Czego szukasz

O co chodzi z tym Blue Monday?

Uwaga, już jest! Paskudny typ, wart swojej złej sławy. Najbardziej przygnębiający i depresyjny dzień w roku. Trzeci poniedziałek stycznia. Drogie Panie, oto Blue Monday.

  • Kamila Jeżowska - Hułas - 21/01/2018
Zimowy krajobraz, dom przysypany śniegiem

Ojcem tego,przyznajmy – niezbyt uroczego dziecka, jest brytyjski psycholog, dr Cliff Arnall. Depresyjny poniedziałek przypada w trzeci poniedziałek roku, kiedy nakładają się na siebie chmurne myśli z różnych sfer naszego życia: ekonomicznej, zawodowej, osobistej.

Trzeci tydzień stycznia, wraz z terminem spłaty karty kredytowej, przynosi niewesołą prawdę o wydatkach na świąteczne prezenty. Regulowanie rachunków przypomina o niedotrzymanych postanowieniach noworocznych, a pogoda za oknem zniechęca do działania. A na dodatek jest poniedziałek.

Jak walczyć (i zwyciężać!) z poniedziałkowym spleenem?

Cios 1: Przyjemniaczki

W świecie idealnym mogłybyśmy zajmować się tylko tym, co ma sens i co sprawia nam przyjemność. Dla znacznej większości mam to odległe luksusy: praca mało nas cieszy, ale pozwala płacić rachunki (ach, te poświąteczne też…), a praca domowa – nawet podzielona przez dwa – sama się nie wykona. Warto jednak znaleźć czas na choćby kilkuminutowe zajęcia, przyjemne  i pożyteczne, a przede wszystkim spójne z naszymi wartościami.

Przyjemniaczki, bo o nich mowa, inspirują, dodają życiowej energii, motywują. W książce „W stronę szczęścia” dr Tal Ban-Shahar, wykładowca z Harvardu, podaje przykład mamy, dla której wartościami są natura i czas spędzony z dziećmi. Plan sobotniej wyprawy z dziećmi poza miasto dodaje jej energii i pozwala przetrwać tydzień w pracy.

A jakie są Twoje przyjemniaczki? Jakie przyjemne i dla Ciebie wartościowe zajęcia potrafią Cię zmotywować? Czy 21 stycznia, zamiast paść przed telewizorem po położeniu maluchów spać, zajmiesz się czymś, co sprawia Ci przyjemność i na czym Ci zależy?

Cios 2: Szczęściobranie

Szczególnym rodzajem przyjemniaczków jest podarowanie swojego czasu i energii innym (tajemnica oczywiście kryje się w zasadzie: im więcej dasz, tym więcej dostaniesz). Zespół z Canterbury College od kilku lat zachęca, aby właśnie depresyjny poniedziałek był dniem małych (i dużych) uprzejmości. Cele są piękne w swojej prostocie:

  • Rozpowszechnij tego dnia choć odrobinkę szczęścia (niespodziewany komplement? uśmiech? własnoręcznie upieczone ciacho?)
  • Przypomnij sobie o korzyściach jakie niesie uprzejmość (wraca jak bumerang)
  • Inspiruj, by uprzejmość się rozpowszechniała (a jest wysoce zaraźliwa!)
  • Uprzejmość tworzy i wzmacnia więzi, jest tworzywem tego, co nazywamy człowieczeństwem

Zasady? Pomysłowość i radość działania. Masz już pomysł?

Cios 3: Energia w pięć minut

Czasami niestety jest tak, że mamy zły humor i już. Przyjmij chandrę z godnością angielskiej królowej, po czym rozkaż jej odejść! Nastaw alarm w telefonie za pięć minut, ponieważ właśnie tyle potrzebujesz, żeby podnieść swoją energię. Przez pięć minut wymieniaj na głos wszystkie pozytywne zdarzenia, jakich doświadczyłaś i doświadczasz. Przynajmniej 40! Co daje Ci radość i pęd do życia? Zdany egzamin? Ciepło skóry Twojego dziecka? Płatek śniegu na rzęsach? Zaufaj sobie i znajdź 40 wspaniałych chwil.

Ćwiczenie powtórz wieczorem. Możesz to zrobić sama, w duecie lub rodzinnie. Znajdźcie 40 pozytywnych emocji z minionego dnia. Wymieńcie się dobrą energią.

Ćwiczenie powtórz rano. Parząc kawę, jadąc do pracy, odprowadzając dziecko do przedszkola znajdź 40 fajnych emocji, których tego dnia pozwolisz sobie doświadczyć.

10, 9…. Nokaut, panie Blue Monday.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Kamila Jeżowska - Hułas
Psycholożka, project managerka, trenerka i coach (twoj-coaching.blogspot.com). Mama 15 - miesięcznego brzdąca, uparcie dążąca do mistrzostwa w godzeniu sfery prywatnej, rodzinnej i zawodowej. W wolnych chwilach ćwiczy jogę i ogląda Formułę 1.
Podyskutuj

Mama w pracy, wiosna w szafie

Za oknem słońce, w powietrzu czuć wiosnę, czas więc na zmiany w szafie pracującej (lub pracy szukającej) mamy! Do wyboru mamy ogrom możliwości. Miks trendów, jaki można obserwować już od kilku lat, nadal się utrzymuje. Oznacza to, że tak naprawdę modne jest wszystko to, co aktualnie masz ochotę na siebie włożyć! Warto jednak przybliżyć kilka najsilniejszych trendów i podpowiedzieć, co spośród nich nadaje się do ubrania do pracy.
  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 27/02/2019
młoda kobieta przegląda swoja garderobę

Po pierwsze pastele

To trend wręcz stworzony do biura. Pastele sprawdzą się zarówno jako baza pod oficjalny żakiet czy kolor garsonki, jak również w wersji total look, czyli rozbielone barwy od stóp do głów. Tu jednak trzeba uważać, żeby całość zestawienia nie wyglądała zbyt cukierkowo. Najlepiej jako bazę wybrać biel lub beż i dodać dwa kolory pastelowe. Idealnym dodatkiem będzie odrobinę bardziej wyrazista pod względem tonacji biżuteria lub pasek, które podkreślą stylizację.

W makijażu warto postawić na naturalne podkreślenie urody, z palety cieni świeżości doda delikatny róż czy beż. Można podkreślić oczy kreską nad linią górnych rzęs (nadal bardzo modne), co wydobędzie ich kształt.

Po drugie neony

Intensywny pomarańczowy, kobalt, zieleń, żółć i róż. W wersji do pracy najlepiej zdecydować się na jedną z tych barw, zestawiając ją z bardziej stonowanymi dodatkami. Akcent można położyć w zasadzie na każdy element stylizacji: bluzce, żakiecie, spodniach/spódnicy, sukience, butach czy dodatkach. Jeśli w firmie nie obowiązuje ścisły dress code można pokusić się też o intensywny kolor paznokci czy niezbyt grubą neonową kreskę eye-linerem na górnej powiece. Odradzam jednak takie eksperymenty na oficjalne spotkania. Intensywnie kolorowy makijaż zostawmy lepiej na imprezę.

Półprzezroczystości

Zwiewne bluzki z cieniutkiego materiału do pracy? Jak najbardziej! Ten niezwykle kobiecy trend zagościł w świecie mody na dobre. Lekko przezroczysta koszula idealnie pasuje do marynarki czy blezera. Kusząca, a jednak stosowna. Należy jedynie pamiętać o tym, żeby efekt końcowy był subtelny, warto więc zaopatrzyć się w odpowiednią bieliznę. Taką stylizację najlepiej podkreślić makijażem naturalnym, gładką cerą i lekko zaróżowionymi policzkami. Odważniejszym polecam usta w kolorze wina.

Motywy zwierzęce

Aby przełamać monotonię, warto przekonać się do motywów fauny i flory. W sklepach można znaleźć nie tylko lamparcie cętki czy paski zebry, ale również wzory ptaków czy kwiatów. Taki motyw może znaleźć się zarówno na bluzce czy żakiecie, jak i na sukience, spódnicy, a nawet spodniach! Najbezpieczniej jednak zdecydować się na jeden wzorzysty element ubioru w ramach jednego zestawienia. Będziemy mieć pewność, że wszystko do siebie pasuje i nie ma przeładowania stylizacji.

Czas na zmiany

Pierwsze powiewy wiosny są świetnym pretekstem do zmian w wyglądzie. Pora więc pozbyć się już zimowych szarości, grubych płaszczy, swetrów i otworzyć się na nowe, świeże kolory. Warto wpuścić do swojej szafy odrobinę słońca, soczystej trawy czy błękitu nieba. W mojej już znalazło się kilka wiosennych akcentów, które nastrajają mnie pozytywnie każdego ranka. Gorąco polecamy!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Matka trójki dzieci na Wall Street, czyli zmiana kursu

Jak się pracuje młodej kobiecie w banku inwestycyjnym na Wall Street? Dyskryminacja kobiet widoczna gołym okiem, a w najbliższej perspektywie kryzys finansowy. Na dodatek bohaterka książki „Zmiana kursu” ma trójkę dzieci i niepracującego męża na głowie. Prawa do sfilmowania książki kupiła Reese Whiterspoon!
  • Joanna Gotfryd - 21/02/2019
książka Zmiana kursu

Być kobietą na Wall Street

Isabelle ma 36 lat, trójkę małych dzieci, niepracującego męża i jest dyrektorem zarządzającym w jednym z banków przy Wall Street. Niewiele kobiet pracuje w branży finansowej, a te, które pracują zastanawiają się czy próbować rozbić szklany sufit, działając jako „klub szklanego sufitu”, czy przyłączyć się do „wroga”?

Isabelle z jednej strony nie podoba się traktowanie jakiego doświadczają kobiety w banku, ale z drugiej strony uodporniła się i puszcza między uszy niewybredne zachowanie kolegów. To dzięki temu udało się jej zajść tak wysoko.

Mama trójki dzieci na Wall Street

Równocześnie kiedy Isabelle próbuje ukrywać w pracy, że jest matką (nie opowiada o dzieciach i swoich wyzwaniach związanych z rodzicielstwem), jej koledzy, mężowie niepracujących żon, chwalą się swoim ojcostwem na prawo i lewo. Kiedy spotkanie zarządu przeciąga się do późnych godzin wieczornych, Isabellę omija zabawa z dziećmi i możliwość poczytania im bajek przed snem. Trzeba przekupić nianię, żeby kolejny raz została dłużej.

Mąż Belli postanawia doskonalić się w jodze i dbaniu o własne ciało. Gardzi pracą na etat i zarabianiem dużych pieniędzy, co nie przeszkadza mu bez skrupułów korzystać z profitów i karty kredytowej opłacanej przez żonę.

Mieszkając na Upper West Side na Manhattanie i posyłając dzieci do najbardziej prestiżowego przedszkola przy Piątej Alei trzeba dopasować się do ludzi z wyższych sfer. Z jednej pensji opłacić kredyt, nianię, przedszkole, panią do sprzątania i osobę, która wyprowadza psa.

Kryzys finansowy

Jest rok 2008, nadciąga poważny kryzys finansowy. Isabelle przeczuwa, że rynek się zmieni, a wraz z nim zmieni się wszystko. Równocześnie na horyzoncie pojawia się były narzeczony głównej bohaterki, zabójczo przystojny i bogaty finansista Henry, który zaczyna pracę dla największego klienta Belli – co oznacza częste spotkania i rozmowy przez telefon.

Reese Whiterspoon

„Zmiana kursu” to bardzo dowcipna, choć w rzeczywistości mało śmieszna historia – jak życie każdej przepracowanej matki, osadzonej w toksycznym środowisku i mającej cały dom na głowie.

Książkę, wydaną niedawno przez Wydawnictwo Prószyński i S-ka napisała Maureen Sherry, była dyrektor zarządzająca w dużym banku na Wall Street, a prawa do sfilmowania tej historii kupiła Reese Whiterspoon.

Zdjęcie: Marta Puchalska

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail