Czego szukasz

Wracasz do pracy? Ułatw dziecku rozłąkę

Kiedy decydujemy się na powrót do pracy, a dziecko jest jeszcze małe, często zastanawiamy się, jak zorganizować mu opiekę, aby jego potrzeby były spełnione. Mamy 4 sposoby, na to, by rozstanie z mamą było jak najłatwiejsze.

  • Małgorzata Chojecka - 29/10/2014

Dziecko w domu…

Zanim dziecko skończy 18 miesięcy jest dla niego ważne, aby nawiązało bezpieczną więź z najbliższymi osobami. Dzięki niej jest otwarte na nowe doznania i gotowe do poznawania siebie i otoczenia. Na pewno łatwiej jest przekazać opiekę nad dzieckiem dziadkom, innym członkom rodziny lub niani. Jeśli jeszcze uda nam zapewnić okres przejściowy, w którym dziecko przebywa jednocześnie z rodzicami i nowym opiekunem, a mama znika z domu najpierw na krótko, a potem ten czas powoli się wydłuża wówczas sytuacja dziecka nie ulega destabilizacji, a zmiana staje się bodźcem do rozwoju.

… i w żłobku

A jak to wygląda w przypadku żłobków? Czy możemy coś zrobić, aby dziecko lżej zniosło rozłąkę, aby więzi nie zostały zerwane, a ono nie straciło poczucia bezpieczeństwa? Fundacja Zielone Domy od lat prowadzi warsztaty i konferencje specjalistów zajmujących się opieką nad małym dzieckiem. Z wiedzy przekazywanej przez prelegentów i trenerów na tych spotkaniach wynika, że trzeba spełnić pewne warunki, aby separacja matki (rodzica) i dziecka przebiegła na najkorzystniej dla niego (i dotyczy to nie tylko żłobka):

[view:ad_intext_superbanner_3=block]
1. Adaptacja – dziecko potrzebuje czasu, aby nawiązać więź z nowymi opiekunami

Dawniej zostawialiśmy dziecko opiekunce i staraliśmy się jak najszybciej odejść, aby nie przedłużać jego cierpienia. Często bywało tak, że maluch po gwałtownym płaczu uspokajał się i zajmował zabawą, ale co działo się w jego wnętrzu? Teraz już wiemy, że dziecko potrzebuje się przyzwyczaić do nowego otoczenia i ludzi w sposób łagodny, bezpieczny. W niektórych żłobkach i przedszkolach organizowane są okresy adaptacyjne. W tym czasie rodzice mogą przebywać w placówce razem z dzieckiem. Należy jednak pamiętać, że im mniejsze dziecko, tym dłuższy powinien być okres adaptacyjny. To może być nawet 10 spotkań lub więcej. Są zwykle pewne ramy organizacyjne tego okresu, ale ważne, żeby przede wszystkim brano pod uwagę, jak dane dziecko sie czuje i kiedy jest gotowe na rozstanie. Trzeba uważnie przyglądać się dziecku i pozwolić mu na to, co chce robić podczas takich spotkań – czy tylko obserwuje otoczenie z kolan mamy, czy bawi się wybranymi zabawkami, czy uczestniczy w aktywnościach grupowych proponowanych przez wychowawców. W okresie adaptacyjnym dziecko powinno mieć stałą opiekunkę (tak się praktykuje w niektórych krajach Unii Europejskiej)

2. Indywidualny kontakt opiekunki z dzieckiem – dziecko musi być zauważone

Małe dziecko dopiero kształtuje swoją osobowość, poznaje swoje emocje i próbuje sobie z nimi radzić. Do tego potrzebna jest mu druga osoba i to, jak reaguje na wysyłane sygnały. Maluch jeszcze nie umie mówić, więc te sygnały są niewerbalne – płacze, krzyczy, śmieje się, wyrzuca zabawki, bije inne dzieci, bawi się klockami lub lalką. To jest jego mowa, chce żebyśmy mu odpowiedzieli. Tak jak do tej pory robiła to mama – mówiła do dziecka, że zaraz je nakarmi, przewinie lub wykąpie, tak jak z zachwytem reagowała na jego uśmiech lub potrząsanie grzechotkami, tak teraz powinna zachowywać się opiekunka, czy wychowawczyni z żłobku. Zauważyć strach, smutek, zaniepokojenie lub radość czy dumę. W żłobkach jest znacznie więcej dzieci niż personelu, jeśli jednak znajdziemy ludzi, którzy kochają dzieci i swoją pracę na pewno znajdą czas i możliwości, aby poświęcić dziecku uwagę i przekazać „Jesteś dla mnie ważny, chcę Ci pomóc”. To buduje poczucie własnej wartości i zaufanie do świata.

3. Słowa – dziecko musi zrozumieć, co się dzieje wokół niego i w nim samym

Do tego potrzebne są objaśnienia. Często myślimy, po co mówić przecież ono jeszcze nie zna słów, i tak nie będzie wiedziało, o co chodzi. Nic bardziej mylnego. Dziecko wszystko chłonie jak gąbka – nasze zachowania, emocje, intencje, ton głosu, nasze słowa. I to właśnie one pomagają mu porządkować świat, nadają znaczenia uczuciom, które nim targają. Staje się spokojniejsze, bo coraz więcej rozumie, a przecież najbardziej przeraża nas to, co nieznane. Rolą opiekuna/wychowawcy jest więc obserwowanie dziecka, próba odgadnięcia tego, co dziecko chciało nam przekazać i nazwanie tego. Kiedy dziecko płacze, możemy powiedzieć – „Widzę, że boisz się, że mama odejdzie i nie wróci. Teraz ja będę z Tobą, zjemy śniadanie, pobawimy się. Mama na pewno przyjdzie, a w tym czasie będziemy razem.” Podobne słowa wypowiedziała jedna z wychowawczyń w żłobku do maleńkiej dziewczynki płaczącej w ramionach mamy. Dziecko uspokoiło, a matka mogła spokojnie odejść do pracy.

4. Emocje rodziców

Poczucie winy, niepokój, że dziecko jest w niewłaściwych rękach, że nie dostaje wystarczającej ilości zainteresowania, uczucia, opieki – to emocje, które pojawiają się w matkach zostawiających dziecko w żłobku. Warto pamiętać, że przechodzą one na dziecko. Nie może się ono poczuć dobrze i bezpiecznie w nowym miejscu, kiedy czuje, co się dzieje z mamą. Niby mama mówi, że będzie dobrze i że wróci niedługo, ale przecież widać, że jest zdenerwowana. Jej głos się łamie i nie wierzy w swoje słowa. Dziecko więc próbuje odszukać właściwy sens i czuje się jeszcze bardziej zagubione. Jeśli więc zdecydowałyśmy się na podjęcie pracy lub nie mamy innego wyjścia, to trzeba uznać wewnętrznie – „To najlepsza możliwa decyzja” i trzymać się tego. Dziecko musi poczuć bijącą od mamy pewność. Jeśli wypowiadamy słowa z przekonaniem, dziecko potrafi je zrozumieć, a nasz spokój się udziela i jemu.

Możecie powiedzieć, przecież poza ostatnim punktem, nic nie możemy zrobić. Przecież to wszystko zależy od żłobka – od tego, jak wyszkolony jest personel i czy dyrekcja jest gotowa do zmian. Pamiętajmy – nie jesteśmy bezradne. Możemy nawiązać kontakt z wychowawcami w żłobku, porozmawiać o tym, co się dzieje z dzieckiem, o jego potrzebach, wspólne zastanowić się, jak można rozwiązać problemy. Personel żłobków jest oczywiście różny, ale jest coraz więcej szkoleń z zakresu specyfiki rozwoju małego dziecka prowadzonych m. in. przez Fundację Zielone Domy, a my jako rodzice możemy takie szkolenia zaproponować. Pamiętajmy też – personel żłobka to tylko ludzie. Traktujmy ich tak, jakbyśmy same chciały być traktowane. Doceniajmy ich wysiłki, wkładane w to, aby naszym dzieciom było dobrze, pokażmy, że zależy nam na współpracy, a nie na udowodnieniu swoich racji. To działa!
Zdjęcie: WalterPro4755 / Foter / CC BY

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Małgorzata Chojecka
Założycielka platformy edukacyjnej WikiAkademia. Obecnie wspomagam rodziców i nauczycieli, współpracując także z Fundacją ABC XXI Cała Polska czyta dzieciom jako Koordynator Internetowego Uniwersytetu Mądrego Wychowania.
Podyskutuj

Czy na zleceniu dostaniesz zasiłek macierzyński?

Pracując na umowę zlecenie kobiecie może być przyznany zasiłek macierzyński na takich samych prawach jak kobieta zatrudniona na etat. Są jednak pewne warunki, które należy spełnić. Jakie? Przeczytaj artykuł i dowiedz się czego powinnaś dopilnować, aby otrzymać zasiłek w takiej samej wysokości jak kobieta na etacie!
  • Aneta Socha - Jaworska - 07/06/2019
mama bawi się z dzieckiem

Czym jest umowa zlecenie?

Umowa zlecenie zawierana jest między dwoma stronami – zleceniodawcą i zleceniobiorcą. Jest to umowa starannego działania, gdzie miejsce i czas wykonywania zlecenia nie mają większego znaczenia.

Zazwyczaj zleceniodawca jest firmą i po jego stronie jest wyliczenie oraz opłacanie składek i zaliczek na podatek za zleceniobiorcę. Może być też sytuacja taka, że umowa zlecenie zawierana jest między dwoma osobami prywatnymi. Wówczas podatek zobowiązany jest rozliczać zleceniobiorca (wykonawcę), a składki zleceniodawca (zlecającego).

Kiedy otrzymam zasiłek macierzyński?

Aby otrzymać zasiłek macierzyński trzeba podlegać pod ubezpieczenie chorobowe. Dla zleceniobiorcy składka chorobowa jest dobrowolna, zatem musi on zgłosić chęć jej opłacania zleceniodawcy. Najlepiej informację tą przekazać w formie pisemnej.

Osoba wykonująca zlecenie może od początku zawarcia umowy podlegać pod to ubezpieczenie, ale może także po pewnym czasie zgłosić się z takim wnioskiem.
Zasiłek macierzyński przysługuje bez okresu wyczekiwania, czyli nie musi minąć czas, by otrzymać świadczenie, wystarczające jest samo zgłoszenie do ubezpieczenia chorobowego.

Składka chorobowa w wysokości 2,45% opłacana jest z funduszy zleceniobiorcy, zatem po opłaceniu dobrowolnie tej składki, wynagrodzenie będzie nieco niższe.
Jakie dokumenty muszę złożyć?

Aby otrzymać zasiłek macierzyński z tytułu umowy zlecenie, trzeba:

  • być zgłoszonym do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego,
  • złożyć zaświadczenie lekarskie o przewidywanej dacie porodu – w przypadku występowania o zasiłek macierzyński za okres przed porodem (max 6 tygodni przed planowaną datą),
  • lub odpis skrócony aktu urodzenia dziecka lub jego kopia potwierdzona przez płatnika składek albo ZUS za zgodność z oryginałem – w przypadku występowania o zasiłek macierzyński za okres od dnia porodu,
  • przekazać druk Z-3a – ale tylko, gdy to ZUS będzie wypłacał zasiłek.

Czy otrzymam inne świadczenie, jeśli nie będę mieć prawa do zasiłku?

Jeśli zdarzy się tak, że kobieta urodzi dziecko, ale nie będzie mieć prawa do zasiłku macierzyńskiego, to może starać się o świadczenie rodzicielskie w wysokości 1000 zł. Co więcej mama, która otrzyma zasiłek mniejszy niż 1000 zł, może złożyć wniosek o wyrównanie go do kwoty 1000 zł netto.

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Aneta Socha - Jaworska
InFakt łączy obsługę księgową przez biuro rachunkowe z dostępem do aplikacji www oraz mobile. Firma specjalizuje się w obsłudze branż: IT, Internet, reklama, media. Osoby, które nie prowadzą jeszcze działalności, mogą skorzystać z pomocy i usługi Zakładania Firmy (specjalna oferta dla Mamopracuj). Więcej na: www.infakt.pl

Mamo Pracuj partnerem programu Facebook Pomaga w Rozwoju!

Nasza Fundacja obok Pracuj.pl i Harvard Business Review Poland, została partnerem programu "Facebook Pomaga w Rozwoju". Agnieszka Czmyr-Kaczanowska, współzałożycielka naszego portalu wzięła udział w spotkaniu prasowym w związku ze startem platformy w Polsce. Program Facebook'a to szereg bezpłatnych kursów online z zakresu marketingu cyfrowego, przygotowania do poszukiwania pracy oraz rozwoju umiejętności miękkich. Każda mama, która chcę się rozwijać w tym zakresie, znajdzie coś dla siebie!
  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 06/06/2019
Facebook pomaga w Rozwoju - prelegenci

Fundacja Mamo Pracuj wraz z portalem Pracuj.pl oraz magazynem Harvard Business Review Poland, została partnerem programu „Facebook Pomaga w Rozwoju”!

Facebook pomaga w Rozwoju - prelegenci

Fundacja Mamo Pracuj została jednym z trzech partnerów nowego programu rozwojowego Facebook’a.

Program Facebook pomaga w rozwoju pozwala na udział w bezpłatnych kursach online z zakresu marketingu cyfrowego, przygotowania do procesu rekrutacyjnego przy poszukiwaniu pracy oraz rozwoju umiejętności miękkich.

Nasze materiały podpowiadające, jak wracić na rynek pracy po przerwie, zasilają wiedzowo platformę.

Z badania opinii, które zrealizowaliśmy wśród przedsiębiorców, wiemy, że 72% menedżerów określa kompetencje cyfrowe jako ważne w procesie rekrutacji – ważniejsze nawet niż to, jaką szkołę ukończył kandydat.

„Widzimy, że podnoszenie kompetencji cyfrowych jest niezbędne dla dalszego rozwoju gospodarczego Polski. Dlatego wspieranie mieszkańców Polski w tym zakresie jest jednym z naczelnych celów Przestrzeni. Uruchamiając program “Facebook pomaga w Rozwoju” podejmujemy kolejny duży krok w jego realizacji” – wyjaśnia Jakub Turowski z Facebook’a

Program Facebook pomaga w Rozwoju to kursy obejmujące zagadnienia:

  • marketingu społecznościowego,
  • bezpieczeństwa w sieci,
  • analizy danych,
  • oraz porady na temat skutecznego planowania kariery.

Platforma jest dostępna dla każdego, dlatego zachęcamy do uczestnictwa osoby chcące się rozwijać lub planujące się przekwalifikować.

Polska w tyle krajów Europy

Zaledwie 40% Polaków posiada podstawowe kompetencje cyfrowe, a Polska znajduje się na 24 miejscu wśród 28 państw członkowskich UE (Dane Indeksu gospodarki cyfrowej i społeczeństwa cyfrowego Komisji Europejskiej DESI).

Program dostępny jest pod adresem rozwoj.fb.com i zawiera obecnie cztery kursy w dwóch ścieżkach. Pierwsza dotyczy marketingu cyfrowego i podzielona jest na dwa stopnie: „Pierwsze kroki” i „Idź dalej”. Druga związana jest karierą i oferuje kurs przygotowawczy do procesu rekrutacyjnego „Jak znaleźć pracę” i program „Zabłyśnij w pracy”, zajmujący się tematami współpracy w zespole i ćwiczeniem kompetencji miękkich. Kolejne programy mają rosnąc z czasem.

Odpowiedź na potrzeby konkretnych grup społecznych

Z rozwoju i poszerzania swoich umiejętności chcą korzystać również osoby, które powracają na rynek pracy. Jedną z takich grup są właśnie mamy, które szukają zatrudnienia.

„Przed kobietami wracającymi na rynek pracy po przerwie stoi wiele wyzwań. Muszą się mierzyć zarówno z nowymi obowiązkami domowymi, ale także inną rzeczywistością w firmie, zmianami technologicznymi czy nowymi wymaganiami i oczekiwaniami pracodawców. Często także ze stereotypowym podejściem do pracy kobiet. Dlatego tak ważne jest zrozumienie potrzeb kobiet na rynku pracy, mądre wspieranie ich i umożliwienie ciągłego rozwoju, a przede wszystkim uelastycznienie form pracy” – Agnieszka Czmyr-Kaczanowska, współzałozycielka portalu mamopracuj.pl i Wiceprezes Fundacji Mamo Pracuj tłumaczy

Dostęp do platformy jest całkowicie bezpłatny. Wymaga zalogowania się przez platformę Facebook, za pomocą numeru telefonu bądź adresu e-mail. 

Facebook pomaga w Rozwoju - przemawiająca Agnieszka Czmyr-Kaczanowska

Start programu ogłoszono 31 maja 2019 roku. W maju upłynął także rok od otwarcia Przestrzeni from Facebook, czyli centrum społeczności Facebooka w Warszawie, w którym odbywają się różnego rodzaju wydarzenia poświęcone debacie publicznej i rozwojowi kompetencji cyfrowych. W pierwszym roku działalności odbyło się tam ponad 350 wydarzeń, a miejsce odwiedziło przeszło 15 tysięcy osób.

Facebook pomaga w Rozwoju - Agnieszka Czmyr-Kaczanowska oraz prowadząca

Facebook pomaga w Rozwoju - prelegenci

Źródło: na podstawie materiałów prasowych

Zdjęcia: własność Facebook, autor: Bartek Bartosiński, fantasmatic.pl

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail