Czego szukasz

Załóż biznes, w którym liczą się ludzie, zaufanie i rozwój – Akademia JA

Akademia JA to sieć placówek oferujących zajęcia wspierające rozwój emocjonalny i wzmacnianie kompetencji miękkich dla dzieci i młodzieży. Biznes założony przez dwie mamy, którym zależało na równowadze i czasie dla rodziny. Wartości bliskie założycielkom, Agnieszce Zielonce i Iwonie Żbikowskiej – partnerstwo, zaufanie, relacje z ludźmi – przyciągają mamy z całej Polski. Może to też pomysł na biznes i sposób work – life balance dla Ciebie? Sprawdź – weź udział w bezpłatnym spotkaniu 27 stycznia w Gdyni. Warto!

  • Joanna Gotfryd - 21/01/2020
Iwona Żbikowska i Agnieszka Zielonka z Akademii JA

Iwona Żbikowska i Agnieszka Zielonka, przedsiębiorcze mamy założyły Akademię JA, która oferuje zajęcia dodatkowe dla dzieci i młodzieży rozwijające kompetencje miękkie i wspierające rozwój emocjonalny. I rozwija sieć Ośrodków w całej Polsce.

Poznaj szczegóły biznesu Akademia JA

Kwestie organizacyjne związane z założeniem Ośrodka Akademii JA:
Iwona Żbikowska

tel.: 502 313 636
e-mail: [email protected]

Kontakt merytoryczny:
Agnieszka Zielonka

tel.: 603 447 284
e-mail: [email protected]

Kolejne bezpłatne spotkanie dla przyszłych właścicieli Ośrodków Akademii JA – 27 stycznia 2020 – Gdynia – godziny: 9.30-15.30.

Agnieszko, Iwono, obie jesteście przedsiębiorczymi mamami. Czy pomysł na Waszą firmę to była potrzeba znalezienia recepty na work-life-family balance?

Agnieszka: Jeśli chodzi o mnie to bardziej potrzeba niezależności i możliwości samodzielnego decydowania o sobie oraz realizacji własnych pomysłów. Za tym też właśnie idzie możliwość jeszcze większej równowagi zawodowej i prywatnej, bo jest ona w moich rękach.

To, że pracujemy razem, daje mi też poczucie bezpieczeństwa i zastępowalności w sytuacji, choćby choroby mojego synka. Nie ukrywam, że to urodzenie syna skłoniło mnie do decyzji o zmianie mojego zawodowego życia – kiedyś żyłam na walizkach, pracowałam dla klientów w całej Polsce.

Myślałam oczywiście o dziecku i rozmawiając o tym, na jednym ze szkoleń dla superwizorów, dostałam zadanie, bym posadziła w słoiku z wodą fasolkę i przez 2 tygodnie robiła codziennie fotkę tej fasolki.

Nie zrozumiałam wtedy tego zadania – później uświadomiłam sobie, że mam dwa wyjścia żeby je wykonać: albo poproszę kogoś żeby robił to zdjęcie fasolce stojącej w domu, albo będę targała ją po lotniskach. To było inspirujące zadanie coachingowe. Teraz „fasolka” ma już prawie 8 lat, niebieskie oczy, a ja latam głównie z nim na wakacje.

Iwona: Moją inspiracją do prowadzenia własnej działalności gospodarczej była dwójka moich dzieci, a przede wszystkim ich rozwój. Mieszkając w małym mieście, możliwości zajęć dla dzieci były bardzo małe i stanęłam przed dylematem, czy wozić dzieciaki na zajęcia 50 km, czy zorganizować je w swoim mieście. Wybrałam to drugie rozwiązanie, a po 20 latach mogę powiedzieć, że była to trafna decyzja – dziś moje dzieci mają blisko 30 lat i bardzo doceniają możliwości, które im stworzyłam.

Powiedzcie proszę jak sobie radzicie z trudnościami w biznesie?

Iwona: Obie mamy nastawienie na szukanie rozwiązań i tak radzimy sobie z trudnościami. Wspiera nas też zarówno rodzina, jak i nasi współpracownicy – Ci, z którymi długo już pracujemy, są dla nas olbrzymią kopalnią inspiracji i pomocy.

Mamy to szczęście, że budowany przez nas zespół, pomimo że, różnorodny, to łączą go wartości takie jak szacunek, empatia, zaufanie, odpowiedzialność, efektywność i oczywiście radość – bo bez odrobiny szaleństwa w biznesie byłoby nam nudno.

A co jest największym wyzwaniem, jeśli chodzi o Waszą firmę?

Agnieszka: Wyzwaniem jest to, czego ciągle się jeszcze trochę uczymy – „zamykanie głowy” po wyjściu z pracy. Bardzo dbamy o to, by nie pracować 24h na dobę. Kiedy razem spędzamy czas prywatnie, to oczywiście zdarza się nam gadać o pracy, ale staramy się nie przesadzać 🙂

Akademia JA intensywnie się rozwija. Budujecie sieć Ośrodków w całej Polsce, prowadzonych przez niezależnych przedsiębiorców. Czy Wasz osobisty przykład przedsiębiorczych mam przekazujecie kolejnym właścicielom Ośrodków?

Agnieszka: Staramy się przekazywać, lecz w naszej filozofii mamy taką myśl “każdy bierze tyle, ile potrzebuje i na ile jest gotowy”.

W ostatnich latach powstało prawie 30 nowych ośrodków Akademii JA, większość z nich założyły kobiety – mamy. Jak bardzo istotny był dla nich aspekt work-life balance?

Iwona: To bardziej pytanie do właścicieli naszych ośrodków, jednak z rozmów wynika, że tak – to bardzo ważny aspekt, często pojawia się ten wątek podczas naszych spotkań.

Przeczytaj także: W końcu mam czas dla dzieci – historia Ani, która rozwija własny biznes z Akademią JA.

Styczeń to czas noworocznych postanowień. Wiele osób mówi sobie wtedy – założę firmę, odejdę z etatu i przejdę na swoje. Jakich osób szukacie do współpracy, do założenia nowych Ośrodków Akademii JA? Kogo chcecie zaprosić do współpracy?

Iwona: Szukamy osób, które potrafią pracować motywując się wewnętrznie i mają samodyscyplinę w działaniu.

Nasze kandydatki to osoby, których pasjonują ludzie. Super, jeśli lubią dzieci.

Szukamy tych, którym bliskie jest partnerstwo, zaufanie, którzy potrafią budować dobre relacje oraz sprzedawać.

A dlaczego akurat styczeń to dobry moment, by się z Wami skontaktować?

Agnieszka: Styczeń to dobry moment na start, ponieważ pierwsze półrocze jest potrzebne by przygotować się do działania z klientami w drugiej połowie roku. Sprzedaje się cały rok i dlatego dobrze jest przygotować sobie świadomie rynek.

W pierwszej połowie roku mamy zaplanowane szkolenia przygotowujące do pracy z nami. W tym czasie mamy też spotkania z osobami chcącymi zacząć współpracę – najbliższe zaplanowane jest na 27.01., w naszej siedzibie w Gdyni w godzinach 9.30-15, a kolejne 9.03.

Już dzisiaj poznaj szczegóły biznesu Akademia JA

Kwestie organizacyjne związane z założeniem Ośrodka Akademii JA:
Iwona Żbikowska

tel.: 502 313 636
e-mail: [email protected]

Kontakt merytoryczny:
Agnieszka Zielonka

tel.: 603 447 284
e-mail: [email protected]

Kolejne bezpłatne spotkanie dla przyszłych właścicieli Ośrodków Akademii JA – 27 stycznia 2020 – Gdynia – godziny: 9.30-15.30

Iwona Żbikowska i Agnieszka Zielonka z Akademii JA

Własna firma to dla Was pole do rozwoju – również osobistego. W trakcie prowadzenia Akademii JA ukończyłyście kursy, które dały Wam nowe kompetencje.

Rozwijacie też ofertę Akademii JA, organizując szkołę dla rodziców i pracujecie nad kolejnymi nowymi projektami. Opowiedzcie proszę więcej o tym, dlaczego ten rozwój jest taki ważny, co Wam daje?

Iwona: W ostatnim czasie powstał program „Kto jak nie JA” dla młodzieży i dorosłych rozwijający kompetencje miękkie, a także program „Oto JA liczy i eksperymentuje”, dopełniający kompetencje przedszkolaków o umiejętności twarde. Powstaje też Akademia Rodzica online – ruszy od września.

Dlaczego rozwój jest ważny?

Dla nas rozwój to życie.

Chcemy być na bieżąco z nowościami, wiedzieć i potrafić odnajdować się w jakże nowoczesnym świecie dzieci i szybkim świecie dorosłych. Trudno byłoby kogoś uczyć, samemu się nie rozwijając.

Przeczytaj także: Prowadzę biznes, który do mnie pasuje – historia Kamili, która założyła Akademię JA.

To nie koniec nowości – stworzyłyście też Fundację Kalos, która realizuje świetną akcję „Zacznij dobrze dzień”. Skąd pomysł na taką akcję i jaki jest jej cel?

Agnieszka: Kalos to z greckiego dobro (ważny jest tu akcent na o, bo inaczej słowo to oznacza po grecku “odcisk”). Nasza fundacja chce żebyśmy pamiętali o tym codziennie (więc odcisk też jest nieprzypadkowy). Łatwiej żyje się w miłej atmosferze, a nasze działania skierowane są do wszystkich działających, czujących i myślących podobnie.

Iwona: Chcemy z jednej strony podpowiadać idee i rozwiązania dbające o dobre prawdziwe relacje oparte na szacunku i zaufaniu. Z drugiej strony zależy nam, by te rozwiązania były proste, praktyczne, przyjemne, a przede wszystkim trafne.

Dlatego fundacja zajmuje się również badaniami społecznymi, by maksymalnie efektywnie rozpoznawać potrzeby naszych odbiorców. Zapraszamy na naszą stronę projektu „Zacznij dobrze dzień” www.przywitajsie.pl i do wykorzystania naszego pomysłu u siebie.

Na zakończenie zapytam Was, czy z Waszej perspektywy rzeczywiście własna firma daje większą elastyczność i jest sprzymierzeńcem w utrzymaniu work-life balance?

Agnieszka: Z naszej perspektywy tak jest – jednak warto pamiętać, że to tak samo wymagająca czasu i energii praca, jak ta „etatowa”. Choć nam przyświeca też idea, że lepiej pracować na własne dzieci niż cudze 🙂 A ponieważ są ferie, to właśnie wyjeżdżamy na urlop 🙂

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Joanna Gotfryd

Zdjęcie: własność Akademia JA

Artykuł powstał w ramach akcji Franczyza dla Mamy realizowanej przez nas od 2014 roku.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.

Biznes i sport idą w parze – jak poprzez sport osiągnąć sukces w biznesie?

Co wspólnego mają ze sobą uprawianie sportu i osiąganie sukcesów biznesowych? Dzięki systematycznym treningom uczymy się wytrwałości - to cecha niezbędna przy prowadzeniu firmy - mówi Agnieszka Gorzyńska, współwłaścicielka Akademii Bystrzak i miłośniczka biegania. O wspólnej pasji do sportu, która połączyła biznesowo Agnieszkę i Michała i o tym jak sport pomaga w osiąganiu nieprzeciętnych wyników w biznesie przeczytacie poniżej. Zapraszamy!
  • Franczyzadlamamy.pl - 17/02/2020
Agnieszka Gorzyńska Michał Wójcik Akademia Bystrzak

Już dzisiaj otwórz Akademię Bystrzak w swoim mieście i prowadź rozwijające zajęcia dla dzieci. Poznaj szczegóły biznesu!

Kwestie organizacyjne związane z założeniem Akademii Bystrzak:
Michał Wójcik
tel.: 508 343 666
e-mail: [email protected]

Kontakt metodyczno- merytoryczny:
Agnieszka Gorzyńska
tel.: 888 735 594
e-mail: [email protected]

Agnieszko, Michale – od roku rozwijacie razem firmę – Akademię Bystrzak. Czy to prawda, że pasja do sportu połączyła Was biznesowo? Od jakich zadań rozpoczęła się Wasza współpraca?

Agnieszka: po miesiącach wspólnych działań dochodzę coraz częściej do wniosku, że nasza współpraca była nieunikniona. 🙂 Od 4 lat pracowaliśmy praktycznie „drzwi w drzwi” na tym samym piętrze, w jednym biurowcu. Później okazało się, że poza zawodowym korytarzem spotykamy się także na treningach. Właśnie wtedy zaczęliśmy rozmawiać po raz pierwszy o naszych biznesach. Pasja do sportu zapoczątkowała nasze zawodowe połączenie.

Michał: współpraca nad projektem Bystrzaka rozpoczęła się od ustalenia planu działań i określenia podziału obowiązków. Następnie przeszliśmy do opracowania planów indywidualnej opieki marketingowej i ich wdrażania. Cel zrealizowaliśmy w 100%, a pierwsze efekty naszej pracy podsumowaliśmy podczas Konferencji dla Franczyzobiorców.

Co najbardziej lubicie w uprawianiu sportu?

Michał: sport to eliksir zdrowia. Dodatkowo wyzwala produkcję endorfin, które są naturalnym źródłem pozytywnej energii. Dzięki niej pracujemy efektywniej, bardziej twórczo, a codzienne wyzwania stają się o wiele prostsze.

Agnieszka: sport daje mi radość, poczucie wolności, ale także uwalnia kreatywność. Podczas długotrwałego wysiłku fizycznego jakim jest bieganie dotleniamy organizm. Nasz mózg także. Wracając z treningu osiągam stan wyciszenia i zrelaksowania. To najlepszy moment na pracę. Nowe pomysły wtedy pojawiają się szybciej.

Co Was motywuje do wysiłku zawodowego i fizycznego?

Agnieszka: wysiłek fizyczny jest nieodłącznym elementem mojego codziennego życia. Mam odwrotnie: czuję się, źle jeśli nie ćwiczę. To taki rodzaj pozytywnego uzależnienia.

Michał: Największą motywacją w codziennej pracy są dla mnie nasi klienci. Obserwuję proces ich rozwoju od samego początku. Wdrażam więc działania, system doradztwa i opieki. Nie ma bardziej satysfakcjonującego momentu niż zadowolenie biznesowe klientów.

Przeczytaj także historię Beni, mamy Jasia, która założyła Akademię Bystrzak!

Obserwując przedsiębiorców, którzy osiągają sukcesy, zauważam, że wielu z nich jest zapalonymi sportowcami – amatorami. Czy sport pomaga w biznesie, w osiągnięciu sukcesu? Dlaczego?

Agnieszka: sport determinuje osiągnięcie sukcesu.

Dzięki systematycznym treningom uczymy się wytrwałości – to cecha niezbędna przy prowadzeniu firmy.

Krzywa progresu treningowego (początkowy wzrost umiejętności, następnie wejście w powolny proces rozwoju fizycznego) sprawia, że jesteśmy bardziej cierpliwi. Nie oczekujemy, że osiągniemy sukces w jeden dzień, tydzień, miesiąc. Wytrwale realizujemy wszystkie działania i otwieramy się na rozwój.

Uprawianie sportu przygotowuje nas na to. Nie nauczymy się przecież podciągać na drążku w tydzień, nie przebiegniemy maratonu bez treningów biegowych. Nie osiągniemy także sukcesu bez konkretnego planu oraz systematycznych działań.

Podczas biegania, czy jakiegokolwiek innego sportu nie brak trudnych momentów – kiedy opadamy z sił, a tu trzeba dalej biec. Jak przezwyciężacie te trudności? I czy widzicie tu analogię z trudnościami w biznesie?

Michał: w biznesie jak w sporcie. Prowadzimy biznes edukacyjny, w którym największą wartością są ludzie. Nasi Franczyzobiorcy oczekują wsparcia i skutecznych rozwiązań. Mając tak duży zespół i ambitne plany rozwojowe, dobra kondycja fizyczna i umysłowa to podstawa.

Bardzo często w codziennej pracy nad rozwojem Placówek nawiązujemy do zasad jakie obowiązują w sporcie. Stawiamy na długofalowy rozwój, który podobnie jak w sporcie determinują: systematyczność, konsekwencja i wiara w końcowy sukces. Jedno z naszych ulubionych haseł to

,,sukces nie bierze się znikąd”.

Nasi Franczyzobiorcy to czują i przekazują te cechy w swoich zespołach trenerskich.

Agnieszka: sport pozwala nam badać własne możliwości. Dzięki temu poznajemy swój organizm i jego potrzeby. Doświadczamy także docierania do granicy swoich możliwości. Osobiście wykorzystuję to bardzo często w pracy zawodowej. Jeżeli pojawia się trudność biznesowa, staram się znaleźć chwilę na trening. To daje mi siłę do działania.

Wyzwania, które pojawiają się w biznesach można porównać do biegu z przeszkodami. Cel biegu jest jeden, dotrzeć na metę pokonując wszystkie przeszkody (5 metrowe ściany, głębokie doły, liny). Mamy więc niezliczoną ilość prób, ale także wiele możliwości na zmierzenie się z daną przeszkodą. Zasady z biegów przekładam na biznes: jeżeli jedna metoda zawodzi, staram się znaleźć inną możliwość, aby osiągnąć finalny cel.

Czy to magia samodyscypliny, niezbędnej podczas uprawiania sportu, sprawia, że również w biznesie jesteśmy skuteczniejsi, więcej od siebie wymagamy i … dlatego osiągamy sukces?

Agnieszka: zdecydowanie tak. Uprawiając sport stajemy się wobec siebie wymagający. Nie ćwiczymy wyłącznie w optymalnych warunkach. Wychodzimy na trening kiedy pada, w 30-stopniowym upale, ale także przy 17-stopniowym mrozie. Przekraczamy granice komfortu i dzięki temu osiągamy sportowe sukcesy.

Michał: Biznesowo ta granica przesuwa się samoistnie. Wymagamy od siebie znacznie więcej niż osoby, które nie poznają swojego ciała poprzez uprawianie sportu. Jesteśmy bardziej skoncentrowani na celach i efektywniej wykonujemy każde działanie. Ja zauważam jeszcze jedną rzecz: uprawiając sport pracuję szybciej i skuteczniej.

Agnieszko, Ty dodatkowo prowadzisz bloga o rodzinnej pasji do biegania. Co Ci daje takie wyczynowe bieganie? Czym jest dla Ciebie?

Bieganie uświadomiło mi, że nie ma rzeczy niemożliwych. Można wbiec na wybrany szczyt, pokonać każdą przeszkodę. Rozpoczynając bieganie kilka lat temu, nie potrafiłam przebiec jednego kilometra. Teraz wraz z mężem pokonujemy biegi górskie i ultramaratony.

Ten proces był jednak bardzo długotrwały. Nauczył mnie cierpliwości i systematyczności. Dał mi także wiarę, że

w każdym momencie swojego życia możemy coś zmienić. To tylko my decydujemy o tym, jak może wyglądać nasz kolejny dzień.

Kiedyś usłyszałam opinię, że ludzie biegający przed czymś uciekają. Nie zgadzam się z tym. Biegacze gonią swoje marzenia… co więcej, często je chwytają.

Powiedzcie jak dzielicie się obowiązkami w firmie? I czy odkąd prowadzicie razem biznes, macie jeszcze czas na uprawianie sportu?

Michał: w Akademii Bystrzak dopasowaliśmy podział obowiązków do naszych talentów i wymagań stanowiskowych. Ja zajmuję się strategią rozwoju biznesu i wsparciem w realizacji tych działań. Agnieszka zajmuje się działem metodycznym. Szkoli trenerów i przeprowadza właścicieli przez proces.
Czy mamy czas na uprawianie sportu? Zdecydowanie tak!

Chciałabyś poprowadzić własny oddział Akademii Bystrzak w swoim mieście?
Zapoznaj się ze wsparciem jakie oferujemy i dołącz do nas już dzisiaj!

Kwestie organizacyjne związane z założeniem Akademii Bystrzak:
Michał Wójcik
tel.: 508 343 666
e-mail: [email protected]

Kontakt metodyczno- merytoryczny:
Agnieszka Gorzyńska
tel.: 888 735 594
e-mail: [email protected]

Dołącz do Akademii Bystrzak!

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Joanna Gotfryd.

Zdjęcia: własność Akademia Bystrzak

Wywiad powstał w ramach projektu Franczyza dla Mamy.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Franczyzadlamamy.pl
Franczyza dla Mamy to projekt portalu Mamo Pracuj prezentujący sprawdzone pomysły na biznes dla mam. Nie masz pomysłu na własny biznes? Skorzystaj z franczyzy! Portal Mamo Pracuj nie bierze odpowiedzialności za wyniki biznesowe prowadzenia działalności przez franczyzobiorców.

Wiemy, czego potrzebujesz, by w pracy wyglądać profesjonalnie i czuć się wygodnie – ENNBOW

Od zawsze chciałam mieć firmę - mówi Katarzyna Piasecki, autorka marki modowej ENNBOW, która nie tylko projektuje eleganckie i wygodne ubrania dla kobiet, ale również cykle szkoleń i warsztatów, podnoszące świadomość kobiet, jak ważną rolę odgrywa przemyślane kreowanie profesjonalnego wizerunku w pracy. Zapraszamy na rozmowę!
  • Agnieszka Kaczanowska - 11/02/2020
Katarzyna Piasecki założycielka marki ENNBOW

Kasiu, stworzyłaś swoją markę modową, prowadzisz biznes, wspierasz inne kobiety, angażujesz się w różne projekty pro bono – ale jak to wszystko się zaczęło? Skąd pomysł? Czy u Ciebie także „potrzeba była matką wynalazku”?

W bankowości pracowaliśmy właściwie 16 godzin dziennie, przez cały czas. Każdy miał wiele zobowiązań, trzeba było dosłownie żyć w ubraniach. I choć praca w bankowości to extremum, to myślę, że aktualny tryb życia wielu kobiet zbliżony jest do takiego tempa.

Wszystkie pracujemy, podróżujemy, spełniamy się w różnych rolach. Mamy po kilka spotkań dziennie, ciągle coś robimy. A przecież czasem trzeba, a to podbiec, a to kucnąć. Dzięki badaniom prowadzonym przez Amy Cudy z Harvard University, wiemy, jak poczucie komfortu wpływa na nasze samopoczucie i pewność siebie.

Od zawsze chciałam mieć firmę. Jeszcze kiedy pracowałam w banku, zauważyłam, że garnitury moich kolegów jednak lepiej się sprawdzają przy tak intensywnym tempie pracy. Rynek dyskryminował kobiety pracujące.

Przez przypadek trafiłam na wykład o technologii w modzie – stąd dowiedziałam się o nowoczesnych typach materiałów. Często wykorzystuje się je przy produkcji odzieży sportowej, ale przecież nikt nie powiedział, że nadają się tylko na siłownię. Momentem przełomowym była moja przeprowadzka z Frankfurtu do Warszawy – stolica wydawała się idealnym miejscem do otworzenia start-upu.

A od czego zaczęłaś? Jaki był Twój pierwszy i jakie kolejne cele?

Pierwszym krokiem było znalezienie materiałów, upewnienie się, czy to, co sobie wyobrażam jest faktycznie do zrobienia. Musiałam się przekonać, czy jestem w stanie sprzedać mój koncept. Jak potencjalne klientki zareagują na taką odzież. Trzeba też było wymyślić super nazwę! 🙂

Teraz zastanawiamy się z moim zespołem, jak dotrzeć z naszą ubraniową rewolucją do większej liczby kobiet, jak przekonać je do ENNBOW. Ważne dla nas jest również to, co online – chcemy rzetelnie informować o specyfikacjach każdego elementu odzieży. ENNBOW ma przecież ułatwiać życie!

Rozwijając mamopracuj.pl często czujemy, że biznes jest jak dziecko – rośnie, zmienia się nostop, myślisz że rozumiesz, wiesz co i jak działa, a potem okazuje się, że jednak nie. Pewna jest tylko zmiana. Jak to jest u Ciebie?

Ten cytat: „Jedyną stałą jest zmiana” uważam za wyjątkowo trafny. Jego zrozumienie i zaakceptowanie bardzo pomaga. Start-up z natury jest niestabilny, a takie ciągłe zmiany potrafią dać w kość. Dlatego szczególnie przy tych najbardziej bolesnych momentach warto powracać do tej myśli.

Nieważne, co się nam w życiu przydarza, ważne, jak na to zareagujemy.

Ale to, co zostaje, co dodaje motywacji, to idea, pasja i wiara w to, że nasza marka faktycznie jest w stanie pomóc kobietom aktywnym zawodowo, ułatwiać ich codzienne życie.

Trzeba pamiętać, że prowadzenie własnej działalności gospodarczej to pasmo wzlotów i upadków.

Człowiek ciągle testuje swoje możliwości, nie może trzymać się utartych ścieżek. Musi analizować, kwestionować. I naprawiać te elementy mechanizmu pracy, które szwankują.

Marka modowa to jedno, ale Twoja marka ma jeszcze o wiele więcej do zaoferowania. Opowiesz o tym, czym ENNBOW jeszcze się zajmuje? I dlaczego tak ważne jest dla Ciebie poszerzanie działalności marki ponad produkcję ubrań?

Oprócz ubrań, ENNBOW oferuje cały wachlarz szkoleń i usług w zakresie personal brandingu. Warsztaty mają podnosić świadomość tego, jak ważną rolę odgrywa przemyślane kreowanie profesjonalnego wizerunku w pracy.

Zajęcia mają także podać uczestniczkom konkretne rozwiązania. Zapewniamy indywidualny coaching, uczymy employer branding, organizujemy sesje zdjęciowe.

Wraz z firmami, projektujemy cykle szkoleń dla kobiet, nie tylko poświęcone przestrzeganiu zasad dress-code’u. Dobieramy fachowców z różnych dziedzin: od nauki dawania publicznych wystąpień (public speaking), przez networking i zyskujący na popularności ruch mindfulness, po właściwe zarządzanie energią.

Nasze zajęcia są kreatywne, bo chcemy, aby kobiety się nawzajem inspirowały i motywowały nawzajem. Sama najpierw wykonuję różne ćwiczenia i zadania z naszych szkoleń, aby przekonać się, czy są skuteczne.

A jak powstają nowe kolekcje i pojedyncze modele? Ty je sama projektujesz?

Tak, projektuję sama. Zazwyczaj zadaję sobie dwa pytania. Czego potrzebuje każda businesswoman w swojej szafie? Jakie ubrania się jej podobają, ale boi się założyć je do biura (bo np. coś jest białe lub ma zbyt głęboki dekolt).

Na tej podstawie tworzę projekt i dopasowuję go do zasad dress-code’u. Myślę przy tym nad funkcjonalnością ubrania. Jak się to nosi, prasuje, pierze. Jak będzie pomagało w modelowaniu sylwetki. Wszystko by zwiększyć komfort, wygodę i koniec końców pewność siebie naszej #ENNBOWoman.

Dbam też o to, aby wszystkie ubrania ENNBOW do siebie pasowały. Nasza zasada to: mix and match! W pracy nad modelami jestem perfekcjonistką. Wszystkiego uczyłam się sama – skończyłam przecież nie design, lecz ekonomię!

Czy Twoje projekty można gdzieś zobaczyć na żywo?

Tak, w naszym warszawskim Showroomie. Ale prowadzimy też mobilny butik, z którym możemy przyjechać do biura, czy firmy. Przywozimy to, co sprawdzi się idealnie w środowisku biznesowym. Klientki dostają to, co dla nich najpotrzebniejsze, nie muszą męczyć się w zatłoczonych galeriach handlowych i mogą być pewne, że zawsze znajdą to, czego szukają! Do tego zawsze mogą skorzystać z porad naszej stylistki.

Opowiedz o Showroomie 😉 i o tym, co się w nim dzieje!

To miejsce spotkań, gdzie organizowane są liczne wydarzenia angażujące kobiety i motywujące je do działania. Może też zamienić się w prawdziwą oazę spokoju. Wyciszenie zapewniają organizowane w Showroomie warsztaty jogi i mindfullnesu.

Chyba będziesz najlepszą osobą do tego, aby porozmawiać trochę o modzie 😉 Ja jestem miłośniczką kolorów, ale wiem, że to mało biznesowe, a przynajmniej tak było kiedyś. Jaka jest dzisiejsza moda biznesowa?

Moda biznesowa się zmieniła. Nie chcemy już sztywnych zasad i garniturów. Następuje deformalizacja miejsc pracy (patrz google). Chcemy, aby nasza garderoba była dopasowana do naszego stylu życia. To trudne, bo zawsze istnieje ryzyko przekroczenia tej cienkiej linii między dresscode’m a stylem codziennym.

Kolor w szafie biznesowej też nabrał większego znaczenia. Właściwie od kiedy Hilary Clinton wystartowała w wyborach prezydenckich w USA, coraz więcej osób zaczęło się interesować tym, jak za pomocą koloru można komunikować swoje intencje i jak odczytywać ukryte komunikaty przekazywane przez strój.

Gdybyś miała kogoś ubrać na rozmowę o pracę, to co byś tej osobie zaproponowała?

Wszystko w zależności, o jaką pracę by chodziło. Zawsze polecam zastanowić się najpierw, jakie jest nasze środowisko w pracy. Jaki styl ubioru obowiązuje w biurze? To ważna wskazówka przy doborze stylizacji na rozmowę o pracę. Nie bez znaczenia jest też stanowisko, o które się ubiegamy. Jeśli na przykład chcemy pracować w banku, ale mamy kontakt ze start-upami, to nie ma potrzeby zakładania garnituru – odebrany byłby jako synonim „sztywności”. Należy więc jakoś ocieplić wizerunek. I uwaga! Strój nie może odciągać uwagi od tego, co mówimy! Ma podkreślać nasze kompetencje.

A na spotkania biznesowe? Jak wyglądać dobrze, ale nie za elegancko?

Styl business casual: góra stylizacji bardziej formalna, dół mniej. Sprawdzi się także styl professional: wszystkie ubrania są eleganckie, ale rezygnujemy z założenia marynarki. To przełamuje konwencje. Mniej zobowiązujący, a jednak wciąż elegancki będzie na pewno monochromatyczny look w zestawieniu z płaskimi butami.

Gdzie można Cię spotkać w najbliższym czasie?

Zapraszam do Warszawy do naszego Showroomu. Lub na otwarcie naszego pop-up shopu w Zurychu! Firmy mogą też zaprosić nasz pop-up shop do siebie!

Tak, możemy przyjechać z naszym mobilnym butikiem do wybranego biura; często też współpracujemy z organizatorami różnych wydarzeń: konferencji, gal, innych warsztatów. Zapewniamy w ten sposób przestrzeń, w której kobiety mogą dostać rzetelne rady od ekspertów personal brandingu, a przy tym na spokojnie przymierzyć ubrania oddające ich styl, osobowość i pasujące do charakteru pracy.

Mogą skompletować dla siebie wiele eleganckich i niebanalnych stylizacji, bo w ENNBOW wyznajemy ideę mix and match – czyli tworzymy kolekcje, której poszczególne elementy dają się potem łatwo ze sobą łączyć.

Dziękuję Ci za rozmowę.

Rozmawiała: Agnieszka Kaczanowska

Zdjęcia: własność ENNBOW

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail