Czego szukasz

Publishing School

Czego warto się uczyć, żeby na szybko zmieniającym się rynku pracy nie martwić się o zatrudnienie? Jednym z nowoczesnych kierunków jest grafika komputerowa, która dynamicznie rozwija się w wielu różnych specjalizacjach. Gdzie można pracować po ukończeniu kursów grafiki komputerowej? Co powinien umieć i jakie cechy posiadać dobry grafik? Jak zdobyć nowy zawód, w którym nie musisz się martwić o zatrudnienie? Sprawdź, może to idealny zawód dla Ciebie!

  • Ewa Moskalik - Pieper - 05/06/2010

Pani Krystyno, prowadzi Pani Publishing School, więc orientuje się Pani bardzo dobrze jakie obecnie jest zapotrzebowanie na rynku szeroko pojętej grafiki komputerowej? Jakie kierunki są dzisiaj najbardziej popularne?

Tak, mam przyjemność prowadzić szkołę i ogromnie sobie to cenię. A grafika komputerowa to szeroka, piękna, interesująca i coraz bardziej atrakcyjna dziedzina.

Zawód grafika komputerowego z elitarnego, by nie powiedzieć egzotycznego, systematycznie stawał się zawodem podstawowym, obecnym w ogromnej ilości firm i to nie tylko tych związanych z mediami. Nie wystarczy już powiedzieć grafik komputerowy, czy: jestem grafikiem komputerowym. Wytworzyło się wiele specjalizacji.

Przyglądam się tej fascynującej przemianie od 1998 roku, kiedy to firma SAD, jedyny wtedy przedstawiciel Apple w Polsce, powierzyła mi zadanie założenia i poprowadzenia „Publishing School” w Krakowie.

Mam okazję rozmawiać z wieloma ludźmi. Śledzę też oferty pracy, odwiedzam sporo firm, targi książki, targi reklamy, targi poligraficzne. Widzę, że aktualnie największe zapotrzebowanie jest na: grafików DTP, grafików 3D, grafików animacji, grafików web designerów, kreatywnych grafików reklamy. Towarzyszy temu ogromny popyt na programistów ze znajomością nie tylko podstawowych, ale też mniej popularnych języków programowania.

Jakie umiejętności są wymagane w grafice komputerowej? Czy potrzebne są zdolności artystyczne, plastyczne?

Aby zawodowo zajmować się grafiką komputerową konieczne jest przede wszystkim dobre, wręcz perfekcyjne opanowanie tych programów graficznych, które profilują dany rodzaj grafiki. Na przykład dla grafiki poligraficznej DTP jest to: Photoshop, Illustrator i InDesign z pakietu Adobe, a dla grafiki 3D: Cinema 4D, Maya 3D, 3DStudiomax oraz After Effects.

Oprócz tego grafik powinien umieć efektywnie współpracować w ramach teamów kreatywnych czy produkcyjnych. Oznacza to drożną, wielokierunkową wzajemną komunikację, sympatię, elastyczność, tolerancję, poczucie humoru, terminowość i bezkonfliktowość. Na zbędne konflikty zwyczajnie nie ma czasu przy napiętych terminach realizacji projektów.

Niezwykle cenieni są graficy, którzy nie tyle przywiązują się do stworzonej przez siebie na ekranie pracy, ile respektują ostre wymagania klienta, a przede wszystkim mają sprecyzowaną wizję produktu końcowego: publikacji na papierze, reklamy na billboardzie, clipu filmowego lub clipu 3D, strony www itd. Stąd, graficy muszą, po prostu muszą, znać technologie i procesy produkcyjne odpowiednio: poligraficzne, filmowe, reklamowe, wydawnicze.

Wiedza ogólna, wiadomości specjalistyczne z wielu dziedzin np. techniki czy sztuki ogromnie się przydają, zwłaszcza w nieoczekiwanych sytuacjach. Czym tych informacji więcej, tym lepiej.

Pierwotne zdolności plastyczne owszem, są przydatne, ale można się ich spokojnie nauczyć. Narzędzia graficzne pozwalają na to. Nie bez znaczenia jest również umiejętność patrzenia kadrem i fotografowania. Pracujemy przecież z obrazem, statycznym i ruchomym.

Konieczna jest również mega istotna cecha, kreatywność, rozumiana jako świeże spojrzenie na problem, odwaga proponowania, niekonwencjonalność. Jedna z definicji kreatywności mówi: „Cokolwiek myślisz, myśl inaczej!”. W punkt, prawda? – Dla jednych jest to banalnie łatwe, dla innych ogromnie trudne. Staramy się w szkole wydobywać tę cechę.

Jak Pani widzi, sporo tych wymagań. Toteż każdy uczący się musi zrobić własny bilans tego co już ma, tego co osiągnie w krótkim czasie i tego, co zamierza w nieco dalszej przyszłości.

W jakich zawodach można wykorzystać wykształcenie, nową wiedzę i umiejętności zdobyte w Publishing School?

Z zawodami jest tak, że istnieją tak zwane „zawody wykonywane” i „zawody wyuczone”. Tych pierwszych nie uczymy się w systemach formalnych, lecz przez wykonywanie, zazwyczaj dość prostych czynności. Podaję kawę w kawiarni, więc jestem kelnerką, wpisuję dane do tabel więc uważam, że jestem księgową. – Ale lekarzem czy adwokatem w taki sposób nie można zostać. Prawda? Zawód wyuczony zdobywamy jedynie w systemie szkolnym lub uniwersyteckim i jest koniecznie potwierdzony dyplomem.

Zawody wyuczone są skodyfikowane w specjalnym spisie o nazwie Klasyfikacja Zawodów i Specjalności. Mają tam własne numery rejestracyjne. Spis jest respektowany przez pracodawców nie tylko w Polsce, ale także w całej Europie.

„Publishing School” ma ambicje nauczania zawodów z listy KZiS. Są to:

  • grafik komputerowy DTP nr 216601 o specjalności grafika poligraficzna
  • grafik komputerowy DTP nr 216601 o specjalności kreowanie kampanii reklamowej
  • grafik komputerowy multimediów nr 216602 o specjalności grafik web designer
  • grafik komputerowy multimediów nr 216602 o specjalności grafika 3D i animacje komputerowe.
  • w przygotowaniu, od 2017/18: grafik komputerowy multimediów nr 216602 o specjalności programista front-end.

Dla każdego z tych zawodów określiliśmy konieczne, szczegółowe umiejętności, których konsekwentnie uczymy. Priorytetem są oczekiwania pracodawców zawarte w ofertach pracy. To tak zwana „jazda obowiązkowa”.

Ale pracodawcy w zależności od: wielkości firmy, pozycji własnej marki, wymagań swoich klientów, proponują naszym absolwentom wiele zadań zawodowych pokrewnych.

Graficy pracują więc w: agencjach reklamowych, pracowniach architektonicznych, studiach graficznych, urzędach, muzeach, wydawnictwach, drukarniach, stacjach TV, w punktach kontaktu z klientem, działach marketingu konwencjonalnego i internetowego.

Te faktycznie przydzielone stanowiska różnie się też nazywają. Firmy mają bowiem możliwość stosowania własnych nazw np. designer, redaktor, account, manager, technolog, visual specjalist, content manager, copywriter, korektor, operator DTP, operator CTP, art assistant, montażysta video, concept manager. Granic fantazji zawodowej prawie nie ma.

Jedno jest jednak pewne: warto połączyć płynnie dużą teoretyczną wiedzę z doskonałą praktyką.

Co to oznacza, że specjalnością szkoły jest lifelong learning? Czy to oznacza, że każdy i w każdym wieku może zacząć naukę w tej szkole?

Lifelong learning to termin oznaczający nieprzerwane uczenie się przez całe życie. To dobra wiadomość dla tych, którzy lubią się uczyć. Oczywiście lifelong learning obejmuje nie tylko sformalizowaną naukę szkolną, ale także samokształcenie, gromadzenie i wykorzystywanie własnego doświadczenia, eksperymentowanie, pracę w teamach, twórcze podejście do nowych i trudnych zadań.

Jeszcze do niedawna uważano, że uczenie się jest domeną wyłącznie dzieci i młodzieży, a człowiek dorosły już wie i nie może się przyznawać do tego, że czegoś nie umie. Tymczasem dorosły wie, ale… jego wiedza bardzo szybko się dezaktualizuje. W edukacji zawodowej nazywamy to „przeterminowanymi kwalifikacjami”.

Dlatego przyjęliśmy, że specjalnością „Publishing School” będzie właśnie lifelong learning. Dorośli w każdym wieku mając różne umiejętności, doświadczenia, wyuczone wcześniej zawody uczą się nadal. Jedni aktualizują wiedzę, inni zdobywają zupełnie nowe kompetencje, nowy zawód ponieważ dotychczasowy okazał się nierynkowy i nie daje możliwości podjęcia pracy. Jeszcze inni specjalizują się w konkretnym, dość wąskim rodzaju grafiki.

Naszymi studentami byli i są zarówno maturzyści, jak i osoby dobiegające… 60 tki! I nie jest to uniwersytet trzeciego wieku! Bywa, że właściciele małych wydawnictw, czy firm reklamowych uczęszczają razem ze swoimi młodymi pracownikami. Strasznie miło jest patrzeć na to autentyczne wyrównywanie szans.

Wniosek? – W każdym wieku warto i należy się uczyć, nawet jeśli grafika ma być dla nas hobby.

Waszą misją, zresztą zawartą na stronie szkoły jest: uczymy nowoczesnych zawodów, które umożliwiają pracę. Czy absolwentom swoich kursów, szkoleń pomagacie w jakiś sposób znaleźć pracę?

Tak, staramy się. Po pierwsze analizujemy z każdą osobą jej indywidualne umiejętności i kompetencje po to, aby na koniec nauki każdy miał własne adekwatne portfolio: struktura portfolio, hierarchia umiejętności, wybór zrealizowanych prac, efektywność prezentacji. To jest zresztą obligatoryjna część pracy dyplomowej.

Po drugie otrzymujemy z naszego środowiska prośby o znalezienie pracownika. Wyszukujemy też propozycje staży i oferty pracy. Oceniamy ich wiarygodność i posyłamy indywidualną pocztą mailową do słuchaczy i absolwentów. Na www w osobnej zakładce także prezentujemy niektóre z nich.

Po trzecie dość często na życzenie absolwentów lub ich potencjalnych pracodawców wystawiamy (pisemnie i ustnie) rekomendacje i opinie o możliwościach zawodowych naszych absolwentów, także poza Polskę. Rutynowo do Anglii, ale zdarzyło nam się także do Austrii, Hongkongu i… Chin.

Czy wystarczy ukończenie jednego takiego rocznego kursu na przekwalifikowanie się i zdobycie nowego zawodu?

Tak, na uaktywnienie zawodowe wystarczy. – Rok to w przypadku osób zaangażowanych w życie rodzinne bardzo dużo. – Ale za jakiś czas… za 4, 5 lat technika znowu nas zaskoczy i będziemy musiały się specjalizować. – No, nuda nam nie grozi.

Oprócz kursów rocznych oferujemy różne kursy weekendowe – dla tych, którzy chcą zapoznać się nowym tematem, albo zdobyć konkretne kwalifikacje niezbędne do rozwoju zawodowego.

Dziękuję bardzo za rozmowę.

Dla wszystkich mam, które chcą zdobyć nowy zawód grafika i odnaleźć się na dynamicznym rynku pracy, szkoła Publishing School przygotowała ofertę specjalną – x% zniżki na wszystkie kursy. Aby dostać rabat, przy zapisach wystarczy powołać się na portal Mamo Pracuj.

Pełna oferta szkoleń i kursów dostępna jest tutaj >>>

Rozmawiała: Ewa Moskalik  – Pieper

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Podyskutuj

Jak prawidłowo wypełnić JEDZ?

Błąd polegający na wpisaniu w wymaganym polu numeru identyfikacji podatkowej „Numer VAT” numeru niepoprzedzonego prefiksem PL nie musi być w żaden sposób konwalidowany. Jest to brak natury formalnej. W obrocie krajowym polski wykonawca w ogóle nie ma obowiązku wskazywania prefiksu PL.
  • Zofia Kowalska - 21/06/2019

Problem

Zgodnie z instrukcją wypełniania jednolitego europejskiego dokumentu zamówienia z 14 lutego 2018 r. zamieszczoną na stronie UZP w części II „Informacje dotyczące wykonawcy” w przypadku wykonawców posługujących się numerem VAT należy wpisać NIP poprzedzony symbolem PL.

Jak prawidłowo postąpić, jeśli ofertę złożył wykonawca, który posługuje się numerem VAT i który wpisał w wyznaczonym miejscu numer identyfikacji podatkowej, ale niepoprzedzony symbolem PL, tak jak nakazuje Instrukcja. Czy w związku z tym zamawiający może uznać, że miejsce „Numer VAT” zostało prawidłowo wypełnione, czy powinien wezwać wykonawcę do uzupełnienia JEDZ w powyższym zakresie?

Rozwiązanie

Wykonawca w postępowaniach o wartości powyżej progów unijnych zgodnie z art. 25a ust. 2 Prawo zamówień publicznych jest zobowiązany złożyć oświadczenie w postaci jednolitego dokumentu. Zgodnie z formularzem stanowiącym załącznik do rozporządzenia wykonawczego Komisji (UE) 2016/7 z 5 stycznia 2016 r. (Dz. Urz. UE nr L 3 z 6 stycznia 2016 r.) w sprawie Jednolitego Europejskiego Dokumentu Zamówienia (JEDZ), wykonawcy wypełniają odpowiednio część II:

  • A (informacje ogólne),
  • B (informacje dotyczące osób reprezentujących),
  • C (informacje dotyczące podmiotów trzecich),
  • D (informacje dotyczące podwykonawców), oraz części od III do VI formularza.

W części I A (JEDZ) wykonawca jest zobowiązany uzupełnić informacje dotyczące numeru VAT. W formularzu należy wpisać „Numer VAT, jeżeli dotyczy” lub alternatywnie: „Jeżeli numer VAT nie ma zastosowania, proszę podać inny krajowy numer identyfikacyjny, jeżeli jest wymagany i ma zastosowanie”.

Co zrobić z niekompletnym JEDZ? Sprawdź >>

To oznacza, zgodnie z zamieszczonym komentarzem do wypełniania JEDZ dostępnym na stronie UZP, że wykonawcy posługujący się numerem VAT powinni wpisać ten numer (numer identyfikacji podatkowej poprzedzony symbolem PL). Zatem wykonawca jest zobowiązany uzupełnić JEDZ o informacje w zakresie numeru identyfikacji podatkowej poprzedzonego symbolem PL (gdy posługuje się numerem VAT) bądź numeru, którym posługuje się w związku z prowadzoną działalnością (np. REGON).

Natomiast osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej będące wykonawcami zamieszczają numer ewidencyjny PESEL, jeżeli posługują się nim do celów podatkowych.

Zauważyć należy, że przedsiębiorcy nadawany jest unikatowy numer identyfikacji podatkowej – NIP. Jest to dziesięciocyfrowy numer identyfikacji podatkowej. Jeśli do numeru NIP dodamy symbol (prefiks) PL, stanie się on jednocześnie numerem identyfikacji podatkowej VAT UE.

W obrocie krajowym NIP z prefiksem PL nie jest obowiązkowy, aby zaś móc używać prefiksu PL, konieczna jest osobna rejestracja. Podmioty zarejestrowane w kraju jako podatnicy VAT czynni, będący równocześnie zarejestrowanymi podatnikami VAT UE, nie powinny tym samym w transakcjach krajowych posługiwać się numerem identyfikacji podatkowej zawierającym prefiks PL.

Zgodnie z art. 97 ust. 10 ustawy o VAT krajowi podatnicy VAT są zobowiązani do posługiwania się NIP z przedrostkiem PL w przypadku dokonywania wewnątrzwspólnotowego nabycia, wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów lub przy nabywaniu usług, o których mowa w art. 28 ust. 3, 4, 6 i 7 ustawy o VAT. Wobec powyższego można stwierdzić, iż ujęcie w treści JEDZ prefiksu PL ma charakter wyłącznie informacyjny i dotyczy wyłącznie sytuacji wskazanych powyżej.
Jego brak zaś nie będzie stanowił błędu w rozumieniu art. 26 ust. 3 ustawy Pzp, który prowadziłby do konieczności wezwania wykonawcy do złożenia ponownie formularza JEDZ poprawionego o wpis w postaci prefiksu PL.

Więcej o jednolitym europejskim dokumencie zamówienia na www.portalzp.pl

Andrzej Łukaszewicz – konsultant Polskiego Związku Rzeczoznawców Zamówień Publicznych, prowadzi szkolenia zarówno dla zamawiających, jak i wykonawców, reprezentuje przed KIO, ekspert Portalu Zamówień Publicznych i Prywatnych www.portalzp.pl

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Zofia Kowalska

Jak wprowadzić równowagę między życiem rodzinnym a zawodowym?

13 czerwca państwa Unii Europejskiej przyjęły dyrektywę, która ma sprawić, że ojcowie poprzez urlopy rodzicielskie będą bardziej zaangażowani w opiekę nad dziećmi zaraz po narodzinach. Ma to się przyczynić do większej równowagi między życiem zawodowym a prywatnym rodziców i opiekunów.
  • Ewa Moskalik - Pieper - 21/06/2019
rodzina na spacerze

Równowaga między życiem rodzinnym a zawodowym

Jeszcze w czerwcu 2018 r. Polska była przeciwna zawartemu kompromisowi za względu na klauzulę, która nakazuje dzielenie się urlopem rodzicielskim między ojcem i matką. W Polsce urlop taki może, ale nie musi być przekazywany. W tym roku przedstawiciel władz z Warszawy wstrzymał się od głosu. Komisja Europejska proponowała, że ojcowie będą musieli wykorzystać 4 miesiące urlopu rodzicielskiego. Niewykorzystany urlop miał przepadać i nie mógł być przekazany drugiemu rodzicowi.

Państwa członkowskie wpłynęły na zmianę przepisów

Z taką propozycją Komisji Europejskiej nie zgodziły się państwa członkowskie i przegłosowana w tym roku dyrektywa zakłada indywidualne prawo do czterech miesięcy urlopu rodzicielskiego, z których dwa nie będą mogły ulec przeniesieniu na drugiego rodzice. Niewykorzystany przez ojca płatny urlop przepadnie.

Urlop ojcowski po urodzeniu się dziecka

Inną, nową propozycją ma być urlop ojcowski, (nie w Polsce), który ma wynosić przynajmniej 10 dni roboczych w okresie narodzin dziecka i być on płatny w takiej samej wysokości, jaką prawo UE obecnie przewiduje dla urlopu macierzyńskiego.

Work-life balance

Ta dyrektywa i propozycje Komisji Europejskiej dotyczące równowagi między życiem zawodowym i prywatnym mają zwiększyć uczestnictwo kobiet w rynku pracy oraz być kolejnym krokiem w promowaniu równości kobiet i mężczyzn w UE. Na chwilę obecną nie ma zbyt wielu inicjatyw zachęcających mężczyzn do korzystania z urlopu rodzicielskiego czy ojcowskiego. Dzięki takim propozycjom kobiety mają szansę być mniej obarczone niepłatną pracą i zyskają więcej czasu na płatne zatrudnianie się. Mogłoby to tez pomóc zmniejszyć różnicę w wynagradzaniu kobiet i mężczyzn.

Urlop opiekuńczy

Jeszcze jedną propozycją ma być urlop opiekuńczy dla pracowników, którzy z powodów zdrowotnych muszą zajmować się swoimi krewnymi. Taki urlop ma wynosić rocznie pięć dni roboczych. Kraje członkowskie będą mogły określić inny okres referencyjny oraz decydować, czy urlop przyznawać na zasadzie indywidualnej i na jakich ewentualnych dodatkowych warunkach.

Parlament Europejski przegłosował te regulacje 4 kwietnia. Proces legislacyjny na poziomie unijnym zakończy się w momencie przyjęcia ich przez Radę Unii Europejskiej. 20 dni po jej opublikowaniu w dzienniku urzędowym dyrektywa wejdzie w życie. Państwa członkowskie będą miały trzy lata na wprowadzenie jej zapisów do prawa krajowego.

Źródło: businessinsider.com

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail