Czego szukasz

Jak zapanować nad swoim gniewem?

Ileż to razy w ciągu dnia gniew łapie mnie za gardło? Spróbowałam zliczać takie momenty w jednym z zupełnie zwykłych dni. I co? Uświadomiłam sobie, że to emocja, która potrafi dać o sobie znać nawet kilka razy dziennie, albo i więcej. Ważniejsze pytanie jest jednak takie, jak nie dać się jej ponieść, tylko na czas nad nią zapanować?

  • Agnieszka Kaczanowska - 27/08/2019
miauczący kot

Alergia na amerykańskie poradniki…

Trafiła w moje ręce książka dwóch Amerykanów Les’a Carter’a i Franka Minirth’a pt.: „Gniew. Jak nad nim zapanować?”. Ponieważ jestem dość ostrożna jeśli chodzi o tzw. „amerykańskie poradniki”, ich przekaz dość często sprawia, że nie kończę rozpoczętej lektury, bo nie lubię tego specyficznego stylu uczenia (wiem, wiem to wielkie uproszczenie – wybaczcie), podeszłam do tematu sceptycznie. Ale moje przeczucie, tym razem mnie zawiodło. I dobrze. Postanowiłam sprawdzić na czym polega panowanie nad gniewem.

Poznaj swój gniew

Odkąd pamiętam mówiono mi, że gniew to zła emocja, a już na pewno miła i grzeczna dziewczynka (jaką chyba byłam) nie powinnam pokazywać jak się gniewa i złości…
Dopiero wraz z macierzyństwem odkryłam, że gniew jest potrzebny i wcale nie jest wcielonym złem, tylko… no właśnie, że jest potrzebny i naturalny. Tylko, i to najważniejsze, trzeba nauczyć się nad nim panować.

Gniew w życiu rodzica

Są takie sytuacje w życiu rodzica, że gniew jest wręcz konieczny. Ja czuję gniew i go pokazuję, kiedy syn, idąc obok ruchliwej ulicy chce biegać i skakać i wyrywa swoją rączkę z mojej. Albo kiedy starsza córka, mądra dziewczynka, próbuje jak daleko może posunąć się, jeśli chodzi o unikanie swoich obowiązków, zadań czy mijaniu się z prawdą…

Albo kiedy musimy wyjść, wszyscy, teraz-natychmiast… a młodsza córka nie ma szalika, starsza zapodziała buta, a najmłodszy syn właśnie wpadł furię, bo nie ma ukochanego autka/misia/czapki… Aaaaaa. Wiecie o czym mówię, prawda?

Gniew bez awantury i krzyku?

Powiedziałam gniew, nie AWANTURA, ale to czasem niezły wyczyn pozostać wyłącznie na etapie wyrażania gniewu. A majstersztykiem jest w jednej z powyższych sytuacji wyrażenie swoich uczuć w duchu porozumiewania bez przemocy… Ale są na to sposoby. Można się nauczyć panować nad swoimi emocjami. Uff.

Panowanie nad gniewem

Autorzy książki podpowiadają, że aby zapanować nad gniewem trzeba nauczyć się rozpoznawać go i rozumieć jego znaczenie. Ważne jest także, aby rozróżniać dobre i złe sposoby radzenia sobie z nim, bo chociaż obecność gniewu jest zazwyczaj negatywna, to my sami możemy zdecydować o tym jak sobie z nim poradzić i nauczyć się reagować tak, aby nie tracić kontroli nad sytuacją.

5 sposobów radzenia sobie z gniewem

W jaki sposób można poradzić sobie w trudnej sytuacji, w której już za chwilę fala gniewu zaleje nas doszczętnie i popłyniemy? Dobre pytanie. Niestety nie ma na nie łatwej odpowiedzi, gdyż każdy z nas musi znaleźć swój sposób i to w dodatku adekwatny do sytuacji i źródła gniewu… Każdy z nich ma także inne podłoże, a poznanie tych mechanizmów to już początek do zapanowania nad gniewem i większym spokojem w życiu.

Autorzy opisują wszystkie sposoby, i te lepsze i gorsze (dla otoczenia i nas samych, oczywiście). Pokazują przyczyny i skutki różnych zachowań na ciekawych, z życia wziętych przykładach. Tak, to jest książka nieco psychoterapeutyczna. Ale napisana przystępnym językiem.

1. Tłumienie gniewu – kiedy uważasz, że nie możesz pokazać swojego gniewu, bo w ten sposób pokazujesz np. swoją słabość, ale jesteś przekonana/przekonany, że to do niczego dobrego nie doprowadzi. Większość doradców jest zgodna, że tłumienie gniewu ostatecznie nie pomaga w jego wyeliminowaniu. Tłumiony gniew przypomina mech rosnący w wilgotnym i ciemnym rogu piwnicy. Chociaż go nie widać, rozprzestrzenia się i sam nie zniknie.

2. Otwarta agresja – wynika z tak bardzo silnej koncentracji na potrzebach osobistych, że potrzeby innych ludzi zostają zupełnie pominięte… Główną przyczyną otwartej agresji jest brak poczucia bezpieczeństwa. I jest to raczej nieudolna opcja wyrażania gniewu. Ta forma praktycznie zawsze prowadzi do dalszych napięć.

3. Bierna agresja – kiedy mając świadomość, że otwarta agresja jest zła, usilnie staramy się nie wybuchnąć… Niestety negatywnym aspektem tej postawy jest to, że często przeradza się to w znacznie mocniejszą i bardziej zawoalowaną formą gniewu. I choć jest nieco mniej raniąca, to nadal utrwala zachowania niepożądane.

4. Gniew połączony z szacunkiem (asertywny) – kiedy komunikujesz coś z prawdziwą stanowczością, łączysz ją z szacunkiem. Ta forma gniewu nie tylko wspiera rozwój relacji, ale także jest oznaką osobistej dojrzałości i stabilności.

5. Zaniechanie gniewu – to najtrudniejszy wybór. Zaniechanie gniewu oznacza zaakceptowanie swojej niezdolności do pełnego kontrolowania sytuacji i uznanie swoich osobistych granic. Rozwiązanie to obejmuje zaakceptowanie różnic i przebaczenie. Zaniechanie gniewu jest czymś zupełnie innym niż jego tłumienie.

Który ze sposobów jest Tobie najbliższy?

Jeśli czujesz, że panowanie nad gniewem to także Twój problem, to opisywana przeze mnie książka może Ci w tym pomóc. Oczywiście jest także masa innych pozycji, zapewne równie cennych, ale ja jeszcze do nich nie dotarłam. Ale będzie mi miło, jak mi coś polecisz.

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 
Podyskutuj

Jak dobrze spędzać czas z dzieckiem po pracy?

Praca na pełny etat, a dziecko w żłobku/przedszkolu/z nianią/z babcią w czasie Twojej pracy. Po południu zostaje od 2 do 5 godzin wspólnego czasu – Twojego i dziecka. A trzeba też zrobić zakupy, ugotować obiad i posprzątać mieszkanie. Jak dobrze spędzić ten czas razem?

  • Kasia Skóra - 15/10/2019
dziecko stoi swoimi stopami na stopach taty, zabawa

Praca na bok

Przede wszystkim od momentu odebrania dziecka ze żłobka lub przedszkola albo powrotu do domu zapomnij o tym, co było w pracy. Teraz jesteś z dzieckiem! Teraz zajmujesz się sprawami rodzinnymi! Teraz tworzysz wspomnienia! Nie pozwól, aby Twoje dziecko odczuło stres jaki towarzyszy Ci w pracy, albo zmęczenie po całym dniu. Dla dziecka to bardzo ważna część dnia – ma Ciebie tylko dla siebie!

Po prostu bądź!

Zaangażuj się wobec tego w zabawę z nim – idźcie razem na długi spacer, pobiegajcie po trawie, pohuśtajcie się na placu zabaw. A może policzycie biedronki? Albo kasztany? Możecie też przeskakiwać płytki chodnikowe.

Poznaj jeszcze pomysły na zabawy z tatą, które pokocha Twoje dziecko!

Zobacz na co Twoje dziecko ma ochotę i podążaj za nim. To nie czas na strofowanie, że się pobrudzi lub komunikaty, żeby się pospieszyło. A gdy pogoda nie sprzyja, poukładajcie klocki w domu, zabawcie się w teatrzyk, albo zbudujcie namiot z koców. Ważne jest to, aby stuprocentowo być wtedy z dzieckiem – nie obok niego. Nie chodzi o to, aby robić obiad i tylko doglądać jak dziecko układa klocki. Dziecko potrzebuje BYCIA.

Domowe obowiązki

Nie zawsze jest jednak tak, że całe popołudnie możesz się tylko bawić z dzieckiem, ale czas od momentu wyjścia z pracy, do momentu zaśnięcia dziecka można mądrze zagospodarować. Zarówno obowiązkami domowymi, jak i opieką nad dzieckiem możesz podzielić się z partnerem.

Dogadajcie się, w które dni kto zajmuje się dzieckiem, kto jest odpowiedzialny za sprzątanie, czy zrobienie zakupów. Dziecko powinno doświadczać zarówno zabawy z obojgiem z Was, jak i każdym z osobna. Jest to możliwe – wystarczy tylko dobrze to rozplanować.

Możliwe, że teraz nie zdajesz sobie sprawy z tego, ale chwile spędzone z dzieckiem zaprocentują w przyszłości relacją jaka się między Wami utworzy.

To dziś tworzysz wspomnienia swojemu dziecku!

Sprawdź naszych 10 pomysłów na kreatywne zabawy z dziećmi!

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Kasia Skóra
Socjolog i pedagog. Poza studiami ukończyła Letnią Akademię Montessori i Szkołę dla Rodziców i Wychowawców. Jest założycielką Klubu Malucha Tup-Tup w Krakowie zapewniającego opiekę dla dzieci w wieku do lat 3. Prywatnie mama małej Ani.
Podyskutuj

14 największych niespodzianek kiedy mama wraca do pracy

Doskonale znane mi jest uczucie paniki związane z powrotem do pracy. W głowie pojawia się mnóstwo skrajnych emocji. Strach, niepewność, ekscytacja, radość. Czy sobie poradzę? Dlaczego pozbawiam dziecko siebie? Czy wdrożę się w obowiązki? Może tak jak ja i wiele innych mam będziecie zaskoczone, że jest zupełnie inaczej niż myślałyście.
  • Agnieszka Wadecka - 14/10/2019

1. Podwójne życie

Mnóstwo kobiet dzieli swoje życie na dwie sfery – zawodową i prywatną. Trochę jakby miały alter ego. W domu są mamą, w pracy kobietą, tą samą sprzed macierzyństwa. W ten sposób wręcz ich życie staje się ciekawsze.

2. Poczucie winy?

To, co najczęściej spędza mamom sen z powiek, gdy wracają do pracy, to wyrzuty sumienia, że dziecko zostaje bez nich i może się poczuć odtrącone. Zaskoczenie przychodzi, gdy widzą samodzielnego malucha, który radzi sobie świetnie w przedszkolu.

3. Zdrowy egoizm

Mamy zdradzają, że jak powróciły do zawodowej aktywności, to poczuły się świetnie. Zauważyły, że to co robią jest dobre dla rodziny. Dodatkowo celebrują ten czas, który spędzają poza domem. Niektóre mówią otwarcie, że kariera jest dla nich na pierwszym miejscu i wcale nie czują się winne z tego powodu.

4. Wszystko jak trzeba

Zaskakująca jest akceptacja myśli, że dziecko ma wszystko czego mu potrzeba: jest nakarmione, umyte, spokojnie idzie spać, ma miłość rodziców, którzy nie robią nic przeciwko niemu. Praca nie jest niczym, co miałoby wpływać na szkodę dziecka.

5. Podział obowiązków

Kobiety, które dotychczas przyzwyczajone były do stałej opieki nad dzieckiem i brały na siebie większość domowych obowiązków są zachwycone, że sytuacja się bardzo zmieniła. Obowiązki dzielą z mężami na pół. Mogą na nich polegać, widzą, że na początku mężowie okazują duże wsparcie poprzez branie na siebie więcej domowych prac.

6. O co chodzi z tymi chorobami?

Przykrych niespodzianek nie brakuje. Bardzo często dzieci w pierwszym roku przedszkola chorują więcej niż dotychczas. Gdy cały czas trzeba zostawać z chorym maluchem w domu pojawia się uczucie paniki czy nie spowoduje to problemów w pracy.

7. Planowanie

Zmiana dnia z luźnego na pełen zasad i harmonogramów bywa szokująca. Spędzając czas z dzieckiem w domu, można było zorganizować dzień po swojemu. Po powrocie do pracy na wszystko brakuje czasu, by się nie pogubić, trzeba trzymać się ustalonego planu.

8. Powrót po urlopie?

Każda bezdzietna osoba w pracy myśli, że mama wraca po długich i przyjemnych wakacjach. Ciężko jej wytłumaczyć komuś, kto nie posiada dziecka, że wcale nie leżała na plaży z drinkiem w dłoni.

9. Grupa wsparcia

Miło jest, gdy okazuje się, że jest więcej rodziców, którzy wrócili po urlopie. W takiej grupie można powymieniać się doświadczeniami, podzielić historią porodu i zwyczajnie poczuć wsparcie kogoś, kto jest w takiej samej sytuacji.

10. Nadgodziny

Przez to, że często trzeba wyjść z pracy wcześniej by odebrać dzieci ma się mniej czasu na służbowe obowiązki niż współpracownicy. Ta refleksja nadchodzi mamy, gdy późną nocą nadrabiają swoje zadania.

11. Pora wyjść

Dla mam szokujące bywa to, że biuro trzeba opuścić o określonej godzinie. Przy dziecku nie było takiego godzinowego rygoru. Do tego czasem, po prostu wcale nie chce się wychodzić.

12. Kocham swoją pracę

Kobiety, które wróciły do tej samej pracy, którą wykonywały przed urodzeniem dziecka uświadamiają sobie, że ją uwielbiają. Przygotowywały się do tego zawodu, wdrażały się w obowiązki powoli.

Rola rodzica zaskoczyła je tym, że wchodzi się w nią nagle i dostaje się masę nowych zadań, do których nie było się przygotowanym. W tym zestawieniu praca wygrywa.

13. Nieoczekiwana zmiana

Część mam opowiada, że w pewnym momencie zdecydowały, że nie będą już wracać do pracy, ale codzienność doprowadziła do tego, że stanowczo zmieniły zdanie. Każda z nich była ogromnie zdziwiona tym, jak łatwo przyszło im podjąć tę decyzję.

14. Niespodziewany sukces

Wszystkie mamy, w tym i ja, cieszą się, że powróciły do zawodowej aktywności. Dzielenie pracy z macierzyństwem motywuje i buduje poczucie dumy z samej siebie. Każda z nas wie, że w ten sposób pomoże wzmocnić domowy budżet i zrobi coś dobrego dla swojego rozwoju.

Żródło: www.workingmother.com

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail