Czego szukasz

Wspieraj rozwój miękkich kompetencji u dzieci i rozwijaj własny biznes z Akademią JA!

Wiesz, że rozwój emocjonalny dzieci to ważny temat. Interesujesz się psychologią i chciałabyś swoją pasję połączyć z własnym biznesem? Dołącz do Akademii JA. Akademia JA to sprawdzony pomysł na biznes, który oferuje zajęcia rozwijające kompetencje miękkie u dzieci i młodzieży. Dowiedz się już dzisiaj czy to właśnie wymarzony pomysł dla Ciebie. Bez opłat wstępnych ani miesięcznych! Rozwijając biznes, rozwijasz siebie!

  • Joanna Gotfryd - 03/04/2018

Już dzisiaj poznaj szczegóły biznesu Akademia JA

Kwestie organizacyjne związane z założeniem Ośrodka Akademii JA:
Iwona Żbikowska
tel.: 502 313 636
e-mail: [email protected]

Kontakt merytoryczny:
Agnieszka Zielonka
tel.: 603 447 284
e-mail: [email protected]

Kolejne bezpłatne spotkanie dla przyszłych właścicieli Ośrodków Akademii JA – 11 czerwca 2018r. – Rzucewo, godziny: 9.30-16.00

 

Pani Agnieszko, Pani Iwono, dlaczego w swoim biznesie zajęły się Panie rozwojem emocjonalnym dzieci? Czy nie wystarcza nam wychowanie w rodzinie? Dlaczego jako rodzice powinniśmy jeszcze bardziej dbać o rozwój emocjonalny naszych dzieci?

Nasze wieloletnie doświadczenie w pracy z ludźmi, a także znajomość programu nauczania w szkołach pozwoliły nam zaobserwować, że obszar ludzkich emocji jest niewystarczająco wspierany na wczesnym etapie rozwoju. Dlatego stworzyłyśmy autorskie programy pracy z emocjami dzieci „Oto JA” i „JA czyli Kto?”.

Dorośli do edukowania dzieci o emocjach podchodzą intuicyjnie, często przenosząc na nie własne schematy przeżywania i radzenia sobie z emocjami, nie zawsze właściwe i konstruktywne.

Naszym celem jest, aby dzieci od najmłodszych lat potrafiły o emocjach rozmawiać, aby dobrze radziły sobie z emocjami, a w konsekwencji wyrosły na osoby pewne siebie i swojej wartości.

Badania w innych krajach pokazują, że temat emocji jest niezwykle ważny. W Anglii wprowadza się obowiązkowe zajęcia z mindfullness (uważność) dla 8 latków, które nierozerwalnie łączą się z radzeniem sobie ze stresem, sytuacją trudną a zatem z emocjami. O Finlandii, w której oświata bardzo świadomie dba o rozwój emocjonalny podopiecznych, mówi się, że to kraj, w którym żyją najszczęśliwsze i jednocześnie najefektywniejsze merytorycznie dzieci.

Uważamy, że warto inwestować w rozwój emocjonalny dzieci, ponieważ jeśli będą zadbane emocjonalnie, będą miały zrównoważone poczucie własnej wartości. Dzięki temu będą lepiej radziły sobie w sytuacjach trudnych, ponieważ będą je racjonalnie oceniały.

Do tej pory zajęcia dodatkowe dla dzieci kojarzyły mi się z lekcjami języków, sportu czy grania na instrumencie…

Język obcy czy sport to zajęcia popołudniowe, które rozwijają twarde umiejętności a nie miękkie. Na rynku brakowało zajęć, które dbają o rozwój miękkich umiejętności w obszarze emocji. Warto tutaj powiedzieć też o tym, że to właściwie dorośli sami przyszli do nas z tą potrzebą. Przez blisko 20 lat szkoleń dla biznesu słyszałyśmy pytanie: “Dlaczego w szkole nas tego nie uczą?” i zastanawiałyśmy się “No właśnie – dlaczego?”.

Zauważyłyśmy jak ważne jest świadome rozwijanie emocji i że musi ono trwać od wczesnego dzieciństwa do okresu pełnoletności. Podpowiada to też Stuart Shanker mówiąc o nauce samoregulacji, Jesper Juul o radzeniu sobie z emocjami czy koncepcje polskiej psycholog Agnieszki Stein. Dzieci i młodzież prawie co roku stają przed nowymi wyzwaniami i problemami, których właściwe przepracowanie i zrozumienie powoduje stworzenie skutecznych schematów działań.

akademia ja

Stworzyły Panie pomysł na Ośrodek Akademii JA, jest to propozycja dla rodziców, którzy chcą zadbać o rozwój emocjonalny dziecka. Na czym polegają zajęcia realizowane w Ośrodku?

To cykliczne spotkania w tej samej grupie, które pozwalają dzieciom i młodzieży poznać bliżej świat emocji, rozwinąć samoświadomość w tym obszarze, a w związku z tym rozpoznawać emocje u siebie i u innych, radzić sobie z nimi, a także rozwijać umiejętności społeczne. Zajęcia opierają się na autorskim programie, który jest dopasowany do potrzeb dzieci w danym wieku.

Prowadzenie Ośrodka Akademii JA to gotowy koncept biznesowy, który można razem z Paniami realizować. Do kogo dokładnie kierują Panie swoją ofertę?

Bardzo szeroko definiujemy grupę docelową. Jest to temat w zasadzie dla wszystkich, którzy są przedsiębiorczy i jednocześnie interesują się tematyką rozwoju dzieci i młodzieży.

Stawiamy na ludzi przedsiębiorczych, którzy prowadzą lub chcieliby prowadzić własną działalność gospodarczą. Dla nas liczy się przede wszystkim pasja do tego tematu. Staramy się, aby w naszym gronie byli pasjonaci, osoby, które lubią ludzi i pracę z ludźmi, którzy są uparci na rozwój. Skupiamy wokół siebie osoby, które mają podobne spojrzenie na świat, dla których ważny jest drugi człowiek. Osoby, które wkładają serce w swoją pracę ponieważ widzą w niej sens.

Jakie wymagania należy spełnić, żeby dołączyć do Państwa sieci?

Warto zaznaczyć, że nie trzeba być psychologiem czy pedagogiem, aby otworzyć Ośrodek Akademii JA. Można np. zatrudnić psychologa lub pedagoga albo samemu zgłębić wiedzę z tego obszaru. Nie mniej jednak wykształcenie związane z tematem rozwoju dzieci pomaga w pracy, łatwiej też przyswaja się informacje. Dla osób, którym brakuje wiedzy z tego zakresu, podpowiadamy jaką lekturę warto przeczytać, aby poznać zagadnienia. Uczymy też jak prowadzić zajęcia. Przyszli trenerzy doświadczają metody na sobie, dzięki czemu mogą ją dobrze poznać i sami rozwinąć się z tym obszarze.

Młode mamy mają łatwiej, bo w naturalny sposób wkraczają do świata rozwoju dzieci. Często same szukają sposobu na wspieranie ich w tym obszarze. Ten program jest odpowiedzią na ich poszukiwania.

A z wymagań formalnych – jest to oczywiście prowadzenie działalności gospodarczej.

Zajęcia można prowadzić we własnym lub wynajmowanym lokalu. Specyfika zajęć wymaga jednak, aby pomieszczenie dawało komfort pracy dzięki przestrzeni na ćwiczenia ruchowe. Zależy nam na tym, aby zajęcia odbiegały od tego, co dzieci mają tradycyjnie w szkołach, przedszkolach. Wychodzimy z ławek na rzecz pracy w bardziej swobodnej atmosferze.

akademia ja

Jakie zajęcia są w ofercie Akademii JA?

Mamy zajęcia grupowe dla dzieci przedszkolnych i szkolnych.

Proponujemy gotowy i sprawdzony program „Oto JA” dla najmłodszych dzieci w wieku przedszkolnym. W ramach tego programu mamy dwie grupy wiekowe: 3-4 lata (Pudełko talentów) oraz 5-6 lat (Podróż). Warto pamiętać, że dzieci przed pójściem do szkoły potrzebują osiągnąć „dojrzałość szkolną”, w skład której wchodzą rozwój umysłowy, fizyczny, emocjonalny i społeczny.

Program „Oto JA” wspiera niezbędne kompetencje w zakresie rozwoju emocjonalnego i społecznego. Uczy dzieci jak odnaleźć się ze sobą samym, swoim ciałem, ze swoimi emocjami i w tym cały nowym świecie, który je otacza. Program zaczyna uczyć interakcji i czytania zachowań społecznych, by finalnie rozwijać stabilne poczucie własnej wartości i umiejętność kooperacji.

Dla szkół podstawowych proponujemy program „JA czyli KTO?”, który pomaga odnaleźć się w nowej rzeczywistości, z nowymi emocjami, które towarzyszą rozpoczęciu nauki w szkole, dojrzewaniu, zawieraniu nowych znajomości, szukaniu własnej tożsamości. Program uczy jak rozwiązywać konflikty, a także jak być asertywnym, dbać o swoje i cudze granice. W tym trudnym okresie wspieramy dzieci i młodzież adekwatnie do rodzaju potrzeb, które się pojawiają, stąd podział na 3 grupy wiekowe: „JA” (klasy 1-2), „TY” (klasy 3-5), „MY” (klasy 6-8).

Aktualnie pracujemy nad programem dla szkół średnich („KTO jak nie JA?”) oraz zajęciami dodatkowymi. Proponujemy też warsztaty dla chętnych rodziców, które wspierają zajęcia dla dzieci.

Jak wygląda współpraca z Państwem od strony finansowej? Jakich inwestycji wymaga i na jakie zarobki można liczyć?

Przede wszystkim warto zaznaczyć, że nie jesteśmy franczyzą i nie ma żadnych opłat związanych z otwarciem Ośrodka Akademii JA.

Wszystkich zainteresowanych zapraszamy na bezpłatne spotkanie, podczas którego rozmawiamy o szczegółach współpracy. Przed spotkaniem wysyłamy pakiet informacji, aby móc przygotować sobie ewentualne pytania.

Poza tym jako pomysłodawca programu i materiałów, przeprowadzamy Akademię trenera w oparciu o naszą metodykę. Finansujemy 75% kosztów komercyjnej Akademii Trenera. Pozostałą część pokrywa właściciel nowego Ośrodka Akademii JA lub trener, który chce prowadzić zajęcia dla dzieci i młodzieży.

W zasadzie oprócz materiałów na szkolenia dla dzieci i młodzieży, udział w Akademii trenera to jedyny koszt jaki trzeba ponieść przy otwieraniu Ośrodka Akademii JA, wynikający z podjęcia współpracy. Pozostałe koszty są zależne od tego czy np. dysponujemy lokalem czy trzeba go wynająć. Tutaj każdy przypadek może być inny.

Warto dodać, że traktujemy Szkołę trenera jako naszą inwestycję w nowych partnerów. Uczymy jak prowadzić szkolenia z dziećmi i młodzieżą, wszystkie zajęcia prowadzimy osobiście.

Zależy nam, aby wszędzie zachować te same standardy pracy, jednorodność metod, materiałów. Dajemy gotowy pomysł, scenariusze zajęć, materiały.

W zasadzie przy uruchomieniu pierwszej 12 osobowej grupy, zwraca się koszt Szkoły trenera i materiałów, czyli podstawowe koszty.

A jakie wsparcie oferują Panie dla przyszłych partnerów biznesowych?

Na pewno to, co powiedziałyśmy wcześniej, czyli Ośrodek Akademii JA to gotowy i sprawdzony pomysł na biznes. Warto podkreślić, że pomysł jest autorski i oparty na wiedzy naukowej. Osobiście angażujemy się w przygotowanie przyszłych właścicieli Ośrodków do prowadzenia zajęć i otworzenia placówki. Nasi partnerzy otrzymują gotowe scenariusze zajęć, specjalnie przygotowane autorskie materiały dydaktyczne (plansze, maskotka JA, emonakładki, zdjęcia).

Podczas bezpłatnego początkowego szkolenia dla właścicieli Ośrodków omawiamy kampanie reklamowe, zasady prowadzenia Ośrodka, biznesplan, prowadzenie dni otwartych, zarządzanie placówką. Szkolimy też przyszłych właścicieli oraz trenerów prowadzących zajęcia z dziećmi.

Dajemy wsparcie merytoryczne podczas całej współpracy: począwszy od pierwszego spotkania, szkoły trenera po specjalnie przygotowane formy wsparcia podczas prowadzenia działalności: logo, dostęp do materiałów reklamowych, platforma z materiałami, coroczne spotkania dla właścicieli (wymian doświadczeń), szkolenie on-line dla trenerów.

Zapewniamy wyłączność na danym terenie. Właśnie dzięki wyłączności, dzielenie się dobrymi praktykami bardzo się sprawdza, ponieważ nie traktujemy siebie nawzajem jak konkurencji.

Dbamy też o rozwijanie nowych programów dla dzieci i młodzieży, które pozwolą na kontynuowanie współpracy z tymi samy grupami.

akademia ja

Programy dla dzieci i młodzieży, które Panie proponujecie, sprawdziły się podczas szkoleń w ramach projektu unijnego i zyskały bardzo pozytywne opinie. To dobra podstawa, żeby rozwijać sprawdzony koncept i wspierać rodziców w rozwoju dzieci.

Faktycznie zrealizowałyśmy nasze programy podczas projektu unijnego.

Pilotażowy program „Oto JA” dla przedszkoli ruszył w październiku 2016 w Przedszkolu nr 5 w Gdyni. „Piąteczka“ jako pierwsze przedszkole w Polsce zaczęło wspierać dzieci w rozwoju, wykorzystując autorski program „Oto JA“. Mamy tam 4 trenerów i 75 przeszkolonych dzieci.

W listopadzie 2017 roku objęliśmy programem kolejne dzieci które biorą udział w programie „Oto JA“ Pudełko Talentów i Podróż oraz w zajęciach „Oto JA liczy i eksperymentuje“. Zajęcia z dziećmi prowadzi na ten moment 18 wyszkolonych trenerów.

Pilotażowo wspieramy także dwie grupy dzieci z niepełnosprawnościami intelektualnymi współpracując z Polskim Stowarzyszeniem na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną w Gdańsku.

Z kolei program „JA czyli KTO?” dla uczniów szkół podstawowych (klasy 6-8) rozpoczął się w styczniu 2017 roku. Objęliśmy programem kilkuset uczniów. Zajęcia z dziećmi prowadzi na ten moment 23 trenerów, natomiast przeszkolonych jest 85.

Liczby to jedno. Dla nas najważniejsze są opinie zadowolonych rodziców, dzieci, trenerów prowadzących zajęcia, a także samych placówek oświatowych, których podopieczni brali udział w projekcie. Prowadzone dotychczas zajęcia potwierdziły skuteczność proponowanych programów.

Czy zajęcia rozwijające umiejętności miękkie dzieci będą zyskiwać na popularności?

Obserwujemy rosnący trend związany ze zwiększoną potrzebą rozwijania umiejętności miękkich. To dobry moment, aby dołączyć do naszego zespołu. Kompetencje twarde już mocno ugruntowały się na rynku i w zasadzie normą są np. zajęcia z języka angielskiego.

Rozwijanie kompetencji miękkich związanych z obszarem emocji, umiejętności społecznych odpowiada na aktualne potrzeby rynku i jest spójne ze zmianami w sposobie wychowywania dzieci. Rodzice są bardziej świadomi i na własną rękę szukają sposobu na poszerzenie wiedzy w zakresie wspierania dzieci w rozwoju. Program odpowiada na te potrzeby, jest spójny z filozofią Self Reg oraz założeniami Rodzicielstwa Bliskości.

Na pewno będą się pojawiać podobne zajęcia, ponieważ jest to aktualna potrzeba rynku i znajdą się osoby, które będą chciały na tę potrzebę odpowiedzieć. Warto jednak zaznaczyć, że nasze programy są rzetelne i oparte na wiedzy psychologicznej, badaniach. Co więcej, podchodzimy do tematu holistycznie, tzn. dbamy o najbliższe środowisko dzieci i młodzieży, a co za tym idzie uczymy także rodziców oraz zapraszamy do współpracy placówki oświatowe, w których dzieci funkcjonują.

Już dzisiaj Akademia JA działa w kilku miastach – gdzie można Państwa znaleźć?

To bardzo dynamicznie się zmienia. Na ten moment z zajęciami ruszają Ośrodki w Łodzi, Gdyni, Włoszczowej, Toruniu, Bydgoszczy, Pruszczu Gdańskim i Rzeszowie. W przygotowaniu są Kraków, Lębork, Gdańsk i Poznań.

Warto dodać, że jesteśmy otwarte na współpracę także z innymi placówkami niż szkoły i przedszkola. Program sprawdził się np. we współpracy z Polskim Stowarzyszeniem na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną w Gdańsku.

akademia ja

Na koniec zapytam – dlaczego warto dołączyć do Państwa biznesu?

Przede wszystkim myślimy, że warto dołączyć ze względu na ludzi. To oni są dla nas motorem do działania. Jeśli masz w sobie pasję do pracy z dziećmi i młodzieżą, chcesz się rozwijać, zapraszamy do naszego zespołu.

Warto pamiętać, że program jest rzetelnie przygotowany, przemyślany i odpowiada na potrzeby rynku. To sprawdzony i gotowy pomysł na biznes. Co również ważne, założenie Ośrodka Akademii JA i udział w szkole trenera, daje możliwość własnego rozwoju.

Stoi za nami ponad 20 lat doświadczenia w prowadzeniu szkoleń, biura i rozwijania tematów związanych z programem. Dzięki naszemu wykształceniu wiemy jak wspierać człowieka w jego rozwoju. Nasze doświadczenie w zawodzie trenerów i coachów pozwoliło wypracować nam metody, które są najbardziej efektywne, a bycie mamami – jak być z dzieckiem i pomagać mu w odkrywaniu świata.

Rozumiemy mamy, które chcą spełniać się zawodowo, prowadzić własny biznes i jednocześnie mieć czas dla dziecka oraz spełniać się w roli rodzica. Znamy te dylematy i wiemy jak można to pogodzić.

Z kim mogą skontaktować się mamy, które będą chciały poznać szczegóły dołączenia do biznesu Akademia JA?

Wszystkich, którzy czują, że ten temat jest dla nich, zapraszamy na niezobowiązujące spotkanie, które odbędzie się 30 maja w Rzucewie (woj. pomorskie). Będzie okazja, żeby się poznać, zadać pytania i porozmawiać o szczegółach. Grupy są maksymalnie 15 osobowe, żebyśmy mogły poświęcić czas wszystkim osobom zainteresowanym. Zachęcam też do kontaktowania się z nami.

Kwestie organizacyjne związane z założeniem Ośrodka Akademii JA:
Iwona Żbikowska
tel.: 502 313 636
e-mail: [email protected]

Kontakt merytoryczny:
Agnieszka Zielonka
tel.: 603 447 284
e-mail: [email protected]

Spotkanie dla właścicieli Ośrodków Akademii JA
11 czerwca 2018r. – Rzucewo
Godziny: 9.30-16.00

Agenda spotkania:

Akademia JA – kim jesteśmy i skąd nasz pomysł?

  • Jakie mamy programy dla dzieci , młodzieży i dorosłych?
  • Kilka słów 0 programie” Oto JA „dla 3-4 latków i 5-6 latków.
  • Kilka słów o programie JA czyli kto „ JA”,” TY „ ,” MY „ dla szkoły podstawowej.
  • Prezentacja i krótkie omówienie materiałów dydaktycznych potrzebnych do prowadzenia zajęć.
  • Jak otworzyć i prowadzić Ośrodek Akademii JA?
  • Jakie wsparcie otrzymasz od nas?
  • Jakie mamy oczekiwania od Ciebie?
  • Jakie formy reklamy ,promocji proponujemy?
  • Jak pozyskać klientów?
  • Jak pozyskać trenerów do pracy w Ośrodku Akademii JA?
  • Jak zamawiać materiały dydaktyczne?
  • Biznes plan – jak go zbudować?
  • Czas na pytania i indywidualne rozmowy.

W trakcie naszego spotkania przewidujemy przerwy kawowe.

O godzinie 13 :00 zapraszamy na obiad.

Spotkanie jest bezpłatne.

Zapraszamy

akademia ja

akademia jaAgnieszka Zielonka – z wykształcenia doktor nauk humanistycznych w zakresie psychologii. Od kilkunastu lat nieustająco niesie wsparcie i pomoc jako konsultant, supervisor i trener zarówno prywatnie jak i biznesowo. Jest certyfikowanym business coachem International Coaching Community (ICC), certyfikowanym supervisorem ICC z akredytacją Polskiej Izby Coachingu oraz facylitatorem NEWS. Posiada również certyfikat TalentReflect. Pracuje zarówno indywidualnie (life coaching, business coaching, executive coaching, superwizje coachingowe oraz trenerskie, mentoring) jak i grupowo (team coaching, szkolenia, grupy superwizyjne, action learning). Prywatnie szczęśliwa mama i pasjonatka koni.

akademia jaIwona Żbikowska – ukończyła studia o kierunku zarządzanie i marketing. Poszerzając swoje kompetencje i podążając za marzeniami została coachem i supervisorem z akredytacją Polskiej Izby Coachingu, certyfikowanym coachem International Coaching Community (ICC) oraz facylitatorem HAE. Jest trenerem, specjalistką public relations i doradztwa personalnego oraz expertem Master Business Trainer, aktywnie działającym w dziedzinie rozwoju osobistego. Ma wieloletnie doświadczenie w organizowaniu i prowadzeniu szkoleń, warsztatów i treningów dla wszystkich grup odbiorców – klientów indywidualnych, instytucji państwowych, placówek oświatowych oraz firm. Specjalizuje się zarówno w coachingu indywidualnym, jak i grupowym. Od kilkunastu lat prowadzi Ośrodek i realizuje w nim
zajęcia dla dzieci gdzie mogą rozwijać swoje kompetencje i chętnie dzieli się swoim doświadczeniem w prowadzeniu i zarządzaniu taką placówką. Prywatnie spełniona mama realizująca nowe marzenia.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

Kryzys w biznesie, to tylko przystanek na naszej drodze

Z Martą Szelejak miałam już okazję rozmawiać o poczuciu własnej wartości. Dziś zapytałam Martę o kryzys w biznesie. O to skąd się bierze i jakie są jego przyczyny? Okazuje się, że problem tkwi w nas samych, zatem powracamy do tematu wiary w siebie. Bo dbanie o swój biznes, oznacza dbanie przede wszystkim o siebie. A problemy w firmie, czy w życiu, to normalna rzecz. - To czas, aby przyjrzeć się sobie z ciekawością i łagodnością. Zebrać siły i ruszyć dalej. Jak nie tą drogą, to inną. Ale ze świadomością, że to ja tę drogę wybrałam - mówi Marta.
  • Ewa Moskalik - Pieper - 12/12/2018
Marta Szelejak

Marto, robiłaś ankietę wśród kobiet, z której wynika, że kryzys w ich firmie wynika z tego, iż nie wierzą, że są wystarczająco dobre?

W przeprowadzonej ankiecie zadałam pytanie: „Co Cię najbardziej hamuje przed rozwojem swojej firmy”. Można było zaznaczyć kilka odpowiedzi. Najwięcej głosów, bo 45%, czyli prawie połowę, uzyskała odpowiedź: „Jakiś głos mówi mi, że nie jestem wystarczająco dobra”. Kolejny, z 43,6%, był „Lęk przed porażką”, a 41% dostała odpowiedź „Brakuje mi wiary w siebie”.

Na co dzień pracuję z kobietami, których firmy znalazły się w impasie. Bardzo często słyszę: „Nie jestem kompetentna”, „Nie jestem ekspertką”, „Nie podołam, nie dam rady, nie nadaję się”.

To wszystko może wynikać z niskiego poczucia własnej wartości. Kryje się za tym wiara, że czegoś mi brakuje, więc nie odniosę sukcesu.

Kto nas najbardziej hamuje i straszy, że poniesiemy porażkę? My same. Nie wierzymy, że możemy odnieść sukces. Pozwalamy przejąć ster wewnętrznemu krytykowi. Pozwalamy mu zwracać się do nas tak, jakbyśmy nie powiedziały do nikogo. A jeszcze przyznajemy mu rację.

Bardzo wierzę w to, że aby ruszyć z miejsca, trzeba się rozprawić z ograniczającymi przekonaniami na własny temat. Przekonania to sądy, opinie na temat siebie, świata, ludzi. Najczęściej bezkrytycznie przejęte od kogoś innego. W przypadku prowadzenia własnego biznesu hamuje nas to, co myślimy, często podświadomie o sobie, o byciu przedsiębiorcą czy o zarabianiu pieniędzy. Podczas sesji coachingowych to wszystko pięknie wychodzi na światło dzienne.

Jeśli w trudnych chwilach myślę: „Jestem beznadziejna”, „Nie dam rady”, „Z czym do ludzi?”, „Za kogo ja się miałam zakładając firmę?”, to faktycznie trudno wyjść z czarnej dziury.

Moje klientki mają naprawdę super pomysły na biznes. Przystępują do jego realizacji z energią i wiarą, że mogą się w ten sposób utrzymać. Często pomagają innym jako graficzki, stylistki czy fotografki. I nagle okazuje się, że to nie jest takie łatwe. Klienci nie przychodzą sami, trzeba im o sobie powiedzieć. Czasami też wydarza się coś w ich życiu osobistym i nie mogą zająć się swoją firmą tak, jak kiedyś. Pojawia się kryzys.

Skoro te biznesy są oparte na dobrych pomysłach, odpowiadają na potrzeby klientów, to z czego wynika, że kobiety znalazły się ze swoją firmą w czarnej dziurze?

U kobiet, z którymi pracuję, oprócz poczucia własnej wartości, podzieliłabym przyczyny utknięcia na 5 grup. Oczywiście nie jest to ścisły podział, bo wiele czynników wzajemnie się przeplata, jak choćby perfekcjonizm z poczuciem własnej wartości. Niemniej jednak są to problemy:

1. Organizacja

Tutaj słyszę najczęściej, jak kobiety mówią: „Nie wiem, jak to wszystko ogarnąć”, „Nie wiem, co najpierw zrobić, na czym się skupić”. Często zmieniają cele i priorytety lub nie mają ich wcale. Towarzyszy im poczucie nadmiaru i chaosu. Nie mają planu działań. Wstają rano i myślą, czym by tu się dzisiaj zająć. Tracą czas na zastanawianie się, a nie na działanie.

Dodałabym tutaj też zbyt ambitne cele. Gdy już określą, co chcą osiągnąć, nagle wydaje się to tak wielkie, że od razu tracą zapał. Nie wiedzą, jak to podzielić na mniejsze kawałki.

2. Decyzyjność

Zdarza się, że kobieta stoi „w rozkroku” pomiędzy pracą na etacie a własną firmą. Nie może się zdecydować, co wybrać. Rozdziela swoją energię między jedno i drugie, co powoduje frustrację. Ma wrażenie, że nigdzie nie jest na 100%.

Bywa i tak, że ma za dużo pomysłów we własnej firmie i nie wie, na czym się skupić. Albo ma kilka grup klientów i nie wie, jak je połączyć lub, z których zrezygnować.

Brak jasnej decyzji prowadzi do wrażenia, że drepczemy w miejscu. Utykamy w bezdecyzyjności, a czas płynie.

3. Perfekcjonizm

Wiele kobiet wychodzi z założenia, że to, co stworzyły, musi być idealne, zanim to pokażą. Siedzą i marnują czas na ciągłe udoskonalenia, upiększanie strony internetowej czy oferty.

Porównują się z osobami, które działają w ich branży, ale zaczęły dużo wcześniej lub działały bardziej prężnie. Zazwyczaj wypada to na niekorzyść, więc się dołują, jak im daleko do tamtego poziomu. Zapominają, że tamte osoby nie startowały z idealną ofertą, ogromnymi zasięgami i wspaniałą stroną internetową.
Perfekcjonizm wiąże się z lękiem przed oceną, czyli przed krytyką. A krytyka godzi w nasze poczucie własnej wartości.

4. Wytrwałość

Potrzeba naprawdę wielkiej wiary w siebie i swój produkt, żeby przejść moment utknięcia. I dobrego planu, oczywiście. To najważniejszy moment, bo pojawia się pokusa, aby zawrócić. Bardzo łatwo to zrobić. Ale wtedy nie dojdziemy do celu. W momencie utknięcia bardzo ważne jest pytanie „Po co ja to robię?” To dobry czas na przypomnienie sobie o tym, co wspiera. A wiem z własnego doświadczenia, że wtedy niestety najłatwiej myśleć o tym, co ogranicza.

Czasami utykamy, bo na etapie określania celu i działań zrobiłyśmy to zbyt optymistycznie. Nie myślałyśmy, że coś może się nie udać, nie opracowałyśmy planu B. Nie zastanowiłyśmy się, jak sobie poradzić z trudnościami. A jak coś nie idzie zgodnie z planem, tracimy zapał. Przestajemy widzieć sens naszych wysiłków i rezygnujemy.

5. Odnowa

To szalenie ważny punkt. Moje klientki oprócz tego, że prowadzą firmy, są mamami i żonami. Dbają o wszystkich, tylko nie o siebie. Biorą na siebie zbyt wiele i robią to kosztem czasu dla siebie, odpoczynku, aktywności fizycznej czy snu. Jedzą nieregularnie i byle co, piją dużo kawy, mało śpią. Często same mówią, że rozwijają firmę kosztem siebie.

I w pewnym momencie już nie mają siły prowadzić firmy. Zapominają, że są najważniejszym zasobem swojej firmy. Jeśli nie mają energii, to jak mają pociągnąć to wszystko.

Dotknął mnie kryzys w firmie. Co mogę zrobić, aby go zażegnać, od czego zacząć?

To zależy od przyczyny kryzysu. Opisałam to dokładniej w naszej poprzedniej rozmowie. Oprócz tego wszystkiego, co wymieniłam, kobiety utykają z innych powodów. Nie potrafią dotrzeć do klientów lub czasem nawet nie określiły dokładnie, kim ci klienci są i czego potrzebują.

Czasami nie znają narzędzi marketingowych i potrzebują kogoś, kto ich tego nauczy. Jest wielu świetnych specjalistów w tej kwestii. Ja nie pomagam w kwestii marketingu, ale na podstawie doświadczeń z ukończonych procesów z klientkami, opracowałam program „Ruszam z miejsca z biznesem”. Składa się on z 7 kroków:

1. „Przegląd Plecaka”, czyli rozmowa wstępna do pracy ze mną. Jej celem jest rozpisanie tego, co najbardziej nie pozwala iść dalej. To podstawa, bo bez uczciwego przyjrzenia się temu, nie ruszy się z miejsca. Będą ciągle blokować te same rzeczy.

Na tym etapie pięknie wychodzi, czy blokują nas nasze opinie na temat prowadzenia biznesu, pieniędzy, czy brak wiary w siebie. Czasami jest to brak wizji, a czasami brak jasnego modelu biznesowego. A czasami inne rzeczy wymienione wyżej.

2. Stworzenie wizji życia i biznesu. Aby gdzieś dojść, trzeba wiedzieć dokładnie, gdzie się idzie. Wizja to kompas, który później przekształcimy w cel. Ważne, aby wizja biznesu współgrała z wizją życia.

3. Określenie wartości, czyli tego, co jest najważniejsze w biznesie i w życiu. Tutaj także to musi być ze sobą spójne, bo jeśli zachodzi konflikt wartości, to trudno ruszyć z miejsca.

4. Praca nad tym, co najbardziej blokuje. Jej podstawą jest „Przegląd Plecaka”. To najobszerniejsza część procesu, ponieważ pracujemy nad tym na kilku spotkaniach.

5. Określenie celu działań biznesowych. Pomagam dobrze sformułować cel, czyli tak, aby go osiągnąć. Przy wytyczaniu celów nadal robimy dużo błędów i warto poznać sposoby, jak to zrobić skutecznie.

6. Opracowanie planu działań. Sama wizja i cel nie wystarczą. Trzeba jeszcze zaplanować konkretne kroki, a później je oczywiście realizować.

7. Działanie. Co z tego, że mamy piękną wizję, wspaniały cel i jasne kroki, jeśli dalej nie działamy? Towarzyszę klientce wcielać w życie to, co wypracowała. Daję jej wsparcie emocjonalne i poczucie, że nie jest sama.

Dla kobiet, które utknęły z własną firmą, przygotowałam bezpłatny test „Jak ruszyć z miejsca” oraz „5 pytań na wyjście z impasu”. Można je pobrać z mojej strony internetowej marta.szelejak.pl

Jak dbać na co dzień o swój biznes, żeby kryzys się nie powtórzył?

Ja bym zapytała raczej „Jak dbać o siebie, żeby kryzys się nie powtórzył?” Kryzysy w firmie to normalna rzecz. Nie słyszałam o takiej firmie, która miałaby same sukcesy. Tak samo jest też z naszym życiem osobistym – raz górka, raz dołek.

Wymyśliłam schemat, według którego działam na co dzień i zachęcam do tego inne kobiety. Jego składowe to:

  • odwaga,
  • wiara w siebie,
  • samoświadomość,
  • dbanie o siebie,
  • wytrwałość.

To wartości, według których prowadzę mój biznes, ale też stosuję w życiu prywatnym. Uczę ich moją córkę. Marzę o tym, aby wokół tych wartości skupić społeczność kobiet. Dla mnie one wzajemnie się zazębiają i uzupełniają.

Ja sama chcąc, aby jak najwięcej kobiet się o mnie dowiedziało, muszę działać i odważnie pokazywać to, co robię. A do odważnego działania potrzeba wiary w siebie i w moją ofertę oraz w to, że kobiety potrzebują tego, co im chcę przekazać. Wiara w siebie wynika z samoświadomości, czyli znajomości moich umiejętności, talentów, wiedzy, ale także tego, co mnie ogranicza. Ponieważ jestem świadoma siebie i tego, czego potrzebuję, mogę lepiej zadbać o siebie.

Te cztery wartości składają się z kolei na piątą – wytrwałość. Bardzo wierzę w ten schemat i w to, że pozwala ruszyć z miejsca i wytrwać w biznesowej podróży.
I wierzę w to, że kryzys to tylko przystanek na naszej drodze. Czas, aby przyjrzeć się sobie z ciekawością i łagodnością. Zebrać siły i ruszyć dalej. Jak nie tą drogą, to inną. Ale ze świadomością, że to ja tę drogę wybrałam.

Dziękuję Ci za rozmowę.

Rozmawiała: Ewa Moskalik-Pieper

Zdjęcie: www.sawinscy.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.

Biznes Mamy – jaką spółkę wybrać? Spółki osobowe

Planujesz założyć biznes, ale nie sama, tylko z kimś? Wszystkie mamy myślące o wspólnym biznesie z przyjaciółką, sąsiadką, czy szwagrem powinny dowiedzieć się jaką spółkę warto założyć. W tym artykule omawiamy dokładnie spółki osobowe. W kolejnym możesz przeczytać o spółkach kapitałowych.
  • Aneta Szczycińska - 10/12/2018
dwie kobiety prowadzą wspólnie biznes

Jaką spółkę wybrać?

Propozycji jest wiele, jedna z nich wynika z kodeksu cywilnego, reszta zaś przedstawiona jest w kodeksie spółek handlowych (ksh). Możemy zdecydować się na spółkę osobową bądź na spółkę kapitałową. Wiele zależy od tego, z kim nasz biznes chcemy prowadzić i co chcemy robić, a raczej jaki będzie rozmiar naszej działalności.

Zastanówmy się, czy dobrze znamy osobę, z którą chcemy założyć spółkę, czy jest godna zaufania i rzetelna. Istnieje szereg regulacji prawnych zapewniających nam bezpieczeństwo w prowadzeniu biznesu. Możemy bardzo szczegółowo opracować umowę spółki, ale tak naprawdę gwarancję powodzenia i sukcesu dają nam odpowiednio dobrani i co najważniejsze odpowiedzialni wspólnicy.

Spółki osobowe, czyli liczy się wspólnik

Konstrukcja spółek osobowych opiera się na istnieniu prawnej więzi między wspólnikami i ich wzajemnym zaufaniu. Czynnikiem charakterystycznym tego rodzaju spółek jest stały skład osobowy w postaci konkretnych wspólników.

W spółkach osobowych, takich jak spółka cywilna, jawna, partnerska, komandytowa i komandytowo-akcyjna to wspólnicy odpowiadają za zobowiązania spółki całym swoim majątkiem oraz majątkiem spółki. Główna różnica pomiędzy tymi spółkami dotyczy zakresu tej odpowiedzialności. Jak wspomniałam wyżej, istotnym elementem tych spółek jest skład osobowy, a nie kapitał.

Założenie tych spółek nie jest w związku z tym związane z wymogiem posiadania określonego kapitału. Spółka osobowa nie płaci też podatku dochodowego, bo jeśli wypracuje jakiś dochód, to podatek zapłaci każdy ze wspólników, zgodnie z przyjętymi w umowie spółki zasadami udziału w zyskach.

Spółka cywilna

Jest najprostszą i najtańszą formą prowadzenia działalności gospodarczej w formie spółki. Chcąc założyć spółkę cywilną, wspólnicy zobowiązani są podpisać umowę spółki, w której zamieszczamy nazwę, listę wspólników, przedmiot prowadzonej działalności gospodarczej, wartość i rodzaj wniesionego wkładu, czas, na jaki zawarto umowę spółki (oznaczony lub nieoznaczony), oznaczenie wkładów wspólników.

Zgodnie z art. 860 kodeksu cywilnego umowa spółki cywilnej może łączyć wyłącznie przedsiębiorców (osoby prowadzące działalność gospodarczą) i musi mieć na celu osiągnięcie określonego celu gospodarczego (w praktyce prowadzenia określonej działalności gospodarczej).

Spółka jako taka nie podlega rejestracji, gdyż nie ma statusu przedsiębiorcy, nie posiada odrębnej osobowości prawnej. Jednakże wspólnicy działający w ramach spółki cywilnej muszą dokonać odpowiedniej wzmianki w ewidencji działalności gospodarczej (w urzędzie miasta lub w urzędzie gminy). Ze względu na swoją specyfikę spółkę cywilną, jako formę prowadzenia biznesu, powinno wykorzystywać się do niewielkich przedsięwzięć – np. przedsiębiorstw rodzinnych o nieznacznym rozmiarze.

Spółka jawna

Kolejne ze spółek osobowych różnią się tym od spółki cywilnej tym, że wymagają rejestracji w Krajowym Rejestrze Sądowym (KRS). Tym samym do założenia spółki jawnej, oprócz spisania umowy spółki, wymagana jest jej rejestracja, gdyż powstaje ona dopiero z momentem wpisania do KRS. W uproszczeniu można powiedzieć, że spółka jawna jest wśród spółek prawa handlowego (regulowanych w kodeksie spółek handlowych) odpowiednikiem spółki cywilnej.

W odróżnieniu jednak od spółki cywilnej, spółka jawna ma podmiotowość prawną – jest więc, na gruncie prawa cywilnego, oddzielnym od wspólników podmiotem prawa – nie ma jednak osobowości prawnej (ta jest zarezerwowana dla spółek kapitałowych). Zgodnie z przepisami kodeksu spółek handlowych w spółce jawnej każdy wspólnik odpowiada za zobowiązania spółki bez ograniczenia całym swoim majątkiem solidarnie z pozostałymi wspólnikami oraz ze spółką. Odpowiedzialność wspólnika ma charakter subsydiarny, co znaczy, że wierzyciel spółki może prowadzić egzekucję z majątku wspólnika w przypadku, gdy egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna.

W spółce jawnej każdy wspólnik ma prawo reprezentować spółkę. Umowa spółki jawnej musi być sporządzona w formie pisemnej, nie jest natomiast wymagana forma aktu notarialnego. Art. 25 kodeksu spółek handlowych stanowi, iż obowiązkowymi elementami umowy spółki jawnej są: firma i siedziba spółki, określenie wkładów wnoszonych przez każdego wspólnika i ich wartość, przedmiot działalności spółki, czas trwania spółki, jeśli jest oznaczony.

Każdy wspólnik ma prawo i obowiązek zgłoszenia spółki jawnej do rejestru. W zgłoszeniu należy zamieścić: firmę, siedzibę i adres spółki, przedmiot działalności, nazwiska i imiona albo firmy (nazwy) oraz adresy wspólników albo ich adresy do doręczeń, nazwiska i imiona osób, które są uprawnione do reprezentowania spółki, i sposób reprezentacji.

Do zgłoszenia należy dołączyć: umowę spółki, złożone wobec sądu albo poświadczone notarialnie wzory podpisów osób uprawnionych do reprezentowania spółki, dowód uiszczenia opłaty sądowej za wpis do rejestru (500 zł za wpis o rejestrację spółki oraz 500 zł za ogłoszenie w Monitorze Sądowym i Gospodarczym).

Wniosek o wpis do rejestru przedsiębiorców nowej spółki składa się do właściwego wydziału gospodarczego sądu rejonowego, w okręgu którego znajduje się siedziba spółki. Wniosek należy złożyć na urzędowym formularzu. Wnioski dotyczące rejestracji spółek (zarówno osobowych, jak i kapitałowych opisanych w kodeksie spółek handlowych) dostępne są na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości pod adresem: https://bip.ms.gov.pl/pl/rejestry-i-ewidencje/krajowy-rejestr-sadowy/formularze-wnioskow-wykorzystywanych-w-krs/ (Formularze wniosków wykorzystywanych w KRS).

Spółka partnerska

Warto pomyśleć o założeniu spółki partnerskiej, gdy wykonujemy tzw. wolny zawód: adwokata, aptekarza, architekta, inżyniera budownictwa, biegłego rewidenta, brokera ubezpieczeniowego, doradcy podatkowego, maklera papierów wartościowych, doradcy inwestycyjnego, księgowego, lekarza, lekarza dentysty, lekarza weterynarii, notariusza, pielęgniarki, położnej, radcy prawnego, rzecznika patentowego, rzeczoznawcy majątkowego, tłumacza przysięgłego. Art. 86 ksh stanowi, że spółką partnerską jest spółka osobowa, utworzona przez partnerów (wspólników) w celu wykonywania wolnego zawodu w spółce prowadzącej przedsiębiorstwo pod własną firmą.

Spółka może być zawiązana w celu wykonywania więcej niż jednego wolnego zawodu (chyba, że odrębna ustawa na to nie pozwala). W przeciwieństwie do poprzednich spółek, partner nie ponosi odpowiedzialności za zobowiązania spółki powstałe w związku z wykonywaniem przez pozostałych partnerów wolnego zawodu w spółce, jak również za zobowiązania spółki będące następstwem działań lub zaniechań osób zatrudnionych przez spółkę na podstawie umowy o pracę lub innego stosunku prawnego, które podlegały kierownictwu innego partnera przy świadczeniu usług związanych z przedmiotem działalności spółki.

Umowa spółki partnerskiej powinna być zawarta w formie aktu notarialnego. Rejestracja spółki partnerskiej odbywa się w Krajowym Rejestrze Sądowym. Spółka partnerska powstaje z chwilą wpisu do rejestru. Z pewnością dużą zaletą spółki partnerskiej jest to, że nie trzeba prowadzić tzw. „pełnej księgowości”.

Rejestracja spółki partnerskiej w KRS kosztuje podobnie jak rejestracja spółki jawnej, pamiętajmy jednak, że należy również dodać koszty aktu notarialnego, a także konieczność zapłaty podatku od czynności cywilnoprawnych w wysokości 0,5% wkładów wniesionych przez wspólników (ostatnie dotyczy wszystkich spółek osobowych).

Spółka komandytowa

Największą zaletą kolejnej ze spółek osobowych – spółki komandytowej jest ograniczona odpowiedzialność wspólników zwanych komandytariuszami, którzy odpowiadają wyłącznie do ustalonej w umowie spółki kwoty. Z kolei komplementariusz jako jedyny w pełni odpowiada finansowo za zobowiązania spółki.

Jej największą wadą jest konieczność prowadzenia tzw. „pełnej księgowości”, czyli najbardziej zaawansowanej i sformalizowanej formy ewidencji księgowej. Umowa spółki komandytowej powinna być zawarta w formie aktu notarialnego. Spółka komandytowa powstaje z chwilą wpisu do rejestru (KRS). Koszty jej założenia i wpisu do KRS kształtują się podobnie jak w przypadku pozostałych spółek osobowych regulowanych przepisami ksh.

Spółka komandytowo-akcyjna

Ostatnia ze spółek osobowych spółka komandytowo-akcyjna ma wiele cech spółek kapitałowych. Zauważyć warto, że żadna z wcześniej prezentowanych spółek nie wymagała zgromadzenia minimalnego kapitału. W spółce komandytowo-akcyjnej powinien on wynosić co najmniej 50 000 zł. Spółka komandytowo-akcyjna przeznaczona jest najczęściej dla dużych przedsiębiorstw rodzinnych, które zamierzają pozyskać kapitał do prowadzenia dalszej działalności i uniknąć przy tym wrogiego przejęcia. Pozyskanie kapitału następuje w drodze emisji akcji.

Jest to spółka, która prowadzi przedsiębiorstwo zarobkowe, i w której za jej zobowiązania przynajmniej jeden wspólnik odpowiada bez ograniczenia całym swoim majątkiem osobistym, a pozostali wspólnicy są akcjonariuszami.

Statut spółki komandytowo-akcyjnej powinien być sporządzony w formie aktu notarialnego, co pociąga za sobą poniesienie dodatkowych kosztów, podobnie jak ma to miejsce w przypadku spółki komandytowej. Tutaj także istnieje obowiązek prowadzenia tzw. „pełnej księgowości”. Spółka komandytowo-akcyjna powstaje z chwilą wpisu do rejestru (KRS).

W drugiej części artykułu dowiecie się wszystkiego o spółkach kapitałowych>>>

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Aneta Szczycińska
Radca prawny, członek Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie, mama trzech uroczych córeczek, prowadzi jednoosobową kancelarię prawną. Miłośniczka filmów Woody’ego Allena, Audrey Hepburn, teatru, kulinarnych eksperymentów, podróży, przez długie lata aktywna harcerka.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail