Czego szukasz

Rozwiązujesz problemy i spełniasz marzenia? Potrafisz sprzedawać!

Sprzedaż jest niezbędna w każdym biznesie i jak pokazało życie, w Mamo Pracuj też. O porażce bądź sukcesie firmy często decyduje właśnie skuteczność sprzedawania. Dlatego, choć jeszcze do niedawna o tym nawet nie myślały, Agnieszka i Joanna kilka tygodni temu wzięły udział w szkoleniu Kamili Rowińskiej “Mistrz Sprzedaży”. Dlaczego i czego się nauczyły oraz czy widać już pierwsze efekty pytam Agnieszkę Kaczanowską.

  • Ewa Moskalik - Pieper - 25/04/2017
Kamila Rowińska i pełna sala ludzi podczas szkolenia Mistrz Sprzedaży

Agnieszko, gdybym powiedziała Ci 5 lat temu, że będziesz sprzedawcą, to…?

Mamopracuj.pl ma ponad 5 lat i choć najważniejszym elementem naszej działalności jest pomaganie innym mamom, to jasne jest, że musimy z czegoś żyć i po prostu na tym zarabiać. A zatem COŚ sprzedawać.

I nie będzie robił tego za nas nikt inny, tylko Asia i ja! Dlaczego? Bo to my, najlepiej na świecie znamy swój portal, nasze produkty, usługi, możliwości. Nie było więc wyjścia, musiałam pokochać sprzedawanie! Sama nadal w to nie wierzę 😉

Dlaczego nie byłaś pozytywnie nastawiona do sprzedawania?

Nie wiem skąd miałam wstręt – bo inaczej tego się nie da nazwać – do sprzedaży. Miałam też w głowie wyobrażenie, że sprzedaż jest trudna i polega na wciskaniu… Ciekawa jestem, czy Tobie też przemknęła taka myśl przez głowę?

Długo nie wiedziałam też, czym tak naprawdę sprzedaż jest i musiałam strasznie dużo się nauczyć, przepracować sobie i otworzyć się na nowe. Oczywiście nie stało się to od razu. Musiałam przeżyć szereg porażek, trochę sukcesów i zrozumieć, że sprzedaż to rozwiązywanie problemów innych osób i spełnianie marzeń!

Zdecydowałyście się z Asią na udział w szkoleniu Kamili Rowińskiej “Mistrz Sprzedaży”. Czego można się nauczyć podczas tych dwudniowych warsztatów sprzedażowych?

Jak odpowiem, że sprzedaży to nie będziesz zadowolona 😉 Ale tak na serio, to przede wszystkim uporządkowałam sobie własną wiedzę o sprzedaży, odnosząc ją od razu do tego czym się zajmuję (oczywiście między innymi) w Mamo Pracuj.

Dla mnie sprzedaż to było życiowe odkrycie, w sensie, nie zajmowałam się wcześniej sprzedażą (przynajmniej tak mi się wydawało) i czułam, że to nie jest nic fajnego i jakże się myliłam!

Sprzedawanie jest super, bo ja sprzedaję to, w co bardzo wierzę i wiem, że jest dobre.

Nasi klienci to pracodawcy, którzy szukają świetnych pracowników, a mamy właśnie takimi pracownikami są i na mamopracuj.pl szukają pracy! Naszymi klientami są także reklamodawcy, którzy chcą docierać do mam ze swoimi produktami, usługami, więc o nich opowiadamy.

Szkolenie to było dla nas ważne wydarzenie. To był taki zastrzyk wiedzy o sprzedawaniu, a umiejętność ćwiczę na co dzień. Bo kiedy mówię komuś, że byłam na szkoleniu ze sprzedaży, to widzę taki lekki uśmiech na twarzy, z dozą zdziwienia – jakby to był jakiś wstyd. A sprzedaż to pomoc w spełnianiu marzeń i realizacji planów. Brzmi lepiej?

Czy dowiedziałaś się o jakichś szczególnych metodach pozyskiwania klientów?

Tak, zdecydowanie. Dla mnie największym odkryciem były emocje i to jak ważne są w sprzedaży. Emocje moje i emocje klienta. Że jeśli będę smutna i mało zaangażowana to nic nie sprzedam, a jeśli zaatakuję swoją dobrą energią, pomysłami i hurraoptymizmem kogoś, kto jest bardziej stonowany, to ucieknie z popłochem.

Dlatego tak ważne jest rozpoznawanie potrzeb klienta i zadawanie pytań, takie sondowanie, jak mówić, o czym mówić, z jaką energią. Niby oczywiste, ale nie takie znowu powszechne. Sama kiedyś się zdziwiłam, że klient uciekł po tym, jak przez 10 minut opowiadałam, co możemy zrobić dla niego…. a nie słuchałam czego potrzebuje.

Albo inaczej, ostatnio kupowałam odkurzacz i sprzedawca początkowo pomocny etc., widząc moje niezdecydowanie, wycofał się i już zupełnie mnie olewał. Wyszłam więc ze sklepu prosto do drugiego i tam kupiłam ten sam model, tylko dlatego, że ten pierwszy pan mnie przestał słuchać.

Od szkolenia minął jakiś czas, czy udało Ci się już “wprowadzić w życie” nowe umiejętności/wiedzę zdobyte na szkoleniu? Jeśli tak, to jakie?

Tak. Pytam, słucham o wiele uważniej niż wcześniej. Staram się poznać lepiej osobę, z którą rozmawiam i jej potrzeby. A potem mówić w taki sposób, który sprawi, że dostaje to czego potrzebuje. W trakcie szkolenia poznaliśmy narzędzie STRUCTOGRAM®, które pomaga rozmawiać z osobami bardzo różnymi od nas. Brzmi pewnie tajemniczo, ale można w sieci znaleźć sporo materiałów na ten temat.

Czy każdy potrafi sprzedawać, każdy się do tego nadaje?

Myślę, że każdy z nas jest sprzedawcą w jakimś zakresie. Kto z nas w życiu nie sprzedawał nic na allegro, olx czy otomoto.pl? To także sprzedaż. Sprzedażą było również to, co robiłam przez większą część swojego życia w organizacjach poząrządowych – sprzedawałam jakąś ideę, porywałam ludzi do działania… Bo sprzedaż to także budowanie relacji. I ta część sprzedaży jest moją ulubioną. Opłacona faktura także 😉

Czy każdy może być sprzedawcą? Pewnie nie, ale nie dlatego, że nie potrafi tylko dlatego, że nie chce.

Warsztaty „Mistrza sprzedaży” spełniły Twoje oczekiwania?

Zanim zaczęło się szkolenie pozyskałam 3 dużych klientów, i śmiałam się do Asi, że szkolenie działa zanim się zaczęło. Ale tak, zdecydowanie tak. Nie wszystko od razu, ale nadal sporo ważnych rzeczy we mnie rezonuje.

Czy sprzedawanie, pozyskiwanie klientów jest trudne?

Tak. Jest bardzo angażujące i pochłaniające. Wkładasz w proces sporo emocji i zaangażowania, a koniec może być rozczarowujący. Ale statystyki są nieubłagane, nie każdy proces sprzedaży kończy się sukcesem!

Czy poleciłabyś to szkolenie innym?

Jeśli chcesz sprzedawać to musisz pracować nad sobą. Nie ma wyjścia. Szkolenie Kamili otworzyło mi oczy na wiele spraw i pokazało, że mam jeszcze przed sobą długą drogę do mistrza sprzedaży.

Dziękuję za rozmowę.

Pobierz bezpłatny prezent od Kamili Rowińskiej – e-book 7 kroków do osiągania ambitnych celów.

Rozmawiała: Ewa Moskalik Pieper

Zdjęcie: Monika Grabowska

 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Podyskutuj

Wiem, jak przykryć dziecko, żeby go nie przegrzać – Mamy kupują u Mam

2 lata temu zajmowały ją zagraniczne staże, konferencje, doktorat na Polibudzie. Nie przypuszczała, że wszystko mogą zmienić dwie różowe kreski. Dzisiaj prowadzi własny biznes i nie poddała się w czasie kryzysu. Poznaj Kasię Strzelczyk, która zgłosiła się do naszej akcji #MamyKupująUMam.
  • Listy do Redakcji - 02/06/2020
Kasia Strzelczyk

Kasia Strzelczak zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Gdybyś ponad 2 lata temu powiedziała mi, że będę tu gdzie jestem, to śmiałabym się tak długo, aż zaczęłyby mnie piec mięśnie brzucha. Erasmusy, zagraniczne staże. Doktorat na Polibudzie. Badania dla firmy lotniczej. Artykuły, konferencje… Taką byłam ,,ą” i ,,ę”.

Jak przykryć dziecko, żeby go nie przegrzać?

I wtem zobaczyłam je. Dwie różowe kreski. Na widok których, zalewa Cię ogromna fala szczęścia i strachu jednocześnie. Pracowałam do 36 tygodnia. A po 3 miesiącach planowałam wrócić na uczelnię. Zawsze kończyłam to co zaczęłam. Tak miało być i tym razem.

Dzień, w którym wrócę na uczelnię już nie nadejdzie. Okazało się, że swoje zdolności badawcze mogę testować na żywym organizmie.

Wyobraź sobie taki upał, że koszulka przykleja Ci się do pleców. A miesięczny bobas nie zaśnie jeśli każdy milimetr jego ciała nie będzie opatulony kocem. Zrobiłam co umiałam najlepiej i zaczęłam szukać odpowiedzi na pytanie: co ja mam do jasnej Anielki teraz zrobić, żeby jej nie przegrzewać? No przecież musi być jakieś wyjście.

Przeczytaj także: Nie będzie już lepszej okazji, żeby zacząć działać dla siebie – Mamy kupują u Mam

No i znalazłam. Odpowiedź brzmi: Merino

I jej właściwości termoregulacyjne. Czyli, że co? Czyli, że Twojemu dziecku nigdy nie jest ani za ciepło, ani za zimno. Merino dopasowuje się do temperatury ciała i otoczenia. Mogłam opatulać ją w tym wózku tak jak chciała. Ona spała pod czereśnią w ogrodzie, a ja siedziałam obok na leżaku z wyciągniętymi nogami i spokojem, że nie jest jej za gorąco. A zimą, kiedy wychodziłyśmy na spacer miałam spokojną głowę, że nie zmarznie.

Kiedy później okazało się, że dziecię ma atopowe zapalenie skóry, merino uratowało mnie po raz drugi. Bo jest miękkie jak piórko pisklaka i nie podrażniało, dodatkowo już i tak swędzącej i zaczerwienionej skóry.

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Doktoratu z tego nie będzie, ale satysfakcja do końca życia na pewno

Szczególnie jeśli merino uratuje także kryzysową sytuację Twojego dziecka. Bo kocyk nie musi służyć tylko do przykrywania. Może też rozwiewać wiele Twoich dylematów.

Teraz kiedy wszyscy jesteśmy ogarnięci epidemią postanowiłam nie załamywać rąk, tylko działać nad budowaniem społeczności. Stworzyłam e-booka, w którym znajdziesz odpowiedź na pytania:

  • dlaczego Twoje dziecko nie chce spać,
  • wskazówki jak odmienić tą sytuację,
  • i jak może przyczynić się do tego kocyk z wełny merino.

Zapraszam: na hasło mamopracuj jest 10% zniżki.

Przeczytaj także: Odkąd jestem mamą, praca zdalna to mój sposób na życie – Mamy kupują u Mam

Zdjęcia: archiwum prywatne Kasi.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Odkąd jestem mamą, praca zdalna to mój sposób na życie – Mamy kupują u Mam

"Praca zdalna jest dla mnie sposobem na życie, odkąd zostałam mamą. Wtedy też postanowiłam zostać prawnikiem pracującym zdalnie, co jeszcze kilka lat temu (a było to w 2016 roku) było sporą nowością. Wiele osób pytało mnie o to, jak można świadczyć pomoc prawną zdalnie? A ja odpowiadając na wiele zapytań ze strony moich klientów, o to czy sprawę możemy załatwić telefonicznie, poprzez skype, czy e-mail odpowiadałam: „Możemy!” - opowiada Kinga Lalowicz, żona, mama dwójki dzieci, prawnik, a także kolejny gość naszej akcji #MamyKupująUMam.
  • Listy do Redakcji - 31/05/2020
Kinga Lalowicz

Kinga Lalowicz zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Do marca tego roku prowadziłam także stacjonarną kancelarię prawną w Krakowie oraz szkolenia dla branży nieruchomości z zakresu inwestowania w nieruchomości, konstruowania umów najmu, podnajmu itp. Ten czas jednak się skończył z dnia na dzień. Powstało wiele pytań o to co dalej….

Zanurzyłam się w sieci na 100%

Najpierw uruchomiłam porady prawne on-line, następnie sklep z produktami elektronicznymi, takimi jak wzory umów. Ostatnio w moim sklepie w sprzedaży jest także mój e-mail kurs on-line, o tym jak zacząć inwestować w nieruchomości. W trakcie nagrywania natomiast jest duży program on-line o house flippingu i całym procesie inwestycyjnym, na który możesz się zapisać już dzisiaj: https://www.lalowicz.pl/kurs-dla-inwestorow-w-nieruchomosci/

Przeczytaj także: Nie będzie już lepszej okazji, żeby zacząć działać dla siebie – Mamy kupują u Mam

Kinga Lalowicz

Co zatem zrobiłam, żeby uratować mój biznes, gdy wybuchł Covid19?

Zanurzyłam się w sieci na 100%! Do tej pory był to jeden z filarów mojej działalności, ale nie jedyny. Po wybuchu epidemii od razu podjęłam decyzję kontynuacji tych działań, ale na 100%. Zawsze o tym marzyłam, ale potrzeby klientów były inne: chcieli spotykać się oko w oko, woleli szkolenia stacjonarne niż on-line itp. W obecnych czasach, życie zmusiło nas do zaprzestania tych działań, stąd moja decyzja o wykorzystaniu internetu do świadczenia wszystkich moich usług.

Muszę przyznać, że w całym otaczającym nas zamieszaniu zw. z koronowirusem nie jest łatwo się odnaleźć… Wirus Covid-19, który jest przyczyną pandemii, spowodował również zmasowane ataki hakerskie, przeciążenie sieci itp. Została zaatakowana moja strona internetowa, dlatego chwilowo na nią nie mogłam zapraszać, a sprzedaż kursu dotyczącego inwestowania w nieruchomości została wstrzymana do odwołania.

Dodam, że wszyscy informatycy pracują obecnie 24h na dobę, dlatego musiałam czekać w kolejce na pomoc specjalistów od IT i dopiero po dwóch tygodniach moja strona, sklep z produktami elektronicznymi i platforma kursowa znowu ruszyła. To był dla mnie ogromny stres, który mnie odciął od moich klientów …

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Cała rodzina na pokładzie

Dodatkowo, jako mama dwójki dzieci (w wieku 4,5 i 6,5 lat) łączę moją pracę zawodową z wychowywaniem i nauczaniem dzieci w domu, którym przedszkole zamknięto z dnia na dzień. Wcześniej pracowałam tylko wtedy, gdy dzieci były w przedszkolu, teraz opieką dzielę się z mężem. Oboje pracujemy zdalnie, więc udaje nam się to zorganizować w miarę z sukcesem. Mamy wrażenie, że ogólnie taki system nam służy, choć dopiero się go uczymy, będąc wszyscy razem, całą rodziną na pokładzie. 🙂

Wiem jednak, że czas epidemii, to bardzo ciężki okres dla wszystkich, w tym dla moich klientów: wynajmujących i inwestujących w nieruchomości. Spotkałam się np. z wieloma przypadkami wypowiedzianych umów najmu z dnia na dzień, wstrzymanych transakcji notarialnych itp.

Staram się w tych trudnych czasach wyjaśniać zapisy umów, wspierać transakcje w branży nieruchomości oraz pomagam prowadzić biznes tym, którzy profesjonalnie zajmują się obrotem nieruchomościami.

Serdecznie zapraszam w moje internetowe progi: https://www.lalowicz.pl/, a także https://www.facebook.com/kingalalowicz/, oraz https://www.linkedin.com/in/kingalalowicz/ i do sklepu z moimi produktami, który znajdziesz tu: https://www.lalowicz.pl/sklep/

Przeczytaj także: Jestem właścicielką szkoły angielskiego – Mamy kupują u Mam

Zdjęcia: własność Kinga Lalowicz

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail