na innych. W końcu znajdzie się ktoś, kto będzie powielał nasze wybory.

Jak widać, życie ekologiczne zaraża. Na całym świecie powstają ruchy i społeczności, które nie czekają na regulacje ze strony rządów czy polityków i rozpoczynają w swojej skali działanie proekologiczne. Na uwagę zasługuje młodziutka szwedka – Greta Thunberg, która zainicjowała falę protestów organizowanych przez młodych aktywistów przeciwko zmianom klimatycznym, które wynikają ze szkodliwej działalności człowieka.

Greta rozpoczęła w 2018 roku swój jednoosobowy protest przed budynkiem szwedzkiego parlamentu. Jej postawa wpłynęła na młodzież z całego świata. Dzięki niej wiele młodych osób zainteresowało się ekologią. Akcja dotarła też do Polski. 15 marca na ulice wyszło mnóstwo uczniów, którzy domagali się zmian w polityce. Okazuje się, nasze postępowanie silnie oddziaływuje na innych i ma dalekosiężne skutki. Działanie jednostki ma sens.

Źródło: www.pfaelzischer-merkur.de

Greta Thunberg (na zdjęciu) zamiast w ławce szkolnej siedziała pod parlamentem z wypisanym na wielkim kartonie hasłem: „Szkolny strajk dla klimatu”. Doprowadziła do międzynarodowego ruchu w obronie klimatu i przeszłości dla naszej planety.

Niewątpliwie nastał czas ekologii. Bycie eko jest bardzo na topie, szczególnie wśród młodych ludzi, co mnie bardzo cieszy. Im więcej osób podąża tą drogą, tym większa szansa, że efektem kuli śnieżnej kolejne osoby przyłączą się do ruchu i uznają, że bycie eko jest warte naśladowania. Potrzebna jest przede wszystkim zmiana mentalna ludzi, która doprowadzi do wypracowania nowych nawyków, nowych sposobów myślenia i życia w zgodzie z naturą.

Lipiec bez plastiku

W sieci jest wiele inspiracji i blogów związanych z postawami proekologicznymi, czy z życiem wolnym od plastiku. Jeśli brakuje ci pomysłów, czy odwagi aby zrobić swój pierwszy krok w kierunku ekologii, możesz poszukać w Internecie grup, które dzielą się swoimi doświadczeniami.

Wiele mówi się o plastikowym zagrożeniu, powstają kampanie promujące życie “zero waste” (minimalizacja śmieci). Trzeba działać szybko, więc warto też zacząć wprowadzać zmiany we własnym otoczeniu, we własnym domu.

Z racji tego, że mamy teraz lipiec, warto wspomnieć jedną z nich – blog plasticfreejuly.org promujący ograniczanie plastiku w lipcu. Akcję zapoczątkowała australijska organizacja Plastic Free Foundation, która zachęca do ograniczenia używania tworzyw sztucznych jednorazowego użytku. W wydarzeniu bierze udział ponad dwa miliony ludzi z ponad 150 krajów na całym świecie! Jest to pewnego rodzaju wyzwanie, w którym rejestrujesz się na stronie i deklarujesz ograniczenie użycia tworzyw sztucznych przez dzień, tydzień lub cały miesiąc.

Portal mamopracuj.pl również chce dołączyć do tego proekologicznego ruszenia. Chcemy mieć udział w działaniach na rzecz ochrony naszej Planety, dlatego
tym artykułem rozpoczynamy cykl tematyczny dotyczący ochrony środowiska. Jednocześnie chcemy pokazać naszym czytelnikom, że nie jest to tymczasowy trend, jednosezonowa moda, lecz potrzeba wypracowania nowych standardów.

Wszelkie trudne zmiany w ludzkiej świadomości najlepiej wprowadzać małymi krokami. Łatwiej przekonać ludzi do rezygnacji z czegoś na rzecz innego rozwiązania, niż naciskać, aby z czegoś zupełnie zrezygnowali… nawet jeśli idea jest w 100% słuszna.

W kolejnych artykułach będziemy się dzielić pomysłami na proekologiczne wersje przedmiotów codziennego użytku. Pokażemy nasze pomysły na bycie eko… i nie będzie to przeprowadzka na wieś 🙂

Śledź nasze posty. Niebawem “Pielęgnacja w stylu ZERO WASTE”

Zdjęcie główne i zdjęcie książki: Małgorzata Krzyworączka – fasja.com/pl/; pozostałe zdjęcia: podane źródła

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Małgorzata Krzyworączka
Mama dwójki wspaniałych dzieci - Ani i Tomka. Prowadzi sklep internetowy z naturalnymi kosmetykami Fasja.pl
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail