Czego szukasz

Pierwszy dzień po urlopie macierzyńskim

Powrót do pracy po kilku miesiącach spędzonych w domu z dzieckiem jest trudnym doświadczeniem dla każdej mamy. Zostawienie maluszka pod opieką innej osoby budzi wiele wątpliwości, a dodatkowo pojawia się tęsknota i obawa o to, jak dziecko zaakceptuje nową sytuację. Jak przygotować się do tego trudnego wyzwania, by uniknąć stresu i nieprzewidzianych komplikacji?

  • Dominika Kamińska - 24/11/2017
w opiekuńczym geście dłoni dorosłego stopy niemowlęcia

To oczywiste, że osoba, z którą zostawiasz dziecko pod Twoją nieobecność musi być sprawdzona i godna zaufania. Jednak niezależnie od tego, czy jest to babcia, dziadek, ciocia czy niania, warto przed powrotem do pracy zorganizować tzw. okres próbny.

Potencjalny opiekun będzie mógł przez kilka godzin zajmować się maluchem w Twojej obecności. Nie chodzi o to, by surowo oceniać predyspozycje danej osoby, ale by pozwolić dziecku na stopniowe oswojenie się z jej obecnością.

Ponadto, opiekun będzie miał okazję by zasięgnąć Twojej rady w razie pojawienia się jakichkolwiek nieprzewidzianych komplikacji. Zapobiegnie to ciągłym telefonom w przyszłości, które będą rozpraszały Cię podczas pierwszych dni pracy.

Przygotuj wszystkie rzeczy potrzebne do opieki nad dzieckiem i ułóż je w widocznym, łatwo dostępnym miejscu. Oprócz czystego ubranka, pieluszek i ulubionych zabawek, warto przygotować opiekuna na nieprzewidziane sytuacje.

Ząbkowanie

Koniec urlopu macierzyńskiego nierzadko pokrywa się z rozpoczęciem okresu ząbkowania, który najczęściej przypada ok. 6 miesiąca życia dziecka.

W tym okresie niemowlęta stają się bardziej wrażliwe i marudne, może pojawić się obrzęk dziąseł, ból, a nawet podwyższona temperatura. Przygotuj opiekuna na wystąpienie takich objawów, zostawiając w lodówce schłodzony gryzak, który podany dziecku złagodzi dyskomfort związany z ząbkowaniem.

Ulgę przyniesie również masowanie dziąsła opuszką palca lub bawełnianą gazą zanurzoną w roztworze rumianku. Ból towarzyszący ząbkowaniu może być łagodzony przez Anaftin Baby Żel na ząbkowanie.

Miękka szczoteczka aplikatora delikatnie masuje dziąsła, podczas gdy żel szybko tworzy niewidoczną warstwę chroniącą dziąsła przed uczuciem dyskomfortu i bólu. Jego naturalne składniki pomagają zmniejszyć ból i zaczerwienienie zmienionych miejsc.

Kolka niemowlęca

Jeżeli Twój maluszek ma skłonność do występowania kolki niemowlęcej, poinstruuj nowego opiekuna jak wykonać masaż brzuszka. Warto zainwestować w specjalnie wyprofilowaną butelkę, ze smoczkiem ograniczającym ilość powietrza połykanego podczas karmienia.

W razie poważniejszych problemów najlepszym rozwiązaniem będzie numer do zaufanego pediatry przypięty magnesem do lodówki, gdyż przedłużające się objawy mogą świadczyć o wystąpieniu infekcji i wymagają porady specjalisty.

Karmienie

Ważnym aspektem jest zapewnienie pokarmu dla dziecka. Jeżeli do tej pory karmiłaś piersią, postaraj się z tego nie rezygnować. Zgodnie z zapisami kodeksu pracy, masz prawo do otrzymania przerw na karmienie piersią, które są wliczone do czasu pracy.

Jeżeli pracujesz więcej niż 4 godziny, lecz mniej niż 6, przysługuje Ci w tym celu jedna 30-minutowa przerwa, natomiast jeśli Twój czas pracy wynosi powyżej 6 godzin – dwie przerwy tej długości.

W przypadku, gdy miejsce zatrudnienia znajduje się zbyt daleko, by umożliwić bezpośrednie karmienie dziecka piersią, można zastosować laktator, który pozwoli na odciąganie pokarmu i podanie go za pomocą butelki podczas Twojej nieobecności.

Pomimo perfekcyjnego przygotowania pierwszego dnia pracy masz prawo odczuwać stres i obawy związane z długim rozstaniem z dzieckiem.

Nie miej jednak wyrzutów sumienia, ponieważ jest to naturalny i nieunikniony proces. Zapakuj do torebki zdjęcie malucha.

W czasie pracy nie telefonuj co chwilę do domu, ponieważ utrudni Ci to skupienie się na obowiązkach, a także psychiczne dostosowanie się do nowej sytuacji.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: Pixabay

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Kamińska
Podyskutuj

Nowy Sącz stolicą macierzyństwa – II Sądeckie Forum Mam

Przez ten jeden miesiąc w roku Nowy Sącz jest stolicą macierzyństwa. Zbliża się piękny czas, nie tylko dla wszystkich zakochanych, ale przede wszystkim dla Aktywnych Mam – maj, a w maju II Sądeckie Forum Mam. Sądeczanki będą mogły świętować Dzień Matki już 25.05.2019 i poczuć się nad wyraz wyjątkowo, jak na to święto przystało.
  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 18/04/2019
zdjęcie z I Sądeckiego Forum Mam

Klub Aktywnych Mam

Podobnie jak w zeszłym roku, nie zabraknie wspaniałości w wielu dziedzinach. Każda mama znajdzie w programie coś dla siebie i na pewno nie będzie się nudzić.
W tym roku na zaproszenie Aktywnych Mam odpowiedzieli wspaniali goście.

Będzie coś o wychowaniu, dzieciach, relacjach w związku jak również coś innego, czyli męski punkt widzenia… Brzmi tajemniczo, ale nie chcemy za dużo zdradzać a tylko zachęcić nasze mamy, by licznie przybyły na to fantastyczne wydarzenie do Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu.

II Sądeckie Forum Mam

Przed wydarzeniem uruchomiona zostanie rejestracja, dzięki której każda mama zagwarantuje sobie miejsce podczas wykładów. Wstęp na to wydarzenie to jedyne 10 zł płatne na konto stowarzyszenia, jest to gwarancją otrzymania pamiątkowej torby z gadżetami.

Podobnie jak w ubiegłym roku na forum zaprezentują się lokalni przedsiębiorcy i sprzedawcy. Będą zachęcać do swoich usług/wyrobów i odpowiadać na wszystkie pytania uczestniczek. W tym dniu przygotowane będą specjalne rabaty i promocje.

#MamyMoc!

My kobiety wiemy, że czasem do szczęścia potrzeba nam odrobina słodyczy i ogarnianie całego domostwa staje się banalnie proste. Klub Aktywnych Mam nie zapomniał również o tym. Swoje słodkie wyroby przygotują do poczęstowania sądeccy cukiernicy i nie tylko.

Każda mama bez wyjątku ma poczuć się  jak „u siebie”, na luzie, bez spięcia i z uśmiechem na twarzy. Zapamiętać ten dzień, poznać inne kobiety/mamy, a przede wszystkim dobrze się bawić.

Będzie ciekawie i warto już dziś zapisać to wydarzenie w swoim kalendarzu!

Kto chce być na bieżąco już dziś zapraszamy do śledzenia strony na Facebooku, jak również stronę WWW, gdzie na bieżąco umieszczane będą informacje na temat tego wydarzenia.

Niech Nowy Sącz będzie stolicą macierzyństwa po raz drugi, a my mamy pokażemy siłę i to, że #MAMYMOC!

Zapraszamy Was już 25 maja 2019 r. o godz. 9:00!  do Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu! >>>

Zarejestruj się!  >>>

 

Zdjęcie: własność organizatora wydarzenia; I Sądeckie Forum Mam

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj

House manager w domu pełnym kosmitów

Przeczytałam wywiad z Justyną Walczak, niezwykłą, spełnioną mamą, opowiadającą o życiu w rodzinie z dziewiątką dzieci (i z dziesiątym w drodze...). „O, ludzie, to przecież niemożliwe!” – pomyślałam, mając sama na co dzień do ogarnięcia małe kosmitki w liczbie zaledwie dwóch. Niedowierzanie, podziw i ciekawość sprawiły, że czym prędzej postanowiłam kupić książkę. O wywiadzie opowiedziałam przyjaciółce, też mamie. „To jak rozmawiać z kosmitą...!” – skwitowała. Nie wiedziała o książce, a tym bardziej o jej tytule.
  • Natalia Małozięć - 17/04/2019

Multirodzina

Książka Justyny Walczak porusza ważną kwestię, a mianowicie problem społecznego postrzegania rodzin wielodzietnych. Autorka opisując własne doświadczenia i reakcje napotykanych osób, najczęściej pisze o współczuciu, czy upatrywaniu oznak patologii w posiadaniu licznego potomstwa. Kiedyś rodzenie dzieci uznawano za całkiem normalne zjawisko, bo i podobnych rodzin było więcej… Teraz jednak, wielu obywatelom w głowie się nie mieści, że można z wyboru zostać pełnoetatową multimamą i szczęśliwym multitatą. A to właśnie ich sposób na życie!

Poświęcić się pracy zawodowej, czy zrobić karierę w macierzyństwie? Justyna już zdecydowała. Autorka książki podkreśla, iż jest kobietą świadomą, realizującą swoje powołanie. Traktuje je jako konkretną pracę do wykonania. A uzyskany dyplom lekarza? Przy częstym udzielaniu pierwszej pomocy własnym i okolicznym dzieciakom, stał się bezcenny. Wynagrodzenie? Owszem, jest – „w postaci zwielokrotnionej miłości” – pisze Justyna.

Justyna pięknie wyraża się o swoich dzieciach. Używa wielu różnych określeń, a pod każdym z nich kryje się morze miłości. Ze wzruszeniem przewiduje moment, kiedy znów będą musieli z mężem przesiąść się do wozu w normalnym rozmiarze…

Inwazja kosmitów

Tytułowi „kosmici”, czy „obcy”, jak pisze o swojej gromadce Justyna, to główni bohaterowie, czyli Walczakowa gromadka. Wydają się być „obcymi”, kiedy zmieniają się, dorośleją i wyślizgują się z rodzicielskich sieci. Stają się samodzielni i zaczynają mieć własne zdanie. Ku zdziwieniu mamy, coraz częściej krytyczne, również i wobec domowych zasad. Wychowanie zaczyna stawiać coraz większe wyzwania. Trudno nadążyć, kiedy ma się w domu przedstawicieli wszystkich rozwojowych etapów. Kosmiczne perpetuum mobile.

Rodzicom wesołej gromadki też przydaje się kosmiczny pierwiastek. Muszą zaopatrzyć się w niespożyte pokłady energii, cierpliwości i pomysłów. Zarządzanie takim statkiem kosmicznym wyczerpuje, dając jednocześnie siłę na ciąg dalszy. Cieszy, śmieszy, wzrusza, denerwuje i pogrąża w otchłani rozpaczy. Na przemian i w kółko.

Sport ekstremalny

Justyna jednak nie narzeka i nie użala się nad sobą. Nie odkrywa przed nami wszystkich swoich emocji. W swojej rodzinnej opowieści jest prawie zawsze radosna i zdystansowana. Można podziwiać jej wypracowany, zdrowy dystans do błahych spraw. Tym bardziej, że odróżnienie problemów ważnych od całej reszty, wcale nie jest łatwe.

Autorka oszczędza nam nieodłącznej przecież, ciemnej strony medalu. Nawet kiedy wylicza powody wizyt na izbie przyjęć zaprzyjaźnionego już szpitala, robi to wydawałoby się, z uśmieszkiem na ustach. „(…) czujemy się szczęśliwi, mogąc uprawiać z mężem ten sport ekstremalny (…)” – podsumowuje.

Uważam, że jednym z lepszych fragmentów jest opis „porodowego współ-doświadczenia” ojca rodziny, Wojtka. Są spore emocje i wzruszenie.

Szkoła życia

Każdy członek Walczakowej rodziny przechodzi swoistą szkołę życia. Najtrudniejsze lekcje odrabia pewnie mama, dzielnie stawiając czoła codziennym multiwyzwaniom. W książce mamy garść dowcipnych opisów logistyczno-wychowawczych wirtuozerii oraz efektywnego manipulowania zasobami w wykonaniu Justyny. Wyrazy uznania należą się również tacie, który nie tylko stara się zapewnić rodzinie ważną część „zasobów”, ale dba o to, by być aktywnym tatą, kiedy to tylko możliwe.

„Progenitura” Walczaków nie ma wyboru. Czeka ją przyśpieszony proces dorastania. Mama i tata nie mogą być na każde zawołanie. Miłość i uwaga choć mnożone, są przede wszystkim dzielone. Podział obowiązków, dyżury i wspieranie (a z czasem i zastępowanie) mamy w wielu domowych pracach, wychodzi dzieciakom na dobre. Kochają się na zabój i kiedy trzeba, bez zastanowienia stają za sobą murem. Opieka nad młodszym rodzeństwem to dla nich inwestycja w rodzinną przyszłość.

Walczakowy kosmos to miejsce niezwykłe. Ciepłe i radosne. Tu nie ma mowy o nudzie. Nie ma też czasu na niepotrzebne rozmyślania. Jest tu i teraz, do dziesiątej potęgi!

Justyna Walczak „Dom pełen kosmitów”

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Natalia Małozięć
Absolwentka Wydziału Filozoficznego UJ. Psycholog dziecięcy i trener twórczości. Komponuje i prowadzi zajęcia dla dzieci. Od 2 i pół roku po uszy zanurzona w macierzyństwie. W codziennym ogarnianiu rzeczywistości pomagają jej poczucie humoru, marzenia i opisywanie tego, co się dzieje.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail