Czego szukasz

10 pytań do dietetyka. Dlaczego warto się do niego wybrać?

Chcesz zacząć zdrowo się odżywiać? Zmienić dietę, bo dotychczasowa źle wpływa na Twoje samopoczucie? A może po prostu złapałaś parę zbędnych kilogramów i chcesz się ich szybko pozbyć. Wiesz już, że najtrudniejsze jest utrwalenie zdrowych nawyków. Czy pomyślałaś, że możesz skorzystać z pomocy dietetyczki? Stać się świadomą konsumentką i na stałe wprowadzić do swojego życia zdrową dietę? Zobacz jak wrócić do formy i dlaczego warto skorzystać z pomocy profesjonalisty.

  • Ewa Moskalik - Pieper - 04/04/2017
Dwie kobiety siedzą naprzeciw siebie w fotelach i rozmawiają.

Rozmawiam z Aliną Olczak, psychologiem i dietetyczką, która kompleksowo przeprowadza swoich klientów przez wszystkie meandry zdrowego odżywiania.

Na pierwszą konsultację, Czytelniczki, które powołają się na portal Mamo Pracuj otrzymają rabat. Jeśli masz 24 lata, otrzymasz 24% zniżki, jeśli masz 35 lat, otrzymasz 35% zniżki. Rabat obowiązuje do 20 kwietnia.

Sprawdź ofertę dla siebie!

Alino, zajmujesz się doradztwem dietetycznym. Z myślą o kim założyłaś swoją poradnię Back To Shape? Skąd pomysł na taką działalność?

Założyłam poradnię Back to Shape z myślą o osobach szukających rzetelnej pomocy w swoim planie powrotu do dobrej formy. Przez dobrą formę rozumiem prawidłową wagę, dobre samopoczucie, witalność i energię. Swoją wiedzę wzbogacałam o doświadczenia mamy gotującej dla dwójki dzieci z różnorodnymi kłopotami zdrowotnymi oraz wieloletnie samodzielne eksperymenty dietetyczne służące wspieraniu leczenia własnej choroby autoimmunologicznej – zespołu Hashimoto. Dzielę się swoją wiedzą, tym co wypracowałam sama, a także tym czego dowiedziałam się od ekspertów podczas mojej edukacji.

Pomagasz ludziom wrócić do dobrej formy. Jak wygląda taki przedstawiony przez Ciebie program dietetyczny? Czy są to konkretne przepisy i posiłki, których należy przestrzegać?

To jak będzie wyglądała praca zależy od wielu czynników m. in. od stanu zdrowia osoby, która zgłasza się do mnie oraz celu jaki wspólnie ustalamy. Program dietetyczny to nie tylko lista posiłków, ale także informacje, co i jak jeść, jak radzić sobie z „pokusami” , co jeść podczas obiadów świątecznych, proszonych kolacji i hucznych zabaw. Na spotkaniach typu „gotowanie” czy „zakupy”szczegółowo opowiadam i pokazuję, co kupować i jak gotować. Moim celem jest wygaszenie złych nawyków u klientów i nauka, jak świadomie jeść. Jedzenie ma nam dawać energię do nauki, pracy i zabawy, nie może być kolejnym sposobem radzenia sobie ze stresem w życiu. Dzięki jedzeniu żyjemy, więc warto poświęcić temu uwagę, by jakość posiłków i sposób w jaki je spożywamy służyła naszemu zdrowiu i zadowoleniu.

Ile czasu potrzeba, żeby zmienić swoje nawyki?

Każdy z nas jest inny i w innych okolicznościach oraz w różnym czasie wyrabia swoje nawyki. Część proponowanych zmian przychodzi łatwiej, inne trudniej. Można jednak pokusić się o stwierdzenie, iż wygaszenie nawyku, bądź zastąpienie go nowym może trwać ok. 30 dni. To nie jest tak, że raz coś zrobimy np. rozpoczniemy dzień szklanką wody z cytryną i już nam tak zostanie na całe życie.

Stary nawyk jest jak autostrada, a nowy jak wąziutka ścieżka. Potrzeba czasu i wielu kolejnych prób, by ścieżka zmieniała się w ubitą drogę.

Jesteś nie tylko dietetykiem, ale również dyplomowanym psychologiem. Możesz powiedzieć z punktu widzenia psychologa, dlaczego tak trudno jest nam zmienić nawyki żywieniowe?

Każda próba zmiany swojego zachowania jest dla nas wyjściem poza strefę komfortu. To wywołuje niepokój „jak sobie poradzę?”. Nawyk jest automatyzmem, który umożliwia nam funkcjonowanie w naszej rzeczywistości. Gdy go zmieniamy, tracimy poczucie bezpieczeństwa, wszystko jest nowe, nie możemy przewidzieć co się wydarzy. Stary nawyk, choć dla nas niezdrowy i uciążliwy, jest starym znanym wrogiem.

Jak długo trwa współpraca z Tobą? Czy tylko na czas trwania diety? Czy w jakiś sposób poprzez spotkania utrwalane są te nowe zwyczaje żywieniowe?

Współpraca ze mną trwa tyle, ile na początku wspólnie ustalimy i jaki cel sobie założymy. Najczęściej to kilka do kilkunastu miesięcy. Jeśli prowadzę panie w ciąży i w okresie laktacji to nasza współpraca ma z założenia określone ramy czasowe. W zależności od potrzeb czasami wizyty w gabinecie zamieniamy na zakupy z dietetykiem, wspólne gotowanie czy ćwiczenia podobne do tych z warsztatów psychologicznych – w zależności od tego w jakim obszarze klient potrzebuje pomocy.

Czy program dietetyczny, który proponujesz jest przez Ciebie w jakiś sposób narzucany, czy dajesz możliwość pertraktowania?:)

Program dietetyczny opracowywany jest indywidualnie i uzgadniany z osobą, którą prowadzę. Często początkowe negocjacje są świadectwem oporu przed wprowadzeniem zmiany i zawsze o tym rozmawiamy. Nie jestem skora do częstych zmian zasad w trakcie naszej współpracy, natomiast zdarzają się różne nieprzewidziane losowe sytuacje zawodowe i osobiste powodujące, że program modyfikujemy.

Wyobrażam sobie, że dla osoby, która nigdy nie była na żadnej diecie, kontrolowanie zdrowych nawyków żywieniowych, przestrzeganie diety, czy nawet zmiana produktów, po które sięgała w sklepach może być trudna. Czy przydaje się wtedy wiedza psychologiczna? W jaki sposób motywujesz do zmian?

Dla jednych trudne, a dla innych wcale nie. Dużo zależy od nastawienia osoby, z którą pracuję, jak i od wsparcia najbliższych. Każde spotkanie jest okazją nie tylko do dzielenia się doświadczeniami ze stosowania diety i nauki o zdrowym żywieniu, ale także rozmowy o tym, co się nie udaje i jak temu zaradzić. Ogromnie mnie cieszą nawet małe sukcesy moich klientów, bo wcześniej czy później cel zostanie osiągnięty. Po drodze często ludzie czują się rozdrażnieni i zniechęceni, ale wtedy zawsze im pokazuję, jak dużo już osiągnęli, jak niewiele brakuje. Pokazuję też, jak mogą sami nagradzać się za swoje sukcesy, ale już nie poprzez jedzenie. Staram się na każdym etapie dodawać im energii.

Ostatnio jesteśmy zasypywani informacjami o zdrowych dietach, konieczności świadomego, zdrowego odżywiania się, o ekologicznych produktach. Czym się kierować, co wybrać? Nie dla każdego są to oczywiste tematy. Co jest faktycznie warte uwagi, a co należy zdecydowanie odrzucić?

Bardzo często takie ćwiczenia wykonuję podczas wspólnych zakupów. Pokazuję jak należy czytać etykiety, wyjaśniam co oznaczają nazwy i symbole. Co do rozpowszechnianych informacji w mediach – z jednej strony to dobrze, bo zaczynamy zwracać uwagę na to co wkładamy do koszyków, a z drugiej, wiele z tych informacji pojawia się w wyniku działań przedstawicieli przemysłu spożywczego, który skutecznie dba o swoje interesy.

Najprostsze i najtrudniejsze zarazem, to kierować się zdrowym rozsądkiem. Warto też zawsze się zastanowić dlaczego czytam o tym teraz i co z danego artykułu wynika. Czy tuż pod nim nie kryje się czasem reklama konkretnych produktów?

Co przynosi Ci najwięcej satysfakcji z tej pracy? Co jest dla Ciebie największym sukcesem?

Robię to co lubię i co umiem najlepiej! – to daje mi najwięcej satysfakcji. Jestem z ludźmi, pomagam im, towarzyszę i jestem świadkiem ich procesu zmiany. To niezwykłe. Dzięki swojej pracy mam okazję rozmawiać z osobami o różnych doświadczeniach życiowych, zmagających się z różnymi schorzeniami, uprawiających sport, przygotowujących się na narodziny dziecka. Każda sytuacja jest inna i stawia przede mną nowe, duże wyzwania zawodowe.

Mój dotychczasowy największy sukces związany jest z życiem rodzinnym – z naszego domu wyeliminowałam cukier – syn z zadowoleniem obserwuje cofanie się zmian trądzikowych, córka ma coraz lepsze osiągnięcia w sporcie, ogólna kondycja całej rodziny zdecydowanie się poprawiła.

Czy sama na co dzień stosujesz jakąś dietę? Starasz się dbać o zdrowe odżywianie swoich najbliższych?

Nie jestem na żadnej szczególnej diecie. Po prostu staram się zdrowo odżywiać. Kupuję produkty w sprawdzonych miejscach, na lokalnym bazarku, czytam etykiety, nie piję alkoholu ani gazowanych, słodzonych napojów, staram się znaleźć czas na aktywny odpoczynek i dbam o spokojny, regeneracyjny sen.

Dziękuję za rozmowę.

Jeśli chcesz sprawdzić jak zacząć zdrowo się odżywiać i wrócić do formy – skontaktuj się z Aliną >>> [email protected]

Dla wszystkich Czytelniczek, które powołają się na portal Mamo Pracuj – obowiązuje zniżka na pierwszą konsultację. Rabat tyle % ile masz lat, czyli masz  24 lata, dostaniesz 24% zniżki, masz 35 lat, dostaniesz 35% zniżki. Rabat obowiązuje do 20 kwietnia.

 

Rozmawiała Ewa Moskalik Pieper

Zdjęcie: archiwum Aliny Olczak

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Podyskutuj

Test walentynkowy, który zainspiruje Cię do spędzenia tego dnia po swojemu!

Walentynki są dla wszystkich i niezależnie od tego, czy je lubicie, czy nie, istnieje odpowiedni sposób na spędzenie tego dnia po swojemu. Masz już swój plan?
  • Zofia Kowalska - 13/02/2018
Test walentynkowy

Test walentynkowy

Biorąc pod uwagę różnorodność charakterów i opcji, zespół ShopAlike stworzył test “Jesteś fanką czy hejterką Walentynek?”, który pomoże zaplanować środę, 14-tego lutego – bez znaczenia, czy jesteś singielką, czy w związku, ten test jest dla Ciebie!

Test składa się z pięciu części. Każda z nich poświęcona jest innej tematyce: prezentom, menu na kolację, aktywnościom przed i po niej oraz temu, co może wydarzyć się w listopadzie tego roku. Odpowiedzi na pytania prowadzą do mety, na której czeka wynik określający nasze podejście do Walentynek oraz sposoby na spersonalizowanie swojego dnia Świętego Walentego.

Zdjęcie: partnera portalu

Materiał przygotowany we współpracy z partnerem portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Zofia Kowalska

Horoskop dla Mamy. Co nas czeka w 2018 roku?

Dlaczego lepiej nie wchodzić pod rogi Mamom spod znaku Koziorożca, na czyj widok zbaranieją Mamy urodzone w znaku Barana i dlaczego Mamy - Ryby to kobiety z ikrą? Co czeka Mamy w 2018? Horoskop na wesoło - tylko dla Mam. Przeczytaj, żebyś potem nie żałowała!
  • Agnieszka Nietresta-Zatoń - 28/12/2017
piękna kobieta w zimowej aurze

Co czeka Mamy w 2018 roku?

Koziorożec (22.12 – 19.01)

To nie jest typ Mamy głupiej kozy (por.: wysoka jak brzoza, a głupia jak koza) zapędzonej w kozi róg. Mama spod znaku Koziorożca to osoba waleczna, a marudzących i opóźniających jej marsz ku świetlistej przyszłości własnej oraz osobistych dzieciąt bierze na rogi. Jeszcze się taki nie urodził, co by Mamie grudniowo-styczniowej przeszkodził.

W nadchodzącym roku lepiej nie wchodzić Mamie spod znaku Koziorożca pod rękę, znaczy się rogi. Rogi to ona może komuś doprawić, jak się ten ktoś (tak, do pana mówię!) nie ogarnie i nie zacznie z Mamą grudniowo-styczniową współpracować.

Poza tym wszystko pójdzie zgodnie z planem: wrogów w kozi róg zapędzi, przyjaciół z kąta wyciągnie i zmotywuje i nie dopuści do sytuacji, w której musiałaby rzec: miałeś chamie złoty róg, ostał ci się jeno sznur…

Wodnik (20.01 – 18.02)

Mamy spod znaku Wodnika specjalizują się w skokach na głęboką wodę. Mają przy tym doskonałe wyczucie linii brzegowej oraz niezgłębione pokłady zdrowego rozsądku, nigdy więc nie skaczą na główkę w miejscach niebezpiecznych.

Świetnie czują się na pełnym morzu możliwości, jak i w błotnistych szuwarach codzienności. Ich pociechy są równie bardzo co Mamy styczniowo – lutowe rozgarnięte i kumate (re-re-kum-kum). Po prostu, krew nie woda…

W 2018 roku Mamy spod znaku Wodnika wypłyną na szerokie wody możliwości. Przestaną taplać się w bajorku codzienności, pozwolą wypłynąć na powierzchnię wody swoim zdolnością i talentom.

Mamy styczniowo-lutowe wiedzą, jak łatwo popłynąć chlapiąc ozorem na prawo i lewo i w tym roku chlapanie się skończy, a na efekty nie będzie trzeba długo czekać. Spotka je deszcz nagród, rzeka propozycji i ocean możliwości.

Ryby (19.02  – 20.03)

To Mamy z ikrą – zawsze w biegu, zawsze z pomysłami, zawsze z energią i wśród ludzi. Absolutnie nie są śliskie, ani żarłoczne. Zdrowe jak kwasy Omega 3 i dbające o swój narybek niczym matka natura.

Radzą sobie w każdej wodzie, zarówno w płytkiej i mętnej, jak i na oceanie podczas sztormu. Z taką matką zgubić to jak znaleźć – sto pomysłów na minutę, a co jeden to lepszy. W myśl zasady, że ryba psuje się od głowy – nie psują się nigdy.

Nadchodzący rok sprawi, że Mamy lutowo – marcowe przylutują wreszcie wszystkim maruderom i marcowym zającom, same zaś popłyną w górę rzeki w poszukiwaniu straconego czasu.

Podchowane dzieci zajmą się sobą, niepodchowane odnajdą się w towarzystwie tatusiów z ikrą (by nie rzec: z jajami…) tudzież opiekunek.

Kiedy syte wrażeń matki wrócą na rodzinne łono, okaże się, że nie są już płotkami, a rekinami (biznesu), co całej rodzinie wyjdzie na zdrowie.

Baran (21.03 – 19.04)

Nie ma Mam baranów, ale zdarza im się czasem, że baranieją na widok dokonań swoich partnerów lub dzieci. Na szczęście same coraz rzadziej kierują się owczym pędem.

Mamy urodzone w znaku Barana mają naturalną tendencję do brania byka za rogi i nie wahają się opuszczać stada, w którym barany dominują. Nie mają też żadnych oporów przed uświadomieniem baranom, że tymi  baranami są. Szczególną niechęcią obdarzają zaś capów…

2018 rok przyniesie matkom marcowo – kwietniowym mniej zbaranień, więcej zadziwień, zaciekawień i zadumań. Owczy pęd do bycia taką jak wszystkie inne oraz do robienia wszystkiego w ten sam sposób jak inne matki na zawsze ulegnie zapomnieniu. Zatem, na nowy rok przybędzie czasu, miejsca i siły na maminy barani skok.

Byk (20.04 – 22.05)

Wszystkie Mamy są bycze i na pewno żadna się nie byczy. To jest naukowo udowodnione! Mają za to skłonności do brania na siebie zbyt wielu obowiązków, które niejednego byka na dopingu rozłożyłyby na łopatki.

Często patrzą z byka na inne Mamy, nie mające tendencji sadomasochistycznych. Jednak łagodnieją, kiedy zdejmie im się z pleców nadmiar bagażu i przekona, że umycie okien na święta, ich świętym obowiązkiem nie jest.

2018 rok złagodzi obyczaje byczych Mam na tyle, że mogą nawet odpuścić swym najbliższym grzech zostawiania kubków po herbacie w niedozwolonych ku temu miejscach, bądź przymkną oko na znajdujące się w dziwnych miejscach szczątki garderoby innych domowników.

Złagodnienie skutkować będzie również znalezieniem czasu na byczenie się i patrzenie w gwiazdy, a może nawet kąpiel przy świecach w pieszczocie pian – w odstępach cyklicznych.

Bliźnięta (23.05 – 21.06)

Urodzenie pod znakiem bliźniąt oraz urodzenie bliźniąt daje Mamom niezwykłą zdolność do rozdwojenia się. Posiadają również umiejętności bilokacji, teleportacji oraz – co się często zdarza – transmutacji, czyli coś z niczego a’la DIY.

Ostatnią przydatną zdolnością zwłaszcza dla Mam bliźniąt, trojaczków i dalszych wieloraczków jest wentylacja, która szczególnie przydaje się w gronie najlepszych przyjaciółek. Taka wykształcony przez pokolenia mechanizm obronny zabezpieczający Mamy  przed przepaleniem zwojów.

Mamy majowo-czerwcowe oraz Mamy przychodzących na świat parami tudzież stadami przychówków, nareszcie odetchną.

Wraz z innymi Mamami na be (patrz wyżej) odkryją wreszcie uroki zajmowania się wyłącznie sobą w czasie i przestrzeni,  wtedy gdy w tym samym czasie dzieci zajmować się będą wyłącznie dziećmi.

Ta praca w podgrupach poskutkuje nawiązaniem nowych przyjaźni zarówno między matkami, jak i między wspomnianym przychówkiem.

Rak (22.06 – 22.07)

Mamy rak nie chodzą wspak, ani nie wycofują się rakiem z danych obietnic. Nie mają też tendencji do uszczypliwych uwag wobec innych Mam. Nie barwią się również na czerwono, gdy niebaczne dziecię wyleje na którąś gorącą i lepką zupkę lub herbatkę.

Mamy spod znaku Raka używają słów powszechnie uznanych za niewłaściwe w towarzystwie małoletnich, ale robią to z takim wdziękiem (często jeszcze w językach obcych), że nikt nie ma im tego za złe.

Rok 2018 będzie dla Mam czerwcowo – lipcowych pełnym niespodzianek. Okaże się bowiem, że spodziewana podwyżka nie nadejdzie. Nadejdą natomiast niespodziewane zlecenia na spore kwoty, co skutecznie zrównoważy domowy budżet.

Te z Mam, które po swoich dzieciach nie spodziewały się już absolutnie niczego dobrego, będą pozytywnie zaskoczone. A Mamy oczekujące dziecka doczekają się go, a Mamy nie oczekujące potomstwa –  nie doczekają się go.

Lew (23.07 – 23.08)

Lwie Mamy – to zawsze te panujące nad sytuacją, a kiedy chwila słabości sprawi, że nie panują, wtedy pokazują lwi pazur i nikt się nawet nie domyśla ich kłopotów.

Mamy urodzone w znaku Lwa bronią swych dzieci jak lwice, ale też potrafią wychować potomków płci męskiej na salonowe lwy, nie zdejmując z ich ramion trudności, które hartują kocięta w życiowych bojach.

Żeńskie potomstwo Mam lwic wyrasta na nieodrodne córeczki mamusi, co z kolei gwarantuje, że ich synowie także wyjdą na ludzi.

Rok 2018 lwice spędzą na odcinaniu kuponów, a przechadzając się kocim krokiem po włościach poczują się wreszcie na swoim miejscu.

Poczują przyjemność z dobrze spełnionych obowiązków, a oddadzą pole lwom, które będą mogły się wykazać nie tylko siłą mięśni, ale również innych struktur cielesnych. Leżąc i obserwując zaistniałą sytuację, lwice za to przypomną sobie o sobie i zajmą się sobą.

Panna (24.08 – 22.09)

Czasem zbyt poukładana Mama Panna próbuje też porządkować pokoje innych członków rodziny oraz w głowach towarzyszy życia. Gdy dotrze do niej, że nie musi matkować całemu światu – ludziom, faunie i florze – odzyskuje spokój ducha i zaczyna żyć swoim życiem.

Jednak zdarza się jej to zbyt rzadko, dlatego Mama spod znaku Panny może być nadopiekuńcza i nieco irytująca.

Nadchodzący rok będzie dla Mam sierpniowo-wrześniowych rokiem przełomowym. Otóż nastąpi długo oczekiwany w nich przełom i przestaną zbawiać wszystko i wszystkich dookoła. Zajmą się za to zabawianiem innych.

Odkryją urok nie ogarniania się, wyluzowywania, odpuszczania sobie i bliźnim oraz przecinania węzłów gordyjskich zamiast ich pedantycznego rozplątywania.

Waga (23.09 – 22.10)

Mama Waga, to ważąca słowa i lekceważąca bzdurne konwenanse istota. Ma jasno sprecyzowane poglądy oraz stanowczo wyrażone i wyważone zdanie, którego nie waha się użyć podczas sporów wszelakich.

Mama wrześniowo-październikowa pewną ręką zarządza swoim stadem, mówi to, co myśli, nigdy nie żałuje, że coś zrobiła – wyznaje zasadę lepiej grzeszyć i potem żałować, niż żałować, że się nie grzeszyło.

W rok 2018 rozważne Mamy spod znaku Wagi wejdą pewnym krokiem. Poczucie sprawstwa ich nie opuści, a waga wypowiadanych przez nie świątecznych życzeń i noworocznych planów okaże się nie do przecenienia – to będą samospełniające się przepowiednie.

Wagowo się Mamy wrześniowo-październikowe nie zmienią, mogą więc nierozważnie jeść ukochane słodkości na wagę – żaden kilogram krówek, czy kasztanków w biodra im nie pójdzie.

Skorpion (23.10 – 21.11)

Na pozór łagodne Mamy spod znaku Skorpiona skłonne są do kąsania ręki, która zostanie na nie podniesiona. To samo dotyczy dzieci i innych znaczących osób.

Najbardziej bolesne bywa kąsanie werbalne, niż ewentualne wbijanie jadowego kolca. Wiadomo bowiem, że kolec ów znajduje się w odwłoku, czyli tam, gdzie Mamy październikowo – listopadowe mają wszystkich, którzy wiedzą lepiej, jak powinny żyć.

Dla Mam Skorpionów rok 2018 to spokojny, nie przerywany jadowitymi ani ostrymi słowami czas.

Zdrowie, dostatek i równowaga to słowa klucze na najbliższe miesiące. Mamy skorpionice staną się łagodne jak baranki i skłonne do współpracy, zaś osoby mające w odwłoku zaszczycą swą uwagą, czasem przeprosinami i ociepleniem stosunków. I tak będzie aż do dnia, w którym ktoś nadepnie im na ogon…

Strzelec (22.11 – 21.12)

Matki spod znaku Strzelca słyną ze strzelania kulą w płot. Zawsze chcą dobrze i zawsze wychodzi tak samo. W myśl zasady: człowiek strzela, pan Bóg kule nosi, a matki listopadowo – grudniowe często zamieniają strzały na kule i udają się na kręgle, żeby odwrócić swą napiętą jak cięciwa uwagę od pokusy uszczęśliwiania na siłę całej ludzkości oraz stworzeń żyjących na innych planetach.

Rok 2018 to dla Mam strzelających słowami i pomysłami z prędkością karabinu maszynowego czas lekkiego spowolnienia. Nieustannie, narażone są na postrzał w krzyżu, będąc jednocześnie postrzelonymi mentalnie, na wszelkie cielesne dolegliwości reagują podwójną irytacją.

Swój galop wyścigowy zmienią na galop roboczy i w końcu przestaną strzelać oczami na przystojnych brunetów, niczym nie różniących się od ich osobistych, na lasso już wcześniej schwytanych.

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Nietresta-Zatoń
Nałogowa czytelniczka, która kocha pisać i pisarka, która nie umie żyć bez czytania. Autorka powieści "Oaza spokoju" i "Pustostan". Copywriterka, webwriterka, blogerka. Matka, żona i kociara z tytułem naukowym.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail