Czego szukasz

Jak wydać mniej na wyprawkę dla ucznia i przedszkolaka?

Każdy kto ma dzieci z pewnym niepokojem spogląda w kalendarz spodziewając się silnego tąpnięcia w domowym budżecie – jesień idzie, czas do szkoły. Przed nami długa lista zakupów, bo przecież czymś trzeba zapełnić plecaki (o ile udało się uratować te zeszłoroczne i w żadnej kieszeni nie kwitnie kanapka sprzed 3 miesięcy…), potrzebny też strój na WF, buty na zmianę, a do tego jak to po wakacjach bywa połowa ciuchów wygląda jak „po młodszej siostrze”. Jak to wszystko ogarnąć i nie zwariować? Na co zwrócić uwagę i gdzie szukać pomocy? Jak zakupy zrobić taniej? Podobno z czasem nabiera się wprawy, ale te pierwsze wrześniowe powroty mogą być szokujące…

  • Kinga Pukowska - 30/08/2017

Niespodzianki i wielkie porządki

Wakacje to dla jednych czas odpoczynku, dla innych (często dla mam), czas wytężonej pracy. Jeśli jesteś mamą pracującą zawodowo na pewno wiesz, jakim wyzwaniem jest pogodzenie swoich obowiązków z dziesięcioma tygodniami wolnego swoich pociech. Obozy, półkolonie, dziadkowie (jeśli chcą i mogą) i oczywiście wspólny urlop – wszystko razem jakoś pozwala dotrwać do pierwszego dzwonka.

Jednak po odebraniu wyczekiwanego świadectwa, zanim jeszcze rzucimy się w wir atrakcji wakacyjnych warto przyjrzeć się pobojowisku, jakie powstało po dziesięciomiesięcznej przygodzie z edukacją. Czy są jakieś dobre jeszcze materiały plastyczne (czasem to czysty blok albo nietknięta rolka bibuły)? Czy piórnik jest całkiem zdekompletowany czy może pióro jeszcze działa? Czy tornister jest cały i wymaga tylko wyprania, czy jednak rozsypał się, a akcja „owoce i warzywa w szkole”, nieregularnie spożywane, na stałe zmieniły jego kolory (i zapach)? Po szybkiej weryfikacji wiadomo już, z czego można skorzystać w kolejnym roku szkolnym, być może uszczuplając listę potencjalnych zakupów.

Zapobiegliwość nie zawsze popłaca

Ekscytacja najmłodszych uczniów szkoły podstawowej sprawia, że wraz z pojawieniem się w marketach oferty „witaj szkoło” wzrasta ich apetyt zakupowy. Takie piękne kredki, farby, kolorowe oprawki zeszytów – wszystko chce się mieć! I choć czasem ceny kuszą, a do tego mniejszy w wakacje ruch zachęca do zakupów „bez kolejek”, warto się zastanowić czy aby na pewno należy lekką ręką zgarniać wszystko ze sklepowych półek. Potem okazuje się, że jednak pióro to jeszcze nie teraz i najlepiej takie specjalne, do nauki pisania, zeszyty mają być w kolorową linię i kratkę, a na zakupy plastyczne to może się całą klasą zrzucimy i jedna z aktywnych mam lub dynamicznych tatusiów zakupi hurtowo dla całej klasy w internecie, gdzie często znacznie taniej a różnorodność podobna i jakość niczego sobie.

Dziecięca fotosynteza

Doświadczone mamy wiedzą już, że stan stroju galowego należy sprawdzić na kilka dni przed rozpoczęciem roku szkolnego, gdyż nie wiadomo jakim cudem spodnie, które były w sam raz na rozdaniu świadectw nagle robią się zdecydowanie zbyt krótkie, a koszula zupełnie nie jest już z długimi rękawami. Może za dużo jedzą w lecie? Słońce i woda robią swoje i jeśli nie ma „spadków” po starszym rodzeństwie czy znajomych czekają nas kolejne wydatki. Choć ciężko kupować „na oko”, to jednak znając już nowy rozmiar naszej pociechy, czasem dobrze poszukać oferty 2 za 1 albo innych obniżek przy większej ilości odzieży, bo przecież jak wyrósł z długich spodni to zapewne ze wszystkich, zatem nie łudźmy się, że wystarczy nabyć jedną parę…

Pan tu nie stał!

A gdy już wszyscy dostaną swój plan lekcji, wychowawcy wręczą „listy wyprawkowe”, wielu rodziców szturmem naciera na sklepy w poszukiwaniu konkretnych produktów. Na szczęście co raz rzadziej spotyka się dantejskie sceny walki o ostatni blok czy farby, jednak kolejki przy kasach ciągle te same… O ile łatwiej, spokojniej i szybciej można zakupić potrzebne rzeczy nie wychodząc z domu. Dodatkowo, pobranie kodów rabatowych z internetu, np. z Picodi.com obniży wartość zamówienia nawet o kilkadziesiąt %! Dzięki czemu zaoszczędzimy pieniądze na kolejne zakupy, albo, wydając tę samą kwotę, zrobimy większe zakupy niż bez kodów rabatowych. Możliwość zwrotu bez podawania przyczyny zdecydowanie zmniejsza ryzyko nietrafionych zakupów. Dobrym pomysłem wydaje się zamówienie ciuchów w kilku rozmiarach, aby zabiegana latorośl (przecież dzieci są teraz bardzo zajęte!) mogła dobrać odpowiedni fason, krój i wymiar. Na spokojnie, z kubkiem ulubionej herbaty i jeszcze w korzystnych cenach, czegóż chcieć więcej?!

Nie oszukujmy się, niezależnie od promocji i tak wrzesień niesie ze sobą finansową katastrofę. Tym bardziej warto poszukać alternatywnych, ciekawych rozwiązań. Bo przecież poza stale rosnącą listą zakupów szkolnych, za małych ciuchów i butów, dochodzą jeszcze koszty zajęć dodatkowych i innych opłat związanych z początkiem roku szkolnego.

„Jesień idzie, nie ma na to rady…”

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Kinga Pukowska
Prezeska Fundacji Polekont - Istota Przywiązania. Wspiera rodziców w zakresie Rodzicielstwa Bliskości oraz Slow Parenting. Trenerka rozwoju osobistego, coach i mediatorka. Działa jako doula, doradczyni chustowa oraz specjalistka w zakresie żywienia. Żona i mama trójki dzieci w Edukacji Domowej. Swoje doświadczenia opisuje na blogu Pozytywy Edukacji.
Podyskutuj

Gdybym robiła remont generalny drugi raz, to…

Remont generalny to jest wyzwanie! Kto przeżył ten wie. Kto planuje, ten niedługo się dowie. Zwłaszcza jeśli zabieramy się za to pierwszy raz w życiu ;) Tak było w moim przypadku. Błędów oczywiście nie udało się uniknąć. Ale z efektu końcowego jestem zadowolona. Jeśli jesteś ciekawa na co dzisiaj zwróciłabym większą uwagę, to zapraszam do lektury artykułu!
  • Agnieszka Kumorek - 18/06/2019
kobieta i mężczyzna podczas remontu

Długo zabierałam się za opisanie naszej jesiennej „przygody”. W końcu minęło już pół roku odkąd wprowadziliśmy się do własnego mieszkania. Emocje opadły i mogłam na spokojnie pomyśleć nad tym, co zrobiliśmy dobrze, a co można było zrobić lepiej 😉

Bo z perspektywy czasu zmieniłabym kilka rzeczy, i…

…gdybym robiła remont generalny drugi raz, to…

Rezerwowałabym ekipę remontową dużo wcześniej

Wiedzieliśmy, że budowlańcy mają długie terminy oczekiwania, więc zaczęliśmy szukać ekipy (w naszym odczuciu) dużo wcześniej. Chcieliśmy, żeby remont zaczął się od września lub października, więc 3 miesiące wcześniej mąż obdzwaniał poleconych specjalistów.

Jak się okazało to już było za późno 😉 Ludzie z polecenia mieli zajęcie na pół roku do przodu, a nawet dłużej. Odpowiadali nam, że mogą przyjść, ale w grudniu…

Na szczęście nam jakoś się udało. Zapraszaliśmy kilka ekip i porównywaliśmy ich wyceny i nasze odczucia 😉 Remont generalny ruszył od końcówki września.

Moja rada: remont generalny, a nawet kupno mieszkania do remontu, warto zacząć od „zaklepania” dobrej ekipy.

Pamiętałabym, że ekipa to Twoi pracownicy a nie koledzy

Brzmi jak oczywista oczywistość. Klient płaci, klient wymaga. Ale kiedy ekipa ma tyle lat co ty, to można trochę o tym zapomnieć…a to niedobrze. „Koleżeńskie” relacje sprawdzały się, gdy wszystko szło dobrze.

Wiadomo jednak, że sielanka nie trwała cały czas i musieliśmy wyegzekwować oczywiste błędy, powiedzieć co nam się nie podoba, negocjować – wtedy rozmowa robiła się trudna.

Moja rada: warto zachować większy dystans z ekipą. Nie trzeba być bardzo oficjalnym, ale podział ma być jasny – zatrudniona osoba/fachowiec robi wszystko najlepiej jak się da, a zatrudniający wymaga i egzekwuje to, na co się umawialiście.

Przygotowałabym się wcześniej na to, że zgranie terminów i materiałów jest trudne 😉

Nie wiem do końca jak opisać ten punkt, bo jest bardzo obszerny. Przy remoncie dobrze mieć naprawdę mocnego skilla logistyki (albo mocne nerwy :P).

W umowie remontowej mieliśmy rozpisane etapy prac, co będzie potrzebne do ich realizacji itp. Nie mieliśmy gdzie trzymać materiałów, więc wszystko chcieliśmy załatwiać na bieżąco. No i się zaczęło… codzienne (a nawet częściej) wizyty w Castoramie, objazdówka po sklepach z drzwiami, wybór meblarza, który zrobi meble do kuchni na wymiar, dogadywanie się z terminem montowania paneli, ogarnięcie elektryki…

Ja nie zdawałam sobie sprawy, że po pierwsze: nawet na coś o standardowych wymiarach czeka się tak długo, po drugie: każdą z tych rzeczy montują inne osoby (o zgrozo), które trzeba ze sobą zgrać, bo inaczej prace stoją…

Nawet jak to piszę, to biorę dwa głębokie oddechy, bo wszystko mi się przypomina 😉

Moja rada/rady: przygotować się psychicznie, że tak już po prostu jest. Załatwiać wszystko najwcześniej jak się da (w końcu niektórych rzeczy nie trzeba przechowywać, np. zgód na podłączenie trzeciej fazy :P). Jeśli ma się taką możliwość, to wziąć ekipę, która zajmie się kilkoma rodzajami prac lub kompleksowo wszystkim.

Dwa razy zastanowiłabym się nad robieniem projektu mieszkania

To już jest rzecz bardzo względna. Znam wiele osób, które zrobiły projekt, trzymały się go i dzięki temu zaoszczędziły sporo czasu i nerwów. My podeszliśmy do tematu zbyt spontanicznie. Zrobiliśmy projekt, podobał się nam… i na tym się skończyło 😉 Nie płaciliśmy za opcję z dokładnymi wymiarami… a przy rynku wtórnym niestety co chwilkę wychodziły nowe kwestie pod tytułem „tego się tak nie da zrobić”. To wystająca rurka, to ściana nie-nośna, ale z żelbetonu 😉 , to drzwi, które były 70, ale nowe 70 już nie pasują, konieczność zrobienia podwieszanego sufitu lub ściana, która musi pójść pod innym kątem, bo „coś tam”.

Sporo rzeczy musieliśmy modyfikować/zmieniać w trakcie.

Moja rada: robić projekt od A do Z, nie bać się dopłacić za dokładne wymiary itd. Inaczej może się okazać, że z niego po prostu nie skorzystamy 😉

Na koniec podsumuję, co w moim odczuciu zrobiliśmy dobrze (taki optymistyczny akcent) 🙂

  • wszystko było zapisane w umowach i na wszystko – WSZYSTKO – braliśmy pisemne zgody, dzięki czemu uniknęliśmy kilku mało przyjemnych sytuacji;
  • przed remontem, w trakcie i po poprosiliśmy znajomego, który zna się na budowniczych kwestiach i który powiedział nam: na co mamy zwrócić uwagę, co jest zrobione super, a do czego ekipa ewidentnie się nie przyłożyła;
  • nie kupowaliśmy najtańszych materiałów, dużo czasu poświęcaliśmy na porównywaniu stosunku ceny do jakości produktów – dzięki czemu z większości jesteśmy bardzo zadowoleni;
  • poinformowaliśmy wcześniej sąsiadów o planowanym remoncie, wywiesiliśmy też kartkę, że „przepraszamy za niedogodności” i dbaliśmy, żeby na korytarzu każdego dnia był porządek a prace nie przedłużały się do późnego wieczoru;
  • prawie codziennie byliśmy w mieszkaniu, żeby zobaczyć postępy prac, dzięki czemu na bieżąco mogliśmy ustalać z ekipą co jest ok, a co chcemy zmienić. Przy rynku wtórnym okazało się to bardzo ważne – wychodziło mnóstwo rzeczy, które zmuszały nas do zmiany wcześniejszych planów.

Remont generalny przeżyliśmy. W najbliższym czasie nie chcemy do tego wracać 😉 Wiemy już, że jest to bardzo czasochłonne zajęcie, które wymaga sporo cierpliwości.

Dzisiaj siedzimy w naszym salonie i wspominamy to wszystko z uśmiechem 🙂
Tobie też tego życzę. Powodzenia!

Zdjęcie artykułu: źródło 123rf.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kumorek
Jestem osobą, która nie potrafi się nudzić. Lubię różnorodność, dlatego skończyłam studia łączące zajęcia humanistyczne, graficzne i informatyczne. Odpoczywam podczas długich spacerów, a znajomi wiedzą, że dobrej herbaty w miłym towarzystwie nigdy nie odmówię.

Dlaczego hurtownia torebek jest idealnym miejscem na zakupy?

Każda kobieta ma w swojej szafie przynajmniej kilka torebek. To nie tylko piękny, ale też niezwykle praktyczny element garderoby. Pozwala mieć przy sobie najpotrzebniejsze przedmioty, a przy okazji prezentować się bardzo szykownie. To połączenie estetyki i funkcjonalności sprawia, że moda na torebki nie przemija. Zmieniają się tylko gusta i fasony, które są obecnie na topie. Dlatego warto znaleźć miejsce, w którym wybór będzie jak najbardziej szeroki.
  • Alicja Zielińska - 18/06/2019

Hurtownia torebek – idealne miejsce na zakupy

Poszukiwanie idealnej torebki to długi proces. Wiele osób udaje się najpierw do małych lokalnych sklepików, gdzie niestety wybór jest niewielki. Potem ich uwagę przyciągają popularne sieciówki odzieżowe, w których pojawiają się torebki, lecz zazwyczaj są wykonane z materiałów słabej jakości i szybko ulegają zniszczeniu.

Jeśli kobiecie zależy na tym, aby zakupiony przedmiot nie tylko prezentował się dobrze w chwili zakupu, ale też po długim czasie użytkowania, powinna zdecydować się na torebkę wykonaną z wysokiej klasy materiałów. Dobrym miejscem na zakupy będzie hurtownia torebek skórzanych. Takie miejsce oferuje szeroki wybór galanterii i pozwala mieć pewność, że dokonujemy zakupów u specjalisty w danej branży.

Torebki skórzane – niezawodne od lat

Skóra kojarzy się z elegancją, luksusem i wysoką jakością. Nic dziwnego: jest materiałem niezwykle trwałym, który nawet po wielu latach użytkowania wygląda dobrze i jest podatny na zabiegi odświeżające. Skóra sprawia, że torebka jest wygodna i dobrze się prezentuje, podkreślając styl swojej właścicielki i zapewniając komfort użytkowania. Sugeruje też dbałość o szczegóły i może służyć przez wiele lat, dzięki czemu stanowi ekonomiczne rozwiązanie. Oszczędność, estetyka i trwałość: skórzane torebki posiadają wszystkie te zalety.

Fasony, kształty, kolory

Każdy sklep z torebkami oferuje przynajmniej kilka różnych fasonów torebek. Hurtownia torebek oferuje ich jeszcze więcej, dlatego każda kobieta znajdzie w niej torebkę pasującą do jej stylu. Listonoszki, kuferki, plecaczki, shopperbagi, kopertówki, torebki klasyczne… jest mnóstwo możliwości wyboru. W zależności od potrzeb można zdecydować się na większy rozmiar, który pomieści zakupy, potrzebne dokumenty albo urządzenia elektroniczne, lub niewielką torebkę, mającą służyć jako estetyczny dodatek do stroju wieczorowego.

Młode, energiczne kobiety często stawiają na wygodę, decydując się na plecaczki i listonoszki, w których szybko mogą znaleźć potrzebne przedmioty. Dostępne fasony występują w kilku wersjach kolorystycznych, co jest kolejnym udogodnieniem dla klientek, które poszukują czegoś wyjątkowego dla siebie. Ponieważ torebka towarzyszy kobietom na co dzień, po prostu musi się podobać i odpowiadać gustowi właścicielki.

Taki zakup zdecydowanie podnosi komfort użytkowania przedmiotu i poprawia samopoczucie. Stanowi znakomity sposób na wyrażenie swojego stylu i dopełnienie looku oraz praktyczne rozwiązanie dla kobiet, które lubią mieć pod ręką najważniejsze przedmioty – telefon, ulubioną książkę lub kosmetyczkę.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Alicja Zielińska
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail