Czego szukasz

Załóż biznes, w którym liczą się ludzie, zaufanie i rozwój – Akademia JA

Akademia JA to sieć placówek oferujących zajęcia wspierające rozwój emocjonalny i wzmacnianie kompetencji miękkich dla dzieci i młodzieży. Biznes założony przez dwie mamy, którym zależało na równowadze i czasie dla rodziny. Wartości bliskie założycielkom, Agnieszce Zielonce i Iwonie Żbikowskiej – partnerstwo, zaufanie, relacje z ludźmi – przyciągają mamy z całej Polski. Może to też pomysł na biznes i sposób work – life balance dla Ciebie? Sprawdź – weź udział w bezpłatnym spotkaniu 27 stycznia w Gdyni. Warto!

  • Joanna Gotfryd - 21/01/2020
Iwona Żbikowska i Agnieszka Zielonka z Akademii JA

Iwona Żbikowska i Agnieszka Zielonka, przedsiębiorcze mamy założyły Akademię JA, która oferuje zajęcia dodatkowe dla dzieci i młodzieży rozwijające kompetencje miękkie i wspierające rozwój emocjonalny. I rozwija sieć Ośrodków w całej Polsce.

Poznaj szczegóły biznesu Akademia JA

Kwestie organizacyjne związane z założeniem Ośrodka Akademii JA:
Iwona Żbikowska

tel.: 502 313 636
e-mail: [email protected]

Kontakt merytoryczny:
Agnieszka Zielonka

tel.: 603 447 284
e-mail: [email protected]

Kolejne bezpłatne spotkanie dla przyszłych właścicieli Ośrodków Akademii JA – 27 stycznia 2020 – Gdynia – godziny: 9.30-15.30.

Agnieszko, Iwono, obie jesteście przedsiębiorczymi mamami. Czy pomysł na Waszą firmę to była potrzeba znalezienia recepty na work-life-family balance?

Agnieszka: Jeśli chodzi o mnie to bardziej potrzeba niezależności i możliwości samodzielnego decydowania o sobie oraz realizacji własnych pomysłów. Za tym też właśnie idzie możliwość jeszcze większej równowagi zawodowej i prywatnej, bo jest ona w moich rękach.

To, że pracujemy razem, daje mi też poczucie bezpieczeństwa i zastępowalności w sytuacji, choćby choroby mojego synka. Nie ukrywam, że to urodzenie syna skłoniło mnie do decyzji o zmianie mojego zawodowego życia – kiedyś żyłam na walizkach, pracowałam dla klientów w całej Polsce.

Myślałam oczywiście o dziecku i rozmawiając o tym, na jednym ze szkoleń dla superwizorów, dostałam zadanie, bym posadziła w słoiku z wodą fasolkę i przez 2 tygodnie robiła codziennie fotkę tej fasolki.

Nie zrozumiałam wtedy tego zadania – później uświadomiłam sobie, że mam dwa wyjścia żeby je wykonać: albo poproszę kogoś żeby robił to zdjęcie fasolce stojącej w domu, albo będę targała ją po lotniskach. To było inspirujące zadanie coachingowe. Teraz „fasolka” ma już prawie 8 lat, niebieskie oczy, a ja latam głównie z nim na wakacje.

Iwona: Moją inspiracją do prowadzenia własnej działalności gospodarczej była dwójka moich dzieci, a przede wszystkim ich rozwój. Mieszkając w małym mieście, możliwości zajęć dla dzieci były bardzo małe i stanęłam przed dylematem, czy wozić dzieciaki na zajęcia 50 km, czy zorganizować je w swoim mieście. Wybrałam to drugie rozwiązanie, a po 20 latach mogę powiedzieć, że była to trafna decyzja – dziś moje dzieci mają blisko 30 lat i bardzo doceniają możliwości, które im stworzyłam.

Powiedzcie proszę jak sobie radzicie z trudnościami w biznesie?

Iwona: Obie mamy nastawienie na szukanie rozwiązań i tak radzimy sobie z trudnościami. Wspiera nas też zarówno rodzina, jak i nasi współpracownicy – Ci, z którymi długo już pracujemy, są dla nas olbrzymią kopalnią inspiracji i pomocy.

Mamy to szczęście, że budowany przez nas zespół, pomimo że, różnorodny, to łączą go wartości takie jak szacunek, empatia, zaufanie, odpowiedzialność, efektywność i oczywiście radość – bo bez odrobiny szaleństwa w biznesie byłoby nam nudno.

A co jest największym wyzwaniem, jeśli chodzi o Waszą firmę?

Agnieszka: Wyzwaniem jest to, czego ciągle się jeszcze trochę uczymy – „zamykanie głowy” po wyjściu z pracy. Bardzo dbamy o to, by nie pracować 24h na dobę. Kiedy razem spędzamy czas prywatnie, to oczywiście zdarza się nam gadać o pracy, ale staramy się nie przesadzać 🙂

Akademia JA intensywnie się rozwija. Budujecie sieć Ośrodków w całej Polsce, prowadzonych przez niezależnych przedsiębiorców. Czy Wasz osobisty przykład przedsiębiorczych mam przekazujecie kolejnym właścicielom Ośrodków?

Agnieszka: Staramy się przekazywać, lecz w naszej filozofii mamy taką myśl “każdy bierze tyle, ile potrzebuje i na ile jest gotowy”.

W ostatnich latach powstało prawie 30 nowych ośrodków Akademii JA, większość z nich założyły kobiety – mamy. Jak bardzo istotny był dla nich aspekt work-life balance?

Iwona: To bardziej pytanie do właścicieli naszych ośrodków, jednak z rozmów wynika, że tak – to bardzo ważny aspekt, często pojawia się ten wątek podczas naszych spotkań.

Przeczytaj także: W końcu mam czas dla dzieci – historia Ani, która rozwija własny biznes z Akademią JA.

Styczeń to czas noworocznych postanowień. Wiele osób mówi sobie wtedy – założę firmę, odejdę z etatu i przejdę na swoje. Jakich osób szukacie do współpracy, do założenia nowych Ośrodków Akademii JA? Kogo chcecie zaprosić do współpracy?

Iwona: Szukamy osób, które potrafią pracować motywując się wewnętrznie i mają samodyscyplinę w działaniu.

Nasze kandydatki to osoby, których pasjonują ludzie. Super, jeśli lubią dzieci.

Szukamy tych, którym bliskie jest partnerstwo, zaufanie, którzy potrafią budować dobre relacje oraz sprzedawać.

A dlaczego akurat styczeń to dobry moment, by się z Wami skontaktować?

Agnieszka: Styczeń to dobry moment na start, ponieważ pierwsze półrocze jest potrzebne by przygotować się do działania z klientami w drugiej połowie roku. Sprzedaje się cały rok i dlatego dobrze jest przygotować sobie świadomie rynek.

W pierwszej połowie roku mamy zaplanowane szkolenia przygotowujące do pracy z nami. W tym czasie mamy też spotkania z osobami chcącymi zacząć współpracę – najbliższe zaplanowane jest na 27.01., w naszej siedzibie w Gdyni w godzinach 9.30-15, a kolejne 9.03.

Już dzisiaj poznaj szczegóły biznesu Akademia JA

Kwestie organizacyjne związane z założeniem Ośrodka Akademii JA:
Iwona Żbikowska

tel.: 502 313 636
e-mail: [email protected]

Kontakt merytoryczny:
Agnieszka Zielonka

tel.: 603 447 284
e-mail: [email protected]

Kolejne bezpłatne spotkanie dla przyszłych właścicieli Ośrodków Akademii JA – 27 stycznia 2020 – Gdynia – godziny: 9.30-15.30

Iwona Żbikowska i Agnieszka Zielonka z Akademii JA

Własna firma to dla Was pole do rozwoju – również osobistego. W trakcie prowadzenia Akademii JA ukończyłyście kursy, które dały Wam nowe kompetencje.

Rozwijacie też ofertę Akademii JA, organizując szkołę dla rodziców i pracujecie nad kolejnymi nowymi projektami. Opowiedzcie proszę więcej o tym, dlaczego ten rozwój jest taki ważny, co Wam daje?

Iwona: W ostatnim czasie powstał program „Kto jak nie JA” dla młodzieży i dorosłych rozwijający kompetencje miękkie, a także program „Oto JA liczy i eksperymentuje”, dopełniający kompetencje przedszkolaków o umiejętności twarde. Powstaje też Akademia Rodzica online – ruszy od września.

Dlaczego rozwój jest ważny?

Dla nas rozwój to życie.

Chcemy być na bieżąco z nowościami, wiedzieć i potrafić odnajdować się w jakże nowoczesnym świecie dzieci i szybkim świecie dorosłych. Trudno byłoby kogoś uczyć, samemu się nie rozwijając.

Przeczytaj także: Prowadzę biznes, który do mnie pasuje – historia Kamili, która założyła Akademię JA.

To nie koniec nowości – stworzyłyście też Fundację Kalos, która realizuje świetną akcję „Zacznij dobrze dzień”. Skąd pomysł na taką akcję i jaki jest jej cel?

Agnieszka: Kalos to z greckiego dobro (ważny jest tu akcent na o, bo inaczej słowo to oznacza po grecku “odcisk”). Nasza fundacja chce żebyśmy pamiętali o tym codziennie (więc odcisk też jest nieprzypadkowy). Łatwiej żyje się w miłej atmosferze, a nasze działania skierowane są do wszystkich działających, czujących i myślących podobnie.

Iwona: Chcemy z jednej strony podpowiadać idee i rozwiązania dbające o dobre prawdziwe relacje oparte na szacunku i zaufaniu. Z drugiej strony zależy nam, by te rozwiązania były proste, praktyczne, przyjemne, a przede wszystkim trafne.

Dlatego fundacja zajmuje się również badaniami społecznymi, by maksymalnie efektywnie rozpoznawać potrzeby naszych odbiorców. Zapraszamy na naszą stronę projektu „Zacznij dobrze dzień” www.przywitajsie.pl i do wykorzystania naszego pomysłu u siebie.

Na zakończenie zapytam Was, czy z Waszej perspektywy rzeczywiście własna firma daje większą elastyczność i jest sprzymierzeńcem w utrzymaniu work-life balance?

Agnieszka: Z naszej perspektywy tak jest – jednak warto pamiętać, że to tak samo wymagająca czasu i energii praca, jak ta „etatowa”. Choć nam przyświeca też idea, że lepiej pracować na własne dzieci niż cudze 🙂 A ponieważ są ferie, to właśnie wyjeżdżamy na urlop 🙂

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Joanna Gotfryd

Zdjęcie: własność Akademia JA

Artykuł powstał w ramach akcji Franczyza dla Mamy realizowanej przez nas od 2014 roku.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.

Multitasking jest przereklamowany – mówi przedsiębiorcza mama 3 dzieci

- Zaryzykuję stwierdzenie, że biznesu można się nauczyć tylko prowadząc własny biznes - mówi Marta Gargas, mama trójki chłopców, Trener Mentalny i Structogram, która od ponad siedmiu lat prowadzi własną firmę szkoleniową. Wcześniej pracowała na kierowniczym stanowisku w korporacji. Czy własna firma to była dobra decyzja? Przeczytaj!
  • Ewa Moskalik - Pieper - 21/02/2020
Marta Gargas trener mentalny i stuctogram, przedsiębiorcza mama 3 dzieci

Marto, jak weszłam na Twoją stronę i przeczytałam dwie notatki – „o mnie zawodowo” i „o mnie prywatnie” – to zadałam sobie pytanie: „jak Ona to robi”?
Jak łączysz swoje obowiązki zawodowe z byciem mamą trzech chłopców i żoną?

Hahahahaha – jakoś ogarniam. 😉 A tak serio, czasem bywa bardzo trudno, a czasem banalnie. Wiele zależy od dnia, tygodnia oraz okresu czasu w jakim aktualnie się znajdujemy. Czasami bywa tak, że się wyłączam z życia zawodowego, a zdarza się, że pracuję bardzo intensywnie. Na szczęście prowadzenie własnego biznesu pozwala mi na dowolne dysponowanie swoim czasem pracy.

Nie muszę być codziennie od 7:00 -15:00 w pracy, ale też gdy przychodzi nawałnica obowiązków, to bywa i tak, że zarywam kilka nocy pod rząd. Generalnie od samego początku wprowadzałam dzieci w nienaturalny tryb mojej pracy.

Marta Gargas z dziećmi

Zdarza się, że wyjeżdżam na tydzień, np. na zgrupowanie Kadry Narodowej i chłopcy „nie mają” mamy, ale gdy wracam oddaję im czas z nawiązką. Moją zasadą w życiu jest działać na 100%. Gdy jestem w pracy – pracuję na 100%. Gdy jestem mamą, oddaję swoją uwagę w 100% dzieciom. Gdy gotuję czy sprzątam – w 100% zajmuję się domem. Nie lubię rozdrabniania na małe rzeczy i robienia wielu rzeczy na raz.

Staram się wykluczyć ze swojego życia multitasking, bo jest przereklamowany. Jako trener mentalny oraz trener „od mózgu” (przyp. Structogram®) wiem, że tylko odpowiednie planowanie oraz konsekwencja w działaniu sprawia iż możemy osiągnąć cele i zrealizować własne marzenia.

Od 2013 roku prowadzisz własną firmę szkoleniową. Czym zajmowałaś się wcześniej?

Wcześniej pracowałam w korporacji w sektorze finansów. Rozpoczynałam swoją pracę od najniższego szczebla doradcy w banku. Swoją karierę w korpo zakończyłam po 10 latach współpracy, jako dyrektor oddziału jednego z największych w Polsce pośredników finansowych dla firm.

Co sprawiło, że zdecydowałaś się na własną działalność?

Działalność rozpoczęłam jeszcze pracując w korpo. Przez 2 lata pracowałam na rzecz własnej działalności, jednocześnie pracując w pośrednictwie finansowym. To był bardzo trudny czas. Wiele obowiązków. Praca często po kilkanaście godzin na dobę.

Zdecydowałam się na odejście z korporacji będąc w ciąży. Wcześniejszą ciążę straciłam, więc nie chciałam ryzykować kolejnej straty. Wtedy zdecydowałam się postawić tylko na swój biznes.

Dziś z perspektywy czasu wiem, że to była dobra decyzja. We własnym biznesie jestem sobie sterem i okrętem. Jestem kapitanem i pokładowym majtkiem. Co wymyślę to tak jest. Nie oznacza to, że wszystkie moje pomysły są trafione, ale są moje. Cenię sobie tą wolność i możliwość podejmowania własnych decyzji. Nie boję się brania odpowiedzialności i konsekwencji za podjęte decyzje.

Marta Gargas

Gdy urodził się trzeci syn jeszcze bardziej doceniłam możliwość własnych decyzji oraz wolność czasową w swojej firmie. Dziś nie wyobrażam sobie powrotu do korpo. Jest mi dobrze, tak jak jest. Uwielbiam swoją pracę. Uwielbiam swoich klientów.

Ukończyłaś zarządzanie przedsiębiorstwem i zasobami pracy? Takie studia pomagają w założeniu i prowadzeniu własnej firmy?

I tak i nie. Studia niestety to wiele teorii a niewiele praktyki. Owszem – można coś wyciągnąć dla siebie z poszczególnych zajęć. Czymś się zainteresować bardziej. Ale raczej traktuję studia jako drogowskaz, który nie zawsze wskazuje odpowiedni kierunek. Dopiero praktyka i możliwość uczenia się od praktyków, daje szerokie spojrzenie i pozwala na rozwijanie własnej firmy.

Zaryzykuję stwierdzenie, że biznesu można się nauczyć tylko prowadząc własny biznes.

Bo to co działa w firmie znajomego nie oznacza, że zadziała u mnie. Ale na pewno warto podglądać, czerpać z doświadczeń innych, pytać najlepszych i cały czas się rozwijać. Sporo dał mi Structogram® oraz program trenerski z nim związany. Jednak najwięcej nauczyłam się na Akademii Trenerów Mentalnych od Jakuba B. Bączka.

Jesteś Trenerem Mentalnym, wspierasz m.in. mentalnie sportowców, ale bardziej zaciekawiła mnie Twoja druga specjalizacja. Jesteś Trenerem Structogram – na czym
polega Twoje wsparcie?

Jestem Trenerem Mentalnym męskiej Reprezentacji Polski w siatkówce na siedząco osób niepełnosprawnych. Wspieram mentalnie piłkarzy nożnych, szczypiornistów, dzieci, młodzież i dorosłych. Mentalnie wspieram również biznes i korporacje. Łączę to z byciem Trenerem Structogramu®. To taki „trener od mózgu”.

Uczę jak rozpoznać swoje mocne i słabe strony w biznesie, relacjach, komunikacji, sprzedaży, przywództwie, życiu zawodowym i osobistym. Pokazuję jak zaakceptować odmienność drugiego człowieka. Pokazuję jak zbudować porozumienie pomimo różnic zarówno tych osobowościowych, jak i mentalnych. Uczę efektywnej komunikacji w biznesie, sporcie oraz relacjach prywatnych.

A jak techniki treningu Structogramu mogą wspierać rodziców, mamy? Jak pracujesz z rodzicami?

Z rodzicami pracuję głównie w ramach marki #BiznesMama, gdzie wspieram kobiety w budowaniu relacji z samą sobą, akceptowaniu swoich słabości, pewności siebie, umiejętności odpuszczania rzeczy mało istotnych. Pokazuję mamom jak łączyć efektywnie pracę zawodową z domowymi obowiązkami. Jak planować i organizować sobie czas, by wykradać cenne momenty dla samej siebie.

Marta Gargas

Structogram® jako narzędzie uczy relacji, komunikacji i akceptacji dla samego siebie oraz innych. W #BiznesMamie wykorzystujemy więc to narzędzie, by żona dogadała się z mężem, partner z partnerką, mama z dziećmi, a zięć z teściową.

Czasami też stawiam do pionu pewne sprawy, wskazuję granice, których często w domach brakuje. Pokazuję kobietom jak powinny zadbać o siebie by być szczęśliwymi mamami, pracownikami, szefowymi, żonami, partnerkami i kochankami.

Jesteś też wsparciem mentalnym dla biznesu. Co powiedziałabyś mamom, czytającym ten wywiad i stojącym przed decyzją o założeniu własnego biznesu?

Mamo – jeśli masz w sobie dużo determinacji, potrafisz postawić wszystko na jedną kartę, masz zabezpieczenie finansowe na kilka najbliższych miesięcy, jesteś konsekwentna, masz wsparcie najbliższych, masz zrodzony z pasji i potrzeby serca pomysł na niszowy biznes oraz jesteś gotowa na ciężką pracę – to otwieraj własny biznes.

Tak wiem – wiele mam teraz złapało się za głowę… Niestety z doświadczenia wiem, że jeśli kobiety otwierają biznesy z przeświadczeniem, np. szyję piękne ubrania, więc ktoś na pewno kupi, to zamykają te biznesy szybciej niż mogło im się wydawać na początku.

Sama pasja nie wystarczy. Same umiejętności również nie. Aby otworzyć biznes nie potrzeba za wiele, ale żeby go utrzymać i na nim zarabiać – to już wymaga pracy. Ciężkiej pracy, zarówno tej mentalnej, jak i fizycznej.

W tym roku po raz pierwszy w naszym przeglądzie Najpiękniejsze planery i kalendarze na 2020 rok, wziął udział Twój autorski Kalendarz #BiznesMama. To już 3 edycja. Jesteś też autorką książki „Biznes urodzony w domu”. Planujesz wydawać kolejne publikacje?

Tak. Na pewno powstanie druga część #BiznesMamy, bo nie powiedziałam jeszcze wszystkiego co miałam do powiedzenia. Zresztą moje życie się zmienia, więc mam też nowe doświadczenia, które myślę, że na bazie konkretnych ćwiczeń czy wywiadów mogą pomóc niejednej mamie.

Planuję również wydanie książki w trochę innym klimacie, ale też dla rodziców. Pomysłów mam całe mnóstwo, tylko czasami brakuje mi doby, by je wszystkie zrealizować. 😉 Ale będą na pewno. Myślę, że jest duża szansa, że przynajmniej jedna z nich jeszcze w 2020 roku.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Ewa Moskalik Pieper

Zdjęcia: prywatne archiwum Marty.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.

Biznes i sport idą w parze – jak poprzez sport osiągnąć sukces w biznesie?

Co wspólnego mają ze sobą uprawianie sportu i osiąganie sukcesów biznesowych? Dzięki systematycznym treningom uczymy się wytrwałości - to cecha niezbędna przy prowadzeniu firmy - mówi Agnieszka Gorzyńska, współwłaścicielka Akademii Bystrzak i miłośniczka biegania. O wspólnej pasji do sportu, która połączyła biznesowo Agnieszkę i Michała i o tym jak sport pomaga w osiąganiu nieprzeciętnych wyników w biznesie przeczytacie poniżej. Zapraszamy!
  • Franczyzadlamamy.pl - 17/02/2020
Agnieszka Gorzyńska Michał Wójcik Akademia Bystrzak

Już dzisiaj otwórz Akademię Bystrzak w swoim mieście i prowadź rozwijające zajęcia dla dzieci. Poznaj szczegóły biznesu!

Kwestie organizacyjne związane z założeniem Akademii Bystrzak:
Michał Wójcik
tel.: 508 343 666
e-mail: [email protected]

Kontakt metodyczno- merytoryczny:
Agnieszka Gorzyńska
tel.: 888 735 594
e-mail: [email protected]

Agnieszko, Michale – od roku rozwijacie razem firmę – Akademię Bystrzak. Czy to prawda, że pasja do sportu połączyła Was biznesowo? Od jakich zadań rozpoczęła się Wasza współpraca?

Agnieszka: po miesiącach wspólnych działań dochodzę coraz częściej do wniosku, że nasza współpraca była nieunikniona. 🙂 Od 4 lat pracowaliśmy praktycznie „drzwi w drzwi” na tym samym piętrze, w jednym biurowcu. Później okazało się, że poza zawodowym korytarzem spotykamy się także na treningach. Właśnie wtedy zaczęliśmy rozmawiać po raz pierwszy o naszych biznesach. Pasja do sportu zapoczątkowała nasze zawodowe połączenie.

Michał: współpraca nad projektem Bystrzaka rozpoczęła się od ustalenia planu działań i określenia podziału obowiązków. Następnie przeszliśmy do opracowania planów indywidualnej opieki marketingowej i ich wdrażania. Cel zrealizowaliśmy w 100%, a pierwsze efekty naszej pracy podsumowaliśmy podczas Konferencji dla Franczyzobiorców.

Co najbardziej lubicie w uprawianiu sportu?

Michał: sport to eliksir zdrowia. Dodatkowo wyzwala produkcję endorfin, które są naturalnym źródłem pozytywnej energii. Dzięki niej pracujemy efektywniej, bardziej twórczo, a codzienne wyzwania stają się o wiele prostsze.

Agnieszka: sport daje mi radość, poczucie wolności, ale także uwalnia kreatywność. Podczas długotrwałego wysiłku fizycznego jakim jest bieganie dotleniamy organizm. Nasz mózg także. Wracając z treningu osiągam stan wyciszenia i zrelaksowania. To najlepszy moment na pracę. Nowe pomysły wtedy pojawiają się szybciej.

Co Was motywuje do wysiłku zawodowego i fizycznego?

Agnieszka: wysiłek fizyczny jest nieodłącznym elementem mojego codziennego życia. Mam odwrotnie: czuję się, źle jeśli nie ćwiczę. To taki rodzaj pozytywnego uzależnienia.

Michał: Największą motywacją w codziennej pracy są dla mnie nasi klienci. Obserwuję proces ich rozwoju od samego początku. Wdrażam więc działania, system doradztwa i opieki. Nie ma bardziej satysfakcjonującego momentu niż zadowolenie biznesowe klientów.

Przeczytaj także historię Beni, mamy Jasia, która założyła Akademię Bystrzak!

Obserwując przedsiębiorców, którzy osiągają sukcesy, zauważam, że wielu z nich jest zapalonymi sportowcami – amatorami. Czy sport pomaga w biznesie, w osiągnięciu sukcesu? Dlaczego?

Agnieszka: sport determinuje osiągnięcie sukcesu.

Dzięki systematycznym treningom uczymy się wytrwałości – to cecha niezbędna przy prowadzeniu firmy.

Krzywa progresu treningowego (początkowy wzrost umiejętności, następnie wejście w powolny proces rozwoju fizycznego) sprawia, że jesteśmy bardziej cierpliwi. Nie oczekujemy, że osiągniemy sukces w jeden dzień, tydzień, miesiąc. Wytrwale realizujemy wszystkie działania i otwieramy się na rozwój.

Uprawianie sportu przygotowuje nas na to. Nie nauczymy się przecież podciągać na drążku w tydzień, nie przebiegniemy maratonu bez treningów biegowych. Nie osiągniemy także sukcesu bez konkretnego planu oraz systematycznych działań.

Podczas biegania, czy jakiegokolwiek innego sportu nie brak trudnych momentów – kiedy opadamy z sił, a tu trzeba dalej biec. Jak przezwyciężacie te trudności? I czy widzicie tu analogię z trudnościami w biznesie?

Michał: w biznesie jak w sporcie. Prowadzimy biznes edukacyjny, w którym największą wartością są ludzie. Nasi Franczyzobiorcy oczekują wsparcia i skutecznych rozwiązań. Mając tak duży zespół i ambitne plany rozwojowe, dobra kondycja fizyczna i umysłowa to podstawa.

Bardzo często w codziennej pracy nad rozwojem Placówek nawiązujemy do zasad jakie obowiązują w sporcie. Stawiamy na długofalowy rozwój, który podobnie jak w sporcie determinują: systematyczność, konsekwencja i wiara w końcowy sukces. Jedno z naszych ulubionych haseł to

,,sukces nie bierze się znikąd”.

Nasi Franczyzobiorcy to czują i przekazują te cechy w swoich zespołach trenerskich.

Agnieszka: sport pozwala nam badać własne możliwości. Dzięki temu poznajemy swój organizm i jego potrzeby. Doświadczamy także docierania do granicy swoich możliwości. Osobiście wykorzystuję to bardzo często w pracy zawodowej. Jeżeli pojawia się trudność biznesowa, staram się znaleźć chwilę na trening. To daje mi siłę do działania.

Wyzwania, które pojawiają się w biznesach można porównać do biegu z przeszkodami. Cel biegu jest jeden, dotrzeć na metę pokonując wszystkie przeszkody (5 metrowe ściany, głębokie doły, liny). Mamy więc niezliczoną ilość prób, ale także wiele możliwości na zmierzenie się z daną przeszkodą. Zasady z biegów przekładam na biznes: jeżeli jedna metoda zawodzi, staram się znaleźć inną możliwość, aby osiągnąć finalny cel.

Czy to magia samodyscypliny, niezbędnej podczas uprawiania sportu, sprawia, że również w biznesie jesteśmy skuteczniejsi, więcej od siebie wymagamy i … dlatego osiągamy sukces?

Agnieszka: zdecydowanie tak. Uprawiając sport stajemy się wobec siebie wymagający. Nie ćwiczymy wyłącznie w optymalnych warunkach. Wychodzimy na trening kiedy pada, w 30-stopniowym upale, ale także przy 17-stopniowym mrozie. Przekraczamy granice komfortu i dzięki temu osiągamy sportowe sukcesy.

Michał: Biznesowo ta granica przesuwa się samoistnie. Wymagamy od siebie znacznie więcej niż osoby, które nie poznają swojego ciała poprzez uprawianie sportu. Jesteśmy bardziej skoncentrowani na celach i efektywniej wykonujemy każde działanie. Ja zauważam jeszcze jedną rzecz: uprawiając sport pracuję szybciej i skuteczniej.

Agnieszko, Ty dodatkowo prowadzisz bloga o rodzinnej pasji do biegania. Co Ci daje takie wyczynowe bieganie? Czym jest dla Ciebie?

Bieganie uświadomiło mi, że nie ma rzeczy niemożliwych. Można wbiec na wybrany szczyt, pokonać każdą przeszkodę. Rozpoczynając bieganie kilka lat temu, nie potrafiłam przebiec jednego kilometra. Teraz wraz z mężem pokonujemy biegi górskie i ultramaratony.

Ten proces był jednak bardzo długotrwały. Nauczył mnie cierpliwości i systematyczności. Dał mi także wiarę, że

w każdym momencie swojego życia możemy coś zmienić. To tylko my decydujemy o tym, jak może wyglądać nasz kolejny dzień.

Kiedyś usłyszałam opinię, że ludzie biegający przed czymś uciekają. Nie zgadzam się z tym. Biegacze gonią swoje marzenia… co więcej, często je chwytają.

Powiedzcie jak dzielicie się obowiązkami w firmie? I czy odkąd prowadzicie razem biznes, macie jeszcze czas na uprawianie sportu?

Michał: w Akademii Bystrzak dopasowaliśmy podział obowiązków do naszych talentów i wymagań stanowiskowych. Ja zajmuję się strategią rozwoju biznesu i wsparciem w realizacji tych działań. Agnieszka zajmuje się działem metodycznym. Szkoli trenerów i przeprowadza właścicieli przez proces.
Czy mamy czas na uprawianie sportu? Zdecydowanie tak!

Chciałabyś poprowadzić własny oddział Akademii Bystrzak w swoim mieście?
Zapoznaj się ze wsparciem jakie oferujemy i dołącz do nas już dzisiaj!

Kwestie organizacyjne związane z założeniem Akademii Bystrzak:
Michał Wójcik
tel.: 508 343 666
e-mail: [email protected]

Kontakt metodyczno- merytoryczny:
Agnieszka Gorzyńska
tel.: 888 735 594
e-mail: [email protected]

Dołącz do Akademii Bystrzak!

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Joanna Gotfryd.

Zdjęcia: własność Akademia Bystrzak

Wywiad powstał w ramach projektu Franczyza dla Mamy.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Franczyzadlamamy.pl
Franczyza dla Mamy to projekt portalu Mamo Pracuj prezentujący sprawdzone pomysły na biznes dla mam. Nie masz pomysłu na własny biznes? Skorzystaj z franczyzy! Portal Mamo Pracuj nie bierze odpowiedzialności za wyniki biznesowe prowadzenia działalności przez franczyzobiorców.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail