Czego szukasz

15 pomysłów na naukę języków obcych dla zabieganych mam

Złota i podstawowa zasada w nauce języków obcych – „Aby mówić w języku obcym, to trzeba mówić w języku obcym.” Pamiętajmy – w prostocie tkwi geniusz. Zastosuj powyższą zasadę od teraz, a zobaczysz efekty już po kilku tygodniach. Tak robili wielcy poligloci – znający 20 i więcej języków. Skorzystaj z rad najlepszych.

  • Michał Kosior - 26/11/2012

Same konkrety:

Współpracuj ze swoim nauczycielem, nie wahaj się dzielić z nim problemami językowymi; proś o rady i stosuj się do nich.

Codziennie czytaj teksty w języku obcym, ale nie zmuszaj się do czytania ambitnej twórczości – wybieraj teksty, które Ci się podobają. Jeśli interesujesz się samochodami,    sportem, modą, fotografią… – kupuj czasopisma o tej tematyce.

Czytając, nie sprawdzaj w słowniku nieznanych słów – staraj się domyślić ich znaczenia z kontekstu; sprawdzaj tylko te, które się powtarzają i których nadal nie rozumiesz.

Wypisując nowe słownictwo, koncentruj się na typowych, utartych połączeniach wyrazów, a nie na pojedynczych słówkach. Najlepiej zapisuj przykłady pełnych zdań z tymi słówkami. Codziennie powtarzaj słówka, czytając zapisane przez siebie przykłady zdań.

Szukaj okazji, by użyć tego słownictwa w trakcie konwersacji na lekcji oraz w tekście swoich wypracowań.

We współpracy z nauczycielem określ szczegółowo, jakiego typu błędy gramatyczne najczęściej popełniasz – zrób krótką listę; mówiąc i pisząc, staraj się ich unikać.

Nie bój się mówić – każdy popełnia jakieś błędy, nawet w języku ojczystym; dla rozmawiających najważniejsze jest przekazanie informacji, a nie całkowita poprawność gramatyczna. Uwierz mi, że większość Brytyjczyków nie zna tylu czasów co Ty i popełnia ogromną ilość błędów stylistycznych

Bądź dociekliwa – szukaj przejawów języka obcego wokół siebie: na metkach, ulotkach, opakowaniach, folderach, w nazwach firm itd. Nawet polskie produkty mają napisy w innych językach.

Korzystaj ze stron edukacyjnych w Internecie, np. www.bbclearningenglish.com, www.deutsch-als-fremdsprache.de

Naucz się korzystać ze słownika typu  angielski – angielski.

W kinie nie tylko czytaj polskie napisy, ale także słuchaj dialogów; słuchaj telewizyjnych i radiowych programów satelitarnych – notuj kluczowe słowa dla wybranych informacji.

Nawiąż korespondencję w języku, którego się uczysz. Wymiana maili bądź szybkie reagowanie podczas rozmowy przez Facebook czy Skype – to najlepszy sposób na Twoją płynność językową.

Chcesz zapamiętać bardzo trudne słówko? Powtórz je na głos minimum 30 razy, myśląc o jego znaczeniu. Zajmie Ci to ok.40 sekund, a efekt gwarantowany.

Codziennie poświęcaj jakiś czas na naukę, choćby to miało być 5 minut. Nieważne czy są święta, masz wolne czy po prostu Ci się nie chce – to najważniejszy czas dla Ciebie.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Michał Kosior
Absolwent AGH w Krakowie. Pasjonat  szybkiej nauki języków obcych. Średnio uczy się 1 języka w ciągu roku. Włada angielskim, hiszpańskim, rosyjskim oraz niemieckim. Założyciel Szkoły Języków Obcych POLIGLOCI z siedzibą w  Krakowie i Tarnobrzegu.
Podyskutuj

O co chodzi z tym Blue Monday?

Uwaga, już jest! Paskudny typ, wart swojej złej sławy. Najbardziej przygnębiający i depresyjny dzień w roku. Trzeci poniedziałek stycznia. Drogie Panie, oto Blue Monday.
  • Kamila Jeżowska - Hułas - 20/01/2020
Zimowy krajobraz, dom przysypany śniegiem

Ojcem tego, przyznajmy – niezbyt uroczego dziecka, jest brytyjski psycholog, dr Cliff Arnall. Depresyjny poniedziałek przypada w trzeci poniedziałek roku, kiedy nakładają się na siebie chmurne myśli z różnych sfer naszego życia: ekonomicznej, zawodowej, osobistej.

Trzeci tydzień stycznia, wraz z terminem spłaty karty kredytowej, przynosi niewesołą prawdę o wydatkach na świąteczne prezenty. Regulowanie rachunków przypomina o niedotrzymanych postanowieniach noworocznych, a pogoda za oknem zniechęca do działania. Na dodatek jest poniedziałek.

Jak walczyć (i zwyciężać!) z poniedziałkowym spleenem?

Cios 1: Przyjemniaczki

W świecie idealnym mogłybyśmy zajmować się tylko tym, co ma sens i co sprawia nam przyjemność. Dla znacznej większości mam to odległe luksusy: praca mało nas cieszy, ale pozwala płacić rachunki (ach, te poświąteczne też…), a praca domowa – nawet podzielona przez dwa – sama się nie wykona. Warto jednak znaleźć czas na choćby kilkuminutowe zajęcia, przyjemne  i pożyteczne, a przede wszystkim spójne z naszymi wartościami.

Przyjemniaczki, bo o nich mowa, inspirują, dodają życiowej energii, motywują. W książce „W stronę szczęścia” dr Tal Ban-Shahar, wykładowca z Harvardu, podaje przykład mamy, dla której wartościami są natura i czas spędzony z dziećmi. Plan sobotniej wyprawy z dziećmi poza miasto dodaje jej energii i pozwala przetrwać tydzień w pracy.

A jakie są Twoje przyjemniaczki? Jakie przyjemne i dla Ciebie wartościowe zajęcia potrafią Cię zmotywować? Czy 21 stycznia, zamiast paść przed telewizorem po położeniu maluchów spać, zajmiesz się czymś, co sprawia Ci przyjemność i na czym Ci zależy?

Cios 2: Szczęściobranie

Szczególnym rodzajem przyjemniaczków jest podarowanie swojego czasu i energii innym (tajemnica oczywiście kryje się w zasadzie: im więcej dasz, tym więcej dostaniesz). Zespół z Canterbury College od kilku lat zachęca, aby właśnie depresyjny poniedziałek był dniem małych (i dużych) uprzejmości. Cele są piękne w swojej prostocie:

  • rozpowszechnij tego dnia choć odrobinkę szczęścia (niespodziewany komplement? uśmiech? własnoręcznie upieczone ciacho?),
  • przypomnij sobie o korzyściach jakie niesie uprzejmość (wraca jak bumerang),
  • inspiruj, by uprzejmość się rozpowszechniała (a jest wysoce zaraźliwa!),
  • uprzejmość tworzy i wzmacnia więzi, jest tworzywem tego, co nazywamy człowieczeństwem.

Zasady? Pomysłowość i radość działania. Masz już pomysł?

Cios 3: Energia w pięć minut

Czasami niestety jest tak, że mamy zły humor i już. Przyjmij chandrę z godnością angielskiej królowej, po czym rozkaż jej odejść! Nastaw alarm w telefonie za pięć minut, ponieważ właśnie tyle potrzebujesz, żeby podnieść swoją energię. Przez pięć minut wymieniaj na głos wszystkie pozytywne zdarzenia, jakich doświadczyłaś i doświadczasz. Przynajmniej 40! Co daje Ci radość i pęd do życia? Zdany egzamin? Ciepło skóry Twojego dziecka? Płatek śniegu na rzęsach? Zaufaj sobie i znajdź 40 wspaniałych chwil.

Ćwiczenie powtórz wieczorem. Możesz to zrobić sama, w duecie lub rodzinnie. Znajdźcie 40 pozytywnych emocji z minionego dnia. Wymieńcie się dobrą energią.

Ćwiczenie powtórz rano. Parząc kawę, jadąc do pracy, odprowadzając dziecko do przedszkola znajdź 40 fajnych emocji, których tego dnia pozwolisz sobie doświadczyć.

10, 9…. Nokaut, panie Blue Monday.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Kamila Jeżowska - Hułas
Psycholożka, project managerka, trenerka i coach (twoj-coaching.blogspot.com). Mama 15 - miesięcznego brzdąca, uparcie dążąca do mistrzostwa w godzeniu sfery prywatnej, rodzinnej i zawodowej. W wolnych chwilach ćwiczy jogę i ogląda Formułę 1.
Podyskutuj

Zapanuj nad pętlą. Jak wytworzyć dobre nawyki?

Jest wiele nawyków, które ułatwiają nam życie, bez nich nasza cierpliwość szybko by się kończyła i potrzebowalibyśmy dużo więcej czasu na regenerację sił. Jest też wiele takich, które utrudniają codzienność. Jak możemy je zmieniać?
  • Małgorzata Kowalczewska - 14/01/2020
kobieta pije kawę przed pracą

Wstaję rano, idę do łazienki, myję zęby, potem się ubieram, kawa, śniadanie, wsiadam do samochodu i po krótszej lub dłuższej chwili (w zależności od korków) jestem w pracy. Wtedy kolejna kawa i nagle zaczynam się zastanawiać – jak ja właściwie się tu znalazłam? Nie pamiętam…

Nawyki, czyli czynności automatyczne

Wszystko dlatego, że działałam automatycznie. Mój mózg nie wysilał się zbytnio, bo to czynności, które wykonuję od lat i tak naprawdę nie muszę już ich kontrolować, myśleć o nich, pamiętać, czy być świadomą ich istnienia – bo stały się one nawykami.

Właśnie dzięki temu jesteśmy w stanie przetrwać dzień. Nasz mózg „odpoczywa”, gdy wykonujemy czynności automatyczne. A wyobraźmy sobie, co by było, gdybyśmy każdego dnia musieli kontrolować każdą naszą czynność. Teraz muszę chwycić szczoteczkę i ułożyć ją włosiem do góry, odkręcić tubkę – zaraz, w którą stronę to było… Albo jazda samochodem – pamiętacie Wasze pierwsze razy „za kółkiem”? Jak ogarnąć tyle działań na raz? Naciskać pedały, patrzeć na drogę, na znaki, w lusterka, zmieniać biegi… nie wspomnę o przełączaniu stacji radiowych w międzyczasie, albo ustawieniu klimatyzacji na odpowiednią temperaturę… I gdyby tak codziennie, w ten sam, analityczny sposób myć zęby, przygotowywać śniadanie, prowadzić samochód – o godzinie 10:00 rano bylibyśmy już wykończeni.

Całe szczęście kieruje nami głęboko zakorzeniony schemat. Tylko co, jeśli ten schemat zamiast pomagać, przeszkadza?

nawyki_petla

Pętla nawyku

Charles Duhigg, autor książki „Siła Nawyku” analizując badania naukowe oraz historie różnych ludzi i organizacji, doszedł do wniosku, że powyższe czynniki tworzą pętle nawyku. Jak to działa?

Otóż każde nawykowe działanie jest poprzedzone wskazówką, czyli bodźcem, który mówi nam, aby przejść w tryb automatyczny. Wskazówką może być czas, miejsce, emocja lub osoba, której widok sprawia, że nieświadomie rozpoczyna się określony zwyczaj. Na końcu jest nagroda – coś co sprawia, że nawyk ma charakter pętli.

To nagroda wywołuje w nas pragnienie, aby dany zwyczaj powtarzać. Właśnie dlatego, już na etapie wskazówki w naszym mózgu zachodzą takie reakcje, które normalnie pojawiają się w momencie otrzymania gratyfikacji.

Czas na zmianę

Zauważmy, że przeszkadza nam tylko jedna część pętli nawyku – zwyczaj. I właśnie to będziemy modyfikować. Załóżmy zatem, że nie podoba nam się codzienne podjadanie żelków. Pierwszy krok to zidentyfikowanie wskazówki. Tu czeka nas coś na kształt zabawy w odkrywcę – naszym celem będzie bowiem odkrycie wzorców, jakie nami rządzą.

W tym celu przez kilka dni warto świadomie się obserwować – gdy tylko pojawi się chęć sięgnięcia po żelka, zastanówmy się – która jest godzina, kto jest obok, gdzie jestem, co przed chwilą robiłam, jaka emocja mi towarzyszy. Gdy już wyłuskamy nasz wzorzec, niech to będzie przykładowo uczucie stresu, pora zdefiniować nagrodę. Co mi dają te żelki w obliczu stresu? Może tak się uspokajam? A może po prostu stresując się, głodnieje i potrzebna mi przekąska?

Poznaj też 7 kroków do zbudowania pewności siebie!

Dobre nawyki

Odkrycie, co tak naprawdę jest moją nagrodą wymaga eksperymentów. Jeśli odkryję, że dzięki żelkom się uspokajam (spokój=nagroda), powinnam spróbować innej techniki, np. wyjść na spacer, porozmawiać z kimś, czy posiedzieć chwilę w spokoju. Testujemy jeden sposób kilkakrotnie i zastanawiamy się, czy pragnienie żelków zniknęło. Jeśli tak, otrzymaliśmy swoją nagrodę (spokój) i znaleźliśmy nowy zwyczaj, jeśli nie – sprawdzamy kolejną możliwość.

Nowy zwyczaj

Gdy już mamy wszystkie elementy układanki, tworzymy nową pętlę nawyku: stara wskazówka, nowy zwyczaj i stara nagroda. Dodajemy trochę konsekwencji w działaniu i w efekcie zmieniamy zły nawyk na dobry. Proste? Na pewno nie… Już samo wydobycie wzorców na światło dzienne jest żmudnym procesem, a co dopiero wytrwanie w nowym działaniu.

nawyki_petla_1

Baw się zmianą

Zadanie może nam ułatwić zabawa. Jeśli potraktujemy nasze postanowienie zmiany jako grę, prawdopodobnie oszukamy nieco nasz mózg, który woli działać automatycznie.

Jak się bawić? Możemy wykorzystać kilka elementów – rywalizację, punkty, nagrody. Za każdy pojedynczy sukces (np. spacer zamiast żelków), przyznajemy sobie punkt. Wcześniej warto wyznaczyć sobie określoną liczbę punktów, za które przysługuje nam nagroda (tylko żeby nie były nią żelki…). 🙂

Ponadto warto znaleźć towarzysza – kogoś, kto również zmienia jakiś nawyk i wzajemnie się mobilizować porównując, na przykład, ilość punktów zdobytych w ciągu tygodnia.

No i chwalmy się – ogłośmy znajomym, co robimy i dzielmy się swoimi postępami (bądź ich brakiem). Taki „monitoring społeczny” ma ogromną moc. Nikt przecież nie chce być uznany za słabeusza, który nie realizuje swoich postanowień.

Jak wytworzyć dobre nawyki?

1. Zidentyfikuj zwyczaj, który Ci przeszkadza.

2. Poszukaj wskazówki, która go uruchamia.

3. Zastanów się, co jest Twoją nagrodą.

4. Wymyśl i wypróbuj nowe zwyczaje, które dadzą Ci tę samą nagrodę.

5. Zmotywuj się zabawą i wytrwaj.

Każdy z nas wie, że zmiany nie są łatwe. Pamiętając jednak o perspektywie długoterminowej, czasem warto się pomęczyć przez jakiś czas, aby w przyszłości działać „automatycznie”.

Grafiki: Autorka.

Zdjęcie tytułowe: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Małgorzata Kowalczewska
Coach, socjolog, specjalista ds. PR, mama 2 dzieci, zafascynowana efektywnym działaniem (w tym temacie piszę bloga www.insade.pl), psychologią społeczną, możliwościami ludzkiego umysłu. Uwielbia chodzić po górach, jeździć na nartach i leniuchować w Borach Tucholskich.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail