Czego szukasz

Jaki zasiłek chorobowy dostaniesz, będąc na zwolnieniu w czasie ciąży?

Niestety, stało się. Pomimo, że bardzo dbałaś o siebie dopadła Cię choroba. Jesteś w ciąży i chociaż chciałaś pracować na pełnych obrotach, musisz wziąć L4. Zaraz, zaraz, zastanawiasz się? Ile w tej sytuacji będzie wynosił Twój zasiłek chorobowy? Jak obliczana jest kwota, którą powinnaś otrzymać będąc na zwolnieniu w ciąży? Z pytaniem w tej sprawie zwróciła się do nas Ania. Zobacz jaką dostała odpowiedź.

  • Lilianna Skiba - 30/03/2017
Kobieta w ciąży z troską obejmuje swój brzuch

Pytanie naszej Czytelniczki:

„Mam umowę na czas nieokreślony, w umowie konkretną kwotę brutto, ale także co miesiąc prowizję, co kwartał premię – łącznie z tym moja średnia pensja miesięczna z roku wychodzi o 2500 zł netto wyższa od tej podstawowej w umowie. Wszystkie dodatkowe pensje są opodatkowane. Na l 4 otrzymam średnią właśnie z tych wszystkich zarobków czy tylko z podstawy jak w umowie?”

Zwolnienie w czasie ciąży i zasiłek chorobowy

Odpowiedź eksperta:

Przebywając na zwolnieniu lekarskim z racji, iż jest Pani w ciąży otrzyma Pani zasiłek chorobowy w wymiarze 100% przeciętnej pensji wypłacanej za okres 12 miesięcy kalendarzowych poprzedzających miesiąc, w którym wystąpiła niezdolność do pracy.

Poniżej przedstawiam szczegółowe informacje dotyczące zasiłku chorobowego.

Osobie zatrudnionej na podstawie umowy o pracę, co do zasady, przysługuje wynagrodzenie chorobowe lub zasiłek chorobowy za okres niezdolności do pracy. Kwestię zasad wypłaty oraz wysokości zasiłku chorobowego reguluje Ustawa o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (dalej: „Ustawa zasiłkowa”).

Zgodnie z treścią Ustawy zasiłkowej, podstawę wymiaru zasiłku chorobowego stanowi przeciętna pensja wypłacona pracownikowi:

  • za okres 12 miesięcy kalendarzowych poprzedzających miesiąc, w którym wystąpiła niezdolność do pracy lub
  • za pełne kalendarzowe miesiące ubezpieczenia, w sytuacji gdy zatrudnienie nie trwało 12 miesięcy.

Podstawę tę pomniejsza się o składki ZUS, które obecnie wynoszą łącznie 13,71% przychodu pracownika.

Ile wynosi miesięczny zasiłek chorobowy ?

Miesięczny zasiłek chorobowy wynosi:

1. 80% podstawy wymiaru – standardowo

2. 70% podstawy wymiaru – za okres pobytu w szpitalu

3. 100% podstawy wymiaru, także za okres pobytu w szpitalu, jeżeli niezdolność do pracy:

  • przypada na okres ciąży,
  • powstała wskutek wypadku w drodze do pracy lub z pracy,
  • powstała wskutek poddania się niezbędnym badaniom lekarskim przewidzianym dla kandydatów na dawców komórek, tkanek i narządów albo zabiegowi pobrania komórek, tkanek i narządów (także za okres pobytu w szpitalu).

Jak obliczyć przeciętne miesięczne wynagrodzenie?

Przeciętne miesięczne wynagrodzenie stanowiące podstawę wymiaru zasiłku chorobowego ustala się przez podzielenie wynagrodzenia osiągniętego przez ubezpieczonego będącego pracownikiem za okres 12 miesięcy, a w przypadku, gdy niezdolność do pracy pracownika powstała przed upływem tego okresu – wynagrodzenia osiągniętego za pełne miesiące kalendarzowe ubezpieczenia, przez liczbę miesięcy, w których wynagrodzenie to zostało osiągnięte.

Podstawą wymiaru zasiłku chorobowego jest zatem wynagrodzenie faktycznie wypłacone przez pracodawcę – osiągnięte. Przez wynagrodzenie przyjmowane do podstawy wymiaru zasiłku chorobowego należy rozumieć przychód pracownika stanowiący podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe, po odliczeniu potrąconych przez pracodawcę składek na ubezpieczenia emerytalne, rentowe i chorobowe.

Przy ustalaniu podstawy wymiaru zasiłku należy uwzględniać składniki wynagrodzenia, od których odprowadzana jest składka na ubezpieczenie chorobowe. Wyjątek stanowią składniki wynagrodzenia do których pracownik zachowuje prawo (wypłacanych) za okres pobierania zasiłku.

A więc do obliczenia podstawy wymiaru zasiłku chorobowego wchodzą co do zasady wszystkie składniki, które stanowią podstawę wymiaru składki na ubezpieczenie chorobowe, czyli przede wszystkim:

  • płaca zasadnicza
  • premie i nagrody uzależnione od indywidualnych wyników
  • dodatki funkcyjne i stażowe
  • wynagrodzenie urlopowe
  • wynagrodzenie za godziny nadliczbowe oraz pracę w nocy

Z podstawy wymiaru zasiłku chorobowego należy wyłączyć składniki niezależne od oceny pracownika, które pracownik otrzymuje pomimo niezdolności do pracy np. nagrody z okazji urodzenia się dziecka pracownika.

Za każdy dzień niezdolności do pracy przysługuje 1/30 część wynagrodzenia stanowiącego podstawę wymiaru zasiłku.

Na czym polega uzupełnianie podstawy zasiłkowej ?

Jeżeli w danym miesiącu pracownik nie przepracował pełnego miesiąca z przyczyn usprawiedliwionych, np. z powodu choroby, wówczas za ten miesiąc nie osiąga pełnego wynagrodzenia. Gdy wynagrodzenie za taki miesiąc przyjmuje się do podstawy wymiaru zasiłku, wówczas należy je uzupełnić. Uzupełnienie wynagrodzenia oznacza przyjęcie do podstawy wymiaru zasiłku takiego wynagrodzenia, jakie pracownik otrzymałaby w danym miesiącu, gdyby przepracował pełny miesiąc.

Przykład:

Pracownica Pani Kasia posiadająca kilkuletni staż pracy, została zatrudniona w przedsiębiorstwie od 1 stycznia 2016 r. w pełnym wymiarze czasu pracy. Wynagrodzenie Pani Kasi składa się z następujących składników:

a) stałego miesięcznego wynagrodzenia w wysokości 4.600 zł,
b) prowizja płatna do miesiąc w kwocie 200 zł.
c) premia regulaminowa co kwartał w kwocie 300 zł

W okresie od 1 do 10 lipca 2016 r. (10 dni) pracownica przebywała na zwolnieniu lekarskim z tytułu niezdolności do pracy przypadającej na okres ciąży. Wcześniej pracownica nie przebywała na chorobowym.

Obliczając przeciętne miesięczne wynagrodzenie za okres od stycznia do czerwca 2016 r., należy dokonać przeliczenia premii płatnej kwartalnie na jej miesięczne wysokość tj. 300 : 3 = 100 zł a następnie zsumować kwoty poszczególnych składników wynagrodzenia tj. 4 600 zł + 200 zł + 100 zł. Otrzymujemy kwotę 4 900 zł którą należy pomniejszyć o składki w wysokości 13,71%. Otrzymana kwota wynosi 4 228, 21 zł i jest efektem wyliczenia:

  • 4 228, 21 zł × 6 m-cy = 25 369, 26 zł,
  • 25 369, 26 zł : 6 m-cy = 4 228, 21 zł.

Obliczona dla pracownika podstawa wymiaru wynagrodzenia chorobowego jest wyższa od gwarantowanej najniższej podstawy wymiaru obowiązującej w 2017 r. (tj. 1.596,36 zł), zatem stanowi ją kwota 4 228, 21 zł.

Aby obliczyć wysokość wynagrodzenia chorobowego należy dokonać następującej kalkulacji:

  • (4 228, 21 zł × 100%) : 30 = 140, 94 zł,
  • 140, 94 zł × 10 dni = 1 409, 40 zł.

Aby wyliczyć wynagrodzenie za pracę należy dokonać następującej kalkulacji:

  • (4 600 zł + 200 zł + 100 zł) : 30 = 163,33 zł,
  • 163,33 zł x 10 dni = 1 633,30 zł,
  • (4 600 zł + 200 zł + 100 zł) – 1 633, 30 zł = 3 266, 70 zł.

Podstawa prawna i bibliografia:
Ustawa ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa z dnia 25 czerwca 1999 r. (Dz.U. Nr 60, poz. 636) z późn. zm.
Ustawa ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa. Komentarz. Andrzej Radzisław. Rok 2016
www. ZUS.pl., www.Infor.pl

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Lilianna Skiba
Adwokat. Prowadzi kancelarię adwokacką w Warszawie oraz Łomiankach. Specjalizuje się w sprawach z zakresu prawa pracy i prawa rodzinnego. Jest członkiem Sekcji prawa pracy oraz prawa rodzinnego przy OR Adwokackiej w Warszawie. Prywatnie mama dwóch chłopców, Wiktora i Aleksandra.
Podyskutuj

Nie wróciłam do pracy, ale wykorzystałam inne możliwości – list od Kasi

Niejedna mama, która planuje powrót do pracy po urodzeniu dziecka, bije się z wieloma myślami. Czy wracać już, czy nie wracać, czy się to opłaca, czy też nie itd. Przeczytaj historię Kasi i zobacz, że jej decyzja przyniosła wiele dobrego dla niej i jej rodziny.
  • Listy do Redakcji - 15/06/2020
kobieta siedzi przy swoim biurku

Kiedy musisz podjąć decyzję, czy wrócić do pracy, czy zostać z dzieckiem w domu, pojawia się wiele kotłujących myśli w głowie. Jedną z nich jest „nie opłaca mi się wrócić do pracy”. Przekonanie, które czasami jest mocno w kobietach zakorzenione. Jednak bywa, że podjęcie decyzji o pozostaniu w domu właśnie z tego powodu, może okazać się drogą do czegoś nowego. I tak było w przypadku Kasi, która do nas napisała. Kasia nie wróciła do pracy i wyszło z tego wiele dobrego. Przeczytaj jej list!

Trudna decyzja

Dokładnie tak pomyślałam rok temu, „że nie opłaca mi się wrócić do pracy” i nie wróciłam do pracy w szkole. Zostałam z moją córką, w domu.

Pomyślałam, że połowę wypłaty oddam na prywatny żłobek plus inne koszty i wyjdę na zero. To była moja pierwsza motywacja, oczywiście bardzo chciałam być blisko mojego dziecka, ale jednak aspekt ekonomiczny troszkę tu zaważył.

Przeczytaj także historię Kasi: Musiałam odejść, ale nie poddałam się.

Diagnoza córki

Jest kilka „ale” w tym wszystkim. Dwa tygodnie od podjęcia przeze mnie – a właściwie przez nas – decyzji o pozostaniu w domu, mojej córce postawiono diagnozę: głuchota postępująca. Wtedy już wiedziałam, że moja decyzja była dobra. Zajęłam się córką na 100%.

Mój rozwój

Jestem surdopedagogiem z wykształcenia, ale to nie koniec. W maju założyłam firmę i zaczęłam współpracę z Akademią JA. Od września prowadzę zajęcia w dwóch grupach. To nadal nie koniec. 🙂 Od grudnia zaczęłam pracę jako logopeda i surdopedagog w poradni. Pracuję z małymi dziećmi do 5 roku życia, na razie dwa dni w tygodniu popołudniami, ale już wiem, że będzie tych spotkań więcej. Robię to co lubię.

Przeczytaj także: Jak przeżyć powrót do pracy? – list od Moniki

Gdybym wtedy wróciła

Gdybym rok temu wróciła do szkoły, wciąż bym tak była i rozmyślałabym co by było, albo jak się wyrwać z tego kieratu. Nie miałabym takiej satysfakcji z pracy jak teraz. Mam za sobą rewelacyjny rok, poznałam cudownych ludzi, uwierzyłam w siebie, robię to co lubię. Teraz zastanawiam się czy w ogóle wrócę do szkoły. Może jednak czasem „nie opłaca mi się wrócić do pracy”, jest podświadomą decyzją o podjęciu czegoś nowego. Czasami jest to danie sobie szansy? U mnie tak właśnie wyszło.

Wiele się wydarzyło przez ten rok. Gdybym wtedy nie podjęła takiej decyzji nie byłabym tu gdzie jestem, nie doświadczyłabym tego czego doświadczyłam i doświadczam.

Przeczytaj także: [02] Jak przygotować dziecko na powrót mamy do pracy?

Zdjęcie: Storyblocks

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Jak przeżyć powrót do pracy? – list od Moniki

Często kiedy mama wraca do pracy, w domu następuje prawdziwa rewolucja. Dlaczego? Koniecznie przeczytaj z czym zmierzyła się Monika i jak sobie poradziła.
  • Listy do Redakcji - 19/05/2020
kobieta pracuje w biurze

Tradycja a rzeczywistość

Według mnie wszystko się bierze z tradycyjnej roli kobiety, która ma wpisane w zakres swoich obowiązków opiekę nad dziećmi. Kiedyś kobieta nie pracowała, zajmowała się dziećmi, domem i było to niejako naturalne. Naturalne dla niej, w momencie kiedy dzieci pojawiły na świecie i dla całego jej otoczenia, dla wszystkich. Jednak czasy się zmieniły. Kobiety się kształcą, są przygotowywane do innej roli, do pracy, do niezależności, do samodzielności. Są odważniejsze, mają jednym słowem, więcej możliwości. To prawdziwa rewolucja.

Przeczytaj także: Szukasz pracy? Tej wiedzy będziesz potrzebować

Powrót mamy do pracy

Ja niestety też się dałam złapać w pułapkę, tylko nie wiem, czy jest to trafne określenie. Dla większości matek wracających po przerwie do pracy, wyzwaniem jest godzenie obowiązków pracownika i matki. Dla ojca, to nie jest tak wielkie wyzwanie. Wydaje się, że większość spraw i to, jak jest ustawiony podział obowiązków w domu, nadal jednak zależy od nas – kobiet.

Jeżeli stawiamy na rozwój zawodowy lub po prostu czasem musimy wrócić do pracy, to bierzemy do pomocy babcie, opiekunki, nianie, żłobki, przedszkola itp. Jeżeli decydujemy się na pozostanie w domu z dzieckiem, to też większość spraw spada na nasze barki. Zauważyłam, że coraz więcej mam wybiera taką opcję, gdyż pierwsze lata dziecka są bezcenne, i dla dziecka i dla nas mam.

Dzieci i praca

Napisałam, że dałam się złapać w pułapkę, bo będąc z dziećmi, pracowałam dorywczo na zlecenie. Nie całkiem zrezygnowałam z rozwoju zawodowego, bo chyba się tak nie da. Jak się coś już zacznie robić (czy skończy się studia lub ich nie skończy, tak jak w moim przypadku), to jednak cały czas mi czegoś brakowało lub bardziej przekonywana przez innych czułam, że coś mnie omija.

Niemożliwy powrót do poprzedniej pracy

Niczego nie żałuję, wybory podejmowałam sama i wspierał mnie w tym mąż. Twierdził, że to ode mnie wszystko zależy. Babcie były chętne do pomocy, ale więcej było z tym zamieszania, niż korzyści, więc korzystałam okazjonalnie, gdy musiałam lub okresowo/sezonowo wracając już do pracy.

Dzieci chorowały, jeden wcześniak, więc musiałam się bardziej zaangażować, niestety często rezygnując z siebie. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie kłopot z powrotem do pracy. Akurat były redukcje, owszem pracę dostałam, ale że była związana z częstymi wyjazdami, chciałam zmienić dział – bez szans. Zaczęłam szukać innej pracy i zastanawiać się mogłabym robić.

Przeczytaj także: Praca zdalna – gdzie jej szukać i w jakich zawodach?

Szukanie nowej pracy

Okazało się, że większość poprzednich pomysłów i rozwiązań nie działa, że wszystko trzeba wymyślać praktycznie na nowo. To było bardzo ciekawe, ale opatrzone dużymi kosztami. Paradoksalnie ta sytuacja sprawiła, że poczułam się młodo, jakbym po studiach szukała pracy. To bardzo odświeżające doświadczenie, choć, gdy brakuje pieniędzy, może być również frustrujące.

Człowiek jest już dojrzalszy, bardziej świadomy, może na nowo zweryfikować swoje wybory. Jednocześnie ma się świadomość, że niektórzy już osiągnęli tak wiele :), zwykle ciężko na to pracując i często kosztem rodziny, udanego związku.

Przeczytaj także: Jak przygotować się na powrót do pracy

Powrót do pracy

Po powrocie do pracy poczułam, że przez mój dom przeszła wielka rewolucja. Stare utarte schematy były tak wygodne i komfortowe dla wszystkich oprócz mnie, że aż się zastanawiałam, czy to możliwe. Mąż który zawsze się ze mną zgadzał nagle zaczął mieć inne zdanie.

Prace domowe, które mu przekazałam, a miałam wyćwiczone, robiłam szybko i perfekcyjnie, nagle zaczęły być ciężarem. Ja po pracy byłam zmęczona, a mąż je robił inaczej i dłużej, jakoś tak nieporadnie. I mimo, że mąż uczestniczył w życiu rodzinnym bardzo aktywnie, jak wracał z pracy, dużo rzeczy teraz musi się uczyć.

A ja uczę się odpuszczania, olewania, nieprzejmowania się i przekazywania spraw do załatwienia ze świadomością, że mogą one być wykonane gorzej.

Wszystko się zmienia

Jeszcze dużo przede mną, ale rewolucja trwa.

Moja bliska koleżanka, kiedyś podczas spaceru z dziećmi w parku, powiedziała, że nasi mężowie na pewno się tyle nie napracują co my i myślę, że miała rację.

Wtedy już zaczęłam inaczej patrzeć na domowe obowiązki. Nie może być tak, że mąż chodzi tylko do pracy, a jedynie do mnie należy ogarnięcie spraw rodzinnych. Gdy jestem w domu, to za wszystko odpowiadam, ale nie wszystko sama robię. Trzeba też zadbać o odpoczynek i równowagę.

Przeczytaj także: Jak naładować swoje wewnętrzne baterie (nie tylko w czasach koronawirusa)?

Teraz moim wyznacznikiem jest energia jaką mam, staram się nią dobrze zarządzać i nie robię nic ponad swoje siły. Proszę dzieci o różne rzeczy i męża oczywiście. 🙂 Niech też się czują potrzebni, spełnieni i odpowiedzialni. 🙂

Ważne jest, by co jakiś czas weryfikować nasze sprawy, zadania i obowiązki, by nikt nie czuł się bardziej obciążony. Dzieci rosną i wszystko się zmienia, my i nasze potrzeby również.

Monika

Zdjęcie: Pixabay

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×