Czego szukasz

10 thrillerów dla kobiet, które warto przeczytać

Mroczne sekrety, trzymające w napięciu zwroty akcji i mrożące krew w żyłach historie, a Ty z dreszczami na plecach czytasz nadal, bo Cię wciągnęło i nie możesz przestać. Znasz to uczucie? Lubisz zatopić się w literaturze, która wyzwala w Tobie taką przyjemność strachu, bo wiesz, że nadal jesteś bezpieczna i tylko w myślach opuszczasz swój realny świat? To mamy dla Ciebie listę książek, które spełnią Twoje oczekiwania!

  • Agnieszka Wadecka - 18/01/2018

Moda na czytanie nigdy nie przemija. Czytanie rozwija nas oraz relaksuje. Może także sprawić, że nie będzie nam dane zmrużyć oka, a przeczytana historia długo pozostanie w naszych myślach budząc uczucie grozy. Oto nasza lista 10 thrillerów dla kobiet, które warto przeczytać, bo polecanych przez Czytelniczki Mamo Pracuj.

1. Stieg Larsson Trylogia „Millennium”

Trylogię rozpoczyna książka pt. „Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet”. Głównym bohaterem jest Mikael Blomkvist, dziennikarz i wydawca magazynu „Millennium”. Ma on za zadanie przyjrzeć się sprawie zaginięcia przed czterdziestu laty, Harriet Vanger.

Do pomocy dostaję młodą, buntowniczą dziewczynę Lisbeth Salander. Razem odkrywają krwawą historię rodzinną. Kolejne tomy „Dziewczyna, która igrała z ogniem” i „Zamek z piasku, który runął” opowiadają o dalszych historiach Lisbeth i Mikaela. Jest mrocznie, niebezpiecznie i bardzo emocjonująco.

2. Camilla Lackberg „Księżniczka z lodu”

Akcja ma miejsce na zachodnim wybrzeżu Szwecji w małym miasteczku Fjallbacka zamieszkałym przez niewielką i chroniczną społeczność.

Pewnego dnia w jednym z domów zostają odkryte zwłoki młodej kobiety. Podejrzewa się, że kobieta popełniła samobójstwo, jednak przyjaciółka zmarłej z dzieciństwa postanawia podjąć śledztwo, a dołącza do niej kolega policjant.

Po pewnym czasie wpadają na trop mrocznej tajemnicy z przeszłości. „Księżniczka z lodu” to pierwszy tom „Sagi o Fjallbace”, która przyniosła autorce ogromną popularność.

3. Samantha King „Wybór”

Historia matki, która musi zdecydować, które z jej dzieci ma żyć, a które umrzeć. Jeżeli nie dokona wyboru zginie jedno i drugie. Kobieta dokonuje wyboru, który odmienia jej życie na zawsze.

Po trzech miesiącach budzi się w szpitalu i próbuje uporządkować sobie w głowie co się wydarzyło, nie może dojść do tego co jest prawdą, a co wytworem wyobraźni.

4. Alex Marwood „Najmroczniejszy sekret”

Podczas hucznych pięćdziesiątych urodzin Seana Jacksona, w niewyjaśnionych okolicznościach znika jedna z jego córek Coco. Po dwunastu latach na pogrzebie Seana spotykają się jego córki Mila, córka z pierwszego małżeństwa oraz Ruby, siostra bliźniaczka zaginionej.

W domu okazuje się, że wszyscy goście byli obecni na urodzinowym przyjęciu. Akcja nabiera tempa, na jaw wychodzą mroczne sekrety, a wszystko prowadzi w stronę rozwiązania zagadki.

5. Rachel Abbott „Śpij spokojnie”

Główny inspektor Tom Douglas zostaje wezwany by poprowadzić śledztwo w sprawie zniknięcia Olivii Brookes. Nie jest to jego pierwsza sprawa w tej rodzinie. Poprzednio zaginęli mąż i dzieci Olivii.

Sprawa wygląda bardzo tajemniczo, dowody wskazują na to, że kobieta tego samego ranka była w domu, portfel zostawiła w torebce, a samochód stoi w garażu.

Policja próbuje nadać komunikat w tej sprawie, lecz nie mogą odnaleźć zdjęć rodziny. Zdjęcia zniknęły z albumów i komputerów. Za to znajdują krew. Czy uda się odnaleźć Olivię?

6. Rachel Abbott „Szóste okno”

Natalie Gray po śmierci męża wchodzi w związek z jego najlepszym przyjacielem, chce stworzyć rodzinę dla córki Scarlett. Z biegiem czasu zauważa, że mężczyzna zachowuje się podejrzanie, a jego intencje nie są czyste.

W obawie o bezpieczeństwo swoje i swojej córki, postanawia wyprowadzić się do kolejnego domu, jednak miejsce skrywa mroczny sekret.

W tym czasie inspektor Tom Douglas prowadzi śledztwo w sprawie samobójstwa nastolatki, a ślady prowadzą go do Natalie i Scarlett. Poznaje sekret, który może zniszczyć ich życie.

7. Stephen King „To”

W malutkim Derry w stanie Maine dochodzi do okrutnych morderstw, gwałtów i wypadków. Ich prawdopodobną przyczyną jest To, które zalęgło się w kanałach.

To, przybierając różne postacie poluje tylko na dzieci i tylko dzieci potrafią To dostrzec. Dlatego stają do walki z uosobieniem zła. Po dwudziestu latach To powraca, a dzieci są już dorosłe. Muszą odnaleźć w sobie dziecko, by ponownie go pokonać.

8. Alexandra Burt „Gdzie jest Mia?”

Główna bohaterka Estelle budzi się w szpitalu z amnezją. Została znaleziona w wąwozie z raną postrzałową głowy ledwie żywa. Przypomina sobie, że kilka dni temu zaginęła jej siedmiomiesięczna córka.

Zaginęły ubranka, pieluszki, butelki, wszystkie rzeczy małej Mii poza pustym łóżeczkiem, a w mieszkaniu nie ma śladów włamania. Estelle staje się główną podejrzaną.

9. Natasha Preston „Uwięzione”

Młoda Summer wybiera się na przyjęcie, na które nigdy nie dociera. Jej życie zmienia się w koszmar, traci swoją tożsamość i trafia w zamknięte miejsce, gdzie wraz z trzema innymi dziewczynami będą przeżywać piekło. Najgorszy scenariusz jaki może przydarzyć się nastolatce bagatelizującej niebezpieczeństwa. Czy dziewczynie uda się uwolnić?

10. B.A. Paris „Za zamkniętymi drzwiami”

Historia na pozór idealnej pary. Piękni, bogaci, szczęśliwi. Jack i Grace właśnie na takich wyglądają, do tego są nierozłączni jak świeżo zakochani.

Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda jak sielanka, jednak gdy się bliżej przyjrzeć okazuje się, że Grace nigdzie nie wychodzi, nie pracuje, nie odbiera telefonów, a w oknach sypialni są kraty. Jaki sekret kryje się za zamkniętymi drzwiami?

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.
Podyskutuj

Ubezpieczenie NNW dziecka – czy warto je mieć?

Początek roku szkolnego: pierwsze zebrania, cała masa podpisów, składek na „komitet rodzicielski”, a także na ubezpieczenie. Czy rodzic jest zobowiązany do ubezpieczenia dziecka od następstw niebezpiecznych wypadków? Czy musi wykupić ubezpieczenie oferowane przez szkołę, o której uczęszcza dziecko? I co w ogóle daje nnw dziecka?
  • Dominika Kamińska - 13/09/2019

Czy ubezpieczenie nnw dziecka jest obowiązkowe?

W wielu szkołach rodzice dostają informację, że składka na ubezpieczenie dziecka jest obowiązkowa. Zdecydowanie nie jest to prawdą. Nie ma przepisów, które bezpośrednio zmuszałyby rodzica do wykupienia takowego ubezpieczenia, a tym bardziej w ramach wskazanej przez szkołę umowy z konkretnym towarzystwem ubezpieczeniowym.

Choć często wysokość składki ubezpieczenia szkolnego bywa kusząco niewielka, to jednak niewielu rodziców orientuje się co konkretnie gwarantuje mu taka opcja, jakie są kwoty potencjalnego odszkodowania, a tym bardziej jakie są wyłączenia (prawie nikt nie czyta Ogólne Warunki Ubezpieczenia, w skrócie OWU).

Nie znaczy to jednak, że jest to jedyna opcja i rodzic zostaje postawiony w sytuacji „bierz co dają”. Jako rodzice mamy wybór i dobrze, aby był to wybór świadomy.

Dlaczego warto wykupić dziecku ubezpieczenie nnw?

Wypadki mogą zdarzyć się wszędzie. A gdy już się zdarzą dobrze mieć z głowy choć jedną kwestę – finanse. To główmy powód, dla którego się ubezpieczamy. Bo choć teoretycznie każde dziecko w Polsce ma dostęp do bezpłatnej opieki medycznej w ramach NFZ, to jednak w razie konieczności korzystania z dodatkowej rehabilitacji czy sprzętu medycznego, dobrze jest mieć odpowiednio zabezpieczone środki finansowe.

Dlatego zanim zdecydujemy się na wykupienie nnw dziecka dobrze jest zapoznać się z warunkami oferowanymi przez ubezpieczyciela – tak zwane OWU czyli Ogólne Warunku Ubezpieczenia.

To właśnie w tym dokumencie, wraz z załącznikami (klauzule) znajdziemy wszystko co nas interesuje: co konkretnie podlega ubezpieczeniu, o jakie kwoty można wnioskować w razie nastąpienia wypadku i w jakich sytuacjach.

Jak wybrać ubezpieczenie nnw dziecka?

Nie każde ubezpieczenie szkolne obejmuje wszystkie sytuacje potencjalnie niebezpiecznie. O ile różne niemiłe niespodzianki szkolne typu wypadek na WF-ie czy upadek ze schodów najczęściej są objęte ubezpieczeniem to warto sprawdzić, czy czas spędzany poza szkołą również mu podlega.

Czy ubezpieczenie dziecka obejmuje zajęcia dodatkowe?

Podobnie jak wygląda sytuacja w czasie trwania zajęć dodatkowych? Czy prowadzone w szkole zajęcia klubów sportowych (sztuki walki, piłka nożna itp.) wymagają dodatkowego ubezpieczenia czy ubezpieczyciel przewidział je w swojej ofercie.

Niektóre zajęcia traktowane są jako uprawianie sportów ekstremalnych i nie każde ubezpieczenie oferowane przez szkoły będzie je obejmować. A jak wiadomo o kontuzję na treningu piłkarskim czy innym kontaktowym sporcie nietrudno.

Co obejmuje ubezpieczenie nnw dziecka?

Mając wybór i świadomość możemy zwrócić uwagę na dodatkowe bonusy, jakie proponują nam firmy ubezpieczeniowe. Np. dodatkowe świadczenie w sytuacji gdy dziecko zostanie pogryzione przez psa lub kota, świadczenie za pobyt w szpitalu, wsparcie rehabilitacji, a także nabycia lub wypożyczenia sprzętu medycznego (w tym także okularów czy aparatu ortodontycznego).

Ciekawą propozycją jest też dodatkowe świadczenie związane z koniecznością korzystania z korepetycji, jeśli zaległości szkolne powstały w wyniku następstw nieszczęśliwego wypadku. Czy wsparcie ewentualnej pomocy psychologicznej dla dzieci doświadczających powypadkowych trudności.

Ubezpieczenie szkolne nnw czy warto?

Spokój i rodzicielstwo nie występują zazwyczaj w jednym zdaniu. Choć podobno istnieją dzieci, które „nic sobie nie robią” i nie wiedzą co to SOR, to jednak nigdy nie wiemy, kiedy zadzwoni telefon ze szkoły ze słowami „proszę się nie denerwować, ale…”.

Nawet najspokojniejszy uczeń może zaleźć się w nieodpowiednim miejscu i w niewłaściwym czasie. A przecież w grupie żywiołowych dzieciaków nie trudno o niekontrolowaną sytuację. A co dopiero gdy wiemy, że nasz syn czy córka to wszędobylski eksplorator przestrzeni, który wręcz sam ściąga na siebie nieszczęścia.

Choć żadne ubezpieczenie nie zagwarantuje nam świętego spokoju i nie zapewni rodzicielstwa bez przygód, może wesprzeć nas w sytuacji, gdy nie wszystko pójdzie zgodnie z planem. Dlatego decydując się na szkolne nnw dziecka dobrze jest podjąć decyzję świadomie, a nie pod presją „bo wszyscy już zapłacili”.

I choć każdemu rodzicowi życzymy, aby nigdy nie musiał wypełniać wniosku o wypłacenie świadczenia, dobrze jest wiedzieć, że w razie kłopotu jest coś, co pomoże przetrwać trudniejsze chwile, a dziecku zapewni najlepszą opiekę i wsparcie.

Artykuł powstał we współpracy z partnerem portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Kamińska

Fikcja powoli przestaje mi wystarczać. Marzy mi się reportaż – Magdalena Majcher

Magdalena Majcher to autorka lubianych i poczytnych powieści obyczajowych. Jednak coraz częściej przemyca w swoich książkach prawdziwe wydarzenia. Tak jest też w książce "Znany szum morza", trzeciej i ostatniej części Sagi Nadmorskiej. Premiera powieści już wkrótce, a my zapraszamy na rozmowę z autorką :)
  • Ewa Moskalik - Pieper - 13/09/2019

Magdo, miałam przyjemność jeszcze przed premierą poznać Twoją najnowszą książkę „Znany szum morza”. Dziękuję za taką możliwość. Zabierając się do czytania kuszący był dla mnie już sam fakt osadzenia wydarzeń nad morzem. Dlaczego właśnie tam toczą się losy Twoich bohaterek? Dlaczego wybrałaś Ustronie Morskie?

Często na spotkaniach autorskich czytelnicy pytają, skąd czerpię inspirację do napisania książki. Bywa, że odpowiedź na to pytanie jest mocno problematyczna – zazwyczaj nie potrafię na nie odpowiedzieć, bo pomysły pojawiają się znienacka, w najmniej spodziewanych momentach i nie mogę powiedzieć, by dana historia była czymś „inspirowana”.

W przypadku „Sagi nadmorskiej” (na którą składają się trzy tomy: „Obcy powiew wiatru”, „Zimny kolor nieba” i „Znany szum morza”) odpowiedź jest prosta: osadziłam akcję w miejscu, które jest mi bliskie. Kocham Bałtyk, a Ustronie Morskie jest moim ukochanym nadmorskim miasteczkiem. Zresztą Ustronie pojawiło się na chwilę już w innych moich powieściach.

Od zawsze wiedziałam, że chcę napisać książkę mocno związaną z tym miejscem, więc kiedy wpadłam na pomysł z sagą, od razu wiedziałam, że moi bohaterowie będą mieszkańcami Ustronia Morskiego. Po tej serii Ustronie jest mi jeszcze bliższe, bardziej moje, a to także za sprawą ludzi związanych z tym miasteczkiem.

Od naszej ostatniej rozmowy wiele się zmieniło. Przyjemnie jest mi śledzić jak ponownie zaskakujesz Czytelników. Tym razem sięgając do czasów II wojny światowej i losów Kresowiaków. Długo przygotowywałaś się do napisania Sagi? Jak zbierałaś materiały?

Prawdę mówiąc, dłużej zbierałam materiały i obmyślałam fabułę, niż faktycznie pisałam. Pierwsza część była dla mnie największym wyzwaniem, bo musiałam odtworzyć świat, który został zgładzony – polskie Kresy. Przyznam, że podczas pracy wielokrotnie modyfikowałam moje pomysły, aby pozostać wierna prawdzie historycznej.

Przeczytałam około dwadzieścia książek o Kresach, Wołyniu, II wojnie światowej i przesiedleniach. Wielokrotnie odwiedziłam też Ustronie Morskie, skąd przywiozłam wiele dokumentów, publikacji i wycinków prasowych.

W pamięci szczególnie zapisały mi się rozmowa z panem Jerzym Zawadą, jednym z pierwszych osadników polskiego Ustronia Morskiego (w 1945 roku miał 16 lat) oraz 2-minutowy film z jeszcze wtedy Henkenhagen, pochodzący z początku lat 40.

„Znany szum morza” to ostatnia część Sagi Nadmorskiej – bohaterką jest Jagoda – wnuczka Marcjanny, a córka Gabrieli z drugiej części „Zimny kolor nieba”. Każda z tych kobiet żyje w innych czasach. Mimo, że to matka, córka i wnuczka, jedna krew, to bardzo się różnią, będąc jednocześnie podobnymi do siebie. Czasem zastanawiam się jak radziłaby sobie Jagoda żyjąc w czasach Marcjanny, albo Marcjanna zostając żoną Sławka i stając w obliczu męża tyrana?

Przyznam, że nigdy się nad tym nie zastanawiałam. To, kim jesteśmy – nasze poglądy, wierzenia, przekonania, podejście do życia – jest nierozerwalnie związane z tym, w jakich czasach żyjemy.

Kiedy już wydawało mi się, że losy Jagody, bohaterki ostatniej części Sagi Nadmorskiej, potoczą się inaczej, że przełamie ona pewien schemat towarzyszący od lat kobietom z rodziny Zielczyńskich, kolejny zwrot akcji obalił moje nadzieje. Czy myślisz, że w życiu jest tak, iż dostajemy od losu tyle ile jesteśmy w stanie unieść?

Może inaczej – w tych najbardziej kryzysowych momentach rodzi się w nas siła, której istnienia nie byliśmy nawet świadomi. Często mówimy „dłużej tego nie wytrzymam” albo „nie zniosłabym tego”, a jednak wytrzymujemy, znosimy. Idziemy dalej, może bardziej pokiereszowani, może z większą nieufnością wobec świata i ludzi, ale przemy naprzód.

Ta siła, którą każdy z nas ma w sobie, fascynuje mnie jako twórcę. Jakkolwiek to zabrzmi, lubię stawiać moich bohaterów w obliczu ekstremalnych wręcz sytuacji i obserwować, jak się zachowają.

Przeczytaj wywiad z Magdaleną Majcher jak zaczynała swoją przygodę z pisarstwem

Wiem, że byłaś na spotkaniach autorskich w Ustroniu Morskim. Jak Twoje książki zostały przyjęte przez mieszkańców Ustronia – jakby nie było, również bohatera Sagi? 🙂

Mam wrażenie, że ta saga bardzo mocno związała mnie z Ustroniem i jego mieszkańcami. Poznałam wiele fantastycznych osób, z którymi utrzymuję stały kontakt. Jak to powiedziały bibliotekarki z ustrońskiej biblioteki, „ja już jestem przecież ustronianką”. 🙂

Nigdzie nie dostałam tyle pozytywnej energii, co w Ustroniu. Wracam tam z ogromną przyjemnością. We wrześniu zresztą odbędzie się kolejne, już czwarte moje spotkanie autorskie w Ustroniu. Same książki również spotkały się z bardzo przyjemnym odbiorem.

Masz jakieś pisarskie marzenie? Książkę, temat, który nosisz w sobie, ale wiesz, że to jeszcze nie ten moment, nie ten czas, żeby ją napisać?

Fikcja powoli przestaje mi wystarczać. Zresztą to widać w moich książkach. Niby tworzę powieści beletrystyczne, a jednak fikcję przeplatam z prawdziwymi wydarzeniami. Zawsze dbam o wierne odtworzenie realiów. Marzy mi się reportaż. Może kiedyś?

Premiera „Znany szum morza” już w przyszłym tygodniu. Twoje Czytelniczki żałują, że to ostatni tom Sagi, że muszą się rozstać z bohaterkami. Planujesz jeszcze tego typu pokoleniowe lub inne serie powieści?

Mam już zaplanowany cały 2020 rok i pomysły na kolejne lata. Niebawem rozpocznę pracę nad kolejną serią, ale inną niż „Saga nadmorska”. Jest bardziej w stylu „Wszystkich pór uczuć” – każdy z tomów opowiada inną historię, będzie można czytać te powieści niezależnie od siebie. Będzie się działo!

W takim razie trzymam kciuki za wszystkie plany i marzenia 🙂 Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Ewa Moskalik-Pieper

Zdjęcia: Wydawnictwo Pascal

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail