Czego szukasz

Siła Spółdzielni MaM – część 1

Zapraszamy na wywiad rzekę z Małgorzatą Falis, Prezeską najsłynniejszej w Polsce spółdzielni socjalnej – Spółdzielni MaM.
Przeczytajcie jaką siłę, energię i skuteczność w działaniu ma dwanaście mam pracujących w Spółdzielni, które wychowują łącznie 20 dzieci!

Założyłyście Spółdzielnię MaM, najsłynniejszą chyba spółdzielnię socjalną w Polsce. Skąd się wziął pomysł na taką działalność i jak to się zaczęło?

Jesteśmy trochę takim ‘dzieckiem projektu’. Fundacja MaMa, wraz z Fundacją Accor i Grupą Hotelową Orbis, zebrała grupę kobiet, które nie mogły bądź nie chciały, na dotychczasowych warunkach, wrócić na rynek pracy. Najczęściej ‘przeszkodą’ było macierzyństwo.
Począwszy od kwietnia 2011 r. przez kilka miesięcy spotykałyśmy się na warsztatach psychologicznych, potem biznesowych i zawodowych. Z czasem projekt Spółdzielnia MaM przekształcał się coraz bardziej w Spółdzielnię Socjalną Spółdzielnia MaM, czyli samodzielny organizm, którym jesteśmy dziś.
Ważne w tym projekcie było to, że od początku towarzyszyły nam dzieci. Były z nami podczas warsztatów, potem, wraz z naszym coraz większym zaangażowaniem w pracę, one były z nami coraz mniej, ale jednak ciągle są w tle. Na początku te, które nie chodzą do przedszkola czy żłobka, bawiły się w zaprzyjaźnionym klubiku. Teraz mamy w każdej chwili mogą przyjść do Spółdzielni z dzieckiem, aby zabrać materiał do pracy – część pracuje całkowicie lub częściowo w domu. Na każdym zebraniu czy Walnym Zgromadzeniu też jest zawsze parę dzieciaków.
A biznesowo – pomysł był taki, aby grupa kobiet powróciła na rynek pracy tworząc i sprzedając wykonane przez siebie artykuły, inspirowane sztuką ludową. Miała to być głównie biżuteria i gadżety dla turystów.

Jaką kwotę musiałyście zainwestować? Czy korzystałyście z dotacji?

Tak, skorzystałyśmy z olbrzymiego wsparcia z kilku źródeł. Na początku dostałyśmy 40 000 euro od Fundacji Accor, w transzach. Dodatkowo udało nam się uzyskać ponad 100 000 zł z Urzędu Pracy m.st. Warszawy na założenie spółdzielni socjalnej.
Pieniądze z Fundacji Accor pozwoliły nam przede wszystkim przejść intensywne szkolenie psychologiczne, podczas którego poznałyśmy się nawzajem oraz  nasze oczekiwania i marzenia w stosunku do wymarzonej Spółdzielni MaM. Oczywiście po kilku miesiącach działalności każda chyba z nas zmieniłaby nieco ten wyidealizowany obraz;-) Dodatkowo, dzięki wsparciu finansowemu Fundacji Accor, uczestniczyłyśmy w cyklu warsztatów umiejętności rękodzielniczych w Muzeum Etnograficznym w Warszawie.
Pieniądze z Funduszu Pracy przeznaczyłyśmy na zakup sprzętu i materiałów już po rozpoczęciu działalności gospodarczej. Jak widać, dostałyśmy duże wsparcie finansowe. Mówiąc szczerze, nie wyobrażam sobie rozpoczęcia działalności bez jakiegokolwiek ‘zastrzyku finansowego’, szczególnie w sektorze produkcyjnym i przy tak dużej liczbie osób.

Szyjecie, haftujecie, robicie rękodzieło, skąd czerpiecie pomysły na wasze piękne wyroby?

Staramy się, aby powtarzającym się, charakterystycznym dla Spółdzielni MaM, motywem były elementy inspirowane sztuką ludową. Tworzymy więc na przykład etui na telefon z wyhaftowaną parzenicą albo ludowym kogucikiem.
Szukamy też inspiracji ‘na ulicy’. Fajnym pomysłem jest wyhaftowana na torbach czaszka, bardzo się podoba dziewczynom.
Produkty ewoluują. Nie wszystkie te, które zaproponowałyśmy na początku, sprawdziły się w sprzedaży, inne zostały po dziś dzień. Naszym flagowym produktem jest ‘konik’. Najpierw był zwykłą zawieszką do kluczy czy do torby, potem ‘wszedł’ na okładki, teraz będzie biało-czerwonym gadżetem dla turystów. Jestem pewna, że będzie miał jeszcze wiele wcieleń;-)
Żywo odpowiadamy na potrzeby rynku. W grudniu wykonywałyśmy piękne filcowe bombki świąteczne. Potem pojawiła się potrzeba etui czy toreb na laptopy – dziś szyjemy je w różnych wersjach. Ostatnio z kolei miałyśmy zamówienie na ekologiczne torby konferencyjne dla organizacji pozarządowej. To będzie kolejny produkt w naszej stałej ofercie.
Pomysłów szukamy często wśród nas. Każda z nas jest mamą i szuka na przykład miłego, miękkiego przytulaka dla swego dziecka. Będziemy na pewno rozwijać linię produktów dla mam i dla dzieci. To jest temat bardzo nam bliski. Widzimy też zapotrzebowanie na produkty  z materiałów ekologicznych, dobrej jakości, estetycznie wykonane i wykończone, kolorowe.
Podsumowując: staramy się, aby klient indywidualny znalazł u nas piękne przedmioty dla siebie lub dziecka, a klient biznesowy – zamówił gadżety firmowe.
Drugim aspektem naszej działalności są warsztaty. Prowadzimy warsztaty rękodzieła dla dzieci i dla dorosłych, na których każdy może zrobić przytulankę, brelok, biżuterię. Mam nadzieję, że tutaj nasza działalność bardzo się rozwinie.

Spółdzielnię tworzy 12 mam. Pracujecie z domu, w biurze? Jak to wygląda w praktyce?

Wynajmujemy pracownię, w której jest część biurowa i część produkcyjna. Wydaje się, że działamy jak zwykła firma, otwieramy pracownię, pracujemy i wychodzimy. Ale tak naprawdę Spółdzielnia daje dużo więcej. Są osoby, które pracują prawie wyłącznie w domu, są takie, które z kolei pracują wyłącznie w lokalu – każdy ma możliwość wyboru, oczywiście w pewnych ramach. Nie jest przecież problemem, aby wziąć ze sobą komputer albo nawet maszynę do szycia i materiał do pracy w domu na 2-3dni. Tak naprawdę chodzi o zapewnienie elastyczności pracy w taki sposób, aby łączenie obowiązków zawodowych z rodzinnymi było ułatwione.
Z punktu widzenia pracodawcy oczywiście nie jest to takie proste, bo wszystkie działania trzeba koordynować. Zależy mi na tym, aby klienci postrzegali Spółdzielnię jako profesjonalną, rzetelną firmę, produkującą określone rzeczy w terminie. Dlatego trzeba się trochę napracować, aby skutecznie zarządzać tym wielkim organizmem w okresie chorób dzieci, a mamy ich razem prawie 20!

Jak dzielicie się pracą – kto odpowiada za produkcję, kto za sprzedaż a kto za finanse?

Jesteśmy w trakcie reorganizacji. Po kilku miesiącach działalności nadszedł czas na lifting;-)
Mamy Dział Produkcji, który realizuje pozyskane przez Dział Handlowy zamówienia. Tak, jak w zwykłej firmie;-) Dział PR i Marketingu zajmuje się działaniami promocyjnymi. Za finanse odpowiada Zarząd, a szczególnie jedna z Wiceprezesek.
Wydaje się być może, że za dużo mamy działów, funkcji….. Ale nasza Spółdzielnia zaczęła działalność w nieco chaotycznej formie i to się nie sprawdziło. Przy tak dużej liczbie osób, już od początku, jasna struktura to podstawa funkcjonowania. Tym bardziej, że właściwie dla każdej z nas praca w Spółdzielni to nowy zawód. Na początku nie bardzo było wiadomo, jak rozdzielić obowiązki, jakie są nasze możliwości, jakie są priorytety, jakie są oczekiwania klientów…. Właściwie niewiele było wiadomo, ale z czasem rozwiązałyśmy wiele problemów.

Produkujecie piękne rzeczy, które nie są tanie – jak szukacie klientów, kto kupuje wasze wyroby?

Nasze produkty nie są droższe od produktów konkurencji. Cen rzeczy ręcznie robionych w krótkich seriach w Polsce nie można porównywać do artykułów importowanych masowo.
Naszym atutem jest liczebność. Dlatego stawiamy w dużej mierze na klienta biznesowego. Mamy już kilku klientów, którzy zamawiają u nas torby i etui.
Współpracujemy z Grupą Hotelową Orbis. Nasze produkty można kupić w kilku hotelach tej sieci w Warszawie, planujemy także sprzedaż w innych miastach.
Sprzedajemy nasze produkty także klientom indywidualnym – na kiermaszach, targach. Część klientów znajduje nas poprzez naszą stronę internetową lub Facebook. Tą drogą także przyjmujemy zamówienia. Prowadzimy także sprzedaż przez portal Allegro.

Czy to, że wszystkie jesteście mamami pomaga czy utrudnia wzajemną współpracę?

Hmm, trudne pytanie…. Z jednej strony jest nam trudniej. To nie jest firma, w której nieobecność pracownika, spowodowaną najczęściej chorobą dziecka, odpracują inne osoby – bo te inne osoby także mają dzieci i w każdej chwili mogą mieć ten sam problem. Hipotetycznie, na przykład w czasie epidemii szkarlatyny w mieście, może być ciężko…..
Z drugiej strony właśnie ta świadomość, że nie ma nas kto zastąpić powoduje, że odpowiedzialność za pracę jest duża. Nie jest tak, że ktoś po prostu przynosi zwolnienie lekarskie i nie ma z nim kontaktu przez dwa tygodnie.
Dlatego, mimo, że organizacyjnie na pewno jest nam trudniej, niż innym firmom, w których tylko część pracowników ma małe dzieci, to mogę to uznać za atut naszej Spółdzielni.
Daje to nam wielką przewagę na rynku – znamy rynek produktów dla dzieci i matek, na który zamierzamy wejść. Czym innym mogłaby się zajmować Spółdzielni MaM?
A w aspekcie wewnętrznym – po prostu sobie pomagamy: ktoś dowiezie materiał, ktoś odbierze dokumenty. To powoduje także rozwój samoświadomości nas jako matek i, mam nadzieję, przekształci tą energię w jakieś formy działania na rzecz matek w Polsce. Zaczęłyśmy już prowadzić warsztaty dla matek i dzieci. Jesteśmy po prostu wiarygodne w tym, co robimy;-)

Dziękuję za rozmowę. Na drugą część rozmowy zapraszamy tutaj. Porozmawiamy o tym czym jest spółdzielnia socjalna, jak się ją zakłada i jakie wsparcie można dostać od państwa przy takiej formie działalności.

Małgorzata Falis –  jak sama o sobie mówi, jest kobietą wielu zawodów. Jest jedną z założycielek Spółdzielni MaM i obecnie pełni funkcję Prezeski Spółdzielni. Do (odmienionego) życia zawodowego wróciła po 5 i 7 miesiącach życia swoich córek.

www.spoldzielniamam.pl

Rozmawiała Joanna Gotfryd

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Podyskutuj

5 najważniejszych rzeczy dotyczących promowania biznesu online

Współczesny świat online daje tak wiele możliwości promowania własnego biznesu, że można się w tym pogubić. Łatwo jest wpaść w pułapki mody, ulec reklamom typu "jak zarobiłem milion na FB", zachwycić się możliwościami Instagrama, chcieć być wszędzie. Tymczasem nie ważna jest ilość, ale jakość Twoich promocyjnych działań. Zbudujesz ją stosując się do pięciu wskazówek.
Kobieta prowadzi zdalny biznes siedzi przed laptopem

5 najważniejszych rzeczy dotyczących promowania biznesu online

1. Konkretny przekaz


Klient, który trafi na Ciebie w dowolnym miejscu sieci, w dowolnym czasie, z Twojego przekazu musi dowiedzieć się co mu proponujesz i jak to poprawi jego życie. Musi dowiedzieć się tego od razu, gdy tylko rzuci okiem. Można powiedzieć, że Klient poznaje Cię w mgnieniu oka. Dlatego Twój przekaz musi być krótki, jednoznaczny, wyczerpujący i najlepiej także angażujący. Nie zapomnij zawrzeć w nim słowa kluczowe, po których Klient znajdzie Cię, gdy będzie szukał tego, co oferujesz.

2. Wyróżnik


Klient, który trafia na Ciebie w różnych miejscach sieci, o różnych porach, za każdym razem musi mieć pewność, że to Ty. Dlatego posługuj się czymś, co Cię wyróżni spośród innych promujących się biznesów. To mogą być kolory, hasła, logo, Twoja twarz, sposób komunikacji (np. rysunkowy o charakterystycznej kresce), postać/ avatar… Zastanów się dobrze, co to może być i na ile to będzie grało z Twoim biznesem. Powinno być atrakcyjne, przyciągające wzrok, zachęcające do kontaktu, a najlepiej od razu do zakupu. Powinno podkreślać Twoją niepowtarzalność.

Zobacz także: 7 kroków jak wystartować z własnym biznesem, wykorzystując podejście Design Thinking?

3. Spójność


Klient, który trafia na Ciebie w różnych miejscach sieci, o różnych porach, za każdym razem musi Cię rozpoznawać, wiedzieć, że to Ty/ Twój biznes/ Twój produkt. Dlatego tak ważne jest, by te same elementy, o których mowa w punkcie 1. i 2. powyżej, występowały podczas każdego kontaktu z Klientem.

Zarówno w świecie online, jak i offline promujesz swój biznes używając różnych kanałów. W samej sieci zapewne jesteś na Facebooku i Instagramie, może na TikToku albo LinkedIn, może publikujesz jakieś treści (np. artykuły, blog, webinary, podcast), tworzysz kampanie reklamowe, na pewno jesteś w wyszukiwarce Google. We wszystkich tych miejscach i sytuacjach należy posługiwać się tymi samymi elementami. Musi to być tak samo lub bardzo podobnie brzmiący komunikat, te same elementy wyróżniające, ten sam styl, kształt czy kolor. Spójność w przekazie, zarówno co do treści, jak i formy, jest bardzo ważna. Buduje Twoją rozpoznawalność.

Kobieta pracująca zdalnie

4. Strategia


Klient, który trafia na Ciebie w różnych miejscach sieci, o różnych porach na ogół nie wie, że jest to celowe, zaplanowane i mierzone. Biznes ma dawać Ci konkretne przychody w określonym czasie. Jeśli chcesz, by ten cel był realizowany, musisz zaplanować konkretne działania, dobrać do tego narzędzia i mierzyć skuteczność. Wybór sposobów i kanałów promocji jest uzależniony od tego kim jest Twój klient i jak żyje. Jeśli to wiesz, wiesz gdzie wyjdziesz mu na spotkanie.

Ale to dopiero początek, w strategii mieszczą się jeszcze częstotliwość kontaktu, cena, Twoje koszty, wskaźniki efektywności, a nawet misja. Przygotowanie strategii promocji to bardzo dużo pracy. Jeśli masz przemyślane i przygotowane podstawy swojego biznesu, będzie Ci łatwiej.

Zobacz także: Jak młoda mama może rozpocząć biznes online?

5. Konsekwencja


Klient, który trafia na Ciebie w różnych miejscach sieci, o różnych porach nie wie, że pojawiasz się tam znacznie dłużej niż on to sobie uświadamia. Strategię budujesz po to, by wiedzieć co, kiedy i jak robić a przede wszystkim, by mieć do czego odnieść się, gdy dopada Cię zwątpienie. A dopada każdego, zwłaszcza w początkowej fazie, kiedy efekty są jeszcze niewspółmierne do wysiłku. W promowaniu biznesu istotna jest systematyczność i konsekwencja. A te trudno osiągnąć, gdy działasz z doskoku i miotasz się między pomysłami.

Zdjęcia: Unsplash

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Coach przedsiębiorczych, mentorka start’upów, menedżerka e-biznesów z ponad 15-letnim doświadczeniem. Uczy początkujących przedsiębiorców skutecznego działania we współczesnym – dynamicznym i cyfrowym świecie. Pomaga zmienić wizję w realny, prosperujący biznes. Prywatnie miłośniczka górskich wędrówek, książek i kultury francuskiej.

Prosta strategia na dobry początek dla małego biznesu

Motywacją do założenia własnej firmy bywa potrzeba wolności, swobody działania i podejmowania decyzji, uwolnienie się od pracy, której się nie lubiło, niezależność. Jednak dużym wyzwaniem okazuje się strategia biznesowa. A gdy jej brakuje, nie ma też jasno określonego kierunku, zasad działania, celów. Chcę Ci pomóc ją zaplanować, krok po kroku.
Laptop i notes jako pomoc

Strategia dla małego biznesu

Bardzo lubię zadawać ludziom pytania nie tylko dlatego, że jestem coachem. Po prostu od zawsze kieruje mną ciekawość. Tak się składa, że ostatnio na Facebooku zadałam dwa pytania w dość sporym odstępie czasowym na kilku biznesowych grupach dla kobiet.

Chciałam dowiedzieć się co zmotywowało będące tam kobiety do założenia firmy i co jest ich największym wyzwaniem w jej prowadzeniu. Odpowiedzi były bardzo podobne i dały mi dużo do myślenia.

Motywacją do założenia własnej firmy najczęściej była potrzeba wolności, swobody działania i podejmowania decyzji, uwolnienie się od pracy, której się nie lubiło, niezależność. Dziewczyny pisały, że w końcu mogą robić to, co lubią i w czym są najlepsze, nikt nad nimi nie stoi, nikt ich nie blokuje i same mogą dysponować swoim czasem. Potwierdzam, że i dla mnie była to największa motywacja kilka lat temu.

Jednocześnie dowiedziałam się, że wiele z nich boryka się z wyzwaniem jakim jest stworzenie strategii biznesowej. Większość z nich jej nie ma. Nie wiedzą od czego zacząć i uprawiają tzw. partyzantkę, a to kosztuje sporo energii i jest po prostu chodzeniem w przysłowiowej mgle jak dziecko.

Brak strategii biznesowej powoduje, że nie mamy jasno określonego kierunku, zasad działania, celów. Nie wiemy kto dokładnie jest naszym klientem ani jaki model biznesowy byłby dla naszej działalności najlepszy.

Nie wiem jak Wam, ale mi osobiście strategia biznesowa kojarzy się z czymś nieprzyjemnym, skomplikowanym, z dziwnymi słowami i definicjami, sztywno, korporacyjnie i odpychająco.

Kiedy myślę „strategia biznesowa”, mam przed oczami tabele w excelu, spotkania zarządu, brak swobody, nudę, coś co jest duże i coś co mnie nie pociąga. Jednak strategia wcale nie musi taka być! W dodatku można ją tworzyć krok po kroku i w sposób, który będzie przyjemny, kreatywny.

Planowanie strategii na biznes

Chciałabym Ci w tym pomóc. W ramach tego wpisu zajmiemy się podstawą i odpowiesz sobie na kilka kluczowych pytań. To ważne, bo właśnie na tym, co wypracujesz będziesz tworzyć biznes, który ma być zbudowany wokół Twojego życia, a nie odwrotnie. Możesz pisać w notesie, Excelu lub Asanie. Mogą to być zwykłe, luźne notatki albo mapy myśli (polecam!). Bez względu na to jaki sposób wybierzesz – trzymaj te zapiski w jednym miejscu, bo to dopiero początek naszej podróży.

Zaczynamy!

1. Znajdź swoje „dlaczego”

Dlaczego chcesz założyć firmę lub dlaczego ją masz?

Lepsze pieniądze, swoboda, niezależność? Ok, to na pewno też, ale co jest głębiej? Przecież te trzy rzeczy możesz osiągnąć też innym sposobem. Tu chodzi o coś więcej. O to coś, co nigdy nie przestanie Cię motywować, dzięki czemu będziesz z wielką radością rano wstawać z łóżka.

Możesz zadać sobie pytania pomocnicze:

  • co chcę zaoferować innym?
  • czego brakuje w świecie?
  • do czego czujesz powołanie?
  • dlaczego chcesz zaoferować światu właśnie to?
  • z jakimi ludźmi chcesz współpracować?

Dla przykładu u mnie wygląda to tak:

Chcę, aby zapracowani ludzie prowadzący swoje małe biznesy, odzyskali czas i mogli przeznaczyć go na cieszenie się życiem. Chcę, aby przedsiębiorcy zrozumieli, że firmę można budować wokół swojego życia, a nie życie wokół firmy oraz, że będąc małą firmą można robić wielkie rzeczy w biznesie. Mogą oni pracować w tempie, który jest dobry dla ich zdrowia psychicznego, a nie w pędzie. Jest to możliwe dzięki optymalizacji pracy w taki sposób, aby przyniosła korzyści, co paradoksalnie czasem oznacza robienie mniej.

Przeczytaj także: 15 rad dla rozwijających własny biznes

2. Podejdź inaczej do wyznaczania celów

Buduj swoją firmę wokół swojego życia i dostosuj ją do tego jaka jesteś, jak żyjesz, jakie wartości wyznajesz i na czym Ci zależy. Zadaj sobie następujące pytania:

  • Jak chcę żyć? Jak ma wyglądać mój dzień? Ile czasu potrzebuję na odpoczynek?
  • Jak chcę pracować? Ile czasu mogę/chcę poświęcać na pracę? Będę pracować w domu czy potrzebuję osobną przestrzeń? Spotykam się z klientami zdalnie czy w realu? Będę zatrudniać czy współpracować B2B?
  • Z kim chcę pracować? Jaki jest mój idealny klient? Jakie problemy rozwiązuję?

Ja doświadczyłam już harówki od świtu do nocy, nie interesuje mnie zarywanie nocek i brak czasu dla mojej rodziny. Chciałam też mieć czas dla siebie i decydować sama o tym, kiedy pracuję i co dokładnie robię, a co deleguję.

Teraz moja rzeczywistość wygląda tak:

Jestem w domu i jestem dostępna, kiedy moje dzieci skończą lekcje. Mam czas na to, aby ugotować obiad. Pracuję maksymalnie 5h dziennie i wyłącznie do 16:00. Wszelkie odstępstwa od tej normy są tylko dlatego, że ja tak zadecydowałam i mam na to po prostu ochotę (czasem tak się zdarza, że mam wieczór dla siebie i ciągnie mnie do pisania, więc nie uciekam przed tym. To dla mnie przyjemność).

Bardzo ważna jest dla mnie swoboda i brak pośpiechu. Nigdy nie robię nic na wczoraj tylko dlatego, że ktoś tego ode mnie oczekuje. Odpoczynek jest bardzo ważny i poświęcam na niego sporo swojego czasu. Moja firma ma rozmiar i kształt, który pasuje do ogólnych ram mojego życia.

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

3. Już teraz zacznij trenować swoją asertywność i stawianie granic

Komentarz do tego punktu najchętniej oddałabym Gregowi McKeown’owi, który napisał świetną książkę „Esencjalista”. Właśnie w ramach tej książki Greg opisuje tzw. „paradoks sukcesu”, który dzieli na cztery fazy:

Faza 1 – masz klarowny cel i dzięki swoim konsekwentnym dążeniom osiągasz go, a więc odnosisz sukces.

Faza 2 – po osiągnięciu sukcesu zdobywasz reputację osoby, do której można się zwrócić o pomoc. Stajesz się „najlepszą przyjaciółką, kumpelą”, zawsze gotową do pomagania innym. Pojawia się przed Tobą coraz więcej możliwości i okazji.

Faza 3 – kiedy masz do wyboru coraz więcej możliwości i okazji, za którymi kryją się tak naprawdę żądania dotyczące udostępnienia Twojego czasu i energii, rozpraszasz się coraz bardziej i rozmieniasz na drobne.

Faza 4 – zaczynasz zaniedbywać to, na co w innej sytuacji kierowałabyś całą uwagę. Rezultatem sukcesu staje się utrata klarownego celu, dzięki któremu sukces ten osiągnęłaś.

Nie bój się więc mówić „nie” klientom, okazjom i możliwościom. Jeśli coś jest sprzeczne z Twoimi podstawowymi wartościami, bez względu na to, jak bardzo chcą tego inni – mów „nie”.

Pamiętaj, nie musisz być dostępna dla wszystkich (też klientów) przez całą dobę. Nie musisz odpowiadać na każdy e-mail od razu. „Nie” jest trudne, ale: „Nigdy nie pozwól, aby to, co najważniejsze, było na łasce tego, co mniej ważne” (Goethe).

Przeczytaj także: Planujesz założyć biznes w 2021 roku? Wybierz nasze pomysły!

4. Kieruj się swoimi wartościami, a znajdą Cię właściwi ludzie

W marketingu dużo mówi się o przyciąganiu i odpychaniu, o tym, żeby nie starać się robić wszystkiego dla wszystkich, o wypracowaniu idealnego „awatara klienta” lub rynku docelowego. Musisz przeprowadzić mnóstwo badań na tym rynku, a następnie ukształtować firmę i siebie tak, aby zaspokoić jego potrzeby.

Stop. Myśl odwrotnie!

Wykonuj pracę, do której jesteś powołana najlepiej jak potrafisz – z pasją, entuzjazmem, autentycznie, uczciwie i szczerze. Warto być sobą, bo im silniejsza stoisz w swojej prawdzie, tym silniejszy będzie Twój biznes. Znajdą Cię ludzie, którzy faktycznie będą chcieli z Tobą zostać. Nie szukaj ich na siłę. Po prostu rób najlepszą robotę na świecie, a kiedy już do Ciebie przyjdą – dbaj o nich. Lojalny klient to ten, który czuje się wyjątkowo.

Moje wskazówki są tylko wskazówkami. Nie musisz brać ich pod uwagę, ale jednocześnie chciałabym Ci powiedzieć, że jeśli nie ustalisz na samym początku zasad tak, jak chcesz i potrzebujesz, to te zasady i tak ustalą się…same. Załóż ramę na swoje działania biznesowe, abyś wiedziała na co chcesz pozwolić a na co nie. Później dostosujesz do tego całą resztę. I w tym też chętnie Ci pomogę!

Powodzenia!

Przygotowałam dla Ciebie karty pracy, które możesz pobrać i wydrukować. Warto myśleć na papierze! To daje lepsze efekty.

Zdjęcia: Canva, Unsplash

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Coach i mentor zapracowanych Girlboss, które chcą prowadzić swój biznes z lekkością. Ambasadorka slowbiznes i slowlife, gospodyni podcastu Biznes Bez Spiny. Mama dwóch nastolatek, żona, archetypowa Poszukiwaczka i fanka działania z intencją.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×