Czego szukasz

Latte Dads – jak to jest być tatą w Szwecji?

Bycie tatą w Szwecji ma wyjątkowy charakter. To jedyne miejsce na świecie, gdzie można spotkać tylu (przystojnych!) tatusiów opiekujących się dziećmi w przestrzeni publicznej. Inicjatywy szwedzkiego rządu bardzo mocno koncentrują się na wyrównywaniu różnic płciowych we wszystkich sferach życia społecznego, a działanie na rzecz wspólnego zaangażowania w opiekę nad dziećmi jest jednym z jego elementów. Jak to wygląda w praktyce?

tata pomaga dzieciom w kąpieli

Kim są „Latte Dads”?

Krajobraz szwedzkiego miasta. Większość ludzi siedzi w swoich biurach i zakładach pracy. Tymczasem na ulicach jedyny w swoim rodzaju widok, który mocno rzuca się w oczy tym nieprzyzwyczajonym. W sklepach, na ławkach w parku, na placach zabaw – wszędzie pełno tatusiów z dziećmi. Spacerują, bawią się, siedzą w kawiarnianych ogródkach, a obok nich stoją zaparkowane wózki. To właśnie „Latte Dads” lub inaczej „Latte Papas” – ojcowie, którzy opiekują się dziećmi podczas urlopu rodzicielskiego. W Szwecji korzysta z niego najwięcej mężczyzn na świecie. To zjawisko spotykane jest nie tylko w wielkich miastach, ale także na prowincji, gdzie infrastruktura jest równie dobrze dostosowana do potrzeb dzieci i ich rodziców. Skąd ten fenomen? Dlaczego to właśnie Szwecja stała się ojczyzną niespiesznie popijających latte tatusiów?

Skąd ten fenomen?

Żeby dotrzeć do źródła postaw rodzicielskich Szwedów, trzeba cofnąć się w czasie. Urlop rodzicielski dedykowany także mężczyznom, został wprowadzony w Szwecji w połowie lat 70. Szwedzi są przyzwyczajeni do tego przywileju i przez lata nauczyli się z niego korzystać. Obecnie rodzicom przysługuje 480 dni płatnego urlopu (390 dni płatne 80% pensji i 90 dni zryczałtowanej stawki wynagrodzenia). 90 dni przysługuje wyłącznie ojcu, kolejne 90 dni przeznaczone jest wyłącznie matce. Pozostałą częścią urlopu rodzice mogą dzielić się według własnych potrzeb. Urlop można wykorzystać do ukończenia przez dziecko 8 lat. Dodatkowo, jeśli rodzice podzielą się urlopem po równo, otrzymają specjalną ulgę podatkową. Opiekunowie mogą także starać się obniżenie wymiaru czasu pracy o 25%, do ukończenia przez dziecko 8 lat.

Poza najlepszym na świecie systemem wspierającym równościowy podział opieki nad dziećmi, szwedzki rząd mocno wspiera inicjatywy, podnoszące poziom społecznej świadomości. Działania prowadzone są także przez organizacje pozarządowe. W Szwecji panuje moda na ojcostwo, a kolejne pomysły i starania różnych instytucji, sprzyjają jej rozszerzaniu. Ciekawym przykładem jest działalność fotografa Johana Bävmana, który sam będąc na urlopie ojcowskim, fotografował innych szwedzkich ojców zajmujących się dziećmi. Poniżej znajduje się film, w którym autor opowiada o swojej inspiracji i swoim projekcie.

Inni też tak chcą!

Panujące w Szwecji, idealne warunki dla rodziców, którzy chcą być zaangażowani w życie dzieci w równym stopniu, stały się inspiracją dla rodzin z innych państw. Alexander Smith i Vladimir Banic, w artykule dla NBC News, przedstawili historie amerykańskich tatusiów, którzy zafascynowani szwedzkim podejściem do tematu rodzicielstwa, postanowili przeprowadzić się do tego skandynawskiego kraju. Bohaterowie reportażu podkreślają, że szwedzki styl życia, to całkiem inna rzeczywistość, oparta na utrzymywaniu work-life balance, życiu w zgodzie z naturą i docenianiu każdego dnia. „Tutaj nie chodzi o samą pracę, tutaj chodzi o zupełnie nową jakość życia”- mówi Tyler Reid – bohater reportażu, który przeniósł się z rodziną do małego szwedzkiego miasteczka z Nowego Jorku.

O doświadczeniach bycia ojcem na pełen etat, w swoich artykułach opowiada także Richard W Orange – brytyjski dziennikarz mieszkający w Malmö. „Kiedy moja żona Mia w końcu wraca do domu, podaję dziecko i wyczerpany opadam na sofę. Jestem tak zmęczony, że leżę w łóżku już o dziewiątej, mniej więcej w tym samym czasie co Eira, i śpię do 5.30 rano, kiedy jej kaszel i płacz mnie budzą. Zaczyna się kolejny dzień mojego 6-cio miesięcznego urlopu rodzicielskiego.”

Richard W Orange wiele uwagi poświęca trudom jakich doświadczył podczas opieki nad córką, ale podkreśla, jak satysfakcjonujące było to doświadczenie. W innym swoim tekście idzie o krok dalej, zastanawiając się nad fenomenem ojcostwa, a nawet analizując zmieniającą się gospodarkę hormonalną szwedzkich ojców zaangażowanych w wychowanie swoich małych dzieci. 😉 Tym samym dowodzi gigantycznego wpływu, jaki ma na ojców prawdziwe i pełne zaangażowanie w opiekę na dziećmi.

Przeczytaj także: #TataNaUrlopie – obowiązki „rodzinno-domowe” należy dzielić między siebie

Korzyści? Prawdziwe relacje z dziećmi

Badania przeprowadzone przez Szwedzką Agencję Zdrowia Publicznego wskazują, że obecnie w Szwecji aż 74% córek i 84% synów w wieku 11-15 lat odpowiedziało, że ze swoimi problemami mogą zwrócić się do taty (87 proc. dziewcząt i 91 proc. chłopców wskazało mamę). Jest to wskaźnik, który z roku na rok rośnie, a badacze interpretują go jako efekt rosnącego zaangażowania ojców w wychowanie, w tym także korzystania z urlopu rodzicielskiego. Wspomniany wyżej Richard W Orange w swoim artykule powołuje się na inne badania Szwedzkiego Instytutu, które mówią wprost, że im więcej czasu ojciec spędza z dziećmi w dzieciństwie, tym więcej razy będzie widywał je w dorosłości.

Wszystkie oczy skierowane na Szwecję

Ponieważ Szwecja stawiana jest za wzór, rozwiązania które wprowadza są bacznie śledzone i komentowane. Wśród wielu pochwał i zachwytów, usłyszeć można także głosy krytyczne. Przeszło 90% ojców w Szwecji korzysta z urlopu rodzicielskiego, jednak spoglądając na statystyki, widać, że pomimo doskonałych warunków, szwedzcy ojcowie wykorzystują jedynie 30% przysługującego im urlopu. Sceptycy zwracają uwagę na fakt, że skoro system jest odpowiednio dostosowany, a społeczeństwo otwarte na proponowane rozwiązania, to przyczyna musi leżeć w jakimś obszarze, który jest poza kontrolą instytucjonalną. Może być nią fakt, że same kobiety niechętnie rezygnują z urlopu na rzecz ojca. W odpowiedzi, szwedzkie władze mówią wprost o konieczności zapewnienia równego prawa do opieki dla każdego z rodziców, podkreślając przy tym korzyści dla dziecka. W dyskusji zwraca się także uwagę na dysproporcję w zarobkach kobiet i mężczyzn, która nawet w kraju tak rozwiniętym i bogatym jak Szwecja, sięga 18% procent. Taki stan rzeczy naturalnie powoduje, że to kobieta zarabiająca mniej pozostaje z dzieckiem w domu.

Szwecja jest krajem, w którym gołym okiem widać efekty przemyślanej polityki prorodzinnej i równościowej. Rozwiązania idealne nie istnieją, natomiast pozostawienie wyboru rodzicom, przy jednoczesnym zapewnieniu pewnego okresu wyłącznie dla jednego z rodziców, oraz zwiększaniu społecznej świadomości, jest z pewnością właściwym kierunkiem.

A jak to wygląda w Polsce? Czy my też mamy swoich Polish Latte Dads? Już niedługo przyjrzymy się bliżej temu tematowi!

Chcesz poczytać o polskich ojcach, którzy skorzystali z urlopu rodzicielskiego? Poznaj historię Marcela!

Źródło:

Reportaż Alexander Smith i Vladimir Banic dla NBC News

Raport nt urlopów rodzicielskich w krajach skandynawskich

Richard W Orange o ojcach i hormonach

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama trójki fantastycznych dzieci i szczęśliwa żona. Uwielbia, gdy wokół dużo się dzieje i nieustannie uczy się czegoś nowego o świecie. Baczna obserwatorka zmieniającej się rzeczywistości. Pasjonatka dobrej kuchni, muzyki i podróży.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie