Czego szukasz

RODO nie trzeba się bać, trzeba je oswoić – mówi prawniczka Ilona

Ilona Przetacznik to mama dwójki dzieci i radca prawny z misją, którą ostatnio pochłonął temat RODO. – RODO wprowadziło spory chaos w firmach, niektórzy prawie zamykali biznesy, wygaszali strony internetowe. Ludzie potrzebowali praktycznych i konkretnych informacji – mówi Ilona. Czy jest się czego bać w związku z RODO i jak się z nim uporać?

  • Ewa Moskalik - Pieper - 09/07/2018
Ilona Przetacznik, managerka umów

Ilona, jesteś prawnikiem, prowadzisz szkolenia, warsztaty, pomagasz biznesom online, nie sposób wymienić Twoich wszystkich aktywności. Co jest Twoją główną misją?

Tak, z zawodu jestem radcą prawnym, ale łączę w sobie również umiejętności Project Managera i Lean Lidera, co praktycznie nie zdarza się u prawników. Pozwala mi to na sprawne działanie projektowe, a jednocześnie na wybieranie tych działań, które przynoszą największą korzyść, nie tylko mi, ale też mojej społeczności.

W sieci działam jako Managerka Umów, prowadząc blog managerkaumow.pl, fanpage na Facebooku o tej samej nazwie oraz dwie grupy – jedną o umowach – Managerowie Swoich Umów oraz jedną związaną z RODO – grupa wsparcia dla małych i średnich firm.

Moją misją jest uczyć biznesy online i małe firmy jak zawierać skuteczne i bezpieczne umowy oraz pokazuję, bez zbędnego „ą-ę” czym jest RODO i jak sobie z nim poradzić w firmie.

Prowadzę cotygodniowe LIVE’y „Legalna Kawa” na moim fanpage Managerka Umów, podczas których w prosty i często zabawny sposób tłumaczę zawiłości prawne, ostatnio głównie dotyczące RODO.

O RODO porozmawiamy za moment, wcześniej chciałabym zapytać Cię o Twoje sposoby na work-life-balance. Jak Ty, będąc aktywną zawodowo kobietą, a prywatnie mamą Wiktora i Oliwii, znajdujesz czas na swoje przyjemności? Jak równoważysz życie rodzinne i zawodowe? Udaje Ci się to?

Czasami się udaje, a czasami nie, jak to w życiu bywa 🙂 Nie dam recepty jak to robić, bo każdy musi znaleźć swoją, a ja ciągle nad tym pracuję, ale może kilka wskazówek okaże się przydatne.

Chęć prowadzenia własnego biznesu kiełkowała we mnie już podczas urlopu macierzyńskiego przy okazji urodzenia Wiktorka. Bardzo dużo dały mi warsztaty organizowane przez Mamo Pracuj i Google – Campus for Moms! Pomysł ewoluował i rozwinął się przy okazji drugiego urlopu macierzyńskiego i urodzenia Oliwki. Aktywnie budowałam swoją markę osobistą właśnie podczas urlopów macierzyńskich. Gdy przetestowałam pomysł, postanowiłam założyć własną firmę. Nie była to więc decyzja impulsywna.

Należę też do osób które muszą widzieć sens swoich działań i dążę do tego. Potrzebuję też ciągle coś robić 🙂 Biznes online pozwala mi realizować moje talenty w pełni 🙂 Sprawdziłam też jakie te talenty są – na podstawie testów Gallupa i Insights. Mam też w planach dalszy rozwój, m.in. założenie przestrzeni coworkingowej dla mam – prawniczek. Póki co, działam również jako wolontariuszka w Fundacji Prawo dla Mam.

Deleguję

Co do organizacji życia, to często nie jest ona prosta, szczególnie wtedy kiedy dzieci chorują. Staram się jednak odpowiednio dogadywać pewne sprawy z mężem, wyznaczać priorytety, zlecać to, co mogę zlecić. Współpracuję z wirtualną asystentką i rozwijam sieć współpracy z prawnikami, tak żeby jak najwięcej czasu poświęcić rodzinie i sobie.

Czas na sport i spotkania z przyjaciółmi

Wiem, że jeśli zaburzam daną sferę życia np. sport czy spotkania ze znajomymi, to jest źle. Dlatego tak ważne jest zwrócenie uwagi na każdy element i pilnowanie tego, żeby znalazł się w planie tygodnia czy miesiąca 🙂

Coaching

Zaczęłam też pracę z coachem – Patrycją Smolik i pomimo tego, że byłam do wszystkich coachów sceptycznie nastawiona, już po pierwszej sesji widzę fajne rezultaty, przede wszystkim w swoim podejściu do pewnych, ważnych dla mnie, spraw.

Mastermind

Dużo dają mi też grupy mastermind. Należę do mastermind biznesowego ale planuję też mastermind prawniczy. Ciągle pracuję też nad strategią biznesu, żeby trzymać się jej i nie zbaczać za bardzo z kursu, gdy nadchodzą gorsze dni 🙂

Zachęcam więc wszystkie aktywne mamy do tego, żeby przetestowały swój pomysł na biznes na urlopie macierzyńskim, a dopiero później zrobiły kolejny krok. Obecnie, można też prowadzić działalność nierejestrową, co jest olbrzymią szansą na testowanie pomysłu na każdym etapie życia, zanim zdecydujemy się na firmę i jej koszty.

Świetne podpowiedzi! Dziękuję.
Wróćmy do tematów prawnych 🙂 Jakiś czas temu opowiadałaś naszym Czytelniczkom dlaczego warto czytać umowy, a obecnie w związku z wejściem w życie RODO stworzyłaś nowy projekt. Opowiedz o nim.

Od umów nie odchodzę, bo nadal uważam, że jest to bardzo ważny obszar w życiu każdego człowieka, a tym bardziej każdego biznesu.
Projekt związany z RODO powstał z potrzeby ludzi. RODO wprowadziło spory chaos w firmach, niektórzy prawie zamykali biznesy, wygaszali strony internetowe. Ludzie potrzebowali praktycznych i konkretnych informacji o RODO, ale prostym językiem, właśnie bez tego zbędnego „ą-ę”. I tak właśnie im to przekazuję, a opinie i podziękowania, które dostaję dodają mi energii do dalszego działania 🙂

To też spowodowało, że stworzyłam kompleksowe i tanie rozwiązanie dla tych, których nie stać na indywidualne wdrożenie RODO w swojej firmie – Pakiet RODO dla Branży Beauty i Pakiet RODO dla Małych Firm do samodzielnego wdrożenia.

Skoro jesteś można powiedzieć „za pan brat” z RODO, to powiedz tym, którzy się go nadal boją, czy mają się czego bać?

Z pewnością nie ma czego się bać. RODO to nie rewolucja, bo większość obowiązków już istniało za rządów poprzedniej ustawy o ochronie danych osobowych. RODO nawet wprowadza pewne ułatwienia – nie nakazuje posiadania konkretnych dokumentów o określonej treści. RODO pozostawia spore pole manewru administratorom danych, czyli na przykład właścicielom firm. Mówi, że to właśnie administrator ma zdecydować, jakie zabezpieczenia danych osobowych są u niego najwłaściwsze i co u siebie wprowadzi.

Nie ma czego się bać, trzeba się z tym jednak troszkę oswoić. Do tego oczywiście potrzebujemy czasu, żeby zdobyć trochę wiedzy o RODO.
To do właściciela firmy należy decyzja, czy ma ten czas na RODO czy chce wdrożenie zlecić komuś innemu. Z RODO jest podobnie jak z księgowością – możesz to robić samodzielnie, ale niekoniecznie będzie to poprawne oraz może Ci zająć sporo czasu.

Czy kupując w Twoim sklepie taki Pakiet RODO mamy już wszystko co dotyczy zmian, które musimy wprowadzić w swojej firmie?

Pakiety RODO, które przygotowuję zawierają wszelkie niezbędne dokumenty związane z wdrożeniem RODO w małych firmach. Oczywiście, każdy biznes jest inny i należy poświęcić czas na dostosowanie zapisów poszczególnych dokumentów do swojej działalności, jednak zawarłam w nich maksimum treści, które należy po prostu usunąć jeśli nie pasują do naszego biznesu.

Pakiet RODO zawiera też dokumenty, które Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych wskazuje jako obowiązkowe. Bo należy pamiętać, że RODO nie nakazuje posiadania konkretnych dokumentów, ale w wielu miejscach wspomina na przykład o polityce ochrony danych i co bardzo ważne, każe rozliczyć się z tego, co wprowadziło się u siebie w firmie. A jak możemy udowodnić, że cokolwiek zrobiliśmy w temacie RODO? Poprzez posiadanie właściwej dokumentacji.

Myślę, że rozwiązanie takie jak Pakiet RODO jest idealne dla małych biznesów, których nie stać na indywidualne wdrożenie (których ceny zaczynają się od kilku tysięcy). Do tego, co bardzo ważne, każdy administrator powinien mieć świadomość, co dzieje się u niego z danymi, więc konieczność poświęcenia trochę czasu i chociażby przeczytania dokumentacji z Pakietu RODO jest ku temu świetną okazją. W większości dokumentów trzeba głównie wypełnić swoje dane, bo podawałam w nich też praktyczne przykłady gotowych rozwiązań, które występują w większości małych biznesów.

Czyli co dokładnie otrzymamy w Pakiecie RODO?

Pakiet RODO zawiera około 28 folderów z dokumentami. W każdym folderze umieszczona jest wersja edytowalna z moimi komentarzami, wersja bez komentarzy oraz wersja PDF, tak żeby każdy wybrał najlepszy dla siebie sposób wypełniania dokumentów. Pakiet RODO zawiera ponad 130 stron, ale nikogo to nie powinno przerażać. Dzięki temu, jest on odpowiedni dla osób, które zatrudniają pracowników, jak i tych bez pracowników, dla tych którzy działają w sieci i tych tylko „stacjonarnych”.

Jest w nim e-book, w którym krok po kroku wyjaśniam od czego zacząć i jak postępować z tymi dokumentami. Jeśli chodzi o samą dokumentację to zawiera ona m.in. treść polityki ochrony danych, instrukcję zarządzania systemami informatycznymi, treść umowy powierzenia, upoważnień, rejestr czynności przetwarzania, rejestr naruszeń, procedury i wiele innych, koniecznych dokumentów. Wszystko z przykładami i moimi instrukcjami, jak do tego podejść i wypełnić.

Dla osób, które kupią Pakiet RODO w wersji PREMIUM prowadzę m.in. dwa webinary, podczas których odpowiadam na zadane mi pytania w zamkniętej grupie na Facebooku. Dołączam do niego też politykę prywatności na stronę www oraz schematy procedur i notatki wizualne z webinarów, a także e-book „RODO a firma w Internecie”, który właśnie piszę. Osoby te mogą też zakupić u mnie konsultację telefoniczną ze zniżką, jeśli potrzebowałyby dodatkowej, już indywidualnej pomocy.
Szczegółową zawartość można zobaczyć na stronie: https://bazawiedzy.managerkaumow.pl/

Gdybyś miała w kilku w punktach opowiedzieć o konsekwencjach do niezastosowania się do wytycznych RODO, to co by to było?

Za nieprzestrzeganie przepisów RODO grożą przede wszystkim wysokie, wielomilionowe kary pieniężne. Nie chcę nimi straszyć, bo pewnie wszyscy już o nich słyszeli. Ich wysokość zależy od wielu czynników, o których m.in. mówiłam podczas LIVE’ów #LegalnaKawa czy też pisałam na blogu managerkaumow.pl. Oprócz administracyjnych kar pieniężnych, można ponieść odpowiedzialność cywilną, a nawet karną.

Myślę jednak, że gorsze konsekwencje mogą pochodzić od osób, których dane przetwarzamy. Już teraz pojawiają się osoby roszczeniowe, które będą chciały zarobić na RODO poprzez żądanie odszkodowania za rzekome naruszenia ich praw. To na nich trzeba uważać, bo niestety pieniacze zawsze się znajdą.

A co jeśli ktoś się spóźnił i niczego nie zmienił w swojej firmie w polityce prywatności, czy jeszcze może to zmienić?

Oczywiście! Im szybciej tym lepiej, bo nie jest tak, że jeśli nie zdążył przed 25 maja to wszystko się zawaliło. Trzeba działać i na bieżąco dostosowywać swoją firmę do wymogów prawa. Prawo od zawsze się zmieniało i RODO jest kolejną zmianą. Dosyć sporą, ale wszyscy przedsiębiorcy do zmian powinni już być przyzwyczajeni.

 

Dziękuję za rozmowę.

Specjalnie dla mam Ilona przygotowała zniżkę w wysokości 10% na Pakiet RODO dla Małych Firm. Podaj kod MPRODO10 i odbierz swój rabat do 31.08.2018

Zdjęcie: Bellove

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.

Zastrzeganie marki. Co warto o tym wiedzieć?

Na czym polega prawna ochrona znaku towarowego? Jakie wybrać logo? Gdzie można uzyskać pomoc przy przejściu przez procedury w Urzędzie Patentowym? Dowiesz się tego z poniższego wpisu.
  • Jagoda Jasińska - 07/11/2019
widok z góry na stół z laptopem, kawą, notatnikiem, okularami

Ochrona prawna znaku towarowego – na czym polega?

Rejestrując znak towarowy, za który uznawany jest nazwa oraz wszystko, co pozwala na identyfikację firmy, odbywa się w urzędzie patentowym. Aby przygotować wniosek, który zostanie zaakceptowany przez urzędników, niezbędna jest jednak odpowiednia wiedza z zakresu prawa autorskiego oraz procedur. Osoby, które do tej pory nie miały z nimi styczności, mogą mieć spore problemy z dopełnieniem wszystkich formalności i zapewnieniem sobie pozytywnego rozpatrzenia wniosku.

Ochrona marki firmy – samo logo czy logo z nazwą?

Jedną z najczęstszych wątpliwości dotykających przedsiębiorców rejestrujących markę jest wybór między jedną z dwóch opcji – ochroną prawną samego logo, czy też dotyczącą także jej nazwy. W większości przypadków wystarczy tylko zastrzeżenie logotypu.

Zdarza się jednak, że ten nie zawiera nazwy przedsiębiorstwa. W takiej sytuacji niezbędne będzie też zastrzeżenie określonych słów w danym kontekście – przede wszystkim w treściach dotyczących branży, w której działa firma. Wyjątek stanowią nazwy będące słowem stworzonym na potrzeby nazwy – na przykład Budopol, Meblex i tym podobne.

Zastrzeżenie znaku towarowego – kto pomoże w tym zadaniu?

Jak już wspomnieliśmy, złożenie wniosku oraz przejście wszystkich procedur w urzędzie patentowym nie jest łatwe i wymaga specjalistycznej wiedzy. Dlatego zastrzeganie marki warto powierzyć fachowcowi. Najlepiej będzie, jeśli w tym celu wybierzemy się do kancelarii rzecznika patentowego.

Stawiając na pomoc sprawdzonego i posiadającego niezbędne certyfikaty oraz uprawnienia specjalisty, możemy być pewni, że wszystkie najważniejsze elementy wizerunku naszej firmy zyskają odpowiednią ochronę przed ich wykorzystaniem przez konkurencyjne przedsiębiorstwa.

Artykuł powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: Pixabay

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jagoda Jasińska

Prowadzę firmę odzieżową – historia Natalii

- To, że zostałam wyróżniona w konkursie "Stań na własnych nogach" niesamowicie podbudowało moją pewność siebie, wiarę w to co robię - mówi Natalia, mama, założycielka firmy odzieżowej, finalistka konkursu Stań na własnych nogach. Przeczytaj jej wyjątkową historię!
  • Joanna Gotfryd - 30/10/2019
Natalia Hulbój, właścicielka firmy Go For Colors z synkiem

Konkurs „Stań na własnych nogach”

W czerwcu 2019 organizowałyśmy wspólnie z Rossmann Polska konkurs, Stań na własnych nogach, do którego zaprosiliśmy wszystkie przedsiębiorcze kobiety. Pula nagród w tym konkursie wynosiła aż 60 tysięcy złotych!

Wkrótce przedstawimy Wam kolejne historie przedsiębiorczych mam, które zgłosiły się do konkursu. Jedną już mogłyście poznać:

Kosmetyki naturalne bez ulepszania – pomysł na biznes Dominiki

W finale konkursu znalazło się aż 50 fantastycznych prac i projektów. Oto jedna z nich. Przeczytajcie historię Natalii, która tworzy wyjątkowe ubrania Go for Colors.

Natalia, jaki jest Twój pomysł na biznes i od czego wszystko się zaczęło?

Od ponad roku prowadzę firmę Go for Colors z nietuzinkową, kolorową odzieżą damską i dziecięcą. Szycie „zagościło” w moim życiu dość późno, jednak odkąd pamiętam zawsze lubiłam tworzyć coś własnoręcznie, uwielbiałam wszystkie serie DIY 🙂

Kiedy dowiedziałam się, że zostanę mamą, postanowiłam, że swojemu synkowi uszyję piękną, kolorową wyprawkę. Niestety los okazał się okrutny. Otrzymaliśmy diagnozę, że nasz synek ma bardzo ciężką wadę serca. Badania, kontrole, przygotowywanie się na to co może być, niepewność, ale też wielka nadzieja. Jaś urodził się w dobrym stanie, przeszedł dwie operacje. Drugiej nie przeżył…

Zmarł w wieku 9 miesięcy. Był to ogromny cios, dla mnie, mojego męża, całej naszej rodziny. Jest to tragedia, którą nadal przeżywamy, ale nauczyliśmy się z tym bólem jakoś żyć.

Po śmierci Jasia nie widziałam sensu w niczym, nie mogłam się pozbierać. Ciężko planować i mówić o jakichkolwiek marzeniach, po takiej tragedii. Ciężko funkcjonować.

Natalia Hulbój

Pewnego dnia mój mąż sprezentował mi maszynę do szycia. Zaczęłam się uczyć szyć, były to proste rzeczy, musiałam po prostu zająć czymś głowę i ręce. Po jakimś czasie postanowiłam, że zapiszę się na kurs kroju i szycia. Aby wyjść z domu. Po prostu. Mieć jakiś powód, by wyjść do ludzi. W międzyczasie podjęłam nową pracę.

Tak mijały dni, tygodnie, miesiące. Aż urodził się mój kochany drugi synek Szymuś. Moje Słońce, moja Inspiracja. Szyłam dla niego malutkie ciuszki, akcesoria. Po jakimś czasie zaczęłam robić zdjęcia tych rzeczy, wstawiać na swój fb profil. Pojawiły się pozytywne komentarze, zapytania o cenę. Zaczęłam interesować się dotacją z UP: jakie są kryteria, ile można uzyskać dofinansowania itp.

Złożyłam wniosek i dostałam pieniądze na rozpoczęcie działalności.
Poszłam jak to się mówi „na żywioł” 🙂 stwierdziłam, że teraz albo nigdy. To moja historia w dość dużym skrócie. Jestem dopiero na początku swej drogi, wiele jeszcze przede mną.

Co dał Ci udział w konkursie „Stań na własnych nogach”? Co zmienił w Twoim życiu?

To, że zostałam wyróżniona w konkursie „Stań na własnych nogach”, niesamowicie podbudowało moją pewność siebie, wiarę w to co robię. Spośród tylu zgłoszeń moje prace zostały dostrzeżone. Był to dla mnie dość duży szok. Otrzymałam też wiele wsparcia od bliskich i obcych ludzi. Pozytywne komentarze, kciuki i oczywiście … głosy.

Jak planujesz wykorzystać to doświadczenie w przyszłości? Jakie kolejne kroki planujesz zrobić?

Pomimo tego, że nie udało się zdobyć nagrody, to właśnie wsparcie od innych osób bardzo mnie podbudowało. Teraz mam w planach przede wszystkim udział w pierwszych w moim życiu targach dziecięcych. Bardzo się stresuję całym tym przedsięwzięciem, ale mam nadzieję, że będzie dobrze 🙂

Oczywiście planuję dalszy rozwój, pozyskiwanie nowych klientów, wprowadzanie nowych produktów. Marzy mi się sklep stacjonarny lub partner biznesowy, który moje produkty będzie chciał sprzedawać w swoim sklepie 🙂

Natalia Hulbój

Co powiedziałabyś mamom, kobietom, które planują założyć własną firmę?

Że będą chwile radości, ale też smutku, strachu i rozgoryczenia. Nie będę owijać w bawełnę, że własna firma to bułka z masłem. Tak nie jest. Jest ciężko, ale warto. Tak myślę. Według mnie trzeba mieć wsparcie bliskich. Nie ukrywam, że ja takie wsparcie mam. W mężu. W rodzinie. Naprawdę jest to nieocenione. Będę to zawsze podkreślać. I bardzo, bardzo z tego miejsca dziękuję im za wszystko.

Drogie Mamy – pomimo problemów, jakie na pewno się pojawią, myślę, że warto próbować. Warto marzyć, realizować swoje pomysły 🙂 I liczyć – prowadzić budżet firmowy 🙂 to też bardzo, bardzo ważne 🙂
Pozdrawiam wszystkie Przedsiębiorcze Mamy!

Jeśli lubisz czytać inspirujące historie mam, zajrzyj też tutaj:

Po każdej burzy wychodzi słońce – historia Doroty, która tworzy wianki

Godzę obie role – mamy i pracownika – historia Agnieszki z Irlandii

Jestem dla siebie sterem, żeglarzem i okrętem

Przestaję wierzyć, że kiedyś „wyjdę do ludzi”…

Zdjęcia: własność Natalii

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail