Czego szukasz

10 najważniejszych zmian w kodeksie pracy od 2016 roku

Od 2 stycznia 2016 roku w życie wchodzą nowe przepisy kodeksu pracy. Zmiany dotyczą głównie urlopów rodzicielskich, wychowawczych i ojcowskich, ale także tzw. opieki na dziecko zdrowe. W ten sposób rząd chce pomóc rodzicom w wychowywaniu dzieci. Dzięki zmianom łatwiej będzie łączyć pracę z urlopem i dzielić się opieką nad dzieckiem. Zobacz co się zmieni!

  • Anna Puchalska - 07/12/2015
Młoda szczęśliwa rodzina z dzieckiem

Nowelizacja kodeksu pracy ujednolica takie kwestie, jak: urlopy na dziecko, możliwość wykorzystania urlopu macierzyńskiego w późniejszym terminie, zasady udzielania urlopu wychowawczego i ojcowskiego oraz umożliwia dzielenie się urlopami pomiędzy rodzicami. Zmienia też terminy składania wniosków o urlop rodzicielski i wychowawczy oraz wydłuża możliwość łączenia urlopu z pracą na część etatu.

Oto 10 najważniejszych zmian w przepisach:

1. Ujednolicenie urlopów na dziecko

Po zmianach:

Urlop rodzicielski zostanie połączony z dodatkowym urlopem macierzyńskim. Tuż po zakończeniu urlopu macierzyńskiego jedno z rodziców będzie mogło skorzystać z urlopu rodzicielskiego, którego wymiar wyniesie 32 tygodnie przy jednym dziecku i 34 tygodnie przy urodzeniu co najmniej dwójki dzieci.

Dodatkowo, za pierwsze 6 tygodni przy jednym dziecku i 8 tygodni przy dwójce lub więcej, przysługuje zasiłek w wysokości 100 proc. Jeśli natomiast matka zadeklaruje inaczej, to przez cały okres urlopu macierzyńskiego i rodzicielskiego będzie pobierać 80 proc.

Do końca roku:

Po zakończeniu urlopu macierzyńskiego rodzic może dodatkowo skorzystać z kolejnych 6 tygodni (przy porodzie jednego dziecka) lub 8 tygodni (przy porodzie co najmniej dwójki dzieci) urlopu macierzyńskiego.
Po wykorzystaniu dodatkowego urlopu macierzyńskiego jedno z rodziców może skorzystać z 26-tygodniowego urlopu rodzicielskiego.

2. Możliwość wykorzystania urlopu rodzicielskiego w późniejszym terminie

Po zmianach:

Urlop rodzicielski będzie można wykorzystać maksymalnie w czterech częściach.
W wyjątkowych przypadkach (np. dziecko jest w szpitalu) będzie można skorzystać z części urlopu w okresie krótszym niż przewidziane w ustawie 8 tygodni (ale nie mniej niż 6 tygodni – w przypadku urodzenia jednego dziecka).
Do końca roku kalendarzowego, w którym dziecko kończy 6 lat będzie można wykorzystać 16 z 32 tygodni urlopu rodzicielskiego. Będzie on udzielany w maksymalnie dwóch częściach.

Do końca roku:

Urlop rodzicielski można wykorzystać maksymalnie w trzech częściach. żadna z nich nie może być krótsza niż 8 tygodni. Można z niego skorzystać tylko bezpośrednio po dodatkowym macierzyńskim. W praktyce oznacza to urlop tylko do ukończenia przez dziecko pierwszego roku życia.

3. Zmiana zasad udzielania urlopu wychowawczego

Po zmianach:

Urlop wychowawczy można wykorzystać w maksymalnie pięciu częściach do końca roku kalendarzowego, w którym dziecko kończy 6 lat.
W przypadku, kiedy rodzic wykorzystał część urlopu rodzicielskiego w późniejszym terminie (nie bezpośrednio po urlopie macierzyńskim), liczba wykorzystanych części urlopu rodzicielskiego, obniża liczbę części urlopu wychowawczego możliwych do wykorzystania.

Do końca roku:

Urlop wychowawczy może być wykorzystany maksymalnie w pięciu częściach, do ukończenia przez dziecko 5 roku życia.

4. Terminy składania wniosków o urlop rodzicielski oraz wychowawczy

Po zmianach:

Najpóźniej 21 dni po porodzie należy złożyć wniosek o skorzystanie z całego wymiaru urlopu rodzicielskiego połączonego z urlopem macierzyńskim.
Wnioski o skorzystanie z urlopu rodzicielskiego lub wychowawczego składa się nie później niż 21 dni przed datą ich rozpoczęcia.

Do końca roku:

Wniosek o udzielenie całego wymiaru dodatkowego urlopu macierzyńskiego i rodzicielskiego należy złożyć najpóźniej 14 dni po porodzie.
Wnioski o dodatkowy urlop macierzyński lub rodzicielski należy złożyć w ciągu 14 dni przed ich rozpoczęciem.
Natomiast wniosek o urlop wychowawczy składa się w ciągu dwóch tygodni przed jego rozpoczęciem.

5.Możliwość łączenia urlopu rodzicielskiego z wykonywaniem pracy na maksymalnie pół etatu

Po zmianach:

W przypadku łączenia pracy z urlopem rodzicielskim, urlop wydłuża się proporcjonalnie do przepracowanego czasu. Można więc łączyć pracę z urlopem macierzyńskim przez 64 lub 68 tygodni. Wymiar czasu jest zależny od liczby dzieci urodzonych przy jednym porodzie.

Do końca roku:

Łączenie urlopu rodzicielskiego lub dodatkowego macierzyńskiego z pracą nie zmienia wymiaru tych urlopów. Rodzic może łączyć pracę z urlopem przez 6 lub 8 tygodni dodatkowego macierzyńskiego i 26 tygodni rodzicielskiego.

6. Podział urlopów pomiędzy rodziców bez względu na podstawę prawną zatrudnienia

Po zmianach:

Rodzice bez względu na podstawę prawną zatrudnienia mogą dzielić się okresami pobierania zasiłku. I tak na przykład pracujący na etacie ojciec będzie mógł przejąć go od matki prowadzącej działalność gospodarczą.

Do końca roku:

Rodzice bez względu na podstawę prawną zatrudnienia nie mogą się dzielić okresami pobierania zasiłku. Pracujący ojciec nie może przejąć zasiłku od matki prowadzącej działalność gospodarczą.

7. Wykorzystanie urlopu przez bliskie osoby

Po zmianach:

W szczególnych przypadkach, na przykład kiedy matka przebywa w szpitalu, część jej urlopu macierzyńskiego może być wykorzystana przez ojca dziecka lub przez inną bliską osobę, np. matkę czy siostrę matki, które pracują.

Do końca roku:

W szczególnych przypadkach część urlopu macierzyńskiego matki może wykorzystać ojciec dziecka.

8. Podjęcie zatrudnienia przez matkę dziecka a prawo do zasiłku

Po zmianach:

W przypadku, gdy niepracująca w chwili porodu matka podejmie pracę co najmniej na pół etatu, to pracujący ojciec lub inny członek najbliższej rodziny nabędzie prawo do części urlopu macierzyńskiego lub rodzicielskiego przez okres zatrudnienia matki.

Do końca roku:

Jeśli niepracująca w czasie porodu i nie posiadająca prawa do zasiłku matka, podejmie następnie zatrudnienie, pracujący ojciec dziecka nie może skorzystać z części urlopu macierzyńskiego lub urlopu rodzicielskiego.

9. Korzystanie z urlopu ojcowskiego

Po zmianach:

Z urlopu ojcowskiego ojciec dziecka będzie mógł skorzystać do momentu ukończenia przez dziecko drugiego roku życia.
Urlop w wymiarze dwóch tygodni można będzie wykorzystać jednorazowo lub w dwóch równych częściach.

Do końca roku:

Ojciec dziecka może skorzystać z urlopu ojcowskiego tylko do ukończenia przez dziecko pierwszego roku życia. Przysługujący mu dwutygodniowy urlop musi być wykorzystany jednorazowo.

10. Korzystanie z dwóch dni zwolnienia na opiekę nad dzieckiem (tzw. opieka na dziecko zdrowe)

Po zmianach:

Rodzicowi dziecka do 14 roku życia przysługuje elastyczny czas 16 godzin lub 2 dni (w ciągu roku kalendarzowego) zwolnienia od pracy z zachowaniem prawa do wynagrodzenia
O tym jak wykorzystać ten czas decyduje pracownik składając pierwszy w danym roku wniosek o jego udzielenie.

Do końca roku:

Pracownik wychowujący dziecko do 14 roku życia, przysługują 2 dni zwolnienia od pracy z zachowaniem prawa do wynagrodzenia.

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej dodatkowo przygotowało stronę internetową http://rodzicielski.gov.pl, na której zostały umieszczone wszelkie informacje dotyczące zmian w przepisach.

Źródło: Kadry.infor.pl

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Puchalska
Ukończyła Wydział Etnologii i Antropologii Kulturowej na Uniwersytecie Warszawskim oraz studia podyplmowe - Marketing w Szkole Głównej Handlowej. Przez wiele lat pracowała dla korporacji i instytucji państwowych jako specjalista do spraw marketingu i promocji. Szlifuje pióro jako redaktorka i copywriterka.
Podyskutuj

Czy mogę pracować na macierzyńskim i jak wydłużyć rodzicielski?

Czy na urlopie macierzyńskim i rodzicielskim można pracować i pobierać zasiłek? W jakim wymiarze? Jak wydłużyć urlop rodzicielski i więcej czasu spędzić z dzieckiem? Łącząc pracę z urlopem. Jeśli chcesz wiedzieć czy można pracować na macierzyńskim, zobacz aktualne przepisy.
  • Aneta Szczycińska - 09/12/2019

Czy mogę pracować podczas urlopu macierzyńskiego i rodzicielskiego?

Tak, jak dotychczas, można. W nawiązaniu do artykułu Czy mogę pracować na urlopie macierzyńskim i rodzicielskim? „Przepisy nie ograniczają podejmowania w trakcie urlopu rodzicielskiego pracy na innej podstawie niż umowa o pracę (np. na umowę o dzieło lub umowę zlecenie). O fakcie tym należy poinformować dotychczasowego pracodawcę.”

Podobnie w przypadku zasiłku macierzyńskiego: „Zatrudnienie na podstawie umowy cywilnoprawnej w trakcie przebywania na urlopie rodzicielskim nie pozbawi pracownika prawa do zasiłku macierzyńskiego, który przysługuje zgodnie z treścią podania złożonego u pracodawcy przed rozpoczęciem urlopu.”

W obu przypadkach ważne, aby w/w praca zajmowała maksymalnie 1/2 etatu i była zawarta na umowę cywilnoprawną (umowa zlecenie, umowa o dzieło).

Jak wydłużyć urlop rodzicielski?

Do końca 2015 roku łączenie urlopu rodzicielskiego (lub dodatkowego macierzyńskiego) z pracą nie wydłużało tych urlopów (proporcjonalnie do przepracowanego czasu).

Od 2016 roku nastąpiły korzystne dla rodziców zmiany w przepisach. W przypadku łączenia przez pracownika urlopu rodzicielskiego z wykonywaniem pracy u pracodawcy udzielającego tego urlopu w wymiarze nie wyższym niż połowa pełnego wymiaru czasu pracy,

wymiar urlopu rodzicielskiego ulega wydłużeniu proporcjonalnie do wymiaru czasu pracy wykonywanej przez pracownika w trakcie korzystania z urlopu lub jego części.

W przypadku łączenia urlopu z pracą całkowity wymiar urlopu rodzicielskiego nie może przekroczyć:

  • 64 tygodni – w przypadku urodzenia jednego dziecka przy jednym porodzie lub przyjęcia jednego dziecka na wychowanie;
  • 68 tygodni – w przypadku urodzenia przy jednym porodzie dwojga lub więcej dzieci lub równoczesnego przyjęcia na wychowanie więcej niż jednego dziecka.

O ile wydłuży się urlop rodzicielski?

Okres, o który urlop rodzicielski ulega wydłużeniu, stanowi iloczyn liczby tygodni, przez jaką pracownik łączy korzystanie z urlopu rodzicielskiego z wykonywaniem pracy u pracodawcy udzielającego tego urlopu i wymiaru czasu pracy wykonywanej przez pracownika w trakcie korzystania z urlopu rodzicielskiego, czyli:

Ilość tygodni kiedy pracujemy i korzystamy z urlopu x wymiar czasu pracy w trakcie urlopu = o tyle dłuższy urlop rodzicielski.

Przykład 1:

Pracownik łączy 8 tygodni urlopu rodzicielskiego z pracą w wymiarze pół etatu i w okresie, o który nastąpi proporcjonalne wydłużenie urlopu nie zamierza pracować.

Obliczenia: 8 tygodni urlopu rodzicielskiego x  ½ etatu (wymiar czasu pracy, w którym pracownik zamierza wykonywać pracę) = 4 tygodnie (wymiar urlopu rodzicielskiego, o który nastąpi proporcjonalne wydłużenie urlopu rodzicielskiego). W takim przypadku pracownikowi wydłuży się wymiar urlopu rodzicielskiego (niełączonego z wykonywaniem pracy) o 4 tygodnie.

Przykład 2:

Pracownica, zatrudniona na 1/2 etatu, wystąpiła z wnioskiem o udzielenie jej urlopu macierzyńskiego i urlopu rodzicielskiego w pełnym wymiarze (32 tygodnie). Przez cały okres urlopu rodzicielskiego pracuje na 1/4 etatu u pracodawcy udzielającego tego urlopu. Pracownica w trakcie wydłużonego urlopu nie będzie pracowała.

Udzielony pracownicy urlop rodzicielski ulega wydłużeniu o 8 tygodni (32 tygodnie x 1/4). Przez 32 tygodnie pracownicy przysługuje zasiłek macierzyński pomniejszony o połowę (1/4 : 1/2 = 1/2), natomiast przez okres 8 tygodni, o które ulega wydłużeniu urlop rodzicielski, pracownicy przysługuje zasiłek w pełnej miesięcznej kwocie (gdyż podczas wydłużonego urlopu rodzicielskiego nie wykonuje ona pracy). De facto, w całym okresie dostanie pieniądze w takiej samej wysokości. Przez 32 tygodnie 1/2 zasiłku i 1/2 pensji, a przez dodatkowe 8 tygodni cały przysługujący jej zasiłek.

Źródła:

www.rodzicielski.gov.pl

kadry.infor.pl/

www.zus.pl/

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Aneta Szczycińska
Radca prawny, członek Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie, mama trzech uroczych córeczek, prowadzi jednoosobową kancelarię prawną. Miłośniczka filmów Woody’ego Allena, Audrey Hepburn, teatru, kulinarnych eksperymentów, podróży, przez długie lata aktywna harcerka.
Podyskutuj

Nowe zawody – krótkie historie o naszych rozmowach z dziećmi o pracy

Rynek pracy nieustannie się zmienia. Pojawiają się nowe profesje, znikają stare zawody. Przeglądając portale pracy, co rusz napotykamy nazwy stanowisk, które nic nam nie mówią. Wielu z nas pracuje w zawodach, o których nie słyszeliśmy podczas edukacyjnej wędrówki, ponieważ zwyczajnie nie istniały. Bywa, że trudno nam wytłumaczyć naszym znajomym czy rodzicom, czym się zawodowo zajmujemy. A jeśli dodamy do tego obcojęzyczne nazwy stanowisk, sprawa robi się jeszcze bardziej skomplikowana...
  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 09/12/2019
Pracownicy Franklin Templeton

No właśnie.

Jak rozmawiać z dziećmi, żeby rozumiały, na czym polega nasza praca i po co ją wykonujemy – tak, by było to coś więcej niż „pracuję przed komputerem” czy „jestem na spotkaniach”? W jaki sposób możemy pomóc dzieciakom w zrozumieniu naszej profesji?

Zapytałyśmy pracowników firmy Franklin Templeton o to, jak rozmawiają z dziećmi o swojej pracy. Oto cztery historie.

Agnieszka – Health & Safety Specialist. Prywatnie mama dwóch chłopców.

Jemy sobotni obiad. Rozmawiamy z naszą dwójką chłopaków o poważnych sprawach: jak wyobrażają sobie przyszłość. Pięcioletni Krzysiek snuje opowieści o tym, jak jego koleżanka z przedszkola zamieszka w naszym domu, urodzi dzieci, a on zostanie szefem policji. Sześcioletni Adam skupia się na opowieściach o pościgach policyjnych, w których będzie brał udział.

— Bardzo pożyteczny zawód sobie wybraliście — mówię. — Pamiętam, jak kiedyś mówiliście, że chcielibyście pracować tak jak wasz tata albo tak jak ja.
Na co Krzyś odpowiada:
— Jak czasem pójdę do mamy pracy (do Franciszka – tak kojarzą nazwę) i posłucham, to już mam dosyć. Oni tam tylko o „pieniędzach” rozmawiają. Oni potem muszą długo język szorować i podniebienie też. Od tych dziwnych słów. Wszystko przez te bankomaty.

Innym razem starszy syn spytał:
— Mama Mateusza (kolegi z przedszkola) produkuje ketchup, a co u ciebie w pracy produkujesz?
Jak pięcio- i sześciolatkowi wytłumaczyć, co znaczy pracować na stanowisku „Health and Safety Specialist” w firmie, w której większość pracowników jest finansistami? Świetną okazją do przybliżenia określenia „muszę iść do pracy” były rodzinne warsztaty zorganizowane w naszym biurze, w których dzieci pracowników mogły dowiedzieć się, jak zachowywać się w niebezpiecznej sytuacji i jak udzielać pierwszej pomocy oraz zobaczyć, gdzie mama lub tata pracuje.

Chłopcy mogli wówczas nie tylko zobaczyć biuro, ale również pomagali mi w przygotowywaniu całego wydarzenia. Przynosili fantomy, bandaże oraz defibrylator AED. Widzieli jak powstaje prezentacja o zasadach bezpieczeństwa na drodze do przedszkola, zasadach bezpieczeństwa podczas pożaru itp. Te warsztaty zdecydowanie pomogły mi pokazać synom, czym zajmuję się, kiedy mówię „idę do pracy”. Mogli zrozumieć, co kryje się pod pojęciami „prezentacja”, „szkolenie”, „ewakuacja” i „defibrylator” (trudne słowo ☺).

Myślę, że wycieczka po biurze, podczas której koleżanka opowiadała o naszej pracy, przyniosła skojarzenie bankomatów z branżą, w której pracuję. A starszemu wytłumaczyłam, że w pewnym sensie u mnie w pracy produkuje się pieniądze – gdy ktoś posiada oszczędności (pewien kapitał), to można sprawić, aby pieniądze dawały nam kolejne pieniądze.

Kuba – Manager PMO (Project Management Office). Tata dziesięcioletnich Zosi i Marysi.

Z czasów swojego dzieciństwa pamiętam, że zawody rodziców nie były czymś skomplikowanym. Moi rodzice byli wówczas nauczycielką i marynarzem, a wśród kolegów i koleżanek były dzieci strażaków, żołnierzy czy lekarzy. Dziś wydaje się to dużo trudniejsze.

Moja historia wytłumaczenia córkom, czym się zajmuję była dość przypadkowa i stało się to jeszcze kiedy byłem Project Managerem. Razem z dziewczynkami często oglądaliśmy ich ulubioną wówczas kreskówkę, „My Little Pony”. Pewnego dnia, kiedy miały jeszcze jakieś pięć czy sześć lat, oglądaliśmy odcinek „Pożegnanie zimy” (sezon 1, odcinek 11).

W tym odcinku kucyki przygotowują swoją wioskę do przyjścia wiosny, budzą zwierzątka, przeganiają chmury czy usuwają lód z jeziora. Niestety w wyniku różnych zdarzeń mają opóźnienie i mogą nie być gotowe na czas. Wtedy z pomocą przychodzi główna bohaterka, Twilight Sparkle, która jest świetna w koordynacji. Rozdziela zadania pomiędzy kucykami i kontrolując na swojej liście ich wykonanie, pomaga zdążyć ze wszystkim przed przyjściem wiosny.

Wtedy mnie olśniło:
— Dziewczyny, ja właśnie zajmuję się w pracy tym, co tu robi Twilight. Pomagam innym w zrobieniu ich zadań, które mają wspólnie jakiś większy cel. To właśnie robi Project Manager.
Jakiś czas później awansowałem i zostałem Kierownikiem PMO, Biura Zarządzania Projektami. Nawiązując do wcześniejszej historii, wytłumaczyłem córkom, że teraz jestem szefem takich Twilight Sparkle. Dziewczynki od razu zrozumiały i były ze mnie bardzo dumne, ponieważ ich tata właśnie został Księżniczką Celestią.

Monika – Talent Acquisition Lead. Mama siedmioletniej Hani.

Na co dzień zajmuję się rekrutacją pracowników i wszystkim, co się z nią wiąże – od dotarcia do odpowiednich kandydatów, przez rozmowy rekrutacyjne, wsparcie liderów z różnych krajów w procesie rekrutacyjnym, po przygotowanie oferty dla kandydata. Ta część jest dosyć prosta do wytłumaczenia i rozmawiając o mojej pracy mówię prosto: szukam kandydatów, którzy chcieliby u nas pracować, spotykam się z nimi, sprawdzam czy pasujemy do siebie, jestem częścią zespołu, ktoś nami zarządza itp.

Po jej zabawie z koleżankami mogę wnioskować, że tę część o zarządzaniu zespołem córka rozumie bardzo dobrze, a po pytaniach, jakie zadaje mi po pracy, mam poczucie, że mniej więcej wie, co to rekrutacja i po co się ją robi. Na pewno w zrozumieniu, czym się zajmuję w pracy pomogła wizyta córki w biurze czy na stoisku „u mamy” na targach pracy. Łatwiej jest wytłumaczyć, co robimy na co dzień, kiedy dziecko zna otoczenie i ma szansę uczestniczyć w jakiejś sytuacji zawodowej chociaż przez chwilę.

Drugim obszarem, za który jestem odpowiedzialna jest koordynacja projektów Employer Brandingowych. I tutaj robi się już trochę trudniej…
W ubiegłym roku przygotowywaliśmy po raz pierwszy kampanię outdorową promującą nas jako pracodawcę. Duży billboard na Śródce (kto z Poznania, ten wie). Więc zbliżając się do punktu, opowiadam, że mamy taką kampanię, że promujemy firmę, żeby kandydaci chcieli u nas pracować. Widzę lekką ekscytację. Wjeżdżamy na rondo i mina rzednie.

— Nie podoba Ci się? — pytam.
— …Ughh. Nie… Bo ja myślałam, że ty tam będziesz tak stała i machała ręką: chodźcie, chodźcie do nas!
Cudownie prosta parafraza tego, co robię na co dzień ☺.

Łukasz – GPAS Supervisor. Tata siedmioletniego Gustawa i pięcioletniej Heleny.

Zanim dołączyłem do Franklina, przez wiele lat pracowałem jako radca prawny. Dzieci już w wieku przedszkolnym mają ogólne pojęcie na temat tego, czym jest prawo i z dużym zainteresowaniem słuchają, gdy oznajmi im się, że mają jakieś prawa. Dużo mniej interesuje je, gdy chwilę później dostają komunikat, że mają też i obowiązki, ale to już inna historia.

W każdym razie mają jakieś wyobrażenie – sądy i sędziowie pojawiają się w bajkach. Wiedzą też, czym jest umowa, więzienie itp., więc w rozmowie jest do czego nawiązać. Znacznie trudniej jest wytłumaczyć, czym zajmuję się taraz, pracując w globalnej firmie, w której stanowiska są wąsko wyspecjalizowane i zazwyczaj pokrywają wycinek czegoś bardzo charakterystycznego dla sektora finansowego.

— Tato, jak to jest, że się siedzi przed komputerem i z tego są pieniądze? — zapytał kiedyś mój syn.
Otworzył tym sposobem puszkę Pandory z napisem „komputer jako narzędzie pracy”. Temat rozległy, bo przecież nie tylko ja „siedzę przed komputerem”, ale też mama, architekt, który projektuje domy i nawet pani nauczycielka, która zaznacza obecność w dzienniku elektronicznym.

Problem z tymi dyskusjami jest taki, że jedno pytanie rodzi kolejne i bardzo łatwo jest dziecko zarzucić informacjami. Dlatego staram się (nie zawsze skutecznie) formułować wypowiedzi krótkie, zwięzłe i zawierające pojęcia dla dziecka zrozumiałe.

Łatwiej to napisać, niż zastosować w praktyce, dlatego gdy kończą mi się porównania do zabawek, zwierzątek i innych rzeczy, które są dziecku znane, zaczynam do niego mówić jak do dorosłego. Tak, jakbym mówił do kolegi czy koleżanki. I ta metoda bywa zaskakująco skuteczna, bo zazwyczaj sami nie doceniamy własnych dzieci.
Moja mama kiedyś tłumaczyła mojemu synowi, że pracuję u „pana Franklina”. Myślę, że w jego głowie wyglądało to mniej więcej tak:

Sprawdź najnowsze oferty Franklin Templeton i dołącz do zespołu! >>>

Śledź profil firmy na LinkedIn

www.franklintempletoncareers.com

Zdjęcia: własność Franklin Templeton a okładka „Franklin się rządzi” pochodzi ze strony Wydawnictwa Debit

Artykuł opublikowany w styczniu 2019 r. edytowany i zaktualizowany w grudniu 2019 r.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail