Czego szukasz

Mamo, możesz wszystko! Czyli jak w zgodzie ze sobą osiągnąć zawodowy sukces?

Co jest dla Ciebie ważne w pracy? Elastyczność? Decydowanie o swoim grafiku? A może zarobki? Nie lubisz siedzieć z założonymi rękami, tylko działać i to z zachowaniem najwyższych standardów pracy? Jeśli tak, to ten wywiad jest właśnie dla Ciebie. „Dbaj o swoich klientów tak, jak sama chciałabyś być traktowana” – to motto bohaterki wywiadu Katarzyny Kaczor, która działa jako Doradca Ubezpieczeniowy w MetLife. Dzieli się ona swoimi sposobami na osiągnięcie sukcesu. Zapraszamy!

  • Anna Łabno - Kucharska - 04/11/2020
Katarzyna Kaczor, która działa jako Doradca Ubezpieczeniowy w MetLife

Kasiu, dziękuję, że zgodziłaś się na rozmowę i że znalazłaś na nią czas. A to wcale nie jest takie oczywiste. W sumie można powiedzieć, że zawodowo angażujesz się na trzech polach. Dobrze zrozumiałam?

Tak, to prawda. Jestem Sołtysem i angażuje się w życie społeczne wsi, w której mieszkam. Dodatkowo jestem konsultantką kosmetyczną, gdzie doradzam kobietom i mężczyznom jak prawidłowo dbać o swoją skórę. Realizuję się też jako Doradca Ubezpieczeniowy MetLife. Można powiedzieć, tak ogólnie, że w życiu zawodowym pomagam ludziom w różnych jego aspektach.

Jesteś bardzo aktywna i jeszcze masz dwóch synów – jeden ma 8 lat, a drugi 1,5 roku. Jak znajdujesz czas na wszystkie swoje prywatne i zawodowe działania? Można z sukcesem połączyć te wszystkie aktywności?

Jak każda mama, mam mnóstwo obowiązków związanych z wychowaniem dzieci oraz prowadzeniem domu. Są to rzeczy, które pochłaniają dużo mojego czasu, można powiedzieć, że często za dużo. Moja aktywność na różnych polach zawodowych też zajmuje czas – a jak wiadomo doba ma tylko 24h.

Tutaj z pomocą przychodzi mój mąż, z którym dzielimy się obowiązkami, który mnie wspiera, ale też podpowiada różne rozwiązania. Jednym z nich jest planowanie zadań do wykonania na dany dzień. Oczywiście nie da się wszystkiego na sztywno zaplanować mając dzieci, ale jest mi dużo łatwiej zrealizować to co sobie założyłam. A jak to mówią: początki bywają trudne. U mnie było podobnie. Najważniejsze jest to, żeby nie poddawać się po pierwszej porażce. Ja systematycznie i konsekwentnie pracowałam (również nad sobą) oraz planowałam i dzięki temu nauczyłam się łączyć działania z wielu obszarów. Powiedzmy sobie szczerze, zapewne większość mam wie o czym mówię.

A moja praca pozwala mi na elastyczność, bo to ja decyduję, kiedy i jak długo pracuję. A gdy dzieje się coś niespodziewanego, np. choćby wydarzenia w szkole, to bez problemu zmieniam swój plan dnia pracy.

Zarabiaj dodatkowo

Masz wykształcenie inżynierskie, więc można powiedzieć, że Twoja droga zawodowa nie jest tak bardzo oczywista. Aktualnie pracujesz między innymi jako doradca. Jak to się stało? Skąd taka decyzja?

Czasami po prostu sytuacje niejako zmuszają nas do zmian. Po urlopie macierzyńskim nie mogłam wrócić do poprzedniej pracy. Natomiast ze względu na pandemię, rynek pracy nie wygląda dla mojej branży zbyt ciekawie. Chciałam być aktywna. I szukałam takiej pracy, która pozwoli mi na dużą swobodę w działaniu, tak abym mogła pogodzić ją z innymi obowiązkami, a jednocześnie pracować, rozwijać się i oczywiście zarabiać.

Gdy patrzysz wstecz, to jak wyglądały Twoje początki w zawodzie Doradcy? Czy było trudno, czy może szybko się wdrożyłaś? Co Ci pomogło?

Początek był dla mnie trudny. Ale, można powiedzieć, że to tak jest z tymi początkami. 😉 Wszystko było dla mnie nowe. Otrzymałam dużo informacji. W głębi jednak czułam przerażenie i zastanawiałam się, ile czasu zajmie mi nauka tych wszystkich rzeczy, ofert, sposobu działania. Może to zabrzmi dziwnie, ale mogę powiedzieć, że naprawdę wystarczą chęci do działania i oczywiście praktyka.

Jak już wspominałam, u mnie ważna była również chęć rozwoju. To, żeby nie stać w miejscu i nie mieć wrażenia, że czas mija mi bezproduktywnie. Na pewno warto spróbować. Ja zachęcam do tego, żeby próbować nowych rzeczy, żeby nie wyrzucać sobie później, że nic nie robiłam. Nawet jak na początku jest trudno, czy trochę brak nam odwagi.

Dlaczego zdecydowałaś się na współpracę z MetLife?

Na decyzje o tym, że podejmuję współpracę z tą konkretną firmą miało wpływ kilka czynników. To, że oferta, którą MetLife ma do zaproponowania dla swoich klientów oraz współpracowników, jest moim zdaniem najlepsza na rynku. Ale równie ważne, a może nawet ważniejsze to ludzie, którzy tam pracują.

Pamiętam, jak przyszłam do biura na pierwsze spotkanie. Od wejścia spotkałam wiele życzliwych osób, które zrobiły na mnie pozytywne wrażenie. Potem usłyszałam od nich dużo wskazówek i mobilizujących słów wsparcia. Otrzymałam praktyczne podpowiedzi, jak prowadzić rozmowy z klientami, jak najlepiej dopasować ofertę do potrzeb klienta. Zawsze mogę liczyć na pomoc ze strony Kierownika Zespołu Agentów, kiedy mam pytanie i potrzebuje pomocy zawsze mogę zadzwonić i otrzymam wsparcie. Korzystam też ze wsparcia szkoleniowego MetLife.

To wszystko było pomocne od samego początku mojej drogi jako doradca i jest nadal… Ta pomoc cały czas jest i zawsze można się po nią zwrócić. Tutaj nikt nie odmawia.

Zainteresowała Cię możliwość pracy dodatkowej w firmie MetLife? Sprawdź szczegóły!

A jakbyś miała powiedzieć czym tak konkretnie się zajmujesz, co robisz – tak jak koleżanka do koleżanki, to jak byś opisała swoją pracę i działania w MetLife?

Praca polega na… szukaniu. 🙂 Poszukiwaniu osób, które chcą porozmawiać na temat ich potrzeb dotyczących – mówiąc w skrócie – życia i zdrowia. Ta praca jest oparta na rozmowie i relacji. Dzwonię, spotykam się z ludźmi, nawiązuję z nimi kontakt – teraz głównie on-line. Badam potrzeby potencjalnych klientów oraz przedstawiam im ofertę odpowiadającą na potrzeby. Doradzam w dobraniu odpowiedniej polisy ubezpieczeniowej, takiej która będzie dopasowana do oczekiwań, do potrzeb konkretnej osoby. To co ważne dla mnie, to budowanie długotrwałych relacji z klientami.

Co najbardziej lubisz w tej pracy?

Lubię wiele rzeczy. Lubię w niej to, że mam kontakt z ludźmi. To, że mogę w łatwy sposób pogodzić ją z obowiązkami domowymi i swoim trzecim zajęciem. Jest to praca bardzo elastyczna. Ja sama decyduję o tym, ile danego dnia pracuję i w jakich godzinach. Oczywiście ma to odzwierciedlenie w późniejszych zarobkach, wiadomo. Ale bardzo cenię to, że jeżeli nie mogę pracować w danym dniu, po prostu robię sobie wolne. To moja decyzja i moja odpowiedzialność.

Widzę kilka punktów wspólnych, jeśli chodzi o Twoją aktywność. Na pewno to, że lubisz ludzi, potrafisz z nimi rozmawiać i jesteś otwarta, to pomaga zarówno w pracy konsultantki kosmetycznej, w byciu Sołtyską jak i doradcą. Jak myślisz, jakie Twoje kompetencje są ważne w tej pracy? Jakie Twoje cechy pomagają Ci na wszystkich Twoich polach aktywności zawodowej?

Głównie szczerość i naturalność w tym co robię. Jeżeli nastawiamy się tylko i wyłącznie na sprzedaż, to klient na pewno to wyczuje. Ja jestem ciekawa drugiej osoby i jej potrzeb. Nie narzucam też swojego zdania. Ocenę danego produktu pozostawiam klientom. Bardzo pomocne są też cierpliwość i wyrozumiałość dla innych ludzi. Przydaje się także pewność, że to co oferujemy jest godne uwagi, a to z kolei wymaga bardzo dobrego poznania produktów, które się oferuje.

A tak naprawdę, to każdy klient jest inny i trzeba się dopasować do charakteru osoby, z którą rozmawiamy.

Zasada, którą się kieruję to: „Dbaj o swoich klientów tak, jak sama chciałabyś być traktowana”.

Kasiu to może zadam takie przewrotne pytanie – zdarzyła Ci się kiedyś taka sytuacja, że Twoja klientka z branży beauty została Twoją klientką w obszarze ubezpieczeń lub na odwrót?

Takie sytuacje też się zdarzają. Są to klientki, a także klienci – coraz więcej mężczyzn zwraca uwagę na wygląd i dba o siebie, nie boi się kosmetyków. Tylko tutaj jest trochę inna sprzedaż. Często sami pytają mnie o przedstawienie danego produktu, a jeżeli są zadowoleni z naszej obsługi i opieki w jednym obszarze, to w drugim już jest o wiele łatwiej, bo to zaufanie już mamy zdobyte. Mamy nawiązaną relację.

Tak na koniec naszej rozmowy, masz może jakieś rady, albo po prostu dobre słowo dla osób, dla mam, które wahają się czy dołączyć do Zespołu MetLife?

Powiem tak – też się kiedyś wahałam nad podjęciem decyzji o dołączeniu do Zespołu MetLife. Długo się zastanawiałam nad tym czy sobie poradzę. Przy okazji męcząc się sama ze sobą i z myślami, które nie dodawały mi odwagi.

Co chcę powiedzieć innej mamie? Pamiętaj, żeby coś osiągnąć, zrobić coś dla siebie i bliskich, samo myślenie nie wystarcza, trzeba po prostu działać. Jeżeli się zastanawiasz czy to jest dla Ciebie i czy dasz radę to pamiętaj, że warto spróbować. Jeżeli się nie uda, trudno…ale co ma się nie udać? Jesteś kobietą, jesteś mamą, więc na pewno dasz sobie radę. 🙂

Dziękuję za rozmowę i życzę wszelkiej pomyślności!

Dowiedz się więcej o pracy jako konsultant MetLife. Możesz umówić się na niezobowiązującą rozmowę i o wszystko zapytać!

Zdjęcie: prywatne archiwum Kasi

Grafika: MetLife

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Łabno - Kucharska
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.

Mam dwie prace! Jak połączyć pracę w przedszkolu z pracą w ubezpieczeniach?

„Dwie prace, które wykonuję diametralnie różnią się od siebie, jednak mają ten sam cel - pomoc drugiemu człowiekowi” – mówi Anna Wilk, która pracuje z dziećmi ze spektrum autyzmu i równocześnie, jako doradca ubezpieczeniowy. Co dają Ani obie prace? Jak to możliwe aby je połączyć? I jak rozpocząć współpracę z MetLife Sprawdź!
  • Agnieszka Kaczanowska - 16/11/2020
Anna Wilk - doradca ubezpieczeniowy MetLife

Aniu, pracujesz w przedszkolu, z dziećmi ze spektrum autyzmu i równocześnie, choć nie w tym samym czasie oczywiście, pracujesz w ubezpieczeniach. Każda praca pełna wyzwań, jak udaje Ci się je połączyć?

Jestem dobrze zorganizowana, widzę sens w swoim działaniu, a to utwierdza mnie w przekonaniu, iż chcę się dalej rozwijać! My kobiety, mamy ogromną siłę, którą każda z nas powinna najlepiej wykorzystać.

Bycie dwuzawodowcem – dla mnie to satysfakcja i uczucie spełnienia. Dwie prace, które wykonuję diametralnie różnią się od siebie, jednak mają ten sam cel – pomoc drugiemu człowiekowi. Jako terapeuta w przedszkolu pomagam dzieciom niwelować różnorodne deficyty behawioralne oraz społeczne, natomiast jako doradca ubezpieczeniowy pomagam dorosłym zatroszczyć się o ich bezpieczną przyszłość.

Zainteresowała Cię możliwość pracy dodatkowej w firmie MetLife? Sprawdź szczegóły oferty pracy jako konsultant!

Anna Wilk

Praca w przedszkolu zajmuje Ci dzień w tygodniu, a w pozostałe dni kontaktujesz się z klientami, czy zdarza się, że jesteś potrzebna w przedszkolu w inny dzień? Masz możliwość poprzesuwania wtedy grafiku?

Dla mnie, praca doradcy MetLife daje nieograniczone możliwości w zarządzaniu czasem. Ja nie zastanawiam się, czy będę w stanie odbyć wizytę u lekarza, pojawić się na urodzinach przyjaciółki. Po prostu takie wydarzenia zapisuję w swoim kalendarzu. Nie muszę zastanawiać się czy dostanę urlop, po prostu na ten dzień nie zapisuję sobie spotkań z klientami, ten czas jest zarezerwowany dla mnie.

A odpowiadając na pytanie, to jeszcze nie było takiej okazji, ale gdyby tak się zdarzyło, to tak, mogę tak ułożyć swój grafik, by pojawić się i pomóc w przedszkolu, bez problemu.

A jak wygląda Twój dzień pracy? Czy możesz opisać taki standardowy dzień doradcy ubezpieczeniowego?

Dzień pracy zaczynam nie wcześniej niż o 9:00, standardowo sprawdzam swój kalendarz, wykonuję mnóstwo telefonów, odbywam spotkania. W ostatnich miesiącach praktycznie wyłącznie to spotkania on-line.

Przedstawiam oferty ubezpieczenia, które staram się „uszyć” na miarę potrzeb klienta, nie proponuję gotowych rozwiązań. Każdą z ofert opisuję, po czym wysyłam klientowi. Praca agenta jest niesztampowa, a dla mnie to właśnie jest najważniejsze.

Anna Wilk

A czy masz szansę pracować z innymi doradcami, spotykacie się, macie kursy, szkolenia? Skąd czerpiesz wiedzę?

Jeżeli chodzi o moją współpracę z zespołem MetLife, to jestem bardzo zadowolona. Cenię atmosferę współpracy i wzajemnego szacunku. Zawsze mogę liczyć na pomoc kolegów z biura oraz na fachowe wsparcie dyrektora. Gdy mam jakieś wątpliwości co do oferty ubezpieczenia, którą przygotowałam, bez wahania kontaktuję się z kierowniczką mojego zespołu, która zawsze mi profesjonalnie doradzi. Mam dostęp do materiałów oraz kart produktów, które ułatwiają pracę. Jako doradcy odbywamy szkolenia ogólnopolskie oraz w swoich oddziałach, min. o tym, jak rozumieć potrzeby danego klienta, jak najlepiej dopasować rozwiązanie.

Po raz pierwszy w karierze zawodowej czuję się na swoim miejscu, z pracą o takim charakterze wiążę swoją przyszłość. Niezależność ma dla mnie wielką wartość.

Zainteresowała Cię możliwość pracy dodatkowej w firmie MetLife? Sprawdź szczegóły!

Jakie plusy pracy w ubezpieczeniach jako agent dostrzegasz? Które z nich są dla Ciebie najważniejsze?

Sporo tych plusów (śmiech). Jednym z nich, o którym nie wspomniałam wcześniej, jest praca całkowicie zdalna – dla mnie świetne rozwiązanie. A dwa, to możliwość poznania ludzi z całej Polski. Często nasze zespołowe rozmowy nie dotyczą tylko ubezpieczeń i pracy, rozmawiamy o sobie, swoich troskach i radościach.

O dobrej atmosferze już wspominałam, ale ona ma jeszcze taki aspekt, że kiedy czuję, że jestem zmęczona, że potrzebuję przerwy, po prostu wstaję od biurka i idę na spacer, czy szybkie zakupy by zregenerować siły i obudzić nowe pomysły. Standardowa praca w biurze nigdy nie dawała mi takich możliwości.

Masz swoją złotą receptę na trudniejsze chwile? Co Ci dodaje siły do działania?

Praca z ludźmi to ciągłe wyzwania, każdy człowiek jest inny, ma różne oczekiwania i założenia. Staram się zawsze reagować mądrze i w zgodzie ze sobą.

A co do siły do działania, to moją są najbliżsi. Uważam się za szczęściarę, gdyż w swoim życiu osobistym odnalazłam bratnią duszę. Po ciężkim dniu pracy wracając do domu wiem, że czeka na mnie narzeczony, który w opanowany i logiczny sposób pomaga mi uporać się z trudnymi sprawami.

Zarabiaj dodatkowo

Powiedziałaś także, że do pracy w MetLife zachęciła Cię koleżanka, czym Cię przekonała?

Tak, przygodę z MetLife rozpoczęłam z polecenia mojej koleżanki. Pracę w ubezpieczeniach przedstawiała mi jako świetne rozwiązanie, swobodę w działaniu oraz codzienne wyzwania. I to właśnie mnie urzekło i przekonało, że warto spróbować! Dziś – nie żałuję 🙂 nie bez znaczenie jest także to, o czym wcześniej wspominałam: niezależność oraz elastyczny czas pracy, możliwość awansu oraz dobre zarobki.

I powiedz, jakie jest Twoje marzenie zawodowe na najbliższe miesiące, za co trzymać kciuki?

Moje marzenie zawodowe, aby być dobrym doradcą i nigdy nie odpuszczać. Ponadto trafiać na życzliwych ludzi, mieć asa w rękawie, którym zachwycę klienta. Proszę trzymaj kciuki za moje szczęście!

Trzymam mocno i serdecznie dziękuję za rozmowę!

Chcesz połączyć obecną pracę z pracą dodatkową w ubezpieczeniach? Możesz umówić się na niezobowiązującą rozmowę i o wszystko zapytać (wysyłając zgłoszenie, wybierz rolę konsultanta)!
A my trzymamy kciuki!

Poznaj inne historie, które pokazują atmosferę pracy w firmie MetLife:

Mamo, możesz wszystko! Czyli jak w zgodzie ze sobą osiągnąć zawodowy sukces?

Zdjęcie: archiwum prywatne Anny.

Grafika: własność MetLife

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 

Przerwa na karmienie a zaświadczenie od lekarza

Czy pracodawca może wymagać od pracownicy zaświadczenia lekarskiego, że ta rzeczywiście karmi dziecko piersią? Czy brak takiego zaświadczenia może być przyczyną do zwolnienia dyscyplinarnego pracownicy? Jak długo pracownica może korzystać z przerwy na karmienie dziecka? Dowiedz się!
  • Patryk Tyliszczak - 15/11/2020
młoda mama karmi piersią swoje dziecko

Wersja artykułu z 15.11.2020 r.

Zaświadczenie od lekarza – czy pracodawca może go od Ciebie wymagać?

Zdania są podzielone. Przeważająca większość przedstawicieli doktryny prawniczej twierdzi, że jest to dopuszczalne. Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) wyraziła natomiast stanowisko, opublikowane na portalu Pracuje z pełną piersią, że „nie istnieją też szczególne wymagania co do tego, jak pracownica ma udowodnić fakt karmienia dziecka. Kodeks pracy nie wymaga przedłożenia pracodawcy stosownego zaświadczenia lekarskiego. Wystarczające powinno być samo oświadczenie pracownicy.”

Zdaniem większości – tak

Jeśli chodzi o możliwość żądania przez pracodawcę zaświadczenia o karmieniu piersią, wskazuję, że teza ta powtarzana jest niezmiennie przez niemal całe grono przedstawicieli doktryny prawniczej:

1. Okres, w jakim pracownica ma prawo do korzystania z przerw na karmienie piersią nie jest limitowany, bo nie jest też limitowany okres, przez jaki może trwać takie karmienie. Dlatego jeśli pracownica znacznie przedłuża okres karmienia piersią, pracodawca może mieć uzasadnione wątpliwości co do tego, czy faktycznie korzysta ona z uprawnienia zgodnie z przeznaczeniem. W takiej sytuacji pracownica może być zobligowana przez pracodawcę do przedstawienia właściwego zaświadczenia lekarskiego. A ponieważ okres karmienia piersią bywa bardzo długi, pracodawca może również żądać okresowej aktualizacji zaświadczenia (por. Kryczka Sebastian, artykuł Sł.Pracow.2013.9.12, Pracownicze uprawnienia rodzicielskie. Teza nr 7, 181040/7).

2. Przerwy na karmienie są udzielane na wniosek pracownicy na podstawie jej oświadczenia, iż karmi dziecko piersią. Na żądanie pracodawcy obowiązana jest jednak udokumentować ten fakt odpowiednim zaświadczeniem lekarskim (por. Jaśkowski K., Maniewska E., Komentarz aktualizowany do ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (Dz.U.98.21.94), LEX/el. 2016).

3. Dla zapewnienia kobiecie karmiącej piersią spełniania jej funkcji macierzyńskich przyznano jej prawo do przerw na karmienie. Są one udzielane na wniosek pracownicy, w którym oświadcza ona, że karmi dziecko piersią. Na żądanie pracodawcy powinna jednak ten fakt udokumentować odpowiednim zaświadczeniem lekarskim. Może ono być wydane przez lekarza sprawującego opiekę nad kobietą lub dzieckiem, nie jest tu wymagany żaden sformalizowany tryb jego pozyskania. Przerwy udzielane są przez cały okres karmienia piersią (por. Gersdorf M. M., Raczkowski M., Rączka K., Kodeks pracy. Komentarz. LexisNexis, 2014).

4. Norma nie limituje wieku dziecka. Możliwa jest jednak weryfikacja wniosku pracownicy dotyczącego korzystania z przedmiotowych przerw. Pracodawca ma prawo zażądać od pracownicy informacji o rzeczywistym karmieniu dziecka – zadośćuczynienie temu żądaniu zrealizowane może być jedynie w formie zaświadczenia lekarskiego. Przepisy nie określają kompetencji lekarza uprawniających do wystawienia takiego zaświadczenia – może to być więc lekarz sprawujący opiekę nad matką i dzieckiem. Wydanie zaświadczenia nie wymaga zachowania szczególnej procedury ani zastosowania ściśle określonego formularza (por. Baran K.W. (red.), Ćwiertniak B.M., Driczinski S., Gładoch M., Góral Z., Kosut A., Książek D., Perdeus W., Piątkowski J., Skąpski M., Tomaszewska M., Włodarczyk M., Wyka T., Kodeks pracy. Komentarz, LEX, 2014).

5. Przesłankami nabycia prawa do przerw w pracy, o których mowa w art. 187 k.p., jest karmienie przez pracownicę dziecka piersią, które na żądanie pracodawcy powinno zostać przez pracownicę udokumentowane odpowiednim zaświadczeniem lekarskim oraz co najmniej 4-godzinny dobowy czas pracy (por. Derlacz-Wawrowska M., Latos-Miłkowska M., Kodeks pracy. Komentarz w perspektywie europejskiej i międzynarodowej, LEX/el., 2014).

6. Do korzystania w ciągu dnia roboczego z przerwy w pracy uprawnione są pracownice karmiące dzieci piersią. Fakt karmienia dziecka piersią powinien być przez pracownicę udowodniony. Na żądanie pracodawcy pracownica powinna przedstawić zaświadczenie lekarskie, które potwierdzi ten fakt. (…) Należy dodać, że żaden przepis nie określa wieku dziecka, do którego pracownica może korzystać z przerwy na karmienie.

Coraz częściej pracownice karmią dziecko nawet dłużej niż do ukończenia przez nie 1 roku życia. W razie wątpliwości, czy pracownica rzeczywiście nadal karmi dziecko, pracodawca ma prawo zażądać aktualnego zaświadczenia lekarskiego (por. Florek L. (red.), Celeda R., Gonera K., Goździewicz G., Hintz A., Kijowski A., Pisarczyk Ł.M., Skoczyński J., Wagner B., Zieliński T. Kodeks pracy. Komentarz.LEX, 2011).

Zdanie przeciwne wyraziła sędzia Sądu Najwyższego, obecnie w stanie spoczynku, Maria Teresa Romer, wskazująca, że prawo do przerwy na karmienie pracownica zachowuje dopóty, dopóki karmi dziecko piersią. Przepisy nie ograniczają bowiem okresu, przez który przysługuje przerwa na karmienie. Nie istnieją też szczególne wymagania co do tego, jak pracownica ma udowodnić fakt karmienia dziecka. Wystarczające powinno być samo oświadczenie pracownicy (por. Romer M.T., Prawo pracy. Komentarz. LexisNexis, 2012).

7. Z upływem czasu coraz częściej pojawiają się głosy, że pracodawca nie powinien żądać od pracownicy przedstawienia stosownego zaświadczenia od lekarza, stwierdzającego fakt karmienia piersią. Takie stanowisko można znaleźć na stronie internetowej Państwowej Inspekcji Pracy, która w jednej ze swoich opinii stwierdziła, że: „Nie ma podstaw prawnych do żądania od pracownicy karmiącej dziecko piersią przedstawienia zaświadczenia lekarskiego, potwierdzającego tę okoliczność. Żadne przepisy prawne nie przewidują również obowiązku wystawiania przez lekarzy zaświadczeń o karmieniu piersią.” (źródło: https://www.pip.gov.pl/pl/porady-prawne/rodzicielstwo/75056,przerwy-na-karmienie-piersia-a-zaswiadczenie-od-lekarza-.html).

Jako odrębny przykład, można wskazać także sytuację z 2018 r. która wydarzyła się na szczeblu ministerialnym, kiedy to do Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęła skarga od jednej z pracownic Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. W przedmiotowej skardze, pracownica MSWiA wskazywała, iż w Regulaminie Pracy, nałożono na pracownice obowiązek przedkładania stosownego zaświadczenia lekarskiego, jeżeli chciały one skorzystać z przerwy na karmienie piersią. Rzecznik Praw Obywatelskich uznał, że taka praktyka nie znajduje oparcia w prawie. W odpowiedzi Ministerstwo zobowiązało się do zmiany stosownych postanowień regulaminu pracy, jednak w ten sposób, iż zamiast obowiązku przedstawiania przez pracownice zaświadczenia lekarskiego, wprowadzono „uprawnienie pracodawcy do jego żądania”. (źródło: https://www.rpo.gov.pl/pl/content/praktyka-zadanie-od-pracownic-zaswiadczenia-lekarskiego-o-karmieniu-piersia).

Podsumowanie

Osobiście zgadzam się z tezami wskazanymi przez większość.
Podkreślić należy, że pracodawca może, ale nie musi zwrócić się do pracownicy o przedstawienie zaświadczenia lekarskiego o karmieniu dziecka piersią. Natomiast brak limitowania przez przepisy Kodeksu pracy okresu karmienia piersią, a w konsekwencji płatne zwolnienia w pracy uzasadniają obawę pracodawcy, że przerwy te nie są wykorzystywane w tym celu, na jakie są przeznaczone.

Biorąc pod uwagę wykładnię celowościową art. 187 Kodeksu pracy, przerwy te są udzielane w właśnie celu karmienia piersią, a zatem, jeżeli pracownica nie spełnia tego warunku, nie powinna korzystać z przerw.
Aby zatem zlikwidować uznaniowość stron stosunku pracy w tym temacie, na szeroką skalę rozpowszechnione są zaświadczenia lekarskie udowadniające cel omawianych zwolnień od pracy. Podkreślić należy, że pracodawca nie może w inny sposób zweryfikować wykorzystania przerw w przeznaczonym do tego celu.

Oczywiście, w przypadku istnienia prawa do korzystania z art. 187 Kodeksu pracy, pracodawca nie może nie udzielić przerwy, albowiem stanowi to wykroczenie przeciwko prawom pracownika, w myśl art. 281 pkt 5 Kodeksu pracy.

Podobnie nadmienić należy, że uporczywe żądanie od pracownicy aktualizacji zaświadczeń w przedmiocie karmienia piersią, jeżeli nie jest uzasadnione konkretnymi okolicznościami, również nie powinno mieć miejsca.

Na marginesie wskazuję, że nieprzedłożenie zaświadczenia lekarskiego na żądanie pracodawcy oraz dalsze korzystanie z przerw na karmienie wbrew stanowisku pracodawcy może nawet spowodować wypowiedzenie dyscyplinarne z powodu nieusprawiedliwionej nieobecności w pracy. Mimo tego, iż pojawiają się coraz częściej stanowiska negujące obowiązek przedstawienia stosownego zaświadczenia lekarskiego (potwierdzającego okoliczność karmienia piersią przez pracownicę) mają one wyłącznie charakter niewiążących opinii. Niestety, sam ustawodawca nie zdecydował się na rozwianie wątpliwości, skutkujących powstawaniem sprzecznych opinii. Dlatego też stanowisko wyrażone w niniejszym artykule zdaje się być uzasadnione – zaświadczenie od lekarza, stwierdzające iż pracownica karmi piersią, może być cennym dowodem w razie ewentualnego konfliktu z pracodawcą.

Wersja artykułu z 13.04. 2016 r.

Zaświadczenie od lekarza –  czy pracodawca może go od Ciebie wymagać?

Zdania są podzielone. Przeważająca większość przedstawicieli doktryny prawniczej twierdzi, że jest to dopuszczalne. Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) wyraziła natomiast stanowisko, opublikowane na portalu Pracuje z pełną piersią, że „nie istnieją też szczególne wymagania co do tego, jak pracownica ma udowodnić fakt karmienia dziecka.  Kodeks pracy nie wymaga przedłożenia pracodawcy stosownego zaświadczenia lekarskiego. Wystarczające powinno  być samo oświadczenie pracownicy.”

Zdaniem większości – tak

Jeśli chodzi o możliwość żądania przez pracodawcę zaświadczenia o karmieniu piersią, wskazuję, że teza ta powtarzana jest niezmiennie przez niemal całe grono przedstawicieli doktryny prawniczej:

1. Okres, w jakim pracownica ma prawo do korzystania z przerw na karmienie piersią nie jest limitowany, bo nie jest też limitowany okres, przez jaki może trwać takie karmienie. Dlatego jeśli pracownica znacznie przedłuża okres karmienia piersią, pracodawca może mieć uzasadnione wątpliwości co do tego, czy faktycznie korzysta ona z uprawnienia zgodnie z przeznaczeniem. W takiej sytuacji pracownica może być zobligowana przez pracodawcę do przedstawienia właściwego zaświadczenia lekarskiego. A ponieważ okres karmienia piersią bywa bardzo długi, pracodawca może również żądać okresowej aktualizacji zaświadczenia (por. Kryczka Sebastian, artykuł Sł.Pracow.2013.9.12, Pracownicze uprawnienia rodzicielskie. Teza nr 7, 181040/7).

2. Przerwy na karmienie są udzielane na wniosek pracownicy na podstawie jej oświadczenia, iż karmi dziecko piersią. Na żądanie pracodawcy obowiązana jest jednak udokumentować ten fakt odpowiednim zaświadczeniem lekarskim (por. Jaśkowski K., Maniewska E., Komentarz aktualizowany do ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (Dz.U.98.21.94), LEX/el. 2016).

3. Dla zapewnienia kobiecie karmiącej piersią spełniania jej funkcji macierzyńskich przyznano jej prawo do przerw na karmienie. Są one udzielane na wniosek pracownicy, w którym oświadcza ona, że karmi dziecko piersią. Na żądanie pracodawcy powinna jednak ten fakt udokumentować odpowiednim zaświadczeniem lekarskim. Może ono być wydane przez lekarza sprawującego opiekę nad kobietą lub dzieckiem, nie jest tu wymagany żaden sformalizowany tryb jego pozyskania. Przerwy udzielane są przez cały okres karmienia piersią (por. Gersdorf M. M., Raczkowski M., Rączka K., Kodeks pracy. Komentarz. LexisNexis, 2014).

4. Norma nie limituje wieku dziecka. Możliwa jest jednak weryfikacja wniosku pracownicy dotyczącego korzystania z przedmiotowych przerw. Pracodawca ma prawo zażądać od pracownicy informacji o rzeczywistym karmieniu dziecka – zadośćuczynienie temu żądaniu zrealizowane może być jedynie w formie zaświadczenia lekarskiego. Przepisy nie określają kompetencji lekarza, uprawniających do wystawienia takiego zaświadczenia – może to być więc lekarz sprawujący opiekę nad matką i dzieckiem. Wydanie zaświadczenia nie wymaga zachowania szczególnej procedury ani zastosowania ściśle określonego formularza (por. Baran K.W. (red.), Ćwiertniak B.M., Driczinski S., Gładoch M., Góral Z., Kosut A., Książek D., Perdeus W., Piątkowski J., Skąpski M., Tomaszewska M., Włodarczyk M., Wyka T., Kodeks pracy. Komentarz, LEX, 2014).

5. Przesłankami nabycia prawa do przerw w pracy, o których mowa w art. 187 k.p., jest karmienie przez pracownicę dziecka piersią, które na żądanie pracodawcy powinno zostać przez pracownicę udokumentowane odpowiednim zaświadczeniem lekarskim oraz co najmniej 4-godzinny dobowy czas pracy (por. Derlacz-Wawrowska M., Latos-Miłkowska M., Kodeks pracy. Komentarz w perspektywie europejskiej i międzynarodowej, LEX/el., 2014).

6. Do korzystania w ciągu dnia roboczego z przerwy w pracy uprawnione są pracownice karmiące dzieci piersią. Fakt karmienia dziecka piersią powinien być przez pracownicę udowodniony. Na żądanie pracodawcy pracownica powinna przedstawić zaświadczenie lekarskie, które potwierdzi ten fakt. (…) Należy dodać, że żaden przepis nie określa wieku dziecka, do którego pracownica może korzystać z przerwy na karmienie. Coraz częściej pracownice karmią dziecko nawet dłużej niż do ukończenia przez nie 1 roku życia. W razie wątpliwości, czy pracownica rzeczywiście nadal karmi dziecko, pracodawca ma prawo zażądać aktualnego zaświadczenia lekarskiego (por. Florek L. (red.), Celeda R., Gonera K., Goździewicz G., Hintz A., Kijowski A., Pisarczyk Ł.M., Skoczyński J., Wagner B., Zieliński T. Kodeks pracy. Komentarz.LEX, 2011).

Zdanie przeciwne wyraziła sędzia Sądu Najwyższego, obecnie w stanie spoczynku, Maria Teresa Romer, wskazująca, że prawo do przerwy na karmienie pracownica zachowuje dopóty, dopóki karmi dziecko piersią. Przepisy nie ograniczają bowiem okresu, przez który przysługuje przerwa na karmienie. Nie istnieją też szczególne wymagania co do tego, jak pracownica ma udowodnić fakt karmienia dziecka. Wystarczające powinno być samo oświadczenie pracownicy (por. Romer M.T., Prawo pracy. Komentarz. LexisNexis, 2012).

Podsumowanie

Osobiście zgadzam się z tezami wskazanymi przez większość.

Podkreślić należy, że pracodawca może, ale nie musi zwrócić się do pracownicy o przedstawienie zaświadczenia lekarskiego o karmieniu dziecka piersią. Natomiast brak limitowania przez przepisy Kodeksu pracy okresu karmienia piersią, a w konsekwencji płatne zwolnienia w pracy uzasadniają obawę pracodawcy, że przerwy te nie są wykorzystywane w tym celu, na jakie są przeznaczone.

Biorąc pod uwagę wykładnię celowościową art. 187 Kodeksu pracy, przerwy te są udzielane w właśnie celu karmienia piersią, a zatem, jeżeli pracownica nie spełnia tego warunku, nie powinna korzystać z przerw.

Aby zatem zlikwidować uznaniowość stron stosunku pracy w tym temacie, na szeroką skalę rozpowszechnione są zaświadczenia lekarskie udowadniające cel omawianych zwolnień od pracy. Podkreślić należy, że pracodawca nie może w inny sposób zweryfikować wykorzystania przerw w przeznaczonym do tego celu.

Oczywiście, w przypadku istnienia prawa do korzystania z art. 187 Kodeksu pracy, pracodawca nie może nie udzielić przerwy, albowiem stanowi to wykroczenie przeciwko prawom pracownika, w myśl art. 281 pkt 5 Kodeksu pracy.

Podobnie nadmienić należy, że uporczywe żądanie od pracownicy aktualizacji zaświadczeń w przedmiocie karmienia piersią, jeżeli nie jest uzasadnione konkretnymi okolicznościami, również nie powinno mieć miejsca.

Na marginesie wskazuję, że nieprzedłożenie zaświadczenia lekarskiego na żądanie pracodawcy oraz dalsze korzystanie z przerw na karmienie wbrew stanowisku pracodawcy może nawet spowodować wypowiedzenie dyscyplinarne z powodu nieusprawiedliwionej nieobecności w pracy.

Przeczytaj więcej o przerwie na karmienie piersią – 4 fakty, które powinnaś znać.

Logo Kancelarii Frączyk i Partnerzy

Autorem artykułu w pierwszej wersji była: Kinga Skibińska-Moskała

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Patryk Tyliszczak
Aplikant Radcowski w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Krakowie. Z kancelarią Frączyk & Partnerzy Kancelaria Prawna związany od 2019 r. Absolwent prawa na Uniwersytecie Rzeszowskim. Jego zainteresowania zawodowe skupiają się wokół prawa cywilnego, prawa gospodarczego i prawa pracy. W kancelarii Frączyk i Partnerzy zajmuje się bieżącą obsługą prawną przedsiębiorców, a także doradztwem prawnym dla osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej. Prywatnie pasjonat kalisteniki oraz kuchni włoskiej.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×